Co byś zrobił, gdyby ktoś skrzywdził Twoją żonę?
Nikt od zawsze przegrywał. Czuł się zbędny. Zagubiony i zniszczony przez życie, winą za swoje porażki obarcza kobiety. Nie pragnie ich śmierci, lecz kontroli, która zostawi po sobie wspomnienia niemożliwe do wymazania. Mają stać się dowodem jego siły.
Tymczasem życie Kajetana i Kariny Lewickich wygląda idealnie. Wielka miłość, dobra praca, dom na spokojnych przedmieściach. Ten uporządkowany świat pęka w jednej chwili, gdy do ich domu wkracza zamaskowany gwałciciel. Próba ratowania żony kończy się tragedią, a Kajetan trafia do aresztu, oskarżony o zbrodnię, której nie popełnił. Od tamtej pory ma tylko jeden cel - udowodnić swoją niewinność i dopaść tego, który odebrał mu wszystko.
Wydawnictwo: Zaczytani
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 496
Po Bednarka sięgam, gdy mam kryzys czytelniczy - wiem, że będzie się działo i że na pewne rzeczy trzeba przymknąć oko ;)
Początek porywający i ciekawy, środek lekko nużący, a zakończenie rozczarowujące. Kryzys został zażegnany, to nie będę się czepiać, a mogłabym ;)
Na Targach Książki w stolicy Wielkopolski, Poznaniu pan Adrian Bednarek, na moje pytanie: „Jak można tak zakończyć powieść Wiem, co zrobiłeś! w taki sposób, że jeszcze kilka dni miałem zryty czerep?”, a on odpowiedział: „Kolejna wgniecie cię w siedzenie jeszcze bardziej!”. Czy autor, który mówił to z wyraźnym rozbawieniem na twarzy, miał rację?
Adriana Bednarka nie trzeba już przedstawiać, choć czynię to z największą przyjemnością i obowiązkiem. Ma zdecydowanie ugruntowaną pozycję na rynku książki, a fani thrillerów psychologicznych uwielbiają jego powieści. „Ogonek” w hali targowej w Poznaniu był dłuuuugi, podobnie jak czas oczekiwania, by zdobyć upragnioną dedykację czy zrobić pamiątkowe zdjęcie i choć przez chwilę porozmawiać. Zdobył już sporo nagród za swoje powieści, które zyskały pozytywne oceny wśród krytykoznawców literatury. Autor pasjonuje się tematami kryminalnymi, a w swoich książkach tworzy postaci, które wychodzą poza wszelkie schematy. Znajdziemy tu seryjnych, bezwzględnych i sadystycznych ludzi pozbawionych kręgosłupa moralnego. Uwielbia piłkę nożną i bieganie, jest fanem Manchesteru United. Można go spotkać na meczach Rakowa Częstochowa, interesuje się także żużlem.
Jak zobrazować okładkę do powieści, która zaskakuje już samym tytułem NIKT? No właśnie, gdy poznacie, co ten tytuł oznacza, okaże się, że jeszcze trudniej będzie go sobie wyobrazić. Czy grafikom udało się to uchwycić? Musicie ocenić sami. Ciemne szarości i czerń dają dużo do myślenia, podobnie jak nie do końca widoczna postać, ale… zostawmy opakowanie, bo to, co najważniejsze, znajduje się na blisko 500 stronach.
Zacznę od fragmentu. Dokładnie pierwszych zdań powieści:
Jestem nikim. To nie opinia, tylko fakt, przez który nienawidzę swojego życia. Wypełniają je same porażki, odtrącenie i rozczarowania. Nawet dla ludzi buńczucznie nazywanych bliskimi stanowię zbędny element. Powinni okazywać mi szacunek, a traktują mnie jak popychadło. [...] Gardzę swoim domem i skręca mnie w żoładku, gdy muszę do niego wracać. Z pracą podobnie.
Po tych zdaniach wiedziałem, że gdzieś w głowie nowego bohatera powieści Adriana Bednarka zaczyna kiełkować coś, co stanie się fundamentem rozwinięcia akcji. A ta od razu was zaskoczy. NIKT jest głównym bohaterem, ale nie mniej ważne są osoby, które spotyka na swojej drodze. Nienawidzi ludzi, a właściwie kobiet, tych, którym w życiu udaje się osiągnąć zamierzony cel, które stoją na piedestale sukcesu i chcą jeszcze więcej. Być kimś. Nie nikim.
Mogę tylko dodać, że nie będzie tutaj kompromisów, dostaniemy to, z czego słyną powieści autora. Choć… może nie do końca. Zdarzają się bohaterowie, którym kibicujemy, jak choćby Kuba Sobański. Ale nie tutaj. Temu bohaterowi chyba nikt, jakże znaczące słowo, nie będzie w stanie choć raz przyklasnąć.
Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do poznania NIKTA i jego przeciwników w walce o wyjście z cienia poniżeń i hańby. Czy mu się uda? (OBY nieee!)
,,Tak niewiele potrzeba, żeby doświadczyć poczucia władzy".
Całe życie czuł się nikim.
Tak długo był nikim dla wszystkich, aż stał się też nikim dla samego siebie.
Zbędnym.
Upokorzonym.
Zależnym.
Nieszkodliwym.
Niewidzialnym.
Jednak egoistyczna ludzka natura w końcu dała o sobie znać. Nikt postanowił w końcu stać się kimś. Przełamać złą passe. Skorygować krzywiznę swojej rzeczywistości. Ukarać winnych. Zniszczyć złe wspomnienia i stworzyć nowe, lepsze. Takie w których, to on będzie miał władzę. Będzie tym silnym, władczym, ważnym. To on zniszczy czyjeś życie, zburzy czyjś świat. To on będzie miał kontrolę nad sytuacją..
Celem tej wendetty chorego umysłu są niezależne kobiety. Takie, którym się w życiu udało. Mają szczęście. Odniosły jakiś sukces. Zapracowały na swój status. A on chce, żeby poczuły jak to jest doświadczyć niewyobrażalnej krzywdy i musieć z tym żyć. Stąpać po równi pochyłej w jedynym możliwym kierunku..
,,Nikt" to najnowszy thriller od Adriana Bednarka. Mocny, mroczny, makabryczny. Emocjonująca historia przyspieszająca bicie serca, szarpiąca nerwy i wywołująca gęsią skórkę. Bo skąd wiesz czy któregoś dnia taki ,,nikt" nie postanowi właśnie Tobie odebrać tego, co masz najcenniejsze..
Polecam
,,Czujesz się bezpiecznie, myślisz, że panujesz nad wszystkim i nagle ktoś obcy, bez żadnego powodu pokazuje ci, jak bardzo się mylisz".
Przez całe życie był nikim. Bezbarwnym popychadłem stojącym w cieniu, odtrącanym przez wszystkich, a jego codzienność stanowiła pasmo porażek. Aż w końcu czara goryczy się przelała. Karmiony nienawiścią i napędzany frustracją, postanawia zostać zapamiętany na własnych zasadach. Droga, którą wybrał, jest brutalna i pozbawiona jakichkolwiek hamulców moralnych. Pragnie kontroli, która pozostawi po sobie wspomnienia niemożliwe do wymazania i wyryje w pamięci ofiar niezatarte piętno, stając się ostatecznym dowodem jego siły.
Autor z przerażającą precyzją kreśli portret oprawcy, który narodził się z kompleksów i poczucia niższości. Jego potrzeba dominacji działa jak narkotyk, a z każdym zniszczonym życiem pcha go coraz głębiej w otchłań zatracenia. Tutaj nie ma co liczyć na litość, czy odkupienie. Jest tylko mroczna satysfakcja z faktu, że czyjeś istnienie zależy wyłącznie od jego kaprysu. Z drugiej strony pojawia się postać tragiczna: mężczyzna, który w jednej chwili stracił wszystko i teraz, trawiony żądzą zemsty, usiłuje dopaść winowajcę. To zestawienie dwóch skrajnych motywacji tworzy duszny, niemal klaustrofobiczny klimat.
Wiedziałam, że Bednarek nie oszczędza swoich czytelników, że precyzyjnie obnaża najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, tworząc portrety osób, które przekroczyły granice człowieczeństwa. Sięga po odważne rozwiązania, mocne, a zarazem nieuniknione, biorąc pod uwagę kreację głównej postaci. Zastosowanie narracji w pierwszej osobie to odważny i bezwzględny zabieg. Sprawia, że stajemy się mimowolnymi świadkami scen, w których ofiara, kierowana bólem, zaczyna przeistaczać się w kata. Przy czym nie pozwala nam stać z boku, wciąga nas w sam środek mroku, zmuszając do patrzenia na rzeczy, od których czujemy się niekomfortowo i najchętniej odwrócilibyśmy wzrok. To nie jest książka, którą łatwo się zapomina. Zostawia w głowie dręczące pytanie: ile zła tkwi w każdym z nas i jak niewiele potrzeba, by obudzić w człowieku bestię? Polecam miłośnikom mocnych thrillerów.
Są takie tajemnice, za które warto zapłacić każdą cenę. Choć bestsellerowe powieści przyniosły mu sławę, a serial nakręcony na podstawie jego książek...
Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli, którzy w wolne dni podróżują po Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej...
Przeczytane:2026-04-23, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Recenzje 2026, Przeczytane w 2026 roku, Ulubione, Przeczytaj, tyle ile masz wzrostu - edycja 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie-wybrana przeze mnie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, polecam,
pójdziemy tam razem."
Z ciekawością i podekscytowaniem sięgnęłam po najnowszą powieść Adriana Bednarka pt.: "Nikt”, ponieważ do tej pory żadna z jego książek mnie nie zawiodła. Po serii z Kubą Sobańskim wydawało mi się, że autor osiągnął już szczyt w kreowaniu mrocznych, niepokojących bohaterów, ale szybko okazało się, że potrafi zaskoczyć mnie po raz kolejny. Tym razem prowadzi nasze zmysły w świat pozornie spokojny, a jednak podszyty narastającym napięciem, w którym każdy gest i każda myśl bohaterów mają znaczenie. Już od pierwszych stron czuć, że pan Bednarek ponownie bawi się naszymi emocjami, stopniowo wciągając w historię, która nie pozwala na chwilę wytchnienia.
Kajetan Lewicki, którego rozdziały oznaczone są literą „K”, to człowiek szczęśliwy i spełniony. Trzydziestotrzyletni mężczyzna od dwóch lat pełni funkcję głównego księgowego w firmie produkującej rolety. Jest przystojny, odnosi sukcesy zawodowe, ma kochającą i piękną żonę, w której jest całkowicie zakochany, prowadzi stabilne i uporządkowane życie. Ma więc wszystko to, czego brakuje „N”, czyli tytułowy Nikt
Tego dnia, gdy go poznajemy, Kajetan wychodzi z pracy wcześniej niż zwykle. Nie przeczuwa jeszcze, że jest to jego ostatni szczęśliwy dzień. Wszystko rozpada się w jednej chwili, gdy do ich domu wdziera się zamaskowany napastnik. Próba ratowania żony kończy się tragedią, a Kajetan trafia do aresztu, oskarżony o zbrodnię, której nie popełnił. Od tego momentu jego jedynym celem staje się udowodnienie niewinności i odnalezienie człowieka, który odebrał mu wszystko. Tymczasem „Nikt” nie zatrzymuje się i wybiera kolejną ofiarę.
Historia skupia się wokół dwóch wątków. Pierwszy to postać tajemniczego psychopaty, określanego jako „Nikt”, człowieka, który od zawsze czuł się przegrany, zbędny i zniszczony przez życie. Swoje niepowodzenia przypisuje kobietom, jednak nie dąży do ich śmierci, lecz do przejęcia nad nimi kontroli. To właśnie poczucie władzy i odebranie im godności, ma stać się dowodem jego siły i pozostawić w ofiarach ślad, którego nie da się wymazać. Choć od początku poznajemy jego sposób myślenia, motywacje i przygotowania do przestępstw, jego tożsamość przez długi czas pozostaje zagadką, co dodatkowo potęguje napięcie. Drugi to motyw zdeterminowanego, zranionego Kajetana, którego osobista trauma nie pozwala spokojnie żyć. Z piętnem poczucia winy pragnie jedynie zemsty.
Autor zestawił ze sobą dwóch zupełnie różnych, przeciwstawnych bohaterów. Pokazał również, jak szybko może zmienić się życie człowieka i jak łatwo jest go niesprawiedliwie ocenić, między innymi dlatego, że system prawny opiera się na określonych schematach i założeniach. W śledztwie obowiązują procedury, wnioski i utarte modele interpretacji faktów. Zamiast obiektywnie udowadniać winę, często dopasowuje się zebrane dowody do osoby podejrzanej. Właśnie tak wyglądała sytuacja Kajetana w tej historii.
Wyraźnie i dosadnie pan Bednarek pokazuje, jak traumatyczne doświadczenia potrafią zmienić człowieka i wydobyć z niego pokłady siły, o które sam by się nie podejrzewał. Lewicki był zwyczajnym, szczęśliwym człowiekiem. Żył spokojnie u boku ukochanej żony, czerpał radość z codzienności i patrzył na świat z optymizmem. Jeden brutalny czyn człowieka o zniszczonej psychice burzy ten porządek i zmusza go do konfrontacji z rzeczywistością, w której musi nauczyć się walczyć o przetrwanie i sprawiedliwość.
Wrażenia podsyca narracja prowadzona w sposób niezwykle sugestywny, pozwalając nam niemal wejść do głów bohaterów i odczuwać ich emocje z pełną intensywnością. Pierwszoosobowa perspektywa dodatkowo wzmacnia ten efekt, potęgując poczucie niepokoju i bliskości z postaciami. Autor umiejętnie balansuje między pozornym spokojem a nagłymi zwrotami akcji, więc napięcie rośnie z każdą stroną, a chwile ciszy są jedynie zapowiedzią kolejnych uderzeń emocji.
Choć powieść „Nikt” jest nieco mniej brutalna niż wcześniejsze dzieła autora, nadal nie brakuje tu mocnych, psychologicznie obciążających momentów. To historia dopracowana w każdym szczególe, konsekwentna, przemyślana i pozbawiona zbędnych elementów. Każda scena ma znaczenie, a całość tworzy spójną, mroczną układankę. Jej kolejne elementy nie pozwalają na chwilę wytchnienia i wciągają od pierwszych stron, trzymając w napięciu aż do samego końca. Pan Bednarek ponownie imponuje wyobraźnią i warsztatem, tworząc opowieść, którą czyta się z zapartym tchem. To świetnie skonstruowany thriller, w którym mocno wybrzmiewa bólu, tęsknota, poczucie niesprawiedliwości i siłę, którą człowiek odkrywa dopiero wtedy, gdy nie ma już nic do stracenia.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zaczytani