Layla

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2021-02-24
Kategoria: Romans
ISBN: 9788381350792
Liczba stron: 320

Ocena: 5.44 (9 głosów)

Nowa powieść autorki bestsellerów Hopeless i Ugly Love

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia...

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie...

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.

Tagi: Romans

Kup książkę Layla

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Layla

Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:,

Kocham tę autorkę całym sercem. Gdy usłyszałam, że wychodzi "Layla" wiedziałam, że muszę ją mieć. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Otwartego dostałam ją w swoje ręce tuż po premierze. Nie mogłam się doczekać lektury, gdyż historie pisane przez autorkę są nietuzinkowe i mocno zapadają w pamięć i serce.

Leeds gra w kapeli country jako basista. I nie byłoby w tym nic dziwnego, ale on wcale nie lubi tego co robi. I w sumie nie musi, bo odziedziczył całkiem poważny spadek. Wychodzi z założenia, że coś robić musi. Na jednym z wesel, gdzie jego zespół zabawia gości, jego uwagę przykuwa dziewczyna, która wcale nie umie tańczyć. Jednak jest ona na tyle interesująca, że Leeds pragnie ją poznać. Iskrzy między nimi od razu. I coś co miało być przygodą na jedną noc stało się sposobem na życie. Niestety z powodu napaści, związek Layli i Leedsa przechodzi wielką próbę. Chcąc uratować to co jeszcze im pozostało, Leeds zabiera Layle w miejsce, gdzie się poznali. I tam doznaje szoku. Tego co tam się dzieje i czego się dowiaduje wcale się nie spodziewał. Cały jego dotychczasowy światopogląd upada i coś co wydaje się nie możliwe i absurdalne staje się absolutnie prawdziwe...

W każdej książce Colleen spotykamy się z efektem wow jak ja to nazywam. Czyli w pewnym momencie szczęka opada nam do ziemi. I tak się stało również w tym przypadku. Jak już myślałam, że nic już nie może mnie zaskoczyć i nagle bum! Jestem skołowana na maksa. Uwielbiam to! Nikt tak nie potrafi pisać o emocjach jak Hoover. Jest dla mnie absolutnym mistrzem. Aż prawie jej wierzę, że miłość może pokonać wszystko i istnieje coś takiego jak przeznaczenie.. Prawie ;) Mój wewnętrzny sceptyk nie pozwala mi to przyjąć za pewnik. Ale to tylko moje odczucie. Książka jest naprawdę dobra i musicie się na nią otworzyć i założyć, że to co tam znajdziecie jest możliwe. Tak podsumowując, trochę tęsknię za starą Hoover. Autorka teraz dużo eksperymentuje. Podejmuje się tematów, które wydają się do niej nie pasować. Ale za każdym razem dźwiga to. Mimo wszystko chciałabym przeczytać coś na miarę "Ugly love" czy "Maybe someday". Wierzę, że jeszcze się doczekam. A ta książka? Zdecydowanie na plus i zagrzeje miejsce na mojej półce na dłużej

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

"Życie i to, co po nim, wykracza poza nasze możliwości i zrozumienia, dlatego nie ma nawet co próbować tego pojąć. Możemy tylko czuć wdzięczność, że otrzymaliśmy drugą szansę. Mając ją, staramy się ze wszystkich sił nie dopuścić do tego, by potrzebna była jeszcze trzecia..."

Pewnego wieczoru zafundowałam sobie "Laylę" Collen Hoover🙈 Kiedy doszłam do połowy odłożyłam ją grzecznie na szafkę, bo czytanie jej o 1.00 w nocy nie było dobrym pomysłem, chociaż bardzo mnie intrygowała! 😁

Dokończyłam ją rano w łóżku.
Cóż to była za historia!

Po przeczytaniu jej miałam różne myśli w głowie i zastanawiałam się "A co jak w naszym życiu też się tak dzieje?

Layla - oczarowała Leedsa w jeden wieczór. Poczuli do siebie coś wyjątkowego od pierwszych chwil spędzonych razem. Ona - marna tancerka, On - był muzykiem, który grał koncerty ze swoja kapelą.

Jedna chwila. Jeden moment, a oni już wiedzieli, że spędzą ze sobą resztę życia.

Brzmi jak z bajki prawda?
Otóż nic bardziej mylnego!

Ktoś ma inne plany względem tej dwójki i próbuje zabić dziewczynę. Strzał trafia w głowę. Layla dochodzi do siebie bardzo długo. Miała szczęście, ponieważ udało jej się przeżyć.

Leeds zabiera dziewczynę do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło, tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej. W ich życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy... a chłopak czuje, że jego dziewczyna nie jest tą, którą pokochał...

Czy zamieszkał z nimi duch?
Jak wytłumaczyć te wszystkie sytuacje, których doświadczył Leeds i Layla podczas pobytu w tym domu?

Wierzycie w duchy?

Jak to wszystko wyjaśnić...? Koniecznie przeczytajcie tę powieść, ponieważ w mojej głowie zostanie ona na długo.

Dziękuję @wydawnictwootwarte za egzemplarz recenzyjny!

"..w życiu nie można być absolutnie niczego pewnym..."

Link do opinii

Ach, jak dobrze było sobie przypomnieć, za co kiedyś tak bardzo lubiłam Colleen Hoover. Przyznam, że dawno nie czytałam niczego, co wyszło spod pióra autorki. Trochę zniechęcił mnie kierunek, w którym poszła. Wiedząc jednak, że jej najnowsza książka zawiera elementy paranormalne, nie mogłam obok „Layli” przejść obojętnie. I to była bardzo dobra decyzja.

Layla i Leeds poznają się na weselu siostry dziewczyny. On gra w zespole, ona beznadziejnie tańczy, czym zwraca na siebie uwagę chłopaka. Szybko łączy ich coś wyjątkowego, oboje są pewni, że to miłość na całe życie. Młodzi zaczynają razem mieszkać, snują plany na przyszłość. Ktoś jednak ma inne plany wobec tego związku. Ktoś chce zabić Laylę. Nie udaje się, jednak Layla zostaje poważnie ranna. Po jakimś czasie wychodzi ze szpitala, rany fizyczne się zagoiły, psychiczne jednak nie chcą się goić. Dziewczyna miewa epizody utraty pamięci, nie pamięta tego, co razem z Leedsem przeszli przed wypadkiem. Chłopak jest załamany, z całych sił stara się pomóc ukochanej. Wydaje się, że ta tragedia bardzo zmieniła Laylę, Leeds z ukochanego stał się bardziej opiekunem i coraz częściej łapie się na tym, że zaczyna się odkochiwać. Aby temu zapobiec i jakoś naprawić tę relację, zabiera Laylę w miejsce, w którym się poznali. Pensjonat, w którym odbyło się wesele, jest już zupełnie innym miejscem niż wtedy. Opustoszały, wystawiony na sprzedaż. W tym miejscu zamiast czuć się lepiej, Layla czuje się coraz gorzej. Nie wysypia się, jest ciągle rozdrażniona. Dzieje się z nią coś złego, nie wiadomo jednak co. Czy Leeds odkryje, co stoi za dziwnym zachowaniem kobiety? Czy uda mu się naprawić relację z ukochaną?

Ale to był sztos! Takich książek chcę czytać więcej i więcej. Opis nie zapowiada tego, co czeka na nas w tej powieści. Historia Leedsa i Layli rozpoczyna się mocnym akcentem, od przesłuchania. Nie wiemy, kto je prowadzi i po co. Ten krótki wstęp daje dużo do myślenia. Nie wiadomo, o co może chodzić. Możemy się domyślać, że ma to związek z przemocą, jednak osoba prowadząca przesłuchanie na rzekomą przemoc nie reaguje. Czyli coś się nie zgadza. Następny rozdział to wesele siostry Layli i moment, kiedy młodzi się poznają. Ta część podobała mi się najmniej. Było bardzo intensywnie, jeśli o mnie chodzi trochę za bardzo. Rozumiem, że w niektórych może piorun strzelić i zakochują się od razu, a chwilę potem już planują ślub. Jednak w moich oczach wypadło to trochę nienaturalnie. Ale to jedyne zastrzeżenie, jakie mogę mieć do tej książki. Bo im dalej w tej powieści, tym lepiej.

Na fabułę książki składają się fragmenty rozgrywające się w czasie teraźniejszym i retrospekcje. We wspomnieniach poznajemy Leedsa i Laylę, łączącą ich relację i to, co się wydarzyło. Pomiędzy retrospekcjami przebiega przesłuchanie, które rozjaśnia nieco panujący w naszej głowie chaos myśli i emocji. Ta książka jest niesamowita! Jeśli macie ochotę na coś totalnie nieprzewidywalnego, sięgnijcie koniecznie po tę pozycję. Nawet, jeśli sądzicie, że połączenie romansu i zjawisk paranormalnych nie jest dla Was. Ta historia trzyma w napięciu od początku do końca. Tu nic nie jest oczywiste, niczego nie da się przewidzieć. Nawet, jeśli myślimy, że coś nam się w głowie rozjaśnia, następuje zwrot i sytuacja całkowicie się zmienia. Powieść obfituje w zwroty akcji, sama akcja jest bardzo dynamiczna. Autorka naprowadza czytelnika na to, o co może chodzić, ale jest też mistrzynią zmyłek, dlatego mimo wskazówek, nadal nie wiemy, co się dzieje. I błądzimy tak po omacku do samego końca. Finał tej historii mocno zaskakuje i zadziwia. Colleen Hoover potrafi wciągnąć czytelnika w wir opowieści i sprawić, że nie odłoży książki, aż wszystkie puzzle nie wskoczą na swoje miejsce. Nieźle pogrywa sobie również z jego emocjami. Nie wiadomo, komu można wierzyć, kto w tej historii jest tym dobrym, a kto złym i w jakim kierunku to wszystko zmierza. Majstersztyk!

Podobnie jak stworzone przez autorkę sytuacje, tak wykreowani przez nią bohaterowie nie są jednoznaczni. Czytając, nie wiemy, co o nich myśleć. Leeds na początku obsesyjnie wręcz zakochany w Layli, zmienia się nie do poznania po jej wypadku. Prawdziwą twarz pokazuje podczas ich pobytu w pensjonacie, kiedy do głosu dochodzi jeszcze ktoś. Ciekawie obserwuje się to, co wtedy dzieje się z bohaterem. Leeds jest narratorem tej opowieści i wszystkie zdarzenia poznajemy z jego punktu widzenia. A to, co możemy zobaczyć jego oczami, to nie jest piękny obraz. Mężczyzna jest człowiekiem egoistycznym i zakłamanym. Twierdzi, że stara się pomóc ukochanej, a widzimy coś zupełnie innego. Jego obchodzi tylko on sam i jego uczucia. Mniej interesuje go Layla, bardziej fakt, jak sam się czuje z tym, że ona się zmieniła. Pod koniec książki zachowanie głównego bohatera zostaje wytłumaczone i chyba miało zostać usprawiedliwione. Jednak w moich oczach nic nie jest w stanie usprawiedliwić tego, jak się wcześniej zachowywał. Nie polubiłam Leedsa, moje zasady moralne zwyczajnie mi na to nie pozwalają. Odnośnie Layli się nie wypowiem, bo musiałabym zbyt wiele zdradzić z samej fabuły, a nie chcę tego robić. Mogę tylko powiedzieć, że mój stosunek do bohaterów dobitnie świadczy o tym, jak dobre postaci tworzy Hoover. Skomplikowane, pokręcone, takie, które każdy odbierze inaczej. Jej bohaterowie dopuszczają czytelnika do swoich najczarniejszych myśli. To, co w nich odnajdujemy jednocześnie przeraża i zachwyca. Sprawdźcie zresztą sami, ja jestem pod ogromnym wrażeniem kreacji postaci i w ogóle całej książki. Tym, co również zasługuje na uwagę, jest umiejscowienie akcji w odciętym od świata miejscu. Dzięki temu klimat tej powieści jest niezwykły. Mroczny, tajemniczy, klaustrofobiczny. Rozdziały z przesłuchaniem dodatkowo potęgują już i tak wyraźnie zaznaczone uczucie niepokoju. To nie jest zwykły romans. Nawet nie tylko z powodu obecnych tu elementów nadnaturalnych. Romans taki, jaki odnaleźć możemy w innych pozycjach autorki, dzieje się dosłownie na kilku pierwszych stronach. Dzieje się jednak, w moim odczuciu, zbyt szybko. Później przeradza się on raczej w toksyczną relację. Książka mówi o tym, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko, nawet przeszkody nie z tej ziemi. Pokazuje też, jakie przy tej okazji trzeba ponieść ofiary. I właśnie z powodu tych ofiar mam mieszane odczucia. I za to również plus dla autorki, bo potrafiła tak bardzo namieszać mi w głowie. Sprawiła, że targały mną sprzeczne emocje, zmusiła do rozmyślań nad naturą miłości i w ogóle człowieka. Pozostawiła z ogromnym, nie dającym się niczym zapełnić książkowym kacem.

„Layla” to pozycja, po którą trzeba sięgnąć. Jest genialnie skonstruowana. Dawno nie czytałam czegoś, co wywołałoby we mnie aż tak silne i skrajne odczucia. Dawno nie zdarzyło się, abym miała ochotę książką rzucać. Dawno też nie odrzucało mnie tak bardzo od bohaterów, a jednocześnie chłonęłam ich historię z niesamowitym zaangażowaniem. Dawno nie wkręciłam się aż tak bardzo w odkrycie tego, o co w książce tak właściwie chodzi. Dawno też nie miałam po lekturze aż tylu przemyśleń. Jestem zachwycona. Dlatego całą sobą polecam Wam tę historię. Przeczytajcie koniecznie.

Link do opinii

Colleen Hoover nie trzeba nikomu przedstawiać. Każdy ją zna i lubi. Książki Colleen mogę brać w ciemno i zawsze mi się podobają.

Nie wiedziałam o czym jest "Layla", ponieważ nigdy nie czytam opisów, więc nie wiedziałam o czym jest. I tutaj spotkała mnie niespodzianka.

Czytam sobie spokojnie i nagle bach. Proszę, nie. Tylko nie to. A jednak. Wątek paranormalny. Hmmm. Nie lubię tego, ale powiem Wam, że tutaj to pasowało. Naprawdę fajnie to wyszło.

Autorka stworzyła niepowtarzalną historię, która wciągnęła mnie bez reszty. Czytało się ją dość lekko i szybko. Fabuła intrygująca, trzyma w napięciu do samego końca. Nawet w jednym momencie poczułam ciarki na karku. A rzadko mi się to zdarza. Spodziewałam się, że będzie to bardziej thriller, bo na to wskazywał przebieg wydarzeń, ale romans też może być. Zwroty akcji są zadziwiające.

Tak to była dobra historia i mogę ją z czystym sumieniem polecić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wtwardejoprawie
wtwardejoprawie
Przeczytane:2021-02-26, Ocena: 5, Przeczytałem,

Zwykle Colleen Hoover zachwyca nas swoimi niebanalnymi historiami miłosnym, w książce „Layla” Colleen pokazuje jednak swoją paranormalną stronę. Dreszczyk emocji gwarantowany!

Leeds młody przystojny muzyk poznaje Layle na weselu jej siostry. Zaledwie chwila wystarcza, by tych dwoje zakochało się w sobie po uszy. Od tej pory ta para jest nie do rozdzielenia i Leeds wie, że to z Laylą chce spędzić resztę życia. Sielanka nie trwa zbyt długo i Layla pada ofiarą brutalnej napaści, po której nie może dojść do siebie. Leeds zabiera swoją ukochaną do miejsca, w którym się poznali, aby odbudować związek, który po wypadku ma się nie za dobrze. Dochodzi tu jednak do przedziwnej sytuacji, w której młody chłopak więzi swoją ukochaną, by ta nie uciekła. Co się wydarzyło? Dlaczego uprzednio kochający facet posunął się do tak drastycznych kroków?

Z początku książka wydaje się bardzo tajemnicza i stopniowo dowiadujemy się, co tak naprawdę się wydarzyło. Co jak co, ale klimatu tej książce nie brakuje. Duży pusty pensjonat na odludziu to idealny przepis na odrobinę strachu. Historia Colleen nie jest jednak typowym horrorem, ale ma wątki paranormalne, co niektórym może przeszkadzać. Mnie się ta odmiana strasznie podobała i miała swój urok. Jak to u autorki bywa, można się doszukać tutaj sporej dawki przewrotności i nasze emocje względem głównych bohaterów mogą się zmieniać jak w kalejdoskopie. Za to właśnie uwielbiam jej powieści. Czyta się tę książkę ekspresowo i jest to taki romantyczny guilty read. Czy mam coś do zarzucenia tej historii? Hmm pomimo tego, że fakt przetrzymywania Layli jest w dalszej części wyjaśniony, to budził we mnie mocno negatywne odczucia, ale czego się nie zrobi w imię miłości nieprawdaż ? Polecam zwłaszcza niepoprawnym romantyczkom.

Link do opinii

Bardzo podobają mi się takie niezwykłe historie. I to nie z powodu, że są rzadko opisywane, a raczej dlatego, że rozbudzają wyobraźnię, która podczas czytania działa cały czas na wysokich obrotach. Niesamowita fabuła, trochę paranormalna ale wciągająca, i to bardzo. Tej książki nie da się odłożyć nie przeczytawszy "jeszcze jednego rozdziału".
To mój pierwszy kontakt z autorką i trochę mnie martwi, że to jej pierwsza taka książka. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na kolejne tego typu.
Bardzo, bardzo mi się podobała!

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:2021-03-07, Ocena: 6, Przeczytałem,

„To ciekawe, jak bardzo wszystko, w co wierzymy, może się zmienić pod wpływem niewyjaśnionych wydarzeń”
Layla poznała Leedsa, kiedy grał ze swoim zespołem na weselu jej siostry. Oczarowała go swoją szczerością i bezpośredniością. Od tamtej pory stali się nierozłączni. Muzyk od pierwszej chwili poczuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po wspólnie spędzonej nocy oboje poczuli, że łączy ich wyjątkowa więź. Jednak ktoś miał inne plany i próbował zabić Laylę. Dziewczyna potrzebowała wielu tygodni, żeby dojść do siebie po brutalnym ataku. Leeds ma wrażenie, że Layla po ataku stała się zupełnie inną osobą. Chce ratować ich związek. Zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym się poznali. Layla zaczyna czuć się coraz gorzej, a w pensjonacie zaczynają dziać się bardzo dziwne i niewytłumaczalne rzeczy. Leeds musi podjąć trudną decyzję. Jest świadomy, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.
„Layla” to już druga mroczna powieść Coleen Hoover, widać, że autorka eksperymentuje z fabułą i klimatem. Świetnie jej to wychodzi. „Layla” trzyma w napięciu od samego początku, a im dalej tym dzieją się dziwniejsze rzeczy. Fabuła jest utrzymana w mrocznym, paranormalnym klimacie. Akcja nie zwalnia, i co chwilę ujawniane są kolejne tajemnice. Końcu “rozwala” mózg! Bardzo polecam!

Link do opinii

Wierzycie w duchy a może doświadczyliście czegoś paranormalnego?


Layla i Leeds już od pierwszego wejrzenia wiedzieli,że chcą spędzić ze sobą życie. Wspólna noc tylko utwierdziła ich w tym przekonaniu.
Jednak ich sielanka nie trwała długo bo ktoś czyhał na ich życie. Ktoś chciał zemsty i pragnie zrobić wszystko by zemsta ta
była ostatnią rzeczą. I taka była.. 
Brutalny atak doprowadza do tego,że Layla w stanie krytycznym przebywa w szpitalu. Udaje jej się pokonać śmierć, ale nie
jest tą osobą, którą była przed atakiem. Uraz głowy doprowadza do luk w pamięci i dziwnym zachowaniu. 
Leeds by choć trochę jej pomóc zabiera ją na wycieczkę do miejsca , w którym się w sobie zakochali. Okazało się,że był
to wielki błąd bo dziewczyna czuje się tam jeszcze gorzej. W dodatku Leeds spotyka tam kogoś innego, nadzwyczajnego. 
I wszystko nie jest tak,jak być powinno. Ma złe przeczucia , które go nie mylą a sprawa z Laylą nabiera tempa.
Jego przeczucia okażą się prawdziwe a jego mętlik w głowie może doprowadzić do tragedii. Wystarczy jeden błąd a wszystko
będzie musiał przeżywać od nowa. Ma tylko trzy minuty, ani sekundy więcej czy podoła? 


Colleen Hoover postawiła na historię paranormalnego romansu połączonego z thrillerem. I moim zdaniem wyszło jej to świetnie.
Nie czytałam chyba jeszcze takiej książki choć filmy oglądałam. 
Autorka pokazuje jak silna potrafi być miłość nawet ta, która trwa krótko. Siła miłości może doprowadzić do rzeczy niemożliwych, które
tutaj się ukazywały. 
Książka od początku wzbudza ciekawość choć im dalej tym zdecydowanie jest lepiej. Nie mam zastrzeżeń i myślę,że autorka
potrafi pisać w każdy sposób. Ma pomysły, które przelane na papier mają ręce i nogi a to się ceni. 
Layla na pewno pozostanie w mojej pamięci jeszcze przez jakiś czas. Zakończenie było zaskakujące i osobiście nie 
myślałam,że to pójdzie w tę stronę i niczego się nie spodziewałam a za to na pewno jest też duży plus. 

 

Link do opinii

Cała fabuła książki opiera się na zjawiskach paranormalnych. Leeds i Layla po tragicznych wydarzeniach udają się do miejsca, w którym spotkali się po raz pierwszy. Leeds chce w ten sposób uratować związek, który przynosi mu coraz mniej radości. W pensjonacie zaczynają się dziać dziwne rzeczy, Layla jest coraz bardziej osłabiona, zachowuje się coraz dziwnie. Leeds jest pewny, że dom jest nawiedzony, a to co w nim jest, chce zabić jego ukochaną.

To było naprawdę dobre. Przyznam, że środek czasami mi się dłużył, ale za to późniejsze wydarzenia wszystko mi wynagrodziły. Kompletnie nie spodziewałam się takiego przebiegu spraw. Z jednej strony myślałam - "Czemu nie uciekacie!? ". Z drugiej rozumiałam podejście Leedsa. Bez rozwiązania tej zagadki nie mógłby normalnie żyć. Z chęcią obejrzała bym ekranizację tej książki. W odróżnieniu od Windy, fabuła jest bardziej oryginalna, nie kojarzyła mi się z niczym, co dotychczas zdążyłam poznać. Tu także widać świetne pióro autorki. Czyta się przyjemnie, język jest prosty, zrozumiały i nie wymaga większej uwagi. Collen prowadzi czytelnika przez krótkie rozdziały, które tylko pobudzają ciekawość. Jej debiut w gatunku horror/fantastyka uważam za udany. Bardzo wam polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Slammed
Colleen Hoover0
Okładka ksiązki - Slammed

Bestsellerowa trylogia Colleen Hoover Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców...

Confess
Colleen Hoover0
Okładka ksiązki - Confess

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET PRAWDĘ MIŁOŚĆ Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Spowiedź Goebbelsa
Christopher Macht
Spowiedź Goebbelsa
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Niskorosła
Joanna Bartoń
Niskorosła
Wędrówka
Anna Onichimowska
Wędrówka
Sam i Watson patrzą sercem
Ghislaine Dulier
Sam i Watson patrzą sercem
Największy sekret
Rhonda Byrne
Największy sekret
Pokaż wszystkie recenzje