Prosty układ. Tom 1

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-04-03
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328068001
Liczba stron: 352

Ocena: 3.29 (21 głosów)

Ekscytująca, pełna namiętności historia niedoświadczonej dziewczyny i zabójczo przystojnego, bogatego mężczyzny!

Prosty układ to skrząca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z zupełnie innych światów - Łucji Zarzyckiej, która kończy trzeci rok studiów i wchodzi w dorosłe życie, oraz Dymitra Andrzejewskiego - bogatego snobistycznego lalusia, który pracuje w firmie ojca, a kobiety traktuje wyłącznie przedmiotowo. Bohaterowie poznają się przypadkiem w obskurnym barze. Dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana znajomością z przystojnym Dymitrem. Mimo że mężczyzna nie odpuszcza, Łucja jest odporna na jego urok. Wszystko zmienia się, kiedy Dymitr ratuje ją przed gwałtem. Jednak dopiero wspólny wyjazd do Kołobrzegu sprawia, że zbliżają się do siebie. W trakcie pobytu nad morzem Dymitr proponuje młodej studentce niezobowiązujący układ. Łucja najpierw go odrzuca, jednak później, za namową przyjaciółki, przystaje na tę propozycję. Czy Łucji i Dymitrowi będzie dane być razem? Czy może życie szykuje im inny los? W przygotowaniu drugi tom powieści Zranione uczucia.

Tagi: Proza literacka

Kup książkę Prosty układ. Tom 1

Zobacz także

Opinie o książce - Prosty układ. Tom 1

Avatar użytkownika - olasoltys
olasoltys
Przeczytane:,

Na początku kiedy ją zaczęłam czytać, stwierdziłam, że się fajnie zapowiada. Niestety z każdą stroną okazało się, że się pomyliłam, ponieważ opowieść mnie rozczarowała,bo była niestety na tyle przewidywalna, że niczym się zupełnie nie wyróżniała od innych tego typu książki, które miałam możliwość przeczytać. Ogólnie tak do końca nie była zła, ponieważ podobały mi się niektóre postacie, które miałam możliwość poznać. 


Mamy ukazaną Łucję, która studiuje oraz Dymitra, który należy do najprzystojniejszych facetów i bogatych - czyli typowe dla tego typu historiach. On proponuje jej układ, na który dziewczyna się nie zgadza. Zmienia się to, gdy zostaje uratowana, a to powoduje, że się zgadza. Jednak nic nie trwa wiecznie jak to w takich opowieściach bywa i para się rozstaje. Jak to się dalej potoczy? Co było tego powodem?


Dowiedziałam się również, że to pierwsza część i będzie kolejna i mam nadzieję, że druga będzie trochę lepsza. 


Książkę otrzymałam za punkty w portalu czytampierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2019-05-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Podchodziłam dwa razy do tej książki, niestety za pierwszym odłożyłam ją po zaledwie kilku stronach. I prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że prędko po nią sięgnę ponownie. Widocznie to nie był czas na nią, bo za drugim razem miałam ochotę na coś innego niż kryminały czy thrillery. Toteż postanowiłam dać jej drugą szansę i ostatecznie przeczytałam ją w dwa popołudnia.



Z pewnością nie jest to wybitne dzieło, które zachwyca barwnym językiem i piękną treścią. Nie jest to też powieść, która zaskoczy czytelnika. I nie jest to lektura zapadająca w pamięci czytelnika na dłużej, którą przeczytać trzeba. Tak więc pada pytanie, jaki jest Prosty układ? Otóż w moim odczuciu, to lekka i niezobowiązująca lektura, która została napisana w dokładnie ten sam sposób. Fabuła jest ciekawie przedstawiona, choć nie zaskakuje, ale sięgając po tego typu literaturę, czyli romans czy erotyki, powinno się być na to przygotowanym. Nie zrozumcie mnie źle, bo takie książki nie są słabe, uważam, że po prostu trzeba je czytać wtedy, kiedy potrzeba chwili wytchnienia od przyziemnych spraw.


W moim odczuciu na minus jest zbyt duża „potulność” Łucji, przez co bohaterka często doprowadzała mnie do szału. Nie lubię tego typu postaci, wolę, kiedy pokazują swój mocny charakter i nie są na każde skinienie mężczyzny. A Łucja właśnie taka mi się wydała. W niektórych momentach nie podobały mi się też teksty Dymitra, po przeczytaniu których zniesmaczone byłyśmy obie z główną bohaterką. I mimo iż jest to erotyk, to wolałabym, aby zostało to przedstawione w bardziej wysublimowany sposób.


Po przeczytaniu ostatniego zdania czuję duży niedosyt i jestem ogromnie ciekawa, w jakim kierunku pójdą myśli autorki i jak poprowadzi dalsze losy bohaterów. Moim zdaniem, jak na debiut Prosty układ wypada całkiem nieźle, ale decyzję o przeczytaniu pozostawiam Wam :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - zarwananoc
zarwananoc
Przeczytane:,

"Niektórzy ludzie się nie zmieniają, mimo że ich skorupa błyszczy na zewnątrz, to w środku są pokrzywdzenia przez los, przyszłość, ludzi..Są odrażający. Myślą, że wszystko do nich należy. Nie oceniaj jej, ponieważ nie znasz jej życia. Każdy z nam ma coś do ukrycia." 

"Prosty układ" to pierwsza na rynku książka K.A. Figaro, która swoją karierę rozpoczęła na wattpadzie , gdzie czytelniczki zachęciły ją do zgłoszenia książki do wydawnictwa. Na samym początku muszę stwierdzić, że ogólna fabuła bardzo mi przypominała "50 twarzy Greya" (chodź nie czytałam, to ciężko nie wiedzieć o czym była patrząc na rozgłos). Osobiście książka nie przypadła mi za bardzo do gustu, możliwe, że to po prostu nie mój gatunek.
Podejrzewam, że "Prosty układ" to kolejna książka, która ma podzielonych czytelników na tych zadowolonych i tych niekoniecznie. Osobiście zaliczam się do drugiej grupy, choć moim zdaniem książka nie jest aż tak bardzo zła jak można przeczytać w większości recenzji. Na pewno na plus możemy zaliczyć styl autorki, która posługuje się lekkim piórem, co w przynosi w efekcie szybko przeczytaną książkę. Mówiąc o fabule, także nie należy do najgorszych, choć nie spodziewajmy się oryginalności. W porównaniu z inną książką, tutaj nie spotkałam powtarzających się sytuacji czy gubienia w fabule. Znowu za minus trzeba wziąć pod uwagę, że autorka nie wymyśliła nic nowego. Bohaterowie są bardzo podobni do wspomnianej wyżej książki, tylko, że w polskiej wersji, więc niektórych mogą drażnić ksywki Fibi czy Kami. Osobiście, główna bohaterka wraz z swoim "ukochanym" przyprawiała mnie o ból głowy. Na początku kobieta z pazurek, później uległa, do końca nie wie co chce od życia i przewidywalne zakończenie, które mogliśmy obstawiać na samym początku. Znów gdy widziałam na stronach imię "Dymitr" miałam ochotę przewijać dalej i nie zapoznawać się z tym bohaterem. Charakter ściągnięty słowo w słowo z "50 twarzy Greya", co potęgowało negatywne odczucia, w dodatku miałam wrażenie, że każde zdanie zakończy słowami "uważaj, jestem dupkiem". 
Książki pewnie nie polecę wielu osobą, ponieważ sama nie byłam z niej zadowolona. Gdy czytam zawsze zwracam uwagę na oryginalność, która według mnie w jakimś stopniu świadczy o talencie autora. Niestety tutaj trafiamy na utarte szlaki, które mnie nie zadowalają. Z tego co się orientuje, autorka ma w zanadrzu wydanie drugiego tomu "Prostego układu". Podejrzewam, że będę musiała poważnie się zastanowić czy warto się z nim zapoznawać. 

"Czy wiecie, kiedy Bóg chce nas ukarać? Powiem wam. 
Wtedy, gdy spełnia nasze marzenia. Moje zaczęły się spełniać..."

Za książkę dziękuję portalowi CzytamPierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - TinyGirl
TinyGirl
Przeczytane:,

Naprawdę bardzo chciałam, żeby spodobała mi się ta pozycja. Niestety nie mogę nic poradzić na to, że przez większość czytania po prosty strasznie mnie irytowała. Pomijam jej schematyczność i podobieństwo do innych erotyków. Najbardziej w oczy raziło mnie zachowanie głównych bohaterów oraz ich toksyczna i patologiczna relacja, a także ukazywane wzorce zachowań, które w moim odczuciu są po prostu złe i szkodliwe. Zamiast mądrej, pełnej namiętności i erotyzmu historii o miłości dostajemy opowieść o pożądaniu, pełną nieodpowiedzialnych zachowań, w tym także tych seksualnych. Opowieść o tym, że bogaty i przystojny mężczyzna może dosłownie wszystko, i co więcej za swoje zachowanie nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Niektóre sytuacje opisane w książce były dla mnie absurdalne i wprost nie mogłam uwierzyć, w to co czytam. Ciężko było mi też zrozumieć, dlaczego bohaterzy zachowywali się właśnie tak. Ja na przykład na miejscu głównej bohaterki poznając tak zachowującego się w stosunku do mnie mężczyznę poczułabym się zagrożona. Co z tego, że zabójczo przystojny i uwodzicielski skoro napastliwy, nieobliczalny, nierozumiejący odmowy i nieszanujący kobiet? Rozumiem, że teraz jest moda na erotyki i spora część kobiet naprawdę je lubi - sama czasami chętnie po nie sięgam,- ale naprawdę bardzo bym chciała, żeby nie utrwalały one szkodliwych wzorców. Żeby czytające je osoby nie dostawały przekazu, z którego wynika, że do zbudowania związku wystarczy pożądanie oraz chęć utrzymania tej relacji, bez względu na ponoszone koszty. Żeby wiedziały, że poza stanowczością i dominacją mężczyzna powinien okazywać szacunek i troskę, i że poprzez te uczucia nie staje się mniej męski, a wręcz przeciwnie, to właśnie odpowiednie wyważenie tych cech czyni go prawdziwym mężczyzną. Że zdanie i potrzeby kobiet (nie tylko seksualne) są tak samo ważne jak te mężczyzn. I wreszcie, żeby te powieści pokazywały odpowiedzialne seksualne zachowania kobiet i mężczyzn. Ale to jest tylko moja skromna opinia. Fani Grey'a i Cross'a mogą być zupełnie innego zdania. Ja natomiast mam nadzieję, że przy następnym spotkaniu z twórczością pani Figaro, zostanę przez nią pozytywnie zaskoczona, ponieważ przyznam, że ciekawi mnie dalszy los bohaterów, a raczej to czy sprawdzą się moje przewidywania względem nich. Przyznaję też, że sympatią obdarzyłam dwóch bohaterów Marcina i Igora. Książkę odebrałam za punkty na portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

Książka opowiada historię Łucji i Dymitra, którzy spotkali się przypadkiem, a ich znajomość poszła w pewnym kierunku dalej. Dymitr bad boy, który ma proste zasady, a w jego słowniku nie istnieje słowo miłość. Łucja ułożona, trochę naiwna, lecz umiejąca postawić na swoim kobieta. Razem tworzą mieszankę wybuchową. 
Świetna historia pełna emocji, namiętności i dużej dawki humoru. Polecam przeczytać, bo tych bohateró nie da się nie lubić. 
Książkę odebrałam za punkty z portalu czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:,

Miłość z odrobiną pieprzu? To wcale nie jest domena wyłącznie współczesnej literatury. Kiedyś Harlequiny były w prawe każdym domu. Teraz ten gatunek odczuwa renesans, coraz więcej autorek próbuje w nim swoich sił. Jak sprawdziła się w nim autorka „Prostego układu”? Cóż... prosto nie będzie!

W niej aż kipi od namiętności, ale też... ogromnego pragnienia miłości. Chce się kochać w każdym tego słowa znaczeniu. Tylko że jemu zależy wyłącznie na tym pierwszym. I niczym inny. Bez miłości, bez balastu, bez zobowiązań. Prosty układ? Bynajmniej. Kto kogo przekona do swoich racji? Zobaczmy!

"Czy wiecie, kiedy Bóg chce nas ukarać? Powiem wam. Wtedy, gdy spełnia nasze marzenia. Moje zaczęły się spełniać...".

„Prosty układ” bardzo dobrze wpisuje się w założenia powieści erotycznych. I jest to zarówno zaleta, jak i wada. Powtarza wszystko, co fajne, poruszające i atrakcyjne dla czytelnika, ale też robi to też z błędami. Ale zacznijmy od zalet, najważniejszą z nich jest spory ładunek emocjonalny. W Łucji aż kipi od emocji i sprzecznych myśli. Ładuje się z jednych tarapatów prosto w nowe problemy. I ta mieszanka wybuchowa uczuć i dynamicznego biegu wydarzeń dostarcza czytelnikowi sporo wrażeń. Bez wątpienia jest to historia pełna temperamentu.

Mniej więcej do połowy książki dałabym sobie rękę uciąć, że w granicach swojego gatunku jest to jedna z lepszych pozycji. Liczne zwroty akcji, temperamentni bohaterowie i... w pewnym momencie doszło do przesytu. Było tak intensywnie, że aż mało wiarygodnie. Przestałam postrzegać bohaterkę jako rozchwianą emocjonalnie, ale pozbawioną instynktu samozachowawczego i zwyczajnie... mało rozsądną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanamadlen
zaczytanamadlen
Przeczytane:,

W ubiegłym miesiącu swoją premierę miała debiutancka powieść autorki ukrywającej się pod pseudonimem K.A. Figaro. O autorce nie wiemy nic, można jedynie wywnioskować, że pochodzi z Warszawy, bo to własnie tutaj dzieje się cała historia.
        Z opisu wynika, że będziemy mieli do czynienia z cały czas popularną literaturą erotyczną. Główną bohaterką jest studentka Łucja, przez przyjaciół i rodziców nazywana Łuki lub Fibi (co akurat bardzo mi się spodobało, fajnie i naturalnie brzmiało w dialogach). Pewnego dnia, odpoczywając po egzaminach u rodziców pod Warszawą, poznaje w barze Dymitra, przystojnego szefa nowego chłopaka swojej przyjaciółki (to nie jest tak skomplikowane:)). Ich pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej udanych, dziewczyna czuje się urażona zachowaniem nieco aroganckiego mężczyzny. Od tego momentu zaczynają się ich podchody w stosunku do siebie. Ona niby chce, ale jednak nie do końca. Później znów nie chce, bo dowie się jaki z niego bawidamek, ale jak tylko czuje jego zapach to nie potrafi mu się oprzeć. Natomiast Dymitr cały czas czegoś od niej chce, natomiast dopiero w połowie książki przedstawia swoją propozycję. Do tego czasu Łucja zdąży już chyba coś do niego poczuć, chociaż na horyzoncie pojawia się ktoś trzeci.

          Powieść kończy się żadnym niezakończonym wątkiem. Muszę przyznać, że czytając tę książkę miałam wrażenie, jakby autorka przed chwilą skończyła czytać Greya, stwierdziła, że to świetny pomysł na książkę i napisze podobnie tylko, że przeniesie to na warszawski grunt. Niektóre momenty czy w ogóle kreacje bohaterów były łudząco podobne (pomijając oczywistości w stylu studentka i bogaty biznesmen), np. zagryzanie wargi.

           Rozumiem, że Greya można lubić lub nie, ale myślę, że nie ma czytelnika, który przeszedł obok niego obojętnie. Natomiast ta książka jest tak schematyczna i mam wrażenie, niekompletna, że bardzo szybko można o niej zapomnieć. W ogóle mam wrażenie, że autorka na początku chciała coś innego przedstawić, niż to później wyszło. Np. to, że Łucja ma w Błoniu przyjaciółkę, Gabi. Podobno dzwonią do siebie non stop, zwierzają się ze wszystkiego, są bratnimi duszami, a dziewczyna w książce pojawia się raptem dwukrotnie. Nie do końca także uwierzyłam w jakiekolwiek rodzące się uczucie u Dymitra. Wygląda to po prostu jakby kosa trafiła na kamień, ponieważ wszystkie poprzednie dziewczyny były na każde jego skinienie, a nawet same się wpraszały (delikatnie mówiąc).
             Trochę się zawiodłam na tej książce, wiedziałam jaki to ma być rodzaj literatury, ale myślałam, że czymś mnie zaskoczy. Niestety głębszych emocji i ciar nie było. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Monisia00
Monisia00
Przeczytane:,

Łucja i Dymitr. Więcej ich dzieli niż łączy. Czy może ich połączyć miłość? Ona jest studentką, marzy o prawdziwej miłości. On jest z bogatej rodziny, nie ma szacunku dla kobiet, jest arogancki i pewny siebie. Czy los może spowodować, że ci dwoje się poznają i pokochają?

Po pierwszym spotkaniu, są kolejne. W końcu Łucja nawiązuje romans z Dymitrem. Gdy Łucja liczy na związek on proponuje jej prosty układ: seks bez zobowiązań. Czy Łucja ulegnie Dymitrowi i zgodzi się na układ? Dymitr zauważa, że zaczyna traktować Łucję inaczej niż wszystkie kobiety, myśli tylko o niej i jest o nią zazdrosny. Przestaje interesować się innymi kobietami. Jednak w życiu Łucji pojawia się idealny mężczyzna- Igor, który okazuje się przyrodnim bratem Dymitra.

Jak potoczą się losy bohaterów? Kogo wybierze Łucja?

Z niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy ...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Wobec książki i reklamy jaką wokół niej zrobiono zdecydowanie liczyłam na coś więcej, a bardzo się nią rozczarowałam. Z dobrych stron książki podobało mi się, że było w niej naprawdę dużo tekstu i sporo się tutaj działo. Książka miała sporo opisów oraz przemyśleń bohaterów, a nie tylko suche i puste dialogi. 


Niestety główni bohaterowie i sama historia bardzo mnie rozczarowały. Historia jest prosta, płytka i banalna. Oczywiście on żąda seksu, a ona przez całą książkę próbuje mu się opierać. Jak dla mnie postać Łucji jest tragiczna! Spodziewałam się, że będzie o wiele bardziej inteligentną osobą i mimo wszystko będzie potrafiła o siebie zadbać. Ich relacja to jakiś koszmar! Ja nie jestem fanką erotyków i może dlatego odebrałam to tak negatywnie. 
Dobrnęłam do końca książki, wiem, że będzie kolejna część i sama nie wiem czy będę po nią sięgała. Z jednej strony chciałabym wiedzieć, jak wszystko się zakończy, a z drugiej chyba nie będę w stanie dalej śledzić losów bohaterów. Są one tak pełne sprzeczności i tak niezgodne z moimi przekonaniami, że chyba jednak zrezygnuje. 

Fanom erotyków i lekkich książek może się ona spodobać. U mnie niestety kompletnie się nie sprawdziła. Mimo to uważam, że autorka ma potencjał i liczę na coś "konkretniejszego" od niej! :) 

www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Malinka94
Malinka94
Przeczytane:,

Ostatnio polski rynek zalewa potężna fala powieści dla kobiet, które mają pobudzać zmysły i rozpalać żądze. Książki te chcą pokazywać, że można żyć na pełnym gazie a własne pragnienia, głównie te seksualne można ugasić z odpowiednim partnerem. Nie będę się wdawała w szczegóły, bo postać Christiana Greya i Massimo są już chyba sporej części osób znane, bo choć wiele osób nie czytało pewnych powieści to niektóre z nich owiewają legendami i właściwie nie trzeba już tego robić. Postacie te niekoniecznie są lubiane, bo wywołują raczej negatywne odczucia poprzez to, jak traktują kobiety. Ale wiecie co? Znalazł się ktoś, kto moim zdaniem zasłużył na pierwsze miejsce. Bohater z książki K. A. Figaro „Prosty układ”….

Zacznijmy od początku. W Warszawie mieszka Łucja, która kończy powoli studia licencjackie, przygotowuje się do obrony i pewnego weekendu jedzie do swojego rodzinnego miasta, by się pouczyć, zresetować i ogólnie odpocząć od wszystkiego. Na imprezie spotyka tam Dymitra, bogatego chłopczyka pracującego w firmie ojca i który od samego początku pociąga dziewczynę, ale też ma swoją mroczniejszą stronę. Proponuje dziewczynie tytułowy prosty układ bez zobowiązań, spotykanie się tylko w jednym, wiadomym celu, a potem powrót do własnych żyć. To tyle jeśli chodzi o fabułę! Mało skomplikowana, prawda?
A teraz przejdźmy do konkretów. Ta książka to, moim tylko zdaniem, większe dno i wodorosty niż nawet pewna książka o kobiecie porwanej przez guru sycylijskiej mafii, który wyśnił ją sobie po jednej z akcji, kiedy był umierający. Dobrze wiecie, jaką powieść mam na myśl. Tak, więc „Prosty układ” jest gorszy od tego. O ile tam bohaterka też nie błyszczy inteligencją, ciągle się upija to jednak w pewien sposób facet jest odpowiedzialny… daje jej w pewien sposób czas, by go pokochała… (dobrze wiem, że to naciągane tłumaczenie). Natomiast w „dziele” pani Figaro Dymitr jest dla mnie nikim innym jak tylko stalkerem myślącym nie tą częścią ciała, co reszta świata, który chce od Łucji jedynie miło spędzonych chwil i niczego poza tym, bo jak sam mówi, nie jest w stanie kochać. Okej, za tę postawę mini plusik się należy, bo jednak stawia sprawę klarownie i nie bawi się w żadne wewnętrzne przemiany, ale mimo wszystko… stalking. Dymitr śledzi Łucję niemal na każdym kroku, wymusza na niej odpowiedzi, uważa, że wie lepiej, czego dziewczyna w danej chwili potrzebuje, nie zna słowa „nie”, a kiedy ona je wypowiada to jakby był głuchy… taki pies ogrodnika, co to sam nie weźmie, ale też nikomu nie odda. Gdzie tu logika?

Łucja oraz jej koleżanki także nie grzeszą inteligencją. Ich się nie da polubić. Łucja jest infantylną dziewczynką, która nie wie do końca, czego chce, czego oczekuje a przede wszystkim wbrew temu co sobie wmawia, że nie chce znać Dymitra to i tak wystarczy, że facet się pojawi w pobliżu a ona już jest gotowa… nie owijając w bawełnę, rozłożyć nogi. Żebym nie została zjechana, że nie wiem jak wygląda prawdziwe uczucie. Owszem, wiem. Miłość nie wygląda tak jak zostało to pokazane. Choć powieść nie miała pokazywać miłości, tylko układ dwojga ludzi, którzy spotykają się wyłącznie na seks. Zdarza się i tak. Ale toksyczność tej relacji jest nie do pojęcia a przede wszystkim nie do przyjęcia. Postać Łucji to dla mnie jeden wielki koszmar, bo dziewczyna prawie zostaje zgwałcona a jakąś godzinę później idzie do łóżka! Czy nie powinno to być pewnego rodzaju traumą? Ona zapomina o tym równie szybko, jak o tym, co jadła na śniadanie. Nie lubię, nie znoszę tej postaci. Jej koleżanek, które niby chcą dobrze, ale sprowadzają na Łucję tylko kłopoty tak samo nie da się znieść. I to, że tak identycznie jak Dymitr nie rozumieją, czym jest asertywność. Nie chcesz iść na imprezę? To nieważne! Kumpele i tak cię zmuszą do założenia kusej kiecki i wyjścia z domu!

Dla niektórych trudnym wydaje się zjedzenie talerza zdrowej żywności a dla innych „Prostego układu” K. A. Figaro. Ta historia nie porywa, nie przekonuje mnie do siebie, a literówki, jakie się pojawiają świadczą o tym, że koło korekty ten tekst nawet nie stał. No i wiecie… po przeczytaniu całości, można bardzo żywo odczuć, że jest to dziecko Wattpada. Prawdę mówiąc to chyba pierwsza książka tego gatunku, która mnie naprawdę zniesmaczyła i nie wiem, co musiałoby się stać, żebym sięgnęła po drugi tom. Może jedynie ciekawość, czy warsztat autorki się poprawił, bo nawet sceny łóżkowe wywoływały jakiś niesmak, niedosyt… były żenująco słabe.

Miała to być powieść naszpikowana erotyzmem, a wyszedł bubel, o którym chce się zapomnieć. Miałam dużo rezerwy otwierając na pierwszej stronie, ale skalę żenady wywaliło w kosmos już na pierwszej stronie. A potem było jeszcze lepiej tyle, że od końca. Jeśli szanujecie swój czas to nie otwierajcie tej powieści, a sięgnijcie po coś innego, bardziej wartościowego.

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,

Gdy Łucja Zarzycka przyjeżdża do Warszawy na studia nie spodziewa się tego co ją tam czeka. Tajemniczego mężczyznę poznaje, gdy spotyka się ze swoją przyjaciółką w pubie. Z początku mężczyzna bardzo ją denerwuje, ale z każdą chwilą coraz bardziej również intryguje. Mimo wszystko Łucja nie chce mieć z nim nic wspólnego, niestety tylko ona. Dymitr - bo tak ma na imię - nie daje dziewczynie spokoju i nie raz knuje za jej plecami, nawet z najlepszymi koleżankami. Pragnie mieć ją dla siebie, ale proponuje jej tylko niezobowiązujący, prosty układ. Łucja zgadza się na niego, ale niedługo później już tego żałuje.

Łucja to dziewczyna, która przyjeżdża do stolicy za marzeniami. Pragnie spełnić swoje i rodziców oczekiwania, skończyć studia i znaleźć dobrą pracę. Wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem dopóki nie pojawia się Dymitr. Mężczyzna mąci jej w głowie, a ona przestaje szanować samą sobie. Ma koleżanki, które wspierają ją. Jednak nie do końca wspierają ją, tylko marzenia, które same posiadają a nie mogą ich spełnić. Jest to bardzo denerwujące, bo często podpowiadają coś wbrew niej.

O książce ciężko opowiedzieć coś więcej. Akcja toczy się raczej szybko, aczkolwiek są fragmenty nieco nudne. Postaci napisane są raczej w prosty sposób - albo się ich lubi albo nie. Najbardziej denerwowało mnie zachowanie Łucji, która była bardzo niezdecydowana. Ale tak jak to w życiu, kobieta zmienną jest. Fabuła nie była za bardzo interesującego, ale nie spodziewałam się po książce niczego więcej.

Książkę odebrałam za punkty w portalu czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiiki_books
Wiiki_books
Przeczytane:,

"Prosty układ" to erotyk, czyli gatunek za którym nie szczególnie przepadam. Pomimo mojego oporu do tegoż gatunku, sięgnęłam po tę pozycję zachęcona opisem oraz poleceniem znajomej. Czy był to dobry wybór?

Książka opowiada o Łucji, kończącej trzeci rok studiów, która wkracza w dorosłe życie, oraz o Dymitrym, bogatym mężczyźnie bez szacunku do kobiet. Mężczyźnie bardzo spodobała się Łucja, więc postanowił pójść z nią na pełen układ, lecz studentka nie ulega od razu. Jednakże po heroicznym ratunku dziewczyny przez Dymitria, Łucja czuje do mężczyzny coraz większe przyciąganie. Jak potoczą się ich losy? 

No niestety i tym razem nie trafiłam na powieść jaka by mi odpowiadała. Miałam nadzieję na lekką i przyjemną w odbiorze lekturę, a otrzymałam irracjonalną i przewidywalną książkę jakich pełno. Bohaterowie i ich wybory bardzo mnie irytowały, w tym wybór Łucji. Na dodatek inteligencja studentki spadała w momencie spotkania z bogatym mężczyzną, co mogłoby się wydawać romantyczne. Ale niestety nie było. Pomijając już to, że Dymitry jest osobą, z którą nie powinno się raczej zadzierać. Charakter bohaterów jest bardzo banalny, a ich opis nieszczególnie zachęcający do ich polubienia. 
Fabuła jest płytka i przewidywalna. Sceny erotyczne w zbyt dużym nadmiarze, tym bardziej, że nie są nawet w dobry sposób opisane.
Podobieństwo do innych książek? Myślę, że autorka się paroma inspirowała. Także, czytając tą powieść można zauważyć parę wątków zaciągniętych z innych pozycji.

Na szczęście powieść ma także parę plusów. Momentami książka zaciekawiała mnie i skłaniała do analizowania pewnych decyzji bohaterów. 
Dodatkowo książka jest lekka, co pozwoliło mi się na pewien czas oderwać od ciężkiej fantastyki jakiej w tym momencie czytam.
Pod uwagą miałam także, iż jest to debiut autorki, a jak wiadomo kolejne książki są zazwyczaj lepsze od debiutanckich.
Moja opinia jest trochę podciągana, lecz moja niechęć do erotyków nie wzięła się znikąd i myślę, że niepotrzebnie zasięgnęłam się po tą książkę.
Powieść ma wiele niedokończonych wątków, co daje szansę na kontynuację, po którą niestety nie sięgnę.

Książkę polecam tym, którzy lubią ten gatunek literacki, lecz stanowczo odradzam osobom, które podobnie jak ja nie przepadają za nim, gdyż jest to podobna do wielu innych powieść o perypetiach seksualnych dwójki ludzi.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytampierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Rzadko sięgam po erotyki. Co więc ta książka robi na mojej półce? Staram się od czasu do czasu wpływać na zmianę swojego zdania i przeczytać coś, co być może upewni mnie w moich przekonaniach, lub je potwierdzi.

Łucja to kobieta o spokojnym usposobieniu szukająca wrażeń i księcia na białym koniu. Dymitr to mężczyzna, który najchętniej wyrzuciłyby ze słownika wyraz miłość, zastępując go seksualnymi analogiami. Do spotkania tych dwojga przypadkowo dochodzi w barze, co w dłuższej perspektywie kończy się dość szczególnym układem dla nich. Dla mężczyzny liczy się szybki numerek, natomiast dziewczynie zależy na budowaniu stabilnej relacji. Czy ta dwójka ma szanse na wspólną przyszłość?

-,,Czy wiecie, kiedy Bóg chce nas ukarać? Powiem wam.Wtedy, gdy spełnia nasze marzenia. Moje zaczęły się spełniać...'',

Ode mnie ta książka otrzymuję ocenę 6/10. To naprawdę sporo jeżeli chodzi o ten gatunek. Pomijając akty miłosne głównych bohaterów, fabuła naprawdę miała potencjał. Nie zmienia to jednak faktu, że do erotyków się nie przekonam. Mam poczucie, że w każdej tego typu książce między głównymi bohaterami średnio na 10 scen przynajmniej w 3 dochodzi do gwałtu. Czytając takie fragmenty naprawdę nie jest mi do śmiechu. Autorzy powinni zachować umiar w zbliżeniach, by czytelnik wyzbywał się takiego poczucia. Główna bohaterka Łucja była mieszanką dziewczyny Grey'a i Laury z ,,365 dni''. Miała w sobie dużo słodkiej naiwności, ale potrafiła też pokazać pazur. Natomiast Dymitr to facet, który nie rozumie znaczenia słowa nie. Z góry był dla mnie postacią przegraną. Praktycznie cały czas obcowania z książką miałam ochotę go udusić. Pan władca może mieć każdą. Dobre sobie. Nawet nie chcę sobie wyobrażać kto mógłby w ewentualnej ekranizacji go zagrać.


Podsumowując - fani takich dzieł jak seria o Grey'u znajdą w tej książce coś dla siebie. Myślę, że ta pozycja jest dobrym odpowiednikiem zagranicznego bestsellera. Nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest nieznacznie lepsza. 

 Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - marcinkowskapatr
marcinkowskapatr
Przeczytane:,

Łucja i Dymitr, dwoje różnych ludzi, z dwóch różnych światów, między którymi od samego początku niesamowicie iskrzy, jak to mówią ?kto się czubi ten się lubi? :D

Łucja Zarzycka to studentka trzeciego roku studiów, którą przytłacza natłok egzaminów.
Dymitr, nieprzyzwoicie bogaty, nieprzyzwoicie pewny siebie i nieprzyzwoicie bogaty. Jego pewność siebie, upartość przyciąga uwagę nie tylko wśród kobiet. Niestety do ideały Dymitrowi brakuje bardzo wiele ? Dymitr nie wie co to szacunek do kobiet, chyba w ogóle słowo ?szacunek? jest mu obce.
Łucja i Dymitr spotykają się w barze ? dziewczyna od razu przykuwa uwagę Dymitra. Fakt, że Łucja nie jest nim zainteresowana sprawia, że Dymitr nie chce odpuścić.
Dymitr nie odpuszcza, kiedy ratuję Łucję przed gwałtem, jej ?opór? względem mężczyzny słabnie.
Dziewczyna powoli uzależnia się od mężczyzny , pragnie go jako partnera, niestety Dymitrowi zależy tylko na czysto seksualnym układzie?
Jak zakończy się ich znajomość? .. Sprawdź!
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - izka91201
izka91201
Przeczytane:2019-04-03, Przeczytałam,

Według mnie książka K.A. Figaro "Prosty Układ" to książka dla kogoś, kto lubi romanse :) Jest ona przepełniona erotyzmem, opisami zbliżeń i namięności między dwojgiem ludzi z zupełnie innych światów - Łucji Zarzyckiej - studentki i  Dymitra Andrzejewskiego - syna bogatego  przedsiębiorcy. Książka ukazuje świat, jaki widzimy na codzień, ale oczami zakochanej dziewczyny i snobistycznego dupka, których połączył tytułowy - prosty układ - czyli poprostu sex bez zobowiązań. Jak potoczą się ich losy? Czy Łucja wytrwa w tym układzie? Czy dziewczyna zmieni zachowanie mężczyzny? Zobaczymy, gdy powstanie druga część książki :D

Link do opinii

Czasami zdarza mi się przeczytać coś słabszego, co rozczarowało mnie. Lubię od czasu do czasu sięgać po romanse i erotyki, które są przyjemną odskocznią od poważniejszych tematów. „Prosty układ” okazał się być romansem lekkim i niezobowiązującym do zgłębiania się w opisywane wydarzenia.
i
Łucja i Dymitr to bohaterowie tej powieści. Ona właśnie skończyła studia, a on pracuje w dobrze prosperującej rodzinnej firmie. Przypadkowo poznają się w barze i od razu iskrzy między nimi. Dymitr okazuje się być zbyt pewnym siebie kobieciarzem. Łucja od razu wpada mu w oko, tak jak i on jej, więc postanawia ją zdobyć, czyli po prostu zaliczyć. Ona niby opiera się mu i broni się przed wzajemnym przyciąganiem, jednak słabo jej to wychodzi i często mu ulega. Co chwilę dochodzi między nimi do kłótni, a godzą się w wiadomy sposób. No i tak toczy się ich relacja przez cały czas. 

Oczywiście w książce są też lepsze momenty, niestety dla mnie jest ich trochę za mało. Bohaterowie często irytowali mnie swoim zachowaniem i rozmowami na poziomie rozpuszczonych dzieciaków. Dlatego też nie polubiłam się z nimi. W tej historii lekko trąciło mi Greyem, ale nie wiem czy to tylko moje wrażenia.

Lubię namiętne, stylowe i gorące romanse. „Prosty układ” taki nie jest. Gdyby jego bohaterowie byli bardziej ogarnięci, a opisywane wydarzenia ciekawsze, byłoby znacznie lepiej. Pomimo tego wszystkiego i tak jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Łucji i Dymitra. Zakończenie zostało urwane jakby w połowie, a wcześniejsze wydarzenia sugerują, że ich „prosty układ” wcale nie będzie taki prosty.

"Prosty układ” okazał się być banalnym romansem. Przedstawiona w nim historia nie wywołuje żadnych większych emocji, poza lekką irytacją na zachowanie Łucji i Dymitra. Gdyby jeszcze sceny seksu były bardziej apetyczne, a dialogi pomiędzy bohaterami znacznie inteligentniejsze i rozbudowane, byłoby lepiej. Niestety tego wszystkiego tutaj zabrakło. Wiem jednak, że są zwolennicy tego typu powieści, więc najlepiej samemu przeczytać i wyciągnąć wnioski.

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Zanim przejdę do właściwiej recenzji, muszę zaznaczyć, że ta przykryta okładka była celowa w stu procentach. Za chwilę dowiecie się dlaczego.

Główną bohaterką tutaj jest Łucja, studentka marketingu i zarządzania. Jest to również NAJBARDZIEJ denerwująca bohaterka, z jaką miałam kiedykolwiek do czynienia. Jeśli miałabym do wyboru przykładowo Anę z Greya i Łucję, wybrałabym tę pierwszą. Gdybym miała wybierać między Lilianą ze Story of Bad Boys a Łucją, wybrałabym Lili. Zdecydowanie.
Nie wiem, czy Łucja została tak wykreowana specjalnie, czy może wyszło tak przez przypadek. Nawet specjalnie mnie to nie interesuje, ale faktem jest, że przez tę postać męczyłam się przez całą książkę niemiłosiernie.

Kulą u nogi były również jej najlepsze przyjaciółki. Roksana i Natalia (czemu moja imienniczka musi taka być?!) są tylko odrobinę mniej denerwujące niż główna bohaterka. Najpierw mówią do niej, żeby przestała być taka świętoszkowata i poszła na całość z Dymitrem lub innym facetem, a potem biadolą, jaka to ona biedna, że została skrzywdzona, ale zrobiła to w sumie na własne życzenie. Serio kurde? Szlag mnie trafiał, jak to czytałam.

Potem mamy Dymitra, drugiego głównego bohatera tego tworu. Mężczyzna niesamowicie bogaty, przystojny i totalnie skretyniały. Nie potrafi zrozumieć prostego słowa "nie"i na siłę wciąga Łucję w swój popieprzony układ. Obserwując jego postać, mam wrażenie, że autorka kreując, go mocno inspirowała się twórczością E.L. James, jednak z tą różnicą, że trochę przedobrzyła. Tutaj pozwolę sobie znowu na małe porównanie i gdybym miała wybrać między Dymitrem a Christianem, wybrałabym zdecydowanie Christiana. Wolałabym nawet pięciu takich Greyów niż takiego jednego buca.

Jedyną postacią, którą jako tako zdołałam polubić, był brat Natalii, Marcin. Uwierzcie mi, on jest taką perełką tej książki i jako jedyny nie mówił i robił nic debilnego. Szkoda, że był tylko on jeden taki. :(

Przejdę teraz do fabuły tej książki, która również pozostaje wiele do życzenia. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to, jak autorka maksymalnie przyspieszyła wszystkie wydarzenia. Już na pierwszym spotkaniu, podkreślę: NA PIERWSZYM SPOTKANIU, Dymitr zaczął składać Łucji zboczone propozycje, a potem chciał ją bzyknąć przy ścianie w barze. NO CHOLERA JASNA JAK TAK MOŻNA?! Było to co najmniej niesmaczne i obrzydliwe. Myślę, że korzystniej by było, gdyby autorka, chociaż odrobinę zwolniła rozwój tej akcji i poświęciła kilka dodatkowych stron na rozwój tej relacji. Rzucanie od razu wszystkiego w twarz czytelnikowi nie jest dobrym pomysłem. O błędach logicznych, jakie wychwyciłam, nie będę się rozpisywać, ponieważ podejrzewam, że były one winą po prostu mojego egzemplarza recenzenckiego, przed ostateczną korektą.

Ilość wykrzykników na jednej stronie mnie po prostu zabiła. Miałam przez to wrażenie, że bohaterzy drą się niemiłosiernie, zamiast mówić normalnie. Tak mocne akcentowanie każdej powiedzianej przez nich kwestii, nie jest potrzebne. Była to kolejna rzecz, przez którą tak ciężko było mi przebrnąć przez tę pozycję.

Akcja dopiero była dla mnie ciekawa i jakoś mnie wciągnęła, dopiero pod sam koniec książki. Wtedy wszystko toczyło się już znacznie wolniej, ale o wiele ciekawsze rzeczy się działy. Myślę, że gdyby Prosty układ był w taki sposób pisany od początku, książka miałaby szansę stać się nawet jedną z lepszych erotyków, jakie czytałam. Jak na razie, niestety jest to dość słaba książka jak dla mnie i raczej nie sięgnę po drugi tom. Jest mi naprawdę przykro, ponieważ liczyłam na coś znacznie lepszego. Jednak bardzo trzymam kciuki za to, żeby kolejna część została już napisana lepiej.

Link do opinii

Łucja właśnie kończy studia i niedługo zacznie prowadzić samodzielne życie. Stara się unikać mężczyzn jak ognia odkąd została boleśnie zraniona przez Artura. Jak dotychczas udaje jej się to bez większych problemów. Aż do dnia, w którym poznaje Dymitra...
Mężczyzna proponuje jej na pozór prosty układ. Dziewczyna początkowo nie chce się na niego zgodzić, jednak fascynacja nowo poznanym mężczyzną okazuje się silniejsza. Niestety układ okazuje się być dużo bardziej skomplikowany niż to wyglądało na początku, ponieważ najważniejszą jego część stanowił brak zaangażowania uczuciowego. A teraz ten najważniejszy warunek został złamany...

***

"Tylko czy będę potrafiła być dla niego zimna? Bo taka właśnie powinnam być. Zimna i wyrachowana. Nigdy taka nie byłam, jak miałam się tego nauczyć?"

***

Nie za bardzo wiem, jak mam się odnieść do tej książki. Przedstawiana jest, jako gorący erotyk wszech czasów, a ja znalazłam w nim niezbyt wiele wspólnego z tym gatunkiem. Bardziej określiłabym ją, jako opowieść o nieszczęśliwej miłości z wątkami erotycznymi, których jest niewiele. 
Jedyne, co mnie w tej historii drażniło to sposób przedstawienia głównej bohaterki. Odniosłam wrażenie, że jest to typowa dziewczyna, która jak spotka na swojej drodze przystojnego mężczyznę to potrafi stracić głowę do tego stopnia, że zamiast mózgu ma galaretę i nie potrafi już myśleć. Do tego zgadza się na bycie totalnie upodloną przez samca alfa i jest na każde jego skinienie.
Poza tym książkę nieźle się czytało. Były też ciekawe i zabawne momenty. Jednak obawiam się, że nie jest to książka, która zrobiła na mnie jakieś szczególne wrażenie. Ani dobre, ani złe. Po prostu kolejna pozycja na mojej liście przeczytanych książek.

Za możliwość przeczytania dziękuję @CzytamPierwszy
www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookoholikpl
bookoholikpl
Przeczytane:,

Książka opowiada historię Łucji i Dymitra. Dwojga ludzi z zupełnie innych światów. On jest nieziemsko bogaty i przystojny , ona zaś przeciętna. Ich drogi przecinają się w obskurnym barze. Kobieta nie przypuszcza, że ten dzień zmieni jej całe życie.

Czy zranione serce da się naprawić? Po rozstaniu z byłym chłopakiem Łucja straciła zaufanie do mężczyzn. Początkowo, bojąc się zawieść, odrzuca Dymitra. Gdy ten ratuje ją przed gwałtem, jej opór zaczyna słabnąć. Z czasem coraz bardziej uzależnia się od niego. Pomimo, że wie jaki jest, to wierzy w jego zmianę. Z nadzieją na metamorfozę postanawia zgodzić się na prosty układ, który jej proponuje. Nie przypuszcza ile bólu ją spotka.

Historia Łucji spodobała mi się, jednakże niejednokrotnie miałem ochotę wyrzucić książkę za okno. Główna bohaterka bywa denerwująca, działa wbrew sobie, ale z drugiej strony jest autentyczna. Autorka pokazuje, że czasami miłość przeczy rozumowi.  Na szczęście Łucja przechodzi zmianę.

Powieść pokazuje nam, że jeśli robimy coś wbrew sobie lub robimy coś nie dającego nam szczęścia często nie będzie to miało szczęśliwego zakończenia. Miłość to nie tylko potrzeby fizyczne, ale również psychiczne. Musimy o tym pamiętać.

Cytaty z książki:

„Niektórzy ludzie się nie zmieniają, mimo że ich skorupa błyszczy na zewnątrz, to w środku są pokrzywdzeni przez los, przeszłość, ludzi…”

„Człowiek jest wszechstronny i nie powinien zamykać się na tylko na jedną dziedzinę wiedzy”

Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy          

Link do opinii

Książki przeładowane erotyzmem często balansują na granicy smaku, jednym się spodobają a drudzy nie będą mogli dostrzeć akcji a jedynie sam seks. "Prosty okład" to książka naszpikowana scenami erotycznymi ale oprócz nich jest też przedstawiona miłość, przyjaźń i wsparcie najbliższych osób.
"Miałam ochotę wiać. Kiedy mój wzrok skrzyżował się ze spojrzeniem brązowookiego, poczułam dreszcze na całym ciele. Chciałam coś powiedzieć, lecz słowa ugrzęzły mi w gardle." Kiedy Łucja poznaje Dymitra postanawia trzymać się od niego z daleka ponieważ pociąga ją aż za bardzo, zmienia zdanie dopiero wtedy kiedy ratuje ją przed gwałtem. "Gdyby nie pojawił się Dymitr, możliwe, że zostałabym zgwałcona, i to z własnej głupoty. Nieproszona łza pociekła po moim policzku." Łucja chociaż nie chce zakochuje się w Dymitrze z nadzieją że zmieni go z kobieciarza w kochającego ją mężczyznę, niestety on proponuje jej układ bez zobowiązań. 
Całą książkę kibicowałam Łucji i razem z nią przeżywałam każde spotkanie z Dymitrem, miałam nadzieje że kiedyś się opamięta i chociaż spróbuje związku ale z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie chciał podjąć tego ryzyka. Natalka i Roksana to przyjaciółki o jakich można tylko pomarzyć, to dzięki nim Łucja podnosiła się po każdej porażce i stawała do walki znowu, potrafiły przybiec do niej nawet w nocy. Nie mogę Wam za wiele zdradzić ale w tej książce jest wszystko, nawet pojawi się drugi mężczyzna bardzo miły i opiekuńczy prawie ideał, prawie bo nie jest Dymitrem a to właśnie w nim Łucja jest zakochana. 
Przy tej książce śmiałam się i płakałam na zmianę, próbowałam przemówić bohaterce do rozsądku i pomimo że wiedziałam co będzie dalej czytając marzyłam żeby jednak nie stało się to co miało się stać. 
Po przeczytaniu tej książki męczy mnie jedno pytanie, kiedy część druga? Czuję ogromny niedosyt, ta historia nie może się tak skończyć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - greenlady
greenlady
Przeczytane:2019-06-12, Ocena: 2, Przeczytałam, 26 książek 2019,

"Prosty układ" to historia Łucji i Dymitra, którzy poznają się w Warszawie i z miejsca czują, że coś ich do siebie ciągnie. Mimo początkowych oporów, Łucja czuje coraz większa fascynację nieokrzesanym i bezpośrednim Dymitrem, aż w końcu namiętność między nimi wybucha zupełnie niekontrolowanie. Czy dane im będzie stworzyć związek? Czy zasady, które proponuje Dymitr przypadną do gustu również Łucji? Czy dwie tak odmienne osobowości są w stanie wejść w trwałą relację? Romans, momentami erotyczny, osadzony w scenerii polskich miast i miasteczek.

Od początku nie skakałam z zachwytu czytając tę książkę i taki efekt pozostał do ostatniej strony. Pomijam tematykę, bo pomysł na fabułę był i historia była w miarę logicznie prowadzona w ustalonym kierunku, tematyka zaś jednym przypasuje, innym nie. Można się wciągnąć na zasadzie 'no ciekawe, co będzie dalej'. Wydaje mi się jednak, że akcja rozwija się zbyt wolno. I jest wyraźną 'zrzynką' z Greya. Młoda niedoświadczona dziewczyna wpada w niebezpieczny układ z bogatym facetem, który uwielbia dominować. To już było. Tylko w innych okolicznościach przyrody.
Nie przypadł mi do gustu również styl pisarski Autorki. Toporny, zdania są proste, bez polotu, słowa pełnią funkcję właściwie wyłącznie informacyjną. Króluje 'ponieważ' jakby nie było już innych spójników łączących części zdania. Trudno wyczuć emocje, choć można o nich przeczytać. Opisy miejsc i zdarzeń też bywają suche, techniczne, nie raz gubi się chronologia i logiczny układ wypadków. Same postaci odmalowane są nawet nieźle, ale widać niekonsekwencję. Oczywiście, można uznać, że ludzie generalnie nie są jednoznaczni oraz zmieniają się pod wpływem innych osób i zrządzeń losu, ale główna bohaterka jest skrajnie niespójna- zahukana i opryskliwa, skromna i wyzywająca, niedoświadczona i uwodzicielka, grzeczna i agresywna, mówiąca zdrobnieniami i klnąca jak szewc.

Lubię romanse, historie romantyczne, ale muszę je poczuć, a tego mi tu zabrakło. Dla rozrywki, leciusieńka lektura na plażę, przy której się nie zmęczymy, no chyba, że kogoś drażnić będzie styl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zfascynacjaoksia
Zfascynacjaoksia
Przeczytane:2019-05-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Ekscytująca, pełna namiętności historia niedoświadczonej dziewczyny i zabójczo przystojnego, bogatego mężczyzny!


Prosty układ to skrząca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z zupełnie innych światów – Łucji Zarzyckiej, która kończy trzeci rok studiów i wchodzi w dorosłe życie, oraz Dymitra Andrzejewskiego – bogatego snobistycznego lalusia, który pracuje w firmie ojca, a kobiety traktuje wyłącznie przedmiotowo. Bohaterowie poznają się przypadkiem w obskurnym barze. Dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana znajomością z przystojnym Dymitrem. Mimo że mężczyzna nie odpuszcza, Łucja jest odporna na jego urok. Wszystko zmienia się, kiedy Dymitr ratuje ją przed gwałtem. Jednak dopiero wspólny wyjazd do Kołobrzegu sprawia, że zbliżają się do siebie. W trakcie pobytu nad morzem Dymitr proponuje młodej studentce niezobowiązujący układ. Łucja najpierw go odrzuca, jednak później, za namową przyjaciółki, przystaje na tę propozycję. Czy Łucji i Dymitrowi będzie dane być razem? Czy może życie szykuje im inny los? W przygotowaniu drugi tom powieści Zranione uczucia.


"Na co dzień odpychaliśmy się od siebie, ale kiedy nasze ciała były blisko, odczuwaliśmy siłę przyciągania. Wtedy budził się w nas zwierzęcy instynkt."

 

 

"Prostu układ" to debiutancka powieść polskiej pisarki K.A. Figaro. Mimo że pod względem warsztatu pisarskiego nie mam autorce absolutnie nic do zarzucenia, to jednak od samej fabuły wymagam czegoś więcej. Zabrakło głębi, otumaniających, przeszywających uczuć, które mimo że często kłócą się z rozsądkiem, mają niepodważalną wartość. W przypadku tej historii fundamentem stało się zwierzęce pożądanie, jakie ewidentnie może zgubić naszą naiwną bohaterkę. Myślę jednak, iż nakreślona opowieść jest zaledwie wstępem, a hipnotyzująca żądza zacznie wkrótce ustępować uczuciom, które jak wiadomo, powinny formować się stopniowo. Nie można natomiast odmówić pisarce rozmachu i sugestywnego pióra, jej książka rozbudza wyobraźnię i angażuje zmysły, a zatem intryguje niemal do ostatniej strony.


"To prawda, że trzeba zrezygnować z samego siebie, aby odkryć, jakim jest się człowiekiem i ile można znieść."


Przeczytałam wiele erotyków, dlatego książki dotyczące seksualnych układów nie są mi obce. Można podzielić je w zasadzie na dwie grupy, do pierwszej należą obezwładniające, nieprzewidywalne, wywołujące skrajne uczucia, wręcz miażdżące psychicznie historie, do drugich opowieści szablonowe, których może nie połyka się z wypiekami na twarzy, ale fundują solidną porcję odprężenia, relaksu czy zapomnienia. "Prosty układ" niestety należy do tych ostatnich, na dodatek został dopełniony irytującą, naiwną bohaterką, która wielu z was będzie doprowadzać do czerwonej gorączki. Mimo tych kilku niedociągnięć, książka nie jest ani nudna, ani żenująca. Czyta się ją naprawdę przyjemnie, sugestywne opisy scen erotycznych rozpalają do czerwoności i rozbudzają wyobraźnię, a bohaterzy mimo wad w jakimś stopniu stają się nam bliscy. Po przekroczeniu pierwszych stron nie sposób przerwać lektury na dłużej, mimo skrajnych uczuć, ciekawość jak potoczą się dalej losy Łucji i Dymitra zwycięża. Zakończenie intryguje i pozostawia w niedosycie i jestem pewna, że sporo osób, mimo mieszanych wrażeń, nawet z czystej ciekawości sięgnie po kontynuację. Mam nadzieję, że będzie ona bardziej dopracowana i pozbawiona tych kilku wad, które przecież miały prawo przydarzyć się debiutującej autorce.


"To właśnie Dymitr nauczył mnie różnych form bólu. Szatan w męskiej postaci, przez którego cierpienie towarzyszyło mi każdego dnia, odkąd go poznałam. Pomimo zadawanych ran, a ich nie szczędził, szybko uzależniłam się od niego. Czy byłam masochistką?"


Na koniec muszę dodać, iż naprawdę nie cierpię Dymitra, co jest czymś nietypowym. Zwykle w romansach czy erotykach te negatywne męskie postacie charakteryzują się silną magią przyciągania i mimo że zguba w ich wypadku jest czymś nieuniknionym, rozkochują w sobie zarówno bohaterki, jak i zahipnotyzowane czytelniczki. W tym wypadku uwodziciel wzbudził zbyt wiele negatywnych emocji i nawet zbytnio nie starał się ich zrekompensować, a zatem niegrzeczni chłopcy nie zawsze są tak samo czarujący. Nie da się jednak ukryć, iż książka wzbudziła naprawdę sporo skrajnych emocji, a przecież to jest jedna z najważniejszych cech wciągającej powieści. Pozostaje tylko czekać na ciąg dalszy i trzymać kciuki, że tym razem autorka postawi na głębie i solidne fundamenty, a nie jedynie pusty, dziki seks.

"Co on ze mną robił? Wykradał najlepszą część mnie, a ja głupia, mu na to pozwalałam."


"Prosty układ" to książka, którą czyta się lekko oraz przyjemnie, jest doskonałą odskocznią od szarej rzeczywistości i codziennych trosk. Debiut literacki K.A. Figaro zafunduje wam solidną porcję relaksu i odprężenia i mimo pewnych niedociągnięć, zaintryguje oraz wywoła naprawdę sporo skrajnych emocji. Zakończenie jest rzeczywiście mocne i zapowiada, że następna część może być bardziej nieprzewidywalna oraz pasjonująca, na co szczerze liczę. Czy układ oparty na seksie może mieć szczęśliwe zakończenie? Czy przyniesie jedynie żal i zgubę? Przekonajcie się sami!

 


 

Link do opinii
Avatar użytkownika - dona
dona
Przeczytane:2019-05-12, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - rudablondynkarec
rudablondynkarec
Przeczytane:2019-05-03, Ocena: 2, Przeczytałam, 2019, 52 książki 2019,

Łucja i Dymitr spotykają się przypadkiem. Ona go niecierpi, a On ratuje ją z opresji. Czy w takim przypadku miłość może zaistnieć?


Nienawiść, ratunek i przyciąganie, czyli podstawa każdego erotyka. Ale w tym przypadku to już całkowita przesada. Powyższa książka to nic innego jak kopia "50 twarzy Greya" tylko tym razem w wersji polskiej.
Jak dla mnie ta książka to porażka, ponieważ autorka ciągnęła w kółko sypianie bohaterów ze sobą oraz użalanie się nad tym, co się zrobiło albo na kłamstwach, których jest tutaj pełno.
Moim zdaniem ta książka jest niewarta kupna, gdyż po jej przeczytaniu czuje się obrzydzenie oraz niechęć do sięgania po kolejne książki tej autorki.


Moja ocena: 4/10

Link do opinii

„Prosty układ” to debiut literacki autorki kryjącej się pod pseudonimem K. A. Figaro. Jak dla mnie to taki romans z mocno zarysowanym wątkiem erotycznym nawiązujący mocno do modnych ostatnio powieści dla kobiet. Po raz kolejny spotykamy tu łatwowierną młodą kobietę, która ulega pokusie bogatego, wyrachowanego męskiego bohatera. Łucja Zarzycka nazywana przez rodzinę i znajomych Fibi z całą świadomością zakochuje się w Dymitrze i brnie w beznadziejną relację opierającą się wyłącznie na cielesności. Liczy, że jak bohaterka Grey`a (którą nota bene wpomina gdzieś na kartach powieści) zmieni łajdaka w idealnego partnera. Jej naiwność jest zaś aż zatrważająca bo Dymitr wprost wielokrotnie podkreśla, że oczekuje wyłącznie seksu bez zobowiązań. Dodatkowo ma na punkcie Fibi chorą obsesję prowadzącą do agresywnych zachowań. Taki typowy stalker, nieobliczalny i gotowy na wszystko. To jednak mimo wszystko nie przeszkadza głównej bohaterce, by kontynuować romans i brnąć w taką dziwną relację, a nawet stracić dla niego głowę. To co mnie razi na kartach powieści to  ciągłe palenie papierosów przez oboje głównych bohaterów oraz brak jakichkolwiek zabezpieczeń, co w konsekwencji prowadzi zapewne do ciąży (o czym będzie więcej w kolejnym tomie powieści). Fibi poddaje się bowiem „uczuciu” bezmyślnie i mimo widocznych objawów ciąży w ogóle tego nie podejrzewa. Najbardziej denerwujący jest jednak moment gdy Łucja spotyka na swojej drodze brata Dymitra – Igora, który okazuje się fajnym, normalnym facetem do tego zainteresowanym główną bohaterką. Ona jednak w dalszym ciągu myśli o niewłaściwym z braci Andrzejewskich… choć może kolejny tom wywróci jej świat „do góry nogami”. Nie jestem znawcą erotyków, czytam je z ciekawości jak przy okazji wpadną mi w ręce bo sięgam po różne gatunki literackie. Całość czyta się lekko, przyjemnie i szybko i choć nie jest to powieść wysokich lotów otwarte zakończenie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom by historia nie pozostała otwarta. Zdecydowany plus – językowo nie przypomina powieści 365 dni! ;) ilość wulgaryzmów jest do przyjęcia, nie razi w oczy jak w wielu innych erotykach. Książkę odebrałam z portalu Czytam Pierwszy, który objął powieść patronatem medialnym – www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Cytaty z książki

"W nocy śnił mi się Dymitr, ten z którym kochałam się pierwszy raz. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, w jak chory układ będę musiała się wpakować, aby być blisko niego."


Więcej

"Tylko czy będę potrafiła być dla niego zimna? Bo taka właśnie powinnam być. Zimna i wyrachowana. Nigdy taka  nie byłam, jak miałam się tego nauczyć?"


Więcej
Więcej cytatów z tej książki