Okładka książki - Engramy

Engramy


Ocena: 4.67 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Polska w niedalekiej przyszłości jest miejscem pełnym kontrastów. Po światowym kryzysie ekonomicznym najbogatsza część społeczeństwa niewiele straciła, za to poziom życia reszty spadł do granicy ubóstwa.

Adriana miała szczęście urodzić się w rodzinie o wysokim statusie, mimo to życie nie oszczędziło jej cierpienia.

Gdy była mała, jej ojciec popełnił samobójstwo, nie mogąc poradzić sobie ze stratą żony i syna. Sama otarła się o śmierć podczas testu nowego eksperymentalnego wszczepu, który miał umożliwić zwiększenie zdolności umysłowych człowieka.

Podczas studiów medycznych dziewczyna powoli odkrywa, jak nowe technologie, nawet te mające ratować życie, mogą zostać wykorzystane do zupełnie innych celów.

A do nowych technologii dostęp jako pierwsze ma zawsze wojsko.

Informacje dodatkowe o Engramy:

Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 2025-10-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368151022
Liczba stron: 155
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Engramy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Engramy - opinie o książce

Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-01-21, Ocena: 5, Przeczytałem,

👾👾👾 Recenzja 👾👾👾
Aleksandra Pokarowska – „Engramy”
@aleksandra.pokarowska.autorka
Wydawnictwo: AlterNatywne
@wydawnictwoalternatywne
👾👾👾👾👾👾👾👾👾👾👾👾

" Adriana sama często zastanawiała się, czy ojciec czuł to samo w stosunku do niej. Po każdej próbie przeanalizowania swojego dzieciństwa miała co do tego poważne wątpliwości..."

„Engramy” to jedna z tych książek, które nie krzyczą do czytelnika akcją ani futurystycznymi gadżetami, a mimo to potrafią wywołać lekki niepokój. Jest krótka, raczej spokojna, momentami wręcz surowa, ale po zakończeniu zostawia w głowie myśli, które nie chcą szybko zniknąć. To historia o przyszłości, która wcale nie wydaje się tak odległa, jak mogłoby się wydawać.

Autorka przenosi nas do Polski po kryzysie gospodarczym, gdzie różnice między ludźmi są wyjątkowo wyraźne. Jedni funkcjonują w świecie wygody i bezpieczeństwa, inni balansują na granicy ubóstwa. Ten podział jest tu bardzo wyczuwalny i nie pełni jedynie roli tła realnie wpływa na losy bohaterów i podejmowane przez nich decyzje. To wizja, w którą łatwo uwierzyć, bo jej elementy już teraz da się dostrzec w naszej rzeczywistości.

Poznajemy Adrianę dziewczynę naznaczoną stratą i trudnymi doświadczeniami. Jej historia nie jest typową opowieścią science fiction o wybitnej jednostce czy bohaterce ratującej świat. To raczej opowieść o próbie poskładania siebie po traumie. Eksperymentalny implant, który miał pomóc, zamiast tego niemal odebrał jej życie i zmusił do zadania sobie pytań o granice postępu. Studia medyczne stają się dla niej nie tylko wyborem zawodowym, ale też sposobem na zrozumienie tego, co ją spotkało.

🪶 Co znajdziemy w książce:

🔹 wizję Polski w niedalekiej przyszłości
🔹 wyraźne podziały społeczne i ekonomiczne
🔹 nowoczesne technologie w służbie (i na granicy nadużyć)
🔹 eksperymentalne implanty ingerujące w ludzki umysł
🔹 dylematy etyczne związane z rozwojem medycyny
🔹 motyw wojska jako pierwszego odbiorcy nowych rozwiązań
🔹 historię mierzenia się z traumą i pamięcią
🔹 pytania o kontrolę, wolność i człowieczeństwo
🔹 kameralną, refleksyjną dystopię bez nadmiaru akcji

Największą siłą „Engramów” jest brak jednoznacznych odpowiedzi. Technologia nie zostaje tu ani wybielona, ani potępiona. Może ratować życie, ale równie łatwo może stać się narzędziem wpływu i kontroli. Autorka nie moralizuje raczej zostawia czytelnika z pytaniami, które same pojawiają się w trakcie lektury.

Styl Aleksandry Pokarowskiej jest oszczędny i stonowany. Nie ma tu nadmiaru opisów ani technicznego języka, za to jest sporo miejsca na emocje i niedopowiedzenia. Wszystko dzieje się powoli, czasem niemal podskórnie, co dobrze oddaje zagubienie i wewnętrzne rozdarcie bohaterów.

Emocje są ciche, nienachalne, ale bardzo wyraźne. Dominuje poczucie straty, pustki i ciągłego napięcia. To książka, w której więcej się odczuwa, niż dostaje wprost na tacy. Bohaterowie są niedoskonali, momentami zagubieni i bardzo ludzcy, dzięki czemu łatwo ich zrozumieć, nawet jeśli nie zawsze się z nimi zgadzamy.

„Engramy” polecam osobom, które lubią dystopie skupione na człowieku, a nie na samej technologii. To historia o pamięci, traumach i granicach postępu spokojna, ale zostawiająca po sobie wyraźny ślad.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zksiazkajejdotwa
zksiazkajejdotwa
Przeczytane:2026-01-09, Ocena: 3, Przeczytałam,

To opowieść osadzona w niedalekiej przyszłości, w której Polska po światowym kryzysie stała się krajem ostrych kontrastów społecznych, a rozwój technologii i nauki coraz mocniej splata się z życiem zwykłych ludzi. Poznajemy Adrianę studentkę medycyny, która od dzieciństwa naznaczona jest tragedią i doświadczeniem eksperymentalnych wszczepów mających zwiększać możliwości ludzkiego umysłu, a z czasem zaczyna dostrzegać, że postęp nie zawsze idzie w parze z dobrem człowieka. 

Książkę czyta się bardzo szybko, co jest jej dużym plusem, jednak sama fabuła rozwija się raczej spokojnie i bez większego tempa. Autorka wyraźnie skupiła się na stworzeniu wizji przyszłej Polski, pokazując zmiany technologiczne, społeczne i naukowe w sposób dopracowany i interesujący, przez co sam świat przedstawiony wypada naprawdę dobrze. Niestety, mam wrażenie, że właśnie przez ten nacisk na tło i realia przyszłości zabrakło miejsca na pogłębienie bohaterów. Adriana jawiła mi się bardziej jako obserwatorka i dodatek do opisu rzeczywistości niż pełnokrwista postać, z którą można wejść w emocjonalną relację, a podobne odczucie towarzyszyło mi również przy pozostałych postaciach. Często miałam poczucie, że wątki urywają się zbyt szybko, wiele sytuacji zapowiada coś niezwykłego, buduje napięcie, po czym nie prowadzi do satysfakcjonującego rozwinięcia. Brakowało mi dialogów i momentów, które pozwoliłyby lepiej poczuć emocje bohaterów oraz ich wewnętrzne konflikty. 


Podsumowując, „Engramy” to książka z dużym potencjałem i bardzo ciekawie zarysowanym światem, który aż prosi się o rozwinięcie, jednak w moim odczuciu zabrakło w niej wyrazistych bohaterów i mocniejszych akcentów fabularnych. To dobra propozycja dla osób, które lubią spokojniejsze historie skupione na wizji przyszłości, ale może pozostawić niedosyt u tych, którzy szukają emocji i intensywnych relacji między postaciami.

Link do opinii

[współpraca promocyjna]

Engramy - Aleksandra Pokarowska 

 

Dziękuję wydawnictwu AlerNatywne za możliwość przeczytania tej książki.

 

Jakąkolwiek bym nie chwyciła książkę z kategorii science fiction, to dużo z nich ma ponad 300 stron. Na ogół akcja w nich dotyczy zagranicznych miejsc. Dlatego też byłam bardzo ciekawa tej historii. Nie tylko dla tego, że mamy tutaj Polskę.

 

Technologia i medycyna jak najbardziej na tak, jak tylko ma pomóc ludziom choć trochę dłużej żyć. Szczególnie jeśli chodzi o takie schorzenia jak, m.in. nadciśnienie, cukrzyca, choroby serca np. arytmia, czy też walka z bezsennością.

Nie można też zapomnieć o depresji, która jest cichym zabójcą i nawet w tej rzeczywistości zebrała spore żniwo. 

 

Mimo pozorów lepszego standardu to główna bohaterka nie zapomina, że mamy też ten biedny rejon. Klęska ekonomiczna to zjawisko, które nawet teraz jest na pograniczu rzeczywistości. Mamy też inne realne niebezpieczeństwo, ale o tym dowiecie się czytając tę krótką opowieść. 

 

Historia jest podzielona na trzy części. Każda z nich podkreśla dany okres z życia Adriany. Najwięcej o tej rzeczywistości dowiadujemy się w pierwszej części, ale na szczęście historia nie skacze po wątkach. Toczy się lekko i powoli dosięgamy tych informacji.

 

Podczas czytania przyszły mi na myśl dwa seriale, które idealnie odzwierciedlą tę książkę.

"Continuum" oraz "Jestsonowie", a mianowicie pewne ich elementy. 

 

Czy polecam?

Gorąco tak!

Idealna pozycja dla wszystkich powyżej 15 roku życia. Dla tych, którym technologia jest nie odłączonym elementem życia.

Ta książka wiele uczy i każdy może zwrócić uwagę na inny temat, czy też aspekt życia.

A Ty dałbyś szansę technologii, aby uratować kogoś bliskiego?

 

Ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"W obecnych czasach technologia dawała większy dostęp do różnorakich dzieł, choć wciąż pozostawały one względnie drogie. Niemniej jednak większe grono obywateli mogło uważać się za ekskluzywnych koneserów sztuki, jeszcze bardziej podbijając swoje wybujałe ego, niż było to możliwe wcześniej."

 

"Odkąd w myśl zasady, iż lepiej zapobiegać niż leczyć, wprowadzono masowe badania genetyczne u pacjentów cierpiących na te choroby i na ich podstawie stworzono Międzynarodową Genetyczną Bazę Danych, w niektórych przypadkach ryzyko wystąpienia takich powikłań jak choćby udar mózgu lub zawał serca spadło nawet o ponad sześćdziesiąt procent. Dzięki temu społeczeństwo żyło o wiele dłużej oraz, co najważniejsze, pozostawało do końca w lepszej kondycji zdrowotnej."

 

"- Wiecie panie, ja już się nie boję. - stwierdziła głosem pełnym spokoju.

- Czego się pani nie boi? - spytała niepewnie Sara 

- Śmierci. Ja wiem, co tam jest.

Dziewczyny wymieniły krótkie spojrzenia. Adriana zawahała się, ale po chwili namysłu postanowiła pociągnąć ten temat.

- Co? - zapytała.

Kobieta uśmiechnęła się szeroko, po czym po dłuższej chwili odpowiedziała:

- Życie."

 

"Prawdę mówiąc, to całkowicie obce osoby o wiele częściej okazywały jej więcej wsparcia niż te, z którymi łączyły ją więzy krwi."

Link do opinii

Recenzja

„Engramy”

Autor: Aleksandra Pokarowska
Wydawnictwo: AlterNatywne

Współpraca reklamowa, barter

„Engramy” to powieść, która nie epatuje efektami specjalnymi ani futurystycznym rozmachem, a mimo to pozostaje w myślach na długo po lekturze. Aleksandra Pokarowska kreśli wizję niedalekiej przyszłości tak bliskiej współczesności, że momentami staje się ona niepokojąco realna. To świat, w którym wystarczy jeden globalny kryzys, by pękły społeczne iluzje, a technologia, zamiast służyć, zaczęła dzielić i kontrolować.

„Engramy” rysują obraz Polski jutra, który nie tonie w ruinach ani chaosie. To przyszłość cicha, pozornie uporządkowana, a przez to jeszcze bardziej niepokojąca. Technologia nie spada tu z nieba jak kataklizm, ona po prostu przyspiesza, wślizguje się w codzienność i zaczyna nią rządzić.

Inteligentne sprzęty domowe, cyfrowa rozrywka i medycyna sięgająca granic ludzkiej natury stają się normą, dostępną jednak nie dla wszystkich. Im nowocześniejsze rozwiązania, tym wyraźniej zarysowują się społeczne pęknięcia. To świat, który znamy aż za dobrze, tylko przesunięty o krok dalej, wystarczająco blisko, by uwierał i zmuszał do myślenia.

Polska po gospodarczym krachu jest krajem skrajnych kontrastów. Elity funkcjonują niemal bez zmian, zamknięte w swojej bańce bezpieczeństwa, podczas gdy reszta społeczeństwa balansuje na granicy ubóstwa i utraty godności. Ten podział nie jest jedynie tłem fabularnym, on oddycha, naciska i bezpośrednio wpływa na losy bohaterów. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje, że postęp technologiczny nie oznacza automatycznie postępu moralnego, a przyszłość nie musi być lepsza dla wszystkich.

Centralną postacią powieści jest Adriana, kobieta z uprzywilejowanego świata, naznaczona traumą już od dzieciństwa. Śmierć matki i brata, samobójstwo ojca oraz udział w eksperymentalnym wojskowym projekcie niemal kosztują ją życie. Wszczep mający zwiększać możliwości ludzkiego umysłu staje się punktem zapalnym całej historii, choć jego konsekwencje ujawniają się stopniowo, cicho, niemal podskórnie.

Adriana nie jest klasyczną bohaterką science fiction. Nie ma w niej heroizmu ani patosu. Jest za to kruchość, wewnętrzny chaos i nieustanna próba zrozumienia siebie oraz świata, który coraz mniej przypomina bezpieczne miejsce. Studia medyczne nie są dla niej drogą do prestiżu, lecz próbą odzyskania kontroli i sensu, często bolesną i pełną wątpliwości.

Jednym z najmocniejszych elementów „Engramów” jest sposób przedstawienia technologii. Pokarowska nie demonizuje jej ani nie idealizuje. Pokazuje ją jako narzędzie obojętne moralnie, którego znaczenie zależy wyłącznie od tego, kto i w jakim celu po nie sięga. A jak zwykle pierwszym beneficjentem nowoczesnych rozwiązań staje się wojsko. Autorka z dużą precyzją obnaża cienką granicę między leczeniem a kontrolą, pomocą a manipulacją, ulepszaniem a odbieraniem człowieczeństwa.

Tytułowe engramy, ślady pamięci i zapisy doświadczeń, mają w powieści wymiar nie tylko neurologiczny, lecz także symboliczny. Każdy z bohaterów nosi w sobie własne engramy: traumy, winy, lęki i wybory, które kształtują przyszłość silniej niż jakikolwiek implant. To opowieść o pamięci zapisanej nie tylko w mózgu, ale również w sumieniu.

Styl Aleksandry Pokarowskiej jest oszczędny, ale sugestywny. Autorka nie przeciąża narracji technologicznym żargonem, skupiając się na emocjach i konsekwencjach decyzji. Dzięki temu książkę czyta się płynnie, lecz nie bezrefleksyjnie. Wiele scen zostaje w głowie na długo, a zadawane pytania nie dają łatwych odpowiedzi:
– czy człowiek pozostaje sobą, gdy jego umysł zostaje „ulepszony”?
– kto ponosi odpowiedzialność za skutki postępu?
– czy przyszłość jest wyborem, czy jedynie konsekwencją decyzji podejmowanych dziś?

„Engramy” to powieść dla czytelników, którzy w science fiction szukają czegoś więcej niż futurystycznej scenografii. To historia dojrzała, inteligentna i niepokojąco aktualna. Zostawia po sobie ślad, niczym engram, którego nie da się łatwo usunąć. I właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.

Link do opinii
Reklamy