Okładka książki - Ferment

Ferment


Ocena: 5.71 (7 głosów)

Echa dawnych zbrodni nigdy nie milkną, a prawda nie zawsze przynosi ukojenie.

Sosnowiec, koniec lat 90. Czas reform, zamykanych kopalń, buntu i młodzieńczych marzeń. Grupa nastoletnich punków, tętniące muzyką zatęchłe kluby, buzująca w żyłach adrenalina i... domino zdarzeń, które na zawsze odmieni ich los.

Rok 2024. Podczas rozbiórki fińskiego domku odnalezione zostają ludzkie szczątki. Śledztwo prowadzi podkomisarz Laura Halber, która, mimo demonów przeszłości, próbuje odkryć, kto stoi za tajemniczą zbrodnią sprzed lat. Nieoczekiwanie okazuje się, że sprawa łączy się z jej rodzinną tragedią. Czy kobieta zdoła zmierzyć się z szokującą prawdą?

Ferment to historia o wyborach zmieniających życie, traumach niedających spokoju i tajemnicach, których rozwikłanie nie zawsze przynosi ukojenie. Opowieść skąpana w dźwiękach muzyki, pełna napięć i pulsująca od emocji, udowadnia, że najtrudniejsza walka, jaką toczymy, to ta z własną przeszłością.

Brutalna nostalgia, w której białe plamy z przeszłości mieszają się z rozczarowaniami robotniczego miasta w świecie po transformacji. Dużo wściekłości i brudu, jeszcze więcej tajemnic do rozwikłania w klimatycznych sceneriach, nad którymi krąży pytanie: ,,A jeśli człowiek po latach jest tak naprawdę wciąż tym samym dzieciakiem?". Zagłębie i Śląsk doczekały się kryminału ze społecznym dnem, którego mogą pozazdrościć inne miasta!

Anna Cieplak

Przejmujący, męski i ,,brudny" kryminał o rozpadzie rodziny w świecie całkowicie pozbawionym nadziei.

I o błędach młodości. Ależ to się wspaniale czyta! Znakomitość! Polecam.

Robert Małecki

Informacje dodatkowe o Ferment:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-10-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788308086759
Liczba stron: 360

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Ferment

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Ferment - opinie o książce

Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2025-10-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

„Niszczyliśmy wszystko, co napotkaliśmy na swojej drodze, siejąc wokół ferment. Nie rozumieliśmy, że tak naprawdę niszczyliśmy przede wszystkim siebie.”

Lata 90. Czas wielu reform, zamykania zakładów pracy, buntu i poszukiwania swojej drogi przez młodych ludzi. To czas, kiedy wiele rodzin dotykała bieda, chociażby przez fakt, że jeden z domowników tracił pracę. Nie ma co ukrywać, że alkohol był, niestety, częstym bywalcem w polskich domach. Młodzi wyrażali siebie, swoje zdanie i niegodzenie się z danym im losem poprzez muzykę, ubiór, bójki, demolki czy używki.

„Ferment” to powieść, która przenosi nas do świata lat 90, opisanych powyżej. Trudny czas, choć ma swój urok. Do wspomnień wraca się z sentymentem, choć ze swojego doświadczenia wiem, że nie były to lata łatwe. Przemysław Żarski wprowadza nas w nostalgiczny nastrój, jednocześnie przedstawiając historię, która poraża swoim realizmem, tajemniczością oraz buntem wyrażanym na różne sposoby.

Znaleziono ludzkie kości w piwnicy jednego z fińskich domków. Śledztwo prowadzi Laura Halber, policjantka z Sosnowca, którą dopadają demony przeszłości. Jednocześnie dochodzi do napaści na młode kobiety, a sprawca jest nieuchwytny. Każda ze spraw ma źródło w przeszłości, a powrót do niej rozdrapuje na nowo rany.

„Błędy z przeszłości potrafią ciągnąć się za nami i rzucać długie cienie. Zdarza się, że w końcu zlewamy się z nimi w całość i trudno oddzielić iluzję od tego, kim się naprawdę staliśmy.”

Przemysław Żarski jest przykładem autora, który nie potrzebuje morza krwi i okrucieństwa, by przedstawić ogrom ludzkich tragedii. Dorzućmy do tego sekrety, które dopiero wypływają na brzeg morza kłamstw i mamy czytelniczą ucztę, która, notabene, nie ma słodyczy, a gorzki posmak po trudnych młodzieńczych latach.

Opisane sytuacje rodzinne bohaterów „Fermentu” znamy zewsząd. Może być to historia naszej rodziny, sąsiadów czy kogoś znajomego. Klimat lat 90 jest mocno odczuwalny, przywołuje wspomnienia i pozostawia po sobie tęsknotę.

Dwie płaszczyzny czasowe są idealnym rozwiązaniem dla czytelników, którzy lubią kluczyć wokół sprawy, której dotyczy dana historia. Poznajemy bohaterów z dwóch stron – młodzieńczej i dorosłej, jednocześnie krok po kroku odkrywając kolejne tajemnice skrywane przez lata.

Przemysław Żarski jest w grupie autorów, których książki darzę ogromem sympatii i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych, wypełnionych wrażliwością historii. Mimo że powieści te nie posiadają pozytywnego nastroju, to gdy sięgam po nowość, czuję się jak w domu. Myślę, że to na tyle wymowny komplement, byście nie mieli wątpliwości co do decyzji, czy sięgnąć po „Ferment” lub inne powieści Żarskiego.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olgamajerska
olgamajerska
Przeczytane:2025-10-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

lęk i ból 

smutne sny 

okryte warstwą 

oddechów i dni 

uśmiechów udawanych 

spojrzeń porzucanych

trwam w tym 

i uciekam 

pamiętam to! 

pamiętam! 

 

marzenia i szanse

młodości chwile

w kieszeni upchane 

nadziei też tyle 

żyły w nas pragnienia 

barwy mrocznego cienia

gubię się 

i już nie zwlekam 

uciekam znów! 

uciekam! 

 

krzywda zadana 

najciszej krzyczy 

z głębin duszy woła 

już nic się nie liczy 

prócz otwartej rany 

ten żal na części rwany 

oddalam to

i wciąż czekam 

lękam się ciszy! 

lękam! 

 

przeszłość wraca 

z drżeniem i pamięcią 

choć wymyka się z rąk 

jest życia pieczęcią 

wśród tamtych pomroków

ciemnych moich kroków 

jestem już 

i wciąż dygoczę

odchodzę już 

odchodzę...

 

To nie był dobry czas. Choć trwał w nas mocno. Wpił się w umysły. Wtedy wszędzie było jakoś ciemno. Pod spodem mieliśmy poranione dusze. A na wierzchu bunt pokryty sprzeciwem wobec rzeczywistości. Mieliśmy muzykę. Ona była naszą nadzieją. Manifestacją życia. Tlenem i ciszą, którą chcieliśmy wykrzyczeć. Z gardeł wydobyć nasze emocje. Nasze młodzieńcze spojrzenia. Wiarę i marzenia. Z nadzieją na lepsze szliśmy dalej, a za rogiem czyhał smutny koniec. Nic, tylko ból. Nic, tylko koniec. 

 

W nieładzie trwa dusza. Telepie się i drży. Pokruszona. Zmęczona. Bo pamięta coś złego. A powidoki tragedi zawsze niosą piętno. Nie ma łatwych wyjść. Są wspomnienia, których nie wymaże nic. Będzie bolało, bo tak musi być. Będzie bolało, bo tak chciał los. Będzie bolało, bo nie ma łatwych dróg. Mówią, że to błędy młodości. A te będą krążyć za człowiekiem bezustannie. Za ścianą pamięci pojawia się jego twarz. Tego, który mógł żyć. A odszedł. Na zawsze. 

Ta książka boli i jest tak piękna. Nostalgiczna. Bo lata 90. I klimat, który serce skrada. Na skórze osiada. Słowa Przemka przenikają duszę. A wrażliwość ociera się o jej krawędzie. Mocno i delikatnie. Jakoś tak naturalnie. Jakby do tego były stworzone, by je przeżywać. Garściami chwytać. Wszystko tutaj drży. Wszystko. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2025-10-05,

Przemysław Żarski od lat należy do ścisłej czołówki moich ulubionych polskich autorów kryminałów. Sięgając po jego książki, mam pewność, że otrzymam nie tylko zagadkę do rozwiązania, lecz przede wszystkim opowieść o ludziach – ich przeszłości, wyborach i konsekwencjach, które potrafią ciągnąć się przez całe życie.

Najnowsza powieść „Ferment” od pierwszych stron pokazuje, że kryminał może być czymś więcej niż historią o śledztwie i zbrodni. To książka, w której echo dawnych lat przeplata się z teraźniejszością, a dramat jednostki osadzony zostaje w szerokim kontekście społecznych przemian.

 

Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Pod koniec lat 90. w Sosnowcu grupa nastoletnich punków, żyjących muzyką i buntem, wikła się w wydarzenia, które na zawsze odmienią ich życie. W roku 2024, podczas rozbiórki jednego z fińskich domków, robotnicy odkrywają ludzkie szczątki. Sprawę prowadzi podkomisarz Laura Halber – kobieta, która sama zmaga się z bolesną przeszłością. W toku śledztwa okazuje się, że tajemnicza zbrodnia sprzed lat niepokojąco splata się z tragedią w jej własnej rodzinie.

 

W „Fermentcie” Przemysław Żarski potwierdza swój talent i po raz kolejny dowodzi, że kryminał może być pełnoprawną powieścią o pamięci, dorastaniu i cenie młodzieńczych decyzji. Autor doskonale oddaje atmosferę Polski czasów transformacji: upadające kopalnie, rozpad dawnych struktur, poszukiwanie tożsamości przez młodych ludzi. Sprawnie prowadzi czytelnika między końcówką lat 90. a współczesnością – między młodzieńczym buntem a śledztwem, które odsłania mroczne sekrety bohaterów. Ten kontrast działa znakomicie i przypomina, że decyzje podjęte w emocjach młodości potrafią odcisnąć piętno na całym dorosłym życiu.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje kreacja Laury Halber. To postać pełnokrwista – silna, lecz zmagająca się z własnymi demonami, bardziej ludzka niż typowa „policyjna maszyna do rozwiązywania zagadek”. Jej osobista historia splata się z toczącym się śledztwem, co potęguje dramatyzm i jeszcze mocniej angażuje czytelnika emocjonalnie.

Atutem „Fermentu” jest również styl autora. Żarski z dużym wyczuciem oddaje klimat klubów muzycznych i buntowniczej młodości, a jednocześnie pilnuje tego, co w kryminale najważniejsze – napięcia i misternie skonstruowanej intrygi. Pisze z rytmem: potrafi być ostry jak gitarowy riff, zmysłowy w opisach muzyki i klubowej sceny, a zarazem oszczędny i precyzyjny w scenach śledczych. Narracja dwutorowa prowadzona jest płynnie: retrospekcje nie nużą, lecz konsekwentnie dopowiadają brakujące fragmenty układanki. Autor unika moralizatorstwa – etyczne napięcia wynikają z działań bohaterów, a nie z komentarzy narratora.

Książka utrzymuje wysokie napięcie, łącząc powolne budowanie atmosfery z ostrymi, krótkimi scenami odkryć, co sprawia, że powieść angażuje i czyta się ją z rosnącym zainteresowaniem. Jeśli miałabym wskazać słabszy punkt, to retrospekcje bywają tak sugestywne, że bardziej wprawny czytelnik może dość szybko domyślić się rozwiązania. Mimo to zwroty fabularne pozostają logiczne, a finał – choć nie daje pełnego „uspokojenia” – okazuje się emocjonalnie prawdziwy i prowokuje do pytania: czy prawda rzeczywiście wyzwala, czy może rani jeszcze mocniej?

„Ferment” to nie tylko kryminał – to także dramat psychologiczny i opowieść o dojrzewaniu w trudnych czasach, o pamięci, której nie da się wymazać. Powieść wielowymiarowa: trzymająca w napięciu, a zarazem zmuszająca do refleksji. Żarski stworzył historię, w której zbrodnia staje się jedynie punktem wyjścia do pytań o to, jak dawne wybory kształtują nasze dorosłe życie. To powieść, która nie daje prostych odpowiedzi ani łatwej ulgi – i właśnie dzięki temu jest tak szczera i poruszająca. Gorąco polecam!

Link do opinii

Ile lat mieliście w 1997 roku? Z czym kojarzą Wam się lata 90.?

Trwa rozbiórka jednego z domków fińskich w Sosnowcu. W jej trakcie zostają znalezione ludzkie kości. Sprawa trafia do podkomisarz Laury Halber. Wszystko wskazuje na to, że kości należą do zaginionego przed laty chłopca.
Laura jeszcze nie wie, że ta sprawa rozdrapie stare rany i przywoła niechciane wspomnienia. Zburzy spokój również jej rodziny.

Jednocześnie zespół Laury bada sprawę napaści na młode kobiety. Dla Halber ta sprawa ma też wymiar osobisty.

Sosnowiec, rok 1997. Grupa młodych punków goni za marzeniami, jednocześnie mierząc się z szarą rzeczywistością i problemami w domu. Mają swoje zespół, grają po klubach, piją, zakochują się, wdają w bójki ze skinami. Niefortunny zbieg wydarzeń prowadzi do tragedii, która na zawsze zmienia ich życie.

Przemysława Żarskiego poznałam przy okazji jego trylogii z Robertem Kreftem, którą ogromnie Wam polecam. "Ferment" po początek nowej serii, której główną bohaterką jest podkomisarz Laurą Halber.

Ta książka wciąga od pierwszej strony. Mamy tu dwie płaszczyzny czasowe. Lata dziewięćdziesiąte, często przez nas wspominane z nostalgią. I pewna nostalgia tu jest, ale autor pokazuje ciemne oblicze tamtego okresu. Reformy na kopalniach, obawa o swoje miejsce pracy, zwalczające się subkultury, przemoc domowa, na którą nikt nie reaguje, alkoholizm. Autor mocno się również skupił na muzycznym aspekcie tamtych lat, ponieważ młodzi bohaterowie słuchają rocka i mają własny zespół. Wspomina rockowe zespoły, które były na fali w końcówce lat dziewięćdziesiątych. Jeżeli też słuchaliście takiej muzy, to wspomnienia wrócą.

Nie mniej ciekawie została przedstawiona współczesna część fabuły. Śledztwa są żmudne, obie sprawy są przejmujące i bolesne. Budzą mroczne wspomnienia. A niektóre może lepiej, żeby pozostały w ukryciu?

Ja pozostaje pod ogromnym wrażeniem warsztatu Przemysława Żarskiego. Język, jakim się posługuje, ma w sobie coś hipnotyzującego. Autor ma ogromny dar i talent pisarski. Jeżeli jeszcze nie znacie twórczości tego autora, to polecam to zmienić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Szpilkaczyta
Szpilkaczyta
Przeczytane:2025-11-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Tajemnicze zaginięcie nastolatka, poszukiwania prowadzone byle jak, zemsta za pobicie kolegi, sekret, który sieje spustoszenie w życiu bohaterów,przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć to tylko cześć smaczków jakie serwuje nam autor.

 Mogę Wam powiedzieć, że ta książka, która zarazem otwiera nowy cykl to dla mnie mistrzostwo. Pamiętam tamte czasy i to jak było ciężko, rywalizację subkultur młodzieżowych, muzykę. W trakcie czytania czułam, jakbym była częścią tamtego okresu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2025-10-22, Ocena: 5, Przeczytałam,

Historia o ludziach zwyczajnych, w które te codzienne dramaty, te, które ciągną się konsekwencjami dawnych wyborów, stoją w centrum, są bazą dla opowieści - to w tym rodzaju kryminału Przemysław Żarski czuje się najlepiej, co udowadnia w "Fermencie", pierwszy tomie serii z Laurą Halber. Historia toczy się rytmem spokojnym w dwóch czasach - współcześnie, w 2024, gdzie zagadka kryminalna pojawia się szybko i to ona jest bazą, wokół której opowieść jest budowana, oraz w przeszłości, w końcówce lat 90-tych, których wydarzenia skończą się tragicznie (co jest jasne od początku), ale same w sobie są raczej obyczajowe, ukazują doskonale emocje związane z okresem młodości, kiedy to nie czuje się już dzieckiem, ale do dorosłości jeszcze trochę brakuje... To czasy wyborów, na które gotowi nie jesteśmy, bo w głowach huczy nam wolność i potrzeba buntu. Tę autor wyraża przez osadzenie swojego bohatera w kapeli punk rockowej, choć nie jest to tyle wyraz subkultury, co po prostu potrzeby poczucia przynależności, która w tym wieku jest nadrzędna w stosunku do potrzeb innych. Historia toczy się na śląskiej ziemi, gdzie czasy po upadku PRL-u były specyficzne, bo ciągle mocno powiązane z pracą w kopalni, pod którą budowało się codzienność. W całej powieści buzują emocje, choć ich natężenie jest różne, ale to, co mocno mnie przekonało, to trafność spostrzeżeń na temat dorastania, dorosłości, konsekwencji i grzechów, z jakimi nieraz nie możemy sobie poradzić. Świetna powieść, dobry dramat z sentymentalnym zabarwieniem i obiecujący start w nową w nową serię!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana__m
zaczytana__m
Przeczytane:2025-10-09, Ocena: 6, Przeczytałem,

Podczas rozbiórki pewnego domu znaleziono ludzkie szczątki. Podejrzewa się, że należą one do zaginionego przed laty Pawła. Sprawą zajmuje się Laura, policjantka, która próbuje odkryć prawdę. Nie spodziewa się jednak, że będzie ona aż tak przerażająca i okrutna. Cienie przeszłości już na zawsze pozostawią na niej swój ślad. 

 

Cofnijmy się jednak nieco w czasie...

Lata 90. ubiegłego wieku, a w zasadzie ich końcówka, były czasem ogromnych zmian - transformacje ustrojowe, zamykanie kopalni na Śląsku.  W tym wszystkim oni, młodzi chłopcy, którzy chcieli od życia czegoś więcej. Buntownicy z ogromnymi marzeniami. Każdy z nich z własną historią, niekoniecznie dobrą. Ich młode życie to splot przeróżnych wydarzeń i sytuacji, a niektóre z nich pozostaną piętnem na ich duszy już do końca dni. 

 

,,ECHA DAWNYCH ZBRODNI NIGDY NIE MILKNĄ, A PRAWDA NIE ZAWSZE PRZYNOSI UKOJENIE." 

 

,,Ferment" to historia oparta na dwóch płaszczyznach czasowych. Tu przeszłość w brutalny sposób łączy się z teraźniejszością. Ta opowieść pokazuje, że nigdy nie da się przed nią uciec. Ona w końcu wyjdzie z ciemnej nory i pokaże swoje oblicze światu. 

 

Autor w doskonały sposób nakreślił bohaterów, których osadził w przeszłości. Czytelnikowi dzięki temu dużo łatwiej zobrazować sobie klimat tamtych czasów, czy też ludzkie zachowania, które dla większości mogą okazać się totalnie obce, niezrozumiałe, czy dziwne. 

 

Główna bohaterka, która główne skrzypce gra w tej teraźniejszej formie, jest dość specyficzną postacią, której można nie polubić. Myślę jednak, że zamysł Autora na jej osobę miał być dokładnie właśnie taki. 

 

Tło społeczne Autor oddał w doskonały sposób. Uważam, że to jeden z najważniejszych plusów tej historii. 

 

Styl pisarski Autora jest surowy, bez zbędnych opisów, które nazywam zapychaczami. Jest czarno na białym, na konkretny temat. Bez osłody, bez niepotrzebnych dodatków. 

 

,,Ferment" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora. Sięgając po tę historię nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Zostałam mile zaskoczona. Lubię takie klimaty i chętnie sięgnę po więcej! 

 

,,NIE MA NIC GORSZEGO, NIŻ TAJEMNICE, ZAMIECIONE POD DYWAN I GNIJĄCE TAM PRZEZ LATA. NAWET JEŚLI UDA CI SIĘ ZATUSZOWAĆ WYDOBYWAJĄCY SIĘ SMRÓD, TO I TAK KTOŚ W KOŃCU ZAJRZY POD SPÓD I ODKRYJE CUCHNĄCĄ PRAWDĘ."

Link do opinii
Avatar użytkownika - kulturowa_anihil
kulturowa_anihil
Przeczytane:2025-10-07, Ocena: 5, Przeczytałem,

,,Ferment" czyli historia gdzie znalazłam klasyczne motywy zbrodni, tajemnicy i pamięci, która wywołuje dyskomfort, a nawet ból i nie pozwala zaznać spokoju. Powieść przypomina, że przeszłość jest niczym bumerang i zawsze powraca i może dewastować absolutnie wszystko.

 

Fabuła rozgrywa się w dwóch liniach czasowych jedna to lata 90, dla mnie bardzo nostalgiczne, jednak w lekturze mają też, wymiar brutalnie rzeczywisty, gdzie widoczny jest bunt, trudne realia przemysłu, muzyki punkowej i egzystowanie w świecie nieco pozbawionym perspektyw. Żarski te realia maluje znakomicie, do tego stopnia, że da się wyczuć dym papierosów, panująca niepewność i klimat klubów muzycznych.
Drugim planem jest rok 2024, gdzie podkomisarz Lara Halber, która podczas śledztwa odkrywa szczątki mogące mieć coś wspólnego bezpośrednio z jej przeszłością. Bohaterka to kobieta silna, jednak o poranionej duszy, która za wszelką cenę próbuje złapać kontrole w świecie, gdzie mnożą się pytania, a każde nowe odkrycie generuje kolejne.

 

Książka oprócz swojej muzycznej otoczki ma niesamowity rytm niczym z punkowego utworu, czyli ostry, mocny, jest niby chaotycznie, ale zawsze przemyślanie i w punkt. Dla mnie sama tajemnica tej powieści nie jest najważniejsza, bardziej skupiona byłam na pojęciu tego, by zrozumieć mechanizm ludzkiej winy i pamięci, zwłaszcza w otoczeniu. Pytań, które książka nasuwała jak chociażby, czy prawda może nieść wyzwolenie?

 

Autorowi udało się wytworzyć niesamowicie naturalny i prawdziwy klimat, tutaj nie ma nut fałsz, sztucznych dialogów, czy silenia się na szokujące zabiegi. To pełnokrwisty (niedosłownie) thriller, gdzie można dokonać studium ludzkiej natury, lojalności, zdrady i co chyba najważniejsze rozliczenia się z przeszłością, która chociaż minęła, nie jest zapomniana.

 

,,Ferment" jest książką typową dla Żarskiego, czyli inteligentną i poruszającą. To trudna historia o winie, milczeniu i muzyce, która gra nawet wtedy, gdy panuje cisza. Autor kolejny już raz mnie nie zawiódł. Polecam gorąco.

Link do opinii
Inne książki autora
Umwelt
Przemysław Żarski0
Okładka ksiązki - Umwelt

Policja znajduje w parku ciało młodej nauczycielki. Jedynym śladem, jaki zabójca pozostawia na miejscu zbrodni, jest motyl, wciśnięty do kieszeni...

Cierń
Przemysław Żarski0
Okładka ksiązki - Cierń

W styczniowy wieczór w pobliżu kapliczki i metalowego krzyża śledczy znajdują rozkopany dół, a w nim ludzkie kości. Kilka dni później...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy