Listy zza grobu

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019-05-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-8075-683-0
Liczba stron: 520
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak

Tom 1 cyklu Seweryn Zaorski

Ocena: 4.84 (55 głosów)

Największe tajemnice drzemią w małych miasteczkach.

Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to, przygotowując je zawczasu i zlecając coroczną wysyłkę tego samego, pozornie przypadkowego dnia. Po czasie Kaja traktuje to już jedynie jako zwyczajną tradycję – aż do momentu, gdy w listach zaczyna dostrzegać drugie dno…

Tymczasem do miasteczka po dwudziestu dwóch latach wraca Seweryn Zaorski. Patomorfolog i samotny ojciec dwójki dzieci kupuje zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna remont. W zniszczonym garażu odnajduje zamurowaną skrytkę z materiałami, które rzucają nowe światło na sprawę sprzed dwóch dekad…

Tagi:

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Listy zza grobu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Listy zza grobu

Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2022-07-02, Ocena: 5, Przeczytałam,

Mrozologia to zdecydowanie nie moja specjalność. Dotychczas, z całego ogromnego dorobku pisarza, przeczytałam „Wybaczam ci” i obejrzałam dostępne sezony Chyłki. Przyznacie, że to nie stawia mnie w pozycji znawców twórczości Mroza. Do cyklu o Sewerynie Zaorskim zostałam nijako przymuszona podprogowymi polecajkami i sprytnie zakamuflowanymi reklamami Ani. Niestety nawet pod przysięgą nie zeznam, że mam do niej żal. Powiem raczej coś w stylu, że się cieszę i takie tam :)

 

Seweryna Zaorskiego, patomorfologa o specyficznym podejściu do tematu śmierci, poznajemy kiedy po dwudziestu latach, jako samotny ojciec dwóch córek, wraca do rodzinnych Żeromic na Zamojszczyźnie. Podczas remontu domu należącego kiedyś do rodziny Burzyńskich, znajduje zamurowaną w podłodze skrytkę, a w niej tajemnicze dyskietki, które postanawia oddać byłej właścicielce, Kai „Burzy” Burzyńskiej, swojej dawnej miłości. Tym sposobem wplątuje się nie tylko w rozwikłanie zagadki z przeszłości, ale także w niezdrową relację z dawną dziewczyną.

 

„Listy zza grobu”, mimo że mają bardzo rozbudowany wątek obyczajowy, wciągnęły mnie w nieprzeciętnie ciekawą intrygę kryminalną na miarę Dana Browna, zaserwowały liczne zagadki, mnóstwo zwrotów akcji i wątki splatające się ze sobą w nieoczekiwany sposób. Powieść jest niemal przeładowana napiętą do granic możliwości akcją. Cały czas coś się dzieje, nie ma chwili wytchnienia i przez to nie sposób odłożyć książki choćby na moment. Ja wiem, że Mróz jest bardzo popularnym i lubianym autorem, ale naprawdę nie sądziłam, że uda mu się zawłaszczyć moją uwagę do tego stopnia, że nie będę w stanie myśleć o niczym innym poza bohaterami powieści. Ci zaś są, w moim odczuciu, wykreowani doskonale. Posiadają cechy jak każdy z nas. Nie są ani idealni, ani do końca zepsuci, mają swoje słabości, tęsknoty i pragnienia, zmagają się z życiowymi dylematami, dokonują wyborów, a przez to są realni. Prawdziwi do tego stopnia, że łatwo się z nimi solidaryzować lub ich nienawidzić. Mnie najbardziej do gustu przypadły córki Seweryna, dwie „małe diablice”, niesamowicie dociekliwe i rezolutne dziewczynki, dzięki którym powieść zyskała na atrakcyjności. Rzadko kiedy postaci drugoplanowe są tak wyraziste i zapadające w pamięć. Nie zawsze aprobowałam wszędobylski sarkazm i specyficzne poczucie humoru Zaorskiego, które często nie pasowały do okoliczności. W tej kwestii wyznaję zasadę, że co za dużo to niezdrowo. Rozumiem, że w niektórych sytuacjach, jak choćby na okoliczność tzw. „zagadania” uczuć, o których nie można mówić otwarcie, jest to dobre rozwiązanie, ale w wielu wypadkach powaga byłaby wskazana. Przez ten osobliwy styl bycia Seweryna nie zawsze mogłam traktować go poważnie.

Wątki kryminalno-sensacyjne poprowadzone zostały profesjonalnie, zgodnie z realiami i z odpowiednim wyczuciem. Nie miałam poczucia wierutnego nieprawdopodobieństwa wydarzeń, co w przypadku tak dużej ilości skomplikowanych wątków mogło się przecież zdarzyć.

Autor stworzył również bardzo wiarygodną infrastrukturę małej miejscowości wraz z jej lokalną społecznością i małomiasteczkową atmosferą. Żeromice w rzeczywistości nie istnieją, a jednak z powodzeniem można je zastąpić każdym innym małym miasteczkiem.

 

No cóż… bardzo mi się podobało, jeśli o tego typu książkach można mówić w kategoriach podobania się. Książka spełniła wszystkie moje oczekiwania i dokładnie trafiła w mój gust.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MrsBookBook
MrsBookBook
Przeczytane:2019-11-23, Ocena: 5, Przeczytałam, Brak na półce,

Małe miasteczko, w którym mieszka Kaja Burzyńska. Kobieta pracuje w policji i po śmierci ojca (20 lat temu) otrzymuje od niego listy, które za wczas jej przygotował i co roku 9 września Kaja otrzymuje list. Gdy tylko kobieta oswoiła się z tym, iż otrzymuje listy od zmarłego ojca, w miasteczku pojawia się dawny kolega ze szkoły. Po 22 latach Seweryn Zaorski postanawia wrócić na stare śmieci. Kupuje mieszkanie po rodzinie Burzyńskich i wraz z dwoma córkami zaczyna nowe życie. Jednak przy remoncie garażu odnajduje tajemniczą skrzynkę a w niej dyskietki z numerami. Postanawia zwrócić te dyskietki, które prawdopodobnie należały do ojca Kai. Kobieta nie ma pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi. Jednak Seweryn z chęcią pomaga jej rozwiązać tę zagadkę, co wcale łatwe nie jest.

To była moja pierwsza książka Remigiusza Mroza i zdecydowanie chce więcej!

Kaja Burzyńska - z pozoru twarda policjantka i żona burmistrza, lecz w środku to delikatna kobieta, która targana jest skrajnymi emocjami.

Seweryn Zaorski - z zawodu Patomorfolog. Samotny ojciec dwóch córek, które nie raz doprowadzają go do szału.

Razem rozwiązują zagadkę dyskietek i listów, po drodze trafiając na tajemnicze liczby, znaki pozostawione w książkach i morderstwa. Jednak odnoszę wrażenie, iż zagadka dotyczy Kai i jej ojca to Sewerynowi bardziej zależy na jej rozwiązaniu. Może temu, iż ona nie jest mu obojętna?

Co do naszego głównego bohatera bardzo podobała mi się jego relacja z córkami. Jako samotny ojciec stara się stanąć na wysokości zadania. Nie raz jego dialogi z córkami powodowały, iż nie potrafiłam powstrzymać się od śmiechu.

Ogólnie Seweryn miał taki sposób bycia, by niemalże wszystko obracać w żart. To spowodowało, iż książka była taka lekka, luźna i przyjemna w czytaniu. Jednak trochę czuje niedosyt po zakończeniu. Lecz mam nadzieję, iż jeszcze spotkamy się z Kają i Sewerynem w kontynuacji historii.

Ja książkę miałam okazje słuchać dzięki akcji czytajpl. I jeśli ktoś tak jak ja jeszcze nie czytał żadnej książki Remigiusz Mroza to tę książkę „Listy zza grobu” serdecznie Wam polecam. Oczywiście wszystkim innym, którzy jeszcze nie mieli okazji przeczytania tej historii również 😊.

Link do opinii
Avatar użytkownika - lourdes
lourdes
Przeczytane:2019-07-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2019,
Kto tam? Przeszlość!

Seweryn po wielu, wielu latach powraca do rodzinnych Żeromic, skąd swego czasu wyjechał. Tutaj kupuje i remontuje dom. Budynek niegdyś należał do jego dawnej koleżanki i jej ojca.
Mężczyzna jest samotnym ojcem dwóch córek a z zawodu patomorfologiem i w miejscowym szpitalu obejmuje stanowisko szefa tegoż wydziału.
Podczas prac remontowych znajduje dyskietki, takie nośniki danych do komputera używane w dawnych czasach (to informacja dla młodych czytelników). Seweryn mówi o znalezisku Kai, gdyż uważa, że skoro były tak skrzętnie schowane, to może warto, by o nich wiedziała.
Sama Kaja, policjantka, od dwudziestu lat otrzymuje rokrocznie listy od swego ojca, które naturalnie zlecił wysyłać, gdy jeszcze żył, więc nie jest to pozagrobowa korespondencja (to informacja dla tych, którzy mieli nadzieje na paranormalne klimaty).
Kaja te listy przez ostatnie lata traktowała jako przyjemną tradycję i wspomnienie ojca, do czasu, aż nie dowiedziała się o dyskietkach.
Wspomnę, że Kaja ma uroczą rodzinkę: synka i męża. Mąż Kai, też nie jest Sewerynowi obcy, bo to w końcu najlepszy kumpel sprzed lat a obecnie burmistrz miasta.
Czy relacja między nimi się odnowi? Czy przeszłość zgasła a dobre? Czy są takimi, jakimi byli niegdyś? Dlaczego właściwie Seweryn powrócił do Żeromic? Co się wydarzy, gdy zmrok obejmie okoliczne zaułki miasta? Czy będzie strasznie? Mogę udzielić odpowiedź tylko na ostatnie pytanie i jest to odpowiedź twierdząca.

Poza wspomnianymi postaciami głównymi jest też kilka drugoplanowych jak na przykład nauczycielka ze szkoły.
W powieści, poza grubym kryminałem, pojawia się i wątek miłosny, ale bez sensu byłoby, gdybym powiedziała, kogo on dotyczy.
Fantastycznie ukazana jest postać ojca dwóch diablic, Seweryna właśnie. On i dwie młode tworzą niezły, zgrany zestaw rodzinny. Rodzinny? A czy w rodzinie nie powinna być i żona? Nie mówię, że jest, nie mówię, że nie ma, ale powiem, że coś tam można się na ten temat dowiedzieć.
Przeszłość postaci jest wspaniale wykreowana. Każdy ma na koncie jakiś swój dorobek życiowo-uczuciowy.

Książka jest naprawdę wciągająca. Fabuła się klei. Nie mówię, że klej jest trwały, bo w którymś momencie ma się wrażenie, że spoiwo puszcza, ale spokojnie, wszystko ma swoje wytłumaczenie. Pytanie tylko, czy jest ono zadowalające.
Mnie się podobało tak do trzech czwartych, czyli gdy zaczęło się coś gdzieś klarować, ale pewności żadnej jeszcze nie było. Gdy pojawiło się wyjaśnienie, dość fascynacja zagadką i tajemnicą oklapła, bo pojawiły się wątki ... Jakby to ująć, żeby nikogo nie zniechęcić? Pojawiły się wątki dotyczące ojca Kai, ale nie są one aż tak nieciekawe, żeby zaniechać czy nawet zrezygnować z tego tytułu. Spokojnie, wszystkie inne elementy kryminalne wciągają, przynoszą dreszczyk i poczucie strachu. Ciemna i jasna strona bohatera jest jakby zawieszona na rzemyku i w zależności jak nią poruszymy, ukazuje jedną, bądź drugą stronę. Czy właśnie zdradziłam, że ktoś tu ma dwa oblicza? Nic z tych rzeczy.
To jest kryminał, to nie ulega wątpliwości, dla tych, którzy są już po, ale ci, którzy dopiero zamierzają przeczytać, zastanawiają się pewnie, jak? Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że ktoś zabił lub że jakiś morderca grasuje. Przypominam więc jaki jest zawód Seweryna i Kai, on bada zmarłych, doszukując się przyczyn tego stanu, a ona okoliczności i zrobią to w tej książce i to nie długo po jej rozpoczęciu.
Niepokoi mnie jedna rzecz, Listy to tom rozpoczynający serię, więc autor dopisze ciąg dalszy losów mieszkańców Żeromic. Ja książkowych tasiemców raczej nie lubię, ale jeśli ktoś ma inaczej, to ta informacja go zapewne zadowoli.
Z tego, co mi wiadomo, Remigiusz Mróz autorem płodnym jest, aczkolwiek jeśli chodzi o mnie, jest to moje pierwsze z nim spotkanie, więc nie jestem w stanie zasugerować, czy ten tytuł góruje nad innymi jego „produkcji”, czy wręcz przeciwnie. Słowa w cudzysłowie użyłam celowo by podkreślić imponującą ilość wydanych książek. Tę, nie biorąc pod uwagę ani tego, ile pisze, ani oceny innych użytkowników pozostałych powieści, polecam miłośnikom kryminałów, ale takich, które nie obrzydzają, są odrobinę obyczajowe i lekko detektywistyczne. To taka, podsumowując, wyważona powieść kryminalna.

Link do opinii

Generalnie lubię czytać książki Remigiusza Mroza ale ta chyba nawet nie leżała obok Chyłki i Zordona. Daleko jej do tego cyklu. Pomysł na fabułę może i niezły ale książka mnie nie porwała. Niestety nie polubiłam także głównego bohatera, Seweryna Zaorskiego. Długie wprowadzenie i właściwie miałka akcja, mało napięcia. I więcej obyczajówki niż kryminału. Może lepiej dla autora byłoby gdyby zamiast na ilość stawiał na jakość. Tu mi jej zabrakło. Nie skreślam autora, ponieważ czytałam i dużo lepsze jego pozycje. Gdy jakaś wpadnie w moje ręce to pewnikiem przeczytam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2021-04-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja  Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to, przygotowując je zawczasu i zlecając coroczną wysyłkę tego samego, pizornie przypadkowego dnia. Po czasie Kaja traktuje to już jedynie jako zwyczajną tradycję - aż do momentu, gdy w listach zaczyna dostrzegać drugie dno....

Tymczasem do miasteczka po dwudziestu dwóch latach wraca Seweryn Zaorski. Patomorfolog i samotny ojciec dwójki dzieci (Lidki i Ady)kupuje zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna remont. W zniszczonym garażu odnajduje zamurowaną skrytkę z materiałami (dyskietkami), które rzucają nowe światło na sprawę sprzed dwóch dekad...

Link do opinii

Zawsze trzyma poziom.

Czytam drugi raz. Teraz całą serię od razu. Pierwszy tom nie robi już na mnie takiego wrażenia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - krzysztofadamski
krzysztofadamski
Przeczytane:2021-02-01, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2021,

Zajefajna. Dobra zapowiedź całego cyklu. Polecam 

Link do opinii
Inne książki autora
Wyrok
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Wyrok

Po zdanym egzaminie adwokackim, świeżo upieczony mecenas Oryński ma zastąpić Chyłkę jako główna siła napędowa kancelarii Żelazny McVay. Pierwsza...

Nie ufaj mu
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Nie ufaj mu

Nie ufaj mu to kontynuacja bestsellerowej powieści ,,Wybaczam ci", która wkrótce zostanie zekranizowana!  Rok temu świat Iny Kobryn zupełnie się zmienił...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Tylko to, co ważne
Agnieszka Stec-Kotasińska
Tylko to, co ważne
Odrodzone królestwo
Elżbieta Cherezińska
Odrodzone królestwo
Szpiedzy i sufrażystki
Krzysztof Beśka
Szpiedzy i sufrażystki
Leśniczanka
Klaudia Duszyńska
Leśniczanka
Hotel spełnionych marzeń
Justyna Drzewicka
Hotel spełnionych marzeń
Moc Amelki
Barbara Gawryluk
Moc Amelki
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy