Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2012-05-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7574-614-3
Liczba stron: 508
Język oryginału: Polski
Ilustracje: Daniel Grzeszkiewicz

Tom 3 cyklu Pan Lodowego Ogrodu

Ocena: 5 (42 głosów)

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Wystarczyło ledwie czworo Ziemian, by z planety Midgaard uczynić prawdziwe piekło. Ich tropem, znaczonym niewyobrażalnymi okrucieństwami podąża Vuko Drakkainen. Kierowany nieujarzmioną determinacją, krok za krokiem przedziera się przez koszmar niczym z chorej wyobraźni Hieronima Boscha. To jeszcze misja czy już przeznaczenie? Lecz, czy zdoła powstrzymać tych, których moc uczyniła równych Bogom? Czy zdoła ich zabić?

"To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść."

Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego

Kup książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Gyero-Saski
Gyero-Saski
Przeczytane:,
Opublikowany w 2005 roku Pan Lodowego Ogrodu zgarnął wszystkie nagrody, jakie do zgarnięcia były i złotymi zgłoskami zapisał się w świadomości fanów fantastyki w Polsce. Przygody niejakiego Vuko, obywatela ziemskiego wysłanego na misję ratunkową na inną (choć podobną) planetę, okazały się sukcesem literackim i komercyjnym, dzięki czemu autor wkroczył do grona pisarzy rozpoznawalnych i cenionych. Nic więc dziwnego, że kontynuacje były książkami wyczekiwanymi. Tom drugi zaliczył delikatny spadek jakościowy, jednak nadal stanowił solidną i wciągającą opowieść w sposób satysfakcjonujący rozbudowujący świat Midgaardu. Tom trzeci, wydany pod koniec ubiegłego roku, to powrót Grzędowicza do najwyższej formy i erupcja akcji oraz pisarskiej sprawności.Zaczynamy w miejscu, w którym pozostawiliśmy bohaterów. Vuko (wraz z towarzyszami) wsiada na pokład drakkara, mknącego po wodach wzburzonego morza wprost w „paszczę” króla władającego Lodowym Ogrodem, któremu korona wyrasta z czaszki. Z kolei Filar, syn Oszczepnika, dziedzic Tygrysiego Tronu, dostaje się w niewolę, a życie po raz kolejny już nie szczędzi mu trudów. Opowieści, podobnie jak w poprzednich odsłonach, przeplatają się ze sobą i coraz bardziej uzupełniają, dając do zrozumienia, że moment spotkania dwóch bohaterów zbliża się z każdą stroną. Oczywiście Grzędowicz nie byłby sobą, gdyby poprowadził ich drogą ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:,

TRZECIA WIZYTA W LODOWYM OGRODZIE

Pierwszy tom „Pana Lodowego ogrodu” był dla mnie kolejnym poprawnym przedstawicielem Science Fantasy, dobrze napisanym, ale nic poza tym. Seria kupiła mnie jednak po drugiej części, kiedy to przestałem doszukiwać się inspiracji autora i popkulturowych i literackich schematów odtworzonych w jego dziele, a dałem po prostu porwać lekturze. I tak samo było w przypadku trzeciego tomu, w którym swoją drogą Grzędowicz eliminuje, a przynajmniej mocno ogranicza, kilka słabszych elementów swojej twórczości. Zabawa jest więc znakomita, a całość zaczyna powoli zbliżać się do wielkiego finału i łączyć w sobie dotychczasowe wątki.

Zagubiony w kosmosie, wśród smoków, zaklęć dzikich wojowników i lodowych drakkarów. Tak właśnie czuje się główny bohater Vuko Drakkainen, który na Midgaard, planetę podobną do naszej, choć o wiele mniej zaawansowaną technologicznie, trafił z misją ratunkową. Miał wyjaśnić co się stało z poprzednimi badaczami globu, globu, gdzie przestawała działać wszelka technika. Trafił w sam środek magicznej wojny, przekonał się, że wystarczyło kilku Ziemian, by z Midgaardu uczynić piekło, a teraz, przemierzając wody na lodowym drakkarze, chce zająć się tymi, którzy stali się równi bogom. Niestety, jego organizm wciąż płaci cenę za berserkreski szał, w jaki kazał się wprowadzić ledwie dwa dni temu…

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/02/pan-lodowego-ogrodu-tom-3-jarosaw.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - gan1983
gan1983
Przeczytane:2016-10-06, Ocena: 3, Przeczytałem, Fantastyka, WYZWANIE - 26 książek w 2016,
Zdecydowanie słabszy od dwóch pierwszych tomów. Poziom spadł diametralnie. Dosłownie nudził mnie.
Link do opinii
Opinia 21                 Już jakiś czas temu uznałam, że jak na miłośniczkę fantastyki, znam zadziwiająco mało polskich pisarzy tego gatunku. Właściwie potrafiłabym wymienić zaledwie trzech: Jacka Dukaja, Andrzeja Sapkowskiego i Andrzeja Pilipiuka. Postanowiłam więc zbadać wartość utworów, polecanych przez znajomych, autorstwa: Andrzeja Ziemiańskiego, Jacka Piekary, Jakuba Ćwieka, a także innych, tych mniej znanych. Tym razem wybór padł na Jarosława Grzędowicza i jego cykl Pan lodowego ogrodu.              O ile pierwszy tom tej serii okazał się zachwycający, to w drugim tego czegoś trochę już brakowało. Na szczęście, w trzecim tomie sytuacja się poprawia i pod względem jakości plasuje się on między pierwszą, a drugą częścią. Posiada też kilka zalet, których nie miały poprzednie wydania.               Po pierwsze, pojawia się tytułowy Pan lodowego ogrodu i po raz pierwszy od rozpoczęcia serii tytuł cyklu nabiera sensu. Z resztą sam lodowy ogród również zapiera dech w piersiach, oczarowując czytelnika różnorodnością postaci, pięknem budynków i zaskakującymi rozwiązaniami architektonicznymi. Psychika i pomysł na świat kolejnego z ziemskich naukowców, nie tylko nie były nudne, ale wręcz oszołomiły mnie swoją kolorystyką i przebiły nawet znajdujące się wcześniej na pierwszym miejscu działania van Dykena. Świat Śniącej również okazał się niesamowicie barwny. I z jakiej strony by nie patrzeć, cześć trzecia była chyba najlepsza pod względem tworzenia miejsc przez będących czyniącymi ziemskich przybyszów.   V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V Gotyk. Szczyt inżynieryjnych osiągnięć średniowiecza. Istna erupcja matematyki, wyższej sztuki budownictwa, wykonywanych w głowie i patykiem na piasku obliczeń mających sprawić, by miliony cegieł w kilkudziesięciu skomplikowanych kształtach, jak klocki lego złożyły się w strzelistą sylwetkę, wzniosły do nieba i były w stanie przekazywać sobie nawzajem naprężenia konstrukcji, tak by budowle stały wiecznie. V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V                 Po drugie, jest to tom odrywający przed czytelnikiem bardzo wiele niewiadomych, z których tytuł cyklu jest zaledwie początkiem. Kolejną jest poznanie całej poprzedniej ekipy badawczej. Co prawda, część z nich można odnotować tylko ze względu na ich czyny, niemniej wszyscy zostają wprowadzeni, a żaden nie przypomina innego ze swoich kompanów. Każdy z nich próbuje oddać w tej dziwnej rzeczywistości swój odrębny pomysł na świat, bardziej lub mniej ingerując w prawa Migdaadu (planety). Ku mojemu zdumieniu, nie zawiodła mnie żadna z postaci, nieodmiennie zaskakując pomysłowością i sposobem działań.   V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V Nic nie można poradzić na to, jaki jest świat. To żywioł. Jest, jaki jest. Trzeba po prostu nauczyć się z nim borykać. V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V                  Po trzecie, jak dotąd zupełnie nudny i niepasujący wątek Filara po raz pierwszy nabiera tempa, przestając być udręką dla czytelnika. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek! Autor w końcu przecina drogi osób z dwóch odrębnych wątków w na prawdę fenomenalny i niewymuszony sposób, zasługując na gratulacje dla kunsztu pisarskiego. Do trzeciego tomu miałam wrażenie, że te dwie historie pisała zupełnie inna osoba, gdyż o ile poczynania Vuko były dla mnie bezsprzecznie warte przeczytania, to opowieść o cesarzu wypadała dużo gorzej. Jednak w tej części, sytuacja znacznie się poprawia, szczególnie, że w jak dotąd mniej ciekawym wątku po raz pierwszy pojawiają się nieoczywiste postaci, takie jak, na przykład, "urocza" posiadaczka pewnego majątku. Pan lodowego ogrodu. Tom III łączy w sobie dwa podgatunki fantastyki: high fantasy (wątek Vuko) i nieco mniej udane, ale jednak - heroic fantasy (wątek Filara).               Myślę, że nie tylko ta część, ale i cały cykl jest warty polecenia. Jarosław Grzędowicz wykazał się w nim nie tylko dość przyjemnym stylem pisarskim, ale przede wszystkim ogromną pomysłowością.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - hegemo
hegemo
Przeczytane:2014-05-22, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2014, Fantasy/SF ,
III tom za mną. Cóż, czuje się jak bym dostał kopa i się jeszcze nie pozbierał. Mnóstwo akcji. Jeszcze raz napisze, że narracja genialna. Kreacja świata, opisy i sam sposób wyzwalania magii genialny. Ścieżki Vuka i Filara przecinają się. Coraz więcej odpowiedzi (odnaleźli się ziemianie- przynajmniej w jakimś sensie) i coraz więcej pytań (czy uda się przywrócić Midgarr do porządku?). Pisze w samych superlatywach więc dlaczego 5. Grzędowicz jest dobrym pisarzem fantastyki, a z filozofią i moralnością słabo mu idzie. Opis przeżyć Filara w niewoli duży minus.
Link do opinii
Avatar użytkownika - busia87
busia87
Przeczytane:2014-02-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
Kolejne fantastyczne dzieło Grzedowicza!! Vukko trafia na jednego z członków ekipy badawczej i dowiaduje sie co sie stało. Filar musi podjac bardzo trudna decyzje, by sie wydostać z Amitraju, która wpłynie takze na zycie towarzyszących mu przyjaciół. Garstka ludzi stara sie doprowadzić świat do ładu, pytanie czy im sie to uda...
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2014-01-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Tom ciekawy, ale już nie tak fascynujący jak pierwszy i drugi. Niemniej nadal Vuko prowadzi nas przez świat pełen tajemnic, strachu i emocji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2013-10-27, Ocena: 5, Przeczytałam,
Podobnie jak dwa pierwsze tomy, ten również uważam za świetny. Nie mogę się doczekać aż skończę czytać ostatnią część ;)
Link do opinii
Wspólna opinia o powieści jest przy części pierwszej: http://www.granice.pl/opinia,pan-lodowego-ogrodu--tom-1,170920,22882
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalafior
kalafior
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
Kolejny tom przygód Vuka Drakkainena. Tom w którym nitki losu bohaterów splatają się coraz ciaśniej doprowadzając do spotkania dwóch głównych postaci. W moim odczuciu chyba najciekawszy z całej tetralogii. Poznajemy kolejnych Czyniących, płyniemy lodowym drakkarem (też chcę takiego!) i w końcu docieramy do tytułowego Lodowego Ogrodu, za którym oczy sobie wypatrywałam przez wcześniejsze tomy. Niech żyje Midgaard!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sztamek
Sztamek
Przeczytane:2012-04-07, Chcę przeczytać,
Dawaj...dawaj...dawaj.
Link do opinii

Drakkein rusza lodowym statkiem do krainy, gdzie rządy sprawuje ziemianin.  Chłopiec niosący los trafia do doliny, w której śpiąca pani naukowiec śniąc, doprowadza ludzi do obłędu. Obłędu w którym jest im dobrze. To nowa religia.

Link do opinii

"Pan Lodowego Ogrodu" po raz kolejny przyprawił mnie o solidny dreszcz emocji, a ponadto przeczuwam nadchodzącego kaca skiążkowego (chyba po raz pierwszy w mojej karierze ;-p). Ta seria jest niesamowita! Ten fatalizm, ta brutalność, ten klimat... cudo! Faktem jest, że zdarzają się takie przeskoki czasoprzestrzenne, że niektóre fragmenty trzeba czytać po kilka razy, aby je zrorumieć, ale fabuła wynagradza te uniedogodnienia ponad miarę. Ze spotkania Filara z Vuko cieszyłam się jak małe dziecko, zaś przy stopniowym odkrywaniu tożsamości kolejnych czyniących dosłownie obgryzałam paznokcie ze zdenerwowania. A to, w jaki sposób tom się zakończył, bezpardonowo wbiło mnie w fotel. Nie dość, że akcja urywa się w kluczowym momencie, to jeszcze idą święta, a ja akurat nie mam jak wypożyczyć kolejnego tomu!
Polecam, zwłaszcza wielbicielom tej trochę dojrzalszej fantastyki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Sebastian34
Sebastian34
Przeczytane:2018-12-07, Ocena: 6, Przeczytałem,

"Pan Lodowego Orodu tom 3" to najlepsza część z całego tego cyklu. Kiedyś, gdzieś czytałem, że pierwszy i trzeci tom tego cylku dostały nagrodę literacką, ale teraz wyleciało mi z pamięci jaką. W pełni się z tym zgadzam i polecam tą książkę każdemu prawdziwemu fanowi książek fantasy, i nie tylko. Naprawdę warto ją przeczytać, i nikt się na niej nie zawiedzie. A ja byłem nią zachwycony, ale nie napiszę dlaczego? Sami ją przeczytajcie, to się dowiecie. Nie będę pisał recenzji tej książki, bo ja nie umiem pisać recenzji. To tyle.

Link do opinii
Avatar użytkownika - senn
senn
Przeczytane:2018-09-27, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Mmyszunia
Mmyszunia
Przeczytane:2018-09-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2018,

Vuko wyrusza w drogę na lodowym okręcie. Wraz z załogą nadal zamierza zniszczyć Aakena. Mimo iż on i jego ekipa są coraz silniejsi to czeka ich jeszcze wiele niebezpieczeństw.

Książka wciąga i lepiej ją przeczytać niż o niej opowiadać.

Link do opinii
Inne książki autora
Wypychacz zwierząt
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Wypychacz zwierząt

Spokojnie, to tylko fikcja? Czyżby? A więc wierzysz w to, co widzisz... Strzeż się! Bo znane i bezpieczne bywa podstępne. Zbłądzić możesz, podążając jedną...

Księga Jesiennych Demonów
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Księga Jesiennych Demonów

Koncentrat grozy i mroku. Przekonujących, bo przyczajonych na wyciągnięcie ręki, w naszych głowach. Recenzenci podkreślają, że "Księga" zdaje się nie mieć...

Cytaty z książki

"Każdy tkwi wewnątrz własnej głowy, wśród tego, co zrozumiał i zobaczył,  i co pozostaje zamknięte przed innymi."


Więcej
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
iBoy
Kevin Brooks
iBoy
Pokaż wszystkie recenzje