Pierwszy dotyk

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2017-04-14
Kategoria: Romans
ISBN: 9788365506580
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: First touch
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Ryszard Oślizło

Tom 1 cyklu Pierwszy i ostatni

Ocena: 4.83 (23 głosów)

PIESZCZOTA PODSZYTA NUTĄ NIEPOKOJU W POSTACI NIEMORALNEJ POWIEŚCI, PO KTÓREJ NIGDY NIE BĘDZIESZ TAKA SAMA.

Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych.

Nie bez powodu. Po krótkim rozeznaniu Emily odkrywa, że Amber zaginęła!

Mimo że kobiety nie utrzymywały już bliskich kontaktów, Emily jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. Kierując się szeregiem wskazówek, wpada na pewien trop. Wówczas na jej drodze los stawia Reeve'a Sallisa, znanego hotelarza i enigmatycznego miliardera, który ma reputację niezłego playboya. Emily musi uwieść bogacza, aby odkryć jego sekrety i miejsce pobytu Amber. Z czasem niebezpiecznie przywiązuje się do mężczyzny, mimo że cichy, niepokojący głos w głowie podpowiada jej, że nie jest to jej przyjaciel. Cóż z tego, skoro tak diabelnie ją pociąga. W pewnym momencie musi podjąć kluczową decyzję mogącą podważyć jej lojalność wobec Amber. Czy ma ocalić przyjaciółkę czy swoje serce? 

SZALENIE NIEBEZPIECZNA GRA W NAMIĘTNOŚĆ. OBIEKT POŻĄDANIA, WRÓG, KOCHANEK, MORDERCA. LUBIEŻNY ZŁODZIEJ SERC.

___

Laurelin Paige tworzy uzależniającą miksturę emocji i zmysłowości, która tak porywa czytelnika, że nie może opuścić książki aż do ostatniej strony.

- K. Bromberg, autorka kultowej serii Driven

---

Laurelin Paige - amerykańska pisarka, autorka powieści erotycznych i romansów. Miłośniczka seriali typu Gra o tron czy Walking Dead. Wielbicielka Michaela Fassbendera. Członkini Międzynarodowego Klubu MENSA. Prywatnie żona i matka trzech córek.

Kup książkę Pierwszy dotyk

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pierwszy dotyk

Avatar użytkownika - worldbysabina
worldbysabina
Przeczytane:2020-03-05, Ocena: 6, Przeczytałam,

Świetnie wykreowani bohaterowie, sceny erotyczne budzące pożądanie, mrok i tajemnice na każdym kroku. Laurelin Paige stworzyła historię, od której nie można się oderwać.

Recenzja:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

Erotyki czytam już od kilku lat, dlatego nazwisko Laurelin Paige nie jest mi obce. Co więcej, tak naprawdę to od jej powieści zaczęła się moja przygoda z tym gatunkiem. Jej serię „Uwikłani” wspominam z wielkim sentymentem i do dziś dnia uważam, że jest to jedna z najlepszych serii erotycznych, jakie dotąd czytałam. Dlatego też sięgnęłam po pierwszą część jej duologii „Pierwszy i ostatni”, czyli „Pierwszy dotyk” licząc na szybką, lekką i przyjemną lekturę. Czy otrzymałam to, czego oczekiwałam?
Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych.
Nie bez powodu. Po krótkim rozeznaniu Emily odkrywa, że Amber zaginęła!
Mimo że kobiety nie utrzymywały już bliskich kontaktów, Emily jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. Kierując się szeregiem wskazówek, wpada na pewien trop. Wówczas na jej drodze los stawia Reeve’a Sallisa, znanego hotelarza i enigmatycznego miliardera, który ma reputację niezłego playboya. Emily musi uwieść bogacza, aby odkryć jego sekrety i miejsce pobytu Amber. Z czasem niebezpiecznie przywiązuje się do mężczyzny, mimo że cichy, niepokojący głos w głowie podpowiada jej, że nie jest to jej przyjaciel. Cóż z tego, skoro tak diabelnie ją pociąga. W pewnym momencie musi podjąć kluczową decyzję mogącą podważyć jej lojalność wobec Amber. Czy ma ocalić przyjaciółkę czy swoje serce?
Dawno już nie miałam tak mieszanych uczuć, po przeczytaniu książki. Z jednej strony pewna część historii bardzo mi się podobała, a z kolei inna wzbudzała uczucie obrzydzenia. Niby bohaterka niesamowicie mnie irytowała, ale i tak dałam się wciągnąć w tą historię i przeczytać ją w zaskakująco krótkim czasie. Ale po kolei.
„Pierwszy dotyk” to połączenie erotyku i thrillera, kryminału. Część sensacyjna bardzo mi się spodobała. Tak naprawdę tylko dla niej doczytałam tą książkę do końca. Wątek erotyczny jednak jak dla mnie okazał się klapą. Po pierwsze, było go stanowczo za dużo. Przyćmiewał on podstawowy wątek, jakim był poszukiwanie Amber. Po drugie, był on dla mnie zbyt mroczny i brutalny. Nie wiem co seksownego i podniecającego jest w przedmiotowym traktowaniu kobiet. A jeszcze gdy autorka zaczęła insynuować, że między dwójką głównych bohaterów pojawia się uczucie, to już w ogóle nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać z tego absurdalnego pomysłu.
Emily w którymś momencie sama przyznaje, że jest chora psychicznie. Oczywiście każdy się z nią nie zgadza, mimo iż według mnie ewidentnie coś z tą laską było nie tak. Nie szanuje się, pozwala traktować się jak przedmiot. Plącze się sama w swoich myślach, czynach, zamiarach. Potrafi wszystko rozkładać na czynniki pierwsze, czym działała mi na nerwy. Początkowo myślałam, że będzie to naprawdę świetnie wykreowana postać: odważna i lojalna przyjaciółka, która jest gotowa podjąć każde, nawet największe ryzyko by ocalić swoją przyjaciółkę. Jednak się myliłam.
Plusem jest z pewnością zakończenie, które było dla mnie dość dużym zaskoczeniem. Mimo, że książce tej daleko do ideału, to czuję, że za nie długo sięgnę po drugi tom, gdyż za bardzo mnie ciekawi, jak dalej potoczy się ta historia.
Ogólnie rzecz biorąc, nie czyta się tego źle, choć historia jest jak dla mnie zbyt przeciągana. To, co przedstawiła autorka w tomie pierwszym, można było spokojnie przedstawić na trzystu stronach, a nie ponad pięciuset. Nie mniej jednak fabuła jest dość wciągająca.
Nie umiem określić, czy „Pierwszy dotyk” mi się podobał, czy nie. Tak jak już wspomniałam, mam dość mieszane uczucia. Dlatego też nie odradzam, ale też nie polecam.

Moja ocena: 5/10

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:2017-08-04, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Posiadam,

''Szeptał słowa, których nigdy nie ośmieliłby się powtórzyć w dzień. Słowa, których ja nigdy nie ośmieliłabym się powiedzieć jemu. Właśnie wtedy czułam się z nim najsilniej związana. I właśnie wtedy przerażał mnie najbardziej.''

Emma poznała Amber, kiedy ta miała siedemnaście lat. Obydwie samotne i bez wsparcia w rodzinie. Musiały radzić sobie same i to ich do siebie przybliżyło. Amber wprowadziła ją w świat seksu, luksusu i imprezowania. Młoda wówczas dziewczyna towarzyszyła jej wszędzie i robiła to, co ona. Jednak jedno zdarzenie je rozdzieliło...

Emily Waybor w końcu czuje, że odzyskała kontrolę nad swoim życiem. Ma pracę, dom i w końcu nie musi na nikogo liczyć. Jest odnoszącą sukcesy autorką, co może zawdzięczać tylko sobie. 
Pewnego dnia jej dotąd spokojne życie psuje dziwna wiadomość. Amber, przyjaciółka z dawnych lat nagrywa się jej na poczcie. Chociaż jej głos i zachowanie brzmią neutralnie to Emily wie, że kobieta jest w niebezpieczeństwie. Użyła tajnego kodu, który miały wypowiedzieć w kryzysowych sytuacjach. Kobieta jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. W tym celu wynajmuje dobrego detektywa, ale i sama nie osiada na laurach. Zamierza uwieść miliardera, który ostatni widział Amber. Reeve Sallis jest niebezpiecznym człowiekiem, ale to nie odstrasza jej. Zrobi wszystko, aby dowiedzieć się, co stało się z jej przyjaciółką. Jednak im dłużej przybywa w pobliżu zmysłowego mężczyzny, tym bardziej trudniej jest pamiętać jej o swojej misji. 

 


Intrygowała mnie ta książka, a jednocześnie nie byłam do niej przekonana. Jednak po przeczytaniu uważam, że to najlepsza powieść Laurelin Paige! Tyle się działo! Momentami byłam zniesmaczona i zafascynowana. Świat ostrego i perwersyjnego seksu nie jest tym, po co najczęściej sięgam. Jednak to naprawdę coś w sam raz po tych słodkich romansach, które lubię czytać, ale w którymś momencie się przejadają...

Emily to kobieta, która ma dosyć ciekawą przeszłość za sobą. Jednak natury nie da się oszukać. Jest urodzoną uległą, wręcz masochistką, która lubi, kiedy facet w łóżku ją poniża i robi to, na co większość kobiet by się nie zgodziła. Jednocześnie jest uparta, silna, zdecydowana i odważna! No bo kto by miał odwagę na kontakt z człowiekiem, który do najbezpieczniejszych nie należy? I chociaż Emily nie raz miałam ochotę walnąć za jej głupotę, która czasem dawała o sobie znać to jest tą postacią, którą polubiłam.

Reeve'a do tej pory nie mogę rozgryźć! Z jednej strony surowy, niedostępny, a z drugiej czuły i troskliwy. Pomimo tego, że wiem o nim więcej niż na początku to nadal jest to za mało. Mam tak wiele pytań dotyczących tego bohatera. Przyznam, że na początku go nie polubiłam. Na samą myśl o bezczelnych, władczych i aroganckich mężczyznach zapala mi się czerwona lampka. Nie lubię, kiedy się mnie kontroluje, a Reeve taki już jest, z drugiej jednak strony intryguje mnie!
Obydwie postacie nie do końca można zrozumieć, a ich decyzje nie raz nas zastanawiają nad czym, czy są słuszne.


Podsumowując, ''Pierwszy dotyk'' to książka, która miło mnie zaskoczyła. Pobudza, wciąga, nie dając nam szansy na to, aby się oderwać choćby na chwilę. Elektryzuje każdą chwilą, a tajemnica, którą owinięta jest fabuła dodaje nam niesamowitej ochoty na więcej! Zastanawiam się do teraz, czy ze mną jest coś nie tak? No bo jak mogła spodobać mi się książka, w której romantyczności z lupą szukać? Więc jeśli ktoś nie lubi tak ostrych książek, gdzie to namiętność i żądza kierują bohaterami to ja ją odradzam! Jednak jeśli lubisz eksperymentować, sięgać po coś z dużą dawką seksu i do tego z wątkiem kryminalnym to polecam! Tajemnica, wyraziste postacie oraz brutalność to coś, co ta książka w sobie skrywa i czeka, aby odkryć w niej więcej. No, a zakończenie? Sprawia, że masz ochotę na więcej! 

''Jego słabością byłam ja. Pragnął mnie i nienawidził tego może nawet tak bardzo, jak ja nienawidziłam jego.''

Link do opinii
Avatar użytkownika - silwana
silwana
Przeczytane:2017-08-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 100 książek - 2017,

Całkiem dobra książka. Trochę psychologiczna, trochę erotyk (w sumie to jest dużo erotyzmu). Ciekawa historia. Jestem bardzo ciekawa jak wyjaśni się sytuacja z Amber i koga tak na prawdę kocha główny bohater.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dakota
Dakota
Przeczytane:2017-05-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,
Pisarze, którzy specjalizują się w literaturze erotycznej bardzo często zapominają o tym, że nawet taki gatunek literacki powinien mieć jakąś sensowną fabułę. Zbyt często skupiają się na samych opisach scen intymnych, a historii nie poświęcają odpowiedniej uwagi, przez co powieści wypadają zdecydowanie gorzej w oczach czytelników. Jak więc poradziła sobie Laurelin Paige w powieści Pierwszy dotyk? Czy historia Emily i Reeve'a była w stanie mnie zadowolić? Jak wiele byście potrafili poświęcić dla przyjaciół? Co gotowi bylibyście zrobić, aby mieć pewność, że bliska Wam osoba jest bezpieczna? O tym musiała zadecydować Emily, która pewnego dnia otrzymała wiadomość od dawnej przyjaciółki. Od razu wyczuła, że coś jest nie tak, a Amber nie jest bezpieczna. Postanowiła ją odnaleźć. Nie wiedziała jednak, że tym samym weszła w sam środek bagna. Czy zdoła się z niego wydostać, a tym samym uratuje przyjaciółkę? Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno. Czytelnik od razu zostaje wrzucony na głęboko wodę. Nie ma klasycznego wstępu do historii, jak to bywa w innych książkach. Autorka od razu opisuje spotkanie dwójki głównych bohaterów, a dopiero potem skupia się na przybliżeniu reszty historii. Pierwszy dotyk to fascynująca historia, która wciąga od pierwszych stron. Początkowo myślałam, że to opowieść jakich wiele -- on bogaty biznesmen, ona uległa szara myszka. Czekałam tylko aż bohaterowie się na siebie rzucą, ale nie uwierzycie, jakie było moje zdziwienie, gdy taka sytuacja nie nastąpiła. Zamiast tego autorka przeprowadziła mnie przez całą gamę wydarzeń, które często wprawiały mnie w osłupienie czy wywoływały zdziwienie. Warto zwrócić uwagę na główną bohaterkę. Laurelin Paige postarała się, aby Emily nie była kolejną nudną i mdłą postacią. Łączy w sobie wiele sprzeczności, ponieważ z jednej strony jest silna, uparta i wie, czego chce od życia, ale z drugiej strony wie, co to uległość lub posłuszeństwo. Przeszłość stale daje jej o sobie znać, mimo że bohaterka próbuje o niej zapomnieć. Dodatkowo postać ta jest świadoma swojej seksualności i niejednokrotnie wykorzystuje to w stosunku do mężczyzn, jednak sam Reeve przez pewien czas pozostaje obojętny na jej wdzięki. Mimo że Emily to skomplikowana postać, czułam, że w pewnym momencie straciła grunt pod nogami i przestała zauważać różnicę między byciem poniżaną a graniem uległej. Reeve natomiast jest bohaterem niezwykle skrytym i tajemniczym. Przez ponad 500 stron nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele. Wiemy jedynie, że jest bogatym biznesmenem, który zawsze chce postawić na swoim i nie znosi słowa sprzeciwu. Wydawać się może, że nie ma słabych punktów i zawsze działa według określonego planu, ale jak się potem okazuje, ma swoje słabości, jak każdy człowiek, choć nie są one tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Jeżeli szukacie książki, w której jest pełno iskrzących spojrzeń, waniliowego seksu i cukierkowej relacji, to przykro mi, ale zawiedziecie się. Nie przeczytacie w tej książce o wyidealizowanych bohaterach, którzy nieustannie do siebie wzdychają. Relacja Emily i Reeve'a jest brutalna, dosadna i ostra. Bohaterowie są nie tylko zagubieni, ale także agresywni, wściekli i czasami podejmują irracjonalne decyzje. Mnie niejednokrotnie ciężko było zrozumieć zachowanie obojga bohaterów, ale cieszę się, że historia ta wzbudziła we mnie takie emocje. Swoim spojrzeniem przeszywał wszystko, co tworzyło moją fizyczność, i docierał do tajemniczych, skomplikowanych i głęboko skrywanych zakamarków mojego istnienia. Atutem tej książki jest zdecydowanie wielowątkowość. Nie wiadomo jednak, który wątek jest najważniejszy, ale to dobrze. Autorka nie wyróżniła żadnego, dzięki czemu czytelnik sam może o tym zadecydować. Opowiada zarówno o obsesyjnej przyjaźni, o kontroli, która bywa często zgubna i wywołuje masę problemów, jak również o akceptacji i jej braku. Nie pozostawia złudzeń czytelnikowi i wciąga go w opowieść o bezwzględnych ludziach, mafii, narkotykach i walce z własnymi demonami. Ciężko sprecyzować, do jakiego gatunku konkretnie należy Pierwszy dotyk. Powieść łączy w sobie zarówno elementy romansu i erotyku, jak i kryminału, sensacji i thrillera. W związku z tym nie natkniemy się na sceny erotyczne praktycznie na każdej stronie. Jest ich wyjątkowo mało jak na taką książkę. Czy to źle? Nie. Myślę, że autorka tak umiejętnie poprowadziła akcję, że nie było potrzeby, aby wciskać takie sceny na co drugiej stronie. Niewątpliwie jednak są to sceny, które nie każdemu przypadną do gustu. Nie są delikatne i subtelne, lecz pełne namiętności, a niekiedy też wyuzdane i brutalne. Szeptał słowa, których nigdy nie ośmieliłby się powtórzyć w dzień. Słowa, których ja nigdy nie ośmieliłabym się powiedzieć jemu. Właśnie wtedy czułam się z nim najsilniej związana. I właśnie wtedy przerażał mnie najbardziej. Pierwszy dotyk Laurelin Paige to książka, która dostarczyła mi wielu emocji. Niejednokrotnie byłam zdziwiona zachowaniem bohaterów, ale myślę, że to dlatego, że na co dzień nie spotykam się z takimi sytuacjami. Świat mafii i narkotyków jest mi całkowicie obcy, ale sposób, w jaki wykreowała go autorka bardzo przypadł mi do gustu. To powieść mroczna, tajemnicza, z ciekawie poprowadzoną akcją. Cieszę się, że moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki wypadło tak dobrze. Na pewno sięgnę po kolejną część, a także po jej inne książki. Jeżeli chcecie przeczytać nietuzinkową historię, która wywoła w Was wzburzenie i inne emocje, to zdecydowanie jest to książka dla Was.
Link do opinii
Avatar użytkownika - czytatnik
czytatnik
Przeczytane:2017-05-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Emily Wayborn prowadzi życie jakiego wielu mogłoby jej zazdrościć. Ma dobrą pracę dającą jej satysfakcję, ustabilizowane życie prywatne. Jednak pod tą pozornie niezmąconą powierzchnią kryją się tajemnice. Takie, których lepiej nie ujawniać. Przez które zmieniła nazwisko. Pewnego dnia to drugie życie ją dogania. Telefon od dawnej przyjaciółki, z którą przeżyła wiele zmusza ją do zainteresowania się bardzo niebezpiecznym człowiekiem, Reeve'm Sallisem. To on jako ostatni widział się z zaginioną Amber, przyjaciółką Emily. Cała sprawa zaczyna wyglądać coraz bardziej podejrzanie, a na dodatek Emily zaczyna czuć, że pomiędzy nią a Reeve'm powoli tworzy się coś znacznie wykraczającego poza zwykłe pożądanie. Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/pierwszy-dotyk/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Katarzyna_Dudek
Katarzyna_Dudek
Przeczytane:2017-06-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Recenzja pochodzi z bloga ButFirstCoffee.pl Pierwszy dotyk, który jest pierwszą częścią kolejnej trylogii Laurelin Paige to połączenie nienasyconego, mrocznego, brutalnego erotyku z tajemniczością i dreszczykiem thrillera. Emily Wayborn niespodziewanie otrzymuje wiadomość od przyjaciółki z przed lat, Amber. Dziewczyna w swojej wiadomości używa hasła, które używały w kryzysowych sytuacjach. Emily postanawia ruszyć jej na pomoc i ją odnaleźć. Reeve Sallis miliarder ze złą sławą. Niebezpieczny, władczy, mroczny i kuszący mężczyzna z manią dominowania i kontrolowania wszystkich i wszystkiego. Emily to skomplikowana kobieta z przeszłością. Jest piękna, wręcz perfekcyjna. Reeve to fascynujący i niebezpieczny mężczyzna z sado-masochistycznymi upodobaniami, a ich spotkanie to jak spotkanie żywiołów wywołujące wielkie trzęsienie ziemi. Choć intuicja Emily podpowiada jej, że Reeve to niebezpieczny facet i zadawanie się z nim może się dla niej źle skończyć, to mimo to dziewczyna nie może się oprzeć kontaktom z nim i leci do niego niczym ćma do ognia. Pierwszy dotyk to książka przesycona gorącym seksem. Nie znajdziecie w niej romantyzmu i czułości. Bohaterowie od początku wiedzą czego chcą od siebie i nie jest to na pewno trzymanie się za rączki. Perwersyjne, ociekające brutalnością sceny seksu sprawiają, że jest to książka przeznaczona do dorosłego czytelnika. Bohaterowie są nakreśleni ciekawie, fabuła trzyma w napięciu do samego końca, a autorka stopniowo ujawnia pewne tajemnice, żeby podtrzymać napięcie. Jedynym małym minusem tej książki jest Emily. Nie zapałałam do tej dziewczyny sympatią, czasami mnie denerwowała, a wręcz irytowała swoim postępowaniem. Jednak mimo mojej lekkiej niechęci do bohaterki, na pewno sięgnę po następną część Ostatni pocałunek, ponieważ autorka zakończyła pierwszy tom w taki sposób, że zostawiła mnie z mega kacem książkowym i jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej ? Drugi tom Ostatni pocałunek już w lipcu!
Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:2017-06-14, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Emily Wayborn otrzymuje wiadomość od swojej byłej najlepszej przyjaciółki. Wiadomość brzmi dziwnie, a w niej zawarty jest szyfr, jakim porozumiewały się dziewczyny w razie niebezpieczeństwa. Od tego tak naprawdę wszystko się zaczyna. Emily wyrusza na poszukiwania Amber oraz wynajmuje prywatnego detektywa, aby ten pomógł jej w śledztwie. W ten sposób znajduje Reeve'a Sallisa, który jest znanym miliarderem i intryguje Emily. A także może pomóc w rozwiązaniu tej zagadki. Główna bohaterka od samego początku próbuje rozwikłać tą tajemnicę zaginięcia Amber. I szczerze mówiąc to trochę jej się dziwię, ponieważ bohaterka sama wiedziała jaka była jej przyjaciółka i na jej miejscu nie poświęcałabym tak wiele na poszukiwania. Z kolei Reeve jest niebezpieczny, nieokiełznany i bardzo chce wszystko kontrolować. Przyznam szczerze, że czytając książkę bałam się go. Miałam autentyczny lęk przed tym co może się stać oraz do czego jeszcze posunie się ten mężczyzna, aby dostać to co "mu się należy". Jestem również zaskoczona przeszłością Emily. W życiu nie wpadłabym na taki pomysł, aby główna bohaterka miała tak intrygującą i mroczną przeszłość. Widać, że Laurelin Paige postanowiła choć trochę odciąć się od tego całego schematu, jaki wykreowało już tak wiele romansów. Z pewnością nie jest to książka dla wszystkich. Została napisana w sposób ostry, a nawet powiedziałabym, że wyuzdany. (Czy istnieje coś takiego?) Słownictwo jest z pewnością adekwatne do tego co aktualnie dzieje się w powieści. A dzieje się naprawdę dużo. Książka jest połaczeniem thrilleru, kryminału, a także romansu, ale to nie romans gra tutaj pierwsze skrzypce, a ten wątek tajemnicy. Związek bohaterów został zepchnięty trochę na dalszy plan, a autorka postanowiła wybić na pierwszy plan ten wątek poszukiwania Amber. Moje pierwsze skojarzenia z takimi książkami: na pewno podobne do Greya. Być może dlatego, że bardzo dużo książek powstało właśnie na bazie powieści E.L James. Przy "Pierwszym dotyku" moje skojarzenia zostały rozwiane na boki, ponieważ tutaj została przedstawiona zupełnie inna historia. I uwierzcie, nie chcę i nie lubię porównywać jakichkolwiek pozycji do tego nieszczęsnego Greya, ale cóż ja poradzę? Tutaj na szczęście nie mam możliwości do porównywania, ponieważ tych podobieństw tak naprawdę nie ma. Jest to pierwsza tak mocna książka, jaką czytałam. Laurelin Paige pokazała na co ją stać, a ja nie mogę się doczekać lektury kolejnych jej książek. inthefuturelondon.blogspot.com
Link do opinii
"Pierwszy dotyk", to pierwsza książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać. Słyszałam o jej twórczości wiele dobrego i już od dawna miałam ochotę sięgnąć po jakąś jej pozycję. Wypadło na jej najnowszą powieść, która zbierała dotąd same dobre opinie. Zaczynałam lekturę z pewnymi oczekiwaniami, głównie miałam nadzieję, że fajnie spędzę przy niej czas, a zarazem sprawi ona, że z przyjemnością sięgnę po następne pozycje tej autorki. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury! Emily Wayborn, to kobieta z przeszłością. Robiła w swoim życiu rzeczy, z których nie jest dumna. Jednym z jej największych błędów, było rozstanie się ze swoją najlepszą przyjaciółką, Amber. Ostatni raz widziała się z nią ponad sześć lat temu, więc bardzo dziwi ją telefon od niej. Na pierwszy rzut oka, wiadomość nagrana przez Amber może wydawać się neutralna i nic nie znacząca. Jednak Emily wie, że jej najlepszej przyjaciółce grozi jakieś niebezpieczeństwo, gdyż użyła ich tajnego kodu, który te wymyśliły kiedyś, żeby wiedzieć, gdy ta druga potrzebuje pomocy. "Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno." Emily postanawia za wszelką cenę odnaleźć przyjaciółkę, która była ostatnio w związku z przystojnym i niebezpiecznym miliarderem - Reevem Sallisem. To właśnie on jest według kobiety głównym podejrzanym. Postanawia zagrać w niebezpieczną grę i spróbować zbliżyć się do mężczyzny. Zdaje sobie sprawę, że nie może mu ufać, a flirt ma za zadanie zbliżyć ją do przyjaciółki. Po pewnym czasie jednak Emily nie do końca umie rozróżnić, co jest prawdą, a co kłamstwem... Czy uda jej się ocalić przyjaciółkę? I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa seksowny Reeve? Tego musicie dowiedzieć się sami, sięgając po tę książkę. "Swoim spojrzeniem przeszywał wszystko, co tworzyło moją fizyczność, i docierał do tajemniczych, skomplikowanych i głęboko skrywanych zakamarków mojego istnienia." Na wstępie muszę napisać, że jestem wielką fanką romantycznych, czasami lekko przesłodzonych i zabawnych historii. Dlatego też "Pierwszy dotyk" nie do końca trafił w moje gusta. Nie chcę przez to powiedzieć, że ta książka jest zła, bo nie jest. Po prostu była jak dla mnie trochę za ostra i zbyt wulgarna, chociaż przekleństwa nie pojawiają się aż tak często. To bardzo zmysłowa pozycja, która wciąga bez reszty, I mimo, że wcześniej wspomniałam, że może nie jest to do końca pozycja dla mnie, to i tak nie mogłam się od niej oderwać, szczególnie w końcówce. Akcja rozwija się powoli i początkowo czytelnik może odczuwać lekkie znużenie, jednak ze strony na stronę historia się rozwija, pozostawiając czytelnika w lekkiej niepewności. Pewnie najczęściej pojawiające się pytanie podczas czytania tej książki, to "kto zabił Amber"? Ja również je sobie zadawałam przez bite 540 stron. Czy odpowiedź mnie usatysfakcjonowała? Tego Wam nie zdradzę! Ale napiszę, że końcówka jest genialna i kończąc ostatnie zdanie, jeszcze przez kilka minut siedziałam z rozdziawioną buzią i myślałam sobie "co to było?!". Nie mogę się doczekać, aż będę mogła sięgnąć po następną część! Mam nadzieję, że zostanie jak najszybciej wydana. Wspomnę jeszcze trochę o głównych bohaterach, do których nie zapałałam zbytnio sympatią, co bardzo rzadko mi się zdarza. Emily przez swoją "przypadłość" wydawała mi się kobietą bez zerowego szacunku do swojego ciała i do swojej osoby. Zachowywała się jak pani lekkich obyczajów, chociaż zaciekle wmawiała sobie, że nią już od dawna nie jest. Nie dość, że posunęłaby się do wszystkiego, by otrzymać jakiekolwiek informacje o Amber, to jej grzeszne i perwersyjne myśli oraz czyny zupełnie przeczyły jej przekonaniu. Rozumiem, że wiele przeszła w życiu i swoje ma za uszami, ale bez przesady. Według jej słów, człowiek nigdy się nie zmienia. Ja zaś twierdzę, że i owszem. Na podstawie swoich błędów i wyciągniętych wniosków możemy wiele zmienić, a już na pewno unikać pomyłek w przyszłości. Co do Reeve'a, to początkowo miałam go za strasznego dupka, który manipuluje ludźmi i ich poniża. Nie ufałam mu za grosz, zresztą tak samo jak główna bohaterka. Tak jak ona, bałam się go, jego myśli i reakcji. Próżno było szukać u niego jakichkolwiek pozytywnych cech, na szczęście pod koniec książki moja opinia o nim zmieniła się na lepsze. Zaczęły pojawiać się u niego przebłyski dobroci, a nawet i romantyczności, o które w życiu bym go nie podejrzewała. Może i nie należy do moich ulubionych męskich bohaterów, ale przynajmniej nie plasuje się na szarym końcu. 'Pierwszy dotyk", to pozycja w której próżno szukać czułych słówek, czy ckliwych historyjek. To ostra niczym brzytwa, zmysłowa i pełna tajemnic książka, która zapewni Wam rozrywkę na kilka ładnych godzin. Polecam, choć i uprzedzam, że nie każdemu może ona przypaść do gustu. Bardzo dziękuję za egzemplarz, Wydawnictwo Kobiece!
Link do opinii
Miałam wcześniej już styczność z twórczością Laurelin Paige i zawsze jej książki robiły na mnie pozytywne wrażenie. Tym razem jest podobnie. Choć to opasłe tomisko, gdyż ma ponad 500 stron, pochłania czytelnika w zaskakująco szybkim tempie. Emily to dziewczyna, którą trudno było mi zrozumieć. To, że podjęła się szukania swojej byłej przyjaciółki jeszcze przyjmuję do wiadomości, ale jej uległość wobec mężczyzn, momentami wręcz mnie przerażała. Ona sama chociaż czasami wiedziała, że może jej grozić niebezpieczeństwo, nie mogła przerwać poczynań z tymi mężczyznami. I chociaż zdawała sobie sprawę z tego, iż nie jest to normalne, mimo wszystko nie mogła tego przerwać. Jako kobieta jest silna, odważna i za wszelką cenę dążąca do wyznaczonych sobie celów. Pomysł na fabułę jest trafiony w dziesiątkę! Sceny erotyczne były mroczne, dzikie i pozbawione jakiejkolwiek łagodności. Mogę rzec, iż nawet były wręcz rzeczywiste i namacalne. Książka nie skupia się jednak tylko na erotyzmie. Wciąż są wplątywane wątki z zaginięciem Amber, które dodają smaczku całej powieści. Reeve to nieskazitelnie przystojny i bogaty mężczyzna, ale równie niebezpieczny. Każda z kobiet chętnie by się przy nim zakręciła. Nasza Emily po raz ostatni w swoim życiu musi uwieść go, aby uzyskać jakieś wiadomości na temat Amber, której poszukuje od czasu otrzymania od niej tajemniczej wiadomości. Tylko czy uwiedzenie i osiągnięcie wyznaczonego celu w czymś pomoże? A może całkowicie odmieni spojrzenie bohaterki na dalsze życie? Muszę przyznać, iż początek trochę mnie nudził, od połowy rozkręciła się akcja, a zakończenie zbiło mnie z nóg. Bohaterowie są dobrze wykreowani i niczego im nie brak. Każdy z nich ma swoją osobowość i to się ceni. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje towarzyszą czytelnikowi na każdym kroku. Czasem człowiek, jeśli bardzo czegoś pragnie jest w stanie zrobić wszystko, by to osiągnąć. Nie baczy na konsekwencje swoich czynów, jakie mogą go spotkać. Liczy się jego odwaga i niezbadane tereny. Ale kto nie ryzykuje, ten nic nie traci. Pierwszy dotyk to książka, która wywoła w nas wulkan emocji. Sprawdzi granice naszej wytrzymałości oraz niejednokrotnie zaskoczy nas swoją mrocznością. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2017-06-03, Ocena: 4, Przeczytałam,

Emily na poczcie głosowej otrzymuje wiadomość od swojej dawnej przyjaciółki Amber. W tym krótkim zdaniu jakie jej zostawia znajduje się hasło, którego dziewczyny używały gdy któraś z nich wpadła w tarapaty, a bezpośrednio nie mogła tego powiedzieć na głos. Emily postanawia pomóc dawnej przyjaciółce i dlatego musi zbliżyć się do jej ostatniego znanego partnera Reeve'go...


Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i mam wobec niej bardzo mieszane uczucia. Ale już tłumaczę dlaczego.


Opis książki zapowiada książkę sensacyjną. Wydawało mi się, że na pierwszy plan zostanie wysunięte poszukiwanie, a nie rozterki głównej bohaterki, która niesamowicie działała mi na nerwy! Zamiast trzymającej w napięciu powieści, dostałam jeszcze bardziej brutalną wersję Gery'a.


Główna bohaterka niesamowicie działała mi na nerwy, jak już wcześniej wspominałam. Jej głupota nie zna granic. To jakaś niewyżyta masochistka! Jej tok rozumowania był naprawdę przerażający i to co robiła i jak się poniżała, żeby zadowolić faceta było obrzydliwe i niesmaczne. Reeve za to był zadufanym w sobie bucem, który myśli, że ma pieniądze to może wszystko. Jak ja nie lubię takich postaci w książkach! Naprawdę rozumiem jaki autorka miała cel przy tworzeniu tych postaci, ale przesadziła.


Książka w głównej mierze skupia się na masochistycznych myślach Emily i scenach łóżkowych, które czasami były aż niesmaczne. Serio, mam już za sobą kilka erotyków i żaden nie był tak brutalny i tak bezpośrednio napisany. Czasami to ja czytałam to z zażenowaniem na twarzy.


Ale żeby tak aby nie narzekać to mogę powiedzieć, że autorka ma bardzo lekki styl pisania, dzięki czemu można bardzo szybko książkę przeczytać, mimo 500 stron :D Dzięki temu świetnemu stylowi udało mi się książkę skończyć, bo czasami miałam chęci by książkę rzucić w kąt i zostawić :D


Podsumowując, nie chciałabym wyznaczać granicy wiekowej dla tej książki, jednak jeżeli macie ją w planach to pamiętajcie, że ona ma naprawdę mocne opisy scen łóżkowych i ogólnie jest brutalna. Raczej nie każdemu przypadnie do gustu, jednak oczywiście możecie spróbować. Ja nadal nie wiem czy jestem zwolenniczkę czy przeciwniczką tej historii, ale drugiego tomu jestem ciekawa.

Link do opinii
No to kolejna pozycja z gatunku erotyki została przeze mnie zaliczona. Książka przy której Grey wypada słodko i niewinnie. I choć w dalszym ciągu nie jest to dla mnie literatura idealna to muszę przyznać, że ta i tak jest jedną z lepszych pozycji jakie czytałam jeśli chodzi o erotykę. Laurelin zdecydowanie pokazała tutaj moc i charakter swojego pióra. Można by powiedzieć, że Emily jest kobietą jakich wiele. Ale można też dodać, że ma swoje tajemnice, sekrety i specyficzne zamiłowania. Tymi ostatnimi jeszcze niedawno dzieliła się z przyjaciółką. Jednak ich drogi się rozeszły, a każda z nich wybrała inne życie. Aż pewnego dnia Em otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na jej poczcie głosowej nagrywa się Amber. I choć wiadomość od niej wydaje się być wesoła i beztroska to Emily aż za dobrze zna słowo kod, które używały w kryzysowych sytuacjach. To właśnie ono pada podczas nagrania głosowego Amber. Mimo, że ich kontakty ostatnio były praktycznie znikome to Em nie namyśla się długo. Jest zdeterminowana by znaleźć przyjaciółkę i dowiedzieć się co się stało. W trakcie tych poszukiwań na drodze kobiety staje Reeve Sallis - hotelarz i miliarder. Ma opinię playboya, a na Emily spada obowiązek albo przyjemność uwiedzenia mężczyzny. Tylko po to by dowiedzieć się co stało się z przyjaciółką. Problemem okazuje się fakt, że dziewczyna zaczyna niebezpiecznie przywiązywać się do tego faceta. A dobrze wie, że to nie jest przyjaciel... Książka tak na prawdę wciąga i intryguje od pierwszych stron. Autorka w znakomity sposób ukazała bohaterów. Są żywi i wymiarowi, mają charaktery i konkretne osobowości. Ulokowała też sporo mroku, ale zrównoważyła to odrobiną romansu. Podziękowania dla autorki za to, że sceny łóżkowe to nie jest główny temat książki i postawiła też na inne wątki, które świetnie skomponowała. Kolejna sprawa, że czytając nie raz i nie dwa, ale na prawdę wiele razy odnosimy wrażenie jak byśmy się przenieśli w świat typowy dla thrillerów. No i rewelacyjne zakończenie, które zdecydowanie zachęca do przeczytania kolejnej części!
Link do opinii
Avatar użytkownika - posredniczkaa
posredniczkaa
Przeczytane:2017-05-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki w 2017,
Recenzja pochodzi z bloga http://www.posredniczka-ksiazek.pl/ To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i po wrażeniu jakie na mnie wywarła, jestem pewna, że kiedyś poznam inne jej dzieła. ,,Pierwszy dotyk" jest książką nie tyle mocno erotyczną, ile przepełnioną napięciem seksualnym. Jest również powieścią bardzo brutalną, a czasami wręcz wulgarną. Porusza wiele bardzo trudnych tematów, a moralność bohaterów pozostawia wiele do życzenia. Jednak mimo to ta książka wciąga. Od pierwszych stron zostałam złapana w pułapkę autorki i bardzo ciężko było mi przerwać czytanie. Fabuła książki jest niewątpliwie porywająca. Ze zdziwieniem przyjęłam fakt, iż więcej jest w niej thrillera niż erotyku. Mimo że nie jestem fanką tego pierwszego gatunku, całość okazała się zaskakująco dobra. Ciągłe napięcie wywołane przez niebezpieczeństwo sytuacji, w jaką wplątała się główna bohaterka, sprawia, że nawet nie zauważyłam, kiedy dobrnęłam do ostatniej strony. Jeżeli chodzi o kreacje bohaterów, to ogólnie nie wypadła źle. Reeve jest przystojnym bogatym i bardzo tajemniczym mężczyzną, w którym bardzo łatwo się zakochać. Jego twardy charakter oraz nieustępliwość dodają smaczku lekturze. Emily jest postacią bardziej złożoną. Do samego końca nie mogłam jej rozgryźć. Jej zachowanie czasami było irytująco nierozważne, niepotrzebnie podejmowała ryzyko, mimo że wiedziała, że może zapłacić za to życiem. Nie mogłam zrozumieć dlaczego, mimo że Amber już dawno nie jest bliską jej osobą, ta rzuca wszystko by zostać kochanką faceta, którego podejrzewa o skrzywdzenie dziewczyny. Niestety nie udało mi się z nią utożsamić, ale to nie zmienia faktu, że z zapartym tchem śledziłam jej poczynania. ,,Pierwszy dotyk" zachwyca emocjami, które wywołuje. Pobudza elektryzującym związkiem głównych bohaterów. Szokuje swoją brutalnością i bezpośrednoścą. Mimo mojego niezrozumienia głównej bohaterki lekturę tej książki zdecydowanie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Simi_48
Simi_48
Przeczytane:2017-05-21, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,

Czy ulegniesz swojemu wrogowi? Wyobraź sobie, że pewnego dnia odwiedzając matkę, otrzymujesz od niej wiadomość, że twoja dawna znajoma nagrała się na sekretarce. Na początku nie wiesz, o kogo chodzi. Dawno temu porzuciłaś swoją przeszłość i zrobiłaś wszystko, by wyjść na prostą. Aż u nagle pewnego dnia, jedna wiadomość zmienia wszystko. Nagranie nie brzmi podejrzanie, na pierwszy rzut oka nie wygląda jak prośba o pomoc, ale ty wiesz, że jest inaczej. Paręnaście lat temu wymyśliłyście sobie słowo bezpieczeństwa, które by nie wzbudzić niczyich podejrzeń ma wam oznajmić, że ta druga osoba ma kłopoty i potrzebuje pomocy. Czujesz, że to nie błahostka. Wiesz, że stało się coś złego. W jednej chwili wracają do ciebie wszystkie wspomnienia, o których tak bardzo starałaś się nie pamiętać. Wszczynasz śledztwo. Starasz się odnaleźć swoją przyjaciółkę, a trop prowadzi do seksownego, bogatego, niebezpiecznego mężczyzny, który może cię zniszczyć. Rzucasz się z urwiska, a nikt nie czeka na dole, by cię złapać. To czy przeżyjesz, zależy tylko od ciebie. Musisz okazać się inteligentniejsza, sprytniejsza - nadszedł czas przemienić się z owieczki w wilka. Twoja przeszłość powraca, a ty musisz przygotować się na jego PIERWSZY DOTYK! Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, co do której mam mieszane uczucia. Szczerze mówiąc, do tej pory nie wiem, co o niej myśleć. Mam wrażenie, że czegoś w niej zabrakło. Coś było zbytnio rozbudowane, ale mimo to koniec powala. ,,Pierwszy dotyk" Laurelin Paige to ciekawa, zmysłowa powieść, która jest idealną pozycją na jeden wieczór. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, przeczytajcie moją całą opinię. Zapraszam!
,,Problem z ludźmi, którzy są naprawdę niebezpieczni, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno."
PIESZCZOTA PODSZYTA NUTĄ NIEPOKOJU W POSTACI NIEMORALNEJ POWIEŚCI, PO KTÓREJ NIGDY NIE BĘDZIESZ TAKA SAMA. Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych. Nie bez powodu. Po krótkim rozeznaniu Emily odkrywa, że Amber zaginęła! Mimo że kobiety nie utrzymywały już bliskich kontaktów, Emily jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. Kierując się szeregiem wskazówek, wpada na pewien trop. Wówczas na jej drodze los stawia Reeve’a Sallisa, znanego hotelarza i enigmatycznego miliardera, który ma reputację niezłego playboya. Emily musi uwieść bogacza, aby odkryć jego sekrety i miejsce pobytu Amber. Z czasem niebezpiecznie przywiązuje się do mężczyzny, mimo że cichy, niepokojący głos w głowie podpowiada jej, że nie jest to jej przyjaciel. Cóż z tego, skoro tak diabelnie ją pociąga. W pewnym momencie musi podjąć kluczową decyzję mogącą podważyć jej lojalność wobec Amber. Czy ma ocalić przyjaciółkę, czy swoje serce? SZALENIE NIEBEZPIECZNA GRA W NAMIĘTNOŚĆ. OBIEKT POŻĄDANIA, WRÓG, KOCHANEK, MORDERCA. LUBIEŻNY ZŁODZIEJ SERC.
,,-Nie wiem, co takiego w sobie masz - w jego głosie było napięcie, jedyna oznaka braku całkowitej kontroli. - Ale nie mogę przestać o tobie myśleć. Zatruwasz mój umysł. W wyobraźni wciąż wracam do chwili, kiedy dotykałem twojego ciała. Widzę te miejsca, których nie dotykałem. Słyszę dźwięki, które wydawałaś. Wspominam twoje spojrzenia. Prześladujesz mnie, Emily."
Emily Wayborn stara się zapomnieć o swojej przeszłości i wyjść na prostą. Porzuciła dawne życie, znalazła pracę, a przede wszystkim zyskała całkowitą kontrolę nad samą sobą. Kiedy pewnego dnia odwiedzając schorowaną matkę, ta oznajmia jej, że na sekretarce telefonicznej nagrała się wiadomość od jej przyjaciółki z młodzieńczych lat, Emily staje się ostrożna. Czuje, że kiedy ją odsłucha, wszystko się zmieni. Dla bezstronnego słuchacza nie ma w niej nic niepokojącego. Pewna kobieta chciała odnowić znajomość ze starą przyjaciółką, ale Emily wie, że Amber jest w niebezpieczeństwie. Użyła w rozmowie ich słowa bezpieczeństwa, a teraz ślad po niej zaginął. Od nagrania minęło parę miesięcy, a Emily dopiero teraz się o nim dowiedziała... Młoda kobieta postanawia zatrudnić prywatnego detektywna, który przekazuje jej informację o tym, że Amber była ostatnio widziana z miliarderem Reeve'm Sallis'em. Wszyscy wiedzą, że z tym mężczyzna jest coś nie tak. Seksowny, niebezpieczny biznesmen ma powiązania z mafią i nikt nie jest w stanie mu zagrozić. Emily podejmuje się skomplikowanej gry i stara się uwieść Reeve'a. Wie, że jest jej wrogiem i nie może mu ufać, ale kiedy go spotyka, wytwarza się między nimi więź, która nie opiera się tylko na samym pożądaniu. Czy Emily przetrwa i nie ulegnie temu mrocznemu mężczyźnie? Co się stało z Amber? Czy można uchronić swoje serce przed pierwszym dotykiem?
,,Przez chwilę widziałam jego dołeczki. Były subtelne i zauważalne tylko wtedy, gdy uśmiechał się w określony sposób - tak jak teraz. A jego oczy... Myślałam, że są niebieskie, ale teraz ujrzałam w nich zielone plamki. Pochłaniały światło. Pochłaniały mnie, rozpalały. Wciągały w pułapkę. Wyprostowałam się, by zachować dystans, nie robiąc kroku w tył.-Coś podobnego. Zachowujesz się, jakbyś miał do mnie jakieś prawa. Myślałam, że już cię spławiłam.-Coś podobnego. Zachowujesz się, jakbym był kimś, kogo możesz spławić.(...)"
,,Pierwszy dotyk" to namiętna, tajemnicza, mroczna powieść, która sprawia, że czytelnik traci kontrolę nad czasem i pochłania ją w parę godzin. To historia o mroczniejszej stronie ludzkości, tajemniczych, perwersyjnych miejscach w sercu, które pragną czegoś więcej, osobach, które nigdy nie powinny być razem, a jednak idealnie się uzupełniają. Laurelin Paige miała świetny pomysł, by połączyć romans z thrillem, który sprawi, że czytelnik nie będzie mógł się oderwać i choć autorka starała się go dobrze poprowadzić, mam wrażenie, że mogła wynieść więcej z tej historii. Odkąd przeczytałam opis i zobaczyłam, że już niedługo ta powieść pojawi się na polskim rynku wydawniczym, nie mogłam się doczekać, aż się z nią zapoznać. Mój problem z twórczością pani Paige polega na tym, że pierwsze tomy jej serii nie sprawiają, że skaczę z radości i jestem podekscytowana, nie mogąc doczekać się kolejnego tomu. Mam wrażenie, że czegoś w nich brakuje i tym razem również coś poszło nie tak. Autorka zbyt mocno skupiła się na opisywaniu scen pełnych pożądania między bohaterami, a zapomniała o tej nutce tajemnicy, dzięki której czytelnik pragnie czytać więcej i więcej, by rozwikłać zagadkę zaginięcia Amber. Spodziewałam się lepiej wyważonej fabuły z dobrze rozwiniętym wątkiem śledczym, a dostałam opowieść pełną seksu, który głównej bohaterce zbytnio zawraca w głowie. Rozumiem, że ten aspekt w literaturze erotycznej jest bardzo ważny, ale przyznam szczerze, że niektóre sceny mnie nudziły, sprawiając, że myślałam o tym, jak można było lepiej potoczyć tę historię. Mimo to z wielką chęcią zapoznam się z drugim tomem, ponieważ zakończenie zwaliło mnie z nóg i sprawiło, że chcę więcej. Mam nadzieję, że Laurelin Paige w pierwszym tomie dopiero się rozkręca, a kolejny zwali mnie z nóg. ,,Pierwszy dotyk" to książka na jeden wieczór. Pozwoli wam się zrelaksować i odpocząć i zabierze w podróż do najciemniejszych głębin namiętności, które was zaskoczą. Uważam, że warto dać jej szansę, ale nie nastawiać się za bardzo na chaotyczną próbę odgadnięcia zagadki zaginięcia, ponieważ schodzi ona na dalszy plan. ,,Pierwszy dotyk" to historia, która was zaciekawi, delikatnie rozbudzi wyobraźnie, by na końcu sprawić, iż będziecie chcieli więcej!
,,Blask sztucznego światła zastąpiło słabe migotanie gwiazd przesączające się przez smog nad Los Angeles i mroczne cienie rozsnuwające się coraz dalej i dalej. To była wierniejsza wizja tego świata. Oto, co kryło się pod zewnętrzną warstwą blasku - nieskończony mrok. Z jakąż łatwością mogła się w nim zanurzyć, przyjąć go, żyć w nim, mając nadzieję na te sporadyczne przebłyski gwiezdnego światła. Wiedziałam jedna z doświadczenia, że czasem - często - temu światło w ogóle nie udaje się przebić. A ja byłam dziewczyną, która pozwoliłaby, by mrok pochłonął ją całkowicie."
To chyba pierwsza książka z zakresu literatury erotycznej, w której moje odczucia co do bohaterów są mieszane. Z jednej strony bardzo szybko przeczytałam ich historię, ale z drugiej nie zachwycili mnie. Emily wydawała mi się postacią, która nie zna własnej wartości, choć stara się pokazać, że jest inaczej. Miała trudną przeszłość, która sprawił, że praktycznie u progu dorosłości wpadała w coraz to gorsze kłopoty. Choć jej postępowanie w połowie powieści nie za bardzo mi się podobało, to mogę ją zrozumieć. Uległość stała się jej obroną. Nie mogłam za to przeboleć faktu zapominania o zaginięciu przyjaciółki. Emily wydała mi się osobą, która do końca nie kontroluje swojego życia, woli polegać na innych, choć twierdzi inaczej. Reeve natomiast jest mrocznym, tajemniczym mężczyzną, który próbuje wyjść na prosto i zmienić swoje życia. Zbuntowany, niebezpieczny mężczyzna o brudnej przeszłości i powiązaniach z mafią, nie zdobył mojego serca. Czegoś mi w nim zabrakło. Autorka ukazała jego prawdziwą twarz praktycznie tylko w jednym momencie, co mam nadzieję, zmieni się w kolejnym tomie. Jestem ciekawa kontynuacji, ponieważ ,,Pierwszy dotyk" zakończył się w takim momencie, który potrafi wstrząsnąć!
,,Przetarłam zaparowane lustro przed umywalką i przyjrzałam się swojemu obliczu. Widziałam tę samą twarz, co zawsze, a jednak miałam wrażenie, jakbym dopiero zaczynała uświadamiać sobie, na kogo patrzę. Na kogoś złamanego i upadłego. Kogoś, kto przegrał. Wiele. Ale także na kogoś, kto się podniósł. Kobietę w lustrze czekało jeszcze wiele pracy, ale nie była w aż takiej rozsypce, jak jej się wydawało."
,,Pierwszy dotyk" to powieść, w której brutalność wiąże się z pożądaniem, którego nic nie może zatrzymać. Historia, która ukazuje bardziej perwersyjną stronę człowieka, który potrzebuje czegoś więcej, by poczuć ukojenie. Laurelin Paige stworzyła książkę na jeden wieczór, która pozwoli się zrelaksować i zapomnieć o rzeczywistości. Czegoś mi w niej brakowało, ale być może was zachwyci. Mam nadzieję, że drugi tom będzie bardziej intrygujący, a akcja się zagęści i przyśpieszy. Jestem ciekawa zakończenia tej historii. Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli wam odpocząć oraz posiadającego nutkę czegoś mrocznego, to nie musicie dłużej szukać. ,,Pierwszy dotyk" przeniesie was do świata, w którym pożądania nie można powstrzymać!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanabloguje
zaczytanabloguje
Przeczytane:2017-05-14, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
,,Pierwszy dotyk" to bez wątpienia pełen pasji i namiętności erotyk, który jednak zawiera w sobie pewne silnie zarysowane elementy thrillera. Takie połączenie gatunków spowodowało, że już od początku książki nie mogłam się od niej oderwać. Cała historia owiana jest nutką tajemniczości a nawet grozy. Bowiem mamy tutaj niewyjaśnione zniknięcie przyjaciółki głównej bohaterki oraz uwikłaną we wszystko postać niebezpiecznego, zabójczo przystojnego milionera. Emily Wayborn stawia sobie za cel odnalezienie dawnej przyjaciółki, jednak nie podejrzewa, że poznanie intrygującego i niebezpiecznego Reeve'a odmieni całkowicie jej dotąd poukładane życie. Obawiałam się, że schemat milioner - dziewczyna tak często spotykany w powieściach erotycznych sprawi, że książka nie będzie niczym szczególnym wyróżniać się na tle innych tego typu pozycji, jednak nie mogłam się bardziej mylić. Autorka zaskakuje czytelnika nowymi pomysłami, a dodanie do fabuły wątku kryminalnego tylko podwaja przyjemność z czytania. Na pochwałę zasługuje również kreacja głównych bohaterów. Tym razem nie czułam irytacji związanej z zachowaniem głównej bohaterki (a to często mi się zdarza), co jest ogromnym plusem w stronę autorki. Emily to pewna swego i uparcie dążąca do celu kobieta, która nie cofnie się przed niczym aby odkryć prawdę o zaginięciu przyjaciółki. Muszę przyznać, że jej postać od razu przypadła mi do gustu i zaskarbiła sobie moją sympatię. Natomiast Reeve to enigmatyczna postać. Z jednej strony potrafi być ciepłym o duszy romantyka mężczyzną, a za chwilę przywołać do porządku jednym twardym i pełnym chłodu spojrzeniem. Nic dziwnego, że taka mieszanka uderzyła do głowy głównej bohaterce. Co jest ważne to to, że książka zdecydowanie przeznaczona jest dla dorosłych czytelników, gdyż autorka nie boi się opisywać bardzo dokładnie scen zbliżeń pomiędzy bohaterami. Spotkałam się z opiniami, że sceny erotyczne zostały przedstawione w sposób, który może razić co niektórych czytelników. Muszę się z tym zgodzić, chociaż ja jako wielbicielka erotyków tak tych scen nie odebrałam. Nie da się ukryć, że sceny zbliżeń pomiędzy bohaterami ociekają perwersyjnością, namiętnością a nawet brutalnością. Podsumowując, autorka w książce "Pierwszy dotyk" rozpala zmysły czytelnika każdym słowem, wzbudza w nim skrajne emocje i porządnie miesza w głowie. Jednym słowem - TAK! Na taką książkę czekałam od dawna. ,,Pierwszy dotyk" uzależnił mnie już od pierwszej strony a teraz z wytęsknieniem czekam na kontynuację serii. Jednym słowem polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalax3
natalax3
Przeczytane:2017-05-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Emily Wayborn czuje, że jej życie zaczęło wreszcie kierować się we właściwym kierunku. Ma małą rolę w znanym filmie, zapewniającym jej luksusy o jakich zawsze marzyła. Pewnego dnia do kobiety odzywa się przeszłość. Na sekretarce telefonu zostaje nagrana wiadomość, która burzy jej poukładany świat - jej dawno zapomniana przyjaciółka prosi ją o pomoc. Emily wiedząc, że Amber nigdy z błahego powodu nie poprosiłaby ją o cokolwiek, postanawia ją odnaleźć. Na jej drodze staje przystojny milioner, z którym ostatnio była widziana Amber. Emily za wszelką cenę chce się wkupić w jego łaski, tylko po to aby uzyskać od niego informacje. Niespodziewanie Emily zaczyna czuć do mężczyzny pociąg i przywiązanie. Jak zakończy się tajne śledztwo Emily? Czy jej przyjaciółka wciąż żyje? Czy związek z tak niebezpiecznym mężczyzną, nie okaże się dla niej zabójstwem? "Jednak na mnie większe wrażenie wywarły właśnie oczy. ujrzałam w nich coś znajomego, jakiś smutek albo tęsknotę. Były fascynujące, na długo zapadały w pamięć. Zobaczyłam w nich siebie. " Bardzo miło wspominam poprzednią serię tej autorki. Jest to świetna autorka pisząca prosto, tajemniczo, a zarazem posiadająca styl łatwy i przyjemnym. Bardzo polubiłam jej poprzednią serię Uwikłani, przez co nie potrafiłam powstrzymać się od poznania jej nowej lektury. Bardzo spodobało mi się połączenie romansu z lekkim kryminałem, ponieważ dzięki temu książka staje się tajemnicza aż do końca. Fabuła książki wciąga już od pierwszych rozdziałów. Ma ona w sobie bowiem nutkę wstrząsu, ze względu na przeszłość głównej bohaterki oraz jej przyjaciółki. Emily i Amber to dziewczyny, które znały się niemal od zawsze. Już jako nastolatki zaczęły się ze sobą przyjaźnić oraz wspólnie dzielić tych samych facetów między siebie. Obie piękne, seksowne oraz otwarte na mężczyzn - szybko stały się pokusą dla wielu facetów. Dziewczyny wcześnie zaczęły spotykać się z mężczyznami, korzystając z ich hojności oraz pieniędzy. Ich przyjaźń skończyła się nagle i tragicznie, lecz zarówno jedna jak i druga nie potrafiły o sobie zapomnieć. W akcji szybko pojawia się tajemniczy oraz poruszający Reeve, który już od pierwszych stron zaimponował mi tajemniczością, brutalnością oraz nieprzewidywalnością. Mężczyzna wie jak zaintrygować kobietę, tym samym pozbawiając ją zdrowego rozsądku. Tak właśnie było z Emily. Kobieta zbliżając się do niego, zbliżyła się do niebezpieczeństwa. "- Wydaje mi się pani w jakiś sposób znajoma. Chyba nie spaliśmy ze sobą? roześmiałam się. - nie, nie spaliśmy. - To dobrze - wyjaśnił, zanim zdążyłam udać oburzenie. - Bo nie wybaczyłbym sobie, gdybym panią zapomniał. " Bohaterowie są naprawdę dobrzy. Lekturę czyta się szybo i bardzo energicznie. Kompletnie rozwaliło mnie zakończenie, którego się w ogóle nie spodziewałam. Powieść jest nieprzewidywalna oraz intrygująca. te ponad 500 stron przeczytałam w jedno popołudnie. Zatracenie w niej jest gwarantowane. Mam wielką ochotę na kolejną część tej serii i nie mogę doczekać się lipca. Koniecznie sięgnę po drugą część lektury! Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Już dawno nie czytałam tak dobrego romansu, połączonego z innymi gatunkami. Książkę zaliczam do jednej z najlepszych z tego roku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - nika9495
nika9495
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
"Pierwszy Dotyk" Laurelin Paige to kolejna książka, którą zapragnęłam mieć w swojej biblioteczce. Już jak się dowiedziałam, że niedługo premiera to byłam niezmiernie podekscytowana. Laurelin jest autorką serii Uwikłanych- kto czytał ten wie, jak wspaniałe dzieła tworzy Paige. Także jeśli pokochałam Uwikłanych- czas na Pierwszy Dotyk. Emily Wayborn dostaje wiadomość od swojej dawnej przyjaciółki sprzed lat- Amber. Jako nastolatki spędzały ze sobą mnóstwo czasu, zarówno na imprezach jak i w czasie wolnym. Potem musiały się rozstać. Dziewczyna nagrywa jej się na pocztę głosową, po czym Emily stwierdza, że jest coś nie tak, bo przyjaciółka ukryła sekretną wiadomość. Dawna przyjaźń jakby odżyła w Emily i ta postanawia ją odnaleźć. Podczas poszukiwań Amber, Emily poznaje Reeve'a Sallisa- znanego biznesmena, hotelarza i miliardera. Em musi uwieść przystojnego mężczyznę, aby dowiedzieć się czegoś o Amber. Czy to już wystarczająco poplątane ? Czy Emily pójdzie za głosem serca ? Czy rozumu ? Do końca nie wiemy jakie zamiary i sekrety skrywa Reeve. Ale to jak kończy się książka już musicie sami się dowiedzieć. Laurelin napisała swoje dzieło inaczej niż zwykle. Nie było tutaj za dużo zmysłowości w scenach seksu. Tutaj była delikatna kobieta i twardy mężczyzna. Seks był zachłanny jakby im tego miało zaraz zabraknąć. Nie powiem, bo po tylu książkach przeczytanych o wątłych bohaterkach, taka zmiana to dobra zmiana ;) Ale my możemy tutaj spilerować, spoilerować i nic nikomu to nie powie, co zawarte jest w książce. Książka może i dłuższa niż na jeden wieczór, ale co to jest dla książkoholika ? Z czystym sumieniem polecam twórczość Laurelin Paige ! :)
Link do opinii
Kiedy już straciłam wiarę w dobry romans, pojawiła się Laurelin Paige, musnęła mnie swoim Pierwszym dotykiem i odczarowała na nowo jeden z czytanych przeze mnie gatunków. Pierwszy dotyk to książka, która pochłania, zniewala, zaskakuje, wciąga i porusza emocje skryte na samym dnie duszy http://www.ksiazkomiloscimoja.pl/2017/05/pierwszy-dotyk-laurelin-paige-czy-moze.html#more
Link do opinii
Avatar użytkownika - krolewskierecenz
krolewskierecenz
Przeczytane:2017-04-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Emily otrzymuje pewnego dnia niepokojącą wiadomość od przyjaciółki sprzed lat. Na poczcie głosowej nagrała jej się Amber, z którą Emily nie miała kontaktu od bardzo dawna. Wiadomość, z pozoru mogłaby wydawać się zwyczajną, wesołą paplaniną, jednak Emily potrafi dostrzec, że przyjaciółka jest w tarapatach. Amber użyła ich tajnego hasła "niebieski prochowiec", które oznaczało, że jest w poważnych tarapatach i potrzebuje pomocy. Kobieta postanawia odnaleźć przyjaciółkę. Ta jednak zaginęła, a wszystkie tropy prowadzą do przystojnego, niebezpiecznego i bardzo tajemniczego miliardera Reeve'a Sallisa... Mimo, że kobiety już od dawna nie miały ze sobą kontaktu i nie były sobie bliskie, Emily za wszelką cenę pragnie odnaleźć Amber. Prowadzi poszukiwania i szybko odkrywa, że przed zaginięciem, Amber związana była z Reevem Sallisem. Kobieta pragnie go uwieźć, aby dowiedzieć się co stało się z przyjaciółką. Z tego powodu wynajmuje pokój w jego hotelu, nielegalnie zakrada się na jego prywatny basen i pływa tam w skąpo ubranym bikini. Sallis nie jest zachwycony jej obecnością, ale jej widokiem najwyraźniej tak, bo pragnie się z nią spotkać... Chociaż Emily zależy wyłącznie na tym, by odnaleźć Amber, z trwogą odkrywa, że z każdą chwilą coraz trudniej jest się jej oprzeć tej sile, która przyciąga ją do Reeve'a i przywiązuje do niego. Ciągle szepce jej w głowie cichy głosik, że ten mężczyzna jest niebezpieczny i nie może mu ufać. Niestety jej uczucia coraz bardziej go zagłuszają. W pewnym momencie kobieta będzie musiała podjąć decyzję czy ważniejsza jest dla niej Amber czy Reeve. Autorka książki już od pierwszych stron wprowadza do innego świata, którego nie każdy toleruje. Intrygi, sekrety, prostytucja i mroczny świat z perwersją w tle to tylko zalążek tego, co można znaleźć w tej książce. Laurelin Paige postarała się, aby ta powieść była inna niż wszystkie tego typu, które już wszyscy znają. Przeczytałam już wiele erotyków, ale ten wyraźnie wyróżnia się spośród wszystkich. Nie chcę napisać zbyt wiele o tym, aby nie zdradzić Wam zbyt wiele i nie odebrać przyjemności zaskoczenia. Podniecenie, strach, dreszczyk emocji, to tylko początek. W książce można znaleźć wiele więcej i o wiele więcej emocji wywołuje. Obecny jest także wątek kryminalny, który wyszedł autorce fenomenalnie i dodał książce dreszczyku, dzięki któremu czytało się ją jeszcze szybciej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - rudablondynkarec
rudablondynkarec
Przeczytane:2017-04-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 2017,
Emily i Reeve to dwoje pokręconych ludzi. On ma pokręconą przeszłość, a Ona pokręcony charakter. Co wyniknie z takiego połączenia? Moim zdaniem książka ta jest dla osób o mocnych, a nawet stalowych nerwach. Historia, co prawda wciąga, ale postać głównej bohaterki wytrąca z równowagi, a przede wszystkim jej niezdecydowanie. Jak dla mnie opowieść ta jest chaotyczna, gdyż na raz czujemy i smutek i szczęście. Po prostu można poczuć się jak na karuzeli. Moja ocena: 7/10
Link do opinii
Avatar użytkownika - whitekalmen
whitekalmen
Przeczytane:2017-04-27, Ocena: 5, Przeczytałem,
http://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com Laurelin Paige poznałam dzięki jej niesamowitej serii "Połączeni". I zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc bez zastanowienia brałam tą powieść. "Pierwszy dotyk" to książka ciekawa, intrygująca i co najważniejsze wciągająca. Mimo to, muszę się uczepić, kilku szczegółów, które mnie irytowały, zniesmaczały i nużyły podczas czytania. Nie było ich bardzo dużo, więc nie niszczyły nam przyjemności z pochłaniania lektury, co jest ogromną ulgą. "Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno." Emily Wyborn otrzymuje dosyć niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrała jej się Amber, najlepsza przyjaciółka z dawnych lat. Obie uwielbiały bawić się na imprezach, były szalone i nieprzejmujące się jutrem. Żyły tu i teraz. Z wiadomości Emily wyłapuje słowa, które niepokoją dziewczynę. W dawnych latach przyjaciółki ustaliły tajna kod, który będzie przez zwykłe, nic nieznaczące słowa, oznaczały, że jedna z dziewczyn jest w sytuacji kryzysowej. I takich też słów użyła Amber w swojej "radosnej" wiadomości na poczcie. Jak się potem okazuje nie bez powodu dziewczyna nagrała tą wiadomość, ponieważ później Emily odkrywa, że jej dawna najlepsza przyjaciółka zniknęła? Mimo kupy lat, jakie minęły od ostatniego spotkania dziewczyn, Emily postanawia ruszyć na poszukiwanie przyjaciółki. Kierując się tropami dziewczyna natrafia na niebezpiecznego, seksownego playboya Reeve'a Sallisa. Dziewczyna musi uwieść bogacza, aby odkryć gdzie przebywa Amber. Sprawy się komplikują w sytuacji, kiedy dziewczyna zaczyna przywiązywać się do niebezpiecznego mężczyzny. Tylko, co zrobi Emily? Dokopie się do prawdy, która może złamać jej serce? Czy może zawiedzie przyjaciółkę? "Przechylił głowę i spojrzał na mnie wymownie.- Pozwolisz mi dokończyć?- A zamierzasz powiedzieć coś wartego uwagi?" Laureli Paige tą powieścią znowu namieszała nam w głowach. Wszystkie jej książki, jakie do tej pory poznałam były świetne, więc że ta jest taka sama nie robi na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Zaczynając zdawałam sobie sprawę, że będzie gorąco, mrocznie i tajemniczo, jednak nie sądziłam, że przy tym autorka zafunduje nam trochę dreszczyku emocji, czyli niebezpieczeństwa. Autorka wykreowała bardzo wyrazistych bohaterów, z charakteru jak i wyglądu. Pan Sallis - przystojny, niebezpieczny, tajemniczy i pociągający. Emily - piękna i z przeszłością, o której wolałaby zapomnieć. Ich znajomość jest burzliwa, intrygująca i namiętna. "Pierwszy dotyk" posiada bardzo ciekawą fabułę, wątki poboczne są rozwinięte na dosyć różne sposoby, ale co najlepsze bohaterowie potrafią namieszać nam w głowach. Sama podczas czytania, tak jak Emily, spijałam każde słowa Sallisa i nie raz czekałam na kolejną scenę z nim. Zawładnął, główną bohaterką i mną w takim samym stopniu. "-Pociągająca. Ale jak mówiłem, niewiele rzeczy jest w stanie mnie oszołomić. - Niespodziewanie się odsunął, porzucając moje rozbudzone i owładnięte żądzą ciało. - Właśnie przypomniałem sobie, że mam jeszcze dzisiaj coś do zrobienia. Dziękuję za przyjemną kolację Emily." Książka jest świetna, jednak jak na mój gust, trochę za długa. Czyta się przyjemnie, czyta, czyta, aż przeskakujemy połowę i nagle... Nic. Nuda. Było to może z 50 stron, ale dla mnie czytanie ich to była porażka. Po tych " kilkudziesięciu stronach" znowu budzi się akcja i zaczyna się jazda. Kolejna rzecz, która mnie odrzuciła. Sceny sexu były za bardzo opisane. Nie były "piękne". Były opisane w taki sposób, co mnie osobiście odrzucało. Nie wiem, chyba nie lubię "aż takiej szczerości”, jeżeli o chodzi książki tego typu. I ostatnia rzecz, która mnie irytowała tak bardzo, że nie umiałam niekiedy się uspokoić. Emily to wydawać by się mogło mądra dziewczyna, wiadomo z przeszłością, o której wolałby zapomnieć, dla mnie to zrozumiałe. Jednak ta dziewczyna, jak dla mnie, nie widziała różnicy pomiędzy "krzywdą" a "poniżaniem". To mnie bardzo irytowało, bo ona nigdy nie mówiła nie! Nawet, kiedy wiedziała, że będzie cierpieć, że nie chce, nie mówiła ani słowa. Wiadomo istnieją osoby, które mają problem z asertywnością, jednak to już przesada. Mimo tych wymienionych minusów,książka jest ciekawa i intrygująca. Zachęcam gorąco do lektury, a ja czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Laurelin Paige podbiła moje serce serią "Uwikłani". Na jej najnowszą książkę czekałam z zapartym tchem zwłaszcza, że opis wróżył zupełnie odmienną a jednocześnie równie zmysłową lekturę. Po przeczytaniu "Pierwszego dotyku" mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że Laurelin przeszła samą siebie! Po pierwsze książka jest pokaźnych rozmiarów! 540 stron cieszy oko i jest się przekonanym, że nasza czytelnicza podróż potrwa znacznie dłużej niż zazwyczaj... nic bardziej mylnego! Książkę dosłownie pochłania się! Akcja rozwija się z rozdziału na rozdział a nowe wątki nie pozwalają odłożyć książki choćby na chwilę. Po drugie nie jest to lekki romans lub też zwykły erotyk. To pozycja dla czytelników, którzy nie boją się odrobiny brutalności i niebezpieczeństwa w związku oraz dla fanów wątków troszkę kryminalnych troszkę sensacyjnych. Podczas lektury "Pierwszego dotyku" pożądanie miesza się ze strachem, zaufanie jest tylko mglistym wspomnieniem a wierność zostaje wystawiona na nie jedną próbę. Książka na pewno spodoba się fanom "Dotyku ciemności" oraz czytelnikom, którzy szukają odskoczni od ciepłych romansów. Gorąco polecam lekturę i czekam na Wasze opinie! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo Kobiece. Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bialy_Notes
Bialy_Notes
Przeczytane:2017-04-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Zazwyczaj związek dwojga ludzi zaczyna się porozumienia dusz, by później przerodzić się również w porozumienie ciał. Czy da się jednak stworzyć trwałą relację opartą na pożądaniu i krążącej wokół mrocznej tajemnicy? Czy wzajemna niepewność zniszczy uczucie czy przeniesie je w inny wymiar spełnienia? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w powieści erotycznej „Pierwszy dotyk” autorstwa Laurelin Paige. Amber i Emily pokłóciły się tylko raz w życiu, ale gdy to nastąpiło, drogi przyjaciółek rozeszły się na zawsze. Kiedy jednak po latach Amber dzwoni do Emily i w zawoalowany sposób prosi ją o ratunek, kobieta postanawia zrobić wszystko, aby pomóc dawnej koleżance. Wynajęty detektyw ustala, że Amber zaginęła kilka miesięcy wcześniej. Ostatni trop prowadzi do milionera Reeve’a Sallisa, z którym Amber nawiązała romans. Emily decyduje się uwieść mężczyznę i rozwiązać zagadkę zniknięcia przyjaciółki. Nie spodziewa się, że przystojny i pociągający Reeve zabierze ją w świat namiętności i wyuzdanych praktyk seksualnych, świat, w którym będzie chciała pozostać. Emily musi zdecydować czy może zaufać Reeve’owi i czy ważniejszy jest dla niej nowy związek czy stara znajomość. „Pierwszy dotyk” to opowieść fascynująca od pierwszych stron. Na pozór historia wydaje się dość stereotypowa – piękna kobieta, bajecznie bogaty, tajemniczy mężczyzna i nieunikniony płomienny romans. Kiedy jednak dodamy do tego skomplikowaną zagadkę kryminalną, niebanalnie nakreślone charaktery oraz czającą się na kartach powieści grozę, otrzymamy niezwykle wciągający i mocno pobudzający thriller erotyczny. Thriller, który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. A może nawet i dłużej, bo zaskakujące zakończenie powieści (czy właściwie jej pierwszego tomu) mnoży pytania i rozpala chęć sięgnięcia po więcej. Wyjątkowy klimat książki tworzy przede wszystkim Reeve Sallis i jego tajemnicza osobowość. Reeve to człowiek sukcesu, zdobywca, który nie uznaje porażki. Każda gra musi toczyć się według jego reguł, a te przyprawiają o zawrót głowy. Mężczyzna pokazuje wiele stron swojego charakteru – ciepłą i romantyczną, luksusową i hojną oraz despotyczną, momentami ocierającą się o sadyzm. Bijące od Reeve’a niebezpieczeństwo z jednej strony przeraża, a z drugiej pociąga i prowokuje. Swoją cegiełkę dokłada także Emily, urodzona uległa, która momentalnie daje się ponieść namiętności i całkowicie zatraca się w nowym związku. Napiętą atmosferę jeszcze mocniej podkręca zagadka zaginięcia Amber, zagadka, która co chwila zdaje się mieć inne rozwiązanie i ostatecznie nie wiadomo co jest prawdą, a co genialną mistyfikacją. Opisy aktów seksualnych są mocne, brutalne, ale paradoksalnie zawierają w sobie ogromną dawkę romantyzmu. W relacji Emily i Reeve’a nie chodzi tylko o seks, a o wzajemne zrozumienie i dopasowanie, o spełnianie swoich oczekiwań. Laurelin Paige uświadamia, że to, co dzieje się za drzwiami sypialni jest tak naprawdę tylko dodatkiem do głębi, jaka rodzi się pomiędzy się bohaterami. Niezależnie od preferencji łóżkowych, głównym elementem związku jest zaufanie, a to widzimy u Reeve’a i Emily na każdym kroku. Chociaż objawia się ono w niecodzienny i wyuzdany sposób, to pozwala postaciom poznać się na wskroś i czuć się ze sobą dobrze. Elektryzująca, tajemnicza, uwodzicielska i pobudzająca – taka jest właśnie powieść „Pierwszy dotyk” autorstwa Laurelin Paige. Doskonały erotyk i doskonały dreszczowiec, książka z charakterem, który wyróżnia ją spośród innych tego typu tytułów. To bardzo zmysłowa i bardzo kobieca historia, gwarantująca niemałego kaca książkowego. Moje myśli już kręcą się wokół drugiego tomu (w Polsce jeszcze niedostępny), a Wam pierwszą część serdecznie (a może namiętnie) polecam.
Link do opinii

Super opowieść .Dla mnie troche za pikantna ale każdy ma swoje gusta.Czy Emilly zdoła odnależć przyjaciółkę ? .Czy będzie musiała narażać swoje życie i uczucia ? Jak potoczy się ta historia po rzekomo zwyczajnym telefonie , w którym jednak zostalo zawarte hasło i tylko Emili o i wie ?

Link do opinii

„Pierwszy dotyk” Laurelin Paige był jedną z pozycji na mojej liście do przeczytania. W opis zbytnio nie zagłębiałam się. A miałam ochotę na lekką lekturę.

 


Główna bohaterka Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych. A do tego w całą sprawę zamieszany jest pewien ekscentryczny playboy.

 


Emily Wayborn jest dziewczyną z przeszłością. I to bardzo burzliwą przeszłością. Przez wiele lat próbowała o niej zapomnieć. Jednak gdy odezwała się jej dawna przyjaciółka musiała zareagować. A jaka jest Emily? Mimo że jest kobietą osiągająca sukcesy, to jednak nie ma zbyt dużej pewności siebie. Kiedyś została skrzywdzona i to odbiło się na jej psychice. Jednak jest gotowa poświecić bardzo dużo by wyjaśnić co stało się z przyjaciółką. Czuje się jej to winna.

 


Reeve Sallis jest bogatym playboyem skrywającym mroczne tajemnice. Można by rzec, że również człowiek po przejściach. Otoczony ochroną, nie wiemy i nim nic, poza tym co sam zechce powiedzieć. Ale czy mówi prawdę.?

 


Przez większą część książki czułam niesmak. Spodziewałam się dużej dawki erotyzmu , nawet BDSM. Ale momentami przerażał mnie wulgaryzm dialogów. Ożywiałam się dopiero przy wątkach dotyczących przyjaciółki Emily. Jednak po pewnym czasie dało zauważyć się pewną ewolucję głównych bohaterów. Oboje zaczęli się bardziej otwierać, zaczęłam poznawać motywy ich działania.

 


Cała historia opowiedziana jest z punktu widzenia Emily. Poznajemy jej odczucia, myśli wątpliwości. Całość czytało się szybko. Pod koniec już tylko czekałam by odłożyć książkę na półkę. Jednak pisarka wiedziała jak przykuć moją uwagę. Zaskoczyła mnie całkowicie. Zakończenie jest wstrząsające. Spodziewałam się wiele ale nie tego. I chcę czy nie chcę, sięgnę po kolejny tom, bo muszę wiedzieć co było dalej....

Link do opinii
Avatar użytkownika - dona
dona
Przeczytane:2017-10-07, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - violet83
violet83
Przeczytane:2017-05-04, Przeczytałam,
Inne książki autora
Playboy
Laurelin Paige0
Okładka ksiązki - Playboy

Najpierw był "Twardziel", teraz nadchodzi "Playboy"! Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty - ten facet ma wszystko...

Połączeni. Znajdź mnie
Laurelin Paige0
Okładka ksiązki - Połączeni. Znajdź mnie

KONTYNUACJA LOSÓW NAJBARDZIEJ ELEKTRYZUJĄCEGO DUETU WSZECH CZASÓW - SPIN-OFF KULTOWEJ TRYLOGII UWIKŁANI! Gwen Anders rozpoczęła pracę w...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

...ale i tak czułam ciepło pulsujące z niego jak uderzenia basu z głośników w klubie. Przenikało mnie na wskroś, z dołu do góry, wstrząsając mną i obezwładniając...


Więcej