Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2013-03-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 220
Czytana po raz kolejny, Panna Marple nie zawodzi. TO znakomite kryminały, które czyta się zawsze z radością.
Panna Merple powraca. Morderca nie spodziewa się po pierwsze, że ktoś będzie w stanie go rozpoznać, a co gorsza, że miła, nikomu nie szkodząca staruszka stanie się tym, kto go zdemaskuje.
Karaiby kojarzą się z wypoczynkiem, piękną naturą, ciszą, i rajem. To właśnie w takich okolicznościach dochodzi do zbrodni. I mimo, że w pierwszej chwili wygląda ona na śmierć z przyczyny naturalnych, to jednak jest coś, co nie daje spokoju Pannie Marlpe. Jednak kiedy dochodzi do kolejnej zbrodni, jej przypuszczenia przybierają na sile. Co więcej dzieli się z nimi, chociaż z pewnymi obawami z miejscową policją. Ale to i tak w fianale, starsza pani znajduje rozwiązanie zagadki, które jak zwykle jest bardziej zagmatwane niż może jest wydawać, a jednocześnie jest niezwykle wręcz proste.
Karabiska tajemica to kolejne potwierdzenie tego, że starsze panie widzą więcej, niż sądzimy. A przy tym potrafią bardzo dobrze kojarzyć fakty, chociaż nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. To kolejny raz pochwała bystrości umysłu. I co ważniejsze przestroga przed tym, że zbrodnia doskonała nie istnieje, nawet wtedy, gdy stworzy się jej pozory.
sposób rozumowania i znajdowania schematów w zachowaniu prze pannę Marple nigdy nie przestanie wzbudzać mojego podziwu. Cudowna książka
Ktos mi tą książkę zachwalał, więc ostatecznie zabrałam się za czytanie. Przez pierwsze 40 stron myślałam, że cisnę ją w kąt. Ale się nie poddałam i nie żałuję. Jak się nagle akcja rozkręciła to nie mogłam skończyć czytać i przesiedziałam chyba do rana, żeby dowiedzieć się kto, co i dlaczego?
Zamężna córka znanego miliardera Rufusa Van Aldina, Ruth Kettering, podczas podróży luksusowym ,,Błękitnym Ekspresem" zostaje zamordowana. Szybko okazuje...
Kiedy proboszcz St Mary Meade znalazł w swym gabinecie zwłoki pułkownika Protheroe, w miasteczku zawrzało od plotek. Kiedy zaś aż dwie osoby przyznały...
Przeczytane:2026-05-06, Ocena: 5, Przeczytałem, Audiobook, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026,
Przeczytałam książkę sumie w jako element wyzwania #readchristie2026.
Książka świetnie oddaje gorący klimat tropików, niemal na każdej stronie żar leje się z nieba, a atmosfera jest intensywna i pełna napięcia. A że to książka Christie, było niemal pewne, że wkrótce pojawi się morderstwo. I rzeczywiście, akcja szybko nabiera tempa, „trup ściele się gęsto”, a już po kilku stronach dochodzi do pierwszej zbrodni (choć zdecydowanie nie ostatniej). Od razu robi się gorąco - i to nie tylko z powodu egzotycznej lokalizacji.
W tej powieści autorka umieściła jedną z moich ulubionych postaci - Miss Marple. Ta niepozorna, starsza pani brawurowo zabiera się za rozwiązanie zagadki morderstwa i radzi sobie z tym znakomicie. Niedoceniana przez otoczenie, okazuje się niezwykle bystra - posiada spryt, intuicję oraz umysł o ostrości brzytwy. Choć rozwiązanie nie przychodzi jej od razu, konsekwentnie zmierza do celu i ostatecznie odkrywa tożsamość mordercy.
Ja sama świetnie bawiłam się podczas słuchania tej historii i z zaangażowaniem śledziłam rozwój wydarzeń razem z panną Marple. Oczywiście ona poradziła sobie znacznie lepiej w roli detektywa, bo ja nawet nie podejrzewałam osoby, która na końcu okazała się winna!
Powieści Agathy Christie jeszcze nigdy mnie nie zawiodły, dlatego są dla mnie niezawodnym wyborem na wyjazdy. Zawsze mogę liczyć na solidną dawkę rozrywki, intrygę i satysfakcjonujące zakończenie.