Harry Potter i Zakon Feniksa

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2003-09-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 83-7278-097-8
Liczba stron: 960
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Order of the Phoenix
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilustracje: -

Tom 5 cyklu Harry Potter

Ocena: 5.39 (195 głosów)
Inne wydania:

Wobec śmiertelnego zagrożenia ze strony Lorda Voldemorta, po kilkunastu latach reaktywowano Zakon Feniksa, którego członkowie, działając w tajemnicy przed śmierciożercami z jednej strony, a Ministerstwem Magii z drugiej, muszą powstrzymać wroga przed zdobyciem tajnej broni. Tymczasem w Hogwarcie Harry zmaga się z nauką (piątoklasistów czekają sumy i wybór kariery zawodowej), ze szpiegiem ministerstwa, który usiłuje zaprowadzić w szkole nowy ład, oraz z nawiedzającymi go snami, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz bardziej realne... 

Jaką rolę odegra w życiu Harry'ego Snape? Jakie cele stoją przed konspiracyjną Armią Dumbledore'a? Czy misja Hagrida zakończy się pomyślnie? I dlaczego Albus Dumbledore unika Harry'ego właśnie wtedy, gdy on najbardziej go potrzebuje?

Kup książkę Harry Potter i Zakon Feniksa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:2010-01-14, Ocena: 4, Przeczytałem,
Przed polską premierą kolejnej części opowieści o przygodach małoletniej już ucznia Szkoły Magii w Hogwarcie warto przez chwilę zastanowić się, czym właściwie jest saga o Hardym Porterze, do kogo skierowana była poprzednia jej część oraz pokusić się o próbę oceny. Bo – choć miłośnicy i tak powieść kupią, a sceptycznie nastawionych tekst ten nie przekona, pozostaje spora grupa osób, które nie wiedzą, jak się wobec tego fenomenu zachować – chronić przed nim dzieci, czy też uznać, że zagrożenia nie ma. Piąty „odcinek Pottera” tytułowany „Zakon Feniksa” rozpoczyna się – jak i poprzednie części – na Privet Drive, gdzie główny bohater spędza kolejne wakacje, starając się nie wchodzić w drogę swym opiekunom – mugolskiemu (czyli nie mającemu związku z magią) małżeństwu Dursleyów i wyczekując wieści o działaniach swego największego wroga – Lorda Voldemorta. Pozorny spokój przerywa pojawienie się na ulicy mugolskiego miasteczka Dementorów – demonicznych strażników więzienia dla czarodziejów (Azkabanu), wysysających szczęście z każdego napotkanego człowieka. Po tym wydarzeniu jego „umagicznieni” opiekunowie uznają, że bezpieczniej będzie zabrać Harry’ego do głównej siedziby Zakonu Feniksa, założonego do walki z Voldemortem, gdzie spędzi on czas do rozpoczęcia się roku szkolnego. Jednak powrót ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Harry Potter i Zakon Feniksa

Avatar użytkownika - Thalita
Thalita
Przeczytane:,

Piąty tom przygód Małego Czarodzieja. Choć schemat książki wciąż ten sam, nowe wątki i postacie niezmiennie zachęcają do lektury.

Voldemort powrócił. Harry przekonał się o tym pod koniec czwartego roku nauki w Hogwarcie, kiedy to stanął z nim oko w oko, stoczył kolejną walkę, i był świadkiem jak Sam-Wiesz-Kto zabija jednego z jego szkolnych kolegów. Niestety, choć chłopiec chciałby poinformować o tym wydarzeniu cały czarodziejski świat - nikt mu nie wierzy. Prasa wyśmiewa jego opowieści, sugerując, że jest on jedynie żądnym sławy buntownikiem, Ron, Hermiona i inni przyjaciele przez całe wakacje działają w tajemniczym Zakonie Feniksa, o którego istnieniu Harry dowiaduje się dopiero pod koniec lata, a Dumbledore nie chce poświęcić mu ani minuty uwagi. Po powrocie do Hogwartu też nie jest lepiej. Część dawnych kolegów uważa go za wariata, Ministerstow Magii prowadzi w szkole antypotterową propagandę, a władze nad szkołą przejmuje niejaka Dolores Umbridge, mianowana przez Ministerstwo Wielkim Inkwizytorem Hogwartu. Jak Szkoła Magii i Czarodziejstwa funkcjonować będzie pod jej rządami? Czym jest oklumencja i dlaczego Harry musi czym prędzej opanować jej sztukę? Kto tym razem zginie z polecenia Lorda Voldemorta?

Choć cykl o Harrym Potterze to przede wszystkim opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem i wszechobecnej magii, mnie zawsze najbardziej interesowały prozaiczne wątki związane z codziennym życiem małych i dużych czarodziejów. A takich w "Zakonie Feniksa" jest sporo. Harry ma już 15 lat i typowe dla tego wieku problemy - po raz pierwszy umawia się z dziewczyną, całuje się z nią i stara zrozumieć zawiłości kobiecej psychiki, która póki co jest dla niego bardziej skomplikowana niż obrona przed czarną magią. Musi też zaplanować swoją przyszłość - zdać SUMy (Standardowe Umiejętności Magiczne, coś podobnego do naszego egzaminu gimnazjalnego) i wybrać dalszy profil kształcenia przygotowujący go do wykonywania wymarzonego zawodu. Niestety, fakt iż od małego naznaczony jest na wybawcę świata czarodziejów od zła ukrytego pod postacią Lorda Voldemorta i tym razem sprawia, że nie może w pełni korzystać z życia tak, jak to na nastolatka przystało. Jego słuszna misja chronienia świata przed Sam-Wiesz-Kim spotyka się z niezrozumieniem, a on sam jest wyśmiewany i wystawiany na masę upokorzeń. Przypomina on tym samym w pewnym stopniu proroków czy nawet przedstawicieli wielkich religii, takich jak Jezus i Mahomet, którzy musieli wiele wycierpieć zanim lud przekonał się co do słuszności ich poglądów.

Choć w każdej z książek o "Harrym Potterze" dzieje się coś nowego, przy piątym tomie ten sam schemat (wakacje u Dursleyów - ucieczka od nich - spotkanie z Ronem i Hermioną - podróż pociągiem do Hogwartu - rok szkolny - starcie z Voldemortem - koniec roku szkolnego i powrót do świata Mugoli) zaczyna już trochę nudzić. Do tego autorka powoli wplata w powieść coraz więcej scen drastycznych, uśmiercając przy tym kolejne postacie. Dlatego też po czwartym, najciekawszym jak dla mnie tomie serii, od tomu piątego "Harry Potter" robi się trochę słabszy, ale też inny od tego do którego czytelnik przyzwyczaił się zgłębiając początkowe części. Przede wszystkim adresowany jest do nieco starszego odbiorcy, choć z drugiej strony Harry po prostu dorasta wraz ze swoimi czytelnikami. Śmierć, zadawanie cierpienie i obserwowanie, jak cierpią i giną ci, których najbardziej kochamy, przestaje już być tematem tabu, zbyt drastycznym dla młodszych czytelników. Pamiętam, że po napisaniu tego tomu J. K. Rowlling spotkała się z zarzutami, że jej seria staje się coraz bardziej brutalna. Coś w tym jest, bo tom piąty to już z pewnością nie czytanka dla dziesięciolatka. Mimo to jestem pewna iż wszyscy miłośnicy przygód Małego Czarodzieja przeczytają tę książkę z zapartym tchem.

Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieći": http://swiat-powiesc.blogspot.com/

Link do opinii
Avatar użytkownika - gabolek000
gabolek000
Przeczytane:2016-04-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, 2016, zrecenzowane, ulubione, chcę,
Życie czarodzieja nie jest łatwe. Tym bardziej, jeśli jest się nastoletnim czarodziejem, który żyje z wujostwem przykładającym wszelkie starania do tego, aby wolne od magii wakacje były najgorszymi z możliwych. Nastoletni bunt, okres dojrzewania, kontakty z rówieśnikami - to wszystko nakłada się na siebie i sprawia, że jest się istnym kłębkiem nerwów. Wtedy myśli się, że cały świat jest przeciwko nam, a co, jeśli jest tak na prawdę? W końcu, nie każdy jest tym słynnym Harrym Potterem. Jak można poradzić sobie z dementorami w mugolskim (!) świecie bez używania czarów, aby nie wpaść w kłopoty, ratując życie swego kuzyna-człowieka? Co zrobić, kiedy po raz kolejny staje się oko w oko z Voldemortem i jego poplecznikami? Czy da się wyjść z tego cało? Harry Potter i wszyscy, którzy mu wierzą, wiedzą już, że Voldemort powrócił. Inni jednak twierdzą, że są to chore wymysły dzieciaka i jakiegoś starego, świrniętego profesora Dumbledora. Przez to, a także sytuację związaną z ministerstwem, Albus Dumbledore - dyrektor Hogwartu - zostaje zastąpiony przez Dolores Umbridge, czyli zmorę dla wszystkich znajdujących się po stronie Pottera. Ministerstwo Magii opracowało nowy, a jednocześnie nieskuteczny program zajęć obrony przed czarną magią. Grupa poruszonych uczniów obmyśla plan związany z potajemnym kształceniem się z obrony przed czarna magią, a na swojego nauczyciela wybierają Harry'ego, który wyjątkowo czuje się wyobcowany i niezrozumiany przez resztę. Co się stanie, jeśli tajne spotkania wyjdą na jaw? Jakie będą tego konsekwencje? Jak potoczy się dalej historia i co doprowadzi do kolejnego spotkania z Sami-Wiecie-Kim? "To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni." Piąty tom serii "Harry Potter" to już nie zabawa w czarodziejskim świecie. Wydarzenia z części czwartej to pikuś w porównaniu niebezpieczną grą, jaką toczy Voldemort teraz. Są ofiary, są ogromne szkody, są liczne nieszczęścia i wiele sytuacji zagrożeń życia. "Zakon Feniksa" to skumulowanie wszelkiej niesprawiedliwości z całego świata, to przekaźnik czystej złości, a także część serii, która wywołuje najprawdopodobniej największe emocje. A mówiąc już o emocjach, to chyba właśnie od nich zacznę. Jeśli znacie tę serię choćby po lekturze pierwszego tomu, wiecie pewnie, że obecna jest duża dawka emocji. Idąc z każdą kolejną częścią, pióro J.K. Rowling rozwija się w takim stopniu, że autorka na prawo i lewo trzaska różnego rodzaju emocjami i wręcz zmusza nas do odczuwania ich. Podczas czytania "Zakonu Feniksa" chyba milion razy miałam ochotę rzucić książką z bezsilności, a zaraz potem się rozpłakać i zwyczajnie ubolewać nad marnym losem bohaterów, których tak bardzo kocham. To, co zrobiła Pani Rowling to cudowne, magiczne, wspaniałe, niesamowite przedsięwzięcie, ale jednocześnie - niesamowicie bolesne! Bo co z tego, że chciałam rzucać książką - ja miałam ochotę zrobić to nie dlatego, że była ona zła, a dlatego, że nie mogłam znieść fali bólu wylanej na wszystkich bohaterów. "Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe." Kiedy na horyzoncie pojawiała się profesor Dolores Umbridge, chciałam stanąć obok tej wrednej baby i zwyczajnie ją kopnąć, posyłając aż na księżyc. Nie żartuję, wszędzie, oby tylko nie wracała! Było mi tak smutno, że Harry musiał przeżywać tak okropne rzeczy, zwłaszcza po tym, jak wiele nieszczęścia spotkało go w młodym życiu. Nienawidziłam patrzeć na zmiany zachodzące w Hogwarcie. Przez nie cała szkoła już nie była taka sama. Wytrwale utrzymuję się w przekonaniu, że każdy człowiek ma wolną rękę (oczywiście w pewnym stopniu), ma także prawo do marzeń, do wykonywania tego co kocha, do zainteresowań. Sądzę, że nie można tego tak po prostu odbierać. A kiedy ta cała Umbridge odstawiała te wszystkie farmazony, normalnie chciałam jej coś zrobić. "- Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge? - Tak. - I że zarzuciłeś jej kłamstwo? - Tak. - I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił? - Tak. Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała: - Weź sobie ciasteczko, Potter." Wydaje mi się, że podczas lektury piątego tomu, czułam się podobnie do Harry'ego. To było przykre, że choć Voldemort wrócił, nikt nie chciał uwierzyć chłopcu. Wreszcie jednak Potter zaczął działać na własną rękę i byłam z niego wprost dumna, bo ja także nie siedziałabym bezczynnie. Zastanawiam się tylko, czy wiecie jak to jest, kiedy mówi się prawdę, a wszyscy cię za to karzą. Ja osobiście nie wiem i mam nadzieje, że nie będę musiała przekonywać się o tym na własnej skórze. Wracając do przeżyć nastoletniego chłopca, jego zachowań i charakteru. Czasem niestety zachowywał się mało dojrzale. Mogłabym rzec, że troszkę jak rozpuszczony dzieciak, ale dzięki temu całość była jeszcze bardziej realistyczna. W końcu, nastolatkowie są istotami kapryśnymi i nieraz rozpuszczonymi, a to idealnie podkreślało etap rozwoju Harry'ego. Nie będę na okrągło mówić o nowych postaciach, które pojawiają się wraz z kolejnym tomem, ale napomknę tylko o tym, że w piątej części wystąpiło znacznie więcej czarnych charakterów, a to znacznie ubarwiło opowieść. Tych, którzy pojawili się teraz nie lubię aż tak bardzo jak innych, ale mimo wszystko jestem bardzo zadowolona, bo J.K. Rowling dalej trzyma taki sam poziom. Nie można narzekać na nudę, ponieważ coraz więcej zagadek zostaje rozwiązanych, pojawia się wiele odpowiedzi na nurtujące pytania, lecz także dochodzą nowe, na które znacznie ciężej jest znaleźć wyjaśnienie. "Nie musisz się wstydzić tego, co teraz czujesz. Przeciwnie... to, że odczuwasz taki ból, jest twoją największą siłą." Czy można jednocześnie kochać tą samą książkę i również ją nienawidzić? "Harry Potter i Zakon Feniksa" jest doskonałą odpowiedzią na to pytanie. Otóż można. Kocham Tą serię za wszystko, ale zaczynam także ją nienawidzić na przykład za uśmiercenie postaci, na której ogromnie mi zależało. Nienawidzę "Harry'ego Pottera" za ból zadawany głównemu bohaterowi, ale kocham tę książkę za możliwość przeżycia wspaniałej przygody.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Almiria
Almiria
Przeczytane:2015-01-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015, 52 książki 2016,
2016: po hiszpańsku 2014: po angielsku: Seria dojrzewa wraz z głównym bohaterem. Z każdą kolejną częścią dostajemy więcej informacji o postaciach, o świecie w którym żyją, oraz o trudnościach które ich spotykają. Dla mnie jest to chyba najbardziej irytująca z części, jednak nie mogę powiedzieć aby była przez to gorsza od innych. Harry Potter nie jest już złotym i genialnym dzieckiem, sytuacje które go spotykają pokazują mu że nie z każdej sytuacji da się wyjść tak jak by się tego chciało. Wiele rzeczy się komplikuje i ostatecznie opuszczamy świat pięknego, kolorowego i beztroskiego dzieciństwa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Cartercon
Cartercon
Przeczytane:2016-01-29, Ocena: 5, Przeczytałam,
Piąta część przygód Harrego Pottera i jego przyjaciół znowu mnie zaskoczyła. Coraz więcej się dzieje, coraz więcej zagadek zostaje rozwiązanych, lecz na ich miejsce pojawia się coraz więcej nowych tajemnic. J.K. Rowling spisała się znakomicie, tworząc tak wspaniały, magiczny świat, który się nie nudzi.
Link do opinii
Opinia 3

 

          Są dzieła, o których nie wystarczy powiedzieć po prostu piękne. Są teksty, w których kunszt dobieranych słów dawno przekroczył ramy słowa idealne. Są książki, które wrosły dalej niż głębia między sercem a krwią.

 

 

          Osiem lat temu sięgnęłam po serię Harrego Pottera po raz pierwszy i do dziś czytam go jednym tchem zachwycając się niesamowitym stylem pisarskim Joanne Kathleen Rowling. Za każdym razem, gdy wracam do tej niesamowitej historii, cykl wciąga mnie z niesłabnącą przez wszystkie lata siłą, znajdując gdzieś w środku mojej głowy dawną, małą dziewczynkę, która kryła się przed rodzicielską troską, ściskając misia, latarkę i książkę, i z wypiekami na twarzy pożerała oczami kolejną stronę o ukochanych postaciach. Czytała też w drodze do szkoły, na przerwach, idąc, czekając na światłach i w każdej innej możliwej chwili, by przed końcem tygodnia zachłysnąć się świadomością, że ostatnia część jeszcze się nie ukazała. Pamiętam oczekiwanie i radość, kiedy ją wydano. Pamiętam też, jak zbierałam wszystkie tomy, jako prezenty na kolejne święta.   I dlatego nigdy to, co napiszę o dziele pani Rowling nie będzie obiektywne. Miłość z definicji nie może pozwolić sobie na obiektywność.             Choć na swoją obronę mogę powiedzieć, że gdy za pierwszym razem sięgnęłam po cykl, był już bardzo znany. A wiele znanych tytułów potrafi rozczarować. Dlatego też, na samym początku, podeszłam do serii z pewnym sceptycyzmem. Który prawdopodobnie rozpłynął się gdzieś między pierwszym a dziesiątym rozdziałem. Dokładnego miejsca nie jestem pewna - nie byłam wstanie oderwać się, żeby sprawdzić.           Jedną z najbardziej niesamowitych cech cyklu o Harrym Potterze, jest zdumiewająca autentyczność i głębia bohaterów. Kiedy czytelnik patrzy na którąś z nich, może dostrzec książkowe odbicie siebie, osób mu bliskich lub tych, których zdecydowanie nie chciałby spotkać. Jednak nigdy nie ma wątpliwości, że mogłyby istnieć w naszej rzeczywistości.           W Zakonie Feniksa rozwinięte zostają charaktery  bardzo wielu postaci. Osobiście zakochałam się w kreacji  młodej dziewczyny - Luny Lovegood. Pomyluna przez  większość uczniów (i nie tylko) uważana jest za,  delikatnie mówiąc, dziwadło. Wiara w występowanie  istot, których istnienia nikt nie jest w stanie potwierdzić i  ogromna miłość do ojca, będącego redaktorem pisma o  wątpliwej reputacji raczej nie polepszają jej sytuacji.  Luna jednak nigdy się nie załamuje, przyjmując swój los  z uśmiechem i niezmiennie tłumacząc niedowiarkom czym  są plumpki.            Gdy byłam młodsza, moją idolką niezmiennie  pozostawała żądna wiedzy Hermiona Grenger, jednak z  upływem czasu, to właśnie niezłomność Luny powoli  zajmuje jej miejsce. Podziwiam upór z jakim pozostaje  sobą, mimo nacisku środowiska. Poza tym, kto nie  chciałby spotkać radosnej, preferującej żółte lub tęczowe  kolory dziewczyny z rzodkiewkami w charakterze  kolczyków?           Motyw odrzucenia przez środowisko, nie dotyczy jedynie wątku panny Lovegood. Właściwie akcja całego Zakonu Feniksa opiera się na braku wiary w czyjeś słowa. Ministerstwo symbolizuje postawę przerażonej społeczności, która próbuje zaprzeczyć wiadomości, że Voldemort powrócił. Harry oraz Dumbledor są wyśmiewanymi przez wszystkich obrońcami prawdy. Niewiele osób jest na tyle odważnych, by stanąć po ich stronie. Ludzie próbują ratować resztki spokoju swojego świata poprzez wyparcie złych informacji, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób jedynie wystawiają się na atak. Pani Rowling wprowadza nas w pełne emocji i trudnych decyzji życie "heretyka".           Ponadto piąta część cyklu jest opowieścią o przyjaźni, zaufaniu i ogromnej odpowiedzialności wiążącej się z byciem w grupie oporu. Pod tym względem bardzo przypomina mi Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wśród wartych zauważenia wątków można znaleźć również walkę o marzenia i dążenie do celu niezależnie od oczekiwań rodziny i znajomych, w wydaniu pełnych niespodzianek: Freda i Gorge'a, którzy pokażą, że szkoła nie jest niezbędna, by zostać w życiu kimś i najważniejsze, to odnaleźć się w tym, czego się pragnie. Godnym zauważenia jest również problem fascynacji umysłem wroga. Wspaniale oddane zostało dążenie Harrego do tego, by zrozumieć i za wszelką cenę poznać plany Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.              Ta historia to ponad 950 stron fascynującej akcji. Niezliczonych wątków, dramatów i nie tylko ludzkich radości. Pisana pięknym stylem, niesamowicie wciągająca. Obfituje w bardzo rozwinięte wątki drugo-, trzecio- i czwartoplanowe, nigdy nie dając odczuć, że jakiekolwiek zdanie znalazło się tam nadprogramowo, ani że jest zbędne. Prawie pięćset - kartkowa podróż z wspaniałymi postaciami.   Polecam, to za mało, by powiedzieć jak wspaniała jest ta książka.

 

Między sercem a krwią - cytat z utworu "Między Nami" Jacka Kaczmarskiego
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2015-08-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Nudne i dłużące się wakacje w domu Dursleyów nagle zostają przerwane przez atak Dementorów, którzy zaatakowali Harry'ego i jego kuzyna. Po tym wydarzeniu nastolatek zostaje przeniesiony do kwatery Zakonu Feniksa, a jest to organizacja, której członkowie sprzeciwiają się Lordowi Voldemortowi i jego zwolennikom. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że autorka ma tyle niesamowitych pomysłów. Często zdarza się, że książki z danej serii są coraz słabsze, nie trzymają tego poziomu, co pierwszy tom. A tutaj jest nawet odwrotnie, bo z każdą kolejną książką jestem coraz bardziej zachwycona i zafascynowana. Na początku wydawało mi się, że będzie to seria raczej dla mniejszych dzieci, ale teraz zmieniłam zdanie. Robi się coraz bardziej mrocznie i zdecydowanie nie przypomina to przyjemnej historii dla dzieci. Gdybym czytała ją jakieś 10 lat temu to pewnie byłabym porządnie przestraszona. Podoba mi się, że autorka stale mnie zaskakuje. Czasami próbowałam wymyślić sobie zakończenie, ale jeszcze mi się to nie udało. Cieszy mnie też to, że nie zawsze jest szczęśliwe zakończenie. Ten tom był dla mnie naprawdę szokujący, pani Rowling zrobiła coś, czego bym się nigdy nie spodziewała, poczułam się wręcz zraniona i przybita. Szok, po prostu szok... Tradycyjnie mamy nowych bohaterów. Pojawia się nauczycielka obrony przed czarną magią, Dolores Umbridge, która wyznaczona została przez Ministerstwo Magii. Kobieta uwielbia rządzić i skutecznie namiesza w całej szkole, nie trudno też się domyślić, że nie zdobędzie ona sympatii Harry'ego. Pojawia się także Luna, która sprawia wrażenie dosyć dziwacznej. "Harry Potter i Zakon Feniksa" to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. I chociaż jest to taka cegła to czyta się ją błyskawicznie, a najgorsze, co może spotkać czytelnika, to konieczność przerwania lektury. Co tu dużo pisać; dzieje się jak zwykle sporo, a nawet jeszcze więcej, akcja pędzi jak szalona, a czytelnik dodatkowo jeszcze odkrywa kilka tajemnic. Chociaż początek był trochę nudniejszy to później wszystko rozkręciło się na maksa. Jestem szalenie ciekawa, co wydarzy się dalej i jak teraz potoczą się losy Harry'ego. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-08-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Tym razem Harry przeżywa jedne z najgorszych wakacji w swym życiu u rodziny Dursleyów, próbując dowiedziec się czegoś z mugolskich gazet i telewizji na temat Lorda Voldemorta. Na domiar złego żadne z jego przyjaciół nie pisze do niego listów, co jeszcze bardziej go rozsierdza. Gdy pewnego wieczoru wraca do domu razem z kuzynem Dudleyem zostaje zaatakowany przez dementorów, wyczarowując Patronusa ratuje życie, jednak zostaje wezwany do Ministerstwa Magii w związku z naruszeniem Konwenkcji o Tajności Czarów Spotyka niespodziewanie panią Figg, która jest charłakiem i zna Dumbledora, o czym Harry nie miał do tej pory pojęcia. W szkole w Hogwarcie czekają na niego sumy czyli egzaminy ze Standardowych Umiejętności Magicznych, d których będzie zależała jego przyszłośc w świecie czarodiejów. Jako, że sny zaczynają się stawac coraz bardziej realistyczne dyrektor szkoły postanawia by Potter uczył się oklumencji- obrony przed atakiem na umysł u boku profesora Snape'a. Ministertwo Magii powołuje na stanowisko nauczyciel obrony przed czarną magią Dolore Jane Umbridge, która zaczyna węszyc dla Ministerstwa. Harry zakłada grupę Gwardii Dumbledora, na której uczy swoich kolegów w posługiwaniu się zaklęciami obronnymi, na co niestety nie można liczyc podczas lekcji ropuchy w różowym sweterku. Jak do tąd to chyba najlepsza książka Rowling, znakomicie podnosi ciśnienie krwi, polecam każdemu kto czytał poprzednie części cyklu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Edyta_S
Edyta_S
Przeczytane:2015-06-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Przyjemna lekka książka na jeden dzień czyta się miło i szybko
Link do opinii
Avatar użytkownika - surfinia
surfinia
Przeczytane:2015-02-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane, Jeszcze do nich wrócę,
Moja ulubiona część serii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2013-04-17, Ocena: 6, Przeczytałam,
Lord Voldemort powrócił, ale Ministerstwo Magii jest tak sztywno do tego ustosunkowane, że nie daje wiary relacjom Harry'ego ani wspierającego go Dumbledore'owi Mało tego dyrektor traci posadę a na jego miejsce zjawia się wredna Dolores Ubmbridge. Czy to już koniec Hogwartu? Czego dotyczy tajemnicza przepowiednia, którą tak bardzo chce zdobyć Voldemort? Tego i wielu innych rzeczy dowiemy się z tejże książki. Niestety zostaje uśmiercony jeden z moich ulubionych bohaterów (po dziś dzień to przeżywam) Nie mniej dla mnie osobiście jest to jedna z lepszych i mroczniejszych części, a kolejne będą jeszcze bardziej takie.
Link do opinii
To pierwsza książka z cyklu "Harry Potter" , którą przeczytałam. Sięgnęłam po nią, bo chciałam zobaczyć jak się czyta i czym się różni od filmu.Okazało się , że jest naprawdę wciągająca.Dlatego też zamierzam przeczytać wszystkie książki z tej sagi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - EvilAngel16
EvilAngel16
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2014,
Takie sobie. Nie szaleję aż tak bardzo za Harrym Potterem, ale też go nie hejtuję. Szkoda, że Syriusz został zabity. Był on moją ulubioną postacią...
Link do opinii
Najlepsza książka jaką czytałam .Harry trafia do zakonu feniksa ,ma dziwne sny które stają sie rzeczywistością ,dyrektorem hogwartu zostaje Umbrige ,Weaslejowie uciekają ,hagrid zostaje wyrzucony podczas sumów z astronomii , harry idzie do komnaty tajemnic i walczy ze śmierciorzercami i Voldemortem .
Link do opinii
Avatar użytkownika - esperanza
esperanza
Przeczytane:2014-03-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
Najobszerniejsza ze wszystkich części cyklu "Harry Potter" czytana po raz kolejny (podejrzewam, że 3), wywołuje u mnie za każdym razem takie same emocje. Napięcie przed kolejnymi wydarzeniami, chęć powiedzenia bohaterom, żeby za żadne skarby nie szli do Departamentu Tajemnic, ostrzeżenia przed Brygadą Inkwizycyjną Umbridge oraz smutek gdy po raz trzeci czytam jak umiera Syriusz Black. I wcale nie uważam, że czytanie książki po raz n-ty jest głupie, według mnie jest bardzo interesujące i mądre, a nawet wręcz dydaktyczne. Jeszcze kilka razy i będę znała dialogi na pamięć :P. Opinia znajduje się również na: http://esperazna.blogspot.com/2014/06/harry-potter-i-zakon-feniksa-joanne.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - annna84
annna84
Przeczytane:2014-02-24, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Chcę zdobyć,
Ponad 900 stron, a nie miałam poczucia, że książka jest przegadana, i że coś jest niepotrzebne. Jedna z najlepszych części cyklu, ale przeznaczona już bardziej dla dorosłych niż dla dzieci. W szkole dzieją się okropne rzeczy, a wszystko za sprawą prof. Dolores Umbridge, nowej nauczycielki obrony przed czarną magią, a zarazem Wielkiego Inkwizytora Hogwartu. Kobieta wprowadza ogromne zamieszanie i wzbudza niechęć zarówno uczniów, jak i nauczycieli. A zakończenie jeszcze smutniejsze niż w poprzedniej części, bo Harry straci najbliższą mu osobę.
Link do opinii
Książka "z lekką nadwagą" ;) (ponad 900 stron). Sięgając po nią obawiałam się, że kolejne części mogą być gorsze od poprzednich (że autorce poprostu skończą się rewelacyjne pomysły tak jak to się nie raz spotyka), ale na szczęście nie doczekałam tej chwili. Część w której umiera jedna z pozytywnych postaci-Syriusz wzruszyła mnie bardzo i muszę przyznać iż miałam niemały żal do autorki za takie potoczenie się akcji. W tej części Harry musi stawić czoło przede wszystkim nie Voldemortowi, ale nowej okropnej nauczycielce Obrony przed czarną magią. Kobiecie, która staje się najbardziej znienawidzoną postacią tej części. Do tego ciągle zmaga się z tragicznymi zdarzeniami z poprzedniej części i ważnymi egzaminami, a dyrektor Dumbledore mu tego nie ułatwia. Ignorowany przez niego, odcięty od bardzo istotnych informacji i zmuszony do prywatnych lekcji z niecierpianym przez siebie Snapem młody Potter zaczyna wątpić w sens wszystkiego. Kawały Freda i George'a rozbawiły mnie nieraz do łez.
Link do opinii
Avatar użytkownika - EmnildaAmelberga
EmnildaAmelberga
Przeczytane:2013-11-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Kolejna z moich ulubionych części. Nie sposób się było oderwać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - CorkaHermesa
CorkaHermesa
Przeczytane:2013-09-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2013,
Piąta część przygód Harrego Pottera to dość potężny tom, który liczy ponad 900 stron. Z tego właśnie powodu zabrałam się do czytania go z pewnym ociąganiem. Myliłam się. Mimo tak pokaźnych rozmiarów książki, przygody bohaterów wciągają nas i trzymają w napięciu aż do końca. Autorka pisze w taki sposób, że razem z Harrym i jego przyjaciółmi odczuwamy wszystkie emocje: radość, smutek, gniew, strach, zauroczenie i rozczarowanie. W czasie czytania przeżywałam razem z bohaterami wszystkie przygody. Śmiałam się w czasie zabawnych momentów, a także płakałam, gdy działo się coś strasznego. Podsumowując: ten tom jest strasznie ciekawy, fabuła zapiera dech w piersiach, a akcja toczy się cały czas, więc nie ma tam miejsca na nudę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tinger
Tinger
Przeczytane:2013-07-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki, Przeczytane,
Do walki z Voldemortem wkracza reaktywowany Zakon Feniksa, choć w nieco okrojonym składzie, z powodu śmierci wielu poprzednich członków. Harry ma wizję, która ratuje pana Weasleya. Czy kolejne proroczne sny również będą prawdziwe?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Skipperk
Skipperk
Przeczytane:2013-07-16, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek - 2013,
Piąta i najdłuższa część przygód Harry'ego Pottera zaczyna się, kiedy zostaje on zaatakowany przez dementorów i jest o włos od wyrzucenia ze szkoły. Na piątym roku nie pomaga mu również Ministerstwo Magii, które kontroluje Hogwart i wmawia ludziom przez "Proroka codziennego", że Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać powrócił. Przyznaję 5 punktów Gryffindorowi za kolejne dzieło J.K. Rowling o niezwykłych przygodach młodego czarodzieja. Opowieść jak zwykle zaskakuje czytelnika swoim rozwojem zdarzeń. Bliskie usunięcie Harry'ego z Hogwartu, "Gwardia Dumbledore'a" szkolona przez Harry'ego oraz Fred i George uciekający ze szkoły dają wiele emocji.
Link do opinii
Kolejna, obok trzeciej, ulubiona część :) Świetnie się czytało i chwytało więcej i więcej z tego wspaniałego, magicznego świata. Na pewno wrócę do tej serii :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - inconsiderada
inconsiderada
Przeczytane:2011-06-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
Pełna magii opowieść, która pozwala choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
goraco polecam.nie mozna sie oderwac
Link do opinii
Avatar użytkownika - claracorelli
claracorelli
Przeczytane:2010-03-31, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Wspaniała, wciągająca książka dla dzieci i dorosłych!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sumire
Sumire
Przeczytane:2010-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Magia we współczesnym Świecie, ciekawie i tajemniczo, czasem nawet bardzo mroczne...nie tylko dla młodych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vanillivi
Vanillivi
Przeczytane:2010-12-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Magiczna powieść nie tylko dla najmłodszych
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruda113
Ruda113
Przeczytane:2019-08-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Jak każda część Harrego, polecam. Momentmi trochę sie dłuży w porównaniu do innych części ale i tak warte przeczytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Rainbow
Rainbow
Przeczytane:2019-05-21, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek 2019,
Avatar użytkownika - Sonie
Sonie
Przeczytane:2019-02-01, Ocena: 5, Przeczytałam,

Zakon Feniksa, czyli piąta część serii. Już na samym początku mamy bardzo miłą scenę ataku dementorów na wkurzającego kuzyna Harry'ego za co wielki plus. Mamy, prawdopodobieństwo wyrzucenia ze szkoły Harry'ego i tajemniczą organizację zrzeszającą czarodziei chcących walczyć przeciwko Czarnemu Panu. W tej części pojawia się o wiele więcej Syriusza Blacka niż w innych częściach i lepiej zarysowana relacja między nim a Harry'm, plus trochę historii z życia byłego przestępcy za co kolejny ogromny plus, bo to jedna z lepszych postaci. Zastanawiające i dziwne zachowanie Dumbledora, który ewidentnie unika chłopca. I na sam koniec kolejne starcie z panem zła.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Irja
Irja
Przeczytane:2018-11-26, Przeczytałam,
Inne książki autora
Harry Potter i kamień filozoficzny
J.K. Rowling0
Okładka ksiązki - Harry Potter i kamień filozoficzny

Harry Potter, sierota i podrzutek, od niemowlęctwa wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy - podobnie jak ich rozpieszczony syn Dudley - traktowali...

Trafny wybór
J.K. Rowling0
Okładka ksiązki - Trafny wybór

Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

...myśli mogą pozostawić głębsze ślady niż cokolwiek innego...


Więcej

Zadaliśmy sobie pytanie, jaki sens ma zakłócanie czasu wolnego (...). No i stwierdziliśmy, że nie ma żadnego sensu. Ludzie się uczą, nie ma im co przeszkadzać.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
My Secret Youtube Life
Charlotte Seager
My Secret Youtube Life
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje