Klejnot z Bizancjum

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2021-09-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366332553
Liczba stron: 368

Ocena: 6 (4 głosów)

Dynastia rzymskich jubilerów, sycylijska arystokratka, która... uciekła z domu, polski żołnierz z 2 Korpusu, młoda archeolog z Krakowa… A w ich losy wpleciony należący do ostatnich bizantyjskich cesarzy z dynastii Paleologów niezwykły klejnot, który ostatnio widziany był w 1453 roku, w pamiętną noc upadku Konstantynopola. 

Co się z nim działo przez 500 lat? Czy wciąż istnieje? A jeżeli tak – to gdzie jest ukryty?

Czy dawna miłość pomoże odkryć tę tajemnicę?

Tagi: obyczajowe z historią w tle Bizancjum

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Klejnot z Bizancjum

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Klejnot z Bizancjum

Uwielbiam swoją intuicję! Podpowiadała mi, że "Klejnot z Bizancjum", czyli debiut autorstwa Weroniki Umińskiej to dobra powieść. Ciepły klimat Włoch i Sycylii, rodzinne tajemnice i świat jubilerów, z którym nie spotkałam się jeszcze w literaturze na taką skalę, jak w tej książce. 
 
 
Rok 2008
Kiedy poznawałam absolwentkę wydziału historii sztuki uniwersytetu w Rzymie nie zdawałam sobie sprawy, gdzie poprowadzi mnie los... Zresztą najmłodsza w rodzinie Azzurri - Ambra, która w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin ma zaprezentować światu swoją pierwszą autorską kolekcję biżuterii, również nie.


Zanim jednak autorka pozwoli nam uczestniczyć w tym wydarzeniu, zabierze nas w przeszłość, gdzie poznamy życie babci Ambry - Svevy... 


Rok 1946
Rozczarowana postawą ojca w wielu kwestiach, młodziutka Sveva ucieka z rodzinnej Sycylii do Rzymu, gdzie podejmuje pracę i poznaje przystojnego żołnierza z Polski - Władysława. To dzięki niemu oraz właścicielkom Atelier Fontana przekonuje się, jak mogą wyglądać relacje z drugim człowiekiem, przyjacielem, pracownikiem...
To właśnie wtedy, właśnie tam los podarował jej pierwszą miłość... Niestety, szybko odebrał. Wraz z nadziejami, marzeniami i wiarą w innych ludzi.

 


Powieść jest niezwykłą podróżą, dzięki której poznajemy członków rodziny Azzurri, którzy od pokoleń tworzą niesamowitą biżuterię. Dopiero po upadku Konstantynopola (w 1453 roku) część rodziny przybyła do nowo utworzonej stolicy Włoch - Rzymu. 
Przyznam, że zupełnie nie spodziewałam się, jak potoczy się ta opowieść... Nie miałam pojęcia, że świat biżuterii, tajnych projektów czy wspaniałego naszyjnika tak mnie wciągnie. Choć bardzo pragnęłam odkryć zagadkę klejnotu należącego do ostatnich bizantyjskich cesarzy z dynastii Paleologów, którego losy nie były znane aż przez pięćset lat!


Zaskoczeniem było dla mnie również żonglowanie czasem akcji - teraźniejszość miesza się z przeszłością (kilka płaszczyzn czasowych), co jest zresztą niezbędne, by zrozumieć poszczególne wydarzenia i móc na końcu powiedzieć 'wow'. Sploty wydarzeń, zbiegi okoliczności, piękno Rzymu a w tle sytuacja społeczno-polityczna w Polsce, wpływająca na losy bohaterów w kilku pokoleniach. 


Autorka z wyczuciem skupiła się na poszczególnych problemach - nigdzie nie znalazłam zbędnych słów, opisów czy niepotrzebnych dyskusji. Sprawy dotyczące uczuć, związków, biżuterii czy tajemnic są doskonale wyważone, spójne i tak intrygujące, że nie sposób się oderwać od lektury. Zwłaszcza zaginiony klejnot, tajne archiwum czy listy od notariusza...

 
Debiutantka jest archeologiem i wielbicielką Włoch, co widać na każdej stronicy powieści, podeszła do opisywanych tematów z wiedzą i sercem. Pokazała cuda sztuki jubilerskiej, którym nie oprze się żadna kobieta, choć ceny są dla większości nie do przeskoczenia, to przecież marzyć można, prawda? Zwłaszcza, że niektóre istnieją lub istniały naprawdę!

 

 

Podsumowując - "Klejnot z Bizancjum" to świetny debiut, kierując się tytułem określiłabym go mianem perełki. Wypełniony historią, kamieniami szlachetnymi, splątanymi losami ludzi i uczuciami, które rodzą się nie pytając czy mogą, również w niesprzyjających czasach. To opowieść o poczuciu krzywdy, sycylijskiej mafii, wyzyskach pracowniczych, podziałach klasowych, rodzinnych tajemnicach i nieoczekiwanych zwrotach akcji. Przez tę powieść się płynie, podziwiając piękno i niestety... zbyt szybko przybijając do brzegu. Liczę, że autorka szybko uraczy mnie podobną ucztą literacką. Gorąco polecam!

Link do opinii

Czasem pojawiają się debiutanci, którzy wstępują w świat literacki z mocnym przytupem. Niewątpliwie Weronika Umińska jest jedną z takich właśnie autorek. Swoim debiutem zachwyca bowiem pod każdym względem.

Dokładna i ambitna Amber bez problemu może dostać się do rodzinnego świata klejnotów.
Hrabianka Steva z której zakpił los, najpierw pozwalając się zatracić w miłości, a później jej ją odbierając.
No i niezwykły klejnot, który odegra tutaj istotną rolę. Ostatnio był widziany w 1453 roku. Czy nadal znajduje się gdzieś na świecie? Gdzie się ukrył? Czy ktoś zdoła go odnaleźć?

"- Nauka była tym, co pozwalało mi uciec myślami od beznadziei, która mnie otaczała, a jednocześnie powrócić do czasów sprzed wypadku. Moi rodzicie zawsze powtarzali, że wiedza to największe bogactwo i jednocześnie jedyne, którego nikt nigdy mi nie zabierze."

Historia napisana przez autorkę została dopracowana w każdym szczególe. Podążając za bohaterami przenosiłam się do cudownych miejsc, których opisy wprost mnie zachwycały, gdyż miałam wrażenie, że znajduję się w danym miejscu naprawdę. Niezwykle barwne opisy sprawiały, że przymykałam oczy i nagle widziałam to miejsce niczym w realnym świecie.

Fabuła powieści toczy się dwutorowo – teraźniejszość łączy się z przeszłością, przy czym to właśnie ta druga porusza serca czytelników do głębi. Dochodzą do tego tajemnice, odkrywane stopniowo, które tylko pozwalają nam się delektować ową lekturą. I jeszcze ten przepiękny język – czysta polszczyzna, która ogromnie zachwyca.

"Ta refleksja co prawda przebiegła jej przez głowę, ale w tym momencie Sveva była już pewna, że w Rzymie chce polegać na sobie samej. To, jak bardzo rozczarował ją najbliższy jej człowiek - własny ojciec, nauczyło ją, że nikomu nie można do końca ufać. Postanowiła trzymać się tej zasady i nie szukać pomocy - ani u przyjaciół z wyższych sfer, ani u towarzyszy komunistów."

Jeśli kochacie powieści o życiu, przeznaczeniu, miłości, bólu i cierpieniu to ta pozycja zdecydowanie jest dla Was. Dodatkowo znajdziecie w niej przepisy na dania, których kosztowali sami nasi bohaterzy.

"Klejnot z Bizancjum", urzekający debiut, który porwie w swoje sidła każdego czytelnika. Niesamowita historia, barwne opisy i umiejętne dawkowanie napięcia. To trzeba przeczytać!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MojaChwilaNoca
MojaChwilaNoca
Przeczytane:,

,,Klejnot z Bizancjum" to książka, która swoją historią czaruje!

 

Ambra to dziewczyna, która ma przed sobą otwarte drzwi do rodzinnego świata klejnotów. Pokaz, który przyszykowała, jest jej przepustką, a ona jest ambitna i dokładnie zna swoje umiejętności.

 

Hrabianka Steva babcia Amber, kobieta, która w swoim życiu nie miała lekko, los ewidentnie zakpił z niej, pozwalając zatracić się w miłości, a następnie odbierając ją.

 

Jaką historię kryje Hrabianka Steva? Co się dzieje z klejnotem? Tego Wam nie zdradzę, a po odpowiedzi zapraszam do książki.

 

Książka zabierała mnie do miejsc, o których ja sama marzyłam, by zobaczyć te cuda, jakie stworzyli ludzie: Rzym, Sycylia. Autorka sprawiła swoimi opisami, że czułam te miejsca, przechadzałam się uliczkami. Barwne opisy i detale sprawiły, że było mi mało! Postacią Steva jestem oczarowana! Czytając, bardzo często porównywałam ją do mojej babci, która zawsze słynęła ze swej wewnętrznej siły, a ja jako dziecko i późnej osoba dojrzała podziwiałam ją, za determinację! Brawa dla autorki za jej postać!

 

W książce mamy czas teraźniejszy i przeszłość, historię, która porusza serca i nie pozwala o sobie zapomnieć, a w tym wszystkim są tajemnice, które autorka odkrywała pomalutku, podsycając emocje i zmuszając, by samej rozwiązać zagadkę. Styl autorki jest przyjemny dla oka! Polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kumbrysia
Kumbrysia
Przeczytane:2021-09-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

"Klejnot z Bizancjum" Weronika Umińska to powieść sentymentalna z tajemnicą rodzinną w tle. Historia rodu Azzurich zabiera nas w cudowną, malowniczą, pełną emocji i zwrotów akcji podróż do Rzymu i Sycylii.

"-Tradycja zobowiązuje - powiedziała do siebie. Nie rozczaruję Was i przede wszystkim...nie rozczaruję samej siebie - zdecydowała".

Tajemnica niezwykłego klejnotu sprzed kilkudziesięciu lat miała zostać nigdy nie wyjaśniona. Przeszłość i teraźniejszość losów rodziny Azzurich zatoczyła ogromne koło, aby móc odkryć dawne tajemnice.

"W powietrzu dało się wyczuć napięcie. Wydawało się, że wszyscy wstrzymali oddech w oczekiwaniu na otwarcie..."

Poznanie historii wszystkich bohaterów, pozwala odkryć wszystkie niewiadome i dotrzeć do prawdy. Ambra to młoda dziedziczka rodziny jubilerskiej. Poznajemy ją w momencie organizacji i wystawy swojej pierwszej kolekcji dla rodzinnej firmy. Jedno wydarzenie pozwala Nam poznać historię rodzinną i tajemnicę zaginionego klejnotu.
Hrabianka Steva uciekająca od despotycznego ojca, zakochuje się w polskim żołnierzu Władku. Miłość nabiera rozpędu, niestety dochodzi do niespodziewanych komplikacji. Wtedy na drodze arystokratki staje Aldo Azzuri, który oferuje jej pomoc i zaraża swoją pasją jubilerską. Wydaje się, że do szczęścia nic już więcej nie potrzeba. Bardzo mylne stwierdzenie, w świat rodziny Azzurich wkracza młoda archeolog z Krakowa... Jej tajemnicza przeszłość oraz ogromna miłość doprowadzi do rozwiązania tajemnicy sprzed wielu lat.

"-Przepraszam, jeśli cię zraniłem, ale jestem przekonany, że znajomość prawdy jest niezbędna. Tylko wtedy możemy się ustosunkować do tego, co nas otacza i jeśli się z tym nie godziny - próbować to zmienić".

Co stało się z zaginionym klejnotem? Czy wciąż istnieje? A jeżeli tak - to gdzie jest ukryty? Czy losy bohaterów to przypadek? Czy ich los został już przesądzony wcześniej? Czy miłość zwycięży i pomoże odkryć tajemnice?

Autorka już od samego początku daje odczuć, że w powieści jest dużo niewiadomych. Powiązania między bohaterami do końca lektury nie są do końca oczywiste. Z każdą kolejną kartką poznajemy elementy układanki, ale to intrygujące zakończenie ujawni tajemnice, które towarzyszą Nam od początku.

"Klejnot z Bizancjum" oczarował mnie samą historią i sposobem jej przekazania. Budowane stopniowo napięcie i powolne odkrywanie tajemnic, powodowały że moja ciekawość ciągle rosła. Historia przekazana w książce, była wręcz nieprawdopodobna, ale mogłaby wydarzyć się naprawdę.
Dziękuję Wydawnictwu Lucky oraz autorce za możliwość objęcia patronatem medialnym tej pełnej emocji historii. Polecam z całego serca każdemu, kto lubi pełne tajemnic opowieści.

Link do opinii