Ostatni dom na zapomnianej ulicy

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2021-07-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366839847
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: The Last House On Needless Street
Tłumaczenie: Martyna Tomczak

Ocena: 4.9 (10 głosów)

Oto historia seryjnego mordercy, ale nie tylko. To także opowieść o porwanym dziecku, zemście i śmierci. Oraz o pewnym zwyczajnym domu na końcu zupełnie przeciętnej ulicy.
Wszystkie te historie są prawdziwe, a jednocześnie w każdej z nich kryje się kłamstwo…
Jedno jest pewne – pod ciemnym lasem na końcu zapomnianej ulicy czają się z dawna pogrzebane tajemnice.

Być może uznaliście już, że dobrze wiecie, co mieści się w ostatnim domu na tamtej zwyczajnej ulicy. Myślicie, że znacie już tę historię.
I tu się mylicie.


Ta książka rzuciła mnie na kolana. Nie czytałem nic podobnie ekscytującego od czasu „Zaginionej dziewczyny”.
Stephen King


"Niesamowita… Nie przypominam sobie, aby w ostatnich latach ukazała się druga tak odważna i udana książka."
A.J. Finn


Więcej 
 

Tagi:

Kup książkę Ostatni dom na zapomnianej ulicy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ostatni dom na zapomnianej ulicy

Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Nic ciekawego w niej nie znalazłam. Nic. Było za to trochę irytujących wątków (nic w literaturze od dawna tak mnie nie rozczarowało i nie zdenerwowało jak wątek kota w „Ostatnim domu” – okropny pomysł, wykonanie niewiele lepsze!).

Mam wrażenie, że Autorka nie miała pomysłu na tę historię, dlatego poplątała i pomieszała wiele wątków, postaci, traum i dziwnych chorób. Nie kupuję tego, tak się nie robi czytelnikowi.

Na szczęście szybko się zapomina takie „arcydzieła”, już prawie nie pamiętam, co, kto, z kim i dlaczego 😉

PS: Wyjaśnianie czytelnikowi w posłowiu, o co chodziło i dlaczego tak, a nie inaczej, jest moim zdaniem niepoważne.

PPS: Nie polecam, no chyba, że wierzycie okładkowym zachwytom Kinga 😉

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

To historia o seryjnym mordercy.
To historia o porwanym dziecku.
To historia o pewnym domu na końcu zapomnianej ulicy.

Te historie są prawdziwe, jednak każda kryje w sobie kłamstwo.
Zapomniana ulica na skraju lasu skrywa mroczną tajemnicę sprzed lat, a w szczególności ostatni dom.
Tylko po tych kilku wyżej napisanych zdaniach można spodziewać się o czym jest ta książka i z góry założyć jakie będzie rozwiązanie.
O nie , nie moi drodzy to co tu się będzie działo spowoduje, że nic już nie będzie takie jak być powinno.
Fani Kinga myślę, że spokojnie odnajdą się w tej historii. Chociaż zakończenie i ich może nieco zdziwić.
Historia napisana z perspektywy kota Olivii, Teda mieszkańca domu na Mgielnej , Dee której siostra zaginęła.
Niezwykła mieszanka, która zmieni wszystko.
Nic więcej nie można napisać żeby nie zdradzić za dużo i nie popsuć Wam zabawy.
Bądźcie pewno po zakończeniu lektury nic już nie będzie takie samo. 😉

Link do opinii

Tym razem o fabule nie napiszę Wam nic, bo boję się, że powiem o jedno słowo za dużo.
,, Wszystkie te historie są prawdziwe, a jednocześnie w każdej z nich kryje się kłamstwo..."

Książka ma swoisty klimat i właśnie on tworzy atmosferę niepewności, tajemnicy i czegoś jeszcze. Czegoś na pograniczu strachu i przerażenia. Miałam wrażenie, że poruszam się w świecie zbyt ulotnym by go dotknąć a jednocześnie tak mrocznym, że nie chciałabym w nim zamieszkać.

Biłam się z myślami czy to wszystko jest prawdą czy moim wrażeniem. Finał uświadomił mi jak błędnymi drogami szły moje przypuszczenia. Nie tego się spodziewałam.

Ted to postać, która wzbudziła we mnie całą gamę totalnie różnych emocji. I te wszystkie odczucia wzbudzi również w Was.

Autorka genialnie prowadzi nas przez wydarzenia i podnosi temperaturę retrospekcjami. Niezwykle wciągająca lektura, która potrafi zmrozić krew w żyłach. Do tego cudownie napisana...
Skończyłam ją czytać, ale Ted wciąż siedzi w mojej głowie. Co za postać, co za pomysł i co za realizacja!!! Polecam wszystkim miłośnikom silnych emocji 😊

Link do opinii

Thriller psychologiczny jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych gatunków. Bardzo chętnie po nie sięgam, gdyż nie są łatwe i przewidywalne, a często wbijają w fotel i dają do myślenia. Tak też było w tym przypadku. Zdecydowanie wbija w fotel i zaskakuje!
Lulu to sześcioletnia dziewczynka, która podczas wakacyjnych zabaw na plaży zostaje porwana i ślad po niej zaginął. Od tej pory nikt jej nie widział i nie wiadomo, co stało się z dziewczynką. Dee — starsza siostra Lulu, mimo iż wciąż współpracuje z policją, to już dawno przestała wierzyć w jej skuteczność i w to, że uda im się odnaleźć dziewczynkę. Dlatego też postanawia sama poszukać sprawiedliwości i odnaleźć zaginioną siostrę. Jej podejrzenia padają na ostatni do na zapomnianej ulicy, w którym mieszka mężczyzna o imieniu Ted. Dee wprowadza się do domu obok, aby móc go bacznie obserwować i śledzić każdy jego ruch.
Autorka w książce stosuje narrację z perspektyw kilku osób, co może nieco dezorientować czytelnika. Właśnie tak było w moim przypadku, szczególnie że narracja prowadzona jest zarówno w pierwszej, jak i trzeciej osobie, a historię poznajemy również z perspektywy Olivi, która okazuje się kotką. W każdym momencie książki nas zaskakuje, a gdy mamy wrażenie, że przejrzeliśmy historię na wylot i znamy doskonale jej zakończenie, następuje kolejny zwrot akcji, który kompletnie burzy ułożony przez nas scenariusz.
Muszę przyznać szczerze, że podczas czytania książki miałam momenty, w których czułam się zmęczona książką. Nie potrafiłam się odnaleźć i zbyt duży chaos powodował, że kompletnie gubiłam się w akcji, nie wiedząc, już kto jest kim i co się dzieje. Niemniej jednak przebrnęłam trudne momenty i tego nie żałuję, bo książka jest warta przeczytania. Dawno, żaden tytuł nie był dla mnie tak nieprzewidywalny i zaskakujący. Do samego końca czytelnik nie wie, czego jeszcze może się spodziewać podczas czytania.
Ta historia to istny rollercoaster niebezpieczeństw, strachu i skrajnych emocji. Zdecydowanie książkę mogę polecić fanom thrillerów psychologicznych i skomplikowanych historii.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii

Przyznam się wam szczerze, że początkowo nie mogłam połapać się w tej historii i czytanie jej szło mi ciężko. Ogarniał mnie chaos i trochę gubiłam się w zagadnieniach. Jednak, gdy dobrze się skupiłam, przechodząc dalej kartka po kartce, pewne obrazy i treści opisane w powieści zaczynały układać się w mojej głowie w całość. Podziwiam autorkę za jej styl, pomysłowość i umiejętne mącenie w głowie, podsuwająca nam coraz to nowe, nieraz fałszywe tropy oraz narrację pierwszo- i trzecioosobową. Przyznaję, że prawie do końca książki, nie miałam pojęcia kto jest winny a kto ofiarą. Owszem podejrzewałam co nieco, ale niczego nie byłam pewna. Zakończenie zaskoczyło mnie, czegoś takiego to się totalnie nie spodziewałam. Ostrzegam, że lektura wciąga, pobudza szare komórki do analizowania tego co przeczytaliśmy, w głowie huczy od natłoku myśli i zadawanych pytań. Emocji też tu nie brakuje od tych łagodnych aż po te skrajne. Nieraz przez natłok emocji miałam gęsią skórkę a włoski na rękach stały na baczność. Z zapartym tchem śledziłam poczynania bohaterów, fascynowało mnie to co działo się w ich umysłach. Jest to recenzja przedpremierowa, więc nie będę za dużo się rozpisywać o treści. Jednak jest ona ciekawa, intrygująca i niezwykle zagmatwana. Tak jak tytuł wskazuje akcja rozgrywa się w niewielkim, zaniedbanym domku, gdzie mieszka Ted. Kim jest ten mężczyzna, dlaczego żyje tak a nie inaczej, jaki wpływ miały na niego przeżycia z dzieciństwa? Kim jest Lauren i Oliwia? Co jest prawdą a co jest kłamstwem? Tego moi kochani musicie dowiedzieć się sami czytając tę książkę.
Naprawdę uważam, że warto i polecam gorąco. Jest to perełka dla fanów mocnych thrillerów psychologicznych ale twierdzę, że i omijający ten gatunek fani czytania, też będą mieli ucztę dla umysłu. Nie da się nudzić przy takiej powieści, do końca niczego tutaj nie możemy być pewni. Jeśli wydaje się wam, że już wiecie o co chodzi, wtedy następuje zwrot o 180 stopni i trzeba od nowa odkrywać tajemnicę. Nie brakuje tu mroku, tajemniczości, niedomówień. Ludzka psychika jest niezbadana do końca i nikt nie ma pojęcia co się w niej skrywa na samym dnie. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2021-08-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Ostatni dom na zapomnianej ulicy" to pierwsza książka Catriony Ward, która ukazała się w Polsce. Gatunkowo to thriller, porównywany przez Stephena Kinga do ,,Zaginionej dziewczyny". I jest w tym sporo racji!

Jest to historia mężczyzny, kotki i dziewczyny szukającej swojej zaginionej przed laty młodszej siostry. Mężczyzna prawdopodobnie jest upośledzony, kotka to fanatyczka wiary, a dziewczyna ogarnięta jest wyniszczającą obsesją. Historię poznajemy z punktu widzenia każdej z tych postaci, jednak mimo że każda zdradza nam sporo, to w kluczowych kwestiach nie zdradza nic. Tajemnica (nie jedna!) wisi więc cały czas w powietrzu, powoduje, że czytelnik z najwyższą uwagą wyczekuje choć skrawka informacji, który pomoże potwierdzić lub zaprzeczyć hipotezie tworzącej się w głowie czytelnika. Temat, który książka porusza jest mroczny, ale przedstawiony ostatecznie naprawdę szeroko i dokładnie. Nic więcej powiedzieć nie mogę, obiecuję jednak, że to historia, którą ciężko odłożyć przed poznaniem zakończenia! Mroczna, tajemnicza i pokręcona! Polecam!

Link do opinii

Oto historia pewnego chłopca, który chłopcem nie był.
I porwanej dziewczynki, która nie była porwana.
No i kota.
Który był kotem, albo i nie był?
Któż to wie???
Jest jeszcze tajemnicza sąsiadka i morderca.

A to wszystko dzieje się na końcu zwyczajnej ulicy.
A może nie takiej zwyczajnej?
Może kryje oba więcej trupów niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.

Jedno jest pewne.
Odpowiedź zna ciemny las, bo to tam pogrzebane są wszystkie sekrety.

Myślicie, że wszystko już wiecie?
Otóż nie, moi drodzy.
Tak naprawdę nie wiecie nic.

Chyba pierwszy raz w życiu czytałam tak fascynującą opowieść, gdzie jednym z narratorów był kot.
Nie żebym miała coś przeciwko kotom,ale ten był wyjątkowo specyficzny i intrygujący.
Zresztą, cała ta książka była intrygująca.
Miała w sobie tyle gorzkich cukierków, ile zmieściłoby się w ogromnej Puszce Pandory.
Ciekawość każe Wam ją otworzyć, a potem już nic nie jest takie samo.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wiele może unieść nasz umysł, a jak wiele nie.

Strasznie chciałabym Wam powiedzieć, co tu tak naprawdę się wydarzyło, ale nie mogę popsuć Wam tej makabrycznej zabawy.

Dlatego powiem tylko tyle.

Ta książka jest fantastyczna!
Jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa.
Smutna, przerażająca, zawoalowana i wciągająca.
Dlatego musicie ją przeczytać!
Ja Wam ogromnie polecam!!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Azb
Azb
Przeczytane:2021-07-26, Ocena: 6, Przeczytałem,

Ulica Mgielna. Ciche i niepozorne miejsce, takie jakich wiele wokół nas. Ot kilka starych domów i mieszkających w nich ludzi, którzy, znają się od dawna i są pewni, że wszystko o sobie wiedzą. Sąsiadów, którzy, pozdrawiają się codziennie w drodze z i do domu, z przyzwyczajenia zamieniają ze sobą kilka zdawkowych zdań, i są przekonani, że nic nie jest w stanie zakłócić ich codziennej rutyny. I zapewne tak odmalowany obrazek ulicy Mgielnej doskonale by ją charakteryzował, gdyby nie jeden dom, a dokładnie ostatni dom na ulicy. Zapuszczone podwórko, okna zabite deskami i mieszkający tu Ted Bannerman, dziwak jakich mało, wtopiły się już w otoczenie i nikogo nie szokują. I to właśnie to miejsce, tak charakterystyczne, skrywa mroczną i pełną smutku tajemnicę. Sekret, który nie tylko jego mieszkańca Teda, ale również czytelników może doprowadzić do granic obłędu. Czytając „Ostatni dom na zapomnianej ulicy” praktycznie do samego końca nie wiemy, które z opisanych zajść wydarzyły się naprawdę, a które są imaginacją osoby, która była świadkiem horroru jaki miał tu miejsce. Koszmar, który przeżyli mieszkańcy miał nigdy nie wyjść poza mury domostwa, ale tak jak nie ma zbrodni idealnej, tak nie ma morderców nie do wykrycia i prawda musiała kiedyś ujrzeć światło dzienne. Pytanie, czy my, czytelnicy, mamy dość odwagi, aby poznać historię zaginionej sześciolatki, dziewczynki z lodem, jak później opisywała ją prasa, seryjnego mordercy i pogrzebanych w leśnych ostępach tajemnic.

O "Ostatnim dom na zapomnianej ulicy" można pisać długo i w nieskończoność, jednak żeby poczuć grozę tej powieści i odkryć tajemnicę jaką skrywa umysł mordercy najlepiej jest sięgnąć po tę książkę i ją przeczytać. #thrillerpsychologiczny Catriony Ward, @catward66, to prawdziwy majstersztyk gatunku. Jestem pewna, że w najbliższym czasie będzie o nim głośno na bookstagramie i, myślę, że niejedna osoba zgodzi się ze mną, że można ten #suspens uznać za książkę roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MadBookWorm
MadBookWorm
Przeczytane:2021-07-21, Ocena: 4, Przeczytałem,

To będzie jedna z tych recenzji, które powiedzą wszystko i nic. Szczerze to dawno nic tak powykręcanego nie czytałem, w zasadzie wykręconego i intrygującego zarazem.


Napisałbym co mi się fabularnie podobało, a co nie, ale to by groziło spoilerami no to tak średnio, bym powiedział. Jako szczegół mogę Wam ancymony zdradzić, że nie podobało mi się bycie kotem, bo smyrania było mało i nie takie jak lubię, przysmaków też tak nie bardzo się dostawało więc takim kotem być to mehhhh…


Wiele osób wspomina o tym, że książka jest mroczna, no i dla mnie niekoniecznie taka się okazała, klimatyczna owszem i ten klimat jest bardzo dobrze zbudowany, ale mroku nie uświadczyłem, a czytałem podczas burzy bez prądu więc już startowo było +3 do mroku.


Mniej więcej w połowie, wszystko zaczęło mi się składać w całość i spodziewałem się takiego zakończenia, ale mimo to nie zepsuło mi to jakoś szczególnie czytania, bo będąc szczerym to nie mogło się zakończyć inaczej. Wszystko inne było by nierealne i nielogiczne.


Pomimo tego, że jest to zwyczajna powieść to pod względem tematyki i szczegółowości zagadnień w niej poruszonych jest bardzo merytoryczna i nie sposób docenić autorki za przygotowanie do tematu, ponieważ było na najwyższym poziomie.


Książka kończy się dość mocnym akcentem, bo zawarte w niej posłowie może dać do myślenia i przyznam się szczerze, że zagłębiłem się w swój umysł i nie była to miła podróż i obym już tego robić nie musiał (co tam się dzieje „Boska komedia” Dantego to przy tym fraszka).


Mam świadomość, że to nie jest pozycja dla każdego i nawet jeśli lubicie thrillery, to możecie się w tę historię nie wczuć, wydaje mi się jednak, że warto jej dać szansę, bo to dość ciekawe doświadczenie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - milosnikksiazkow
milosnikksiazkow
Przeczytane:2021-07-17, Ocena: 6, Przeczytałam,

Dziwność, zagadkowość i niedowierzanie. Nie spotkałam się wcześniej z czymś takim. Jedynie emocjonalnie przypominała mi "Sine Umbra".

 


Fabularnie jest to zdecydowanie coś nowego i świeżego więc jest to smaczek dla czytelników kryminałów i thrillerów ze względu na nie poruszany wcześniej temat. Mogę się mylić ale trochę tego gatunku już przeczytałam w moim czytelniczym życiu i nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobną tematyką.

 


Ta książka zostawiła po sobie piętno, nie umiem o niej w prosty sposób przestać myśleć. Poznajemy historię przedstawioną z perspektywy trzech bohaterów, z czego jeden z nich wprawił mnie w kompletne zdumienie. Co więcej każdy bohater jest wykreowany w zapadający w pamięć sposób. Są oni inni od naszych typowych bohaterów w kryminałach, to pewne.

 


Ciężko pisać o tej książce w sposób, w którym nie sposób odkryć rąbka tajemnicy. Na co pozwolić sobie nie mogę.

Za to pozwolę Wam poznać historię Dziewczynki z Lodem na Patyku. Ale pamiętajcie, że nie wszystko jest takie jak nam się wydaje. ?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy