Raz wiedźmie śmierć

Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2021-09-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788366657458
Liczba stron: 363
Język oryginału: polski

Tom 1 cyklu Saga Rodu Bies

Ocena: 4.33 (3 głosów)

Los rodziny Bies został przypieczętowany. Bum! Doszło do morderstwa Maximiliana de Gousse'a, popularnego w kręgach magicznych czarownika. Czy za tę zbrodnię odpowiedzialne są czary babki Agrei, jego byłej żony? A może to inna, przedwieczna moc zbudziła się ze snu i próbuje namieszać w świecie żywych? Co za licho szpieguje nieświadomych niczego członków wiedźmowego rodu?

Saturnin właśnie przygotowuje się do czarodzielnicy, rytuału, który pozwoli mu osiągnąć pełnię mocy i dumnie reprezentować rodzinę. Dragomira, jego siostra, zostaje postawiona przed nie lada wyzwaniem - musi stoczyć bój z własnymi snami, a przy okazji nie dać się spalić na stosie. Rodzeństwo wkracza na drogę odkrycia prawdy o swoich korzeniach i o sobie samych, podejrzliwie zerkając na ojca, matkę, no i babkę, którzy zachowują się bardzo dziwnie, gdy nagle do całego ich grona dołącza zmarła ciotka. Czekajcie, ale dlaczego ona wraca z tych zaświatów?

Adam Faber zaprasza na ucztę wyobraźni: do kotła, w którym gotują się sekrety, przekręty, miłość i szczypta... magii!

Tagi:

Kup książkę Raz wiedźmie śmierć

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Raz wiedźmie śmierć

Avatar użytkownika - Riell
Riell
Przeczytane:2021-10-19, Ocena: 3, Przeczytałam,
"Raz wiedźmie śmierć" to moje pierwsze spotkanie z piórem Adama Fabera. To była przyjemna lektura, ale chociaż książka nie była zła, nie porwała mnie. Jest to opowieść o polskich czarownicach, a dokładniej o rodzie Biesów. Wszystko zaczyna się od czarodzielnicy Sata, najmłodszego w rodzinie. Tak jak wcześniej jego siostra, bierze on udział w rytuale, który połączy go z magią jego rodziny. Jednak tuż po tym zaczynają się dziać różne rzeczy - na początek, tajemnicza śmierć wielkiego maga de Goussa burzy spokój w świecie czarodziejów. Dość ciekawie było czytać o czarodziejach i magach w Polsce - dla mnie to coś nowego. Akcja, choć niby dużo się działo, nie była specjalnie angażująca. Obok fantastyki mamy tu wątek kryminalny, co jest fajnym połączeniem. Z jednej strony opisana lekko i zabawnie historia, ale chyba zabrakło jej serca. Dopiero ostatnia 1/3 mocniej angażowała - w końcu działo się więcej. Myślę, że lekkie pióro autora bardziej docenią młodsi czytelnicy. W dużej mierze jest to opowieść o dorastaniu - i Sat, i Daga, są młodymi czarodziejami. Nic dziwnego, że czasem ciężej im się odnaleźć; szczególnie Sat czuje się niepewnie co do swojego miejsca w świecie i wciąż próbuje się odnaleźć. Za to na wielki plus zasługuje wydanie - książka prezentuje się naprawdę cudownie i jesiennie! Okładka jest śliczna, pomarańczowe wklejki też urocze! Naprawdę ładna ta oprawa :) Historia jednak jak już mówiłam była bez szału - nie wzbudzała ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - ilona001
ilona001
Przeczytane:,
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem, mam już za sobą początkowe tomy Kronik Jaaru, które nie okazały się takie złe. Klimat świata wykreowany przez Adama Fabera to faktycznie coś, w czym możemy się zatracić. A w przypadku jego najnowszej książki fatnasy łączy się z wątkiem kryminalnym. A więc spodziewajmy się mnóstwa intryg, podróży w zaświaty i poszukiwania mordercy, ale więcej Wam nie zdradzę. Młodsi czytelnicy pewnie się w tej opowieści zatracą, jednak dla mnie zawiera ona pewne minusy. Pierwszym z nich jest niedopasowanie wieku do zachowania bohaterów, drugim chaotyczne przeskakiwanie po wątkach. Autor zaczyna pewien temat i ucina go, przez co fabuła wydaję się niczym pocięta tasakiem i nie da się w tą opowieść w pełni zaangażować. Warto pochwalić samo wydanie, stanowi ono o walorze tej powieści - te minimalistyczne ilustracje i twarda oprawa z ciekawą grafiką na pewno ucieszą oko ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - SzaraKawiarenka
SzaraKawiarenka
Przeczytane:,
Sat właśnie przechodzi swoją Czarodzielnicę. Dzięki niej ma stać się pełnoprawnym magiem i członkiem rodziny. Być może jednak lepiej by było, gdyby jeszcze raz całą uroczystość przemyślał, bo tuż po niej zmartwychwstaje jego ciotka, babkę oskarżają o morderstwo, a cała reszta rodziny też ma swoje problemy i do końca normalna nie jest? Raz wiedźmie śmierć to powieść chwilami zabawna, chwilami mroczna. W sieci pojawia się sporo porównań do Cud, miód, Maliny i faktycznie widać w powieści i rodzinie Biesów trochę koźlaczkowej nuty szaleństwa, ale wydaje mi się, że powieść Fabera nie wytrzymuje tego porównania. Aż tak zabawnie nie jest, nie jest też tak nieprzewidywalnie ? niestety, choć książka jest poważniejsza i zdaje się mieć potencjał na lepszą fabułę, to jednak część intrygi jest dość przewidywalna. Nadal jest tam kilka zaskoczeń i trochę niepewności, ale w zupełnie innym stylu niż w powieści Jadowskiej. To nie wypada na minus dla Raz wiedźmie śmierć, ale jeżeli szukacie czegoś w stylu Cudu, to jednak nie tutaj. Powieść ma za to dobrze przedstawiony świat. Dowiadujemy się z niej wszystkiego co istotne dla fabuły, jednocześnie czując, że jest tam więcej i jeśli pojawią się kolejne tomy, to z pewnością będzie ciekawie. Mechanizmy działania magii są dobrze wyjaśnione, zwyczaje magiczne również. Przypuszczam też, że lepiej ten świat znają osoby, które czytały Kroniki Jaaru ? tu Jaar także się pojawia, więc prawdopodobnie znając ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Na książki Adama Fabera miałam chrapkę już dawno. Traf chciał, że padło na jego nową serię, której pierwszy tom rozpoczyna się od tytułu Raz wiedźmie śmierć.
Popularny w magicznych kręgach czarownik Maximilian de Gousse zostaje zamordowany. Czy to wina czarów babki Agrei?
Saturnin i Dragomira to rodzeństwo, które stara się odkryć prawdę o swoich korzeniach i o sobie samych. Czy uda im się dociec, kto próbuje namieszać w świecie żywych i złapać tego, kto szpieguje członków wiedźmowego rodu?
📙
Bardzo trudno jest mi zebrać myśli, bo mam straszny mętlik w głowie. Od kiedy pamiętam kocham świat magii. Najpierw Harry Potter, później serial Czarodziejki. Nie miałbym nic przeciwko posiadaniu Księgi Cieni na strychu. Muszę przyznać, że najnowsza książka Adama Fabera jest świetnie wydana i równie świetnie napisana, ale ja osobiście czuję niedosyt. Przede wszystkim ten niedosyt dotyczy postaci. Mam wrażenie, że zbyt mało wiem o bohaterach by stali mi się bliscy. Wierzę w to głęboko, że fani magii odnajdą się w tym świecie w 100%. Twórczości Pana Fabera tak łatwo nie odpuszczę. Za tę historię ode mnie 7/10.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aska207
aska207
Przeczytane:,

Raz wiedźmie śmierć to historia o tajemniczej, niebanalnej i obdarzonej magicznymi mocami polskiej rodzinie. Poznajemy ją z perspektywy każdego jej członka od najmłodszego Saturnina przez starszą siostrę Dragomirę, rodziców Baltazara i Tamarę aż po babkę Agreę (która btw jest przegenialną i mega charyzmatyczną postacią, najlepszą w całej książce!) Muszę przyznać, że już same imiona wprawiają w super magiczny nastrój. Dodatkowo dopełniają to liczne czary, zaklęcia, portale, rytuały czy magiczne przedmioty pojawiające się na kartach tej powieści. Ogromnym plusem jest używanie przez bohaterów polskich wersji zaklęć i do tego rymowanych, które czytelnik również poznaje. Nie przepadam za najczęściej używaną do tego łaciną albo pójściem na łatwiznę w stylu "mruczy coś pod nosem" choć to też się zdarzyło ale na szczęście w mniejszości. Każdy bohater zmaga się z czymś lub próbuje rozwikłać jakaś tajemnicę co prowadzi do licznych przygód. Niektóre kończą się z powodzeniem inne niekoniecznie. Także nic nie przychodzi im zbyt łatwo. Autor zmyślnie przeplata wątki w których lekko można się pogubić ale za to buduje to napięcie podobnie jak w prawdziwym kryminale. W końcu mamy tu doczynienia z zabójstwem znanego Maga, powrotem łowców czarownic i zmartwychwstaniem dziwnej ciotki. Całkiem sporo się tu dzieje ale czy te wszystkie sprawy się jakoś łączą? Oczywiście aby się tego dowiedzieć musicie sięgnąć po Raz wiedźmie śmierć 😜 Podsumowując jest to lekka fantastyka raczej dla młodszej młodzieży ale starsi czytelnicy kochający magię i wiedźmiarskie klimaty też odnajdą w niej coś dla siebie. Za sprawą przepięknej, iście jesiennej okładki sprawdzi się ona idealnie na nadchodzące długie deszczowe wieczory. Na koniec dodam, że zakończenie jest niepokojąco interesujące i jestem bardzo ciekawa jak autor poprowadzi dalsze losy rodziny Biesów. Dla mnie ten tom niestety nie trafia do ulubieńców bo brakowało mi w nim tego czegoś ale nie neguję i liczę, że kolejne części tej sagi będą tylko lepsze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - paciaczyta
paciaczyta
Przeczytane:2021-09-25, Ocena: 6, Przeczytałem,

Jeżeli szukacie lekkiej pozycji, która Was rozbawi to "Raz wiedźmie śmierć" idealnie się do tego nadaje.
Bardzo ciekawa historia, super bohaterowie, z którymi bardzo przyjemnie spędza się czas i oddaje wspólnym przygodom. Sat, Draga i ich cała rodzina dają się polubić :) Magia, czary, zaklęcia, mnóstwo przygód. Książka dla fanów fantastyki, przygód i akcji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiedzma
Wiedzma
Przeczytane:,

Nie miałam wielkich oczekiwań wobec „Raz wiedźmie śmierć” autorstwa Adama Fabera, tym większe było więc moje zdziwienie, kiedy okazało się, że jest to naprawdę wciągająca powieść w klimacie kryminału fantastycznego. Historia rodziny Biesów rozgrywa się kilkutorowo, skupiając się głównie na najmłodszych latoroślach, czyli Dradze i Sacie, ale nie pomija również nieco ekscentrycznej babci.

Książka jest napisana bardzo poprawnie (poza tymi tekstami babci z początku, bo na szczęście później jakoś przestała mówić w ten sposób), a ekspozycja stoi na wysokim poziomie. Czysto technicznie jest to jeden z najmocniejszych punktów, jako że informacje na temat świata, magii i bohaterów są przemycane zgrabnie i z pomysłem. Zrobiło to na mnie duże wrażenie, bo było naprawdę przemyślane.

Podoba mi się, że powieść nie przytłacza ciężarem gatunkowym ani nie jest infantylna. Wolniejsze momenty przeplatały się z trzymającymi w napięciu scenami akcji, dzięki czemu czytelnik miał chwilę na złapanie oddechu. Autorowi udało się doskonale wyważyć treść w taki sposób, aby fabuła angażowała czytelnika i sprawiała, że chce poznać odpowiedzi na postawione pytania.

Jedyne, co wywoływało pewien zgrzyt, to ostatnia część książki. Mam poczucie, że autor opisał punkt kulminacyjny, a potem uznał, że brakuje mu cliffhangera, więc dopisał jeszcze 80 stron i dokleił je do pierwszego tomu, zamiast umieścić na początku drugiego. Bardzo mocno przesunął wagę niektórych wydarzeń, inne zbagatelizował, a te najważniejsze dla zakończenia książki właściwie zupełnie pominął. Pod koniec miałam wrażenie, że nie bardzo wiem, co się dzieje i, co gorsza, po co. Liczę, że to wyjaśni się w drugim tomie, ale chyba wolałabym cały ten wątek poznać w nieco późniejszym czasie.

„Raz wiedźmie śmierć” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Adama Fabera i przyznam szczerze, że nie byłam do niej jakoś szczególnie entuzjastycznie nastawiona. Na szczęście okazało się, że niesłusznie, bo jest to powieść godna uwagi, dobrze napisana i ciekawa. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.

Link do opinii

Ta książka zabiera czytelnika w świat, który ten trochę zna, a jednocześnie który jest dla niego całkiem obcy. Akcja dzieje się częściowo w Polsce, a częściowo w Jaarze, magicznej krainie pełnej niesamowitych stworzeń, roślin, a do tego czarownic. Jakie przygody na nas tutaj czekają?
Przyznaję, że podoba mi się pomysł połączenia kryminału i fantastyki. Oba gatunki dobrze znam i lubię, a tutaj mogłam odkryć coś innego. W świecie, w którym panuje magia, można stworzyć inne rozwiązania zagadki. Poza tradycyjnymi metodami dochodzi wiele innych, z których autor może skorzystać.
Postacie też są świetnie skonstruowane. Każda ma indywidualny charakter, którym wyróżnia się na tle innych. Jedyne, co mi przeszkadzało w nich, to używanie imion, które nie były polskie (a bohaterowie wydawali się trzymać wielu tradycji).
Sama fabuła też jest porządnie opracowana. Akcja nie zwalnia, wciąż się coś dzieje, a każda postać dostaje inne zadanie do wykonania. Wątki jednak to się urywają, to znów pojawiają, jakby autor nagle sobie o nich przypominał i stwierdzał, że warto coś o tym wspomnieć. Ale może to tylko moje wrażenie.
Największym minusem tej książki jest dla mnie wszechobecny okultyzm (nawet sam Faber używa tego określenia). Wywoływanie duchów, tworzenie laleczek Voodoo, klątwy itd. Nie stronię od lektur, w których pojawia się wątek magiczny, ale zawsze jest to robione ze smakiem. Autorzy obmyślają, jak to może u nich działać, tworzą własne rytuały, czasami korzystają z czegoś, co ludzie znają. U Fabera to wygląda inaczej. Niemal czuje się, jakby zachęcał czytelników to zabaw, które nie skończą się dobrze. Wciąż jestem zawiedziona tym, że zamiast stworzyć własny system, bazuje na okultyzmie i uważa, że to w porządku.
Choć mogłaby być to ciekawa i warta przeczytania lektura, to właśnie ten minus sprawia, że chętnie pozbędę się tej książki czym prędzej i sięgnę po lepszą historię innego autora.

Link do opinii

"Raz wiedźmie śmierć" to najnowsza książka Adama Fabera, autora kilku powieści fantasy dla młodzieży, m.in. cyklu "Kroniki Jaaru". Książka otwiera dłuższy cykl o "Sadze Rodu Biesów" i jest zarazem moim pierwszym kontaktem z autorem. Jesteście ciekawi, czy udanym? Jeśli tak, to zapraszam do dalszej recenzji. :)

Historia opowiada o perypetiach Biesów, z pozoru zupełnie zwyczajnej rodziny mieszkającej w południowej Polsce. Z pozoru, ponieważ w rzeczywistości znacznie wyróżnia ich umiejętność posługiwania się magią... i to nie zawszę tą dobrą. Zwłaszcza jeśli do głosu dochodzi najgłośniejsza, najbardziej charakterna członkini rodziny, babka Agrea. Oprócz niej w domu mieszkają również: głowa rodziny, czyli Balt, jego żona, Tamara oraz ich dzieci: córka Draga i najmłodszy syn Sat.

Domownicy w pełnym napięciu szykują się do czarodzielnicy Sata, czyli magicznego święta, w trakcie którego młoda wiedźma lub czarownik zostają poddani próbom, by dowieść swych umiejętności i oficjalnie stać się członkiem własnej rodziny. W trakcie czarodzielnicy dochodzi jednak do dziwnego zdarzenia bezpośrednio związanego z założycielką rodu, ciotką Arianą. Bo czy martwa od stuleci wiedźma mogła rzeczywiście... się poruszyć?

W międzyczasie babka Agrea wybiera się na ślub swojego eks, eksmęża, Maximiliana de Gousse'a. Sęk w tym, że zanim do niego w ogóle dojdzie, zamożny czarownik pada bez życia.

A co z Dragą, która czystym przypadkiem zawiera wyjątkowo... niemagiczne przyjaźnie?

"Raz wiedźmie śmierć" przedstawia niezwykle sympatyczną, fragmentami humorystyczną i pełną magii opowieść. Bohaterów stworzono z wyjątkową wprawą oraz starannością, bo ich bardzo różnorodne charaktery sprawiły, że od książki ciężko było się oderwać, a kolejne losy Biesów poznawało się z ogromną ochotą.

Najbardziej spodobał mi się wątek ciotki Ariany, który do samego końca owiany był tajemnicą i okraszony wieloma zwrotami akcji. Podobał mi się mroczny klimat żyjącej dekady temu wiedźmy lądującej automatycznie w aktualnych czasach, jej nie całkiem normalne podejście, amoralne zachowanie i wyjątkowe zepsucie. Ariana nadała całej powieści niesamowicie indywidualnego brzmienia.

W książce, oczywiście, nie zabrakło schematów typowych gatunkowi, ale zupełnie mi one nie przeszkadzały. Poza tym w "Raz wiedźmie śmierć" miało miejsce tyle przeróżnych wydarzeń dotyczących zwykle innych członków rodziny, przez co fabuła ani przez sekundę nie nudziła. Zwłaszcza zakończenie dało do wiwatu i sprawiło, że na kontynuację czekam z niecierpliwością.

Zabrakło mi dokładniejszego przedstawienia niektórych bohaterów. Adam Faber znaczą uwagę skupił na historii Dragi i Agrei, wplątując w nie również Seta i ciotkę Arianę, ale mam wrażenie, że trochę na dalszy plan schował Tamarę i Balta. Te kilka rozmów czy zagadkowych wspomnień jedynie rozbudziło moją ciekawość i bardzo żałuję, że nie została ona zaspokojona. Liczę w drugim tomie dowiem się więcej o reszcie Biesów.

Po poprzednich słowach zapewne nie zdziwi was fakt, że "Raz wiedźmie śmierć" Adama Fabera serdecznie polecę. Książka będzie idealna na oderwanie się od ponurej, jesiennej rzeczywistości za oknem i to nie tylko dla fanów młodzieżówek o magii. W historii bowiem znajdzie się też wątek kryminalny, poczyta się o przyjaźni, sile więzów rodzinnych, na jaw wyjdą pilnie strzeżone tajemnice. A wszystko to w iście czarującej otoczce magicznego świata i barwnych bohaterów.

Link do opinii
Inne książki autora
Megapolis
Adam Faber0
Okładka ksiązki - Megapolis

Przez uchyloną zasłonę czasu do świata Jaaru przenikają duchy. Jaka siła zdołała wezwać Strażników i obalić wszelkie prawa magii? Jakie mroczne...

Siedem bram
Adam Faber0
Okładka ksiązki - Siedem bram

Czarownica nie może wymarzyć sobie lepszego życia. Kate Hallander wreszcie ma u boku ukochanego Jonathana, a dzięki nowym przyjaciołom, w spokoju zgłębia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy