Racer

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2020-09-30
Kategoria: Romans
ISBN: 9788366611467
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: Racer

Ocena: 4 (4 głosów)

Bad boy, który chce coś udowodnić.

Kobieta z misją.

Wyścig, od którego zależą ich losy.

Jego rodzicom zapewne nawet nie przeszło przez myśl, że nazywając syna Racer Tate, wyznaczą jego życiową ścieżkę. Od momentu, w którym poczuł przypływ adrenaliny, siedząc za kółkiem, popadł w uzależnienie. Jest najszybszym, najdzikszym kierowcą wyścigowym.

Obowiązki zawodowe doprowadzają Lanę na próg jego domu, a uśmiech, z jakim otwiera jej drzwi, sprawia, że miękną jej kolana. Seksowny, tajemniczy Racer Tate nie jest typem mężczyzny odpowiednim dla dziewczyny takiej jak Lana. Jest skryty, lekkomyślny, nieuchwytny. Ale w jego obecności cały jej zdrowy rozsądek znika. A po jego pocałunku...

Nadchodzący wyścig F1 jest ostatnią szansą na wygraną dla rodziny Lany. A Racer to ich jedyna nadzieja. Lana musi go tylko dopilnować, aby nie wpakował się w żadne kłopoty. Okazuje się jednak, że ona sama wpada w tarapaty. W przyprawiające o szybsze bicie serca, rozmiękczające kolana, miażdżące duszę kłopoty. Bo kiedy się kogoś kocha, to jego prawdy stają wspólnymi prawdami, a jego tajemnice mogą się okazać zbawieniem albo doszczętnie zniszczyć.

Mówi, że kocha, i że ona jest tą jedyną. Ale ma też pewność, że złamie jej serce, kawałek po kawałku.

Tagi: Tylko dla dorosłych

Kup książkę Racer

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Racer

??RECENZJA??

„Każdy człowiek zostaje zraniony. Pytanie brzmi: kogo kochasz oraz pragniesz dostatecznie mocno i komu wystarczająco ufasz, aby dać mu moc wyrządzenia Ci krzywdy?”

Jeśli czytaliście poprzednie Książki  Real, Mine, Remy ,to wiecie z jaką chorobą zmagał się Remingtone Tate. Niestety dwubiegunowość przekazał swojemu synowi Racer’owi, który żyje na krawędzi biorąc udział w niebezpiecznych i nielegalnych wyścigach i jest więcej  niż pewien, że mimo choroby z jaką się zmaga, jest  najlepszy.
Lana Heyworth żyje w męskim świecie Formuły 1. Razem z ojcem i braćmi rozpaczliwie szukają kierowcy do swojego Team’ HW Racing, który w końcu sprawi, że ich bolid „Kelsey” dojedzie na pierwszym miejscu w Grand Prix Formuły 1.Wyjeżdża więc z nadzieją na znalezienie i zatrudnienie Najlepszego Kierowcy ma Świecie.
Przypadek sprawia, że tych dwoje wjeżdża na siebie i to dosłownie. Dewastatorka ( jak żartobliwie nazywa ją Racer ) - Lana taranuje jego czterystu konne cudeńko - Mustanga. Ups...
I od tej chwili są sobą zafascynowani do tego stopnia, że niemalże od razu lądują w łóżku zaraz po wygranym, nielegalnym wyścigu Racera, na który zaprosił dziewczynę, tak aby ta oceniła jego „wyścigowy talent”.
On zgadza się być kierowcą Team’e HW Racing, prowadzonym przez rodzinę Lany. A ona w tym momencie  musi wprowadzić między nimi dystans, bo bardziej niż na romansie z Racerem, zależy jej na reanimowaniu zespołu, a tylko on może im w tym pomóc.
Nie jest jednak łatwo zapanować ani, nad nie dający się okiełznać rządzą ani nad widmem ponownego ataku przerażającej choroby z jaką zmaga się Racer. Dodatkowo nieufność rodziny Lany oraz ich wątpliwości co do wyboru „ulicznego kierowcy”, a także przyciąganie ( nie do opanowania ) robi sytuacje trudniejszą z dnia na dzień.
Nie uniknione jest więc, że w końcu ulegają swoim pragnieniom i od tej pory już zawsze chcą być razem.
Racer boi się nagłego ataku choroby, a jeszcze bardziej boi się powiedzieć o niej Lanie.

Jednak ani przed jednym ani przed drugim nie udaje się mu ustrzec i związek i szansa ukończenia całego GPX wisi na włosku.

Mogłabym tak pisać w nieskończoność, bo książka jest boska ( zresztą jak wszystkie Katy Evans , które dotychczas udało mi się przeczytać.
No i oczywiście jest dużo gorących scen, mega podniecająco opisanych, no i ta niesamowita chemia między bohaterami.
Jednak chyba najbardziej poruszył mnie ten moment książki, w którym Racer zmaga się z atakiem choroby , pobytem w szpitalu i ze zmagania się z „byciem czarnym”..... na szczęście nie sam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KasiaKatarzyna44
KasiaKatarzyna44
Przeczytane:2020-10-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

Lubię czasem odpocząć od krwi i morderców. W takich chwilach chętnie sięgam po romans. Ale nie jestem fanką gatunku, który ostatnimi czasy bije rekordy popularności, więc wybieram tylko te powieści które mnie czymś zaintrygują. Na przykład akcją rozgrywającą się w środowisku sportowym. Nie tak dawno z wypiekami na twarzy przeczytałam całą serię o hokeistach z uczelni Briar autorstwa Elle Kennedy. Ale hokej nigdy nie należał do moich ulubionych dyscyplin. Co innego królowa motorsportu, czyli Formuła 1.

Gdy na stronie z nowościami w księgarni TaniaKsiążka.pl trafiłam na powieść, której akcja rozgrywa się w padoku Formuły 1, to już wiedziałam, że nie ma szans, bym przeszła obok niej obojętnie. Opis „Racera” zapowiadał wciągającą historię o miłości, pożądaniu i adrenalinie. Miało być szybko, niebezpiecznie i namiętnie. A jak było?

Formułą 1 interesuję się od 2007 roku, ale nie będę Was okłamywać – długo nie mogłam wczuć się w czytaną powieść. Nieustannie towarzyszyło mi wrażenie jakiejś sztuczności, braku naturalności w zachowaniach i sposobie bycia bohaterów. Zacznijmy od tego, że śmieszne już wydawało mi się imię głównego, męskiego bohatera. Racer, czyli w tłumaczeniu na język polski „osoba biorąca udział w wyścigu” lub też „samochód wyścigowy”. Musicie przyznać, że to dość śmieszne imię dla bohatera, który – uwaga – startuje w wyścigach samochodowych. Poza tym nienaturalna wydawała mi się również relacja między bohaterami, których w bardzo krótkim czasie połączyło bardzo silne uczucie. Nie twierdzę, że to jest niemożliwe, ale związek Lany i Racera w powieści Katy Evans rozwija się w zawrotnym tempie. Znając dyscyplinę sportową, która została opisana w książce, raziło mnie także, że w czasie wyścigów z Racerem porozumiewała się przez słuchawki Lana, bo tak sobie zażyczył, choć w prawdziwym świecie kierowca kontaktuje się ze swoim inżynierem wyścigowym.

Mimo wszystko powieść Katy Evans to historia, którą warto poznać. W „Racerze” bardzo mi się podobało, że główny bohater nie jest idealny. Jest przystojny, zdeterminowany, ambitny, ale ma pewną skazę. Jest nią choroba afektywna dwubiegunowa, na którą cierpi Racer. Jestem pod wrażeniem, że coraz więcej romansów – powieści teoretycznie lekkich i niezobowiązujących – porusza poważne problemy. W książkach takich autorek jak Samantha Young czy Elle Kennedy pojawiają się tematy związane z przemocą domową, rozpadem rodziny czy gwałtem, podczas gdy w powieściach Katy Evans czy Helen Hoang mamy do czynienia z schorzeniami typu zaburzenia maniakalno-depresyjne czy zespół Aspergera.

Powieść Katy Evans jest mocno osadzona w świecie wyścigów samochodowych, a co za tym idzie na jej kartach pojawia się trochę terminologii motoryzacyjnej. Ale nie obawiajcie się, że „Racer” zasypie Was specjalistycznymi terminami, których możecie nie zrozumieć, jeśli nie interesujecie się samochodami. Tak naprawdę najważniejszy jest tu związek dwojga głównych bohaterów, których łączy niewytłumaczalnie silna chemia. Jeśli lubicie romanse, w których pojawiają się sportowcy, to „Racer” bez wątpienia jest powieścią, która może Wam przypaść do gustu. Polecam!

zliteraturazapanbrat.wordpress.com

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytana1001_
Zaczytana1001_
Przeczytane:2020-10-11, Ocena: 2, Przeczytałam,

Formuła 1 . - szybkie samochody niebezpieczne wyścigi....
ON I ONA .

Zawiodłam się na tej książce 😪😪😪😪

Początek fajny wciąga aż do momentu 1 spotkania ...
O jeju na dzień dobry motylki w brzuchu i loffki czuć na każdej kartce .
Nielegalne wyścigi uliczne ... 1 wyścig który trwał moment .
Zero jakichkolwiek momentów które trzymały nas w napięciu.

Postać Lany nijaka.

Postać Racera również nic tutaj nie odczułam jedynie czego był pewien to że Lana zostanie jego żona no i że jest najlepszym kierowcą.
O tym że ma on niebieskie oczy autorka przypominała nam co chwila .

Historia mnie nie wciagnela nie dała mi żadnych uczuć. Namiętności nie ma bo on na dzień dobry myśli o rucha**** . I tak jest ciągle ale jak już do tego dojdzie wiele jest scen erotycznych które zajmują na prawdę dużo stron z opisem tego .
Więc jak ktoś lubi książkę z lekkim Romansem i dużo sek*u może po książkę sięgnąć .
Spodziewałam się po tym całkiem czegoś innego no ale niestety nie każda książka musi mi się podobać. Może ona jest akurat dla Ciebie. Na pewno warto po nią sięgnąć i wyrobić sobie własne zdanie.
Ja jednak wolę jak w książce się coś dzieje i są momenty zaskoczenia tu jest wszystko przewidywalne .

Link do opinii
Avatar użytkownika - LiteraturaZmyslo
LiteraturaZmyslo
Przeczytane:2020-11-19, Ocena: 4, Przeczytałam,

Katy Evans to bestsellerowa autorka, takich tytułów jak „Manwhore” czy „Real”. To jedna z moich ulubionych autorek. Dlatego wymagam od niej więcej i oczekuje historii oryginalnych i zapierających dech w piersi. Dlatego właśnie „Racer” rozczarowuje. Jest błyskotliwie, ale przewidywalnie. Brakuje dreszczyku emocji i  nutki tajemniczości.

Lana razem z rodziną prowadzi zespół, który ściga się w Formule 1. Choć ściga to zbyt wielkie słowo. Obecnie zespół nie ma kierowcy i nieuchronnie stacza się na samo dno. Lana nie może do tego dopuścić. Ten zespół to jej rodzina. Te wyścigi to jedyne marzenie jej umierającego ojca. Dlatego Lana wyrusza w podróż i postanawia za wszelką cenę znaleźć najlepszego kierowcę na świecie. Racer Tate to zuchwały bady boy, który już przy pierwszym spotkaniu wyprowadza Lane z równowagi. W jego zuchwałości i bezczelności jest jednak coś czarującego. Jeśli Racer jest tak samo pewny na torze jak w przekomarzaniach z nią to jej rodzina ma wygraną w kieszeni. Lana ryzykuje wiele, ale ostatecznie składa Racerowi propozycję nie do odrzucenia. Mężczyzna wystartuje w Formule 1. Stawką jest życie, marzenia, miłość. Racer nie będzie walczył z przeciwnikami tylko na torze ale również stoczy walkę z samym sobą, bowiem mężczyzna skrywa pewną tajemnicę. Tajemnicę, która wszystko zaprzepaścić. Czy Lana odkryje sekret seksownego bad boya? Czy zdoła przed nim uchronić swoje serce?

 

„Racer” miał potencjał na naprawdę dobry romans erotyczny. Niestety tym razem Evans moim zdaniem przedstawiła historię powierzchownie i nie dała rozwinąć się bohaterom. Książka jest zabawna i lekka. Jest dobrą odskocznią na wieczór, ale niestety nic poza tym.  Brakuje pikanterii i zaskakujących zwrotów akcji. Jest wiele powtórzeń i jeszcze więcej oklepanych scen. Uwielbiam Katy Evans, ale z bólem serca stwierdzam, że „Racer” jest po prostu przeciętny. Spodziewałam się więcej. Może następnym razem autorka zaskoczy czymś nowym.

Link do opinii
Inne książki autora
Przywódca. Biały Dom. Tom 2
Katy Evans0
Okładka ksiązki - Przywódca. Biały Dom. Tom 2

Czy Charlotte i Matthew mają szansę naprawdę być razem? Charlotte dokonała wyboru. Usunie się w cień i pozwoli, aby Matthew w końcu rozwinął skrzydła...

Manhattan (Tom 1). Magnat. Manhattan. Tom 1
Katy Evans0
Okładka ksiązki - Manhattan (Tom 1). Magnat. Manhattan. Tom 1

Namiętny romans z potężnym i bajecznie bogatym biznesmenem Aaric Christos to wpływowy biznesmen, który dzięki swojej fortunie może wszystko. Jego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Epizody z życia mojej mamy
Iwona Żytkowiak
Epizody z życia mojej mamy
Pokaż wszystkie recenzje