Przedwiośnie. Audiobook

Wydawnictwo: Promatek
Data wydania: 2011-01-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7756-045-7
Czas trwania:0
Czyta:

Ocena: 4.3 (37 głosów)
Inne wydania:

Nastało przedwiośnie i wraz z nim nieuniknione zmiany. Po wielu latach Polska odradza się z niewoli i podnosi się z kolan. Nie jest to jednak czas świetności i błogostanu, a okres dynamicznych i często bolesnych zmian. W atmosferze rewolucji, rodzących się i upadających idei poznajemy głównego bohatera powieści - Cezarego Barykę. Stajemy się świadkami jego dynamicznej, widowiskowej ewolucji, buntu, miłości i zmian światopoglądowych targających jego duszą i umysłem. Wszystko osnute autentycznymi obrazami wydarzeń tamtych arcyciekawych czasów. "Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego to jedna z najbardziej wyczekiwanych przez miłośników literatury pozycja na liście Wydawnictwa Promatek. O doskonałe wykonanie lektorskie zadbała tym razem znana aktorka Małgorzata Marciniak. Klimatyczną i miłą dla ucha muzykę skomponował Marcin Nowakowski.

 

Tagi:

Kup książkę Przedwiośnie. Audiobook

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Przedwiośnie. Audiobook

Przedwiośnie z wiosną wspólnego nic nie ma.

Jest szaro, jest brudno, taki to schemat.


Powieść składa się z trzech części.
Pierwsza z nich nosząca tytuł „Szklane domy” to wydarzenia z młodości głównego bohatera, Cezarego Baryki rozgrywające się w Baku. Gdy wybuchła wojna jego ojciec wezwany został do armii, a on został sam z matką. Seweryn jednak zadbał uprzednio o swoją rodzinę, zabezpieczając Jadwigę i Cezarego finansowo. Cezary uczęszczał do gimnazjum, ale jego zachowanie było dalekie od wzorowego i w rezultacie jednego z wybryków został wydalony ze szkoły. Wyjazd ojca miał z tym wiele wspólnego. Głowę młodzieńca zaprzątnęły idee komunistyczne i rewolucja. Brał udział w manifestacjach, czując się komunistą. Z czasem, gdy bank zaprzestał wypłacać pieniądze życie chłopaka i jego matki stało się trudniejsze, tym bardziej że któregoś razu ot dla idei oddał część majątku. Dopadła ich wreszcie nędza. Jego postrzeganie rewolucji również się zmieniło. Od pewnego momentu przestali również otrzymywać wiadomości od Seweryna.
Matka Cezarego została skazana na ciężkie roboty za czyn, który chciała zataić przed bolszewikami. To wydarzenie nie miało dla niej szczęśliwego finału. Potem wybuchła wojna turecko-ormiańska. W tym okresie pracował przy transporcie zwłok. Zrządzenie losu chciało, że chłopak odnalazł ojca, którego uznano za nieżyjącego. Wspólnie postanowili uciec. Podróż z Rosji do Polski była masakryczna pod wieloma względami. Podczas tej podróży Seweryn opowiedział synowi, jak cudownym krajem jest Polska. Skuszony wspaniałościami zapragnął zobaczyć te cuda na własne oczy. Gorzko się rozczarował, dotarłszy do rodzimego kraju.

Druga część nosi tytuł „Nawłoć”. W Warszawie Cezary dostał pracę dzięki dawnemu znajomemu rodziców. Gdy wybuchła wojna polsko-bolszewicka Cezary zaciągnął się do wojska. Musiał przerwać rozpoczęte studia medyczne. Uratował życie innemu żołnierzowi, z którym się zaprzyjaźnił. Tamten zaprosił go do Nawłoci, swojego majątku. Tam miały również miejsce historie miłosne z nim w roli głównej. Jedna panna się w nim zakochała, z inną sam romansował, a potem poznał jeszcze inną. W międzyczasie miał miejsce tragiczny epizod w związku z tymi miłostkami. Z tą ostatnią kobietą poszło mu najgorzej, gdyż zapałał do niej największym uczuciem w niesprzyjających okolicznościach. Komplikacje nie tylko natury miłosnej sprawiły, że Cezary wyjechał z Nawłoci prosto do warszawy.

„Wiatr od wschodu”, czyli trzecia część powieści to powrót mężczyzny do studiów. Mieszkał wówczas, biednie, w obskurnym mieszkaniu z kolegą. Znowu Gajowiec pomógł mu trochę zarobić, przy pisaniu książki. Ten opowiedział znajomemu swoich rodziców o matce. Dyskusje dotyczyły również odbudowy kraju. Z upływem czasu Cezary poznał pewnego zajadłego komunistę i przypomniały się tematy związane z rewolucją. Natomiast w pewnych kwestiach miał zgoła odmienne poglądy niż Gajowiec. Do miasta przybyła kobieta, która wyznała mu swego czasu uczucie. Spotkali się i kobieta potwierdziła ten fakt po raz wtóry. Niestety będąc mężatką, nie było nic co można by zrobić. To spotkanie definitywnie wyjaśniło między nimi sytuację. W końcówce książki bohater obok zagorzałego Lulka wziął udział w komunistycznej manifestacji, odłączając się od niej w pewnym momencie.

Podobało mi się, jak zostały w większości przedstawione postaci. Cezary najpierw jako łobuz, chuligan, później nędzarz, łachmyta, który wreszcie z biegiem czasu i poznawszy nowych ludzi, przerodził się w normalnego człowieka. Jednak i wtedy nie bardzo potrafił kierować swoim życiem, zwłaszcza uczuciowym. Chyba nie do końca miał sprecyzowane poglądy polityczno-społeczne, a jeśli miał, to ja tego się nie doszukałam.
Jadwiga, biedna kobiecina, dobra żona. Została z tym synalkiem, gdy mąż wyjechał i naiwnie starała się dać jedynakowi wszystko, co trzeba. Słaba, naiwna, uległa i nieumiejąca walczyć o swoje.
Seweryn to wytrwały i dzielny mężczyzna, którym kierował patriotyzm, który chciał mimo wszystko przelać na syna.
Gajowiec to szlachetny poczciwina, oczywiście w dawnych czasach; później to wysoki urzędnik, który z nostalgią zerka w przeszłość, w której była ona, Jadwiga.
Hipolit to przyjaciel Cezarego i dziedzic Nawłoci, dobry kompan.
Ksiądz Anastazy to ksiądz, który... kompletnie nie zapadł mi w pamięć. Przewijał się w majątku, ale jakoś bez wyrazu. Może po prostu nie zwróciłam na niego uwagi, skupiając się na Baryce i jego perypetiach.
Karolina, Wanda i Laura to panienki, które lepiej lub gorzej skończyły.
Barwicki to nieciekawy, nie zbyt sympatyczny typek.
Lulek to komunistyczny fanatyk. Schorowany anemik, ale wykształcony i oczytany. Wpłynął mocno na myślenie Baryki. Świadczy to albo o słabości Cezarego, albo o jego ogromnej sugestywności.

Powieść na chwilę obecną liczy prawie sto lat. To utwór społeczno-polityczny. Nie jest łatwy w odbiorze, jeśli nie posiada się jakiejś wiedzy historycznej. Jakiejś... to nie jest odpowiednie słowo. Tutaj potrzebne są ogromne zasoby wiedzy mogące pomóc rozeznać się w sposobie myślenia, zachowania bohaterów. Nie jest w stanie go docenić młody człowiek, nie jest w stanie nawet taki w średnim wieku. Starszyzna nie miałaby problemu. Tak ja to widzę. Myślę, że gdyby zamiast lekcji historii zająć się tematyką i problematyką tego utworu i wydarzeń w nim zawartych, taka lekcja przyniosłaby o wiele więcej niż klasyczne podejście do nauczania tego przedmiotu. W „Przedwiośniu” kryje się historia. Ja jej nie pojmuje, nie znam, ale gdyby dobrze omówić ten utwór i gdyby dokonał tego uczony, historyk, to może można by polubić to dzieło. Tak, celowo nazwałam tę pozycję dziełem, bo choć nie przypadła mi do gustu, to jest nim niewątpliwie. Może nie było w nim charyzmatycznych postaci, może tematyka dotyczyła, polityki, idei, biedy, strachu, wyczerpania, walki, rewolucji, tęsknoty, patriotyzmu, rozczarowania, miłości, to nie znaczy, że nie warto. Ja co prawda wiele już z treści nie pamiętam, a rzeczywistości czytałam ją parę miesięcy wstecz, to nie żałuję z dwóch powodów: udało się i mam to już za sobą (niechlubny powód do radości) wiem, o co chodzi ze szklanymi domami.

Mnóstwo motywów jest w tym utworze, począwszy od rewolucji, która wiąże się z okrucieństwem, śmiercią, zniszczeniem, poprzez metamorfozę, która dokonała się na Cezarym, a skończywszy na motywie miłości, nieodłącznie łączącym się z zazdrością, zawodem, nieszczęśliwością.

Link do opinii

W oczekiwaniu na lepsze jutro. W oczekiwaniu na lepszą przyszłość. W oczekiwaniu na wiosnę. To wszystko dopiero ma nadejść. I jaką będzie ta wiosna do końca jeszcze nie wiadomo. Póki co jest przedwiośnie…

Głównym bohaterem powieści jest Cezary Baryka. To młody chłopak, którego los doświadczył bardzo mocno. Jego życie to cały wachlarz emocji, zrywów i namiętności. Beztroskie dzieciństwo i lata szkolne to dobrobyt, względna stabilizacja i życie na wysokim poziomie. To nic, że wychowywał się w dalekim i egzotycznym dla Polaków Baku. Polski przecież nie było na mapie, a w Baku też jest życie. Obrotny ojciec i pełna melancholii i tęsknoty za nieistniejącym już krajem matka wszystkie swoje marzenia i całą swoją uwagę skierowali na jedynaka. Któż mógł przypuszczać, że wyrośnie z niego taki lekkoduch i utracjusz. Ojciec na wojnie (został powołany do wojska wraz z wybuchem I Wojny światowej) i bezsilna matka, która została z nim w Baku. Cezarego nie interesowała wojna. Co innego rewolucja!

Czerwona zaraza zawitała i do Baku. Od razu zamąciła w umyśle młodego człowieka, któremu uświadomiła, ileż niesprawiedliwości jest na świecie. Trzeba z nią walczyć! Tylko cóż to za walka, kiedy zawsze jednym się zabiera, a drugim daje? Gdzie ta dziejowa sprawiedliwość? Młody Baryka owładnięty siłą rewolucji też chciał walczyć o sprawiedliwość społeczną. Argumenty jego matki absolutnie do niego nie trafiały. A gdy matki zabrakło…

Rewolucjoniści wynieśli się z Baku i ze swoimi hasłami ideowymi wyruszyli dalej. Tymczasem w Baku wybuchła wojna między Tatarami i Ormianami. Bakijskie ulice znów spłynęły krwią. Cezary to już nie wymuskamy chłopiec z dobrego domu bawiący się w rewolucję. Cezary to teraz wynędzniały chłopak zapędzony do grzebania zwłok, które zawaliły ulice tegoż egzotycznego miasta. Kto wie, co dalej stałoby się z głodującym, brudnym, wyczerpanym i bez żadnych szans na poprawę swej niedoli Cezarym, gdyby nie spotkanie z ojcem…

Zresztą ojciec stał się takim samym nędzarzem. Ledwie byli w stanie się rozpoznać. A więc Polska! Polska powróciła na mapę świata! A więc warto było walczyć! Teraz nie pozostało nic innego, jak tylko przedostać się do tego kraju pełnego szklanych domów. Cóż za utopia! A tymczasem w kraju szklanych domów….

Młody Baryka ich nie znalazł. Znalazł za to biedne i popadające w ruinę domy chłopskie i komfortowe dworki ziemiańskie. Mało tego, do tego upragnionego przez rodziców kraju dotarł jako sierota! Co dalej? Dokąd pójść? Całe szczęście był jeszcze pan Gajowiec, który szalenie kochał się w matce Cezarego. Teraz to on stanie się jego opiekunem. To on zapewni mu dach nad głową. To dzięki jego pomocy Cezary może wybrać się na szlachetną medycynę.

Wydawać by się mogło, że spokój i bezpieczeństwo to stany, których Baryka w swoim życiu ma już nigdy nie zaznać. Czy to w czasach wojny, czy pokoju. Walka zbrojna. O ironio, o tę Polskę właśnie! Walka ideowa. Mimo swoich bakijskich doświadczeń czym jest rewolucja, komunizm i walka narodów wciąż miał wątpliwości i wciąż poszukiwał tej jednej, jedynej prawdy. Walka uczuciowa. Rozkochał w sobie trzy kobiety. Każdą z nich w jakimś stopniu skrzywdził.

Cezary Baryka to bohater pełen sprzeczności. Z jednej strony niezwykle wrażliwy na niedolę drugiego człowieka, z drugiej – dbający jedynie o swój komfort. Z jednej strony doświadczony przez życie, z drugiej – straszny naiwniak. Z jednej strony świadomy swych przekonań, z drugiej – szastający się między młotem a kowadłem.

Przedwiośnie to powieść wielowątkowa i wielopłaszczyznowa. Autor oddał całą złożoność człowieczego żywota. I rozterki duchowe, i moralne, i uczuciowe, i społeczne, i polityczne. To powieść, którą warto poznać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anna_Valerious
Anna_Valerious
Przeczytane:2014-01-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Tak wyszło, że jest to moja pierwsza przeczytana książka w nowym roku. Czy to dobrze wróży? Tak i nie. Żeromski pisze naprawdę dobrze jak na ówczesne czasy, doszukałam się tutaj, podobnie jak w Ludziach Bezdomnych, naprawdę rzeczowych opinii i naturalnych, realistycznych obrazów. Nie każdy rozdział i nie każdy wątek przypadł mi do gustu, ale widocznie autor nie lubi szczęśliwych zakończeń z Happy Endem, to pojęcie wydaje mu się nieznane. Nie każde zachowanie Baryki mi się podobało, czasami wypadał jak typowy, rozpieszczony dzieciak, który bawi się w rewolucję, a czasami jak wrażliwy romantyk, który dostrzega biedę i gubi się w otaczającym go świecie. Szczerze mówiąc, na jego miejscu też miałabym wątpliwości, którą stronę poprzeć. To są czasy, kiedy jeszcze nie było wiadome, jakie żniwo zbierze komunizm. Największe zastrzeżenie mam do romansów. Nie wiem dlaczego autor lubi zaślepiać bohaterów. Kibicowałam od samego początku pannie Szarłatowiczównie, nienawidziłam Okrzyńskiej, a jeszcze bardziej Kościenieckiej. No cóż, nie można mieć wszystkiego... Jak na lekturę, naprawdę ok.
Link do opinii
Książka opowiada historię Cezarego Baryki, młodego chłopaka, który całe swoje dzieciństwo spędził w Baku i dopiero po I wojnie światowej razem z ojcem udał się w podróż do ojczyzny. Jest to zdecydowanie najlepsza powieść Żeromskiego, jaką czytałam. Po niemiłosiernie nudnych i męczących "Ludziach bezdomnych" i "Syzyfowych pracach", "Przedwiośnie" czyta się prawie że z przyjemnością. Z naciskiem na prawie, bo gdyby autor oparł się pokusie i nie dodawał wątków politycznych dotyczących powstania komunizmu i przemian klasowych, to byłaby to całkiem niezła powieść obyczajowa. Niestety, naprawdę interesujące fragmenty mieszają się z przydługimi opisami żydowskich dzielnic czy wystąpieniami komunistów. Z tego powodu najbardziej spodobała mi się część druga, czyli "Nawłoć", opisująca pobyt Cezarego w majątku rodziny jego towarzysza broni z wojny bolszewickiej. Niemniej jednak Żeromski odrobinę zrehabilitował się w moich oczach tą powieścią, choć Czarka nie raz i nie dwa miałam ochotę zamordować :)
Link do opinii
Jak na lekturę to książka naprawdę dobra. Nawet nie zauważyłam kiedy mnie wciągnęła. Miałam wrażenie, że czytam zwykłą powieść. Najbardziej podobał mi się cześć druga zatytułowana Nawłoć ale reszta też niczego sobie. Bohaterowie wykreowani na prawdziwych, bez zbytniego idealizowania czy jeszcze innych nie potrzebnych dodatków. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia to akurat tę lekturę warto przeczytać w całości ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kiznaiver667
kiznaiver667
Przeczytane:2020-04-10, Ocena: 3, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Shi4
Shi4
Przeczytane:2020-02-09, Ocena: 4, Przeczytałam,

Gdy czytałam tę lekturę pierwszy raz będąc w liceum wynudziłem się okropnie. Dałam jej szansę po latach, gdy wpadł mi w ręce audiobook.

I teraz mi się SPODOBAŁA! Zarówno dzieje Cezarego Baryki, jak i opisy Polski w czasach odzyskania niepodległości.

Wniosek taki, że do lektur trzeba dorosnąć ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - 22200116Zp
22200116Zp
Przeczytane:2019-12-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

Żeromski po raz kolejny udowadnia, że klasyki należące do kanonu lektur szkolnych nie muszą być nudne i niezrozumiałe. Postać Cezarego Baryki jest wykreowana tak umiejętnie, że wydaje się być całkowicie autentyczna, podobnie jak wszystkie inne postaci powieści. Na dodatek akcja, która nie porusza tylko tematów politycznych, ale też zawiera wątki społeczne, miłosne i nie tylko sprawia, że powieść czyta się równie dobrze, co niejedną współczesną. Wątek skandalu z udziałem Baryki na pewno pozostanie w mojej pamięci na długo.

Wiadomo, idealnie też nie jest. Większość pewnie przerazi język, który nie jest może bardzo kwiecisty, ale przywykłego do prostych zdań czytelnika może zniechęcić. Ale w sumie może już czas najwyższy wysilić trochę szare komórki i raz na jakiś czas zmierzyć się z bardziej założonymi zdaniami? Myślę, że to całkiem niezły trening dla mózgu, a jak się potem okaże, również świetna lektura :-) Polecam serdecznie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2019-11-15, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Izabela2000
Izabela2000
Przeczytane:2019-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam,

Cezary Baryka szuka swojej tożsamości. Nie wie czy jest Polakiem czy Rosjaninem. Wypadki krwawej rewolucji w Baku, wojna z Rosją 1920 roku, pobyt w szlacheckim majątku w Nawłoci, współpraca z Szymonem Gajowcem i rozmowy z komunistą Antonim Lulkiem mają pomóc bohaterowi w osiągnięciu dojrzałości.

Link do opinii
Inne książki autora
Doktor Piotr
Stefan Żeromski0
Okładka ksiązki - Doktor Piotr

Opowiadanie poświęcone jest fatalnym warunkom wsi po reformie uwłaszczeniowej: biedzie, braku porozumienia i możliwości wyjścia z tej kryzysowej sytuacji...

Zmierzch
Stefan Żeromski0
Okładka ksiązki - Zmierzch

Walek Gibała, bezrolny wyrobnik, stracił stałą pracę u dziedzica. Wczesną wiosną, kiedy doskwiera głód, nie ma innego wyboru niż najęcie się do...