Okładka książki - Enchantra

Enchantra


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Gotowa czy nie - gra właśnie się rozpoczęła.

Po okrutnej śmierci matki Genevieve Grimm zostaje pozostawiona bez odpowiedzi i poczucia bezpieczeństwa. Gdy tajemniczy przyjaciel rodziny zaprasza ją do Włoch, dziewczyna widzi w tym szansę na odkrycie prawdy. Zamiast magii i obiecanego luksusu, otrzymuje coś zupełnie innego. Trafia do Enchantry - przeklętego pałacu pełnego iluzji, pokus i śmiertelnych sekretów. Już na progu wita ją Rowin Silver - arogancki, niebezpiecznie przystojny dziedzic posiadłości, który robi wszystko, by ją odprawić. Genevieve ignoruje ostrzeżenia i wkracza do środka tylko po to, by natychmiast zrozumieć swój błąd. Enchantra to labirynt marmuru i cierni, w którym toczy się bezlitosna gra. Zasady są proste: wygraj albo zgiń. Przegrani trafiają do piekła - i czekają na kolejną rozgrywkę. Aby przetrwać, Genevieve zawiera niebezpieczny układ z Rowinem. Mogą grać razem - pod warunkiem, że przekonają wszystkich, iż łączy ich prawdziwe uczucie. W świecie, gdzie każde kłamstwo może kosztować życie, a każdy krok prowadzi głębiej w pułapkę, granica między udawaniem a rzeczywistością zaczyna się zacierać. Bo w Enchantrze obowiązuje tylko jedna zasada - nigdy, przenigdy nie ufaj swojemu sercu.

Informacje dodatkowe o Enchantra:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384412435
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: Enchantra

Tagi: fantasy

więcej

Kup książkę Enchantra

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Enchantra - opinie o książce

Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2026-06-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

Kolejna śmiertelna rozgrywka i mnóstwo diabłów i demonów którzy starają się skusić swoimi propozycjami.

Jeśli czytaliście pierwszą część "Phantasma" to zapewne kojarzycie ten schemat, wtedy to poznaliśmy Ophelię, która wzięła udział w śmiertelnie niebezpiecznej grze.

Tym razem pierwsze skrzypce gra Vivi a więc siostra Ophelii. Vivi jest buntowniczką z natury i postanawia odkryć tajemnice swojej rodziny. W tym celu udaje się do Enchantry, jednak robi to w bardzo niefortunnym czasie. W czasie łowów.

Tu dostaniemy krwawe łowy, w których będzie musiała zmierzyć się z demonami. A że zabawę w łowy projektował sam diabeł to jak możecie się domyślać będzie ciekawie (choć nie aż tak jak w pierwszej części).

Tym razem mamy jednak większą ilość bohaterów drugoplanowych, z których każdy jest przedstawiony naprawdę ciekawie.

To co mi podobało się najbardziej to cięty język Vivi. Naprawdę czytając tę książkę bardzo często się uśmiechałam, a uszczypliwe uwagi były naprawdę mistrzowskie. Vivi jest zdecydowanie mistrzynią ciętej riposty.

Nie mogę tez zapomnieć o przepięknym wydaniu, z barwionymi brzegami i w twardej oprawie. Razem z pierwszą częścią te książki wyglądają przepięknie.

Moja ocena: 8/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-06-14,

 Gotowa czy nie – gra właśnie się rozpoczęła. 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


„Enchantra” już od pierwszego kontaktu z czytelnikiem zachwyca przepięknym wydaniem w twardej oprawie i barwionymi brzegami! 💜 Okładkowe sroki będą zachwycone. A oceniając samą fabułę, ja muszę przyznać, że jestem zadowolona z lektury 💫 Jeśli lubicie mroczne romantasy to z pewnością musicie zainteresować się tym tytułem.

 


✨Bo w Enchantrze obowiązuje tylko jedna zasada – nigdy, przenigdy nie ufaj swojemu sercu. ✨

 


💜 W „Enchantrze” główną rolę przejmuje Genevieve, siostra bohaterki znanej z „Phantasmy”. Autorka ponownie zabiera czytelnika do mrocznego, pełnego tajemnic świata, utrzymując klimat, który wyróżniał pierwszy tom serii. To historia nastawiona przede wszystkim na emocje, dynamiczną akcję i dobrą zabawę. Nasza główna bohaterka Genevieve staje przed decyzją, która może zaważyć na całym jej życiu. Jedyną szansą na bezpieczeństwo okazuje się małżeństwo z rozsądku z enigmatycznym Rowinem Silverem. Bohaterka od pierwszych stron wyróżnia się silnym charakterem, pewnością siebie i ciętym językiem, dzięki czemu trudno przejść obok niej obojętnie. 💜

 


Na tle tych mrocznych wydarzeń rozwija się relacja oparta na moim ulubionym motywie czyli enemies to lovers. Choć to uczucie między bohaterami pojawia się stosunkowo szybko, ich historia potrafi zaangażować emocjonalnie. Oboje muszą zmierzyć się nie tylko z zagrożeniami czyhającymi w turnieju, ale również z własnymi lękami, bolesną przeszłością i słabościami. To właśnie te wewnętrzne zmagania sprawiają, że ich przemiana wydaje się być wiarygodna. Nie brakuje także napięcia, wzajemnego przyciągania oraz opiekuńczości ze strony Rowina, który zrobi wszystko, by chronić Genevieve przed zagrożeniem. Ich dynamiczna relacja stanowi jeden z najmocniejszych elementów całej historii i skutecznie przyciąga uwagę aż do samego końca.

 

 

 

„Enchantra” to pełna magii, sekretów i romantycznego napięcia opowieść, która zapewnia świetną rozrywkę i sprawia, że trudno oderwać się od kolejnych rozdziałów. Przeklęty dwór, krwawe wyzwania i romans enemies to lovers, to wszystko składa się na naprawdę dobrą powieść z gatunku Romantasy. 💜✨

 

 

 

 

Link do opinii

Zakończenie „Phantasmy” pozostawiło mnie z jednym problemem, nie byłam gotowa opuszczać tego świata. To jeden z tych przypadków, kiedy po zamknięciu książki od razu ma się ochotę sięgnąć po więcej. Dlatego „Enchantra” była dokładnie tym, czego potrzebowałam, powrotem do mrocznej, fascynującej rzeczywistości pełnej magii, sekretów i niebezpiecznych gier.
Tym razem historia skupia się na Genevieve Grimm, która po tragicznej śmierci matki trafia do Enchantry, miejsca równie zachwycającego, co przerażającego. Przeklęty pałac pełen iluzji, tajemnic i śmiertelnych pułapek szybko staje się areną rozgrywki, w której stawką jest znacznie więcej niż zwycięstwo. Autorka stworzyła przestrzeń, która dosłownie ożywa na kartach powieści. Podczas lektury miałam wrażenie, jakbym sama przemierzała labirynt marmurowych korytarzy, nie wiedząc, co czai się za kolejnymi drzwiami. Ten mrok był wszechogarniający.

Ogromnie podobał mi się motyw gry, która nie wybacza błędów. Każde wyzwanie budowało napięcie i sprawiało, że trudno było odłożyć książkę choćby na chwilę. Nieustannie towarzyszyło mi poczucie niepewności, bo w Enchantrze nic nie jest oczywiste, a pozory potrafią być wyjątkowo zdradliwe. No kupiło mnie to okrutnie mocno! Uwielbiam 🥰 A na tym całym tle rozwija się relacja Genevieve i Rowina, która jest pełna iskier, wzajemnych prowokacji i niedopowiedzeń. Ich historia nie opiera się wyłącznie na romantycznym napięciu, ale także na stopniowym budowaniu zaufania w świecie, który nieustannie zachęca do zdrady. To właśnie ta dynamika sprawiła, że kibicowałam im od pierwszych stron.

„Enchantra” dostarczyła mi wszystkiego, czego oczekiwałam po powrocie do tego uniwersum: mrocznego klimatu, emocji, tajemnic i bohaterów, których los naprawdę obchodzi czytelnika. To książka, która wciąga w swoją grę od pierwszych rozdziałów i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury. A jeśli po „Phantasmie” również tęskniliście za tym światem, mogę zapewnić, że „Enchantra” doskonale wypełnia tę pustkę. No i te piękne wydanie! Musicie je mieć

Link do opinii
Avatar użytkownika - ilovebook26
ilovebook26
Przeczytane:2026-06-08, Ocena: 5, Przeczytałam,

Enchantra to miejsce, w którym co roku odbywają się łowy. Pomysł na grę jest świetny - to taka dorosła wersja zabawy w chowanego, tylko w znacznie brutalniejszym wydaniu. Rodzeństwo jest zmuszone brać udział w rozgrywce co roku, próbując wzajemnie się wyeliminować. Och, nie zapominajmy oczywiście o tym, że każdy z nich jest nieśmiertelny. Te same zasady, ci sami uczestnicy, ale tym razem wszystko się zmienia. W grze pojawia się Genevieve - jako żona jednego z graczy. To układ korzystny dla każdej ze stron: ona zyskuje szansę na przetrwanie, zwłaszcza, że nie ma innego wyboru, a on ma szansę w końcu się uwolnić. Zasady? Wygraj albo zgiń. Tylko czy to takie proste? Tam gdzie pojawia się diabeł, nie może zabraknąć intryg i ukrytych planów, prawda? 

Ta część podobała mi się nawet bardziej niż pierwszy tom. Historia wciąga od pierwszych stron. Wprawdzie klimat nie jest tu tak mroczny jak w Phantasmie, ale sama rozgrywka, w której albo walczą o przetrwanie albo starają się wyeliminować resztę, wypada znakomicie. Dodatkowo wszyscy uczestnicy są nieustannie obserwowani za pomocą luster, ponieważ ta rozgrywka ma zapewniać świetną zabawę widzą. Bardzo fajnie również pokazano czas pomiędzy poszczególnymi etapami gry. Kiedy rozpoczyna się polowanie, każdy jest gotowy zabić, ale w przerwach tworzą niemal kochającą się rodzinę. Niemal, bo jednak nie da się ukryć, że cała rodzina jest dosyć specyficzna.

Od początku nie brakuje napięcia i emocji. Wszyscy zakładają, że Genevieve będzie najłatwiejszym celem, ale czy rzeczywiście tak łatwo się jej pozbyć? Problem jest taki, że o ile reszta jest nieśmiertelna to ona niestety nie, więc dosłownie w jej przypadku to jest gra na śmierć i życie. To dodawało dodatkowych emocji. Trzeba przyznać, że dziewczyna ma raczej wyjątkowego pecha, żeby pojawić się w rezydencji właśnie w dniu, kiedy ta gra się rozpoczyna. Na szczęście, ma przy sobie pewnego obrońcę, choć również bardzo dobrze sobie radzi sama. Jednak 

 gdyby nie pomoc męża to już dawno byłaby martwa. Z drugiej to jego obowiązek, bo to właśnie on jest przyczyną jej obecności w grze. 

Nie brakuje krwi, niebezpieczeństw i intryg pewnego diabła. Jest też miejsce na rozterki oraz trudne decyzje. 

Im bliżej finału, tym więcej się dzieje i trudniej przewidzieć rozwój wydarzeń. W pewnym momencie pojawia się zwrot, który początkowo mnie rozczarował. Od razu pomyślałam, że jest to niesprawiedliwe i przewidywalne. Szybko jednak okazało się, że nie wszystko jest takie oczywiste, jak mogło się wydawać. A zakończenie? Bardzo mi się podobało. Pokazuje ogromne zaufanie, poświęcenie oraz silne uczucie. 

Genevieve i Rowin tworzą świetny duet. Polubiłam ich od samego początku. Ona jest bezpośrednia i pewna siebie, a on zaś tajemniczy i niezwykle intrygujący. Do samego końca nie byłam pewna jego intencji. Czy to będzie ten typ, który wbije żonie nóż w plecy? W końcu za wszelką chce wygrać, a jednocześnie, nie waha się zabić tego, kto grozi jego żonie. Im dalej, tym bardziej skomplikowana staje się odpowiedź na to pytanie. 

Ich relacja jest pełna napięcia i chemii, ale rozwija się stopniowo. W porównaniu z pierwszym tomem, jest tutaj znacznie mniej pikantnych scen. Najbardziej podobało mi się to, że bohaterzy ze sobą rozmawiają. Ich relacja nie opiera się na scenach intymnych, lecz na poznawaniu siebie, swoich historii i stopniowym budowaniu więzi. Tylko czy w tej grze jest miejsce na miłość?

To świetna kontynuacja, którą pochłonęłam błyskawicznie. Klimat, fabuła i bohaterowie tworzą udaną całość. Ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwszy tom i jestem bardzo ciekawa trzeciego tomu.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 6, Chcę przeczytać, Mam, Przeczytane 2026,

Uwaga mamy lekki spojler :D

Dzisiejsza recenzja dotyczy książki ,,Enchantra", czyli drugiego tomu serii ,,Wicked Games". Muszę podkreślić jeden fakt. Nie znam pierwszej części, czyli ,,Phantasma" historia Genevieve została poprowadzona według mnie na tyle samodzielnie, że można zanurzyć się w nią nawet bez znajomości pierwszej części. Oczywiście czytelnicy poprzedniej części dostrzegą więcej szczegółów i powiązań między bohaterami, ale sama opowieść broni się również jako osobna historia, pełna magii, tajemnic i niebezpiecznych gier. Nie ukrywam, że teraz chcę nadrobić zaległości i przeczytać pierwszą część.
Tym razem poznajemy bliżej Genevieve Grimm. Z informacji, jakie udało mi się ustalić to, jeśli ktoś czytał pierwszy tom, to wie, że poznajemy młodszą siostrę Ophelii. Genevieve przez całe życie funkcjonowała trochę w cieniu. Po śmierci matki i wydarzeniach z poprzedniej części czuje się jeszcze bardziej zagubiona. Kiedy więc dostaje szansę, by poznać sekrety związane z przeszłością swojej rodziny, rusza do Włoch. Liczy na odpowiedzi. Liczy na odkrycie prawdy. Liczy na odnalezienie miejsca, do którego naprawdę należy. Problem w tym, że miejscem, do którego trafia, jest Enchant Ra. I uwierzcie mi, to nie jest zwykły pałac. To przeklęta posiadłość, pełna iluzji, sekretów i niebezpieczeństw. Piękna, zachwycająca, a jednocześnie przerażająca. Taka, która najpierw kusi złotymi salami, marmurowymi korytarzami i obietnicą odkrycia tajemnicy, a chwilę później przypomina, że za każdą odpowiedź można zapłacić naprawdę wysoką cenę. Genevieve bardzo szybko przekonuje się, że znalazła się w miejscu, z którego nie da się tak po prostu wyjść. W Enchantrze trwa śmiertelna gra. Gra, w której stawką jest życie.
I właśnie tutaj pojawia się Rowin Silver. Powiem tylko tyle, że na początku megatrudno było mi go polubić. Jest arogancki, tajemniczy, opryskliwy i robi wszystko, by Genevieve trzymała się od niego z daleka. Ale wiadomo, jak to zwykle bywa w takich historiach. Im bardziej ktoś próbuje kogoś odstraszyć, tym bardziej wzbudza ciekawość. Ale czy coś było, jest między tą dwójką? Bardzo podobało mi się to, że Genevieve nie jest bohaterką, która czeka, aż ktoś ją uratuje. Popełnia błędy, a kto z nas ich nie popełnia? Czasami działa impulsywnie, phii, ja też :p pakuje się w kłopoty z zadziwiającą regularnością, no jak większość z nas, ale jednocześnie ma w sobie ogromną determinację i odwagę. Nawet kiedy wszystko wokół się rozpada, ona nadal szuka wyjścia i walczy o siebie.
No a co z samą grą? To właśnie ona sprawiła, że przez większość czasu nie miałam pojęcia, komu można ufać. Bohaterowie są zmuszeni do udziału w brutalnym polowaniu, organizowanym przez demoniczne siły. Każdy ma swoje sekrety, własne cele i powody, dla których ukrywa prawdę. W jednej chwili ktoś wydaje się sprzymierzeńcem, a kilka stron później zaczynasz się zastanawiać, czy właśnie nie przygotowuje cię do zdrady. Ogromnym atutem tej historii jest klimat. Autorka stworzyła miejsce, które wydaje się żyć własnym życiem. Każdy korytarz może prowadzić do kolejnej tajemnicy. Każde drzwi mogą skrywać coś, czego lepiej byłoby nie odkrywać. Podobało mi się również to, że obok romansu dostajemy historię o szukaniu własnej tożsamości. Genevieve nie tylko walczy o przetrwanie. Ona próbuje zrozumieć samą siebie. Dowiedzieć się, kim jest bez matki, bez rodzinnych oczekiwań i bez ciągłego porównywania się do siostry. To właśnie ten wątek sprawił, że jej historia wydała mi się bardziej prawdziwa i emocjonalna. Nie można też zapomnieć o rodzinie Silverów. To jedna z tych rodzin, przy których człowiek zastanawia się, czy właśnie powinien się śmiać, czy uciekać. Każde z rodzeństwa ma własny charakter, własne sekrety i własne demony. Są niebezpieczni, chaotyczni, czasami wręcz szaleni, ale jednocześnie trudno oderwać od nich uwagę.
,,Enchantra" to książka, która miesza romantasy, gotycki klimat, niebezpieczne gry, rodzinne sekrety i emocje. Są tutaj intrygi, magia, napięcie, odrobina mroku i bohaterowie, którzy nieustannie balansują między tym, co słuszne, a tym, czego naprawdę pragną. Kiedy zamknęłam ostatnią stronę, miałam poczucie, że opuszczam miejsce, które przez kilkaset stron trzymało mnie w swoich sidłach. To kolejny gatunek który mnie zaciekawił. Zaświat, do którego wchodzi się z ciekawości, a wychodzi z myślą, że jeszcze długo będzie siedział w głowie. Jeżeli miałabym opisać ,,Enchantrę" jednym zdaniem, powiedziałabym tak to opowieść o sercu, któremu nie wolno ufać, w świecie, w którym każdy ruch może okazać się częścią dużo większej gry. Książka opowiada o Genevieve Grimm, która trafia do przeklętej posiadłości Enchant Ra i zostaje wciągnięta w śmiertelną grę wraz z rodziną Silverów. Główne motywy to tajemnice rodzinne, poszukiwanie własnej tożsamości, romans enemies-to-lovers oraz walka o przetrwanie.

 

 

Link do opinii

,,Enchantra" to drugi tom serii ,,Wicked Games". Tym razem autorka poświęca więcej uwagi Genevieve Grimm, siostrze znanej nam z ,,Phantasma" Ophelia.

 

Genevieve zostaje zaproszona do Włoch przez tajemniczego przyjaciela rodziny. Myśląc, że odnajdzie swoje korzenie trafia do przeklętego pałacu pełnego iluzji, pokus i śmiertelnych sekretów. Poznaje tam aroganckiego Rowin Silver, który nie za bardzo chce ja wpuścić do środku, ale ona ignoruje go. Szybko przekonuje się, że zrobiła błąd. Na jej nieszczęście weszłam do Enchantii w nocy gdy rozpoczyna się gra. Jej zasady są proste: wygraj albo zgiń.

 

Dziewczyna chociaż nie chce tego zawiera układ z Rowinem. Dzięki temu ma szansę wygrać grę. Problem jest tylko, że muszą wszystkich przekonać, że uczucie, które ich łączy jest prawdziwe.

 

Bardzo podobała mi się Phantasma, ale ten tom uważam, że jest jeszcze lepszy. Bardziej w nim czuć gotycki klimat. Sam pomysł na grę jest tutaj bardziej dopracowany i wciąga bez reszty. Bardzo dużo tutaj się dzieje, gra jest niebezpieczna i nie wiadomo, że nawet przerwa od niej jest stanem bezpiecznym czy jednak trzeba być czujnym.

 

Uczucie jakie się rodzi pomiędzy bohaterami jest skomplikowane i nie od razu oni wpadają sobie w ramiona. Ich relacja rozwija się powoli i jest to prawdziwe enemies to lovers i slown burn. Zarówno Genevieve jak i Rowin to barwne postacie. Ona - odważna, impulsywna i uparta. A on - arogancki, tajemniczy, ale w pewnym momencie pokazujący delikatność.

 

Jeśli lubicie romantasy lub mroczne baśniowe klimaty to bardzo polecam zarówno ,,Phantasma" jak i ,,Enchantra".

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Phantasma
Kaylie Smith0
Okładka ksiązki - Phantasma

Witamy w Phantasmie. W tej grze obowiązują tylko dwie zasady. Przeżyć. I się nie zakochać. Ophelia i Genevieve odkrywają, że ich matkę brutalnie zamordowano...

Zgubny los
Kaylie Smith0
Okładka ksiązki - Zgubny los

Los nie wybiera słabych. Los wybiera gotowych. W Illustros rządzą magia i niebezpieczeństwo, a Calliope Rosewood od samego początku była skazana na wędrowanie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy