Quantcast

Prawo matki

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2022-11-23
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382520767
Liczba stron: 392

Tom 1 cyklu Luta Karabina

Ocena: 5.25 (16 głosów)

Pierwsza część nowego cyklu Przemysława Piotrowskiego, autora bestsellerowych kryminałów z komisarzem Igorem Brudnym!

Luta Karabina, kiedyś jedna z najlepszych kobiet w siłach specjalnych, obecnie zarabia na życie pracując na platformie wiertniczej u wybrzeży Norwegii. Samotnie wychowuje dwójkę dzieci i spędza z nimi każdą wolną chwilę.

W trakcie rodzinnego wypoczynku dochodzi do tragedii - jej córka zostaje porwana!

Czas ucieka, działania policji nie dają rezultatów, a przecieki świadczą, że dziewczynka padła ofiarą wyjątkowo brutalnej szajki handlarzy żywym towarem. Kobieta nie ma wyjścia, bierze sprawy w swoje ręce. Rozpoczyna się dramatyczna walka o odzyskanie córki. Do śledztwa dołącza Zygmunt Szatan, twardy glina i tropiciel, który ma do wyrównania rachunki sprzed lat.

Luta - czy tego chce czy nie - też musi wrócić do swojej mrocznej przeszłości. To w niej znajduje się klucz do odzyskania ukochanej córki...

Tagi:

Kup książkę Prawo matki

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Prawo matki

"Przełknęła ślinę. Plan był do dupy, ale od czegoś musiała zacząć. Miała do tego pełne prawo.
Prawo matki."
Bardzo lubię tego autora i jego książki biorę w ciemno. Lubię jego styl pisania jak również polubiłam jego bohaterów, najbardziej oczywiście Igora Brudnego. Myślę jednak, że nowa bohaterka Luta może być swoistą konkurencją dla niego. Autor twierdzi, że zna kobietę, którą inspirował się tworząc postać byłej komandoski. Ja nie spotkałam takiej niemal niezniszczalnej kobiety, siejącej dookoła zniszczenie niczym jakiś filmowy terminator, lecz jej postać bardzo mi się podoba. Jej postać pokazuje czytelnikom jak wiele może zrobić zdesperowana matka w obronie swojego dziecka.


"Porucznik Lutosława Karabina była kobietą silną i prawie zgrabną. "Prawie" stanowiło jedno z jej ulubionych słów, bo - jak twierdziła - była prawie Polką, żyła na własnych zasadach i prawie miała faceta."
Luta porzuciła pracę w siłach specjalnych gdy pojawiły się dzieci, żeby lepiej zarabiać a cała odpowiedzialność za ich wychowanie spadła na nią, bo nie mogła liczyć na lekkomyślnego męża. Zresztą nie tylko męża uważa za nieodpowiedzialnego, jej młodszy brat również jest, delikatnie mówiąc lekkoduchem. W opiece nad dziećmi pomaga jej matka i czasami przyjaciółka Mirka. Luta pracuje na platformie wiertniczej u wybrzeży Norwegii, gdzie zyskała szacunek wśród pracujących tam mężczyzn.


"Ugryzła się w język. Chciała dodać, że tacy jak on nie mają tam lekko, ale zrezygnowała. Otwarcie musiałaby przyznać, że jej brat jest zwykłym niedorajdą, co zabrzmiałoby nie tylko obraźliwie, ale po prostu obrzydliwie. Co z tego, gdy właśnie taka była prawda."
Matka Luty zdaje sobie sprawę, że jej dzieci nie pałają do siebie miłością. Od dziecka nie łączyły ich przyjazne stosunki, bo Luta szybko wyprowadziła się z domu a Nikos wpadł w niezbyt ciekawe towarzystwo, więc w zasadzie niewiele ich łączyło. 
Gdy Luta wróciła do kraju, matka wpadła na pomysł aby zacieśnić rodzinne więzy i zaplanowała wspólny wypad do wesołego miasteczka. 
Miał to być miły, rodzinnie spędzony czas... 
Gdy Luta z synkiem zjeżdżała kolejką, zauważyła, że jej brat, który miał pilnować jej trzyletnią córeczkę, postawił ją na ziemi i paląc spokojnie papierosa, nie zauważył co się wokół niego dzieje. Przeczucie, które towarzyszyło od początku tego dnia Kobiecie, jej nie myliło, a z góry widziała jak obcy mężczyzna wziął na ręce rozbawioną Weronikę i wmieszał się w tłum. Jej córka została porwana. Luta mimo tego, że wszystko widziała, nie mogła nic zrobić...

Policja szuka dziewczynki, lecz Luta zdaje sobie sprawę z tego, że takie poszukiwania nie zawsze przynoszą efekty. Tym bardziej, że wie o działającej grupie, specjalizującej się w handlu żywym towarem a małe dzieci są również w cenie. Czas ucieka, nie jest sprzymierzeńcem, więc Luta wie, ze musi wziąć sprawy w swoje ręce. Jej partner chce pomóc, więc proponuje, żeby do pomocy włączył się jego znajomy Zygmunt Szatan, to twardy glina, który wiele w życiu przeszedł i ma do wyrównania rachunki sprzed lat z grupami przestępczymi. Szatan szuka innej również porwanej dziewczynki...
Rozpoczyna się dramatyczny pościg za przestępcami i walka o odzyskanie całej i zdrowej córki. 


"Odbierając jej córkę, wypowiedzieli jej wojnę. Nie mieli pojęcia, że wojna to jej żywioł, a ona dopiero wtedy czuje się jak ryba w wodzie."
Zaczyna się robić coraz mroczniej, brutalniej, bardziej krwawo i akcja dynamicznie zmienia swój bieg.
Poszukiwania toczą się w terenie przygranicznym, gdyż istnieje realne podejrzenie, że porywacze będą chcieli przerzucić przez granicę do Niemiec porwane dzieci i kobiety. Dodam, że bardzo ciekawą postacią jest tutaj jeszcze Władymir...

Polecam wszystkim fanom Przemysława Piotrowskiego i nie tylko.
A ja czekam już na część następną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudiahanczuk
klaudiahanczuk
Przeczytane:2022-11-30, Ocena: 6, Przeczytałem,

Czy jest taki twórca, którego byście chcieli poznać, spotkać osobiście, a może nawet zaprosić do domu?
Ja bardzo chętnie bym zaprosiła do siebie Pana Przemysława i już go nie wypuściła 😁 Zamknęłabym go u siebie i kazała pisać książki, tylko dla mnie🤭Z każdą kolejną jego powieścią moja miłość do niego rośnie🥰 Najpierw Igor, teraz Luta, nie jestem w stanie wybrać, kto jest lepszy🤔 Igorze strzeż się, bo od teraz masz wielką konkurencję😉
.
💭"Matka wyposażona w szereg zabójczych umiejętności mogła się zmienić w ekstremalnie niebezpieczną maszynę do zabijania."💭
.
Ostatnio czytając książki, mam pewne skojarzenia z filmami i tym razem było podobnie. Miałam nieodparte wrażenie, że historia trochę przypominała scenariusz do filmu "Uprowadzona" z resztą, to mój ulubiony film 😍 Tylko w tym przypadku bohaterką poszukującą swojego dziecka jest matka. Zdesperowana i zrozpaczona, ale za to pełna determinacji, siły i wyposażona w umiejętności żołnierza do tropienia i zabijania. Luta to kobieta obecnie pracująca w Norwegii na platformie wiertniczej, w przeszłości była jedną z lepszych komandosów w kraju. Osoba porywająca jej córkę nie wie, z kim zadarła i do czego jest zdolna zrozpaczona matka. Kobieta podąża śladami porywacza, wszelkie tropy prowadzą ją do wyjątkowo niebezpiecznej i bezwzględnej szajki handlarzy żywym towarem. Luta uruchamia swoje kontakty i łączy siły z policjantem Zygmuntem Szatanem, który również pragnie zemsty na porywaczach.
.
"Prawo matki" to pierwsza część nowej serii, którą główną bohaterką jest Luta Karabina. Uwierzcie mi na słowo, że spotkanie z nią totalnie Was znokautuje, bo uderzenie będzie mocne. Ten thriller to jest jedna wielka akcja, dynamiczna, która nie zwalnia, a wręcz przyśpiesza. Oprócz tematu porwania i handlu ludźmi autor dodatkowo zaserwował nam wstrząsający wątęk poświęcony rodziny Szatana która w sposób bestialski została zamordowana. Duet Luta i Szatan to postacie bardzo wyraziste, lepszych bohaterów Pan Przemysław nie mógł stworzyć. Czekam na więcej, mam nadzieję, że jeszcze przeczytam nie raz o tych postaciach, które po raz kolejny połączą swoje siły.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanababka
zaczytanababka
Przeczytane:2022-12-11,

Autor uwielbianego i znanego już przynajmniej ze słyszenia wszystkim fanom kryminałów Igora Brudnego powraca z nowym cyklem. Tym razem w roli głównej damska bohaterka porucznik Lutosława Karabina.

Kiedyś zasilała szeregi sił specjalnych, miłośniczka motorów, odnosząca sukcesy we wschodnich sztukach walki matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, obecnie pracująca na platformie wiertniczej. To tak w skrócie :)

Lutę poznajemy w momencie, gdy kończy swoją turę i wraca do Polski. Gdy jej trzyletnia córeczka zostaje porwana nie ma żadnych wątpliwości, że kobieta poruszy niebo i ziemię, aby ją odzyskać. Gdy okazuje się, że w sprawę może być zaangażowana szajka handlarzy żywym towarem Luta z jeszcze większą determinacją pragnie odnaleźć ukochane dziecko. Jej odwaga i determinacja mogłaby zawstydzić niejednego chojraka. Niech się ma na baczności każdy kto stanie jej na drodze.

Nieoczekiwanie sprzymierzeńcem Luty zostaje Zygmunt Szatan. To doświadczony policjant, ale z problemami. Prywatnie życie go przeorało, gdy przed laty przeżył ogromną tragedię i nigdy tak naprawdę nie doszedł do siebie. Czyżby przyszedł czas wyrównać rachunki?

Jak widzicie wiele się dzieje, a nie o wszystkim tutaj wspomniałam, żeby nie spojlerować za bardzo.

Jakie są moje wrażenia? Szczerze mówiąc, musiałam dać sobie chwilę czasu, aby uporządkować myśli.

Początkowo nie mogłam się wgryźć w fabułę. Duża ilość bohaterów i ich historie sprawiły, że trudno mi było ogarnąć kto jest kim. A że jestem za leniwa, żeby spisywać sobie to na kartce (choć kilka razu to zadziałało) to posiłkowałam się znacznikami i jakoś poszło.

Gdy akcja ruszyła z kopyta było już lepiej. Trzeba przyznać, że autor nie pozwala się czytelnikowi nudzić, a tematy tu poruszone chwytają za serce. Jest mrocznie i brutalnie, ale bez przesady.

Przyznaję, że uwielbiam konkretne i twarde babki, ale chyba jednak w trochę innym wydaniu. Może to kwestia przyzwyczajenia?

W większości takich powieści głównymi bohaterami są mężczyźni, a jak już jest nią kobieta to rzadko jest tak wyszkolona i bezwzględna jak Luta, a już na pewno nie może pochwalić się takimi umiejętnościami.
Czy to jednak źle? Bynajmniej, myślę, że dla wielu może to być powiew świeżości i im taka damska odsłona głównej bohaterki może się jak najbardziej podobać. Polubiłam główną bohaterkę, choć nie ukrywam, że jednak większą sympatią obdarzyłam Szatana. Chyba po prostu lubię taki typ 🤪

Podsumowując książkę po wgryzieniu się w fabułę (przynajmniej w moim przypadku) czyta się bardzo dobrze, gdy akcja nabierze tempa to już się nie zatrzyma do samego końca. Jestem też bardzo ciekawa Waszych wrażeń z lektury.

Link do opinii

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale pierwsze z powieścią sensacyjną w jego wydaniu. Jednocześnie jest to pierwszy tom nowego cyklu, którego główną bohaterką jest Luta Karabina, twarda babka z jajami, których pozazdrościć mogliby jej nawet mężczyźni. Luta, mająca tureckie korzenie, była w przeszłości agentką sił specjalnych, a obecnie zarabia na życie pracując na platformie wiertniczej u wybrzeży Norwegii. Kiedy wraca z pracy na krótko do domu, wydarza się tragedia. Jej ukochana córka zostaje porwana, a trop prowadzi do niebezpiecznych handlarzy żywym towarem. Kobieta nie waha się ani przez moment i od razu zaczyna działać. Zanim to jednak nastąpi, przez kilka pierwszych rozdziałów poznajemy dość szczegółowo historie różnych osób. I do końca nie wiemy, o co tu chodzi. Bo nie jest powiedziane od razu, czy i jaki będzie ich udział w tym dramacie. A takich opisywanych na początku bohaterów jest dużo. W ogóle jest ich w powieści cała masa i sylwetkę prawie każdego, kto jest istotny dla sprawy, autor stara się chociaż w minimalnym stopniu przybliżyć czytelnikowi.

Bardzo lubię książki autora, ale jeśli mam być całkiem szczera, na początku tej powieści nie byłam zadowolona z lektury. Nie wiedziałam, kto jest kim i po co o nim czytam. Wolałabym poznawać historie poszczególnych bohaterów w trakcie prowadzonego śledztwa, a nie na samym początku. Zanim cokolwiek zaczęło się w powieści dziać, upłynęło sporo czasu. Dopiero kiedy córka Luty zostaje porwana akcja przyspiesza i powoli poszczególne elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Dopiero wtedy mamy okazję dopasować osoby, o których czytaliśmy wcześniej do tych, które biorą udział w porwaniu, śledztwie lub są związane ze sprawą w inny sposób. Moim zdaniem ten początek jest nieco chaotyczny i nie ułatwia płynnego wejścia w lekturę. Później jest zdecydowanie lepiej. Dużo się dzieje i dzieje się szybko. Jest trochę torturowania, momentami nawet mocno drastycznego, trochę przesłuchań, mordobicia, trupów też jest cała masa. Słowem: gangsterka pełną gębą. A w tym wszystkim ona. Brutalna, dobrze wyszkolona, przebiegła i inteligentna. Która w pojedynkę w tak krótkim czasie dokonuje czegoś, co wymiarowi sprawiedliwości nie udało się przez kilkadziesiąt lat. Szatan, który od ponad dwudziestu lat planuje zemstę, dopiero u boku Karabiny widzi realną szansę na realizację swoich zamierzeń. A co robił przez te dwadzieścia lat? Pił i coraz bardziej się staczał. Nie, żebym miała coś do tej postaci, bo to mój ulubiony bohater, nawet przed Karabiną. Ale tak właśnie został przedstawiony, jako wrak człowieka, który cudownie dźwiga się na nogi, kiedy w końcu ma szansę się zemścić.

Chociaż ostatecznie jestem zadowolona z lektury, nie mogę powiedzieć, że była to najlepsza książka autora, jaką miałam przyjemność czytać. Po pierwsze ze względu na mało atrakcyjny i niezbyt wciągający początek, po drugie dlatego, że nie uwierzyłam w tę historię. Ja wiem, że to sensacja i rządzi się swoimi prawami, ale bez przesady. To, co wyczynia Luta jest tak samo niewiarygodne jak niemożliwe. No w głowie się nie mieści. Czasem miałam wrażenie, że oglądam jakiegoś Rambo czy innego Komando, a nie czytam Piotrowskiego. I nie chodzi tu o to, że autor główną bohaterką uczynił silną kobietę. Gdyby to był mężczyzna, moje odczucia byłyby podobne. Mimo to powieści trzeba oddać jedno, nie da się przy niej nudzić. Nawet te początkowe historie, chociaż generują chaos w głowie czytelnika, są ciekawe i intrygujące. Bo pokazują drogę poszczególnych bohaterów do miejsca, w którym się aktualnie znajdują. Książka wciąga od momentu porwania i zaskakuje. No mega zaskakuje. Nie tylko, kiedy okazuje się, kto tak naprawdę stał za porwaniem córki Luty, ale też w innych sprawach. I zaskakuje tak bardzo, że szczęka leci do podłogi z niedowierzania i już tam zostaje. To były te momenty, kiedy rozpoznałam „starego” Piotrowskiego i które moim zdaniem uratowały tę powieść. Plus jeszcze fakt, że po raz kolejny autor rozprawia się z ważnymi społecznie tematami. W tym przypadku są to handel ludźmi i pedofilia. Dobrze, że autor pokazał w powieści trochę siebie z wcześniejszych książek, bo bez tego ta pozycja byłaby zwykłym przeciętniakiem. A udaje jej się jakoś wyróżnić w tłumie jej podobnych.

Czy polecam? Jak najbardziej. Szczególnie wszystkim tym, którzy lubią powieści sensacyjne oraz każdemu, kto chce sprawdzić twórczość autora w nowej, niebanalnej odsłonie. Chociaż trochę tym razem ponarzekałam, dobrze (i szybko) spędziłam czas z „Prawem matki” i czekam na kolejną odsłonę niesamowitych przygód Luty Karabiny. Licząc mocno na to, że Szatan również tam będzie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2022-11-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2022,

„Głupcem jest ten, który z założenia odrzuca to, czego nie rozumie. Nawet jeśli brzmi to kompletnie irracjonalnie”.

Przemysław Piotrowski, autor bestsellerowych kryminałów z komisarzem Igorem Brudnym, powraca z nowym cyklem. Autor słynie z tego, że potrafi przeczołgać swoich bohaterów po poligonie ludzkich i nieludzkich dramatów, ostrych życiowych zakrętach, doświadczyć brutalnymi atakami z ziemi i z powietrza, narazić na ciosy pozostawiające niegojące się rany albo szpecące blizny na ciele i duszy. Tym razem nie jest inaczej.

Poznajcie zatem Lutę Karabinę. Charyzmatyczną outsiderkę z domieszką tureckiej krwi. Kiedyś jedną z najlepszych kobiet w siłach specjalnych. Dziś samotną i samodzielną matkę dwójki małych dzieci zarabiającą na życie pracując na platformie wiertniczej u wybrzeży Norwegii. Dziś Luta ma 36 lat i żyje na własnych zasadach, choć „tryb czuwania” pozostał u niej aktywny, niczym piąty zmysł.
Niespodziewanie, w trakcie rodzinnego wypoczynku los zafundował jej niewyobrażalny koszmar. Jej 3-letnia córka została porwana. I choć policja podjęła swoje działania, by jak najszybciej odnaleźć dziewczynkę, taka kobieta jak Luta nie może siedzieć w miejscu i się biczować. Tym bardziej, że wszystkie znaki na niebie i ziemi objawiają, że celem jest tu wyrwanie dziecka, jej dziecka, z łap zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem żywym towarem na szeroką skalę. Kobieta bez wahania postanawia więc okuć się w zbroję, przybrać barwy wojenne i stanąć do walki biorąc udział w brutalnej grze, gdzie zmieniające się zasady i brak kompromisów mogą doprowadzić do zaburzenia racjonalizmu w działaniu. Ale któż może kwestionować prawo tej kobiety nawet do utraty kontroli, gdy celem jest życie jej dziecka – prawo matki sięga tu poza wszelkie granice.

„Prawo matki” to ekscytująca, dynamiczna i wielowątkowa jazda bez trzymanki karuzelą emocji. I choć to TYLKO książką - fikcja literacka, Autor, AŻ ciarki człowieka przechodzą, pisze o rzeczach, które jakby chcieć je przełożyć na rzeczywistość mrożą krew w żyłach. Bo przecież ten mroczny świat gdzieś tam jest, może nawet bliżej niż nam się wydaje..

W oczekiwaniu na kolejny tom tej świetnie zapowiadającej się serii - polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2022-11-23, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Odbierając jej córkę, wypowiedzieli jej wojnę. Nie mieli pojęcia, że wojna to jej żywioł, a ona dopiero wtedy czuje się jak ryba w wodzie."
Do czego może posunąć się matka broniąc swojego dziecka bądź chcąc je odzyskać?
Myślę, że do wielu czynów, o których w życiu by siebie nie podejrzewała. Nie od dziś wiadomo, że miłość matki do dziecka ma niewyobrażalną siłę. Matka chce dla swojego potomstwa jak najlepiej sprawiając, by czuło się bezpieczne, kochane, wyrastało na odważnych i silnych ludzi. Zdarzają się sytuacje, gdy kobieta, jak i jej dziecko/dzieci, mogą być (i są!) tego pozbawione.
"Prawo matki" Przemysława Piotrowskiego to pierwszy tom nowego cyklu, którego główną bohaterką jest Luta Karabina. Kobieta o niebywałej sile psychicznej i fizycznej, która ciężką pracą i samozaparciem dotarła do miejsca, gdzie wzbudza respekt, szacunek, a przede wszystkim jest matką dwójki dzieci. Właśnie w tym momencie poznajemy Lutę, ale wraz z początkiem naszej znajomości dochodzi do koszmaru każdego rodzica. Jej córka zostaje porwana.
Wyścig z czasem - przy każdym śledztwie są to słowa kluczowe. By przyspieszyć bieg zdarzeń, Luta sama podejmuje się odnalezienia córki. Za wszelką cenę. Nie oszukujmy się, przeciętna kobieta w rzeczywistości w życiu nie posunęłaby się do tego, co planowała i zrealizowała bohaterka najnowszej książki Piotrowskiego. Autor potrafi stworzyć bohaterów, do których nie sposób nie pałać sympatią. Już na stories wspomniałam, że cieszę się, że Luta jest kobietą, bo Igor Brudny miałby konkurencję i nie jest to przesadą.
Główna bohaterka to świetnie
wykreowana postać, która wzbudza podziw, szacunek, a jej postawa i sytuacja skłoni do ważnych refleksji.
"Szatan był pod wrażeniem jej stanowczości i pewności siebie. [...] Natura nie raz udowadniała, że matki są zdolne do dokonywania cudów, gdy tylko ich młode znajdzie się w niebezpieczeństwie. A matka wyposażona w szereg zabójczych umiejętności mogła się zmienić w ekstremalnie niebezpieczną maszynę do zabijania."
Nie można też nie wspomnieć o gliniarzu, który pomoże Lucie w poszukiwaniach córki. Jak się okaże, jej sprawa jest powiązana z wydarzeniami z przeszłości Zygmunta Szatana. Jest on typowym gliną z powieści kryminalnych - pije, żyje przeszłością, szuka zemsty, ale na szczęście nie jest skorumpowany.
Przemysław Piotrowski wrócił w najlepszym stylu. Swoim stylu, za który tak bardzo lubi się serię z Igorem Brudnym. Jest poważnie, krwawo, bohaterowie walczą na śmierć i życie przy porachunkach ze zbirami i mafią. W tym tomie mamy do czynienia z handlem ludźmi, zemstą za wydarzenia z przeszłości, matczyną miłością, której siła potrafi zbierać żniwo w postaci trupów, by odnaleźć ukochane dziecko.
Jestem zachwycona. Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź, nawet nie skupiałam się na opisie. Wiedziałam, że będę chciała przeczytać ten tytuł i nie zawiodłam się. Z ogromną niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnego tomu, dlatego już czekam na informację od pana Przemysława, kiedy zaczyna pracę nad drugim tomem! Bardzo, bardzo polecam fanom kryminałów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2022-12-02, Ocena: 6, Przeczytałem,

Książka na którą czekali wszyscy wielbiciele książek autora i fani Igora Brudnego. "Prawem matki" zaczyna się bowiem nowa seria, lecz tym razem ze złem walczy kobieta, Lutosława Karabina, weteranka misji, doskonale wyszkolony żołnierz, mistrzyni sztuk walki, obecnie mama dwójki maluchów, pracująca na platformie wiertniczej.
Na czym obecnie przestępcy zbijają największe pieniądze? Na obrzydliwym procederze, w którym towarem może każdy. Kobiety sprzedawane do domów publicznych, dzieci oddawane na usługi pedofili, wszyscy bez wyjątku jako dostarczyciele "części zamiennych" dla potrzebujących bogaczy.
Klama - ćpun i nieudacznik, wiecznie wpadający w tarapaty, wpadł na pomysł doskonały. Porwanie dziewczynki, zrobienie paru zdjęć do Darknetu, łatwy zarobek i podrzucenie dziecka z powrotem. Co może iść nie tak? Wszystko. A przede wszystkim to, że porwanym dzieckiem jest córka Luty. Łatwo się domyśleć że bohaterka nie jest typem matki, która usiądzie w kącie i załamie ręce. Luta idzie na wojnę z przestępcami, wykorzystując wszystkie swoje kontakty i umiejętności. Do pomocy włączy się gliniarz "z przeszłością", Zygmunt Szatan, człowiek który 25 lat temu stracił ciężarną żonę i córeczkę, obie porwane, torturowane i zabite przez turecką mafię.
Jak możecie się domyśleć dzieje się! Akcja toczy się jak w najlepszych filmach sensacyjnych. No i wielkie brawa za zakończenie.
Książka ta to zupełnie inny typ niż seria o Brudnym, ale już nie mogę doczekać się dalszego ciągu.

Link do opinii

 

Kiedy tylko dowiedziałam się o nowej książce autora wiedziałam, że to będzie powieść dla której rzucę wszystko.I tak też było, dlatego postanowiłam trochę przetrzymać was z recenzją 👌 Nie bez powodu prawie codziennie przypominałam o niej na story wraz z linkami do salonów Empik 😉
Dlatego, aby jeszcze bardziej namówić was "do złego" dodam, że wersję papierową jak i Audiobooka @czytamzlegimi 🙈 mam już za sobą.
Byłam bardzo ciekawa jak wypadnie Audiobook zanim polecę wam "obie wersje" i powiem wam jedno Słuchajcie!!!

Zanim trochę o fabule dodaję cytat idelanie scalający całość

" Natura nie raz udowodniła, że matki są zdolne do dokonywania cudów, gdy tylko ich młode znajdzie się w niebezpieczeństwie. A matka wyposażona w szereg zabójczych umiejętności mogła się zmienić w ekstremalnie niebezpieczną maszynę do zabijania".

~ "PRAWO MATKI" Przemysława Piotrowskiego to najnowsza powieść autora, otwierająca cykl z Luta Karabiną.
Dlatego już od początku pragnę podkreślić, że jest to tak naprawdę kolejna mocna seria, w której silna i bezkompromisowa postać, tym razem kobieca, staje się punktem zapalnym w całej przeszywającej na wskroś opowieści.
( nie wiem jak wy ale ja uwielbiam takie osobowości)
~ Luta Karabina nasza główna bohaterka, to silna, zaradna, odważna i niebywale uzdolniona kobieta o "korzeniach" tureckiego pochodzenia, które ukształtowały jej silny charakter, a jednocześnie stały się kluczem w dotarciu do miejsca w którym teraz się znajduję...
Dzięki żmudnym ćwiczeniom, uporowi, samozaparciu, dyscyplinie, Luta, zostaje jedną z najlepszych kobiet w siłach specjalnych.
Aż do momentu kiedy jej świat zmienia się o 180 stopni i zostaje matką.
Od tego momentu zmienia zawód i staje się jedyną kobietą pracującą na platformie wiertniczej u wybrzeżu Norwegii.
Niestety pewnego dnia podczas jednej z rodzinnych wycieczek dochodzi do wielkiej tragedii... córka Luty, Wera zostaje porwana.
Od tej pory zaczyna się walka z czasem, a wszystkie chwyty zostają dozwolone!
Kobieta nie czekając na ślamazarne wyniki policji, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, a pomaga jej w tym Zygmunt Szatan, wyrzuty z uczuć twardy glina i tropiciel, który chętnie wyrówna rachunki sprzed lat!
Czy wspólnymi siłami wraz z asystą niezawodnych przyjaciół, Luta zdoła uratować córkę z rąk handlarzy żywym towarem?
Jedno jest pewne brutalna przeszłość stanie się kluczem do odzyskania ukochanej córki.
~"PRAWO MATKI" - to kolejny dowód na to, że Przemysław Piotrowski nie próżnuje zaskakując nas nową serią ze świetnie utkaną fabułą, w której akcja chodź na chwilę nie zwalnia z tempa przenosząc nas i tym razem na mroczne tereny półświatka z województwa lubuskiego
Co wraz mocnymi opisami, brutalnymi wątkami oraz pełnokrwistymi postaciami stworzyło pełną napięcia historię od której nie idzie się wprost oderwać.
~Kolejny raz mamy do czynienia z niełatwym, mistrzowsko poprowadzonym śledztwem, gdzie nietuzinkowa twardo stąpająca po ziemi, bezwzględna i silna postaci nie cofnie się przed niczym w celu osiągnięcia zamierzonego celu.
I tak rządna zemsty Luta, oślepiona matczyną miłością, w asyście Zygmunta Szatana typowego gliny z czarną jak smoła przeszłością, zaprasza nas do brutalnego mrocznego, barbarzyńskiego i wyrzutego z jakichkolwiek uczuć świata ludzi handlujących żywym towarem.
Świta w którym pedofilia, handel nieletnimi, pornografia jest na porządku dziennym..."miejsca" które nie powinno istnieć!!!
~ O mamooo jakie to byle dobre! Powtórzę to ponownie: czapki z głów Panie Przemysławie! Ja jestem zachwycona, zwłaszcza składem paszy dla trzody chlewnej 😜 (to taki żart kto przeczyta domyśli się mojego czarnego humoru) jak i kolejnym niezwyciężonym duetem, który śmiało może konkurować z Igorem i Julką.
A może kiedyś wspólnie spotkają się przy jakimś śledztwie?
Jedno jest pewne ja czuję ogromny niedosyt i czekam na więcej!
Kupujcie, czytajcie i cieszcie się chwilą bo takie historie kryminalne po prostu się połyka!
Polecam J.K

Link do opinii
Avatar użytkownika - zkotemczytane
zkotemczytane
Przeczytane:2022-12-04,

Prawo matki to początek najnowszego cyklu Przemysława Piotrowskiego o Lucie, a raczej Lutosławie, Karabinie. To książka, która zmiażdży czytelnika emocjonalnie, a on nieświadomy będzie prosił o więcej. Brutalna, pełna napięcia i zwrotów akcji, to najczęściej powtarzane określenia na książki Piotrowskiego. Co wyróżnia Prawo matki?

"Odbierając jej córkę, wypowiedzieli jej wojnę. Nie mieli pojęcia, że wojna to jej żywioł, a ona dopiero wtedy czuje się jak ryba w wodzie."

Ona przeciwko światu.

Na oczach byłej agentki sił specjalnych porwana zostaje jej córka. Rozpoczyna się prawdziwy wyścig z czasem. Karabina nie cofnie się przed niczym, aby odzyskać swoje dziecko. Luta musi wziąć sprawy we własne ręce, w końcu wszyscy wiedzą, że najważniejsze są pierwsze godziny po porwaniu. Rozpoczyna pogoń za porywaczem, a już pierwsze ślady prowadzą ją do bestialskiej szajki handlarzy ludźmi. Luta jest bliska odnalezienia miejsca, w którym zrodziło się zło. Kto stoi za porwaniem córki? Jakie brudne sekrety odkryje Karabina? Czy uda się jej odzyskać dziecko?

" Natura nie raz udowodniła, że matki są zdolne do dokonywania cudów, gdy tylko ich młode znajdzie się w niebezpieczeństwie. A matka wyposażona w szereg zabójczych umiejętności mogła się zmienić w ekstremalnie niebezpieczną maszynę do zabijania".

A co jeśli wydarzyło się to naprawdę?

Przemysław Piotrowski w swojej twórczości często sięga po trudne tematy społeczne i psychologiczne, stawiając przed czytelnikiem morale dylematy. Nie boi się pokazywać świata do szpiku przesączonym złem, zepsuciem i brutalnością. Gdy wdepniemy w bagno, zostaną odsłonięte grzechy współczesnego społeczeństwa. Prawo matki wręcz w bezkompromisowy sposób porusza skalę problemów porwań dzieci. Choć w mediach masowych nie raz i nie dwa słyszeliśmy komunikaty o poszukiwaniach małej dziewczynki czy chłopca, mocniej wybrzmiewa to w czytelniku, gdy nagle sam znajduje się w środku wydarzeń. Momentalnie zadajemy sobie pytanie: co ja bym zrobił/zrobiła, gdyby to na moich oczach porwano moje dziecko? Zimne dreszcze i to uczucie przysłowiowego trzymania za gębę niemal cały czas towarzyszą podczas czytania Prawa matki. Te wydarzenia są opowiedziane zupełnie tak, jakby wydarzyły się naprawdę, momentami wręcz z reporterską dokładnością, a nam czytelnikom ciężko odciąć się od tej brutalnej rzeczywistości. Zawsze z tyłu głowy pozostaje to jedno pytanie: a co jeśli wydarzyło się to naprawdę?

Silna kobieta w męskim świecie

Luta Karabina to petarda, nie ma sobie równych. Nikt z nas nie chciałby jej podpaść. Nieustraszona? Myślę, że to za lekkie określenie. Ta kobieta jest jak walec, terminator, zniszczy każdego, kto stanie jej na drodze. Wielowymiarowość Luty leży tak naprawdę w jej sile: matczynej i tej fizycznej. Ta próba odnalezienia córki nie jest łatwa. Przemysław Piotrowski zafundował czytelnikowi wiele zwrotów akcji, a co ważniejsze fałszywych tropów. Każdą stronę czyta się w stanie najwyżej gotowości, a emocje towarzyszące lekturze są nieporównywalne. Charakterystyczne dla autora jest swobodne poruszanie się po świecie brutalności, tortur i krzywd, tak, aby właśnie chwycić czytelnika za przysłowiowy pysk. Dla mnie ponownie zostały przekroczone granice, a dokładnie opisy rozlewów krwi powodowały fikołki w żołądku. Za duża porcja brutalności mówiła zdecydowanie: stop. Jednak pomyślałam sobie, że wkraczając w świat zbrodni, w którym nie ma zasad, a czytelnik musi zostać zaskoczony, dawno zostały przesunięte granice. Coraz częściej lubimy wychodzić ze swojej strefy komfortu. Dla mnie jednak niektóre szczegóły w opisach mogły zostać pominięte, a emocje wciąż zachowane. Jako wrażliwa czytelniczka miałam momentami terapię szokową.

Czym jest Prawo matki?

To lektura, w której same przewracają się strony. Przyspiesza oddech, zabiera dech, sprawia, że czytelnik jest w wiecznej gotowości, bo nie wie, co się wydarzy. Emocjonalnie miażdży, chwyta za pysk i nie bierze jeńców. Mocna, pełna napięcia, niepokoju i brutalności, otwierającej oczy na świat, w którym nie ma ani zasad, ani świętości. Prawo matki jest zdecydowanie dla fanów mocnych wrażeń, a audiobook czytany przez Filipa Kosiora wywołuje zimne dreszcze przebiegające po paciorkach kręgosłupa. Czy masz odwagę dowiedzieć się, czym jest Prawo matki? Polecam wam, choć jedno miejcie na uwadze: ta książka nie wyjdzie szybko z Waszej głowy.

„Usłyszała płacz. Narastał z każda kolejną sekundą. Czy to dziecko tej kobiety? Tej, która przed chwilą zabiła?”

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2022-12-04,

„Zamknął oczy. Policyjne syreny wydawały się być już tak blisko, a zarazem tak daleko. Śmierć odwrotnie.” 

 


Są autorzy, którzy zawsze potrafią zaskoczyć czytelnik czymś nowym i Przemysław Piotrowski z całą pewnością się do nich zalicza. Można powiedzieć, że pierwsza część nowego cyklu nie zaskoczyła mnie niczym. Dlaczego? Bo jak zawsze fabuła była kompletnie nieprzewidywalna i zaskakiwała sobą na każdym kroku, a przecież tak jest przy każdej książce autora. Więc jak tu nie kochać jego twórczości? 

 


„Prawo matki” to powieść niezwykle dynamiczna i ciągle coś się w niej dzieje. Uwierzcie, że nie chciałam jej odkładać na bok, ale mały Prezes nie dawał mi zbyt dużo czasu na czytanie… Zatem witajcie zarwane nocki, których kompletnie nie żałuję! Przez cały czas było czuć mrok i ogromne napięcie. Nasza główna bohaterka to postać z krwi i kości, twarda babka której nikt nie chciałby zajść za skórę. Niejednokrotnie pokazała, że potrafi o siebie zadbać i nie cofnie się przed niczym aby chronić i uratować swoich bliskich. Jej emocje były bardzo namacalne i jako matka doskonale ją rozumiałam. Autor świetnie grał na naszych emocjach, bo ciężko było patrzeć na krzywdę małej dziewczynki, ale za to z ogromną przyjemnością czytałam o tym jak krzywda dzieje się złym ludziom. I co jeszcze trzeba przyznać to tak naprawdę nie jest to zwykły kryminał. Autor zadbał o to, aby jego treść bardzo dobrze do nas trafiła i dała nam konkretnie do myślenia. Zagłębiamy się w świat szemranych interesów, handlarzy żywym towarem, gangów, ogromnych pieniędzy i mafii. 

Na koniec jeszcze kilka słów o pozostałych bohaterach. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, mierzy się z problemami i nie co najważniejsze nie są wyidealizowani. To dzięki temu nabierają ogromnego realizmu. 

 


W moim odczuciu ten cykl będzie zupełnie inny niż książki, które do tej pory wyszły spod pióra autora. Jednak poziom jest jak najbardziej zachowany, a nawet śmiem twierdzić, że pan Przemysław zawiesił sobie jeszcze wyżej poprzeczkę. Nie mogę się doczekać kolejnych części, a Was z całego serducha zachęcam do przeczytania książki. 

Link do opinii

Bardzo dobry początek nowej serii. Luta Karabina jest wyrazistą i konkretną bohaterką, jednocześnie wzbudza sympatię. Książkę czyta się szybko, dynamiczna akcja. Dobrze się przy niej bawiłam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2023-01-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Prawo matki" Przemysława Piotrowskiego jest początkiem nowej serii z Lutą Karabiną w roli głównej. I mimo że postać jest kobietą, to nie jej kobiecość, a doświadczenie wojskowe i zamiłowanie do sztuk walki jest tym, co w tej historii wiedzie prym. Fabuła skupia się na porwaniu córki głównej bohaterki, w odnalezieniu której Luta bierze czynny udział. Szybkie tempo, sceny mocno kojarzące się z hollywoodzkim kinem akcji i wątki porachunków gangsterskich jednoznacznie pozwalają książkę skategoryzować jako powieść sensacyjną i jako taka ,,Prawo matki" wypada faktycznie dobrze. Dużo się dzieje, jest trochę zaskoczeń, intryga zbudowana jest poprawnie, a bohaterka waleczna i napędzana miłością rodzicielską. Język jest prosty, niespecjalnie wyszukany, ale bardzo dobrze pasujący do tego typu rozrywki. Kreacje bohaterów nie są mocno rozbudowane, ale wystarczająco, by czytelnik rozumiał ich motywacje. Jest kilka zaskoczeń, a częsta zmiana perspektywy narratora dodatkowo historię urozmaica. Polecam tym, którzy szukają dynamicznej, niezobowiązującej rozrywki - a przecież czasami potrzeba tego każdemu z nas ;)

Link do opinii

Kiedy Autor wydaje nową książkę to ja się chętnie na nią piszę. Tutaj dostałam pierwszy tom nowej serii. Bohaterka to Luta Karabina, silna kobieta wyszkolona w siłach specjalnych. Jednak na ile starczy jej sił gdy w grę wejdą sprawy prywatne, gdy zostanie porwane jej dziecko. W poszukiwaniach pomaga jej Zygmunt Szatan, który potrafi tropić i jest również gliną.

 

Czy książka mi się podobała?

 

Zacznę od plusów. Największym jest niewątpliwy talent Autora do przelewania słów na papier, lekkość słowa, płynność, duża swoboda. Jego teksty zawsze czytam z przyjemnością. Do tego świetne kreacje bohaterów, tu nigdy nie ma bylejakości. Zgrabne i pomysłowe fabuły, poboczne wątki, warstwa obyczajowa i psychologiczna to wszystko jest zawsze ogromnym plusem.

 

Jakie są dla mnie minusy powieści? Po raz pierwszy nie udało się Autorowi utrzymać mojej uwagi na równym poziomie, były momenty gdy czułam się lekko znudzona. Akcja pędziła by zatrzymywać się na retrospekcjach z życia bohaterów, które dla mnie nic szczególnego nie wnosiły. Myślę tu o osobach pobocznych, tych które odgrywały mniejszą rolę.

Były momenty iż miałam wrażenie, że czytam powieść Mossa, ilość złych zdarzeń, narzucone tempo niezwykle przypominały autora. Dla mnie to zarzut, ponieważ do tej pory Piotrowski kojarzył mi się tylko z samym sobą.

 

No i jak dla mnie sprawa nadrzędna.....klimat. Zarówno powieści kryminalne Autora, jak i thrillery miały swój własny, niezależny klimat, było duszno, ciężko, a tu tego mi brakowało. Nie poczułam do końca tej powieści. Jednak przyznam, że po Brudnym, który już od dawna gości na moich regałach i ,,Matni", która jak dla mnie była klimatycznym mistrzostwem Autor sam tę poprzeczkę podniósł dość wysoko i takie są teraz moje oczekiwania.

 

Na pewno miałam również mocny apetyt po przeczytanych wcześniej dwóch tomach serii autorstwa @katarzyna_wolwowicz_pisarka które okazały się dla mnie odkryciem tego roku, tym samym

 

Link do opinii

Panie Piotrowski, co Pan znowu narobił, kolejna seria na którą będę czekać z niecierpliwością. Do tego tyle przeróżnych emocji ile dostarcza ta książka, to wręcz niemożliwe. Dla tej książki zarwałam noc bo nie potrafiłam jej odłożyć. Do tego tak zostałam wkręcona z Klamą, iż w pewnym momencie musiałam wrócić do początku książki i przeczytać moment porwania jeszcze raz.

 

 

Luta Karabina pracuje na platformie wiertniczej, odważna, bezkompromisowa, kiedyś najlepsza w siłach specjalnych. Luta  to jednak przede wszystkim matka, która dla swoich dzieci jest w stanie zrobić wszystko. Kiedy ktoś porywa jej córeczkę, trzyletnią Weronikę, wie że nie cofnie się przed niczym by odnaleźć dziecko Policja mało w tej sprawie robi, więc Luta działa na własną rękę, odzyska córkę, nawet jak miałaby zadrzeć z groźną mafią.  

 

 

Prawo matki to nie tylko tragedia porwanej córki, to pokazanie handlu żywym towarem, traktowanie kobiet i dzieci jak własności, rzeczy na półce po którą można sięgnąć. Jest to o wiele mocniejsza i krwawa historia niż ta z Igorem Brudnym. Tu z zimną krwią pozbawia się ludzi życia, torturuje. Tu cały czas coś się dzieje, akcja goni akcję, ale nie czułam żadnego przesytu. Dla mnie książka to petarda i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy serii z Lutą. 

 

Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca za możliwość recenzji, a autorowi za emocje i element zaskoczenia, że Luta była inspirowana prawdziwą osobą, podziwiam takie kobiety.

Link do opinii

Wolicie głównego bohatera kobietę czy mężczyznę?

 

Luta Karabina samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Jest twardą babką. Kiedyś była w siłach specjalnych, a obecnie pracuje na platformie wiertniczej.

 

W trakcie rodzinnego wypadu do lunaparku, na jej oczach zostaje uprowadzona Werka, córka Luty. Policja działa wolno, a Luta nie potrafi siedzieć bezczynnie. Uruchamia swoje kontakty i bierze sprawy w swoje ręce. Pomaga jej Zygmunt Szatan, stary policyjny wyga, specjalista od handlu żywym towarem. On też ma rachunki do wyrównania.

 

"Prawo matki" to pierwszy tom nowego cyklu spod pióra Przemysława Piotrowskiego. Jest moc. Jest krew. Są emocje. I jest Władymir (kto to taki, musicie sami doczytać).

 

Książkę czyta się z zapartym tchem. Jest dużo akcji, cały czas coś się dzieje. Plot twist na końcu po prostu wbija w fotel.

 

W tym cyklu główną bohaterką jest kobieta. I to nie byle jaka. Luta służyła w wojsku. Jedyna kobieta w siłach specjalnych. Zna sztuki walki i świetnie strzela. Nie da sobie w kaszę dmuchać i lepiej z nią nie zadzierać. Luta jak każda matka zrobi dla swoich dzieci wszystko. Nie każda jednak matka, ma takie umiejętności jak ona.

 

Bardzo lubię takie silne kobiece postaci w literaturze, dlatego od razu spodobała mi się postać Luty. Pomysł na nową serię jest świetny. Czekam na kolejny tom, ale mam też nadzieję, że Igor Brudny też jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Link do opinii
Inne książki autora
Droga do piekła
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki - Droga do piekła

Były amerykański żołnierz John Pilar zostaje skazany na śmierć za zamordowanie swojej rodziny w wyjątkowo bestialski sposób. Kat wstrzykuje mu zabójczą...

Zaraza
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki -  Zaraza

Po tym, jak cudem uszedł z życiem z zasadzki psychopatycznego mordercy, Igor Brudny powoli i z trudem dochodzi do siebie. Świat, w którym się obudził,...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Opowieść Północna
Szymon Krug
Opowieść Północna
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy