Kości proroka

Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2018-04-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788365973115
Liczba stron: 560

Ocena: 5.07 (14 głosów)

Nowa powieść autorki słynnej trylogii ,,Stulecie Winnych"

Powieść kryminalna w duchu Dana Browna

Silne kobiety od zawsze zmieniały bieg historii.

W bułgarskim Płowdiwie, w teatrze antycznym, znaleziono zwłoki polskiego posła. Został ukrzyżowany, jego odciętą głowę postawiono na tacy, a na ciele wymalowano znaki. Młody policjant prosi o pomoc archeolożkę - przyjaciółkę z dzieciństwa, Polkę o bułgarskich korzeniach. Im bliżej jednak są prawdy, tym większe grozi im niebezpieczeństwo - i tym bliżsi się sobie wydają.

Cesarstwo Bizantyjskie. Dwunastu bogomiłów wędruje do Konstantynopola z największym skarbem - Świętą Księgą. Z obawy przed kradzieżą mają sześć falsyfikatów. Tylko jedna księga jest prawdziwa i żaden nie wie która. Czy Cyryl, najsprytniejszy z braci, zapewni powodzenie tej misji i obroni się przed urokiem Alissy, prawej ręki księżniczki Anny?

Pierwszy wiek. Nauczyciel prowadzi uczniów do Jerozolimy. Mało kto rozumie, co ma nastąpić. Rybak Ariel staje się kronikarzem wyprawy i mimowolnie przyczynia się do fałszerstwa Nowego Testamentu. Po śmierci Chrystusa wpada w sidła Herodiady i jej córki Salome. Czy pomoże mu piękna służąca Danaila i czy zdoła wrócić do żony i córki?

Trzy splatające się wątki i wiele tajemnic. Czyje kości odnaleziono na Wyspie Świętego Jana? Co łączy niezwykłe znalezisko z morderstwem polskiego posła? I wreszcie kto ukradł świętą księgę bogomiłów?

Ałbena Grabowska (ur. 1971) - Polka o bułgarskich korzeniach, neurolog z drugim stopniem specjalizacji i doktoratem. Kiedyś oddana wyłącznie pacjentom (szczególnie chorującym na padaczkę), od dziewięciu lat autorka powieści dla dorosłych oraz dla dzieci. Z upodobaniem sięga po różne gatunki literackie. Napisała już książkę non-fiction (Tam, gdzie urodził się Orfeusz), sagę (Stulecie Winnych - za I tom nagrodzona nagrodą czytelniczek ,,Pióro" na IV Festiwalu Literatury Kobiecej w Siedlcach), kryminał (Ostatnia chowa klucz), książki przygodowe dla dzieci (cykl ,,Julek i Maja"), bajkę terapeutyczną (O małpce, która spadła z drzewa), powieści psychologiczne (Coraz mniej olśnień, Lady M., Lot nisko nad ziemią) oraz cykl powieściowy obejmujący romans, powieść awanturniczą oraz thriller szpiegowski (Alicja w krainie czasów). Mieszka wraz z trójką dzieci oraz kotów w Brwinowie, gdzie powstają jej książki

Kup książkę Kości proroka

Zobacz także

Opinie o książce - Kości proroka

Avatar użytkownika - jutka
jutka
Przeczytane:,
Do książek Ałbeny Grabowskiej, Polki o bułgarskich korzeniach, przymierzałam się już dawno, głównie za sprawą sagi „Stulecie winnych”. Jakoś się złożyło, że było nam nie po drodze i dopiero „Kości proroka” pozwoliły nam się zapoznać. Co ciekawe Grabowska z wykształcenia jest lekarzem, znana jako czynny neurolog i epileptolog. A na dodatek przez wiele lat pisywała do znanych tygodników (m.in. „Tele Tygodnia“, „Życia na Gorąco“, „Halo“ czy „Claudii“), gdzie odpowiadała na listy czytelników i prowadziła rubryki porad lekarskich. W bułgarskim Płowdiwie w antycznym teatrze znaleziono zwłoki polskiego posła, mocno związanego z jedną z warszawskich parafii. Polka Margarita (Gitka) Nowak zostaje zaangażowana dzięki przyjacielowi z dzieciństwa jako konsultant. A że dobrze zna i język i środowisko szybko angażuje się w prowadzone śledztwo. W tle towarzyszymy Janowi Chrzcicielowi, który prowadzi swoich uczniów do Jerozolimy. A w innym stuleciu dwunastu bogomiłów niesie do Konstantynopola świętą księgę. Trzy wątki stopniowo będą się splatały i każdy z nich wiele wniesie do fabuły powieści. Zaletą „Kości proroka” jest mocno rozbudowany wątek obyczajowy. Autorka sporo miejsca poświęca na zarysowanie postaci, śmiało wplata przeszłość, aby stworzyć ich pełny obraz. Przedstawia nie tylko zaangażowanie w odkrycie prawdy ...
(czytaj dalej)
ZNASZ TEN KRAJ? Co ja tak naprawdę wiem o Bułgarii? Wiem, że kiedy potakują, to kręcą głową, a kiedy zaprzeczają, to kiwają. (Długi namysł…). Wiem, że używają takiego alfabetu, jak Rosjanie. (Jeszcze dłuższy namysł…). Wiem, że jest w większości krajem prawosławnym.  I to chyba tyle. Bułgaria nie ma genialnej drużyny piłkarskiej, nie ma celebrytów ani  medialnych polityków, pisarzy i filmowców pewnie jakiś tam mają, ale jakich?! Taki trochę biedniejszy brat w tej naszej Unii. Dlaczego ja w ogóle zaczęłam o Bułgarii? Bo właśnie tam dzieje się współczesna akcja „Kości proroka” Ałbeny Grabowskiej. Ale od początku… Na sam początek przeniesiemy się do Ziemi Świętej, gdzie niejaki Ariel, miejscowy rybak, zostawia swoją rodzinę, żeby podążyć za Nauczycielem. Jest I wiek naszej ery, więc skojarzenie z Nazarejczykiem jest jak najbardziej słuszne. Ale nie, nie o Niego chodzi; Ariel zostaje kronikarzem innej wybitnej postaci – Jana Chrzciciela. Ariel idzie, choć ma wątpliwości; idzie, żeby pisać i dawać świadectwo. Jak daleko zajdzie i co zobaczy po drodze? Dalej robimy czasowy przeskok i oto jesteśmy w wieku XII, w samym Cesarstwie Bizantyjskim. Brat Cyryl, dotychczas tylko kucharz w zgromadzeniu bogomiłów, wyrusza na wyprawę do Konstantynopola. Razem z nim rusza jedenastu braci, a zadanie jest teoretycznie proste: mają zanieść swoją świętą księgę ...
(czytaj dalej)
„Kości proroka” to kompozycyjny majstersztyk! Ałbena Grabowska idealnie skonstruowała swoją opowieść. Wykonała morderczą pracę, by przedstawić najważniejsze detale w sposób atrakcyjny dla czytelnika, umiejętnie poplątać nitki i powoli, z mnisią cierpliwością, prowadzić odbiorcę do wielkiego finału. I w. Ariel opuszcza rodzinę i udaje się w pielgrzymkę za Nauczycielem, kroczącym śladem Chrystusa. Razem z jedenastoma współbraćmi podąża i obserwuje działalność Jezusa oraz jego ofiarę, by po wypełnieniu się przepowiedni dawać świadectwo. XII w. Cyryl pnie się w hierarchii zakonu bogomiłów. Jest świadkiem głębokiej wiary, ale i wielkiej niesprawiedliwości. Czuje się posłannikiem, ma świadomość własnej wyjątkowości, wie, że jest w stanie dokonać naprawdę wielkich rzeczy. Uczestniczy w wyprawie mnichów do Konstantynopola, by złożyć cesarzowi Aleksemu I Wielką Księgę. XXI w. W Płowdiwie dochodzi do rytualnego morderstwa. Ciało polskiego biznesmena i polityka zostało (post mortem) bestialsko okaleczone, a zwłoki posłużyły jako rekwizyt w makabrycznej inscenizacji. Do pomocy tutejszej policji zostaje sprowadzona polska psycholog (wcześniej też studentka archeologii) o bułgarskich korzeniach, Małgorzata (Gitka) Nowak. Kobieta nie tylko musi stawić czoła kryminalnej zagadce oraz związanemu z nią niebezpieczeństwu, ale przede wszystkim demonom swojej przeszłości. Niezwykły jest ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-05-02, Ocena: 5, Przeczytałam,
Komu wakacje w Bułgarii? Słoneczny Brzeg, Złote Piaski – do wyboru, do koloru. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego biura podróży, aby – wraz z uprzejmą panią lub panem – pięknie popodróżować palcem po mapie, wyłożyć kilka tysiaków, by cała rodzina dobrze się bawiła, zaznaczyć termin w kalendarzu i czekać… Czekać na słoneczny urlop, na nowe modele strojów kąpielowych, kremy z najwyższym filtrem (albo może nieco mniejszym, co by koleżanki z pracy na pewno zauważyły, że leżało się tydzień – w wersji burżujskiej: dwa tygodnie – w pełnym słońcu). Nikt nawet nie pomyśli, że z  leżeniem nie miało to nic wspólnego, bo ciągle trzeba było biegać za dzieciakami, a do wody wchodziło się tylko po kostki. Ja do Bułgarii już się wybrałam. Książkowo. W towarzystwie Ałbeny Grabowskiej i jej najnowszej powieści „Kości proroka”. Przewodniczka pierwsza klasa! Nie jakaś „nabyta”, wyuczona na potrzeby turystów. Wręcz przeciwnie – swojska, bułgarska, a nawet bułgarsko-polska, a to już idealne połączenie. Przyznaję, że nie znam wcześniejszych książek Grabowskiej, choć słyszałam o nich wiele dobrego. Premiera „Kości proroka” była dobrą okazją, by udać się nad Morze Czarne i pozwiedzać Płowdiw bez tłumów i bezlitosnego słońca, a jednocześnie sprawdzić, co takiego ma w sobie pani doktor (pisarka jest neurologiem). To właśnie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Pani_Ka
Pani_Ka
Przeczytane:2018-08-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

Dziwne drogi wskazuje czasem religia swoim wyznawcom. Dziwne też bywają czasem historie tych, którzy owe religie pragną krzewić. O ile można upierać się, że wybrane przez nas wierzenie jest jedynie słuszne, o tyle warto też umieć przyznać, że i jej wyznawcy wątpią, popełniają błędy, dokonują czynów niepojętych dla ludzi na te konkretną wiarę obojętnych. Dzięki Ałbenie Grabowskiej mamy szansę zadumać się nad tym, jak dziwne sploty wydarzeń mogą doprowadzić do spotkania ludzi o kompletnie innych przekonaniach, wręcz przeczących sobie nawzajem, lub też zaledwie oceniających owe przekonania po latach. Spotkania nad pewną księgą, w której zawierają się dwie prawdy i nad kośćmi, które mogłyby i może są bezcennymi "Kośćmi proroka". A gdy okazuje się, że i jedno i drugie prowadzić może do pieniędzy, machina ukrywania, odkrywania, zapobiegania, oszukiwania i pozbywania się rusza w prawdziwie szalony pęd.
Wiedziona trzema torami akcja prowadzi nas przez pozornie niepowiązane ze sobą opowieści. Wiek XXI - współczesność, bliską nam i zrozumiałą, osadzoną na bazie typowego kryminału. Jest ciało, w tym przypadku niewątpliwie obrazujące swego rodzaju mord na tle religijnym, jest dzielny bułgarski policjant - Dymityr oraz, aby dodać romansowego smaczku, jest jego przyjaciółka z dzieciństwa, polska konsultantka Margarita. I to właśnie Margarita będzie dla nas głównym źródłem zniecierpliwienia, niedowierzania ale tez wiedzy o otaczającej nas pięknej Bułgarii oraz o niej samej - o kobiecie, której przyszło wejść drugi raz do tej samej rzeki po to by NIE utonąć.
Bohaterka, w swoich wypowiedziach na temat historii Bułgarii, jej architektury, badań archeologicznych, przemian religijnych, wykazuje się ogromną wiedzą., Mówi o symbolach, przeróżnych wierzeniach, nie tylko wielkich wiarach światach ale też odłamach, które poznałam dzięki Margarecie i internetowi właśnie w trakcie czytania powieści Pani Grabowskiej. Poznajemy z jej ust Bułgarię jako część Bizancjum, jako samodzielne imperium i jako, jak to bywa w historii, nic nieznaczące państewko na skraju świata. Ale nie samymi opowieściami człowiek żyje. Wszak to trup jest powodem podróży i dociekań, kości zaś będą uzupełnieniem policyjnej sprawy. Czyżby kości proroka?
Bizancjum będzie dla nas bazą dla zatopienia się w wierzeniach wieku XII, w opowieść drogi prowadzącą przedstawicieli chrześcijańskiego odłamu - bogomiłów - ku pragnieniu uznania ich wiary za dominującą i jedynie słuszna przez współcześnie im panującego cesarza. 
"Jako bogomili głęboko pogardzaliśmy bezprawiem, przemocą, jakiej dopuszczano się z imieniem Boga na ustach. " (str.154)
Cesarz uwierzyć ma Księdze, to ona stanowić będzie dowód, cel, objawienie. Podróżować będą i kości. Proroka? Czas pokaże... Jest w drodze i u jej kresu miejsce na zadumę, za zwątpienia, na niezwykłej mocy wiarę. Ale jest też miejsce na zawirowania, nagłe zaskoczenia, zabójstwa i oskarżenia - czyli na wszystko to, co pozwala Ałbenie Grabowskiej na kontynuowanie osadzania swej powieści w ramach historyczno-sensacyjnych.
Jeszcze dalej wstecz wyruszymy z uczniami Jana Chrzciciela, którzy zmierzają na spotkanie z Jezusem w Jeruzalem. Będziemy im ufali, będziemy im kibicowali i doskonale zrozumiemy ich zawahania i wątpliwości. Także te, które zrodzą się ze zwykłej ludzkiej zazdrości, chęci dominacji ale i ze strachu i zwątpienia. I tutaj, jak w poprzednich wątkach będzie czas na miłość, także tę zakazaną, będzie czas na utratę zdrowia a nawet życia, będzie czas na uwielbienie boga i zaparcie się go. Wreszcie, będzie czas na śmierć i pozostałe po niej kości, które jako kolejne pisane świadectwo znajda się na kartach (a raczej drewnach i skórach) pewnej księgi.
Gdzieniegdzie słychać głosy jakoby owa powieść była napisana na wzór, bądź pod wielkim wpływem pomysłów Dona Browna. Dla mnie, tego typu porównania to wielkie spłycenie, oparte jedynie na jednym, absolutnie nie kluczowym aspekcie - na fakcie, ze znalezione zwłoki byłego polskiego parlamentarzysty zostały zbezczeszczone malunkami, w których doszukiwać się można, jak się okaże słusznie, symboli religijnych. 
"Czyli najpierw gościa otruto, potem odcięto mu głowę, ukrzyżowano go, przywieziono i postawiono na wspornikach dokładnie na orchestronie.
Jeszcze Jeszcze namalowali mu te złote obrazki, z powody których tutaj jesteś." (str.23)
Tu jednak podobieństwa się kończą. Dan Brown, którego nota bene lubię, prowadzi nas przez labirynt zagadek, przygód, ucieczek i pościgów. Z punktu A do Z prowadzą nas znaki, tropy, niekoniecznie poparte jakąkolwiek prawdą historyczną. W przypadku Ałbeny Grabowskiej mamy zaś do czynienia z bardzo drobiazgowymi badaniami, które ubrane w literacką fantazję autorki, prowadzą nas przez świat barwny, kojarzący się z mitami i legendami ale jednak wsparty istniejącymi dokumentami, opracowaniami, które mogą dać jeśli nie stuprocentowe świadectwo, to choćby świadomość prawdziwości wydarzeń, opisanych osób czy miejsc.
Tego typu płytkie porównania kojarzą mi się z wypowiedzią bohaterki, komentującą podobną niezgodę na uogólnienia: "Nazywanie Sozopola 'tylko kurortem', to jak twierdzenie, że Rzym jest pełny pomazanych ścian albo, ze budowle w Egipcie są obtłuczone" (str.294)
Wszystkie wątki autorka wiąże ze sobą niezwykle subtelnie. Zanim w końcowej części powieści otrzymamy oczywiste powiązanie, zaledwie cieniutkie niteczki, dostrzegane dzięki wnikliwości i uważnemu czytaniu, będą nam ukazywały ślady, dzięki którym można snuć przypuszczenia lub stawiać pierwsze wnioski. I znów, inaczej niż u Browna, kolejny przypadek nie jest oczywisty. Tu nie ma nakazów skrętu, tutaj są delikatne sugestie, wtrącone słowa, które podpowiadają ale nie zmuszają nas do obrania wskazanej mimochodem drogi.
Ogromnie podoba mi się konwencja w jakiej powstała ta powieść. Określenie jej gatunku sprawia niejaką trudność i to, moim zdaniem, stanowi o jej wyjątkowości. Można utyskiwać, że daleko "Kościom proroka" do prawdziwego kryminału, można powtarzać, że za dużo obyczajowości, że mało prawdziwej policyjnej pracy. A do tego, o zgrozo, Margarita, poszarpana emocjonalnie bułgarskim życiem sprzed ucieczki do Polski, rozmawia sama ze sobą i rozwiązuje w trakcie śledztwa rodzinne problemy! Ależ dzięki tym wewnętrznym dialogom, roztrzepaniu bohaterki, nieprzemyślanym decyzjom i ich skutkom autorka pozwala nam łapać oddech. Dzięki nim unikamy przeciążenia faktami, niełagodzonych słowami trudnych i cierpkich dróg wiary i zwątpienia.
Ta subtelność, to rozłożenie ciężaru na bardzo różne wątki historyczne, różne sposoby snucia opowieści, żonglowanie gatunkami i nastrojami ogromnie mi odpowiada. Podobnie jak język, pozornie przez cała opowieść współczesny ale jednak składniowo wpasowany w opisywane czasy. Bez popadania w skrajności, które wymagałyby nauki aramejskiego i przygotowania z dziedziny wiedzy o religiach świata, lecz z szacunkiem dla czytelnika, który spodziewa się z równą siła zapaść w wiek I i XII, jak i wrócić w czasy mu współczesne. 

Link do opinii

Akcja książki podzielona jest na 3 części: I, XII i wspóczesne wydarzenia. Całość dotyczy kości Jana Baptysty i historii z nimi związanej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olywka
olywka
Przeczytane:2018-08-03, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2018, 52 książki 2018,

W Płowdiwie stało się coś niedorzecznego. Zostały odnalezione zwłoki polskiego posła. Ciało mężczyzny było w częściach: głowa leżała na tacy, a ciało było całe wymazane w dziwne znaki. Sprawą zajęła się polka o bułgarskich korzeniach i bułgarczyk. Oboje nie przypuszczają jakie niebezpieczeństwo na nich czyha, w momencie, gdy zbliżają się do prawdy.
Taki oto jest wątek teraźniejszy, a oprócz niego w książce mamy zawarte dwa całkowicie inne wątki historyczne.
Historia Jana Chrzciciela i Ariela, który z czasem zostaje kronikarzem i posuwa się do fałszerstwa oraz historia bogomiłów, którzy niosą świętą księgę, a właściwie księgi do Konstantynopola, problem w tym, że tylko jedna z tych ksiąg jest prawdziwa, a żaden z bogomiłów, nie wie która.

 

Trzy całkiem różne historie, w trzech różnych czasoprzestrzeniach, lecz wzajemnie się uzupełniające. W tej książce mamy pełno odniesień historycznych i nawiązań do religii, przez co samą w sobie książce czytało mi się dość ciężko. Z początku te trzy historie wydawały mi się bez sensu, nie mogłam się wypowiedzieć szczegółowo na temat którejkolwiek. Były to dla mnie trzy absurdalnie odrębne epizody. Ale jednak pani Ałbena Grabowska, poradziła sobie świetnie z ich połączeniem. Wszystkie te 3 historie, dają nam odpowiedź na nurtujące pytania, które zaczynamy sobie zadawać w trakcie czytania. Co z księgą? Kto zabił posła? Wszystko zaczyna nam się wyjaśniać :) Samo w sobie zakończenie jest dość ciekawe, a opisy zawarte w książce są bardzo malownicze.

Czy polecam tę książkę?
Nie jestem w stanie jednoznacznie tego stwierdzić, jak dla mnie była ona z początku dość trudna do przyswojenia, za dużo się tutaj działo. Te trzy wątki to było zdecydowanie za dużo ale potem, gdy już zaczęły się one wzajemnie dopełniać, to książka zaczęła być interesująca. Podobało mi się, że samo zakończenie dało mi wiele odpowiedzi na nurtujące mnie w czasie lektury pytania, jednak połączenie tylu gatunków literackich w jedną całość to dla mnie nadal zadużo.

Link do opinii

No to mamy jakiś trop, tylko nie wiemy, co z nim zrobić. (s. 38)

W bułgarskim mieście popełniono obrzydliwe i wyjątkowo okrutne morderstwo. Skomplikowana sprawa wymaga specjalnych działań. Na miejsce zbrodni przyjeżdża z Polski psycholog Margarita Nowak. Wraz ze swoim przyjacielem z czasów dzieciństwa Dymitrem Paunowem i jego zespołem prowadzą religijno-historyczne śledztwo. Ich jedynym celem jest znalezienie sprawców. Wprawdzie nikt ich nie popędza, grupa kryminalna działa w miarę sprawnie, pojawiają się kolejne wątki w śledztwie, mnożą się pytania, lecz ktoś im przeszkadza i utrudnia pracę.

Pojąłem, że każdy z uczestników wyprawy ma swoje sekretne zadanie. Każdy nosi tajemnicę. (s. 360)

Oprócz współczesnych wydarzeń czytelnik odbywa wędrówkę w czasie. Nawet dwie. W I wieku n.e. podąża wraz z apostołami i ich Nauczycielem Janem Chrzcicielem do Ziemi Świętej, aby wyjść Mesjaszowi naprzeciw. Modli się, jest świadkiem cudów, poznaje proroctwa, wraz z Arielem spisuje wszystko dla potomnych. Czytelnik zostaje gościem u bogomiłów z Filipopolis i poznaje ich życie od środka. Gdy przychodzi czas, wraz z nimi wyrusza do Bizancjum do cesarza Aleksa Komnena. Jego oczami i uszami jest Cyryl, niezwykle przebiegły i inteligentny człowiek. Za każdym razem czytelnik ma do czynienia z księgą. Musi strzec jej jak źrenicy oka.

Przyjmijcie tę opowieść taką, jaką jest i nie zadawajcie pytań. (s. 167)

Kiedy czytelnik na dobre rozsmakuje się w wydarzeniach z danego okresu historycznego i duchem będzie daleko od domu, jego podróż zostaje gwałtownie przerwana w ciekawym momencie, więc ma prawo czuć się nieco rozczarowany. Lecz nie na długo, bowiem kolejne zdarzenia wciągną go w swój wir i zassą. I tak od I wieku, przez XII, aż do XXI. W każdym czasie fabularnym główny bohater jest także narratorem pierwszoosobowym. Może i od razu nie wie wszystkiego, lecz z czasem dzieli się z czytelnikiem informacjami zdobytymi w czasie rozwoju wydarzeń.

Mamy więc związek z Janem Chrzcicielem, Egiptem, bogomiłami i przekazem. (s. 255)

„Rytualny” mord popełniony na byłym polskim senatorze na deskach antycznego teatru w Płowdiwie stał się przyczyną rozpoczęcia bułgarsko-polskiego śledztwa, które prowadzi do Jezusa Chrystusa, Jana Chrzciciela, apostołów, bogomiłów, cesarza bizantyjskiego Aleksa Komnena. Mnogość wątków i zdarzeń tworzy niezwykle barwną archeologiczno-kryminalną mozaikę z przygodą, sensacją i skomplikowanymi relacjami rodzinnymi Margarity w tle. A w tym wszystkim miłość do Boga, do ludzi, do pięknych i mądrych kobiet.

Przecież to przypomina scenariusz filmu. (s. 46)

Powieść przeczytałam jednym tchem, bowiem akcja niezależnie od czasu wydarzeń wciąga maksymalnie i nie pozwala tak łatwo się od siebie oderwać. To także zasługa bardzo dobrego stylu autorki, literackiego języka i bogatego słownictwa. Słowa uwodzą i przenoszą w czasie, do różnych miejsc. W trakcie lektury moja wyobraźnia działała na wysokich obrotach. Widziałam teatr antyczny, Cesarstwo Bizantyjskie, Ziemię Świętą, chodziłam po bułgarskich miasteczkach i uczestniczyłam w codziennym życiu bohaterów (może za wyjątkiem picia kawy). Zakończenie mile mnie zaskoczyło i wywołało delikatny uśmiech na twarzy. Ta książka powinna zostać jak najszybciej zekranizowana.

Księga da świadectwo prawdzie. (s. 458)

Kości proroka to powieść, w której autorka wraca do swoich bułgarskich korzeni, maluje przed oczami czytelnika wielokulturową, bogatą historię tego kraju, daje świadectwo wiary chrześcijańskiej, odkrywa tajemnice sprzed setek lat, rozwiązuje współczesne kryminalne zagadki, zdarzenia i postacie historyczne łączy z fikcją literacką. Chciałoby się rzec… alea iacta est.

 

Link do opinii

Akcja dzieje się na trzech płaszczyznach czasowych i przedstawia losy ucznia Jana Chrzciciela, zakonnika bogomiła i Gitki - Polko-Bułgarki, odpowiednio I, XI i XXI wiek.  Trochę religii, historii i kryminału. Zakończenie współczesne  chyba najsłabsze z  całej historii.

Link do opinii

Wielowątkowa historia, która czaruje, skłania do refleksji i niewątpliwie wciąga czytelnika od pierwszej strony.

Historia zarysowana przez autorkę, w odsłonie czasów współczesnych, jedynie pozornie skupia się na zbrodni, odkrytej w malowniczym Płowdiwie. Mężczyzna, pozbawiony głowy, przybity do krzyża, z tajemniczymi znakami wymalowanymi na ciele, skłania do przypuszczenia, że odkrycie zagadkowej śmierci, będzie grało główne skrzypce, w naszej powieści. Jednak osoba Margarity, sprowadzonej do Bułgarii, jako konsultantka, jej rozterki i sytuacja rodzinna, momentami były ważniejsze, niż posuwająca się akcja. Kobieta, która musi poradzić sobie z własnymi problemami, które piętnem odcisnęły się na jej życiu, oraz włąsną drogę w życiu.
Mamy również dwa wątki bardzo odległe historycznie, które przeplatają się z wydarzeniami współczesnymi.

Zakończenie daje  nam odpowiedzi na piętrzące się cały czas pytania. Myślę, że każdy z bohaterów, czuł na pewnym etapie samotność, jednak nie zwątpił, zawierzając instynktowi i podejmowanym decyzjom.

Link do opinii
Inne książki autora
Stulecie Winnych. Opowiadania
Ałbena Grabowska0
Okładka ksiązki - Stulecie Winnych. Opowiadania

Powrót do frapującego świata rodziny Winnych Stulecie Winnych. Opowiadania to książka o niezwykłych losach dwóch sióstr Ani i Mani...

Coraz mniej olśnień
Ałbena Grabowska0
Okładka ksiązki - Coraz mniej olśnień

Trzy kobiety. Trzy sposoby na życie. Jedna tajemnica czy może – jedno olśnienie? To powieść o losach Leny, Marii i Aliny, które dzieli tak...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Franek i miotła motorowa
Agnieszka Frączek
Franek i miotła motorowa
Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę
Brigitte Wilmes-Mielenhausen
Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy