Okładka książki - Dzikie łapy. Tom 1. Tajemnica fermy lisów

Dzikie łapy. Tom 1. Tajemnica fermy lisów



Tom 1 cyklu Tajemnica fermy lisów
Ocena: 6 (3 głosów)

Pierwszy tom poruszającej opowieści o przygodach lisów!

Lis Trym nie jest w stanie dorównać odwagą reszcie sfory - pozwala się poniżać wronom, unika konfliktów i bez sprzeciwu daje się wyręczać bliskim. Pewnego dnia między nim a bratem dochodzi do ostrej kłótni. Trym postanawia dowieść przed samym sobą samodzielności. Jego plan szybko obraca się wniwecz, gdy przypadkiem trafia na fermę lisów.

Na fermie Trym zaprzyjaźnia się z Lukasem, który odsłania przed nim ponurą codzienność życia w niewoli. Lukas nie zna innego świata, za to Trym nieustannie marzy o ucieczce i o tym, żeby pokazać przyjacielowi, jak piękny jest świat, którego nie przysłaniają kraty. Tylko czy wyrwanie się z pilnie strzeżonej fermy lisów jest w ogóle możliwe?

Informacje dodatkowe o Dzikie łapy. Tom 1. Tajemnica fermy lisów:

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788328178120
Liczba stron: 184
Tytuł oryginału: Ville Poter 1. Revefarmen

Tagi: komiksy

więcej

Kup książkę Dzikie łapy. Tom 1. Tajemnica fermy lisów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dzikie łapy. Tom 1. Tajemnica fermy lisów

Avatar użytkownika - katechetka
katechetka
Przeczytane:2026-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam,
Nie jest miłe ani łatwe życie w niewoli. Przekonał się o tym lis Trym, któremu zawsze wszyscy dokuczali, a który właśnie – niespodziewanym splotem zdarzeń – trafił na tajemniczą fermę. Dlaczego tajemniczą? Czytelnik komiksowej historyjki Dzikie łapy (pierwszy tom cyklu) po dotarciu do ostatniej strony już będzie wiedział, w czym tkwi Tajemnica fermy lisów. Trym zrozumiał, że szarpanie krat na nic się nie zda: ferma była dobrze zabezpieczona i całodobowo strzeżona – psy czuwały dzień i noc. Tymczasem, gdy żyjące na wolności lisy w końcu zauważyły przedłużającą się nieobecność Tryma, on sam, uwięziony za kratami, stawał się coraz smutniejszy. Tak bardzo tęsknił za lasem i rodziną. Po co w ogóle oddalał się od swojej norki? Przecież chciał tylko złapać tłuściutką kurę, a przy okazji udowodnić, że potrafi być samodzielny. Ukojenie przynosiła mu rozmowa z Lukasem, który, jako że nigdy nie żył na wolności, nie znał wyspy, lasu ani jeziora, nie wiedział też, co to trawa, kwiaty czy drzewa. Trym koniecznie chciał pokazać Lukasowi rozciągający się poza fermą piękny świat: króliki z długimi uszami, myszy z cienkimi ogonkami, łosie z okazałymi porożami i groźne niedźwiedzie. A tak w ogóle, to jak przyzwyczaić się do krat, kiedy na wolności czeka kochająca rodzina oraz ciepła norka? Czy uda się wyjść na zewnątrz i odnaleźć mamę Lukasa? No i czy czytelnik, który przewróci ostatnią kartkę, zrozumie, jak czuje się ten, kto

Lisy nie są zwierzętami lubianymi, szczególnie przez osoby, które hodują kury, ale to nie oznacza, że ktoś nie współczuje im życia w zamkniętych klatach w fermach zwierząt futerkowych.
Trym to lis płochliwy i mało odważny, jego przyjaciele są już poirytowani tym, że ciągle muszą mu pomagać i chcą, żeby wreszcie się zmienił, ale on nie potrafi tego zrobić. Głodny Trym po nieudanym polowaniu postanawia odwiedzić napotkany przypadkiem budynek w poszukiwaniu kur, niestety pechowo trafia na fermę lisów i zostaje uwięziony w klatce.
Mamy tutaj bardzo ciekawą historię o dwóch różnych lisach, Trym żyje sobie na wolności, korzysta z życia, zielonej trawy, przestrzeni i wolności, chociaż nie jest idealnie, to sam steruje swoim życiem. Lukas za to od urodzenia mieszka w zamknięciu, nie zna innego życia, rozmawia z listkiem, który przypadkiem wpadł mu dla klatki i boi się wyjścia no wolność. Jest to naprawdę smutne, że są zwierzęta, które od urodzenia trzymane są w klatkach tylko dla korzyści ludzi, tak przeżywają całe swoje życie, które i tak zakańczane jest za wcześnie.
Dostrzegam tutaj duży potencjał na naprawdę fantastyczną historię wielotomową o dwójce przyjaciół, którzy pomagają sobie wzajemnie w pokonywaniu swoich lęków. Można z tego komiksu wyciągnąć naprawdę wiele pięknych morałów do przegadania z naszymi dziećmi, na pewno warto porozmawiać o przyjaźni, jeżeli czujemy, że osoby wokół nas nie są nam życzliwe i ciągle im coś w nas nie pasuje, warto o tym z nimi porozmawiać. Nie warto zmieniać się dla kogoś i wchodzić w sztywne ramy zachowań akceptowalnych, nie każdy z nas jest bystry i ogarnięty na tyle, żeby sobie ze wszystkim dobrze radzić i być zawsze odważnym. Drugim ważnym tematem do poruszenia jest dbanie o zwierzęta i niekrzywdzenie ich, warto o tym rozmawiać i pokazywać dobre wzorce, ponieważ dzieci biorą przykład właśnie z nas dorosłych.
Na pewno będę wypatrywać kolejnej części z przygodami tej dwójki przyjaciół i jestem ciekawa, jak to wszystko się rozwinie i czy dadzą sobie radę na wolności.

Link do opinii

„Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów” to pierwszy tom poruszającej opowieści, która zostaje w sercu na długo po zamknięciu książki. Już od pierwszych stron wiedziałam, że trzymam w rękach coś wyjątkowego, bo to najpiękniej zilustrowany komiks, jaki widziałam. Rysunki są dopracowane, pełne emocji i detali, barwny są żywe i zróżnicowane, a ogromnym atutem są dodatkowe strony poświęcone szkicom głównych bohaterów, dzięki którym można podjąć próbę ich odzwierciedlenia. Ilustracje sprawiają, że jako czytelnicy możemy jeszcze lepiej poznać lisy, ich charaktery i emocje, które są bardzo dobrze oddane. 
Historia wciąga zarówno dzieci, jak i dorosłych. Wciągnęłam się w czytanie równie mocno jak moja córka, a rzadko zdarza się książka, która tak naturalnie łączy pokolenia. To opowieść o odwadze, ale też o lęku, o poszukiwaniu własnej drogi i o odkrywaniu, kim naprawdę się jest. Autor w piękny sposób pokazuję, że nie wszyscy muszą być głośni i odważni, jedne zwierzęta (tak jak ludzie) są nieśmiałe i wrażliwe, inne pewne siebie i śmiałe, a każda z tych postaw jest równie wartościowa. Duża siła położona jest tutaj również na ukazanie wartości rodzinnych i pokazanie, że to właśnie w rodzinie tkwi siła i najciekawsze wsparcie. 

Komiks porusza także bardzo ważne tematy związane z losem lisów na fermach zwierząt. W przystępny, ale niebanalny sposób uczy dzieci empatii i wrażliwości na cierpienie zwierząt, a jednocześnie pokazuje, jak ogromną wartością jest wolność. To lektura, która skłania do rozmów, refleksji i zadawania trudnych pytań, dokładnie takich, jakie warto poruszać z młodymi czytelnikami.„Tajemnica fermy lisów” to książka, do której z pewnością będziemy wracać z przyjemnością. Piękna wizualnie, mądra i pełna emocji, jednocześnie przekazująca ważne wartości bez przemocy. To idealny początek serii, która zapowiada się naprawdę wyjątkowo

Link do opinii
Inne książki autora
Wysoczyzna Drohiczyńska. Miniprzewodnik
Praca zbiorowa0
Okładka ksiązki - Wysoczyzna Drohiczyńska. Miniprzewodnik

Miniprzewodnik Wydawnictwa Bezdroża opisujący najważniejsze atrakcje turystyczne miasta bądź regionu. Poznasz historię miejsca, przeczytasz opisy atrakcji...

Dzieci zwierzat. 1001 fotofrafii
praca zbiorowa0
Okładka ksiązki - Dzieci zwierzat. 1001 fotofrafii

Gdy obserwujemy potomków różnych zwierząt domowych i dzikich, to przyglądamy im się z niedowierzaniem, czułością i radością. Z niedowierzaniem, dlatego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy