Myślała, że już o nim zapomniała. On - że nigdy jej nie odzyska.
Dziesięć lat temu Laura straciła wszystko.
Miłość, która miała się nie zdarzyć.
Brata, którego nie zdążyła pożegnać.
I chłopaka, który zniknął bez słowa - wtedy, gdy najbardziej go potrzebowała.
Wojtek wraca nagle, przynosząc ze sobą stare rany i nowe pytania. Starszy, inny..., ale z tym samym spojrzeniem, które kiedyś wywróciło jej świat do góry nogami.
Tyle lat próbowała wyrzucić go z głowy. Tyle razy obiecywała sobie, że nie da się już złamać.
Ale co, jeśli niektórych uczuć nie da się zapomnieć?
"Niczego już nie obiecuj" to emocjonująca opowieść o stracie, poczuciu winy, nadziei i sile drugiej szansy. O błędach, które zmieniają wszystko. I o drugim początku, na który nie zawsze jesteśmy gotowi.
Historia, która pokazuje, że czasem największym wyzwaniem jest znów zaufać własnemu sercu.
Dla wszystkich, którzy wierzą, że prawdziwa miłość nigdy nie znika - tylko czasem się gubi.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
“...stare rany dają o sobie znać jeszcze przez długi czas”.
Laura wiedzie spokojne, poukładane życie. Jej codzienność płynie rytmem pracy – jest wykładowczynią na uniwersytecie i tłumaczką przysięgłą. Wolny czas dzieli między ludzi, których zna „od zawsze”, a ich obecność jest dla niej bezpiecznym portem. Mimo tego w jej sercu wciąż tkwi ostrożność – dawno temu została boleśnie zraniona i od tamtej pory boi się zaufać komukolwiek zbyt mocno. I nagle po dziesięciu latach pojawia się on – Wojtek. Mężczyzna, którego kiedyś kochała całym sercem. Ten, który złamał wszystkie obietnice i odszedł bez słowa wyjaśnienia tuż po tragicznej śmierci jej brata, swojego przyjaciela. Laura przez lata próbowała odzyskać spokój, ale niewypowiedziane słowa i niedomknięte sprawy długo nie pozwalały ruszyć naprzód. Teraz wszystko wraca z podwójną siłą: dawny ból, wspomnienia, piękne chwile i te, o których najchętniej by zapomniała.
Przeszłość wraca jak fala, burząc z trudem zbudowany spokój. To niezwykle wnikliwa, emocjonalnie angażująca opowieść o zwykłych ludziach i ich skomplikowanych relacjach – rodzinnych, przyjacielskich, partnerskich. Akcja płynie spokojnie, ale pod powierzchnią nieustannie drga napięcie. Natalia Sońska pisze lekko, z empatią, z czułością wobec swoich bohaterów. Nic tu nie jest proste ani gotowe – jest prawdziwie, czasem boleśnie, czasem delikatnie, ale zawsze szczerze. Bohaterowie to największa siła tej powieści – są naturalni, wiarygodni, bliscy. Widzimy ich myśli, lęki, wątpliwości i motywacje. Do Laury szczególnie łatwo poczuć sympatię – to ciepła, dobra, szczera młoda kobieta, która zaufała nie temu człowiekowi i zapłaciła za to ogromną cenę. Bardzo chciałam, by odnalazła upragniony spokój.
Opowieść, od której trudno się oderwać. Zbudowana z autentyzmu, subtelności i ogromnej empatii. W jednej chwili świat Laury się rozpada: ukochany znika, nie wyjaśniając niczego. Zostaje ból, bezradność, pustka… i to jedno, uporczywe pytanie – dlaczego? Niezabliźnione rany wciąż pulsują pod skórą, nie pozwalają ruszyć dalej, rozpocząć nowego rozdziału z czystą kartką. To również historia o sile przyjaźni – tej prawdziwej, bezwarunkowej, szczerej. O tragicznej utracie bliskiej osoby. O stracie nienarodzonego dziecka. O błędach, winie, porzuceniu i powracającym lęku. O tym, czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki… i czy serce naprawdę potrafi zapomnieć.
Poruszająca, do bólu prawdziwa opowieść. Taka, która prowokuje do pytań: czy zawsze można wybaczyć? I czy druga szansa to wyraz odwagi, czy ryzyka? Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
O książkach autorstwa Natalii Sońskiej czytałam dużo pozytywnych opinii. Już od jakiegoś czasu miałam w planach, aby sięgnąć po nie, jednak zawsze te plany odchodziły w dal. Cieszę się, że tym razem dzięki wydawnictwu Skarpa Warszawska udało mi się zapoznać z twórczością autorki? Czy i mnie jej książki oczarują?
Laura dziesięć lat temu w wypadku samochodowym straciła brata. Jednak to nie jedyna osoba, która ją wtedy opuściła. Dziewczyna była w związku z jego najlepszym przyjacielem, Wojtkiem, który po tych tragicznych wydarzeniach wyjechał bez słowa pożegnania. Laura musiała sama poradzić sobie z żałobą i rozstaniem. Jednak udało jej się pozbierać i ułożyć sobie życie. Niespodziewanie Wojtek powraca... Czy uda im się odbudować relacje? Czy Laura będzie w stanie mu wybaczyć? Zachęcam was do lektury.
,,Niczego już nie obiecuj" to powieść, która wciągnęła i zauroczyła mnie już od pierwszych stron. Wspomnienia, strata, emocje.. Jak najszybciej chciałam poznać losy bohaterów. Chociaż może nam się wydawać, że jest to zwykła historia o miłości to uwierzcie mi jak łatwo się pomylić. To historia o żalu, niewypowiedzianych słowach, traumie i przebaczeniu. Historia, która jednocześnie łamie i skleja... Dawno nie czytałam romansu, ale książka ,,Niczego już nie obiecuj" sprawiła, że z chęcią sięgnę po inne tytuły z tego gatunku.
Laura to główna bohaterka tej powieści. Jej przeszłość jest mocno bolesna, jednak udało jej się odbudować chociaż część siebie. To bohaterka, która przeżyła mocną traumę, jednak nie poddała się i zawalczyła o siebie. Plus dla autorki za to, że nie została ona wyidealizowana, a wręcz przeciwnie. Laura popełnia błędy, jej dusza jest poraniona, a to co musiała znieść dziesięć lat temu tkwi w niej mocno do tej pory. Nie jest to postać silna, która oddzieliła przeszłość grubą kreską. Przeszłość wciąż do niej powraca, co sprawia, że wydaje nam się ona tak bardzo prawdziwa.
Muszę też wspomnieć o Wojtku, którego na początku odebrałam z dystansem. Bo jak można zostawić swoją dziewczynę w tak tragicznej sytuacji. Zamiast wesprzeć to po prostu uciec... Początkowo jego postać działała mi na nerwy. Ale... poznając jego historię moje odczucia się zmieniły. Wojtek dojrzał, jest starszy i bardziej zdystansowany. Jednak on też nie został wyidealizowany, co sobie cenię. Mężczyzna również zmaga się z demonami przeszłości, które nie dają mu spokojnie spać.
Ważnym wątkiem, który mocno wpływa na życie Laury jest strata i żałoba. Nasza bohaterka poprzez te wydarzenia definiuje swoją dorosłość, relacje, czy wybory. Autorka bardzo dobrze podeszła do tego tematu pokazując, jak mocno żal jest w stanie zmienić ludzi. Jednak z drugiej strony ten motyw daje też taką cichą nadzieję, że po najtragiczniejszych wydarzeniach być może jest możliwy nowy początek.
Coś na co chciałabym jeszcze zwrócić uwagę to emocje. Emocje, które w tej historii dominują i sprawiają, że uśmiechamy się przez łzy. Ta historia to niezły rollercoaster emocjonalny. W jednym momencie uśmiechamy się, a za chwilę nie możemy powstrzymać łez. Dosłownie niektóre sceny musiałam czytać z przerwami, bo nie byłam w stanie przez nie przebrnąć bez łez.
Reasumując, ,,Niczego już nie obiecuj" to historia, którą pokochałam. Może i ma trochę oklepany schemat jednak ma w sobie coś wyjątkowego, coś co mnie urzekło. To nie jest pierwsza lepsza romantyczna historia napisana na szybko. To historia z psychologiczną głębią. To historia opowiadająca o miłości, która mimo upływu lat i niewypowiedzianych żali nadal tli się na dnie serca. To historia o miłości, odwadze, szczerości. Przede wszystkim to historia, która pokazuje, że trzeba dojrzeć do tego, aby stawić czoła przeszłości. Ta książka porusza, skłania do przemyśleń i co najważniejsze zostaje w pamięci. Jeśli więc lubicie romanse z nutką refleksji to ,,Niczego już nie obiecuj" na pewno wpisze się w wasze czytelnicze gusta. Bardzo serdecznie polecam.
IG: libresunn
"Niczego już nie obiecuj" to literatura obyczajowa z elementem romansu. Książka opowiada o trudnych przeżyciach głównej bohaterki ale też jej rodziny i przyjaciół, porusza tematy traumy, straty ale również przyjaźni.
Relacje między postaciami są bardzo ciepłe. To ludzie, którzy pomagają sobie nawzajem, ale również pomagają tym, którzy potrzebują pomocy.
To także opowieść o rozstaniu, o niezrozumieniu, o nienawiści. Chwilami zachowanie Laury wg mnie było nad wyrost, lepiej by było gdyby jej motywy zostały wyjaśnione wcześniej, jednak nadal uważam, że były zbyt silne - w końcu minęło dziesięć lat. Z drugiej strony są całkowicie zrozumiałe. Jeśli mieliście trudne rozstanie, książka może być dla Was ciężka i bardziej poruszająca.
Akcja toczy się tutaj powoli, mamy tutaj codzienne życie. Dobrze mi się ją czytało, dosyć szybko się wciągnęłam.
To ładna historia. Jest tutaj wiele rozmów, retrospekcji. I co najbardziej mi się podobało, akcja rozgrywa się w Krakowie i okolicach. Cudownie było czytać o moim rodzinnym mieście.
Jeśli lubicie powieści obyczajowe, myślę, że i ta przypadnie Wam do gustu!
Czy da się naprawdę zamknąć przeszłość, jeśli serce wciąż pamięta - nawet wtedy, gdy rozum od lat krzyczy, że to koniec?
Kiedy sięgałam po ,,Niczego już nie obiecuj", myślałam, że dostanę ciepłą opowieść o drugiej szansie. Taką, która delikatnie połaskocze po emocjach, a na koniec zostawi ze spokojnym uśmiechem. Ale Natalia Sońska od pierwszych stron udowodniła mi, że to nie jest historia, którą czyta się ,,na lekko". To książka, która wchodzi pod skórę, dociska tam, gdzie najbardziej boli, i jednocześnie... pozwala zrozumieć, jak wygląda proces gojenia się duszy.
Poznaję Laurę - kobietę, która dekadę temu straciła wszystko: ukochanego brata, miłość, która nie powinna się wydarzyć, i chłopaka, który uciekł w najgorszym możliwym momencie. Dziesięć lat to niby dużo, a jednocześnie tak mało, by naprawdę odciąć emocjonalną pępowinę. Widzę w niej kogoś, kto zbudował nowe życie, ale nadal chodzi po nim ostrożnie, jakby każdy krok mógł uruchomić lawinę, którą tak długo próbowała zatrzymać.
I wtedy wraca on - Wojtek. Starszy, bardziej poukładany, ale wciąż z tym samym spojrzeniem, które kiedyś wywróciło jej świat jak domek z kart. Pojawia się nagle, bez zapowiedzi, z walizką pełną win, niewypowiedzianych prawd i spóźnionych decyzji. I nagle ten misternie zbudowany spokój Laury zaczyna drżeć.
To, co najbardziej uderzało mnie w trakcie lektury, to intensywność emocji. Natalia Sońska nie zamiata trudnych tematów pod dywan. Śmierć, porzucenie, poczucie winy - wszystko jest tu tak namacalne, jakby autorka sama siadała ze mną przy kuchennym stole i mówiła: ,,Wiesz, tak właśnie potrafi wyglądać życie". Bez filtra. Bez wygładzania. Bez cukru.
Za każdym razem, gdy Laura wracała myślami do brata, czułam ścisk w gardle. Gdy mierzyła się z powrotem Wojtka, miałam ochotę krzyczeć razem z nią. A kiedy zaczynali dotykać tych wszystkich starych ran, w których tkwiły codziennie powtarzane obietnice ,,już nigdy", nagle okazywało się, że serce i rozum pracują w dwóch różnych światach.
To opowieść nie tylko o miłości, ale też o tym, jak trudno jest zaufać komuś, kto kiedyś złamał wszystko, co było najważniejsze. I jeszcze trudniej - zaufać samej sobie. Bo czasem najbardziej boimy się nie drugiej osoby, ale tego, że pozwolimy jej wrócić do miejsc, które tak długo próbowaliśmy zamknąć.
Czy Laura i Wojtek dostają szansę, na którą czekałam? Tak - ale to nie jest prosta, kolorowa droga. To bardziej wspinaczka po stromym klifie, gdzie każdy ruch może skończyć się upadkiem. I właśnie dlatego ta historia jest tak prawdziwa.
Natalia Sońska udowadnia, że potrafi pisać nie tylko lekko i ciepło, ale też boleśnie, dojrzale i niezwykle autentycznie. ,,Niczego już nie obiecuj" to książka, którą się przeżywa - nie tylko czyta. Taka, która potrafi złamać serce, ale jednocześnie daje maleńki, ostrożny płomyk nadziei.
Ocena: 9/10 - za emocje, za odwagę, za prawdę.
Gdy doświadczymy straty lub - co gorsza - kilku jednocześnie, niezwykle trudno ponownie zaufać własnemu sercu, pozwolić sobie na miłość. Laura straciła wszystko. Miłość, brata, chłopaka. Wojtek zniknął nagle i tak samo niespodziewanie po dziesięciu latach wraca. Oboje już nie są tymi samymi ludźmi co kiedyś. Zmienili się, ale wspomnienia pozostały. Czy po latach rozłąki z ukochaną osobą możliwe jest, by odnaleźć się na nowo? Czy Laura da mu drugą szansę? A może tej szansy najbardziej potrzebuje właśnie ona sama?
"(...) naprawdę nie chciałam już tego wspominać. Ani pamiętać. Tylko wyprzeć z pamięci raz na zawsze. - Najwyraźniej stare rany dają o zobie znać jeszcze przez długi czas (...)"
Podobno prawdziwa miłość nigdy nie znika. Że nie sposób wyrwać jej z serca. Często gubimy się w naszych uczuciach... Pomimo tego, że bardzo się kochamy, ranimy się, nie bacząc na konsekwencje. Obietnica, jaką składamy, powinna być wiążąca, prawda? Obietnica niesie oczekiwanie i zaufanie. Gdy zostają zawiedzione, tracimy wiarę w miłość i kogoś, kto był dla nas ważny.
Natalia Sońska stworzyła historię, która od początku do końca wzbudza w nas ogrom emocji. Obdarzyła swoich bohaterów bólem, cierpieniem, żalem, goryczą, rozczarowaniem, dojmującym smutkiem i trudnymi przeżyciami. Ich przeszłość jest tak dojmująca... Wszystko to, co im towarzyszyło, również i my odczuwamy. Jednocześnie widzimy, że aby ruszyć dalej, należy skonfrontować się z tym, co bolesne.
Życie potrafi być nieprzewidywalne, a przy tym jednocześnie niesprawiedliwe. Autorka wiernie oddała obraz otaczającej nas rzeczywistości. To prawda, autentyczność, żywe realia, w jakie zostały ubrane wydarzenia i sytuacje. Bez lukru, bez upiększania.
W trakcie lektury pojawia się sporo pytań, refleksji i przemyśleń. Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ale przecież jeśli nie zaryzykujemy, nie dowiemy się, czy nie ominie nas coś pięknego, prawda? Książka każe zastanowić się naszymi wyborami. Nad tym, czy każda decyzja jest tą właściwą? Czy można było wybrać inaczej?
"Niczego już nie obiecuj" to przesiąknięta emocjami, wzruszająca powieść o stracie, porzuceniu, traumie, błędach z przeszłości, poczuciu winy, nadziei i drugiej szansie. Dlaczego Wojtek zniknął, a potem wrócił? I czy uda się mu odzyskać Laurę? Sprawdźcie!
W cukierni „Słodka” już od progu pachnie wanilią i sernikiem. Jagoda piecze i ozdabia słodkości, wkładając w to całe serce. Regularnie do „Słodkiej”...
Po rozwodzie Sara postanawia zmienić wszystko. Sprzedaje dom w Sopocie, by przenieść się do Zakopanego i wraz z kolejnym rokiem rozpocząć zupełnie nowe...
Przeczytane:2025-11-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
Taka miłość zdarza się raz na jakiś czas. Dwie osoby w odpowiedniej chwili spotykają się ze sobą, coś między nimi iskrzy, powoli rodzi się piękne, młodzieńcze uczucie...
Laura to młodsza siostra Maksa, przez brata i jego kolegów zawsze była traktowana jak podlotek. Szczególnie jeden z nich, Kosa często robił sobie z niej żarty, wspólnie toczyli potyczki słowne. Pomiędzy Laurą i Kosą zaczęła się chemia, lecz sytuacja nie pozwalała, by ujawnić uczucia, dlatego relacja musiała pozostać w tajemnicy. Niestety doszło do wypadku samochodowego, podczas którego zginął brat Laury, a Kosa został ranny. Od tej pory związek dwojga młodych ludzi coraz bardziej się rozpadał, w jednej chwili Laura została sama w trudnym momencie życia, ponieważ mężczyzna wyjechał i całkowicie zerwał z nią kontakt.
Obecnie, po dziesięciu latach od tej tragedii, Wojtek szuka kontaktu z Laurą, lecz kobieta próbuje zrazić go do siebie. Choć minęło wiele lat ciągle czuje ból w sercu...
Bardzo piękna, przepełniona emocjami powieść o wielkim, młodzieńczym uczuciu, przyjaźni i planach, które nie zawsze mogą się spełnić, ale również o trudnych przeżyciach wpisanych w scenariusz życia. Wyjątkowa opowieść pełna uczuć, ale także smutnych wydarzeń , które poruszają i wywołują ból. Każdy człowiek jest inny, lecz pomimo swoich niedoskonałości i lęków zasługuje na szczęście i drugą szansę w życiu. Historia o wielkiej miłości i przeciwnościach losu, a także o niedopowiedzenia budowanych przez lata, tworzących coraz większą barierę, trudną do pokonania. Bardzo lubię powieści autorki, gorąco polecam, czytajcie