Książki Stanisława Lema zostały przetłumaczone na 52 języki i wydane na świecie w łącznym nakładzie przekraczającym 40 milionów egzemplarzy. Seria Kanon Lema obejmuje tytuły uznawane za jego najważniejsze dzieła.
Stanisław Lem planował dwa, może trzy opowiadania o pilocie Pirxie, jednak ku radości czytelników powstało ich więcej. Dzięki temu możemy dziś towarzyszyć jednemu z najsłynniejszych bohaterów literatury science fiction. Kim jest Pirx? Jest jednym z nas. Nie ma w sobie nic z herosa i zdarza mu się wpadać w panikę. Lecz w decydujących momentach dzięki inteligencji, a czasem dzięki łutowi szczęścia, udaje mu się znaleźć wyjście z opresji.
,,Jedna z najbardziej lubianych książek Lema to seria przygód sympatycznego pilota-kosmonauty. Pirx dojrzewa na naszych oczach, a wraz z nim dojrzewają problemy, z którymi się boryka - pilot musi bowiem dowieść wartości niedoskonałego człowieczeństwa w konfrontacji ze światem maszyn i maszynowego myślenia". JERZY JARZĘBSKI
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2026-04-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 554
To jedna z tych ksiazek,ktorych lektura zmusza do glebszej refleksji. I chociaz to fantastyka w najczystszej postaci,to ma mnostwo odniesien do zycia kazdego z nas. Pozycja obowiazkowa dla kazdego!
Opinia dotyczy "Rozprawy".
Pamiętam, że chyba całe życie odradzano mi Lema. Że ciężko się go czyta, że przeintelektualizowany, że niektóre motywy obrzydliwe... I trochę sensu w tym jest. Nie wypowiem się za dużo po tak małej literackiej próbce, jaką jest niespełna dwudziestostronicowe opowiadanie, ale, szczerze powiedziawszy, nie zdziwiłabym się, gdyby dziś ktoś w Hollywood postanowił stworzyć wielki blockbuster oparty na "Rozprawie" z gwiazdorską obsadą i taka produkcja wspiełaby się na szczyty popularności. Opowiadanie ma w sobie dokładnie to, czego sci-fi potrzebuje - zastanowienie nad człowieczeństwem, gęsty klimat i przy okazji również wciągający i dość wiarygodny w swoim futuryzmie świat. Myślę, że kiedyś wezmę się za inne dzieła tegoż autora, bo początek, jaki sobie sama zapewniłam, był naprawdę obiecujący.
MA-SA-KRA Jak pierwszy raz dowiedziałem się że Lem to polski pisarz fantasy/SF to pomyślałem: O, fajne polska fantastyka. Ale już po pierwszych stronach się załamałem. Książka jest zapchana bezsensownymi (dla szarego człowieka) opisami trajektorii, nazw orbit, nukleonowo jakichś tam rzeczy i stacjii kosmicznych (bez wytłumaczenia co ta stacja robi itd.). Albo cały rozdział to dialogi. Bez opisu kto akurat mówi. I jeszcze to podzielenie na historie. Od środka, bez żadnego wprowadzenia, gdzieś jesteśmy. Spoko. Tylko że niby tam coś się dzieje, rozwiązują problem i nagle od czapy się kończy i tak samo bezsensownie zaczyna się kolejna. Zero pisania jaki mamy czas w książce. Co się już wydarzyło bądź nie. Cytuję: ,,Prix siedział w kącie baraku pod kadmową lampą ścienną i czytał dokumęrnie roztrzepaną, starą książkę, którą pożyczył jeszcze w Bazie od jakiegoś pilot, ale treść jej prawie doń nie docierała". Takie miałem odczucie podczas czytania.
Ps: Nie mam co się czepiać do okładki, bo robił ją ktoś inny, ale wygląda to jak filozof na kiblu :)
Polecam tę książkę. Podróż z Pilotem Pirxem pokazuje nam z jednej strony geniusz ludzkiego umysłu, z drugiej podejmuje dyskusję nad pozycją człowieka w coraz bardziej zautomatyzowanym świecie. Poznajemy Pirxa jako młodego studenta, który stawia swoje pierwsze kroki w lotach międzyplanetarych i obserwujemy jak wspina się po szczeblach kariery. Historia opowiedziana ciekawie z dużym poczuciem humoru a także skłaniająca do refleksji.
Największym atutem książki jest jej tematyka. Lem jest w swoim żywiole, straszy na swój sposób. Przewiduje konsekwencje rzeczy, o których mu współcześni nie myśleli. Mamy więc problematykę zdolności maszyn do samodzielnego myślenia (ze wszystkimi tego konsekwencjami). Jest lemowskie ostrzeżenie przed nadmiernym zaufaniu do komputerów. Są wreszcie istotne pytania o człowieczeństwo, o możliwości człowieka, ich granice.
Pierwsze od lat 60. XX wieku wydanie Powrotu - wczesnej powieści Stanisława Lema domykającej autobiograficzną trylogię Czas nieutracony, na którą składają...
Książki Stanisława Lema zostały przetłumaczone na 52 języki i wydane na świecie w łącznym nakładzie przekraczającym 40 milionów egzemplarzy. Seria Kanon...
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Pierwsze wrażenie? Nostalgia i zachwyt. Pirx to taki pilot, który nie ratuje galaktyki na pokaz – on po prostu pracuje w kosmosie. I ta zwyczajność jest tu absolutnie genialna. Żadnych herosów w lśniących zbrojach, za to dużo wątpliwości, zmęczenia i… złośliwych maszyn 😅
Fabuła to zbiór opowiadań – każda historia to inna misja, inny problem. Czasem awaria, czasem test psychologiczny, czasem coś, co nie powinno się zdarzyć… Stanisław Lem pokazuje, że kosmos to nie tylko przygoda, ale przede wszystkim odpowiedzialność. I niebezpieczeństwo, które czai się tam, gdzie najmniej się go spodziewasz.
Bohater? Pirx to złoty środek między ideałem a wrednym facetem z blizną. Jest ludzki – popełnia błędy, ma wątpliwości, ale nie poddaje się, nawet gdy sytuacja wydaje się bez wyjścia. Czy go polubisz? Zależy – jeśli masz dość nieomylnych superbohaterów to zakochasz się w nim bez pamięci ❤️
Emocje? Napięcie rosnące powoli, potem nagle seria zwrotów akcji. I ten niepokój, który zostaje po lekturze – „a co, jeśli kiedyś to się naprawdę wydarzy?”.
Tempo jest zmienne – Lem potrafi przeprowadzić czytelnika przez techniczne szczegóły, ale nagradza go puentą, która zwala z nóg. Styl? Precyzyjny, oszczędny, momentami suchy, ale to celowy zabieg, by prawdziwe emocje wybrzmiały jeszcze mocniej.
Dla kogo? Dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z Lemem, ale boją się „Fiaska” czy „Głosu Pana”. Dla fanów krówkowych klimatów, klasycznego SF i opowieści, gdzie człowiek mierzy się nie z potworami, tylko z własnymi ograniczeniami. I dla wszystkich, którzy lubią, gdy autor serwuje prawdziwe zaskoczenie w ostatnich kilku stronach.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS