Okładka książki - Na dłużej niż na zawsze patronujemy

Na dłużej niż na zawsze


Ocena: 5 (9 głosów)

Czy można kochać kogoś tak bardzo, by chcieć zniknąć z jego życia? Czy prawdziwą miłość da się wyrzucić z pamięci?
Eliza i Feliks pod koniec liceum byli nierozłączni, aż nagle ona zerwała z nim kontakty i bez wyjaśnień wyjechała do innego miasta. Ale przecież nie mogli tak po prostu o sobie zapomnieć… Kiedy spotykają się po latach, okazuje się, że ich uczucia nie zniknęły. Dziewczyna daje ich związkowi siedem miesięcy, przez które mają mieszkać razem i zachowywać się jak prawdziwa para. Dlaczego tylko tyle? 
Chłopak ma nadzieję, że ten czas wystarczy, by przekonać ją do zostania z nim na dłużej niż na zawsze. Nie wie, że przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko z jej uporem…

Informacje dodatkowe o Na dłużej niż na zawsze:

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2026-03-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368684261
Liczba stron: 304

Tagi: obyczajowe

więcej

Kup książkę Na dłużej niż na zawsze

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Na dłużej niż na zawsze - opinie o książce

Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-04-27, Ocena: 5, Przeczytałem,

“Nie ma potężniejszej siły niż czas. Każde uczucie zostaje przez niego zwyciężone. Żal, złość, radość...”

Eliza i Feliks w ostatnich latach liceum byli sobie bardzo bliscy. Wszystko układało się dobrze, aż do chwili, gdy ona nagle zniknęła z jego życia, zrywając kontakt i wyjeżdżając bez słowa wyjaśnienia. Kiedy po latach los ponownie stawia ich na swojej drodze, szybko okazuje się, że to, co kiedyś między nimi było, wcale nie zgasło. Eliza proponuje jednak coś nieoczywistego, siedem miesięcy wspólnego życia, w którym mają funkcjonować jak para. Feliks wierzy, że ten czas wystarczy, by przekonać ją, że ich historia zasługuje na coś więcej niż tylko chwilę. Nie spodziewa się jednak, że przyjdzie mu zmierzyć się nie tylko z jej uporem. Dlaczego Eliza stawia tak wyraźną granicę?

Moje kolejne udane spotkanie z twórczością autorki. Akcja powieści płynie spokojnie, bez pośpiechu. To historia, którą odkrywa się warstwa po warstwie, w niedopowiedzeniach, spojrzeniach, w tym, co pozostaje przemilczane. Fabuła została misternie utkana, a relacje między bohaterami pokazane są z dużą wrażliwością. Wyraźnie czuć subtelne, narastające napięcie, które towarzyszy czytelnikowi niemal do ostatnich stron. Motyw siedmiu miesięcy, ograniczonego czasu bycia razem, z każdą kolejną stroną nabiera znaczenia. To trochę jak ciche odliczanie przed czymś nieuchronnym. Bohaterowie są prawdziwi, bliscy, tacy, których można spotkać w codzienności. Każde z nich niesie swój bagaż doświadczeń. Nie są idealni, Feliks ma swoje słabości, a Eliza podejmuje trudne decyzje, umiejętnie potrafi chować się za maską pozorów. Ich emocje są splątane, niejednoznaczne, momentami bolesne, bardzo ludzkie.

Opowieść, która ma w sobie znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Niby historia o miłości, a jednak najmocniej wybrzmiewa w niej to, co dzieje się w człowieku, gdy uczucia splatają się ze strachem, wspomnieniami i tym, co nigdy nie zostało do końca przepracowane. To także opowieść o lęku, nie przed samym kochaniem, lecz przed jego utratą. O tym, jak bardzo przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość i jak często sami odbieramy sobie szansę na szczęście, próbując chronić siebie lub innych przed bólem. Autorka porusza trudne, chorobę, przemijanie, odpowiedzialność za bliskich, życie w cieniu spraw, o których wolelibyśmy nie myśleć. Robi to jednak z wrażliwością i empatią.

To poruszająca, refleksyjna historia, która zostaje w sercu na dłużej. Zakończenie zaskoczyło mnie, jest niejednoznaczne. Polecam, Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii

Kolejne moje bardzo udane spotkanie z twórczością Jagody Wochlik dzięki książce „Na dłużej niż na zawsze".

  Eliza i Feliks byli w liceum bardzo blisko, lecz dziewczyna nagle zerwała kontakt. Po latach spotykają się ponownie i odkrywają, że ich uczucia wciąż są żywe. Postanawiają dać sobie siedem miesięcy wspólnego życia. Feliks wierzy, że zdoła przekonać Elizę do trwałego związku, nie zdając sobie sprawy, że będzie musiał zmierzyć się nie tylko z jej uporem, ale czymś znacznie trudniejszym.

  Opowieść o cichej, a jednocześnie niezwykle prawdziwej przemianie. Prowadzeni przez popękany świat głównej bohaterki, uwięzionej nie tylko w realiach własnej rzeczywistości, a przede wszystkim w lękach, które przez lata wyznaczały granice jej egzystencji, odkrywamy poruszający portret kobiety funkcjonującej niczym marionetka. W tej historii nie ma miejsca na uproszczenia, jest za to wnikliwe spojrzenie na dziedziczenie. Narracja opiera się na niezwykłej precyzji języka, każde słowo wydaje się tu wyważone, każda sylaba niesie wachlarz uczuć, a zdania wybrzmiewają strachem, humorem i ciętymi ripostami. Istotnym elementem jest subtelnie rozwijający się wątek rodzącej się miłości, nie stanowiącej jednak jedynego źródła zmiany. Równie ważna okazuje się zmiana otoczenia, pozwalająca bohaterce spojrzeć na codzienność z innej perspektywy. Splot tych doświadczeń prowadzi do refleksji nad czasem i jego nieuchronnością:

„...czas potrafi wszystko pokonać. Nie ma potężniejszej siły niż czas. Każde uczucie zostaje przez niego zwyciężone. Żal, złość, radość...”

Ten fragment staje się kluczem do odczytania całości, podkreślając, że to właśnie upływ lat pozwala Elizie stopniowo uwalniać się z niewidzialnych kajdan. Zakończenie książki wymyka się schematom, jest sugestywne i wielowymiarowe.

  Polecam powieść, która zmierza ku przeznaczeniu, niczym spektakl na deskach teatru, każdy krok wybrzmiewa w niej echem przeznaczenia, a kurtyna opada w chwili, której nie sposób uniknąć.

Link do opinii

"Na dłużej niż na zawsze" Jagody Wochlik jest
to historia o miłości, która nie wygasa mimo upływu lat. O tak głębokim uczuciu nie da się zapomnieć. Często chowamy je bardzo głęboko, przykrywamy strachem, bólem i niedopowiedzeniami....

"Dlaczego tak to już jest, że banalne decyzje okazują się w perspektywie calego życia tak bardzo istotne? Dlaczego nie umiemy tego wyczuć, rozpoznać? Tak wiele potrafiłoby to zmienić".

Eliza i Feliks kiedyś byli dla siebie całym światem. Ale niespodziewanie… ona zniknęła. Bez słowa, bez wyjaśnienia zostawiając nie tylko jego, ale też wspólną przyszłość. Pomimo upływu lat, ich uczucia nie tracą na sile. Widać jeszcze bardziej dojrzałość, prawdę i to jak bolesne i szczere może ono być.

"Tak bardzo czekamy,kiedy przyjdzie umierać, że zapominamy żyć ".

Najbardziej poruszające w tej historii jest to, co kryje się za decyzjami Elizy. To nie brak miłości, tylko strach. Strach, który potrafi odebrać odwagę do życia tu i teraz. Strach przed przyszłością, przed utratą tego, co najcenniejsze, przed bólem, który mógłby dotknąć nie tylko ją, ale i osobę, którą kocha.
To właśnie ten lęk sprawia, że bohaterka nie pozwala sobie na szczęście. Ucieka, odcina się, buduje mur wierząc, że w ten sposób chroni innych. Sama żyje w ciągłym napięciu, unikając odpowiedzi, które mogłyby zmienić wszystko.
Jakie wydarzenia i doświadczenia doprowadziły ją do takich decyzji? Jakie lęki nosi w sobie naprawdę? Tego musicie się dowiedzieć sami podczas lektury…

Ta książka zostawia czytelnika z pytaniami, które nie mają łatwych odpowiedzi: czy lepiej kochać, nawet jeśli istnieje ryzyko utraty wszystkiego?Czy warto budować relację, wiedząc, że przyszłość może ją brutalnie odebrać?Czy strach przed zapomnieniem nie odbiera nam tego, co najważniejsze tu i teraz?

Ta historia jest przepełniona emocjami. Jest bolesna,ale też bardzo prawdziwa. Po lekturze zostało we mnie wiele pytań i emocji. Autorka pokazała,że największym wrogiem miłości nie jest brak uczuć,ale lęk przed ich utratą....

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałem,

Na wstępie chciałabym podziękować autorce oraz wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Na dłużej niż na zawsze". Dla mnie było to kolejne spotkanie z twórczością Jagody. W książce znajdziemy motyw spotkania po latach, drugiej szansy. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło w zasadzie jedno popołudnie. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. W książce mamy tak naprawdę dwie płaszczyzny czasowe: teraźniejszość i przyszłość, co sprawia, że możemy dowiedzieć się jak wyglądały początki znajomości głównych bohaterów oraz jak na przestrzeni lat zmieniło się ich życie. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w wielowymiarowy, barwny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im także popełniać błędy, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Elizę i Feliksa. Mogłam dowiedzieć się z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Eliza początkowo wywoływała we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy poznałam jej historię, kiedy zrozumiałam skąd wynikały jej niektóre zachowania, a także lęk przed angażowaniem się w związek z drugą osobą, całkowicie zmieniło się moje postrzeganie jej osoby. Zaczęłam jej współczuć tego czego doświadczyła na przestrzeni lat, tego że taka trudna i bolesna sytuacja zaczęła ją definiować i jednocześnie podziwiałam, że aż tak potrafiła "grać" i nie mówię tutaj o rolach na deskach teatru, a w życiu codziennym. Feliks natomiast totalnie skradł moje serce, podobała mi się jego relacja z rodzinom i to jak zachowywał się w stosunku do Elizy, nie naprzykrzał się, a wręcz otaczał ją troską i wsparciem. W zasadzie wszystko pomiędzy nimi toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Elizy i Feliksa dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa o bliskich dwójki czy znajomych z liceum. Istotnym elementem tej historii jest również pokazanie jak wygląda praca aktora, jej cienie i blaski. Z czym musi się mierzyć osoba będąca na świeczniku, jakie czasami niesie to za sobą profity, a także skutki i konsekwencje. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich sprawiając, że ta opowieść wydaje się jeszcze bardziej prawdziwa! Pisarka pokazuje, że podejmowanie trudnych decyzji jest nieodłącznym elementem naszego życia i często wynikają z lęku oraz niepewności co do przyszłości (tutaj jest dobitnie pokazane). Pokazuje również, że czasami odejście od drugiej osoby w niektórych sytuacjach może być przejawem najwyższej formy miłości. Muszę przyznać, że czytając ta książkę tak naprawdę trudno było przewidzieć jak zachowają się bohaterowie, jak potoczą się ich losy i jakie kłody pod nogi rzuci im jeszcze autorka.. Nie ukrywam, że zakończenie tej historii pozostawiło mnie w ogromnym zawieszeniu i wieloma pytaniami bez odpowiedzi... W pierwszym momencie miałam poczucie, że chyba brakuje końcowych stron powieści, jednak po chwili zrozumiałam, że jest to zamierzony zabieg... "Na dłużej niż na zawsze" to emocjonująca, poruszająca i bolesna historia, która z pewnością wielu Czytelników skłoni do głębszych przemyśleń nad życiem, wyborami i człowieczeństwem. Poraz kolejny świetnie spędziłam czas z opowieścią Jagody i już nie mogę się doczekać kolejnej powieści spod jej pióra! Polecam!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-04-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Poznajemy Elizę i Feliksa, którzy pod koniec liceum byli nierozłączni, aż nagle ona zerwała z nim kontakty i bez wyjaśnień wyjechała do innego miasta. Po latach spotykają się ponownie. Ich uczucia wcale nie wygasły. Dziewczyna daje ich związkowi siedem miesięcy, przez które mają mieszkać razem i zachowywać się jak prawdziwa para. Dlaczego tylko tyle? Chłopak ma nadzieję, że ten czas wystarczy, by przekonać ją do zostania z nim na dłużej niż na zawsze. Nie wie, że przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko z jej uporem...

 

Czy największym dowodem miłości może być odejście od kogoś, kogo się kocha? Paradoksalnie tak, ale czy taką decyzją nie skazujemy siebie i ukochanej osoby na przeżycie czegoś pięknego, nawet choćby miało trwać tylko chwilę? 

 

Ta historia tylko z pozoru wydaje się zwyczajna. Jednak gdy wchodzimy w nią głębiej, zaskakuje i oplata nas wydarzeniami i emocjami. Od początku Eliza coś przed nami zataja, nie dopowiada, sieje w nas niepewność, mnoży domysły, podsyca strach, a w rezultacie obnaża konsekwencje swoich decyzji. Na przykładzie losów bohaterów widzimy, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na nasze życie. Autorka daje nam poznać postaci. Robi to w sposób stopniowy, ukazując to, jak wyglądała ich młodość, szkolne lata czy to jak zmieniło się ich życie. 

 

"(...) niektóre wydarzenia, nawet jeśli miały miejsce jakiś czas temu, zostają w naszych sercach i umysłach tuż pod powierzchnią."

 

Jagoda Wochlik porusza ważne społeczne tematy. Ogromnie poruszyła mnie więź Elizy i jej mamy. Choroba i przemijanie to niezwykle trudne aspekty naszego życia. Miłość do rodzica jest bardzo ważna, ale nie powinniśmy też zapominać o sobie, swoich potrzebach i marzeniach. Przyznam, iż początkowo źle oceniłam Elizę, jednak z czasem zaczęłam jej współczuć. I nigdy nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu. 

 

"Tak bardzo czekamy, kiedy przyjdzie umierać, że zapominamy żyć."

 

Feliks i jego rodzina również potrafią przykuć naszą uwagę. Ich wzajemne relacje, niby taka zwykła codzienność, a pokazuje, jak ważne jest mieć obok siebie takie wsparcie. 

 

Zaskoczyło mnie poniekąd niejednoznaczne zakończenie, które każdy z nas może odebrać i dopowiedzieć sobie na swój własny sposób. 

 

"Na dłużej niż na zawsze" to złożona, wielowymiarowa, głęboko przejmująca, życiowa i skłaniająca do refleksji powieść o relacjach, poświęceniu, utracie tożsamości, empatii i człowieczeństwie oraz miłości, której nie da się wyrzucić z pamięci. Czy warto świadomie rezygnować z miłości i szczęścia? Sprawdźcie! 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2026-04-13, Ocena: 5, Przeczytałam,

W ,,Na dłużej niż na zawsze" dziwnym zbiegiem okoliczności, dawna paczka nastoletnich znajomych spotyka się ponownie. Zyta jest teraz znaną szefową kuchni, Eliza aktorką, Feliks specjalistą od wyjątkowych samochodów, a Julian pisarzem. Kiedyś ta banda ,,sympatycznych przegrywów" działała w kółku aktorskim.

Gdy po latach drogi Feliksa i Elizy znowu się skrzyżowały, okazało się, że przetrwało również ich młodzieńcze uczucie. Kobieta jest bardzo tajemnicza, nadal nie chce zdradzić, dlaczego wtedy postanowiła bez słowa wyjaśnienia, zerwać kontakt. Mężczyzna jest jednak gotowy przyjąć każde warunki, by spróbować sprawdzić, czy ich uczucie wytrzymało próbę czasu. Podejmują decyzję, że stworzą związek na siedem miesięcy. Co z tego wyniknie?

Fabuła kręci się wokół silnego, ale zagmatwanego uczucia, jego rozwoju, przeszkód, prób jego utrzymania. Można by pomyśleć, że to po prostu komedia romantyczna, ale miłość rzadko jest łatwa. Tutaj bohaterowie nie muszą pokonać przeciwności, takich jak różnice społeczne, sprzeciw rodziny czy odległość, po prostu Eliza ma smutną tajemnicę, której bardzo strzeże.

Autorka świetnie oddaje relacje międzyludzkie, opierając je na cieple, serdeczności i zrozumieniu. W Jej powieści więzi nie są tłem, lecz centrum, wokół którego budowana jest cała fabuła. Kolejny raz przekonujemy się, że w życiu nic nie jest łatwe, nawet, gdy ma się najlepsze chęci...

Polecam tę piękną książkę wszystkim, którzy lubią historie miłosne, wzruszenia i twórczość wywołującą emocje. Podoba mi się styl pisania Jagody Wochlik - cudownie opowiada o miłości, przyjaźni i rodzinie, budząc nadzieję i udowadniając, że dobroć oraz wzajemna troska są najważniejsze w relacjach. Tylko w tym przypadku finał Was zaskoczy!!!

 

Dorzucę jeszcze jedną uwagę - powieść wymaga uważności ze względu na dwie linie czasowe - w obu bohaterami są nastolatkowie, można się pogubić, ale to drobnostka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2026-04-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

,,Na dłużej niż na zawsze" to powieść, która na pierwszy rzut oka może wydawać się kolejną historią o utraconej i odnalezionej miłości. Jednak już po kilku rozdziałach widać, że autorka stara się pójść o krok dalej, koncentrując się nie tylko na samym uczuciu, ale przede wszystkim na tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość.

 

Fabuła opiera się na spotkaniu Elizy i Feliksa -- dwojga ludzi, którzy kiedyś byli sobie bardzo bliscy, a mimo to ich relacja zakończyła się nagle i bez wyjaśnienia. To, co wyróżnia tę historię, to sposób, w jaki autorka buduje napięcie: zamiast szybkich zwrotów akcji, otrzymujemy powolne odkrywanie emocji, niedopowiedzeń i sekretów, które stopniowo zmieniają nasze postrzeganie bohaterów.

 

Motyw siedmiu miesięcy, które Eliza proponuje jako ,,ograniczony czas bycia razem", ma głębokie znaczenie symboliczne. To nie tylko ramy fabularne, ale także swego rodzaju odliczanie -- czytelnik ma świadomość, że każda wspólna chwila bohaterów przybliża ich do końca. Dzięki temu książka zyskuje delikatne, ale wyczuwalne napięcie emocjonalne, które utrzymuje się niemal do ostatnich stron.

 

Jednym z największych atutów powieści jest sposób przedstawienia emocji. Autorka unika przesadnej sztuczności -- uczucia bohaterów są często sprzeczne, nieidealne, momentami chaotyczne. Feliks nie jest typowym ,,idealnym bohaterem romantycznym", a Eliza potrafi irytować swoimi decyzjami, ale właśnie to sprawia, że ich historia wydaje się bardziej prawdziwa. Czytelnik nie dostaje bajki, lecz relację pełną niedoskonałości, lęków i trudnych wyborów.

 

Styl Jagody Wochlik jest lekki i przystępny, ale jednocześnie potrafi być bardzo emocjonalny. Opisy nie są przesadnie rozbudowane, a mimo to trafiają w punkt -- szczególnie w momentach intymnych czy refleksyjnych. Dzięki temu książka zyskuje delikatne, ale wyczuwalne napięcie emocjonalne, które utrzymuje się niemal do ostatnich stron.

 

,,Na dłużej niż na zawsze" to książka, która nie próbuje być przełomowa, ale nadrabia to autentycznością emocji i atmosferą. To opowieść o miłości, która nie jest łatwa ani oczywista -- o uczuciu, które musi zmierzyć się z przeszłością, czasem i trudnymi wyborami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-03-25, Ocena: 4, Przeczytałam,
Tym razem swoją recenzję zacznę od pytania skierowanego do autorki... Mianowicie, czy będzie ciąg dalszy tej wciągającej historii??? I od razu dodam, że bardzo liczę na to, tak! Zostawić czytelnika w takim momencie? Stanowczo się temu sprzeciwiam! ,,Na dłużej niż na zawsze" Jagody Wochlik to wzruszająca powieść o tym, że miłość nie zawsze oznacza bycie ze sobą... ,,na zawsze". Udowadnia również, że bywają sytuacje, w których największym dowodem miłości jest odejście od kogoś, kogo się kocha. Pytanie tylko brzmi, czy odchodząc naprawdę da się zapomnieć o tym kimś, kto był dla człowieka wszystkim. Książka Jagody Wochlik jest czymś zdecydowanie więcej niż tylko romantyczną opowieścią. To przede wszystkim bardzo emocjonalna podróż przez zatajenia, niedopowiedzenia, niepewność, domysły, strach, trudne decyzje i konsekwencje wyborów, które zostają z człowiekiem na lata. Eliza i Feliks, bohaterowie powieści, uwikłani są w relację, która nie jest ani idealna, ani cukierkowa. Spotykają się po latach rozłąki i udowadniają czytelnikowi, że miłość potrafi być jednocześnie piękna jak i bolesna. Prowadzi również do decyzji, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niezrozumiałe. Przed laty, Eliza opuściła Feliksa bez słowa wyjaśnienia. Jaki był powód jej odejścia? Czytając książkę przez dłuższy czas zadawałam sobie to pytanie. Kiedy otrzymałam na nie odpowiedź, moje serce ścisnęło się z żalu. To był moment, w którym autorka z niezwykłą wrażliwością pokazała, że można kochać kogoś tak bardzo, żeby odejść od niego żeby nie krzywdzić. Pomysł ograniczenia czasu relacji Elizy i Feliksa do siedmiu miesięcy, szczególnie przyciąga uwagę. Wprowadza napięcie i sprawia, że każda wspólna chwila bohaterów nabiera głębszego znaczenia. Niemal od początku można wyczuć, że Eliza kryje jakąś tajemnicę. Jej decyzje i zachowanie budują ciekawość i emocjonalne zaangażowanie. Styl Jagody Wochlik jest lekki i przystępny. Autorka umiejętnie balansuje między rozmowami, a uczuciami bohaterów. Dzięki temu powieść jest autentyczna i poruszająca. ,,Na dłużej niż na zawsze" to historia, która skłania do refleksji nad prawdziwym znaczeniem miłości. To nie jest zwykły, powierzchowny romans. To przede wszystkim przypomnienie o tym, że miłość często bywa skomplikowana, nieoczywista i pełna poświęceń.
Link do opinii

"... na niepamięć nie ma lekarstwa."

Kto się z tym zgodzi? To takie okrutne, gdy traci się własną tożsamość, dzień po dniu...

Eliza Orzechowska to ceniona aktorka, która chce zostać zapamiętana. Występuje na deskach teatru, uczęszcza na premiery, czyta audiobooki oraz pracuje w dubbingu. Dlaczego zatem chce, by o niej pamiętano? Przed kilkunastu laty, jako uczennica liceum, wracała z udanego szkolnego spektaklu do domu. Ale mama nie czekała w domu, ona siedziała na przystanku, zagubiona. W owym dniu jej świat nagle się zatrzasł. Jej matka zachorowała na Alzheimera, podzielając tym samym los babki.

"Jej mama, osoba, która zawsze powinna być po jej stronie, osoba, która powinna ją chronić, która zawsze powinna stać między nią a światem zniknęła. W jednej chwili, właśnie w tamtym momencie, na przystanku, Eliza Orzechowska dorosła. Stała się dorosłą osobą odpowiedzialną za... inną dorosłą osobę. Ktoś rzucił monetą i role się odwróciły. I nic już nie miało znaczenia. " Musiała zmienić swoje zamiary, marzenia, zerwała ze swoim chłopakiem, Feliksem, z którym nie widziała się 17 lat, aż do pewnego dnia, kiedy ujrzała go na parkingu, gdy czekał na swojego siostrzeńca,dawne wspomnienia ożyły. Postanawiają ze sobą zamieszkać, ale na warunkach ustalonych przez Aktorkę i do premiery spektaklu. Feliks nie ma pojęcia o chorobie jej matki. Co wydarzy się po drodze? Czy Eliza powie Feliksowi o swojej sytuacji rodzinnej? Tego wam nie zdradzę i zachęcam do lektury.

Świat Elizy runął, kiedy dowiedziała się o okrutnej chorobie swojej mamy. Jej młodzieńczy związek, marzenia, okazały się niemożliwe do spełnienia. W ciągu tych lat nigdy się z nikim na stałe nie związała. Oswajała myśl, że i ona podzieli również los matki i babki, że zapomni nie tylko swoich bliskich, ale też kim jest. Dlatego zawsze grała swoje role perfekcyjnie. I w życiu zawodowym i prywatnym.By ja pamiętano.

Przyznam, iż początkowo bohaterka ta mnie irytowała. Myślałam, że jest osobą zbyt wyrachowaną, wygodną i nieczułą. Z czasem lepiej ja poznawałam, zaczęłam jej tak naprawdę współczuć i nigdy nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu.

Książka Jagody Wochlik opowiada historię wzięta z życia. Eliza rezygnuje ze swoich pragnień i potrzeb, ponieważ potrzeby jej mamy są ważniejsze, mimo, iż ta niejednokrotnie jej to powtarza, by korzystała z życia i się z kimś związała. Ona zatraca się. Zamiast cieszyć się życiem, tak naprawdę w głowie ma tylko uporczywe myśli, że i ona kiedyś zachoruje. Ale to nie zawsze jest regułą. I owszem matka jest dla niej najważniejsza i nic tego nie zmieni, jednak nie powinno się zapominać o sobie. Przez to staje się nieszczęśliwa i trochę zgorzkniała, traci wiarę w to, że i ona może być szczęśliwa. No bo jak? Skoro sama tak naprawdę z tego zrezygnowała

"Na dłużej niż na zawsze" to książka, która pokazuje, że aby nadać życiu na nowo barw i sensu, należy pozwolić sobie, ale także tej drugiej połowie wziąć sprawy w swoje ręce.

Przejmująca, życiowa opowieść o przewrotnosci losu. To historia pięknej miłości, która wraca po tylu latach, kierując się swoimi prawami. Przepiękna, pełna empatii, poruszająca do granic możliwości o podstępnej chorobie, która każdego dnia okrada chorych z tożsamości. Obok niej nie sposób przejść obojętnie. Zapada głęboko w pamięć. Skłania do refleksji. Polecam Waszej uwadze.

Link do opinii
Inne książki autora
Jeszcze będziemy szczęśliwi
Jagoda Wochlik0
Okładka ksiązki - Jeszcze będziemy szczęśliwi

DOROSŁOŚĆ PRZYCHODZI CZASEM ZA SZYBKO - ZANIM ZDĄŻYMY SPEŁNIĆ CHOĆ JEDNO MARZENIE. A później zostaje tylko lista niespełnionych pragnień. Taka właśnie...

Jesteś muzyką
Jagoda Wochlik0
Okładka ksiązki - Jesteś muzyką

OPOWIEŚĆ O TYM, ŻE MIŁOŚĆ NIE ZAWSZE WYGLĄDA JAK W FILMIE. NIE MUSI SIĘ OBJAWIAĆ WIELKIMI, ROMANTYCZNYMI GESTAMI. To historia o tym, że rozwijanie skrzydeł...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy