reklama

Podpalacz

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2012-11-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7536-469-9
Liczba stron: 360

Ocena: 4.72 (39 głosów)
Inne wydania:

Warszawa, środek mroźnej zimy. W spalonym domu leży ciało zamor­dowanego biznesmena, a jego ciężko poparzona żona walczy o życie w szpitalu. Komisarz Jakub Mortka ma nadzieję, że to gangsterskie porachunki albo przypadkowe zaprószenie ognia. Niestety wkrótce wie już, że trafił na seryjnego podpalacza, który krąży po mieście z koktajlami Mołotowa. Mortka musi odłożyć na bok osobiste problemy i z całą energią poświęcić się śledztwu. Trzeba powstrzymać szaleńca, zanim zginą następni ludzie… Świetny policyjny kryminał ze współ­czesną Warszawą w tle.

„Była godzina druga w nocy z piątku na sobotę. Wszyscy wokoło spali. Mógł być na każdym dachu każdego domu, a ich właściciele, niby bezpieczni we własnych czterech ścianach, nawet by o tym nie wiedzieli. Obudziłyby ich dopiero płomienie. A wtedy byłoby już przecież za późno. [...]

Wstał. Z kieszeni kurtki na piersi wyjął latarkę i zajrzał do komina. Nie zauważył niczego, co mogłoby utrudniać wykonanie zadania. Ostrożnie wsadził do otworu kominowego butelkę. Nie chciał, żeby się rozbiła, uderzając o ściany. Miała spaść wprost do kominka. Wstrzymał oddech i puścił szklaną szyjkę.”

Kup książkę Podpalacz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2014-12-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Wojciech Chmielarz jest redaktorem naczelnym serwisu internetowego niwserwis.pl, zajmującego się tematyką przestępczości zorganizowanej, terroryzmu i bezpieczeństwa międzynarodowego. Dla wielu osób jest jednak przede wszystkim autorem bardzo udanej, choć póki co dość krótkiej serii kryminalnej, której głównym bohaterem jest komisarz Mortka. Podpalacz to pierwsza książka z tej właśnie serii, a przy okazji debiut literacki, na który warto zwrócić uwagę wszystkich miłośników gatunku.   Akcja powieści rozgrywa się w mroźnej Warszawie. W jednym z domów dochodzi do pożaru, w wyniku którego ginie właściciel budynku, natomiast jego żona z poważnymi obrażeniami trafia do szpitala. Straż pożarna jest przekonana, że do tragedii przyczynił się ktoś trzeci. Co gorsza, istnieje prawdopodobieństwo, że nie jest to pierwsze podpalenie, jakiego dokonano w ostatnim czasie. Sprawą ma zająć się niejaki komisarz Mortka. Paradoksalnie szybkich wyników śledztwa oczekują nie tylko jego przełożeni ale również... świat przestępczy. Z pozoru prosta sprawa coraz bardziej się komplikuje i niepostrzeżenie zaczyna wpływać na życie prywatne komisarza... Czy uda mu się rozwiązać sprawę zanim dojdzie do kolejnej tragedii?   Podpalacz to bardzo dobrze skonstruowany kryminał, który wciąga już od pierwszych stron. Chmielarz bardzo trafnie nakreślił realia pracy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Podpalacz

Komisarz Jakub Mortka zjawia się na miejscu pożaru w którym zginął człowiek. Początkowo wszyscy uważali, że to jedynie nieszczęśliwy wypadek. Jednak już po chwili zaczynają wychodzić nowe poszlaki wskazujące, że nie był to wypadek, a podpalenie. Jak się z czasem okazuje nie pierwsze i nie ostatnie. Jakub Mortka wraz ze swoimi współpracownikami stara się rozwiązać tajemnicze zajście znajdując coraz to nowsze poszlaki, które składa w jedną całość. Książka obrazuje bardzo realistycznie problematyczne życie policji, zarówno poświęcenia zawodowe jak również rodzinne. Przedstawia jak znacznie wykonywany zawód potrafi skomplikować życie rodzinne.

Głównym wątkiem książki są podpalenia, z którymi nie spotkałam się wcześniej w literaturze i wątek ten zdecydowanie przypadł mi do gustu. Autor opisał akcję w bardzo realistyczny sposób. Miałam wrażenie jakbym sama widziała opisywane płomienie. Książka trzyma w napięciu i z każdą kolejną stroną nabieramy apetyt na poznanie rozwiązania zagadki podpaleń. Zarówno główny wątek pożarów, jak również losy i życie prywatne bohaterów, które również płata figle i ciekawi.

Główny bohater, Jakub Mortka zdecydowanie zdobył moją sympatię. To pozytywny, może nieco zbyt ambitny, ale ze świetnym poczuciem humoru mężczyzna. Jako gliniarz został zobrazowany w dość typowy dla literatury sposób, niemniej jednak bardzo przypadający mi do gustu. Kocha swoją pracę, poświęca dla niej wszystko, a po ciężkim dniu pracy uwielbia sięgnąć po piwo lub coś mocniejszego i rozmyślać nad wszelkimi uzyskanymi dziś poszlakami, starając się dostrzec to, co poprzednio przegapił. Bohater poza pracą ma również bardzo skomplikowane życie prywatne, które także mnie zaciekawiło. Ponadto nie tylko jego życie, ale również jego współpracownika Dariusza Kochana, którego dalsze losy bardzo chętnie poznam.

Styl pisarza oraz sposób narracji bardzo przypadł mi do gustu. Jest prosty i bardzo zrozumiały dla czytelnika. Akcja toczy się w jednym wymiarze czasowym w dostatecznie szybkim tempie, nie nudząc czytelnika.

Było to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale zdecydowanie nie ostatnie. Sięgając po „Podpalacza” Wojciecha Chmielarza nie wiedziałam nawet, że jest to pierwsza część cyklu. Dlatego początkowo rozczarowana byłam niewyjaśnieniem wielu wątków. Dopiero po doczytaniu, że jest to seria zdałam sobie sprawę, że losy bohaterów, których nie poznałam będą wyjaśniane w dalszych częściach serii. Koniecznie sięgnę po drugą część cyklu. Książkę polecam wszystkim, którzy lubią intrygujące zagadki z ciekawymi bohaterami głównymi.

Link do opinii

CHŁOPIEC Z ZAPAŁKAMI

Na Warszawskim Ursynowie ktoś podpala domy.  Za pierwszym razem gospodarze byli pewni, że to ich wina. Za drugim też nic wielkiego się nie stało. Za to za trzecim… Przy trzecim pożarze ginie człowiek, a jego żona trafia do szpitala z poważnymi poparzeniami. Trzeba wezwać policję. Podpalacz ma pecha – sprawę przydzielono komisarzowi Mortce, a on to jest wyjątkowo uparty. Na dodatek trafia na podobnie upartego strażaka. A że trafia swój na swego, wspólnie zaczynają dodawać dwa do dwóch. I wychodzi im trzy. Trzy pożary w tej samej dzielnicy. Trzy pożary o identycznym modus operandi.  To już nie sprawa dla strażaków, to sprawa dla Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Jakubowi Mortce towarzyszy bezczelny jak zawsze Dariusz Kochan i wiecznie wkurzony technik Kamil Jankowski. Łatwo nie będzie, bo takim podpalaczem to może być praktycznie każdy, a ta ofiara to raczej czysty przypadek. I dopiero przy czwartym pożarze sprawy nabiorą naprawdę nielichego rozpędu…

„Podpalacz” Wojciecha Chmielarza to pierwszy tom przygód  Jakuba Mortki. Czas jakiś temu miałam przyjemność czytać „Cienie”, czyli tom piąty perypetii komisarza. (I przy okazji obiecywałam, że to mój początek przygody z Chmielarzem; słowa dotrzymałam, jak widać). Podczas lektury nasunęła mi się taka dygresja, którą się z wami podzielę. Otóż: jest zasadnicza różnica pomiędzy kryminałem pisanym przez kobietę, a tym pisanym przez mężczyznę. Kobiety są empatyczne, a ich książki pełne opisów (wsio rawno, czy to opisy samochodów, domów czy głównych bohaterów). Mężczyźni za to są bardziej… zadaniowi (bohater idzie, mówi, robi, coś tam zje w przelocie).  Wyraźnie widać to u Chmielarza. Co tak naprawdę wiemy o Kubie Mortce? Mało pije, bo nie lubi kaca. Nie pali. Słucha radia i nie zna się na muzyce. Je byle co, mieszka byle gdzie i z byle kim. Jest po rozwodzie. Ojciec dwóch synów. Koło trzydziestki. Wsio.  Sam autor opisuje go tak: „Uczciwy, obowiązkowy, bystry. Konkretny facet, który nie da sobie w kaszę dmuchać. Cholernie dobry policjant. Prawdziwy pies, który nigdy nie odpuszcza.” I za to wolę kryminały „męskie” od „kobiecych” – za ten konkret, za lakoniczność, za skupienie się na akcji, a nie na włosach głównej bohaterki! Mam w nosie to, jak Mortka wygląda. Chcę zagadek, chcę żeby coś się działo, chcę krwi, bluzgów i kopania, a nie pięknej policjantki o ustach Angeliny Jolie! I Wojciech Chmielarz daje mi to wszystko z nawiązką.  „Podpalacz” to książka o pseudonimie „Jeszcze Ten Jeden Rozdział”. Znacie takich? Znacie, na bank. Je się zimny obiad, usycha z pragnienia, oczy bolą od czytania przy małej lampce, już po północy, ale… Jeszcze. Ten. Jeden. Rozdział! Na takie książki się czeka z utęsknieniem, takie książki stawia się na regale na honorowym miejscu, do takich autorów się wraca po kilka razy. „Podpalacz” ukradnie wam czas, wymaże wszystkie obowiązki z organizera, sprawi, że ogłuchniecie, oślepniecie na świat, zapomnicie o rodzinie. Aż wreszcie skończycie.  Ale panie, panowie, jaki to jest koniec! Królewski, rzekłabym…

Pierwszy tom serii i od razu petarda. Uwierzcie komuś, kto kryminały czyta na wagę: byle czym nie można mnie ani kupić, ani zachwycić. „Podpalacz” mnie rozłożył na łopatki. Tu nie ma ani jednej fałszywej nuty, ani jednego złego akapitu. Jest twardo, po męsku, wciągająco, jest… no, świetnie po prostu. Dziwnie mi się pisze o książce, do której w żaden sposób nie mogę się przyczepić. Kupił mnie ten Chmielarz razem z moimi trampkami. Fankę ma we mnie oddaną, a na regale już czeka najnowsze „Żmijowisko”… Nie znacie ani jednej książki Chmielarza? To proszę nadrobić niedopatrzenie i to jak najprędzej. Tylko zawczasu postawcie pod ręką butelkę z wodą i zacznijcie czytać przed wolnym dniem – zarwana noc w pakiecie. Miłej lektury.

Więcej ciekawych książek na portalu czytam pierwszy.pl.

Link do opinii

Po "Podpalacza" Wojciecha Chmielarza sięgnęłam po przeczytaniu polecenia Zygmunta Miłoszewskiego i chyba znalazłam kolejnego ulubionego autora.
Na jednym z warszawskich osiedli wybucha pożar. To, co początkowo wydaje się być nieszczęśliwym wypadkiem, okazuje się dokładnie zaplanowanym morderstwem. Komisarz Mortka podejmuje się śledztwa.
Główny bohater książki, a przy okazji całej serii zapoczątkowanej przez "Podpalacza" to dość typowy przedstawiciel książkowego gatunku detektywów policyjnych. Mimo wszystko sprawia wrażenie niezwykle sympatycznego, więc to już stanowi niejako przewagę. Ponadto autorowi udało się stworzyć ciekawego i bogatego w charakter bohatera, co wcale nie jest takie oczywiste w kryminałach.
Wojciech Chmielarz w "Podpalaczu" stworzy historię pełną napięcia i akcji, a jednocześnie taką, w którą niezwykle łatwo uwierzyć. Realizm fabuły sprawia, że książkę czyta się szybko i dobrze.
Polecam tę książkę osobom, które mają po dziurki w nosie fantazjowania autorów kryminałów. "Podpalacz" mógłby się zdarzyć w rzeczywistości bez większych zmian.

--
Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.CzytamPierwszy.pl

Link do opinii
„Była godzina druga w nocy z piątku na sobotę. Wszyscy w około spali. Mógłby być na każdym dachu każdego domu, a ich właściciele, niby bezpieczni w czterech ścianach, nawet by o tym nie wiedzieli. Obudziłyby ich dopiero płomienie…” Dobre książki czytają się same. I tak właśnie jest w przypadku „Podpalacza” od Wojciecha Chmielarza. „Podpalacz” to bardzo dobry kryminał, który w trakcie czytania wchłania nas całkowicie, tak że nie można się oderwać od lektury. „Podpalacz” to pierwsza część serii z komisarzem Jakubem Mortką. Główny bohater jest wykreowany na zaciętego, twardego policjanta, który dąży każdymi środkami o wymierzania sprawiedliwości. Po raz kolejny mamy obraz policjanta rozwodnika, który całe życie poświęca służbie. Zdecydowanym plusem w charakterystyce komisarza jest to, że w końcu nie mamy do czynienia z nałogowcem – Mortka nie pije i nie pali, jest przykładnym policjantem, ale kto wie jaki los jest pisany mu w kolejnych częściach? Jak sam tytuł wskazuje – w pierwszej części przygód komisarz Mortka ma do czynienia z seryjnym podpalaczem, który zdaje się być jak cień. Zero powiązań, motywu, śladów. Ogień jest sprzymierzeńcem podpalacza, który zaciera wszelkie ślady za nim. Czy Mortka mimo brak dowodów, poszlak i konfliktu z przełożonymi odkryje prawdę? Sam styl pisania Chmielarza jest świetny! Jego książki czyta się lekko, ale jednocześnie pożera się każdy fragment powieści. Cała historia jest dopracowana ze szczegółami, tak abyśmy nie mogli się oderwać, a jednocześnie byli ciągle zaskakiwani. Oczywiście samo zakończenie też jest dla czytelnika zaskoczeniem. Jeśli lubicie Harry’go Hole od Nesbo, czy też Forsta od Mroza to zdecydowanie Mortka zostanie również Waszym ulubieńcem. Moja nota dla „Podpalacza” to mocne 10/10! Świetna lektura, trzymająca w napięciu do ostatnich stron? Już nie mogę się doczekać dalszych losów Mortki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Pani_Ka
Pani_Ka
Przeczytane:2018-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

Dość późno przyszło mi się zapoznać z 'życiem i działalnością' Jakuba Mortki, co nie znaczy, że rozpoczęłam przygodę z kryminalną serią Wojciecha Chmielarza z niechęcią czy ociąganiem. Owo podejście okazało się właściwe, jako że w rękach mam powieść łatwą, przyjemną, nie wymagającą skupienia i troski na miarę badań naukowych z geotechniki (ku czemu zmierzają niektórzy autorzy tego gatunku) a jednocześnie nie urągającą inteligencji i potrzebom wytrawnego, doświadczonego czytelnika 'z przeszłością'.

W dzisiejszych czasach postać policjanta ukazywana jest w dwojaki sposób. Albo przedstawia się go w książkach i filmach jako superbohatera ratującego świat, ba, wszechświat, przy pomocy zaledwie jednej sztuki broni a nawet gołymi rękami, albo natykamy się na opisy i filmiki ukazujące nieporadnych, nie sprawiających zupełnie wrażenia stróżów prawa mężczyzn czy kobiet, którzy nagminnie robią błędy (w tym ortograficzne) i upierają się przy tak zwanym 'karaniu za niewinność'. Jakub Mortka zaś jest po prostu normalnym, zwykłym policjantem. Można zapytać co znaczy 'normalny policjant' w ujęciu Wojciecha Chmielarza. I warto orzec z prostotą dziecka, że to po prostu człowiek z krwi i kości, ponieważ odnoszę wrażenie, że właśnie owa nienadzwyczajność czyni powieść o komisarzu Mortce czytadłem (to słowo jest tutaj wielkim komplementem!) bardzo sympatycznym, pozwalającym w sposób lekki i przyjemny zapoznać się z kryminalnym przypadkiem opisanym przez autora, jednocześnie obserwując osobiste i zawodowe (a zatem dla wielu z nas właśnie 'normalne') życie pewnego policjanta. "Na tym w końcu polegała ta praca: na ciągłym grzebaniu po łokcie w stosie śmieci z nadzieję, że wreszcie wyłowi się coś cennego, i na zadawaniu tysiąc razy tego samego pytania, licząc, że ktoś w końcu na nie odpowie." (str.75)

"Podpalacz" jest pierwszą częścią serii, której kolejne tomy przyciągają rzesze czytelników. jak na pierwszą część przystało, wprowadza ona bohaterów, ukazuje nam ich styl pracy, życia, zachowania, przy czym wraz z tymi opisami dostajemy sporo spokoju, lekkości, świeżego powietrza. Wydawać by się mogło, że stwierdzenie 'lekki kryminał' to oksymoron ale w niewielu przypadkach okazuje się, że taka forma literacka, odpowiednio dopieszczona, odpowiednio mądrze podana, ma rację bytu. Czytając recenzje, które piszę i widząc wybory czytelnicze jakich dokonuję, łatwo się domyślić, że wolę kryminały, które od pierwszy stron są mocne, duszne, mięsiste, bardzo efektowne emocjonalnie. Tutaj, przyznać trzeba, mimo niewątpliwie wypoczynkowo spędzonego czasu, drażniła mnie pewna obyczajowość opowieści, przytłumianie kwestii kryminalnych związanych z ciekawą sprawą tym, co zwraca nasze myśli raczej ku zwykłej, mrówczej pracy albo sposobach radzenia sobie ze stresem w zaciszu blokowisk. 
"Podpalacz"jednak się broni. Nie brakuje w nim bowiem takim momentów, w których Pan Chmielarz pokazuje, że potrafi opisać dramatyzm sytuacji, aż po okrucieństwa, strach i ból w sposób mocno działający na wyobraźnię,  mocno wstrząsający naszym sumieniem, budzący poczucie niesprawiedliwości, trwogi, a nawet współodczuwania bólu. "Ci ludzie jeszcze nie do końca wierzyli w to, co ich spotkało; jeszcze mieli nadzieję, że to tylko koszmarny sen, z którego zaraz się obudzą. Kiedy stracą tę nadzieję, ból wybuchnie z nową siłą i pogrążą się w czarnej rozpaczy." (str.223) Tak opisuje śmierć dzieci, gwałtowne reakcje policjantów, którzy mimo nieco zbyt spokojnie lub frywolnie nakreślonych charakterów, mają od autora przyzwolenie na to, by jednak czasem nie panować nad emocjami. 

Jeszcze nie polubiłam komisarza Mortki. Sprawia na mnie wrażenie człowieka nadmiernie opanowanego, silnie pogodzonego z niepowodzeniami, o ile nie (proszę wybaczyć) momentami nawet ślamazarnego. Owszem, z ust gangstera pada, zdecydowanie w tym kontekście komplementujące określenie komisarza jako 'psa doskonałego', obowiązkowego, starannego i upartego. Dla mnie jednak obraz Mortki, jaki otrzymuję przy tym pierwszym spotkaniu jest nieco zbyt płaski, jednowymiarowy, ugładzony. Emocjonalnie, charakterologicznie wydaje mi się być nieco zbyt spolegliwy, choć autor w kilku scenach zdaje się składać obietnicę wyostrzenia pazurów komisarza, czego nie omieszkam sprawdzić w kolejnych częściach serii. Wybór autora wynika być może z tego, iż tego typu policjant prawdopodobnie będzie bliższy odbiorcy. Bo tak naprawdę, jak wspomniałam króciutko we wstępie, w krainie kryminałów stale tkwimy zawieszeni pomiędzy przygnębionymi skandynawskimi detektywami, nieustannie zmagającymi się z traumami i stanami depresyjnymi, a policjantami, którzy w swojej niesamowitości bywają wręcz groteskowi. Jest więc zatem w tej swojskości metoda, co daje się zauważyć w opiniach czytelników, którzy Kubę Mortkę po prostu zwyczajnie lubią. 

Opisy trudnych spraw i wzburzających emocjonalnie momentów są na szczęście u Wojciecha Chmielarza lżejsze niż we wspomnianych skandynawskich czy mroczno-polskich powieściach kryminalnych. I to jest wielka zaleta. Autor trzyma się bowiem linii wyznaczającej niejako środek, płynną granice pomiędzy lekkim, nieco zabawowym podejściem do opowiadania danej, niełatwej historii a czymś, co wtłacza nas w głęboki mrok i każe współcierpieć z bohaterami. Ten stonowany sposób pisania, zarówno o prostym jak i trudnym, o pospolitym i o bolesnym, pozwala zachować doskonałą równowagę, nie stwarzając poczucia, że ktoś po zabawie w obyczajowe opowiastki spuszcza na nas niespodziewany i kompletnie wybijający nas z rytmu głaz poetyckich, dramatycznych opisów rodem z thrillera, które nazywam prosektoryjnymi. 

Odnoszę wrażenie, że Wojciech Chmielarz napisał kryminał w starym, klasycznym stylu, który był mi najbliższy gdy rozpoczynałam przygodę z tym gatunkiem. Kiedy sięgałam po tamte książki wiele lat temu, właśnie tego typu narracja, tego typu sterowanie akcją były typowe dla kryminałów. Zaczynały się wolno, statycznie. Podobnie jest w "Podpalaczu". Bohaterowie pojawiają się spokojnie, poznajemy ich bez gwałtowności, autor nakreśla problem i dąży ku jego rozwiązaniu. Dopiero około strony dwusetnej pojawiają się nowe nowe wtręty, zawirowania, niejasności. Te poboczne wątki dla niektórych będą zakłóceniem prostego dotychczasowego toru, ale dla mnie są wyśmienita formą zaciekawienia po momencie stagnacji. Pojawia się wątek kolekcji obrazów, gry na giełdzie i zaczynamy odczuwać silny wzrost zaciekawienia, które od tej pory intensywnie ciągnie nasza uwagę w kierunku ostatnich stron powieści. Niezwykle ciekawych nota bene. 

Nie jest to mój ulubiony styl powieści kryminalnej, niemniej jest to dziełko bardzo smaczne, nie powodujące zniechęcenia. Jest to, powiedziałabym, forma lekkiej, nienachalnej rozrywki, która daje nam sporo przyjemności. Jest w niej suspens, są mocniejsze przeżycia, jest gładka i lekko acz z miłą niecierpliwością  prowadząca nas przez powieść akcja. Ten klasyczny styl zaciekawiania i prowadzenia czytelnika przez zagadkę kryminalną sprawia, że z przyjemnością przeczytam pozostałe części, by podzielić się wrażeniami.

Link do opinii

Pierwsze, co mnie ujęło to przede wszystkim sam pomysł na fabułę. Rzadko miałam okazję do tej pory czytać kryminały, które opowiadały o podpalaczu. Więc oryginalność, pomysłowość, kreatywność autora zasługuje na docenienie. Po drugie, wykonanie również mi się podoba. Odniosłam wrażenie, że faktycznie czytam kryminał. Oprócz obserwowania z boku śledztwa, miałam możliwość przyglądać się działaniom podpalacza. Nie było tych fragmentów dużo, ale uatrakcyjniły one całość książki. Poza tym, intryga została tak skonstruowana, że początkowo wydawała się, trudna do rozwiązania. Małymi krokami, nowymi tropami, czasami fałszywymi, stopniowo poznawałam całość historii. A samo rozwiązanie zagadki zaskakuje Oprócz sprawy, autor opisuje życie prywatne bohaterów, z podkreśleniem jego uroków. 

Komisarz Jakub Mortka wzbudza sympatię czytelnika. Poznajemy go, nie tylko od strony zawodowej, ale również prywatnie. Bohater charakteryzuje się uporem, zaangażowaniem w pracę, opiekuńczością. Czasami jego zachowanie cechuje się porywczością i spontanicznością. Nie da się go nie lubić.

Styl pisania autora przede wszystkim nie nudzi. Czyta się bardzo szybko, łatwo i przyjemnie. Aby było ciekawiej, autor stosuje sarkazm. Co spowodowało, że momentami uśmiechałam się sama do siebie. A ja bardzo lubię, gdy w treść są wplecione elementy humorystyczne.

Uwielbiam serie książkowe. Bardzo chętnie z kolejnymi tomami o komisarzu Jakubie Mortce. Z kolei autor spisał się znakomicie. Zdecydowanie, polecam książkę nie tylko miłośnikom kryminałów, ale wszystkim innym także.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję portalowi czytam.pierwszy.pl

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - lokesh
lokesh
Przeczytane:,

Jak na powiesciowy debiut,to nie jest najgorzej.Historia jest calkiem sprawnie opowiedziana,chociaz ksiazka ma dla mnie jedna powazna wade.Podczas lektury nie odczuwalem zbyt duzych emocji,a to spory minus gdy ma sie do czynienia z kryminalem.Mam nadzieje,ze w kolejnych czesciach cyklu napiecie bedzie bardziej odczuwalne,poniewaz zamierzam siegnac przynajmniej po kolejny tom z Jakubem Mortka w roli glownej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Eli1605
Eli1605
Przeczytane:2017-06-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
To mój pierwszy, bardzo udany kontakt z panem Chmielarzem i na pewno nie ostatni. Bardzo dobry, polski kryminał, chociaż okładka beznadziejna, zupełnie nie zachęca do czytania, jest do poprawy. Komisarz Mortka to właściwy człowiek we właściwym miejscu. Mimo, że ma problemy osobiste, jest bardzo oddany swojej pracy. Prowadzi dochodzenie mozolnie ale rzetelnie. A zakończenie to po prostu majstersztyk, nie wiem czy ktoś się takiego spodziewał. Zatem szukam kolejnej części. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2017-01-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Bardzo dobry polski kryminał. Kolejny autor, po którego będę sięgać z chęcią. Polskie realia, komisarz Mortka z problemami osobistymi, śledztwo, które gmatwa się coraz bardziej, kolejne ofiary i fałszywe tropy. Od razu zabieram się za drugą część.
Link do opinii
Avatar użytkownika - piterrom
piterrom
Przeczytane:2016-03-23, Ocena: 6, Przeczytałem,
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2016-01-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, audiobooki, polskie czytanie,
Komisarz Jakub Mortka zajmuje się serią podpaleń, które miały miejsce w Warszawie. Komisarz próbuje rozwiązać i powiązać ze sobą kolejne podpalenia, w których giną mieszkańcy domów. Problemy rodzinne nie ułatwiają prowadzenia śledztwa. Do końca nie wiadomo, kto stoi za tymi przestępstwami.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Isgenaroth
Isgenaroth
Przeczytane:2013-03-30, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
W dobie królujących na polskim rynku skandynawskich kryminałów, Podpalacz to kolejna pozycja z rodzimego podwórka, która zasługuje na uwagę czytelników. Przyznam, że lubię powieści, których akcja rozgrywa się w Polsce i lubię też polskich bohaterów. Łatwiej jest mi się z nimi identyfikować. Autora pochwalić należy za znajomość pracy polskiej policji i doskonałą umiejętność przedstawienia zachowania polskich gliniarzy oraz życia codziennego na komendzie. W książce doskonale widoczne są wpływy skandynawskich kryminałów, zresztą autor nie ukrywa swojej fascynacji prozą mistrza skandynawskiego kryminału, Henniga Mankella. Myślę, że fascynacja ta wpływa na całość fabuły w bardzo dobry sposób. Główny bohater jest wyrazisty i dość charakterystyczny. To bohater, którego można polubić a po zakończeniu lektury, wspominać go. Intryga skonstruowana jest w taki sposób aby kierować uwagę czytelnika na mylne tropy a zakończenie jest zaskakujące. Jestem skłonny stwierdzić, że Wojciech Chmielarz zapisze się swym Podpalaczem w pamięci czytelników jako dobry autor kryminałów, a kolejne jego powieści będą jeszcze lepsze. Ocena: 4,5/6
Link do opinii
Avatar użytkownika - sarenka29
sarenka29
Przeczytane:2014-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
dobra pozycja http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2013/08/wojciech-chmielarz-podpalacz.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - vaapu
vaapu
Przeczytane:2020-05-31, Ocena: 5, Przeczytałam,

Chyba wpadłam w ciąg Chmielarzowy. Kolejna bardzo porządna książka autora. Ciekawa fabuła, odpowiednio zagmatwane rozwiązanie. Jeśli się mam czegoś czepiać, to komisarza rozwodnika. Przez chwilę bałam się, że na dodatek straci w tragedii dzieci, wtedy wizerunek przedstawiciela prawa na krawędzi byłby kompletny, jak w milionie innych kryminałów. Na razie się odwlekło

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2020-03-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Posiadam, 52 książki 2020,

To moje kolejne spotkanie z twórczością Wojciecha Chmielarza i muszę przyznać ,że autor nie zawodzi. Książka napisana jest w bardzo dobrym stylu,czyta się ją w expresowym tempie bo i sam autor sprawił,że im dalej tym akcja przyspiesza i nabiera "rumieńców". Zakończenie zaskoczyło i pozostawiło mnie na chwilę w stanie szoku.
Komisarz Mortka bez wątpienia jest postacią, przy której nie można się nudzić, dlatego chętnie sięgnę po kontynuację jego przygód.
Co do samej fabuły to bardzo podobało mi się osadzenie całości w tak bardzo polskich realiach i to było doskonale.Mamy tu gliniarzy zmęczonych policyjnymi realiami, gdzie króluje papierologia i biurokracja.Otacza ich świat,w którym topią oni frustracje w alkoholu albo po powrocie z pracy wyładowują się na żonie. Ale pomimo tego siedzą w tej robocie i chorej często sytuacji ,i tak jak Mortka po prostu nie potrafią inaczej, bo ta niewdzięczna praca jest całym ich życiem.A sam komisarz? Jest nieidealny, zbuntowany, nieco zwichrowany przez los, ale z dobrym sercem, Choć ciężko mu pozbierać się po rozwodzie, to prze do przodu, wpada w wir pracy, a robi to naprawdę dobrze. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - stokrotka22
stokrotka22
Przeczytane:2020-02-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - AlopexLagopus
AlopexLagopus
Przeczytane:2019-11-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Całkiem niezłe czytadełko. Chociaż fabuła nie była jakaś szałowa i zwroty akcji też były dość stonowane, to warsztat pisarski jest bardzo dobry i na prawdę czytało się płynnie i z zainteresowaniem. Komisarz Mortka prowadzi sprawę nietypowego pożaru. Pomimo tego, że ma jedną ofiarę śmiertelną i jedną mocno poszkodowaną, wiele wskazuje na to, że pożar, jakkolwiek wywołany celowo, nie miał nikomu zaszkodzić, a podpalacz celował w pusty budynek. Mało tego, okazuje się, że zmarły właściciel domu był już nieżywy na długo przed pożarem. Czy to jedna zbrodnia czy dwie? czy morderca czy podpalacz zaciera ślady? I kto w ogóle jest winny, ten kto podłożył ogień, czy ten kto zaplanował podpalenie?

Link do opinii
Inne książki autora
Koma
Wojciech Chmielarz0
Okładka ksiązki - Koma

Współczesna historia Romeo i Julii, namiętność i zbrodnia, osadzona w małomiasteczkowych realiach, inspirowana najwspanialszą historią miłosną wszech...

Farma lalek
Wojciech Chmielarz0
Okładka ksiązki - Farma lalek

Krotowice – miasteczko zagubione gdzieś w Karkonoszach. Jedenastoletnia Marta nie wraca do domu na noc. Policja rozpoczyna poszukiwania i szybko...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje