Kiedy spada gwiazda

Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2021-10-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381322034
Liczba stron: 272

Ocena: 5 (5 głosów)

Jak często to, co mówisz, odbiega od tego, co tak naprawdę czujesz?

Laura pracuje jako pilot wycieczek i podróżuje po świecie. Kiedy okazuje się, że może spełnić swoje marzenia, zaczyna się wahać. Przed podjęciem decyzji wyrusza do niewielkiej miejscowości położonej w górach, by spotkać swoją dawną miłość, Marcina.

Marcin w Wigilię planuje oświadczyć się swojej dziewczynie, mimo że skrywa ból, po odrzuceniu, które spotkało go wiele lat wcześniej.

Justyna jest przyjaciółką Marcina od dzieciństwa i najlepszą koleżanką Laury ze studiów. W Śnieżysku prowadzi swój pensjonat. Nagłe pojawienie się Laury wzbudza w niej lęk. Czuje, że przeszłość wraca, by chwycić ją za gardło i ujawnić prawdę skrywaną od lat.

Nad Śnieżyskiem spada gwiazda. Czy spełni życzenia wpatrzonych w nią osób? Laura marzy o domu, Marcin chce mieć choć cień nadziei, Justyna pragnie spokoju. Każde z nich przez kilka świątecznych dni przejdzie swoją drogę do realizacji marzeń.

To powieść o ludziach, którzy spełnili swoje marzenia lub wciąż dążą do ich realizacji. O konfrontacji i zderzeniu z rzeczywistością, kiedy pragnienia faktycznie udaje się zrealizować. O zatrzymaniu w pędzie życia i o lodzie, który topnieje pod dotykiem ciepła.

Anna Purowska

Magister muzykologii, redaktor współtworząca telewizyjny teleturniej wiedzowy. Zadebiutowała w 2015 r. powieścią Moje pierwsze imago. Zakochana w podróżach i odkrywaniu nowych miejsc. Pisze książki, aby ukazywać czytelnikom piękno zamknięte w drobiazgach i chwilach.

Tagi: Przeznaczone dla kobiet i/lub dziewcząt

Kup książkę Kiedy spada gwiazda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kiedy spada gwiazda

Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2022-05-30, Ocena: 4, Przeczytałam,

Po ujmujących „Szeptach ze snów” postanowiłam poznać poprzednią książkę Anny Purowskiej. I chociaż „Kiedy spada gwiazda” kompletnie nie wpisuje się w letni, prawie już wakacyjny czas oraz nie do końca jest tzw. moja bajka tematyczna, przeczytałam ją z przyjemnością. Powieść tchnie bożonarodzeniową atmosferą i otula puszystym śniegiem.

 

Tym razem, tuż przed Bożym Narodzeniem, trafiamy do Śnieżyska, małej, przysypanej śniegiem miejscowości. Poznajemy Laurę, Marcina i Justynę oraz piętrzące się między nimi tajemnice, zadry i wydarzenia sprzed lat. Laura, pilotka wycieczek, dochodzi do wniosku, że prócz zawodowego spełnienia nie osiągnęła w życiu nic. Nie czuje stabilizacji, nie ma prawdziwego domu, nie założyła rodziny. Marcin, weterynarz, stojący na progu nowego życia z narzeczoną, tęskni za przeszłością, za tym, czego nie udało mu się przeżyć. Justyna, choć nieco nieogarnięta i sfrustrowana żona i matka, wydaje się być spełniona w swoim życiu, a jednak doskwiera jej znużenie i poczucie braku wsparcia. Co łączy tę trójkę prócz dawnej przyjaźni zawartej w czasach studenckich? Co sprawiło, że ich drogi rozeszły się na wiele lat pozostawiając niesmak i wzajemne pretensje? Co ukrywa Justyna? I wreszcie: po co Laura przyjechała do Śnieżyska i dlaczego jej przyjazd burzy poukładane światy Marcina i Justyny? W zasypanej śniegiem górskiej mieścinie, w przedświątecznej gorączce, jak to zwykle bywa, odżywają dawne tęsknoty, wybrzmiewają głęboko skrywane uczucia, bohaterowie mierzą się z własnymi pragnieniami i czynią życiowe bilanse.

 

Klimat powieści jest bardzo naszpikowany świąteczną aurą, momentami jest ckliwie i cukierkowo, czasami trochę nierealnie, niektóre emocje i zachwyty są nieco wyolbrzymione i przerysowane, na granicy egzaltacji, ale myślę, że o to autorce chodziło. Wszak to książką w tematyce świątecznej. Taka ku pokrzepieniu serc, niosąca obietnicę spełnienia marzeń, dająca nadzieję, oferująca szczyptę magii, tak charakterystycznej dla okresu z końca każdego roku. A przez to trochę nierealna, niedzisiejsza. Bardzo dużo uwagi poświęcono tym tzw. przygotowaniom okołoświątecznym, perypetie Laury z poszukiwaniem wałka do ciasta i popadanie w skrajną afektację nad wyciętym szklanką kształtem ciastka są trochę infantylne. Czasami odnosiłam wrażenie, że autorka na siłę chce dopasować emocje i odczucia bohaterów do przedświątecznej gorączki. Szczypta magii może fajnie doprawić opowieść, ale jak się sypnie zbyt dużo złotego pyłu robi się mdło i nieciekawie.

 

Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo z perspektywy Laury, Marcina i Justyny. Każde z bohaterów opowiada jakiś kawałek tej historii. Momentami relacje się zazębiają i to samo zdarzenie jest ukazywane z perspektywy dwóch osób. Różnicą są tylko wrażenia jakie towarzyszą każdemu z bohaterów. Taki zabieg powodował, że fabuła nie posuwała się do przodu bo byliśmy nijako zmuszeni do „wysłuchania” tego samego dwa razy. Podobnie jak w „Szpetach ze snów” fabuła w dużej mierze składa się z przemyśleń bohaterów i ich wewnętrznego przeżywania wydarzeń, którymi opowiadają swoją historię i towarzyszące im emocje. Znowu dużą rolę w fabule odgrywają dzieci. Fabuła jest pełna wzruszeń, łez, momentów ekspiacji, wyznawania win, rozgrzeszania, samotności, poszukiwania bliskości i więzi, a wszystko przyprószone świąteczną sielską anielskością.

Za minus uważam wzięcie na tapet motywu „Krainy Lodu” i śnieżynki. Lubię tę bajkę, ale jej fenomen graniczy już z psychozą i kiedy trzydziestopięciolatka rozpływa się nad tytułową piosenką i postacią Elsy, a wokół fruwają śnieżynki to coś mnie w tym niepokoi.

 

Anna Purowska jest mistrzynią w tworzeniu bajkowej atmosfery, bez wątpienia potrafi czarować słowem, uwodzić emocjonalnością i wrażliwością na ludzkie emocje, ubierać te uczucia w piękne słowa, które wydają się płynąć z samego środka duszy. Książka mi się podobała (mimo że książki ulokowane w klimacie świątecznym raczej nie są moim targetem), wręcz byłam pod wrażeniem tego wyidealizowanego klimatu, odnalazłam w niej specyficzny dla autorki styl narracji, który bardzo mi odpowiada, ale to „Szepty ze snów”, póki co, wciąż pozostają moją ulubioną powieścią pani Anny.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2022-01-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

Laura jest pilotem wycieczek i właśnie dostała świetną propozycję pracy. Jednak zanim podejmie decyzję postanawia wyruszyć w góry, by spotkać się ze swoją dawną miłością Marcinem.
Marcin planuje w święta oświadczyć się swojej dziewczynie.
Justyna jest przyjaciółką Marcina i dobrą koleżanką Laury ze studiów, nagłe pojawienie się kobiety wzbudza w Justynie lęk, ponieważ lata temu zataiła pewną informację. Czy skrywana tajemnica wyjdzie na jaw? Jak potoczą się losy bohaterów?

To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i uznaje je za naprawdę udane. Historia Marcina, Laury, Justyny oraz Weroniki wciągnęła mnie od pierwszych stron, a to przede wszystkim dzięki autentyczności, ta książka jak dla mnie jest po prostu pisana zyciem, bez zbędnych frazesów oraz słodzenia. Dodatkowym atutem tej powieści jest niepowtarzalny zimowo - świąteczny klimat panujący w Śnieżysku, ja czułam i chłonęłam te widoki oraz panujące ciepło tego malego miasteczka całą sobą.
Najbardziej urzekającą postacią całej tej powieści w moim odczuciu była Wiktoria - starsza, niezwykle mądra kobieta, która wiele wycierpiała w życiu, jednak nie poddała się, a swoją osobą wprowadziła do Snieżyska magiczną aurę.
Autorka wprowadza czytelnika w świat pełen świątecznej magii, nie zabraknie codzienności, ale również doświadczymy razem z bohaterami rozczarowań, bólu, poczucia niesprawiedliwości. Pani Ania na kartach swojej powieści udowadnia, że należy walczyć o siebie, swoje marzenia oraz uczucia, które nami zawładnęły, a tylko najtrwalsi, nie poddający się przy pierwszej przeszkodzie otrzymają to o czym marzą i czego pragną.
Uwielbiam historie, z których po prostu bije życiowa mądrość, które zmuszają do refleksji i zastanowienia się nad tym co najważniejsze, dlatego też czekam na więcej książek spod pióra autorki! Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bernardynka00608
Bernardynka00608
Przeczytane:2022-01-09,

⭐ RECENZJA ⭐
⭐ Tytuł: Kiedy spada gwiazda
⭐ Autor: Anna Purowska
⭐ Wydawnictwo: Zwierciadło

Laura to kobieta,która spełnia się zawodowo, jest pilotem wycieczek, zwiedza cały świat,jest piękna, zgrabna, można powiedzieć że ma wszystko co potrzebne do szczęścia....jednak to nie jest prawdą....
Ma podpisać umowę i wyjechać z Polski. Przed tym jednak wybiera się do Śnieżyska,gdzie mieszka dwoje jej przyjaciół, a jedno z nich jest jej .... miłością....
Justyna spełniła swoje marzenie, prowadzi pensjonat, ma męża i 3 dzieciaczków. Widok przyjaciółki wzbudza w niej strach,bo wie,że ma tajemnicę....
Marcin to mężczyzna,który kiedyś coś czuł do Laury i można powiedzieć,że nadal czuje...Prowadzi lecznicę dla zwierząt tak jak chciał, ma piękną i młodą narzeczoną,której planuje się oświadczyć w Wigilię...
Powrót Laury trochę komplikuje spokój przyjaciół, wracają dawne wspomnienia, uczucie, obawy.....
Co się zmieni podczas pobytu Laury?
Czy dawne uczucia przerodzą się w coś silnego i trwałego?
Czy Laura wyjedzie z Polski?
Koniecznie przeczytajcie książkę a wszystko będzie jasne.

Kiedy spada gwiazda to cudowna opowieść o przyjaźni, miłości osadzona w magicznym miejscu jakim jest Śnieżysko. To książka o tym,że Święta to czas, który ma magiczną moc. Laura, Justyna i Marcin widzą spadającą gwiazdę i myślą o swoim marzeniu....Każdy z nas ma marzenia i każdy powinien dążyć do ich spełnienia. Szukajmy spadającej gwiazdy i miejmy marzenia.A miłość to cudne uczucie , które sprawia,że bezbarwny człowiek staje się kolorowy, zakochanie to stan,dzięki któremu życie nabiera barw, daje siłę, radość .Prawdziwa miłość pomimo upływu lat
nie maleje a wręcz przeciwnie nabiera mocy i siły ❤️.
Kochani Zaczytani koniecznie przeczytajcie tę książkę i niech miłość nigdy Was nie opuszcza.
Pięknie dziękuję @wydawnictwo_zwierciadlo za egzemplarz do recenzji ❤️.
Autorce @anna_purowska dziękuję ślicznie za ten cudowny czas spędzony z tą cudowną książką i za tę opowieść,która daje nadzieję..❤️

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-12-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Jakie życzenie wypowiedzielibyście do spadającej gwiazdy? Coś wyszukanego, trudno osiągalnego, a może zupełnie przyziemnego? Bohaterowie tej książki pragną domu, spokoju oraz nadziei. Banalne, prawda? A jednak wcale nie tak łatwe do zdobycia. W tej historii wyruszymy wraz z Laurą, Marcinem i Justyną w podróż magiczną, ozdobioną białym puchem i malowniczą, górską okolicą. Ale to będzie także, a może przede wszystkim, podróż wgłąb siebie. Ci ludzie teoretycznie osiągnęli to, o czym marzyli 10 lat temu. Ale czy na pewno osiągnięcie swoich celów sprawiło, że są szczęśliwi? Każde z nich prowadzi zupełnie inne życie, każde z nich czuje, że czegoś brak. Czy uda im się wyprostować swoje ścieżki tak, by mieć to bezcenne, wewnętrzne przekonanie, że to jest to, czego chcieli? W końcu od tego jest magia świąt..
Laura, Justyna i Marcin- połączyły ich wspólne studia, rozdzieliły plany na dorosłe życie. Co ciekawe, każde z nich osiągnęło to, czego chciało. Laura została pilotem wycieczek, zwiedziła kawał świata i posiada bezcenne wspomnienia z przeróżnych zakątków na ziemi. Marcin otworzył lecznicę dla zwierząt i posiada dom z widokiem na cudowne góry w rodzinnej miejscowości. Justyna ma dużą rodzinę, trójkę dzieci i kochającego męża oraz pensjonat, który był jej wielkim marzeniem. A jednak wszyscy, znajdują się na życiowym zakręcie. Do Laury dociera, że nie ma swojego miejsca na ziemi, które mogłaby nazywać domem. Do Marcina dociera, że próba ułożenia sobie życia na siłę, może nieść ze sobą opłakane skutki. Do Justyny dociera, że jest zmęczona nieustannym dążeniem do perfekcji i poświęcaniem się dzieciom i pracy w domu. Czy znajdą wyjścia  z tych patowych dla siebie sytuacji?
Ta historia jest niezwykle klimatyczna, Autorka stworzyła tak niezwykły i barwny obraz niewielkiej, górskiej miejscowości, że podczas lektury marzymy jedynie o tym, by się tam znaleźć. Do tego przedstawiła nam trzy, zupełnie odmienne losy ludzi, które śledzimy z zapartym tchem. W niektórych momentach zazdrościmy im tego, co mają. Czasami, mamy ochotę nimi wstrząsnąć, by docenili swoją teraźniejszość. Ale są też chwile, że mamy ochotę pomóc im zaryzykować, by w końcu sięgnęli po to, co im się należy. A już czas najwyższy by zyskali dom, spokój oraz miłość. Czy spadająca gwiazda spełni ich życzenia? Zbliżają się święta i ta niezwykła lektura jest idealna na ten czas. Ale tak naprawdę, sprawdzi się o każdej porze roku, bo niesie ze sobą wartościowy przekaz i daje nadzieję, że zawsze można odnaleźć swoją drogę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2021-12-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 35 książek 2021, przeczytane,
Inne książki autora
Szepty ze snów
Anna Purowska0
Okładka ksiązki - Szepty ze snów

Niespełnione pragnienia z dzieciństwa, porzucone młodzieńcze plany... Każde wydarzenie jest jak fala. Może odbić się echem. Powrócić. Nawet po wielu latach...

Śnieżysko. Lustrzane serce
Anna Purowska0
Okładka ksiązki - Śnieżysko. Lustrzane serce

Zimowymi wieczorami większość okien w Śnieżysku rozbłyskuje ciepłym światłem, jednak niektóre z nich pozostają otulone mrokiem... Bruno prowadzi księgarnię...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Żony Konstancina
Ewelina Ślotała
Żony Konstancina
Więcej niż zło
Ewelina Stefańska
Więcej niż zło
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala ;
Potknięcia miłości
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Noc sów. Opowieści z lasu
Jacek Karczewski
Noc sów. Opowieści z lasu
Baśniowa opowieść
Stephen King
Baśniowa opowieść
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy