Okładka książki - Equalibrum. Zwiastun Śmierci

Equalibrum. Zwiastun Śmierci


Ocena: 5 (1 głosów)

Śmierć nadciąga. Wypełznie z ciemności i zbierze żniwo.

Przed wiekami potężny nekromanta, zwany Pożeraczem Światów, zapragnął wznieść swoje imperium na ruinach krainy żywych. Pokonany i uwięziony w krypcie, czekał na dzień, gdy jego więzy osłabną… a ktoś pomoże mu powrócić i dokonać zemsty.

Wiele stuleci później Alex budzi się w ciemnym lesie, pozbawiony wspomnień, z kamieniem o tajemniczej mocy w dłoni. Zdezorientowany, wyrusza w głąb nieznanego świata, gdzie napotyka krwiożercze bestie, zaskakujące przeszkody i… niespodziewanych sojuszników. Razem z dociekliwą Anastazją próbuje odkryć prawdę o sobie oraz krainie, która wydaje się chylić ku zagładzie.

Tymczasem królestwa Equalibrum, opuszczone przez bogów, pogrążają się w intrygach politycznych i konfliktach wojennych. Świat spowijają złowrogie cienie.

Nadciąga czas chaosu i wkrótce nikt nie zazna spokoju – ani żywi, ani martwi.

Informacje dodatkowe o Equalibrum. Zwiastun Śmierci:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384232606
Liczba stron: 456

więcej

Kup książkę Equalibrum. Zwiastun Śmierci

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Equalibrum. Zwiastun Śmierci - opinie o książce

Avatar użytkownika - majaciupinska
majaciupinska
Przeczytane:2026-02-08,

Andrzej Dąbroś wkracza na rynek z debiutem, który od pierwszych stron jasno pokazuje ambicje znacznie wykraczające poza proste, bezpieczne fantasy. Historia otwiera się mocnym, niepokojącym akcentem, gdy Alex – chłopiec pozbawiony pamięci, budzi się w obcym mu świecie. Jedynym wsparciem zdaje się być osobliwy kamień, który niemal od razu ratuje go przed śmiercią. Równolegle poznajemy perspektywy bohaterów uwikłanych w konflikty polityczne, skutki własnej hardości czy konsekwencje zapomnianych, acz wciąż aktualnych legend.  

 


Początek ma prawdziwy przytup, wywołuje ciarki i natychmiast budzi ciekawość dalszych losów bohaterów. Później jest tylko lepiej, wszak to rewelacyjne, wieloelementarne, epickie fantasy, prowadzone na wielu płaszczyznach i z wielu punktów widzenia. Świat jest bogaty, dopracowany i konsekwentny – legendy przenikają się tu z aktualnymi napięciami politycznymi oraz osobistymi dramatami bohaterów. Nic nie jest oczywiste, nic nie zostaje podane wprost, a czytelnik musi sam łączyć fakty i konteksty.

 


Ogromną rolę odgrywa tu klimat, którym autor operuje z niezwykłą świadomością. Potrafi wprowadzić grozę i niepokój dokładnie wtedy, gdy są najbardziej potrzebne, by chwilę później pozwolić czytelnikowi złapać oddech w spokojniejszych scenach. Ten rytm sprawia, że historia pozostaje intensywna, ale nie przytłaczająca. Co więcej, autor posiada rzadką umiejętność przenoszenia czytelnika wprost do opisywanych miejsc. Dzięki plastycznym opisom doznania stają się niesamowicie namacalne – niemal własnymi oczami widzimy gęste lasy, majestatyczne pałace czy surowe pustkowia. Ta sugestywność sprawia, że nie tylko obserwujemy akcję, ale wręcz podróżujemy ramię w ramię z bohaterami: wspólnie z nimi uciekamy przed zagrożeniem i knujemy zawiłe intrygi, byle tylko wypełnić powierzone nam zadania.

 


Fabuła rozwija się wielotorowo i płynnie przechodzi między perspektywami – kapłanki, rycerza, chłopca, łowcy i wielu innych – bez wrażenia chaosu. Każda z nich wnosi coś istotnego do całości zaś ich niejednoznaczna moralność niejednokrotnie zmusza do zredefiniowania pojęcia zła i dobra. Szczególnie ciekawy jest Alex – ukazany jako chłopiec znikąd, zagubiony nie tyle fizycznie, co egzystencjalnie. To świeże i bardzo udane podejście do motywu wybrańca. Silne wrażenie robi również Cooper – charyzmatyczny mężczyzna o ogromnej sile i umiejętnościach, który popada w konflikt ze strażnikami, zostaje skazany, a następnie zmuszony do schwytania bestii w zamian za wolność. Niemniej jego losy szybko przestają być wyłącznie osobiste i zaczynają nabierać znacznie większej wagi.

 


Bogata mitologia jest jednym z najmocniejszych atutów tej historii – mroczna, rozbudowana i realnie wpływająca na bieg wydarzeń. Nie pełni funkcji tła, lecz napędza fabułę i decyzje bohaterów, wzmacniając nieustanne napięcie i poczucie, że za moment wydarzy się coś nieodwracalnego. Bowiem przesłanki o całkowitej eliminacji Pożeracza Światów z każdym dniem wydają się coraz mniej aktualne.

 


Jestem zachwycona tą historią – jej wielotorową akcją, stałym poczuciem zagrożenia i narastającym napięciem, które towarzyszy czytelnikowi niemal do ostatniej strony. Zakończenie wręcz zmusza autora do wydania kontynuacji jak najszybciej. To jeden z lepszych tytułów w tym gatunku, jakie czytałam w ostatnim czasie, i z pewnością jeszcze nie raz usłyszycie o nim na moim profilu.

 

Link do opinii

,,Equalibrum. Zwiastun Śmierci" wciąga od pierwszych stron, otulając czytelnika cieniem i niepokojem. Już samo przebudzenie w obcym świecie, z kamieniem o tajemniczej mocy w dłoni, wywołuje drżenie niepewności, które nie opuszcza ani na moment. Każdy krok zdaje się stawiać na granicy bezpieczeństwa i zguby, a świat pulsuje mrokiem gotowym w każdej chwili się obudzić.

Fabuła prowadzi przez wiele wątków, z których każdy nosi własną tajemnicę i napięcie. Nic nie jest oczywiste, a konsekwencje działań ciągną się jak cień, nie dając chwili ulgi. Historia nie pozwala na spokój, a w powietrzu wisi groza, gdyż każdy wybór może przybliżyć do katastrofy, której echo rozbrzmiewa w zakamarkach świata. Granica między tym, co bezpieczne, a tym, co groźne, jest cienka jak szkło i kruche jak oddech w zimnym, pustym pomieszczeniu.

Królestwa Equalibrum, opuszczone przez bogów, toną w intrygach i wojennych starciach, a złowrogie cienie wpełzają w każdy zakamarek świata. Chaos nadchodzi nieubłaganie i wkrótce nikt nie zazna spokoju. Ani żywi, ani martwi, bo ten narastający cień dodaje historii dodatkowej warstwy napięcia, w której groza i niepewność przenikają zarówno codzienne wydarzenia, jak i moce wplatające się w losy świata.

Atmosfera powieści jest gęsta i nieprzerwanie napięta. Groza narasta powoli, by potem uderzyć nagle, bez ostrzeżenia, a chwilowe wytchnienia tylko potęgują późniejszy niepokój. Każda scena, każdy zwrot wydarzeń trzyma w napięciu, sprawiając, że lektura staje się doświadczeniem intensywnym i niemal namacalnym. Mrok i tajemnica przenikają każdy fragment opowieści, a legendy i nieprzewidywalne zdarzenia wciąż kształtują losy świata, pozostawiając echo narastającego chaosu w wyobraźni czytelnika.
Historia wciąga i przypomina, że nic w tym świecie nie jest trwałe ani pewne, a każdy krok może przybliżyć do nieodwracalnej zguby.

,,Equalibrum. Zwiastun Śmierci" to powieść, w której napięcie i mroczna aura dominują od początku do końca. Powieść pełna jest tajemnic, niepokoju i cieni, które zdają się śledzić czytelnika nawet po zamknięciu ostatniej strony. Świat Equalibrum żyje własnym rytmem, gotowy odsłonić kolejne sekrety, a jego cień pozostaje, przypominając, że w tej historii spokój jest jedynie iluzją, a chaos nieuniknionym towarzyszem każdego kroku.

 

Link do opinii
Reklamy