Okładka książki - Czerwona nić

Czerwona nić


Ocena: 5 (6 głosów)

Jedna nić. Dwa dzieciństwa. Trzydzieści lat milczenia

W latach dziewięćdziesiątych w Foluszu zamordowano dwoje dzieci. Z miejsca zbrodni zniknął sandał dziewczynki, obok chłopca leżała piłeczka. Mordercy nigdy nie złapano.

Trzy dekady później na Suwalszczyznę przyjeżdża Ruta - policjantka, która po przerwie wraca do służby. Chce odpocząć od przeszłości i zamieszkać na tych terenach.

Na strychu jednego z domów znajduje pudełko, a w nim dziewczęcy but przewiązany czerwoną nitką. Wraz z młodym posterunkowym odkrywa historię, którą pamiętały już tylko zakurzone akta.

Rozpoczynające się śledztwo sięga dalej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać - w głąb lasu, w ludzkie milczenie, w winę sprzed lat. A to, co miało chronić, staje się dowodem.

Informacje dodatkowe o Czerwona nić:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383437286
Liczba stron: 336

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Czerwona nić

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Czerwona nić - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗝𝗲𝗱𝗲𝗻 𝗯𝘂𝗰𝗶𝗸

Twórczość Agnieszki Jeż lubię za to, że potrafi opowiadać historie, które wciągają, ale nie przytłaczają. Zostaje po nich emocja, jakaś myśl, czasem obraz miejsca, który trudno wyrzucić z głowy. Nowa powieść autorki"𝘊𝘻𝘦𝘳𝘸𝘰𝘯𝘢 𝘯𝘪ć" to kryminał, którego punktem wyjścia jest zbrodnia sprzed lat. Akcja dzieje się na pograniczu, gdzie polskie i litewskie wpływy przenikają się naturalnie, a śledztwo splata się z opowieściami o dawnych wierzeniach i ludowej magii. W tej przestrzeni lasów, jezior i łąk przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem, raczej czymś, co wciąż wpływa na teraźniejszość. Jak sama autorka twierdzi, pomysł na tę książkę dojrzewał w niej długo. Wróciła do sprawy, o której czytała lata temu, a potem do miejsc znanych z dzieciństwa na Suwalszczyźnie i do Litwy, którą poznawała jeszcze w czasach szkolnych, szukając śladów rodzinnej historii. Z tego połączenia doświadczeń powoli wyłoniła się opowieść, w której kryminał miesza się z reportażowym spojrzeniem i elementami dawnych wierzeń. W centrum historii stoi Ruta, policjantka z Sulejówka, która trafia do małej miejscowości na Suwalszczyźnie. Jej imię, związane z litewską częścią rodzinnych korzeni, szybko okazuje się czymś więcej niż tylko szczegółem. Prowadzi ją przez śledztwo, ale też przez pytania o własną tożsamość i przeszłość.

W latach dziewięćdziesiątych w Foluszu zamordowano dwoje dzieci. Z miejsca zbrodni zniknął sandał dziewczynki, a obok chłopca leżała piłeczka. Mordercy nigdy nie złapano. Prawdy po latach nie udało się odkryć nawet archiwum X. Rodzice dzieci już nie żyją, więc nie ma komu dociekać prawdy i sprawiedliwości.

Współcześnie na Suwalszczyźnie, w Rutce Tartaku, pojawia się Ruta, policjantka, która po dość długiej przerwie wraca do służby. Chce odpocząć od przeszłości i zacząć wszystko od nowa, dlatego decyduje się zamieszkać w tych stronach, które wydają się jej spokojne. Dla zabicia czasu przegląda stare akta sprzed lat. Niewyjaśniona zbrodnia popełniona na dwójce małych dzieci od razu przykuwa jej uwagę. Analizuje każdy szczegół i dopatruje się wielu zaniedbań w ówcześnie prowadzonym śledztwie. Za niespełna cztery miesiące minie trzydzieści lat i sprawa ulegnie przedawnieniu, dawny kochanek, a dziś jej szef, nie jest zadowolony z jej grzebania w przeszłości. Według niego element zadośćuczynienia dawno odpadł, została tylko czysta sprawiedliwość i presja czasu. Dla niego ta sprawa jest jak śmierdzące jajo, z małym prawdopodobieństwem wykrycia lub wręcz bliskim zeru.

Ruta zdawała sobie sprawę, o co chodzi Krynickiemu, o jak najmniej kłopotów i przede wszystkim o święty spokój, bez żadnego rozgłosu. Górę wzięły emocje i bardzo zapędził się w swoich wywodach. Dociekliwość podwładnej kładł na karb jej osobistych problemów i wieku. Minęło przecież trzydzieści lat, a w pracy policji to już prehistoria. Nie udało się tej sprawy rozwiązać wcześniej, to dlaczego teraz miałoby być inaczej. Zwłaszcza że trafiło to na kogoś takiego jak Ruta. Policjantkę z odzysku, po wielu latach przerwy zawodowej w policji. Czy taka reaktywowana policjantka miałaby sobie z tym poradzić?

Im dłużej Ruta tu przebywa, tym bardziej podoba się jej to miejsce i zaczyna planować dłuższy pobyt. Szuka więc domu, w którym mogłaby się zadomowić. Jej wybór pada na stary domek, w którym niegdyś mieszkała babka zwana przez wszystkich szeptuchą. Ponieważ właścicielka nie pozostawiła spadkobierców, nieruchomość obecnie należy do gminy.

Podczas oglądania i porządkowania starego domu Ruta zagląda na strych, gdzie natrafia na pudełko. W środku znajduje dziewczęcy but przewiązany czerwoną nitką. Policjantka jest zaskoczona znaleziskiem, bo nie rozumie, co ten dziecięcy but robił w domu szeptuchy. W jej głowie pojawia się irracjonalna myśl, czy ta kobieta mogła zamordować dzieci. Przecież wiejska szeptucha kojarzy się raczej z kimś dobrym, życzliwym, pomagającym ludziom. Jaki miałaby mieć powód, by dopuścić się tak makabrycznej zbrodni. To wszystko nie układa się w logiczną całość. Znaleziony bucik dziecka jest powodem do wznowienia śledztwa. Krynicki nie jest tym zachwycony, czego nawet nie ukrywa. Skoro drugi bucik zamordowanego przed laty dziecka został odnaleziony na strychu tamtego domu, nie pozostawiło mu to wyboru. Nieustannie naprzykrza się Rucie i czegoś od niej oczekuje, choć ona nie chce mieć z nim nic wspólnego.

Obrazy z akt sprawy przewijały się wciąż w głowie Rury. Była zdrętwiała, przeżywała tę sprawę także fizycznie. Skakanka, figi, piłeczka kauczukowa i do wczoraj jeden sandał, tyle zostało po rodzeństwie Pakułów. W tamtych czasach nie robiono testów DNA. Żadne z dzieci nie miało obrażeń typowych dla tych, które powstają podczas obrony. Otarć, zadrapań, naskórka spod paznokci, wyrwanych włosów. Nic. Jeśli w aktach zawarta jest prawda. Czyżby śmierć dzieci miała znajomą twarz?
Ruta bardzo chciałaby dociec prawdy i dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się wtedy. Kim był morderca, dlaczego szeptucha ukryła jeden bucik. I wreszcie dlaczego to właśnie jej przypadło wyjaśnienie morderstwa sprzed lat. Przeznaczenie?

Policjantka ma wrażenie, że każdy tu coś wie, coś słyszał, ale niechętnie o tym rozmawia. Minęło już tyle czasu, ale wieś nadal pamięta tamtą sprawę. Najtrudniej szukać w miejscu, gdzie wszyscy się znają. No chyba że istnieje jakiś konflikt. Najwięcej emocji w Rucie budziła babka, szeptucha i jej zapiski, które trudno było jej rozszyfrować. Czyżby babka coś wiedziała? Co but zamordowanej dziewczynki robił w jej domu, w skrzyni na strychu? Przewiązany czerwoną nitką, schowany przed wszystkimi. Kogo chroniła? Jak mogła spokojnie spać, trzymając taką tajemnicę w domu?

Bardzo podobało mi się, jak Agnieszka Jeż wykreowała postać Ruty. Kobiety, która wyróżnia się dojrzałością i życiową świadomością. W wieku czterdziestu sześciu lat podejmuje odważną decyzję o zmianie swojego życia, rezygnując z małżeństwa, które nie daje jej satysfakcji i w którym coraz wyraźniej widzi obojętność oraz ukryte zdrady. Nie kieruje się emocjami, lecz spokojną analizą sytuacji i potrzebą odzyskania wpływu na własne życie. Jest osobą pragmatyczną, konsekwentną i zdyscyplinowaną, przyzwyczajoną do porządku oraz logicznego myślenia. Nowe miejsce pracy traktuje jako szansę na zawodowy reset, choć nie wiąże z nim większych oczekiwań. Wierzy, że trafia do świata spokojnego i pozbawionego większych wyzwań. Szybko jednak okazuje się, że pod powierzchnią pozornego spokoju kryje się niewyjaśniona zbrodnia sprzed lat. To właśnie ona uruchamia w Rutcie determinację i zawodową dociekliwość, pokazując, że pod jej opanowaną powierzchownością kryje się policjantka, która nie odpuszcza, dopóki nie dotrze do prawdy.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie nie tylko sama historia opisana przez autorkę, ale również malownicze i nastrojowe opisy okolicy, w której rozgrywa się akcja powieści. To miejsce emanuje spokojem przywodzącym na myśl świat Kochanowskiego, a jednocześnie niesie w sobie ciężar dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Ziemia tych terenów została bowiem naznaczona bólem, wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk i zachowała pamięć swojej burzliwej historii.

Autorka zachwyciła mnie opisami piękna przyrody stworzonej wyłącznie przez naturę, bez ingerencji człowieka. W tym obrazie szczególnie wybrzmiewa myśl, że prawda najlepiej czuje się w ciszy. Pojawia się też poruszające zdanie: „𝘡𝘪𝘦𝘮𝘪𝘢 𝘱𝘢𝘮𝘪ę𝘵𝘢, 𝘢 𝘸𝘰𝘥𝘢 𝘯𝘪𝘦𝘴𝘪𝘦 𝘸𝘴𝘱𝘰𝘮𝘯𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢”. To właśnie woda zabrała kauczukową piłeczkę, a ziemia zachowała ślad tego, co wydarzyło się na Uroczysku.

Wspomnienia unoszą się więc między żywiołami, choć ich znaczenie wciąż pozostaje nieodkryte. Na razie to tajemnica, która nie daje spokoju. Pozostaje pytanie, czy szeptucha znała odpowiedź i czy to ona strzegła klucza do prawdy. Tu nie było dobrego rozwiązania. Strasznie splątana była ta historia sprzed lat, jak czerwona nitka zawiązana na sandale. Czy sprawiedliwości stanie się zadość, a dzieci będą mogły spoczywać w spokoju?

"𝘊𝘻𝘦𝘳𝘸𝘰𝘯𝘢 𝘯𝘪ć" to kryminał, który od początku czytałam z poczuciem, że nie dostaję tylko historii o zbrodni, ale coś znacznie bardziej złożonego, opartego na prawdziwych wydarzeniach i ludzkich emocjach, które nigdy nie są czarno białe. Ta książka mocno łączy w sobie wątek śledztwa z rozbudowanym tłem obyczajowym, co sprawia, że nie da się jej zamknąć wyłącznie w ramach klasycznego kryminału.

Z mojego punktu widzenia najbardziej uderzające było to, jak bardzo ta historia opiera się na ludziach, a nie tylko na samej zagadce. Zbrodnia nie jest tu jedynie punktem wyjścia, ale czymś, co wpływa na całe życie bohaterów, ich relacje, wybory i to, co próbują przed sobą ukryć. Czułam, że autorka nie prowadzi mnie tylko przez kolejne etapy śledztwa, ale także przez emocjonalne konsekwencje tego, co się wydarzyło.

Bardzo mocnym atutem powieści jest warstwa obyczajowa. Relacje rodzinne, skomplikowane więzi, niewypowiedziane żale i tajemnice, które z biegiem lat tylko się pogłębiają. To wszystko sprawia, że historia staje się bliższa, bardziej wiarygodna i jednocześnie trudniejsza emocjonalnie. Miałam wrażenie, że w tej książce każdy coś ukrywa, nawet jeśli nie zawsze jest to coś oczywistego.

Samo śledztwo prowadzone jest spokojnym, momentami wręcz cierpliwym rytmem. Nie ma tu przesadnej sensacyjności, raczej stopniowe odkrywanie faktów, które powoli układają się w pełniejszy obraz. To podejście bardzo mi odpowiadało, bo pozwalało skupić się nie tylko na pytaniu kto i dlaczego, ale też na tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość.

Jako czytelniczka szczególnie doceniłam to, że inspiracja prawdziwą zbrodnią nadaje całej historii dodatkową wagę. Świadomość, że takie wydarzenia mogły mieć miejsce naprawdę, sprawia, że emocje są bardziej intensywne, a refleksje dłużej zostają w głowie. To nie jest kryminał, który kończy się wraz z ostatnią stroną.

"𝘊𝘻𝘦𝘳𝘸𝘰𝘯𝘢 𝘯𝘪ć" zostawiła mnie z poczuciem, że pewne zdarzenia nigdy nie są tylko jednorazowym epizodem. One rozciągają się na lata, wpływają na kolejne pokolenia i splatają ludzi w sposób, którego nie da się łatwo przerwać. I właśnie ta myśl towarzyszyła mi najdłużej po zakończeniu lektury.

„𝘊𝘪𝘦ń 𝘰𝘫𝘤𝘢, 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘥ł𝘶ż𝘴𝘻𝘺 𝘰𝘥 𝘤𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘥𝘻𝘪𝘦𝘤𝘬𝘢. 𝘕𝘪𝘦 𝘮𝘢𝘮𝘺 𝘸ł𝘢𝘥𝘻𝘺 𝘯𝘢𝘥 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘻ł𝘰ś𝘤𝘪ą, 𝘢𝘭𝘦 𝘮𝘰ż𝘦𝘮𝘺 𝘫𝘢 𝘰𝘱𝘪𝘴𝘢ć 𝘪… 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪ć 𝘸 𝘴𝘱𝘰𝘬𝘰𝘫𝘶”.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2026-04-12,


✨️Kto i za co pokocha?

Tę książkę pokocha każdy, kto lubi koncepcję po tropach do celu, tak, po tropach, to nie jest literówka. Ta historia nie jest dynamiczna, tu wszystko dzieje się bardzo konsekwentnie, ale raczej w wolniejszym tempie. Absolutnie w tym wypadku nie jest to wadą, bo autorka zadbała o to, aby czytelnik się nie nudził. To pierwszy tom serii z Ruta Rosieńską, której portret oraz wątek obyczajowy zostały świetnie nakreślone i cieszę się, że to właśnie ona będzie przewodzić tej serii.


Miłością zapałają ci, którzy lubią w thrillerach motyw tajemnic sprzed lat oraz wznawiania śledztwa. A w tej historii przeszłość powraca z przytupem.


Pokochasz za klimat życia w małej społeczności. Chwilami miałam wrażenie, że jej hermetyczność aż mnie dusi. Pokochasz, jeśli lubisz motyw szeptuch, rodzinnych sekretów, starych domów i nierozwiązanych spraw.


✨️Czy ja pokochałam?

Tak! Z chęcią przeczytam kolejny tom. Bardzo podobało mi się dochodzenie po nitce do kłębka (a dokładnie, czerwonej nici) oraz to, jak autorka zgrabnie połączyła wątki i postaci. Ta historia mnie wciągnęła, zaangażowała, sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Podobał mi się również wątek samej Ruty — kobiety dojrzałej, inteligentnej, która postanowiła, wracając do zawodowych korzeni, zacząć wszystko od nowa. Pokochałam tę książkę też za to, że zostawiła po sobie emocje i poczucie, że trafiłam na naprawdę świetną lekturę.


✨️Czy polecam?

Polecam i to jak! Spodoba się szczególnie tym, którzy lubią połączenie thrillera, policyjnego śledztwa i wątków obyczajowych. Nie jest to książka, której brutalno*ść wychodzi z każdej strony. To książka, która sprawia, że tragiczna historia sprzed lat cały czas wisi w powietrzu, stale utrzymując czytelnika w niepokoju.


✨️O czym jest?

W latach dziewięćdziesiątych w Foluszu dochodzi do brutalnego morde*stwa dwojga dzieci. Sprawca zniknął bez śladu, a na miejscu zbrodni pozostał jedynie but dziewczynki i piłeczka chłopca. 

Na Suwalszczyznę przyjeżdża Ruta, policjantka, która po wielu latach pracy w urzędzie, decyduje się powrócić do służby.Kobieta na strychu jednego z domów odnajduje dziewczęcy bucik przewiązany czerwoną nitką. Ruta postanawia ponownie otworzyć śledztwo i rozwiązać sprawę zamor*owanego rodzeństwa. Co wspólnego ze zbrodnią ma szeptucha, w której domu znaleziono but? Czy winny jest ktoś z lokalsów? A może za zbrodnią stoi przypadkowa osoba, która trzydzieści lat temu zawitała do miasteczka?

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-03-05, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,

Premiera 11/03/2026

 

Wow!

To była bardzo dobra książka. 

Rzadko czytam kryminały czy thrillery, w tym przypadku skusiłam się przez wzgląd na autorkę, twórczość Agnieszki znam z innych gatunków literackich i bardzo je sobie cenię. 

Tutaj także się nie zawiodłam.

*

Ruta Rosieńska po dłuższej przerwie wraca do służby w policji. Otrzymała przydział w posterunku w Rutce-Tartaku. Liczy na to, że będzie to cicha praca na końcu świata. W jej życiu nie układa się najlepiej, ma nadzieję, że to właśnie na Suwalszczyźnie uda jej się ułożyć życie na nowo i znaleźć tu upragniony spokój. 

 

Przeglądając stare akta trafia na niewyjaśnioną sprawę zabójstwa dwójki dzieci. Wydarzyło się to w latach dziewięćdziesiątych w Foluszu. Obok ciała chłopca znaleziono kauczukową piłeczkę, natomiast u dziewczynki brakowało jednego bucika. Sprawcy nie udało się znaleźć. 

 

Podczas oględzin jednego ze starych domów na sprzedaż, trafia na strych, gdzie niechcący odnajduje tajemnicze pudełko a w nim.. dziewczęcy sandałek przewiązany czerwoną nicią.

Czy jest to bucik zabrany z miejsca zbrodni? 

 

Wraz z młodym posterunkowym starają się rozwiązać zagadkę. Rozpoczynają śledztwo, choć świadków i osób pamiętających tamtą tragedię sprzed 30 lat, jest niewiele. 

Czy uda im się trafić na trop mordercy? Czy ten jeszcze w ogóle żyje?

*

Książka mocno trzyma w napięciu. 

Szczególnie, że zostało tutaj poruszone morderstwo dwojga niewinnych dzieci. 

 

Folusz i okolice są bardzo mroczne i tajemnicze. Mieszka tam niewiele mieszkańców, a wokół chaty szeptuchy i lasu, gdzie doszło do zabójstwa, nie ma sąsiadów. Będąc świadkiem wypraw Ruty w tamte rejony, aż wytrzymywałam oddech ze strachu, co może ją tam spotkać. Ciężko było dojechać autem, nie było zasięgu i działy się tam podejrzane rzeczy, może to jakaś magia?

 

Bardzo cieszę się, że jest to pierwszy tom serii o Rucie Rosieńskiej, bo powiem szczerze, że bardzo ją polubiłam, chciałabym ją poznać bliżej, szczególnie, że nie zdradziła zbyt wielu rzeczy ze swojego życia.

A jeszcze ten młody posterunkowy Patryk... Taki niewinny, a coś czuję, że sprawdzi się tutaj powiedzenie "Cicha woda brzegi rwie". 

 

Bardzo polecam. Jestem oczarowana i nie mogę się doczekać 2 tomu!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-03-20, Ocena: 5, Przeczytałam,

Niespieszny kryminał, w którym równie ważne, co sama zagadka, jest miejsce zdarzeń i psychologiczna kreacja postaci odkrywającej siebie na nowo - to ulubione elementy fabularne Agnieszki Jeż, z których korzysta ponownie tworząc nową serię z Rutą Rosieńską, a jej tom pierwszy to właśnie "Czerwona nić". Ruta to czterdziestokilkuletnia kobieta, która symbolizuje całe pokolenie kobiet wychowanych jeszcze w zasadach społecznych jasno przypisujących tej płci stawianie innych przed samą siebie, ale doświadczających dorosłego życia w całkiem innej rzeczywistości - takiej, w której trzeba się nauczyć, że ja sama jestem równie ważna, co inni. I właśnie tak zaczyna się drugie życie Ruty - córka już studiuje, a ona uwalnia się z martwych relacji z mężem i rusza w spokojny kraniec Polski, do małej wioski pod Suwałkami, Rutki-Tartak. I to miejsce jest równie ważne, co ona sama. Napawa spokojem, ale też zaskakuje miksem kulturowym, religijnym, historią, która w tak pięknym, pełnym natury miejscu, zostawiła grube brzydkie blizny. I jedną z nich jest nadal niewyjaśniona zbrodnia z przeszłości popełniona na kilkuletnich dzieciach - ta sprawa zaraz się przedawni, ale przecież wymaga zamknięcia, uwolnienia tych zaklętych, czekających na rozjaśnienie sytuacji dusz. I tego podejmuje się Ruta - spokojnie i po cichu, tak, by nie zakłócać normalnego rytmu miejscowości, w której zamierza teraz żyć. To powieść bardzo spokojna, obyczajowa, w której wątek kryminalny to tak naprawdę przejmujący dramat pytający o grzechy przeszłości i ich ciężar, który później trzeba nieść. Dobry początek znajomości z Rutą, który daje nadzieję na więcej. 

Link do opinii

Wolicie mieszkać w dużym mieście, czy jednak wieś bądź małe miasteczko? Ja mieszkam w średniej wielkości mieście i dla mnie jest idealnie.

Suwalszczyzna, Folusz, lata dziewięćdziesiąte. Morderstwo dwójki dzieci wstrząsa okolicą. Dziewczynka została znaleziona tylko z jednym sandałkiem. Na miejscu zbrodni znaleziono też piłeczkę kauczukową, jaką wtedy często bawili się chłopcy.

Trzydzieści lat później Ruta Rosieńska zjawia się na małym posterunku w Rutce-Tartaku. Po dłuższej przerwie wraca do pracy w policji. Chce zacząć nowe życie, odpocząć od przeszłości i spokojnie doczekać emerytury.
Na strychu domu, który chciałaby kupić, znajduje pudełko. W środku jest dziewczęcy sandał przewiązany czerwoną nitką. W tym samym czasie młody posterunkowy porządkuje stare akta i trafia na akta sprawy morderstwa z Folusza.
Zostało tylko kilka miesięcy, nim sprawa się przedawni. Czy w tak krótkim czasie uda się Rucie trafić na nowy trop i znaleźć mordercę dzieci?

"Czerwona nić" to wciągająca historia w małomiasteczkowym klimacie. Ruta jest kobietą w średnim wieku, która miała dość stagnacji, byle jakiego życia. Rozstała się z mężem i przeprowadziła z Sulejówka na Suwalszczyznę. Poznajmy ją powoli, autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikiem przeszłość kobiety. Czasami przeszkadzało mi, że autorka mocno skupiała się na Rucie i jej przemyśleniach, zamiast na akcji.

A akcja, jak to na takim posterunku bywa, toczy się powoli, swoim tempem. Śledztwo opiera się głównie na rozmowach z miejscowymi, którzy jeszcze mogą pamiętać dawną zbrodnię. Wydaje się, że trzydzieści lat wcześniej nikt do tych rozmów się nie przyłożył.

Sporą rolę w tej powieści odgrywa opuszczony, stary dom, w którym mieszkała zmarła niedawno tzw. babka, lokalna szeptucha. To w jej domu znaleziony został sandał zamordowanej dziewczynki. Można więc stwierdzić, że wiedziała więcej, niż kiedykolwiek powiedziała. Do tego dochodzą wierzenia ludowe, zioła i ich znaczenie.

"Czerwona nić" to kryminał, w którym emocje oraz lokalne opowieści i wierzenia grają główne role. Autora udowadnia, że nie trzeba epatować brutalnością i prowadzić szybką akcję, aby wciągnąć i porwać czytelnika. Ja jestem na tak i czekam na kolejną odsłonę tego nowe cyklu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2026-03-14, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2026,

To powieść, która nie epatuje brutalnością, nie goni za tanimi zwrotami akcji, ale konsekwentnie odsłania to, co ludzie przez lata chowali pod dywanem. Jeśli lubisz kryminały, które są tak samo o zbrodni, jak o pamięci, winie, milczeniu i próbie zaczęcia od nowa -- ,,Czerwona nić" jest bardzo dobrym wyborem. A kiedy zamkniesz książkę, być może jeszcze przez chwilę będziesz czuć pod palcami tę symboliczną nić, która łączy, krępuje, chroni i rani -- dokładnie tak, jak w życiu.

pełna recenzja: https://www.instagram.com/magicznyswiatksiazki/p/DWJKZkgDd0m/

Link do opinii
Avatar użytkownika - MartaP
MartaP
Przeczytane:2026-05-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytana,
Inne książki autora
Śmierć w skalnym lesie
Agnieszka Jeż0
Okładka ksiązki - Śmierć w skalnym lesie

Kiedyś Kiedy Anka poznaje Staszka, cieślę z Podhala, który przyjechał do jej rodzinnego miasta za pracą, od razu się w nim zakochuje. Niedługo potem zachodzi...

Nieuchronny zmierzch. Saga rodziny Polakowskich. Tom 3
Agnieszka Jeż0
Okładka ksiązki - Nieuchronny zmierzch. Saga rodziny Polakowskich. Tom 3

Ostatni tom Sagi Rodziny Polakowskich rozgrywa się na tle przemian zachodzących w powojennej, komunistycznej Polsce aż po początek dwudziestego pierwszego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy