Prosty układ. Tom 1

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-04-03
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328068001
Liczba stron: 352

Ocena: 3.64 (11 głosów)

Ekscytująca, pełna namiętności historia niedoświadczonej dziewczyny i zabójczo przystojnego, bogatego mężczyzny!

Prosty układ to skrząca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z zupełnie innych światów - Łucji Zarzyckiej, która kończy trzeci rok studiów i wchodzi w dorosłe życie, oraz Dymitra Andrzejewskiego - bogatego snobistycznego lalusia, który pracuje w firmie ojca, a kobiety traktuje wyłącznie przedmiotowo. Bohaterowie poznają się przypadkiem w obskurnym barze. Dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana znajomością z przystojnym Dymitrem. Mimo że mężczyzna nie odpuszcza, Łucja jest odporna na jego urok. Wszystko zmienia się, kiedy Dymitr ratuje ją przed gwałtem. Jednak dopiero wspólny wyjazd do Kołobrzegu sprawia, że zbliżają się do siebie. W trakcie pobytu nad morzem Dymitr proponuje młodej studentce niezobowiązujący układ. Łucja najpierw go odrzuca, jednak później, za namową przyjaciółki, przystaje na tę propozycję. Czy Łucji i Dymitrowi będzie dane być razem? Czy może życie szykuje im inny los? W przygotowaniu drugi tom powieści Zranione uczucia.

Tagi: Proza literacka

Kup książkę Prosty układ. Tom 1

Zobacz także

Opinie o książce - Prosty układ. Tom 1

Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,
Rzadko sięgam po erotyki. Co więc ta książka robi na mojej półce? Staram się od czasu do czasu wpływać na zmianę swojego zdania i przeczytać coś, co być może upewni mnie w moich przekonaniach, lub je potwierdzi. Łucja to kobieta o spokojnym usposobieniu szukająca wrażeń i księcia na białym koniu. Dymitr to mężczyzna, który najchętniej wyrzuciłyby ze słownika wyraz miłość, zastępując go seksualnymi analogiami. Do spotkania tych dwojga przypadkowo dochodzi w barze, co w dłuższej perspektywie kończy się dość szczególnym układem dla nich. Dla mężczyzny liczy się szybki numerek, natomiast dziewczynie zależy na budowaniu stabilnej relacji. Czy ta dwójka ma szanse na wspólną przyszłość? -,,Czy wiecie, kiedy Bóg chce nas ukarać? Powiem wam.Wtedy, gdy spełnia nasze marzenia. Moje zaczęły się spełniać...'', Ode mnie ta książka otrzymuję ocenę 6/10. To naprawdę sporo jeżeli chodzi o ten gatunek. Pomijając akty miłosne głównych bohaterów, fabuła naprawdę miała potencjał. Nie zmienia to jednak faktu, że do erotyków się nie przekonam. Mam poczucie, że w każdej tego typu książce między głównymi bohaterami średnio na 10 scen przynajmniej w 3 dochodzi do gwałtu. Czytając takie fragmenty naprawdę nie jest mi do śmiechu. Autorzy powinni zachować umiar w zbliżeniach, by czytelnik wyzbywał się takiego poczucia. Główna bohaterka Łucja była mieszanką dziewczyny Grey'a i Laury ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,
Gdy Łucja Zarzycka przyjeżdża do Warszawy na studia nie spodziewa się tego co ją tam czeka. Tajemniczego mężczyznę poznaje, gdy spotyka się ze swoją przyjaciółką w pubie. Z początku mężczyzna bardzo ją denerwuje, ale z każdą chwilą coraz bardziej również intryguje. Mimo wszystko Łucja nie chce mieć z nim nic wspólnego, niestety tylko ona. Dymitr - bo tak ma na imię - nie daje dziewczynie spokoju i nie raz knuje za jej plecami, nawet z najlepszymi koleżankami. Pragnie mieć ją dla siebie, ale proponuje jej tylko niezobowiązujący, prosty układ. Łucja zgadza się na niego, ale niedługo później już tego żałuje. Łucja to dziewczyna, która przyjeżdża do stolicy za marzeniami. Pragnie spełnić swoje i rodziców oczekiwania, skończyć studia i znaleźć dobrą pracę. Wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem dopóki nie pojawia się Dymitr. Mężczyzna mąci jej w głowie, a ona przestaje szanować samą sobie. Ma koleżanki, które wspierają ją. Jednak nie do końca wspierają ją, tylko marzenia, które same posiadają a nie mogą ich spełnić. Jest to bardzo denerwujące, bo często podpowiadają coś wbrew niej. O książce ciężko opowiedzieć coś więcej. Akcja toczy się raczej szybko, aczkolwiek są fragmenty nieco nudne. Postaci napisane są raczej w prosty sposób - albo się ich lubi albo nie. Najbardziej denerwowało mnie zachowanie Łucji, która była bardzo niezdecydowana. Ale tak ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Wiiki_books
Wiiki_books
Przeczytane:,
"Prosty układ" to erotyk, czyli gatunek za którym nie szczególnie przepadam. Pomimo mojego oporu do tegoż gatunku, sięgnęłam po tę pozycję zachęcona opisem oraz poleceniem znajomej. Czy był to dobry wybór? Książka opowiada o Łucji, kończącej trzeci rok studiów, która wkracza w dorosłe życie, oraz o Dymitrym, bogatym mężczyźnie bez szacunku do kobiet. Mężczyźnie bardzo spodobała się Łucja, więc postanowił pójść z nią na pełen układ, lecz studentka nie ulega od razu. Jednakże po heroicznym ratunku dziewczyny przez Dymitria, Łucja czuje do mężczyzny coraz większe przyciąganie. Jak potoczą się ich losy?  No niestety i tym razem nie trafiłam na powieść jaka by mi odpowiadała. Miałam nadzieję na lekką i przyjemną w odbiorze lekturę, a otrzymałam irracjonalną i przewidywalną książkę jakich pełno. Bohaterowie i ich wybory bardzo mnie irytowały, w tym wybór Łucji. Na dodatek inteligencja studentki spadała w momencie spotkania z bogatym mężczyzną, co mogłoby się wydawać romantyczne. Ale niestety nie było. Pomijając już to, że Dymitry jest osobą, z którą nie powinno się raczej zadzierać. Charakter bohaterów jest bardzo banalny, a ich opis nieszczególnie zachęcający do ich polubienia. Fabuła jest płytka i przewidywalna. Sceny erotyczne w zbyt dużym nadmiarze, tym bardziej, że nie są nawet w dobry sposób opisane.Podobieństwo do innych książek? Myślę, że ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - marcinkowskapatr
marcinkowskapatr
Przeczytane:,

Łucja i Dymitr, dwoje różnych ludzi, z dwóch różnych światów, między którymi od samego początku niesamowicie iskrzy, jak to mówią ?kto się czubi ten się lubi? :D

Łucja Zarzycka to studentka trzeciego roku studiów, którą przytłacza natłok egzaminów.
Dymitr, nieprzyzwoicie bogaty, nieprzyzwoicie pewny siebie i nieprzyzwoicie bogaty. Jego pewność siebie, upartość przyciąga uwagę nie tylko wśród kobiet. Niestety do ideały Dymitrowi brakuje bardzo wiele ? Dymitr nie wie co to szacunek do kobiet, chyba w ogóle słowo ?szacunek? jest mu obce.
Łucja i Dymitr spotykają się w barze ? dziewczyna od razu przykuwa uwagę Dymitra. Fakt, że Łucja nie jest nim zainteresowana sprawia, że Dymitr nie chce odpuścić.
Dymitr nie odpuszcza, kiedy ratuję Łucję przed gwałtem, jej ?opór? względem mężczyzny słabnie.
Dziewczyna powoli uzależnia się od mężczyzny , pragnie go jako partnera, niestety Dymitrowi zależy tylko na czysto seksualnym układzie?
Jak zakończy się ich znajomość? .. Sprawdź!
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - izka91201
izka91201
Przeczytane:2019-04-03, Przeczytałam,

Według mnie książka K.A. Figaro "Prosty Układ" to książka dla kogoś, kto lubi romanse :) Jest ona przepełniona erotyzmem, opisami zbliżeń i namięności między dwojgiem ludzi z zupełnie innych światów - Łucji Zarzyckiej - studentki i  Dymitra Andrzejewskiego - syna bogatego  przedsiębiorcy. Książka ukazuje świat, jaki widzimy na codzień, ale oczami zakochanej dziewczyny i snobistycznego dupka, których połączył tytułowy - prosty układ - czyli poprostu sex bez zobowiązań. Jak potoczą się ich losy? Czy Łucja wytrwa w tym układzie? Czy dziewczyna zmieni zachowanie mężczyzny? Zobaczymy, gdy powstanie druga część książki :D

Link do opinii

Czasami zdarza mi się przeczytać coś słabszego, co rozczarowało mnie. Lubię od czasu do czasu sięgać po romanse i erotyki, które są przyjemną odskocznią od poważniejszych tematów. „Prosty układ” okazał się być romansem lekkim i niezobowiązującym do zgłębiania się w opisywane wydarzenia.
i
Łucja i Dymitr to bohaterowie tej powieści. Ona właśnie skończyła studia, a on pracuje w dobrze prosperującej rodzinnej firmie. Przypadkowo poznają się w barze i od razu iskrzy między nimi. Dymitr okazuje się być zbyt pewnym siebie kobieciarzem. Łucja od razu wpada mu w oko, tak jak i on jej, więc postanawia ją zdobyć, czyli po prostu zaliczyć. Ona niby opiera się mu i broni się przed wzajemnym przyciąganiem, jednak słabo jej to wychodzi i często mu ulega. Co chwilę dochodzi między nimi do kłótni, a godzą się w wiadomy sposób. No i tak toczy się ich relacja przez cały czas. 

Oczywiście w książce są też lepsze momenty, niestety dla mnie jest ich trochę za mało. Bohaterowie często irytowali mnie swoim zachowaniem i rozmowami na poziomie rozpuszczonych dzieciaków. Dlatego też nie polubiłam się z nimi. W tej historii lekko trąciło mi Greyem, ale nie wiem czy to tylko moje wrażenia.

Lubię namiętne, stylowe i gorące romanse. „Prosty układ” taki nie jest. Gdyby jego bohaterowie byli bardziej ogarnięci, a opisywane wydarzenia ciekawsze, byłoby znacznie lepiej. Pomimo tego wszystkiego i tak jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Łucji i Dymitra. Zakończenie zostało urwane jakby w połowie, a wcześniejsze wydarzenia sugerują, że ich „prosty układ” wcale nie będzie taki prosty.

"Prosty układ” okazał się być banalnym romansem. Przedstawiona w nim historia nie wywołuje żadnych większych emocji, poza lekką irytacją na zachowanie Łucji i Dymitra. Gdyby jeszcze sceny seksu były bardziej apetyczne, a dialogi pomiędzy bohaterami znacznie inteligentniejsze i rozbudowane, byłoby lepiej. Niestety tego wszystkiego tutaj zabrakło. Wiem jednak, że są zwolennicy tego typu powieści, więc najlepiej samemu przeczytać i wyciągnąć wnioski.

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Zanim przejdę do właściwiej recenzji, muszę zaznaczyć, że ta przykryta okładka była celowa w stu procentach. Za chwilę dowiecie się dlaczego.

Główną bohaterką tutaj jest Łucja, studentka marketingu i zarządzania. Jest to również NAJBARDZIEJ denerwująca bohaterka, z jaką miałam kiedykolwiek do czynienia. Jeśli miałabym do wyboru przykładowo Anę z Greya i Łucję, wybrałabym tę pierwszą. Gdybym miała wybierać między Lilianą ze Story of Bad Boys a Łucją, wybrałabym Lili. Zdecydowanie.
Nie wiem, czy Łucja została tak wykreowana specjalnie, czy może wyszło tak przez przypadek. Nawet specjalnie mnie to nie interesuje, ale faktem jest, że przez tę postać męczyłam się przez całą książkę niemiłosiernie.

Kulą u nogi były również jej najlepsze przyjaciółki. Roksana i Natalia (czemu moja imienniczka musi taka być?!) są tylko odrobinę mniej denerwujące niż główna bohaterka. Najpierw mówią do niej, żeby przestała być taka świętoszkowata i poszła na całość z Dymitrem lub innym facetem, a potem biadolą, jaka to ona biedna, że została skrzywdzona, ale zrobiła to w sumie na własne życzenie. Serio kurde? Szlag mnie trafiał, jak to czytałam.

Potem mamy Dymitra, drugiego głównego bohatera tego tworu. Mężczyzna niesamowicie bogaty, przystojny i totalnie skretyniały. Nie potrafi zrozumieć prostego słowa "nie"i na siłę wciąga Łucję w swój popieprzony układ. Obserwując jego postać, mam wrażenie, że autorka kreując, go mocno inspirowała się twórczością E.L. James, jednak z tą różnicą, że trochę przedobrzyła. Tutaj pozwolę sobie znowu na małe porównanie i gdybym miała wybrać między Dymitrem a Christianem, wybrałabym zdecydowanie Christiana. Wolałabym nawet pięciu takich Greyów niż takiego jednego buca.

Jedyną postacią, którą jako tako zdołałam polubić, był brat Natalii, Marcin. Uwierzcie mi, on jest taką perełką tej książki i jako jedyny nie mówił i robił nic debilnego. Szkoda, że był tylko on jeden taki. :(

Przejdę teraz do fabuły tej książki, która również pozostaje wiele do życzenia. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to, jak autorka maksymalnie przyspieszyła wszystkie wydarzenia. Już na pierwszym spotkaniu, podkreślę: NA PIERWSZYM SPOTKANIU, Dymitr zaczął składać Łucji zboczone propozycje, a potem chciał ją bzyknąć przy ścianie w barze. NO CHOLERA JASNA JAK TAK MOŻNA?! Było to co najmniej niesmaczne i obrzydliwe. Myślę, że korzystniej by było, gdyby autorka, chociaż odrobinę zwolniła rozwój tej akcji i poświęciła kilka dodatkowych stron na rozwój tej relacji. Rzucanie od razu wszystkiego w twarz czytelnikowi nie jest dobrym pomysłem. O błędach logicznych, jakie wychwyciłam, nie będę się rozpisywać, ponieważ podejrzewam, że były one winą po prostu mojego egzemplarza recenzenckiego, przed ostateczną korektą.

Ilość wykrzykników na jednej stronie mnie po prostu zabiła. Miałam przez to wrażenie, że bohaterzy drą się niemiłosiernie, zamiast mówić normalnie. Tak mocne akcentowanie każdej powiedzianej przez nich kwestii, nie jest potrzebne. Była to kolejna rzecz, przez którą tak ciężko było mi przebrnąć przez tę pozycję.

Akcja dopiero była dla mnie ciekawa i jakoś mnie wciągnęła, dopiero pod sam koniec książki. Wtedy wszystko toczyło się już znacznie wolniej, ale o wiele ciekawsze rzeczy się działy. Myślę, że gdyby Prosty układ był w taki sposób pisany od początku, książka miałaby szansę stać się nawet jedną z lepszych erotyków, jakie czytałam. Jak na razie, niestety jest to dość słaba książka jak dla mnie i raczej nie sięgnę po drugi tom. Jest mi naprawdę przykro, ponieważ liczyłam na coś znacznie lepszego. Jednak bardzo trzymam kciuki za to, żeby kolejna część została już napisana lepiej.

Link do opinii

Łucja właśnie kończy studia i niedługo zacznie prowadzić samodzielne życie. Stara się unikać mężczyzn jak ognia odkąd została boleśnie zraniona przez Artura. Jak dotychczas udaje jej się to bez większych problemów. Aż do dnia, w którym poznaje Dymitra...
Mężczyzna proponuje jej na pozór prosty układ. Dziewczyna początkowo nie chce się na niego zgodzić, jednak fascynacja nowo poznanym mężczyzną okazuje się silniejsza. Niestety układ okazuje się być dużo bardziej skomplikowany niż to wyglądało na początku, ponieważ najważniejszą jego część stanowił brak zaangażowania uczuciowego. A teraz ten najważniejszy warunek został złamany...

***

"Tylko czy będę potrafiła być dla niego zimna? Bo taka właśnie powinnam być. Zimna i wyrachowana. Nigdy taka nie byłam, jak miałam się tego nauczyć?"

***

Nie za bardzo wiem, jak mam się odnieść do tej książki. Przedstawiana jest, jako gorący erotyk wszech czasów, a ja znalazłam w nim niezbyt wiele wspólnego z tym gatunkiem. Bardziej określiłabym ją, jako opowieść o nieszczęśliwej miłości z wątkami erotycznymi, których jest niewiele. 
Jedyne, co mnie w tej historii drażniło to sposób przedstawienia głównej bohaterki. Odniosłam wrażenie, że jest to typowa dziewczyna, która jak spotka na swojej drodze przystojnego mężczyznę to potrafi stracić głowę do tego stopnia, że zamiast mózgu ma galaretę i nie potrafi już myśleć. Do tego zgadza się na bycie totalnie upodloną przez samca alfa i jest na każde jego skinienie.
Poza tym książkę nieźle się czytało. Były też ciekawe i zabawne momenty. Jednak obawiam się, że nie jest to książka, która zrobiła na mnie jakieś szczególne wrażenie. Ani dobre, ani złe. Po prostu kolejna pozycja na mojej liście przeczytanych książek.

Za możliwość przeczytania dziękuję @CzytamPierwszy
www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookoholikpl
bookoholikpl
Przeczytane:,

Książka opowiada historię Łucji i Dymitra. Dwojga ludzi z zupełnie innych światów. On jest nieziemsko bogaty i przystojny , ona zaś przeciętna. Ich drogi przecinają się w obskurnym barze. Kobieta nie przypuszcza, że ten dzień zmieni jej całe życie.

Czy zranione serce da się naprawić? Po rozstaniu z byłym chłopakiem Łucja straciła zaufanie do mężczyzn. Początkowo, bojąc się zawieść, odrzuca Dymitra. Gdy ten ratuje ją przed gwałtem, jej opór zaczyna słabnąć. Z czasem coraz bardziej uzależnia się od niego. Pomimo, że wie jaki jest, to wierzy w jego zmianę. Z nadzieją na metamorfozę postanawia zgodzić się na prosty układ, który jej proponuje. Nie przypuszcza ile bólu ją spotka.

Historia Łucji spodobała mi się, jednakże niejednokrotnie miałem ochotę wyrzucić książkę za okno. Główna bohaterka bywa denerwująca, działa wbrew sobie, ale z drugiej strony jest autentyczna. Autorka pokazuje, że czasami miłość przeczy rozumowi.  Na szczęście Łucja przechodzi zmianę.

Powieść pokazuje nam, że jeśli robimy coś wbrew sobie lub robimy coś nie dającego nam szczęścia często nie będzie to miało szczęśliwego zakończenia. Miłość to nie tylko potrzeby fizyczne, ale również psychiczne. Musimy o tym pamiętać.

Cytaty z książki:

„Niektórzy ludzie się nie zmieniają, mimo że ich skorupa błyszczy na zewnątrz, to w środku są pokrzywdzeni przez los, przeszłość, ludzi…”

„Człowiek jest wszechstronny i nie powinien zamykać się na tylko na jedną dziedzinę wiedzy”

Książkę odebrałem za punkty w portalu czytam pierwszy          

Link do opinii

Książki przeładowane erotyzmem często balansują na granicy smaku, jednym się spodobają a drudzy nie będą mogli dostrzeć akcji a jedynie sam seks. "Prosty okład" to książka naszpikowana scenami erotycznymi ale oprócz nich jest też przedstawiona miłość, przyjaźń i wsparcie najbliższych osób.
"Miałam ochotę wiać. Kiedy mój wzrok skrzyżował się ze spojrzeniem brązowookiego, poczułam dreszcze na całym ciele. Chciałam coś powiedzieć, lecz słowa ugrzęzły mi w gardle." Kiedy Łucja poznaje Dymitra postanawia trzymać się od niego z daleka ponieważ pociąga ją aż za bardzo, zmienia zdanie dopiero wtedy kiedy ratuje ją przed gwałtem. "Gdyby nie pojawił się Dymitr, możliwe, że zostałabym zgwałcona, i to z własnej głupoty. Nieproszona łza pociekła po moim policzku." Łucja chociaż nie chce zakochuje się w Dymitrze z nadzieją że zmieni go z kobieciarza w kochającego ją mężczyznę, niestety on proponuje jej układ bez zobowiązań. 
Całą książkę kibicowałam Łucji i razem z nią przeżywałam każde spotkanie z Dymitrem, miałam nadzieje że kiedyś się opamięta i chociaż spróbuje związku ale z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie chciał podjąć tego ryzyka. Natalka i Roksana to przyjaciółki o jakich można tylko pomarzyć, to dzięki nim Łucja podnosiła się po każdej porażce i stawała do walki znowu, potrafiły przybiec do niej nawet w nocy. Nie mogę Wam za wiele zdradzić ale w tej książce jest wszystko, nawet pojawi się drugi mężczyzna bardzo miły i opiekuńczy prawie ideał, prawie bo nie jest Dymitrem a to właśnie w nim Łucja jest zakochana. 
Przy tej książce śmiałam się i płakałam na zmianę, próbowałam przemówić bohaterce do rozsądku i pomimo że wiedziałam co będzie dalej czytając marzyłam żeby jednak nie stało się to co miało się stać. 
Po przeczytaniu tej książki męczy mnie jedno pytanie, kiedy część druga? Czuję ogromny niedosyt, ta historia nie może się tak skończyć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - violaa92
violaa92
Przeczytane:2019-04-18, Ocena: 2, Przeczytałem,

"Mężczyźni, gdy wiedzieli, czego chcą, mówili krótko i rzeczowo. Przynajmniej taki mi się wydawało... Czasami nawet uważałam, że bycie mężczyzną jest prostsze. Przede wszystkim nie cierpieli podczas miesiączki, nie rządziły nimi hormony, nie rozmyślali o tym, co by było, gdyby... My zaś, kobiety, użerałyśmy się z własną psychiką każdego dnia i nikt nie mógł temu zaradzić."

W książce znajdziemy wiele schematów. Historia dwojga ludzi z zupełnie innych światów. On - bogaty, niegrzeczny facet z przeszłością (a jakby inaczej?), ona - młoda kobieta oczekująca miłości, statecznego związku, faceta na którym będzie mogła polegać (Dymitr oczywiście taki nie jest). Co może z tego wyniknąć? Romans. Łucja nagina swoje zasady i wchodzi w układ bez zobowiązań, ale czy do końca tak jest? Nie, na każdym kroku wypiera to z myśli, powtarza jaka jest głupia i nie powinna tego robić, a robi... Jednocześnie ma wyrzuty sumienia i nie. Typowa kobieta, jej nie zrozumiesz... Zupełnie mi się nie podoba obraz takiej stereotypowej kobiety z prowincji, która leci za przystojnym(!), impertynenckim typem, aż się kurzy. Mam wrażenie, że w takich książkach główna bohaterka zawsze musi być irytująca... Zaczynam się do tego przyzwyczajać... 

"To właśnie Dymitr nauczył mnie różnych form bólu. Szatan w męskiej postaci, przez którego cierpienie towarzyszyło mi każdego dnia, odkąd go poznałam. Pomimo zadawanych ran, a ich nie szczędził, szybko uzależniłam się od niego. Czy byłam masochistką? Bardzo możliwe. Czy lubiłam cierpieć? Nie. A jednak poznanie tego mężczyzny spowodowało, że każdego dnia rozsypywałam się na miliard małych kawałeczków, a gdy już ułożyłam je w połowie, ponownie wpadałam w sidła, z których nie mogłam się wyplątać." 

Schematy, schematy i jeszcze raz schematy... Nic mnie w tej książce nie zaskoczyło, na prawdę, do bólu przewidywalna, nawet do tego stopnia, że mam wrażenie, że autorka właśnie taki miała zamysł... lub po prostu coś nie pyknęło. Czy ta książka mi się podobała? Była przeciętna. Czy jest zła? Nie, czytałam o niebo gorsze książki. Podsumowując, jeśli oczekujecie po erotyku tego, co według mnie powinien zawierać, czyli nieskomplikowaną fabułę i mnóstwo pikantnych scen, przewijających się przez całą powieść, to tutaj to znajdziecie. Historia z pieprzykiem dla dwudziestolatek, do przeczytania i zapomnienia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anya86
anya86
Przeczytane:2019-04-13, Ocena: 4, Przeczytałam,

Książka do przeczytania w jeden weekend albo i nawet jeden dzień, czyta się ją szybko, a czy przyjemnie? Dla mnie denerwującym był brak szacunku głównego bohatera do kobiet, totalny i odrażający. Można lubić ostry seks, można lubić mocny seks z użyciem siły, ale szacunek do osoby z którą idzie się do łóżka to fundament, którego brak głównemu bohaterowi. Dymitr przedstawiony jako zabójczo przystojny ideał mężczyzny, bajecznie bogaty, mądry, specjalista w swojej branży, wydawać by się mogło, że doskonały materiał na męża czy przynajmniej partnera życiowego. Nic bardziej mylnego o czym przekonujemy się zagłębiając się w kolejne strony książki. Łucja, młodziutka kobieta, kończąca studia, po nie udanym związku, zarzekająca się, że nie chce z nikim być, a na pewno nie z facetem takim jak Dymitr. W głębi duszy z wielkim sercem pragnącym kochać i dawać od siebie wiele dobrego tej drugiej osobie. Spotkali się całkiem przypadkiem, w rodzinnym mieście Łucji gdzie ta przyjechała odpocząć u rodziców i spotkała się z przyjaciółką. Niestety Dymitr nie przypadł Łucji do gustu już przy poznaniu, ze względu na swój sposób bycia, nie sposób jej się dziwić. Chłopak okazuje się być szefem jej przyjaciółki a spotkanie z nią niemal podwójną randką. Od samego początku między Łucją a Dymitrem nawiązuje się fizyczny pociąg, odwzajemniony i mocny. Czy to wystarczy? Im bardziej Łucja próbuje zapomnieć o Dymitrze, tym bardziej on ją zniewala. Kiedy broni ją przed gwałtem, zdobywa w jej oczach a ona powoli przekonuje się by dać im szansę.Czas mija, pogłębia się fizyczny aspekt ich znajomości. Składając Łucji jednoznaczną propozycję, chłopak rani ją, bo jak chyba większość kobiet, nasza bohaterka pragnie spełnionej miłości a nie tylko wspaniałego seksu. Czara goryczy przelewa się w chwili, kiedy ich seks jest przyjemnością jednostronną, bo Łucja cierpi tak fizycznie jak i psychicznie. Miota się między tym czego naprawdę pragnie a swoją cielesnością którą zawładnął Dymitr. Książkę przeczytałam w zasadzie w kilka chwil, czyta się ją szybko, choć bywa przewidywalna, aż za bardzo. Chyba niczym mnie nie zaskoczyła, i sięgając po nią chyba oczekiwałam czegoś nowego, zaskakującego a tego nie znalazłam w tej książce. Jeśli mamy ochotę spędzić czas na lekturze nie wymagającej, lekkiej, ale i wciągającej choć przewidywalnej, to ta książka będzie doskonała. Jeśli powstanie część kolejna, a wszystko na to wskazuje, to zapewne chcąc się zrelaksować, sięgnę po kontynuację losów głównych bohaterów. Książkę odebrałem za punty w portalu www.czytampierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - maitiri_books
maitiri_books
Przeczytane:2019-04-07, Ocena: 4, Przeczytałam,

"Prosty układ" to debiut autorki i brałam na to poprawkę podczas czytania i teraz, podczas oceny książki, również biorę. Ponieważ czytałam egzemplarz recenzencki, co oznaczało, że tekst jest jeszcze przed korektą, kompletnie nie zwracałam uwagi na potknięcia stylistyczne i inne. Jak książka wypadła w moich oczach?

Łucja kończy trzeci rok studiów, przed nią ostatni egzamin w sesji. Aby odpocząć chociaż odrobinę od nauki, przyjeżdża do rodziców. Rodzice się cieszą, Łucja również się cieszy, witają się w biegu i wszyscy opuszczają dom. A nie widzieli się przecież całe dwa miesiące. Mieszkają pół godziny jazdy pociągiem od siebie, więc nie jest to dla mnie zrozumiałe, a już na pewno nie rozumiem, dlaczego od razu po przyjeździe dziewczyna wychodzi. Ale wychodzi. Spotyka się ze swoją koleżanką, z którą również długo się nie widziała. Koleżanka jednak ma dla niej niespodziankę, umówiła się w tym samym czasie z pewnym chłopakiem, który ma przyprowadzić swojego szefa i kolegę w jednym. Łucja już na tym etapie protestuje, nie zgadzała się na podwójną randkę, do tego w ciemno. Nie chcę zbyt dokładnie opowiadać fabuły, więc w telegraficznym skrócie napiszę tylko, że dziewczyny idą do obskurnego baru, takiego, do którego panienki z dobrego domu nie chadzają. Tam Łucja poznaje Dymitra, 28-letniego bogatego, przystojnego mężczyznę, który pachnie obłędnie i do tego ma chrypiący, seksowny głos. Czego chcieć więcej? Łucja nie jest dobrze nastawiona do Dymitra od samego początku, niby mu się opiera, ale jednak nie do końca. Dalej wygląda to mniej więcej tak, że on za nią gania, wysyła smsy, dzwoni, nachodzi, prześladuje, a ona go ignoruje, a przynajmniej stara się, albo raczej udaje, że się stara. Ulega mężczyźnie dopiero, kiedy w jej życiu wydarza się pewna przykra sytacja. Jak potoczą się losy tej dwójki?

Książka zaczęła się nawet dość ciekawie, można było rozwinąć niektóre wątki tak, aby była interesująca do końca. Niestety w pewnym momencie coś się popsuło. A szkoda, bo zapowiadała się naprawdę całkiem nieźle. Nie czytam erotyków, a romansów czytam mało. Nie miałam więc zbyt wygórowanych oczekiwań wobec tej pozycji. I przyznam, że chociaż czytało się ją wyjątkowo szybko, nieco się na niej zawiodłam. Fabuła była chaotyczna, bohaterowie schematyczni, sceny erotyczne niedopracowane. Nie jestem w stanie stwierdzić czy autorka czerpała inspirację z "Grey'a" czy z "Dotyku Crossa", ani jednej z tych książek nie czytałam. Jednak znam schemat złego chłopca i dziewczyny z dobrego domu, których łączy namiętne uczucie. I ten schemat oczywiście się tutaj pojawił. Ale naszych głównych bohaterów połączyło nie uczucie, lecz seks. Według zapowiedzi miała to być "tętniąca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z całkowicie różnych światów". Te całkowicie różne światy wystarczą, aby wiedzieć, z którym ze schematów mamy tu do czynienia.

"Wtedy nie wiedziałam jeszcze, w jak chory układ będę musiała się wpakować, aby być blisko niego".

Dymitr to typowy zły chłopiec, nie ma za grosz szacunku do kobiet, poniża je, traktuje przedmiotowo, dodatkowo jest zbyt pewny siebie, zarozumiały, przemądrzały. Są jednak takie momenty w książce, w których autorka pozwala mu się zrehabilitować. Nie wypada więc do końca aż tak źle. Łucja, zadziorna, pyskata, często złośliwa, uparta i robiąca to, na co ma ochotę. Taką Łucję lubię. Niestety później ta Łucja gdzieś znika. Traci niestety sporo podczas kontaktów z Dymitrem, a kiedy totalnie się w nim zatraca, już tylko irytuje. Wszystkie swoje zasady, marzenia, plany podporządkowuje tylko i wyłącznie swoim seksualnym żądzom. I wystarczy jedno słowo faceta, aby całkowicie zrezygnowała z siebie. To jakieś nieporozumienie. Łucja liczy na coś więcej niż tylko niezdrowy układ, który proponuje jej Dymitr. Mężczyzna jej się podoba, wygląda na to, że się zakochała i dlatego trwa w tej relacji. A relacji tej nie można inaczej nazwać niż patologiczna i toksyczna. W imię źle pojętego uczucia Łucja godzi się na wszystko, byleby tylko pozostać w tym nienormalnym układzie. Ta druga Łucja już mi się nie podoba.

"Miałam w poważaniu wszystkie swoje zasady moralne".

O fabule wspominałam już, że jest dość chaotyczna. Kiedy tylko zaczyna dziać się coś ciekawego, jest stop i znów dostajemy to samo, czyli niezdrową fascynację obojga. Wspominałam też, że początek chłonęłam z zainteresowaniem. Zrobiło się też ciekawie, kiedy w książce pojawił się wątek Igora, niestety dość późno. Jeśli zaś chodzi o sceny erotyczne, również nie byłam zachwycona. Seksu jest dużo, poniżania też, ale wszystko to jakoś mało wiarygodne, sztuczne, na siłę. A już wisienką na torcie jest scena próby gwałtu na głównej bohaterce i wciskanie jej w łóżko Dymitra chwilę później. O seksie bez zabezpieczeń nie muszę chyba nawet pisać, bo zauważył to każdy, kto zetknął się z tą pozycją. Szkoda, naprawdę. Bo potencjał był spory, ale nie został wykorzystany. W wątkach chaos, kreacja bohaterów mogłaby być bardziej dopracowana. Autorka ma lekkie pióro, więc styl nie jest nawet taki zły, chociaż wkładane w usta bohaterów podwórkowe sformułowania skutecznie zniechęcały do dalszej lektury.

Z tego, co wiem, ma być kolejna część "przygód" Łucji i Dymitra. Nawet jestem ciekawa jak to się dalej potoczy, bo autorka pozostawiła sporo pytań bez odpowiedzi. Czy polecam? Na pewno nie każdemu. Miłośniczkom gatunku może się spodobać. Plus za ciekawe wprowadzenie do lektury, za fabułę, która jednak była, nawet jeśli nie była idealna, plus również za szybkość czytania. Niestety minusów też jest wiele. Podstawowy jednak to szkodliwe wzorce, które może utrwalać ta pozycja. Wiem, że to debiut autorki i mam nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej, za co trzymam kciuki.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Cytaty z książki

"W nocy śnił mi się Dymitr, ten z którym kochałam się pierwszy raz. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, w jak chory układ będę musiała się wpakować, aby być blisko niego."


Więcej

"Tylko czy będę potrafiła być dla niego zimna? Bo taka właśnie powinnam być. Zimna i wyrachowana. Nigdy taka  nie byłam, jak miałam się tego nauczyć?"


Więcej
Więcej cytatów z tej książki