Okładka książki - Dom zdrojowy Dulawka patronujemy

Dom zdrojowy Dulawka


Ocena: 5.17 (6 głosów)

Luksusowe sanatorium, dwie seniorki, natrętny adorator, a do tego trup...

Zofia Słoneczko - kobieta spokojna i dobroduszna, lecz z tendencją do wpadania w kłopoty.

Krystyna Pająk - jej kuzynka o żywiołowym temperamencie i rozrywkowym podejściu do życia.

Wspólny wyjazd miał być okazją do podreperowania zdrowia (dla tej pierwszej) oraz szansą na zdobycie nowych znajomości (dla tej drugiej)...

Kiedy w ekskluzywnym domu zdrojowym jeden z kuracjuszy nagle umiera, wszystko wskazuje na to, że właśnie Zosia miała z nim kontakt jako ostatnia. Dość burzliwy zresztą, co mogą potwierdzić świadkowie. Staje się zatem pierwszą z podejrzanych, choć ona sama niewiele pamięta oprócz tego, że spała. Chyba...

Spokojny turnus szybko zamienia się w serię coraz dziwniejszych wydarzeń.
A gdy w samym środku tego zamieszania pojawiają się Setka i Cięta, jedno jest pewne - spokój w Dulawce właśnie się skończył.

Czy przyjaciółki zdołają odkryć, kto w tym uzdrowisku postanowił sięgnąć po naprawdę radykalną terapię?

Informacje dodatkowe o Dom zdrojowy Dulawka:

Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-04-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368249675
Liczba stron: 256

Tagi: obyczajowe komedia

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Dom zdrojowy Dulawka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dom zdrojowy Dulawka

Avatar użytkownika - Awolusi
Awolusi
Przeczytane:2026-05-14, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czy to jest tak, że kiedy przychodzi jesień życia, to człowiek ma ochotę szaleć i pakować się w przygody? Komedie kryminale często pokazują, że seniorzy potrafią dawać czadu i wyciskać z oczu łzy. Śmiechu oczywiście. Dom zdrojowy Dulawka to jedna z tych książek, które chce się „tylko zacząć”, a potem nagle zamyka się ostatnią stronę i próbuje zapamiętać najlepsze teksty. Sprawa jest prosta: dwie seniorki, które różnią się temperamentami jak ogień i woda, jadą do luksusowego sanatorium. Jedna chce podreperować zdrowie, druga marzy o nowych znajomościach. Tymczasem na miejscu spokój kuracjuszy zakłóca śmierć, a bohaterki zostają wplątane w serię niefortunnych zdarzeń. Na dodatek Zofia staje się podejrzaną w sprawie! Zofia Słoneczko i jej kuzynka Krystyna Pająk nie mają sobie równych. Zofia należy do osób spokojnych, ale jakoś zawsze tak bywa, że wpadnie w kłopoty. Z kolei Krysia jest żywiołowa i wciąż ma wielki apetyt na życie. Pozostali kuracjusze to także kolekcja ciekawych i nietuzinkowych postaci. Wszyscy zebrani w jednym miejscu dają gwarancję na dobrą zabawę i sporą dawkę absurdów. No właśnie, komedia kryminalna w wykonaniu Agnieszki Płoszaj to esencja, bo zawiera w sobie tylko najsmakowitsze kąski: naprawdę ciekawą intrygę, zaskakujących i groteskowych bohaterów, komizm sytuacyjny, a do tego cięte dialogi. To prawdziwa skarbnica tak zwanych „złotych tekstów”. Uwielbiam takie książki i często wykorzystuję
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2026-04-27, Ocena: 5, Przeczytałam,

Muszę przyznać, że śmiałam się przy tej książce na głos, co sprawiło, że zarówno córka, jak i mąż od razu wyrazili chęć, by też po nią sięgnąć.
Dom zdrojowy skrywa wiele sekretów, a jego mieszkańcy i kuracjusze są niezwykle barwni każdy z nich ma własny charakter i wyjątkowe cechy. Gdy Zofia i Krystyna przyjeżdżają na turnus, nic nie zapowiada problemów, a już na pewno nikt nie spodziewa się trupa. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Zofia staje się podejrzaną. Wtedy do akcji wkraczają dobrze znane z poprzedniej książki autorki Setka i Cięta, które natychmiast przechodzą w tryb tropienia zagadki.
Nie martwcie się jednak, książkę można spokojnie czytać bez znajomości wcześniejszej części. To historia, która broni się sama i od pierwszych stron wciąga lekkim stylem oraz świetnym poczuciem humoru.
To co gwarantowane to dobry humor, cudowni bohaterzy z żywiołowymi charakterami, wielka miłość, pieniądze i przekręty. Bawiłam się przednio więc oceniam tę książkę 9/10 i czekam na kolejną :) bo coś mi się wydaje, że zawartość policyjnych termosów na to wskazuje :)

Link do opinii

Okładka książki jest matowa z wytłuszczeniami. Widzimy domek, który jest naszym domem wypoczynkowym. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim zobaczycie okładkę innej książki pisarki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Nie ma typowo rozdziałów, a każdy zaczyna się inicjałem, to taki inny sposób wyróżnienia.

Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, jak dotąd nie miałam okazji się zapoznać z jej twórczością. Zachęcona ciekawym opisem sięgnęłam po książkę i cieszę się, bo jestem naprawdę zadowolona! Czytało mi się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Niemalże płynęło się ze strony na stronę. Agnieszka Płoszaj ma doświadczone pióro, które nie zostawia przeszkód, utrudniające czytanie. Dom zdrojowy Dulawka ma oryginalną fabułę, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. A co więcej specyficzny humor sprawia, że...

Chcę się czytać i czytać. Momentami bywało tak, że nie chciałam się odrywać. Humor gra tu pierwsze skrzypce i nie raz miałam ogromną ochotę zaśmiać się w głos, a moja córeczka spała obok, więc musiałam się powstrzymywać. Nawet krwawa masakra wywołała uśmiech na mojej twarzy, ale to nie do końca w negatywnym słowa znaczeniu, bo... To pijawki. Tak, krew nie leje się tu strumieniami w taki sposób jakbyście mogli się spodziewać. Jest to naprawdę zabawna opowieść, coś na wzór komedii kryminalnych Alka Rogozińskiego. Jeśli każda książka autorki jest utrzymana w takim klimacie, to zdecydowanie muszę nadrobić zaległości!

Bohaterowie, czyli nasi kuracjusze? Bo chyba tak mogę ich nazwać, są bardzo specyficzni. Oczywiście dwie są głównymi bohaterkami, bo gdyby nie one to nie poznalibyśmy innych wczasowiczów w domu zdrojowym. Kobiety i mężczyźni, z różnych zawodów, o odmiennych charakterach tworzą mieszankę wybuchową, która jakby nie patrzeć, tworzy zgrabną całość! Nie będę rozpisywać się na ich temat, bo z recenzji wyszłaby niezła epopeja. Ale obiecuję, że nudy z nimi nie zaznacie. Jest kobietka, która nie gryzie się w język. Jest też mężczyzna, który wciąż szuka przygód, wiecie... TYCH przygód. Chwilami to przecierałam oczy ze zdumienia, ale prawda jest taka, że charakter przeważnie całe życie ma się podobny, więc nie chciałabym znać ich za młodu, kiedy mogli być jeszcze bardziej aktywni.

Akcja biegnie szybko, nie wlecze się. Nie ma tu zbędnych opisów, które tylko sztucznie zapychałoby tekst. Uważam, że warto po nią sięgnąć, jeśli szukacie czegoś lekkiego, przyjemnego, czegoś, co zapewni Wam garść dobrego humoru. Owszem, trup jest, ale nie ściele się gęsto. Nie ma dramatycznego rozlewu krwi i obrzydliwych fragmentów. Poprzez kontakt między innymi z naturą, nasi bohaterowie wiele doświadczają. Pamiętacie scenę z Pana Tadeusza z mrówkami? Tutaj są nie tylko pijawki, ale i mrówki. Nawet sowa się znalazła... ;) kto przeczyta książkę, będzie wiedział o co chodzi.

Zdecydowanie polecam Wam tę historię. Przeczytacie migiem, bo ma niewiele ponad dwieście pięćdziesiąt stron. A akcja mknie szybko, a za sprawą bohaterów doznań nie zabraknie. Bawiłam się wybornie i czuję się zaintrygowana piórem pisarki i jeśli będę mieć okazję, chętnie sięgnę po kolejne pozycje autorki. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ilonamik
ilonamik
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

"Dom Zdrojowy Dulawka" jest lekturą lekką i przyjemną, czyta się bardzo szybko. Nie zliczę, ile razy podczas lektury parsknęłam śmiechem, a przecież o to w komedii chodzi. Ale od początku - znacie jakieś stereotypowe, prześmiewcze opinie na temat tego, co dzieje się w sanatoriach? Tańce, hulańce, ploteczki i romanse? Kiedy Zosia Słoneczko wyjeżdża do Domu Zdrojowego Dulawka, nie podejrzewa nawet, ile z tych rzeczy przyjdzie jej obserwować i doświadczyć. Aby uchronić ją przed kłopotami, w które Zofia ma tendencje wpadać, mąż załatwił jej towarzystwo w postaci kuzynki Krystyny Pająk, która miała mieć Zosię na oku. Krysia i Zosia są jak ogień i woda. Zofia to kobieta ułożona, zamężna. Do sanatorium jedzie aby podreperować swoje zdrowie. Krystyna ma w planie jedynie korzystać z uroków życia, bez używania hamulca. Kiedy ginie jeden z kuracjuszy, nachalny adorator Zosi, Wacław, to właśnie spokojna Zofia pierwsza zostaje podejrzana o jego zamordowanie. Kilka razy bowiem rzuciła w jego kierunku groźby karalne. Kobieta prosi o pomoc dziennikarkę Magdalenę Setkę i Basię Ciętą (znane juz z innej ksiązki autorki pt. "Czarne szpilki Zuzanny"). Kiedy próbują razem wybronić Zosię, stają się świadkami coraz dziwniejszych wydarzeń, ponieważ w Dulawce może zdarzyć się wszystko, zwłaszcza że nie każdy jest tym, za kogo się podaje. Jakie tajemnice skrywają kuracjusze i kto naprawdę stoi za zabójstwo Wacława? Zachęcam do lektury tej przezabawnej historii. Myślę, że zakonczenie wielu z was zaskoczy. Mnie lekki styl pisania autorki oraz jej poczucie humoru bardzo przypadły do gustu. Cieszę się z pozostawionej przez autorkę na końcu książki otwartej furtki, która daje nadzieję na ponowne spotkanie Setki i Ciętej. 

Link do opinii

Zofia Słoneczko wpakowała się w nie lada kłopoty. Wraz z kuzynką, Krystyną wybrały się do ekskluzywnego domu zdrojowego by wypocząć i być może nawiązać nowe znajomości. Kiedy umiera jeden z kuracjuszy spokój i plany zostają zburzone, a Zofia, która swoje powiedziała była ostatnią osobą widzącą się ze zmarłym... Potrzebne posiłki i to na cito. Te nadchodzą, a wraz z nimi nowe kłopoty i czyżby nowe...trupy, tfu, tropy ??

 

Kryminał, który bawi. Językiem, sytuacjami i zawiłościami ludzkich relacji. Jedno jest pewne, nie podpisuj nigdy papierów bez uprzedniego ich przeczytania, zwłaszcza tego co małym druczkiem. 

Może się bowiem okazać,że właśnie zostałeś skazany na łaskę lub niełaskę właściciela sanatorium. I albo wyjdziesz z niego oskubany do ostatniego piórka, albo...cię wyniosą, nogami do przodu. 

Przezabawna historia niby kryminalna, chociaż ja nieustannie się śmiałam. Przyjaciółki, kochanki, żony, sanatoryjne miłości i przekręt, który śmierdzi na kilometr. A i wilk w owczej skórze się znajdzie oraz krwiożercze pijawki. Ach czegóż tu nie ma. Jest lekko, jest ciekawie, jest komicznie, jest...idealne na majówkę. Czytajcie. Polecam.

Link do opinii

Lubicie komedie kryminalne? Macie ulubionych autorów tego gatunku?

Zofia Słoneczko wraz z kuzynką Krystyną Pająk wyjeżdżają do ekskluzywnego domu zdrojowego Dulawka. Turnus nie przebiega jednak po ich myśli.
Do Zosi przyczepił się natrętny adorator, któremu ta w końcu na oczach innych kuracjuszy w dosadnych słowach daje do zrozumienia, żeby się odczepił.
Nic dziwnego więc, że kiedy adorator umiera, to Słoneczko staje się pierwszą podejrzaną. Chociaż ona ostatniego z nim spotkania nie pamięta. Na pomoc przyjeżdżają jej przyjaciółki Setka i Cięta. W ośrodku dochodzi do coraz dziwniejszych zdarzeń.

Czy przyjaciółkom uda się odkryć, co naprawdę dzieje się w domu zdrojowym?

Bardzo lubię sięgać po komedie kryminalne, ale z piórem Agnieszki Płoszaj spotykam się pierwszy raz. Myślę jednak, że nie ostatni.

"Dom zdrojowy Dulawka" czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Jest sporo akcji i humoru. Autorka trafiła w moje poczucie humoru. Wyszło lekko i zabawnie. Koloru fabułę dodają główne bohaterki, które są żywiołowe, energiczne i niestroniące od kłopotów. Pozostali kuracjusze również są różnorodni, zapadający w pamięć.

Luksusowe sanatorium i grupa seniorów to doskonały przepis na komedię kryminalną. Wątek kryminalny jest świetnie poprowadzony. Do końca nie miałam pojęcia, kto mógł zabić natrętnego adoratora. A po drodze pojawiły się kolejne trupy, ktoś też znika. Krew się leje i ogólnie dużo się dzieje. Nie ma czasu na nudę.

Ja już mam w planach poznać poprzednią książkę autorki, gdzie pojawia się Setka i Cięte. Połączenie dziennikarki i fryzjerki w detektywistyczny duet jest nietuzinkowym zabiegiem.

Link do opinii
Inne książki autora
Ogrodnik
Agnieszka Płoszaj0
Okładka ksiązki - Ogrodnik

Jak stworzyć powieść idealną? Należy połączyć wątki kryminalne, sensacyjne i romansowe. Po wyjściu cało z konfrontacji z Witoldem Dalesem i jego synem...

Czarodziejka
Agnieszka Płoszaj0
Okładka ksiązki - Czarodziejka

Łódzki półświatek, nielegalne interesy i mroczna tajemnica sprzed lat! Julia Bronicka nie jest grzeczną dwudziestolatką. Gdy jej przyjaciółka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy