Kafka nad morzem

Ocena: 5.15 (20 głosów)

Piętnastoletni Kafka ucieka z domu przed klątwą ojca na daleką wyspę Shikoku. Niezależnie od niego podąża tam autostopem pan Nakata, staruszek analfabeta umiejący rozmawiać z kotami, oraz młody kierowca z końskim ogonem lubiący hawajskie koszule. Ojciec Kafki zostaje zamordowany i wszystkich trzech poszukuje policja. Po spotkaniach z zakochaną w operach Pucciniego kotką Mimi, Johnniem Walkerem i innymi fantastycznymi postaciami bohaterowie tra?ają w końcu do tajemniczej prywatnej biblioteki, w której czas się zatrzymał. Nocami odwiedza ją duch młodziutkiej dziewczyny w niebieskiej sukience...

Informacje dodatkowe o Kafka nad morzem:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2007-01-31
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7495-097-8
Liczba stron: 624
Tytuł oryginału: Umibe-no Kafuka
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Ilustracje:-

więcej

Kup książkę Kafka nad morzem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kafka nad morzem - opinie o książce

Nigdy jakoś specjalnie nie ciągnęło mnie do japońskich klimatów i gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że będę czytać literaturę japońską to bym nie uwierzyła. Na dodatek byłam przekonana, że Murakami pisze głównie dla mężczyzn i sądziłam, iż nie będę potrafiła się odnaleźć w tym gatunku i świecie. Tymczasem na blogach i portalach książkowych naczytałam się tyle dobrego o twórczości Murakamiego, że doszłam do wniosku, że sama muszę się przekonać czym to pachnie. Kilka osób proponowało rozpoczęcie przygody z autorem właśnie od "Kafki nad morzem". Posłuchałam się jak grzeczna dziewczynka i wpadłam jak śliwka w kompot. 

Haruki Murakami urodzony w 1949 roku w Kioto. Nie ma co ukrywać, iż jest to najwybitniejszy i najbardziej znany na świecie pisarz japoński. Znany m.in. z takich tytułów jak: " Przygoda z owcą", " Norwegian Wood", "Tańcz, tańcz, tańcz", "Kronika ptaka nakręcacza",czy też "Po zmierzchu". 

Głównym bohaterem jest piętnastoletni Kafka Tamura, który postanawia uciec z domu. Jest poniekąd do tego zmuszony, ponieważ ciąży nad nim klątwa ojca. Matka odeszła wiele lat wstecz nie pozostawiając po sobie śladu. Z dzielnicy Nakano gdzie mieszkał do tej pory, udaje się autokarem na Shikoku. Tam trafia do prywatnej Biblioteki im. Komury. Spędza tam swój czas wypełniając go czytaniem książek. Jednak pan Oshima, który tam pracuje zwraca uwagę na Kafkę i domyśla się, iż ten uciekł z domu. Bowiem trwa rok szkolny, a przesiadujący piętnastoletni chłopaka w bibliotece nie jest powszechnym zjawiskiem. Dyrektorką biblioteki jest pani Saeki, która w późniejszym czasie będzie miała kluczowy wpływ na dalsze życie chłopaka.

W tym samym czasie poznajemy pana Nakatę, który jest analfabetą i powszechnym dziwakiem. Charakteryzuje go jednak nadzwyczajna umiejętność rozmawiania z kotami. Po dziwnych splotach okoliczności postanawia także udać się Shikoku. W jego przypadku nie jest to łatwe, bowiem jest nierozgarnięty na tyle, że nie zna miejsca do którego chce jechać powtarzając ciągle, jak mantrę, że jak będzie na miejscu, to wtedy będzie wiedział, czy to jest to miejsce. Los mu sprzyja i poznaje kierowcę ciężarówki niejakiego Hoshino, który postanawia mu pomóc w podróży. 

Poznajemy także przeszłość pana Nakaty i czytelnik się dowiaduje, że ułomności jakie posiada są wynikiem tajemniczego wypadku w lesie.

Akcja przebiega dwutorowo. Raz z perspektywy Kawki, a raz z pana Nakaty. Język stosowany przez autora jest wielce przemyślany i nie ma w tym żadnego przypadku. Autor przenośni nas w surrealistyczny świat otaczając go krainą baśni. Bohaterowie wykreowani przez autora wzbudzają wielką sympatię i przywiązanie czytelnika. W każdym bohaterze można odnaleźć cząstkę siebie. Akcja posuwa się małymi kroczkami do przodu, ale za to autor dodając szczyptę baśniowego świata sprawia, iż czytelnik nie potrzebuje niczego więcej, bowiem całkowicie wnika w świat bohaterów. 

Nie ukrywam, iż pierwsze 50 stron było ciężkie i trudne dla mnie. Zobaczywszy, że książka ma ponad 600 stron pomyślałam to jednak chyba nie dla mnie. A jednak sama nie wiem kiedy wniknęłam w ten magiczny świat. Czytając miałam wrażenie, że ja tam jestem i wszystko toczy się w rzeczywistym świecie. 

Spotkanie z Murakamim uważam za niezwykle udane. Autor pokazuje nam niekończącą się wyobraźnię, oryginalnych i jedynych w swoim rodzaju bohaterów, niebanalny styl, liczne metafory, lawirowanie pomiędzy dwoma światami tym realnym i baśniowym.

Jeśli chodzi o minusy to jest ich brak. Może taki mały mankament, który był dla mnie niesmaczny. Mianowicie mi jako miłośnice zwierząt trudno było czytać fragment dotyczący kolekcjonera kocich głów, które sobie trzymał w lodówce, a następnie robił flety z ich dusz .Ale, jako, że koty są ważnym elementem powieści to przymknęłam na to oko. Generalnie nie przepadam za filozoficznymi książkami, ale w tym przypadku wątki filozoficzne są mistrzowsko wplecione w całą fabułę. 

Po skończeniu powieści jedyne słowo jakie przyszło mi na myśl to "wow niesamowite". Pozostał smutek i żal, że to już koniec. Dodatkowym elementem oczywiście na plus jest nawiązanie do muzyki i oczywiście książek. Także charyzmatyczne postacie drugoplanowe takie jak pułkownik Sanders ten od KFC, Walker specjalista od kocich głów. Oczywiście obraz Tokio i innych japońskich miejsc. Odnośnie jeszcze bohaterów to pan Nakata mimo swojej ułomności budzi w czytelniku ogromną sympatię.

"Kafka nad morzem" okazuje się być nie ma co ukrywać trudną prozą w odbiorze. Nie jest to też książka dla każdego, bowiem w świecie stworzonym przez Murakiego nie każdy będzie umiał się odnaleźć. Mi również na początku było trudno, a później przepadłam i nie wiem kiedy skończyłam. Uważam, że tę pozycję warto mieć u siebie w domowej biblioteczce. Ze swoje strony mogę powiedzieć, że z pewnością przeczytam jeszcze raz tę lekturę. Szkoda, że nie posiadam takich umiejętności jak Marukami, żeby przekazać wszystkie moje wrażenia i odczucia. Jednak starałam się najlepiej jak umiem przedstawić Wam ten niesamowity świat z którego było mi trudno powrócić do rzeczywistości. Bardzo polecam!

Na zakończenie jeszcze przyszło mi do głowy jedno dosyć śmiałe stwierdzenie. Mianowicie "Kafka nad morzem" jest to jedna z najlepszych książek w kanonie literatury światowej, jaką miałam przyjemność przeczytać. Kwistentecja smaku, wyczucia, wyobraźni, baśni, stylu.

"Wspomnienia ogrzewają człowieka od środka. Ale jednocześnie siekają go gwałtownie na kawałki.” 

„Świat jest pokręcony i przez to powstaje trójwymiarowa głębia. Jak ktoś chce mieć wszystko proste, powinien żyć w świecie opartym na ekierce.”

„Czas mający ciężar właściwy napiera na ciebie jak wieloznaczny dawny sen. Poruszasz się ciągle, żeby się przez niego przedostać. Choćbyś poszedł na koniec świata, nie uda ci się od niego uciec. Lecz mimo to musisz iść na koniec świata. Są rzeczy, których nie da się zrobić, jeżeli nie pójdzie się na koniec świata.”

Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-04-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Zwariowana opowieść opowidająca historię najtwardszego piętnastolatka na świecie, który postanawia uciec z domu. Z dala od toksycznego ojca postanawia zacząć wszystko od nowa. Jego matka uciekła gdy ten miał zaledwie kilka lat. Chłopiec ma niejasne przeczucie, że ta podróż pomorze mu znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Trafia do starej biblioteki, gdie poznaje bibliotekarza o niedokońca sprecyzowanej płci oraz tajemniczą dyrektorkę. Równolegle do tego czasu mamy doczynienia z historią pana Nakaty, który w wyniku dziwnego wypadku stracił pamięć oraz zdolności takie jak czytanie czy pisanie. Pracował przez 30 lat w zakładzie produkującym meble, jednak dzięki temu incydentowi zyskał dar rozmawiania z kotami. Pewnego dnia w wyniku dziwnego zbiegu wydarzeń, staruszek postanawia wyruszyć w podróż na Hokkaido. W nieoczekiwany sposób historie bohaterów zaczynają się ze sobą łączyć. Książka intrygująca obfituje w różne nieoczekiwane wydzrzenia takie jak: deszcz pijawek na stacji benzynowej czy deszcz ryb w centrum Tokio. Niebanalna, zaskakująca swoją niesztampowością.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamalea
Mamalea
Przeczytane:2015-03-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2015,
Niesamowita (dosłownie i metaforycznie - w koncu "cały świat jest metaforą") książka, w której można się zatracić i zagubić - niczym w labiryncie, i to razem z jej bohaterami. Książka pełna symboli i przenośni częściowo powtarzających się w jego twórczości (takich jak: miesiączka, seks, pioruny, otwarte usta jako wejście), więc momentami miałam deja vu, ale na tle znanych mi powieści i tak wyróżnia się oryginalnością i pomysłowością. Jest to taki typ fantastyki, jaki uwielbiam - wplecionej w realizm, w aktualną rzeczywistość, powiązanej ze sferą snów, dusz, innych światów. Fabuła tu jest wielowątkowa, ale skupiona wokół Kamienia Otwierającego Wejście. Kiedyś pewna młoda dziewczyna naruszyła porządek rzeczy, w rezultacie straciła (i nie tylko ona) połowę swojego cienia. Później popełniła wiele błędów - ze strachu, nienawiści - bo przecież cały zewnętrzny świat taki jest. Teraz oczywiście trzeba wszystko naprawiać, wybrane jednostki dostaną szansę życia w świecie bez zła, bez czasu, ale i bez wspomnień... "Kafka nad morzem" to książka o dojrzewaniu, pełna niepodważonych hipotez, dająca czytelnikowi radość interpretacji. Do tego różnorodność postaci, genialnie odgrywanych słowem. Długo nie zapomnę tej lektury, długo będę bała się śnić, bo przecież "odpowiedzialność zaczyna się w snach", dobrze chociaż, że Panjohniewalker nie żyje...
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:2014-09-17,
Mistrzostwo Murakamiego! Powieść - metafora. Nie wiem, jak Murakami to robi, ale jego opisy potraw, sprzątania czy ubioru bohaterów są niezwykle przyjemne. Może mieszanie przyziemnych spraw z metafizycznym światem jest przepisem na sukces? Tu szaleństwo przeplata się z monotonią życia. Bohaterowie: fascynujący pan Nakata, tytułowy zagubiony Kafka Tamura, pan Hoshino w hawajskich koszulach, pani Saeki zarówno jako piętansto i pięćdziesięciolatka i gadające koty. Nierealne zdarzenia: choć nie znoszę owych kotów, po 'wypełnianiu misji' przez Johnniego Walkera zrobiło mi się przykro, no i obiad przesunęłam o 2 godziny. Wszystko to buduje magiczną atmosferę. Chłoniesz ten świat, zaczynasz w nim żyć. Oczywiście metaforycznie.
Link do opinii
Wszystkie strony powieści zdają się być jednym długim snem. Całość jest niesamowicie delikatna i niekoniecznie poskładana. Wszystkie te delikatne nitki składają się na bardzo mądrą, wciągającą całość, która nie tylko wpływa na nasze emocje, ale także daje parę wskazówek. Po przeczytaniu ostatniej strony może nam się po trochu wydawać, że sami śniliśmy, że zakończenie historii jest takie, jakby tych wcześniejszych licznych stron wcale nie było. Jednak pozostanie w nas piętno. Piętno Murakamiego. Pomiędzy rozważaniami o szczęściu i nieszczęściu, przypadkach i przeznaczeniu, wolności i samotności, pozostaje jeszcze wiele do powiedzenia na temat... kultury. Powieść Murakamiego bez dwóch zdań można by uznać za pochwałę dla muzyki, literatury i filmu. Dla kultury tzw. wysokiej. I dla kultury tzw. popularnej. Reklama sama w sobie. Z całą pewnością (niemal) każdy nałogowy czytelnik tę pozycję uzna za wyjątkową. Utożsami się z nią. Znajdzie tutaj kawałeczek siebie. Myślę, że ten tytuł, jak żaden inny, powinien się znaleźć w kanonie lektur. Bo jak żaden inny wskazuje, jak wartościowa jest kultura. Jak ważne jest to, co ludzie po sobie pozostawili. Jak istotne jest pamiętanie. I zapoznawanie się z tymi darami przeszłości.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:2013-11-15,
Murakami - to nazwisko, na przestrzeni kilku lat słyszałem wielokrotnie. Naczytałem się opinii, że to właśnie Murakami powinien dostać Nobla za swoje, bez wątpienia wybitne powieści. Postanowiłem w końcu zrozumieć fenomen tego pisarza i zapoznać się z jego twórczością. Bałem się tego lawirowania między światem rzeczywistym i baśniowym, gdyż preferuję książki innego gatunku, ale na szczęście moje odczucia są naprawdę pozytywne. Wątek Nakaty, Hoshino i postaci, które spotykaja, jest jednym z najbardziej pomysłowych jakie miałem przyjemność czytać od bardzo dawna. Mogę tylko pozazdrościć wyobraźni. I choć postać Kafki Tamury nie była dla mnie przekonująca, to całość jako książka broni się bez wątpienia. Może nie jest to łatwe dzieło, ale na pewno nie nudzi, ciężko się od niego oderwać mimo swojej objętości. 'Kafka...' wprowadziła mnie w tak melancholijny stan, z którego nie mam ochoty się nawet otrząsać. Nie podobało mi się jedynie to, że autor nie wyjaśnił niektórych kwestii, ale nie będę spoilerować. Na koniec, z chęcią zacytowałbym jakąś wspaniałą myśl autora, ale jest ich tyle, że ciężko mi wybrać tą, która najbardziej przypadła mi do gustu, dlatego dodam jedynie, że jest to naprawdę fantastyczna powieść o odnajdywaniu siebie. Jestem pewien, że nie jest to ostatnia książka tego autora, którą przeczytam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vanillivi
Vanillivi
Przeczytane:2010-12-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Książka trzyma poziom, jak wszystkie powieści Murakamiego.
Link do opinii

Było i dziwnie, i śmiesznie, i strasznie, i dziwnie... Ale Murakami już mnie do tego  przyzwyczaił. Jednak tą książkę lepiej  mi się  czytało niż kilka innych. Wciągnęła mnie historia  pana Nakata. Bardzo polubiłam  tego  dziadka. 

Książka  pełna jest różnej symboliki i odniesień  kulturalnych. Nie jest to łatwa lektura. Ale jak już wejdziemy  do któregoś  ze światów stworzonych  przez Murakami, to ciężko jest z nich  wyjść.

Link do opinii
Avatar użytkownika - manuela_orkan
manuela_orkan
Przeczytane:2022-05-18, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - wegorz666
wegorz666
Przeczytane:2017-04-29, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Terenia
Terenia
Przeczytane:2017-03-06, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Regalia
Regalia
Przeczytane:2016-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Biblioteka,
Inne książki autora
Słuchaj pieśni wiatru | Flipper roku 1973
Haruki Murakami0
Okładka ksiązki - Słuchaj pieśni wiatru | Flipper roku 1973

Słuchaj pieśni wiatru i Flipper roku 1973 to dwie najwcześniejsze powieści Harukiego Murakamiego nigdy niepublikowane dotąd w Europie ani Stanach Zjednoczonych...

Na południe od granicy, na zachód od słońca
Haruki Murakami0
Okładka ksiązki - Na południe od granicy, na zachód od słońca

Hajime i Shimamoto przyjaźnili się w dzieciństwie. Shimamoto, kiedy była mała, zachorowała na polio i od tego czasu miała sparaliżowaną jedną nogę. Hajime...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Upiór w moherze
Iwona Banach
Upiór w moherze
Jemiolec
Kajetan Szokalski
Jemiolec
Pożegnanie z ojczyzną
Renata Czarnecka ;
Pożegnanie z ojczyzną
Sprawa lorda Rosewortha
Małgorzata Starosta
Sprawa lorda Rosewortha
Szepty ciemności
Andrzej Pupin
Szepty ciemności
Gdzie słychać szepty
Kate Pearsall
Gdzie słychać szepty
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Katarzyna Ceklarz; Urszula Janicka-Krzywda
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Zróbmy sobie szkołę
Mikołaj Marcela
Zróbmy sobie szkołę
Siemowit Zagubiony
Robert F. Barkowski ;
Siemowit Zagubiony
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy