Pierwszy śnieg

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2010 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-245-8926-5
Liczba stron: 427
Tytuł oryginału: Snomannen
Język oryginału: norweski
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Ilustracje: Mariusz Banachowicz

Tom 7 cyklu Harry Hole

Ocena: 5.15 (65 głosów)

Pierwszy śnieg to kolejna książka słynnego norweskiego autora Jo Nesbo, który tym razem zabiera nas do mroźniejszych klimatów, gdzie czeka na nas tajemnica pewnego morderstwa….

Listopad w Oslo to okres już niemalże zimowy, w końcu to właśnie w tym okresie pojawił się tytułowy pierwszy śnieg. Birte Becker jak co dzień wraca do domu, zajmuje się synem oraz mężem. W pewnej chwili zauważa stojącego na zewnątrz bałwana, który jak się okazuje nie został wykonany przez jej ukochanych mężczyzn. Jego wzrok pada na rodzinę, podczas gdy do komisarz Harry Hole trafia tajemniczy list, podpisany pseudonimem Bałwan.

Wiadomość zawiera niepokojące symbole, co najlepiej prezentuje zresztą kwestia powiązań i nawiązań do niewyjaśnionych zbrodni, które dokonały się przed laty. Zima nadeszła, a jak się okazuje to także nadejście kolejnego morderstwa, którego rozwikłać nie sposób ot, tak. Nagłówki z gazet alarmują, ofiarą została bogata kobieta, a tuż obok niej znalazł się… a jakże, bałwan. Zima w Oslo może mieć czerwony odcień.

Tagi:

Kup książkę Pierwszy śnieg

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pierwszy śnieg

Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2018-01-28, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Dosyć dawno temu, choć zależy jak na to spojrzeć, postanowiłam sięgnąć po twórczość jednego z najbardziej zachwalanych autorów thrillerów i kryminałów, Jo Nesbø. Miałam wtedy do czynienia z powieścią Pentagram, która niestety lekko mnie rozczarowała. A właściwie nawet nie lekko, tylko na tyle mocno, że nie miałam ochoty na dalsze książki tego autora. Porzuciłam sagę o Harrym Hole, choć jednak nazwisko Nesbø stale się gdzieś przewijało. W zapowiedziach, w nowościach, na blogach, w grupach książkowych. Aż doszło nawet do tego, że będąc w kinie zobaczyłam zwiastun ekranizacji jednej z jego powieści, Pierwszy Śnieg. I biorąc pod uwagę, że główną rolę odgrywa tam jeden z moich ulubionych autorów, postanowiłam film obejrzeć. Jednak zgodnie z zasadą „najpierw książka, potem film”, skusiłam się ponownie na twórczość Nesbø. W końcu każdy zasługuje na drugą szansę, prawda?
Akcja powieści rozgrywa się w listopadzie, w dniu, w którym Oslo spadł pierwszy śnieg. Birte Becker wraca do domu po ciężkim dniu w pracy i widzi, że jej mąż i syn doskonale bawili się podczas jej nieobecności i ulepili bałwana. Jednakże okazuje się, że to wcale nie ich sprawka, co więcej, bałwan wcale nie spogląda w stronę ulicy, aby witać przechodniów serdecznym uśmiechem. Spogląda prosto w okna ich domu, wywołując lekkie ciarki na plecach. W tym samum czasie komisarz Harry Hole otrzymuje tajemniczy list podpisany „Bałwan”. Wraz z pierwszym opadem śniegu pojawia się też informacja o popełnionym morderstwie. Ofiarą jest zamężna kobieta, a w pobliżu miejsca zbrodni pojawia się bałwan… Wkrótce Hole zaczyna dostrzegać pewne powiązania zaistniałej sytuacji z niewyjaśnionymi sprawami sprzed lat.
Niestety, o ile z początku książka naprawdę mnie porwała, można by rzec, że wręcz urzekła niesamowitym i zimowym klimatem, tak dalej było znacznie gorzej. W momencie, w którym powinnam zostać wbita w fotel, gdy już po prostu zbliżałam się do punktu kulminacyjnego, ja marzyłam tylko o tym, aby dobrnąć jakoś do końca. Po prostu. Było mi już wszystko jedno, kto jest mordercą i dlaczego, choć i tak gdzieś tam w połowie lektury zdążyłam się tego domyślić. A może inaczej – miałam swoje podejrzenia, które okazały się być strzałem w dziesiątkę. Z czym jednak miałam problem? Książka mnie po prostu zaczęła nużyć, choć po raz kolejny nie mam pojęcia, z czego to wynika. W przypadku poprzedniej powieści autora doznałam niemal tego samego – choć tam to początek był trudny, a tutaj mój zapał zaczął zanikać z czasem. I wciąż zastanawiam się nad tym, dlaczego, choć lektura już za mną.
W moim odczuciu najlepszym elementem twórczości Nesbø jest główny bohater, czyli Harry Hole. Tak, tego gościa da się lubić. Jest stanowczy, konkretny, męski i nawet nieco tajemniczy. Świetnie sprawdza się w roli komisarza, jest bardzo wytrzymały, wręcz odporny na „uroki”, jakie niesie ze sobą praca w policji, zwłaszcza na takim stanowisku, gdzie ma się do czynienia z seryjnymi mordercami czy psychopatami. Drugą pozytywną cechą jest to, że autor stosuje pewne zabiegi, za którymi przepadam w tym gatunku literackim. Potrafi w bardzo dosadny sposób opisywać miejsca zbrodni, a jego pomysły na motywy, którymi kierują się mordercy, są naprawdę ciekawe. Dokładne opisuje to, jak oprawca okaleczył zwłoki, co chwilami jest dosyć makabryczne. Podoba mi się również ta mroczna, zimowa atmosfera.
Niestety, podobnie jak w przypadku powieści Pentagram, odczułam znużenie lekturą. Nie przeszkadzało mi nawet jakoś specjalnie to, że autor bardzo rozciąga wątki obyczajowe, jednak osobiście nie byłam w stanie odczuć rosnącego napięcia, tej porywającej akcji, która powinna była wbić mnie w fotel i to nie raz. Książka po prostu nie wzbudziła we mnie większych emocji, była jak dla mnie bardzo statyczna, za mało dynamiczna, a ten brak pobudzenia tylko podsycał moje zniechęcenie. I choć znalazłabym tutaj kilka punktów zaczepienia, to niestety styl Jo Nesbø po prostu mnie nie przekonuje. Ma dobre pomysły, dobry język, ale jednak czegoś mi tutaj brakuje.
Przyznam szczerze, że naprawdę żałuję, że nie jest mi po drodze z twórczością tego autora. Podobają mi się jego pomysły i wizje, ale niestety wykonanie już niekoniecznie. Szkoda, wielka szkoda. Mimo wszystko zapewne obejrzę w wolnej chwili ekranizację, z czystej ciekawości, no i dla samego Fassbendera. Myślę, że świetnie się spisał w roli komisarza Hole.
www.bookeaterreality.blogspot.com

Link do opinii
"Pierwszy śnieg" przeczytałam w telefonie. Niezbyt to zdrowe dla oczu - wiem, ale za to najlepsze podczas spacerów z psem. Mojego kindelka mi szkoda, a telefon jest jednak dużo bardziej odporny na deszcz, czy wiatr. Niestety minus takiego czytania jest taki, że często ucieka mi z głowy to, co się działo w powieści w danym momencie. Z "Pierwszym śniegiem" nie miałam takiego problemu. W powieści tyle się dzieje, że w pewnym momencie telefon zastąpił czytnik, a ja połykałam stronę po stronie ciekawa, co się dalej wydarzy.  Harry Hole to policjant trochę zmęczony życiem. Nic dziwnego - przecież to siódmy tom cyklu i zapewne wiele się wcześniej wydarzyło. Tym razem Harry zajmuje się seryjnym mordercą, który poluje na kobiety, na pierwszy rzut oka ze sobą niezwiązane. Na miejscu zbrodni zawsze pozostaje śnieżny bałwan, który niejako drwi z ofiary morderstwa. Harry nie może dojść motywu zbrodni i gubi się w domysłach. Na pomoc przybywa Katerine - policjantka przeniesiona z innego komisariatu. Wspólnie próbują znaleźć rozwiązanie zagadki. Tropy pojawiają się i znikają, podejrzany, który dzisiaj jest pewniakiem, kolejnego dnia ginie, lub zapewnia o swojej niewinności, ślady znikają i zacierają się... pełno tajemnic i zagadek. Rozwiązanie zagadki jest bardzo zaskakujące. Czytelnik zastanawia się, dlaczego przeoczył tak jaskrawe sygnały i gdzie się podziała jego intuicja. Nie chcąc spojlerować napiszę tylko, że końcówkę powieści pochłonęłam w tempie ekspresowym. Rewelacja. Świetnie napisana powieść, zachwycająca pomysłowością autora i lekkością jego pióra. Wielu czytelników stwierdza, że powieść, jako kolejna z cyklu, jest dość przewidywalna i schematyczna ,jednak ja byłam zachwycona. Może to kwestia tego, że wcześniej twórczość Jo Nesbo była mi nieznana. I może dlatego z czystym sumieniem mogę stwierdzić - świetna powieść. 
Link do opinii
Avatar użytkownika - saphereaude
saphereaude
Przeczytane:2017-08-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Zaginione kobiety, dzieci, śnieg i bałwan.  Harry Hole po raz kolejny musi zmierzyć się z seryjnym mordercą. Czy i tym razem wyjdzie z tej wali zwycięsko? A może rany okażą się  zbyt głębokie? Każdy szanujący się fan kryminału powinien sięgnąć po tę pozycję.

Link do opinii
Avatar użytkownika - alams
alams
Przeczytane:2017-05-30, Ocena: 4, Przeczytałam, przeczytam 52 książki w 2017,
Książka w spokojny sposób przeprowadza nas przez kolejne rozdziały nie łatwo znaleźć podejrzanego chociaż ja już w połowie miałam swoich faworytów do nominacji na ,,Bałwana" Ciekawa postać głównego bohatera arogancki z problemami ale też skuteczny policjant wątek romansowy w tle wara przeczytania. Chociaż zimowa sceneria Norwegii zimą nie napawa optymizmem to i tak książka ciekawa i godna polecenia
Link do opinii
Jest to mój debiut, jeśli chodzi o serie z Harrym Hole, jednak fakt, że zaczęłam od siódmego tomu nie stanowi to dla mnie żadnej przeszkody. Akcja książki jest wartka, napięcie ze strony na stronę rośnie, autor zaciekawia czytelnika pomysłową fabułą i podsuwaniem fałszywych tropów. Podobało mi się, że akcja toczy się, gdzie panuje niezwykle mroźna zima, taka gdzie u nas to rzadkość. Z przyjemnością wciągnęłam się w klimat chłodnej Norwegii, główny bohater jest niezwykle intrygującą postacią, zmaga się z nałogiem alkoholowym i innymi problemami. Rozwiązanie zagadki nieco mnie zaskoczyło, bo Bałwanem okazała się osoba, której kompletnie nie wzięłabym pod uwagę.Kiedy byłam pewna, że sprawca już został ujęty następuje obrót sprawy i mordercą okazuje się ktoś zupełnie inny. Książka mnie niezwykle zaintrygowała i były momenty, gdzie mroziła krew w żyłach a opisy zbrodni przyprawiały o dreszcze. Z chęcią sięgnę po pozostałe tomy, aby nadrobić serie. Jestem także ciekawa filmu, który w tym roku wchodzi na ekrany kin a ksiażkę jak najbardziej polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-03-18, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 w 2016, miałam/oddałam,
nie jest to najlepsza część jaką czytałam, ale nadal uwielbiam tę serię, rozbudowana opinia tu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/52936/pierwszy-snieg/opinia/25641012#opinia25641012
Link do opinii
Avatar użytkownika - blackolszi
blackolszi
Przeczytane:2016-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Kolejny raz chciałabym powiedzieć coś odpowiedniego i poprawnego, ale jedyne, co przychodzi mi na myśl to... że Nesbo po prostu zgwałcił mój mózg tą książką. Myślałam, że już osiągnął szczyt swoich możliwości i pomysłów w poprzednich częściach, ale... teraz już rozumiem, dlaczego ta książka jest tak dobrze oceniana i odbierana przez czytelników (mimo, że zazwyczaj nie zwracam aż takiej uwagi na opinię innych osób). Po prostu majstersztyk! Jestem rozłożona na łopatki i nie znajduję w sobie siły, żeby wstać i zanegować jego geniusz i genialność. I nawet ze smutkiem przyznam, że nie mam się do czego doczepić... nawet wzrost Harry'ego w tej części się unormował i nie doczekałam się nowej zaskakująco (jak na moje standardy) wysokiej wartości. Jak można w prosty sposób podsumować zachowanie Harry'ego w tej części? Jego nieustępliwość z małej kulki śniegowej zrobiła prawdziwą lawinę, która zalała całe Oslo i okolice. I już nie ma tutaj tylko tego przerażającego bałwana (ciekawe... nigdy ich nie lubiłam - podobnie jak niektórzy nie lubią clownów i teraz przynajmniej mam dobrą wymówkę, żeby wytłumaczyć komuś dlaczego!), teraz jest całe mnóstwo bałwanów, powstałych z zapomnianych i nierozwiązanych spraw. To, w jaki sposób Nesbo połączył wszystkie wątki i postacie (Katrine, jej ojciec, Idar, ofiary Bałwana i ten głupi Mathias), przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wiedziałam, że będzie plątanina faktów, fałszywe tropy, nowe poszlaki, kolejni podejrzani i że na sam koniec Harry jak zawsze wyskoczy z kosmicznym pomysłem na rozwiązanie sprawy, jednak ciągle nie potrafię zrozumieć, jak można podnieść poprzeczkę tak wysoko? Jak ja mam czytać inne kryminały, skoro tutaj czytelniczo sięgnęłam wręcz ideału? A najgorsze w tym wszystkim jest to, że zapewne czytając kolejne (i chyba niestety ostatnie) tomy o Harrym będę w podobnym stanie, bo znając moje szczęście, również i tam będę miała papkę zamiast mózgu. Powinnam poważnie zastanowić się, czy Nesbo aby na pewno nie pisze tych książek na jakimś wspomagaczu! I dziękuję Stwórcy, że raczej nie mam zdolności do wyobrażania sobie twarzy głównych bohaterów (zazwyczaj to jakieś przebłyski ogólne - coś jak sny, gdzie mamy świadomość jakiejś sytuacji czy obecności innych, ale nie jesteśmy w stanie tego uchwycić), bo nie mam pojęcia jaki obraz Harry'ego pojawiłby się w mojej głowie po kolejnym genialnym i poniekąd prześmiewczym tekście Nesbo, który tutaj przybrał taką formę: "Borre spojrzał na zdjęcie jeszcze raz i pomyślał, że powinien był uważniej przyjrzeć się temu identyfikatorowi, bo facet bardziej niż na policjanta wyglądał na ćpuna z rodzaju tych wałęsających się po okolicy". No i znalazła się kolejna cecha wspólna z Harrym (powinnam się bać?), po której czytaniu prawie płakałam ze śmiechu, bo tak idealnie oddaje moje podejście do ludzi i znajomości. Mianowicie: "Na razie Katrine mu sie podobała, ale oczywiście pozostawał otwarty i w każdej chwili mógł zmienić zdanie. Zawsze był skłonny dać ludziom kolejną szansę trafienia na czarną listę".
Link do opinii
Super kryminał,poczytamy o śniegu któorego u nas brak,ale bałwan to w tym przypadku nic dobrego.
Link do opinii
Mariusz Bonaszewski genialnie czyta kolejną książkę o Harrym. Tym razem Harry poszukuje 'Bałwana".Jak zwykle dobre tempo, intryga bardzo wciągająca, zakończenie nieoczywiste. Wyobraźnia Nesbo jet nieograniczona.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Luxfan
Luxfan
Przeczytane:2015-02-25, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2015 roku, Mam,
Bałam się. Ta książka jednocześnie przyciągała mnie i odpychała. Niektóre sceny wolałabym pominąć. No kto by pomyślał że taki wrażliwiec ze mnie. Jednakowoż ciekawa propozycja.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Febra
Febra
Przeczytane:2015-01-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52książki/2015,
Kolejny tom z Harrym Hole w roli głównej, ale pierwszy z serii przeczytanych przeze mnie, przy którym się bałam. W Oslo giną kobiety, ich zaginięcie łączy pojawienie się ulepionego ze śniegu bałwana w pobliżu ich miejsca zamieszkania (lub śmierci). Wszystko wskazuje na to, że sprawcą jest seryjny morderca (chociaż ciał kilku kobiet nie udaje się odnaleźć), który wcześniej "działał" w Bergen. Śledztwo kilkakrotnie prowadzi na manowce, kilkakrotnie podejrzewana jest niewłaściwa osoba. Drobiazgowe śledztwo prowadzi do jednej z medycznych klinik. Wreszcie wszystko stanie się zrozumiałe, gdy głos zabierze sprawca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - sarenka29
sarenka29
Przeczytane:2014-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2013/12/jo-nesbo-pierwszy-snieg.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2014-06-29, Ocena: 6, Przeczytałem, czytam regularnie w 2014 roku,
Nesbo mistrz lepienia niesamowitych historii. Wszystko takie proste ...na końcu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Booko24
Booko24
Przeczytane:2014-04-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2014,
W Norwegii grasuje seryjny morderca. Harry będzie musiał zbadać sprawę tajemniczych zaginięć kobiet i wszystko na to wskazuje- odnaleźć ich ciała. Priorytetem będzie dla niego znalezienie jakiegokolwiek powiązania łączącego ofiary, bo bez tego śledztwo nie ruszy z miejsca. Świetna książka, której zakończenie jest niebywałe. Zdecydowanie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2014-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Jedna z lepszych w cyklu z komisarzem Hole. Kręte ścieżki poszlak, kilku sto procentowych podejrzanych, niezłe tempo akcji, wymyślne zakończenie, czyli wszystko to co czego oczekuje się od dobrej powieści kryminalnej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bookowinka
bookowinka
Przeczytane:2014-02-12, Ocena: 6, Przeczytałem, czytam regularnie w 2014 roku,
Tak mylnych poszlak już dawno nie spotkałam. Co chwilę ma się wrażenie że poszukiwany Bałwan został ujęty a okazuje się że to tylko fałszywy trop. Nigdy w życiu nie podejrzewałabym osoby, która finalnie okazuje się mordercą. Mistrzostwo :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - nikolsosna
nikolsosna
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014,
oceniać jego książki to jak oceniać geniusza :) przynajmniej dla mnie. zawsze zaskakująca historia, wciągająca , lekko się czyta. i zawsze mi się podobali tacy niegrzeczni bohaterowie. Harry Hole to taki książkowy dr. House :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ninkal
ninkal
Przeczytane:2013-12-28, Ocena: 6, Chcę przeczytać, PRZECZYTANE,
Mam nadzieję że ktoś nakręci film na podstawie tej książki. Napięcie i świetne zwrtoy akcji. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aspazjaa
aspazjaa
Przeczytane:2013-06-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 tygodnie,
O Jo Nesbo słyszałam już niejedno. I były to same pozytywne opinie. Postanowiłam więc sięgnąć po jakąkolwiek jego książkę. Przez przypadek wybór padł na "Pierwszy śnieg". To ten rodzaj kryminału, który najbardziej lubię - bez żadnych udziwnień, zbędnych retardacji, a zwłaszcza - bez zbędnych romansów ;) - akcja toczy się wartko. Szkoda tylko, że udało mi się odgadnąć, kto jest mordercą ;) Na pewno przeczytam jeszcze inne książki tego autora. "Pierwszym śniegiem" zdecydowanie mnie do tego przekonał.
Link do opinii
Avatar użytkownika - coolmamma
coolmamma
Przeczytane:2013-02-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2013 ,
Środa, 5 listopada 1980 r., spadł śnieg. Toyota corolla SR5 Sary Kvinesland skierowała się między wille na Kollovein. Pośpiesznie wysiadła. Na tylnym siedzeniu samochodu został jej syn. Zapewniła go, że nie potrwa to długo. Drżąc zadzwoniła do drzwi. Musiała zobaczyć go po raz ostatni i przekonać, by nie wyjeżdżał. Musiała zatrzymać go choć na chwilę. To ostatnie spotkanie kochanków nie trwało jednak długo. Zostało brutalnie przerwane. Ktoś stał za oknem i patrzył. Bałwan. Bałwan ze śniegu... On obiecał, że czasem zadzwoni. Sara wiedziała, że kłamie. Kiedy wróciła syn czekał w kompletnie zimnym samochodzie. Był nieswój. W jego głosie słychać było strach. Kiedy ruszyli wyszeptał: "Umrzemy." 2 listopada 2004 r. Tego dnia, gdy na Sofies gate spadł pierwszy w tym roku śnieg Harry Hole, komisarz Hole z Wydziału Zabójstw Komendy Okręgowej Policji w Oslo, był zdecydowanie w nie najlepszej formie. Brutalnie zbudzony przez radio w dniu, gdy naród amerykański miał wybrać swojego prezydenta, w lustrze łazienki zobaczył tylko zmęczoną twarz z przekrwawionymi oczami. Za dużo alkoholu, zbyt mało snu. W dodatku ubrany w niebieski kombinezon mężczyzna z grubymi jak denka od musztardówek okularami pytał o grzyba. Po chwili oczywiście wyjaśnił, że w mieszkaniu Hola jest pleśń, która opanowała jego ściany. Harry zrezygnowany zgodził się, by mężczyzna zajął się jej usunięciem. Jedyne co zaprzątało mu głowę to list jaki otrzymał ... Zdarzało się już, że dostawał listy tego typu, lecz ten był wyjątkowy. Wspomniano w nim o Toowoombie. No i oczywiście była jeszcze ona. Już nie jego. Teraz układali sobie życie oddzielnie. Ale nadal to bolało. Poranna odprawa również minęła bez większych emocji. Żadnego świeżego zabójstwa, jedynie sprawa zaginionej przed rokiem kobiety. I nowa koleżanka - Katrine Bratt z Bergen. Spokój nie trwał jednak długo. Na Hoff w środku nocy zaginęła, dosłownie zapadła się pod ziemię Brite Becker. Mąż wyjechał. Na miejscu pozostał jej syn. I ktoś jeszcze .... Bałwan ... bałwan ze śniegu, na którego szyi powiewał szal Brite. Wkrótce okazuje się, że zniknęła kolejna kobieta. Tym razem nie ma już wątpliwości. To już nie poszukiwania porywacza. Kobieta została zamordowana i to w okrutny sposób. Rusza śledztwo. Na jego czele staje Harry Hole. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę i schwytać mordercę? Czy to tylko zbieg okoliczności czy może po raz pierwszy w Norwegii zaczął zabijać seryjny morderca? Jeśli tak, jaki jest schemat jego działania? Co łączy ofiary? I czy Harry Hole zdąży nim zginą kolejne kobiety? Powieść Jo Nesbo czyta się szybko. Autor zręcznie tworzy kryminalną fabułę. Udaje mu się wielokrotnie zwodzić czytelnika i już, już zdaje się, że sprawca jest odkryty a tu okazuje się, że zostaliśmy po raz kolejny wyprowadzeni na manowce. Napięcie jest budowane stopniowo. Są jednak też nagłe i niespodziewane momenty grozy i wtedy czytelnikowi niemal krew w żyłach krzepnie. To zręcznie napisany kryminał, który po prostu wciąga.
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia07
natalia07
Przeczytane:2021-03-25, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2021,

  W listopadzie w Oslo spadł pierwszy śnieg. I dokładnie tej samej nocy przed domem małżeństwa Beckerów pojawił się bałwan, który spoglądał na dom. Następnego dnia znika Birte Becker - matka Jonasa i żona Filipa. Niedługo później w podobnych okolicznościach ginie Silvia Ottersen, również żona i matka.

Głównym bohaterem jest Harry Hole – policjant z Oslo, alkoholik.  By zapomnieć o swoich problemach rzuca się w wir pracy. Pewnego dnia otrzymuje list podpisany Bałwan. Początkowo go ignoruje ale później gdy giną kolejne kobiety angażuje się w tą sprawę

 

Seryjny morderca zabija niewierne kobiety, " zaś tytułowy bałwan jest wspólnym mianownikiem wszystkich zaginięć kobiet, który pojawia się przed domem kobiet wraz z pierwszym śniegiem.

Pierwszy raz spotkałam się z twórczością Jo Nesbro i mam nadzieję nie ostatni.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anna-4008
anna-4008
Przeczytane:2020-12-03, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytane w 2020,

Przeczytałam pierwszy raz zanim obejrzałam film teraz przekazując książkę dalej przeczytałam drugi raz. Tym razem opisuję bo wcześniej nie pisałam recenzji.

 

Seryjny morderca zabija niewierne kobiety, które mają dziecko z "nieprawego łoża" zaś tytułowy bałwan jest wspólnym mianownikiem wszystkich zaginięć kobiet, który pojawia się przed domem kobiet wraz z pierwszym śniegiem.

 

 

Najlepsze w książkach Jo Nesbo jest spójność całej lektury. Choć książka przedstawiają po kilka wątków, całość jest zawsze napisana z wielką dbałością o szczegóły.

"Pierwszy śnieg" to doskonały kryminał. Świetna fabuła i przyzwoity język. Autorowi udaje się przenieść czytelnika w świat intryg i manipulacji co chwila podsuwa fałszywe tropy.

Link do opinii

Bardzo męczyłam się czytając te zawiłe historie. ?ubiłam się i chwilami nie wiedziałam co czytam... chciałam ją odłożyć, ale pomyślałam sobie, że do tej pory nie zdarzyło mi się nie doczytać książki do końca więc zmusiłam się i nie żałuję ! Wczoraj czytałam do 1:30 ? po 3/4 książki wciągnęła mnie na dobre ,czyli w momencie kiedy wszystko zaczęło się wyjaśniać ! ? Wtedy cała książka stała się zrozumiała ? to moją pierwsza książka Jo Nesbø , myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po kolejną. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - pobarski
pobarski
Przeczytane:2019-08-10, Ocena: 4, Przeczytałem,

Kup książkę Pierwszy śnieg

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Macbeth
Jo Nesbo0
Okładka ksiązki - Macbeth

Znakomity thriller inspirowany słynnym dramatem Williama Szekspira. Nesb? zabiera nas w lata siedemdziesiąte, gdzie w mieście pełnym przemocy i korupcji...

Pancerne serce
Jo Nesbo0
Okładka ksiązki - Pancerne serce

Pancerne serce to ósma odsłona cyklu o Harrym Hole’u, który tym razem będzie musiał poradzić sobie z zakończeniem sprawy Bałwana, rozpoczętej...

Zobacz wszystkie książki tego autora