To nie jest tylko jej historia. To jest historia tysięcy kobiet, które milczą, kiedy powinny krzyczeć.
Agata mogłaby być każdą z nas.
Żoną, która zbyt długo wierzyła, że miłość można uratować za wszelką cenę.
Matką, która gra przed dziećmi teatr radości, by ochronić je przed prawdą.
Córką, która nagle zostaje sama, kiedy najbardziej potrzebuje ramion rodziców.
Kobietą, która codziennie mówi sobie: „dam radę”, choć w środku rozpada się na miliony kawałków.
Kiedy odkrywa, że mąż od dawna prowadzi podwójne życie, świat wali się jej na głowę. W desperacji szuka czegokolwiek, co mogłoby ją utrzymać na powierzchni – słowa, gestu, złudzenia. Próbuje, wierzy, przebacza – aż do chwili, gdy dociera do niej, że nie da się ocalić tego, co już dawno się rozpadło.
Dzięki terapii, wsparciu kilku dobrych ludzi i powolnemu odzyskiwaniu siebie Agata zaczyna rozumieć, że siła nie polega na tym, by wciąż znosić i wybaczać, ale by odważyć się odejść. I że w każdej kobiecie tli się resztka ciepła – wystarczy odrobina odwagi, by pozwolić jej zapłonąć.
Resztka ciepła to poruszająca opowieść o samotności i codziennej walce, ale też o sile, którą kobiety noszą w sobie – często ukrytą pod warstwami strachu i wstydu. To książka, która ściska gardło i przypomina, że nawet w najciemniejszym tunelu można zapalić światło. Dla wszystkich, które choć raz poczuły, że świat nie słyszy ich szeptu.
Wydawnictwo: Wydawnictwo na szczęście
Data wydania: 2025-11-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Jak długo można walczyć o szacunek, miłość, ile trzeba siły i cierpliwości, by w końcu zrozumieć, że kolejnej szansy już nie będzie?
Wzajemne wsparcie, dobre słowo, czasem nawet wspólne milczenie dodaje otuchy, wzmacnia, pomaga podnieść się i ruszyć do przodu.
Od początku słyszała, że musi być bardzo szczęśliwa mając takiego przystojnego męża, który potrafi zadbać o rodzinę, zaopiekować się dziećmi, nawet ugotować obiad. W oczach innych ludzi jej życie było poukładane, spokojne, dobre. Tylko dlaczego Agata wciąż musiała o wszystko zawalczyć sama?
W ciągu kilku miesięcy odeszli jej rodzice, Agata ogromnie odczuła ich śmierć. Stała się bardzo samotna, bowiem Sebastian zawsze traktował żonę chłodno, nie zwracał uwagi na nią i jej potrzeby, a brak wsparcia z jego strony jeszcze mocniej ciążył. W pewnym momencie życia gaśnie uśmiech na twarzy, Agata nie zdaje sobie sprawy z faktu, że mała córeczka obserwuje te zmiany i dostrzega znacznie więcej niż się mamie wydaje. Kobieta ciągle daje mężowi kolejną szansę, chce dla dzieci pełnej rodziny. Z czasem każde kolejne zdarzenie łamie jej serce, tłumi uczucia, kawałek po kawałku rozpada się jej świat... Bezinteresowna, pomocna dłoń wybudza Agatę z zamrożenia, w którym tkwiła, mobilizuje resztki sił, by zmierzyć się z trudną decyzją.
Cudowna, poruszająca, przepełniona emocjami powieść. Fikcyjna historia mogąca być odbiciem życia wielu osób w rzeczywistości. Opowieść o codziennych problemach, niezrozumieniu, odrzuceniu i ciągłej walce o utrzymanie rodziny. Bardzo ładnie zbudowany profil psychologiczny głównej bohaterki, osoby w trudnym momencie życia, bardzo zagubionej, zrezygnowanej, jednak potrafiącej rozpalić w sobie maleńką iskierkę, by obudzić na nowo swoją siłę. Fabuła książki pokazuje prawdziwe życie, sytuacje, wartości, które bardzo łatwo można zniszczyć. Wrażliwość, empatia, ale także zdrada i egoizm to wszystko znajdziecie w powieści. Wyjątkowa historia, dająca nadzieję, bardzo pozytywna pomimo trudnych i ważnych tematów w niej poruszanych. Z całego serca polecam
Agata ma męża i dwójkę wspaniałych, zdrowych dzieci. Niedawno straciła oboje rodziców w przeciągu bardzo krótkiego czasu. Ponadto, mąż zamiast być oparciem w tak trudnym czasie sprawił, że kobieta poczuła się jeszcze mocniej przytłoczona. Teraz, sprzątając dom po rodzicach na święta próbuje podjąć decyzje, które ani trochę nie są łatwe. Nie wie czy robi dobrze, ale nie widzi innego wyjścia. Czy jednak wybrała słusznie? Ile jeszcze zdoła udźwignąć póki nie braknie jej już sił...
Do każdej z książek Ilony trzeba się porządnie przygotować emocjonalnie. Pisze bowiem takie powieści, w których odnajdziecie samych siebie, jak to mówią - napisane przez samo życie.
Często nie widzimy czegoś ważnego goniąc za codziennością, wplątując się coraz mocniej w jakieś niezdrowe relacje. Marnujemy tak dużo czasu, a przecież żyjemy tylko raz. Stawiamy dobro, a może wygodę innych ponad własne pragnienia i potrzeby. Dajemy kolejne szanse czekając z nadzieją, że wkrótce coś się zmieni, że będzie lepiej. Liczymy się z opiniami społeczeństwa nie zwracając uwagi na siebie. Zakładamy maski, udajemy silne, ukrywamy łzy...
A przecież jesteśmy tylko ludźmi, mamy granice wytrzymałości i daj Boże, by w porę się opamiętać i ich nie przekroczyć.
Bardzo spodobało się mi porównanie codziennych wyborów do sytuacji, gdzie w obliczu zagrożenia w samolocie, musimy najpierw sobie założyć maskę tlenową by potem pomóc innym. Inaczej nasze działania będą bez sensu. Bardziej obrazowo, według mnie nie da się tego przedstawić.
Każda z powieści autorki trafia mocno w serce czytelnika, w delikatny punkt, który potrafi zmienić wszystko. Jest to lektura potrzebna i warta każdej wyszarpanej w ciągu dnia minuty. Mam nadzieję, że wielu otworzy oczy i pomoże, bo właśnie po to jest. Polecam z całego serca.
,,Resztka ciepła" to jeden z tych tytułów, które nie obiecują spektakularnych zwrotów akcji ani fabularnych fajerwerków -- i bardzo dobrze. Siła tej książki tkwi gdzie indziej: w prawdzie, emocjach i cichej codzienności, która potrafi złamać bardziej niż dramatyczne wydarzenia. Ilona Ciepał-Jaranowska opowiada historię kobiety, której świat rozsypuje się nie w jednej chwili, lecz kawałek po kawałku. To powieść o pęknięciach -- tych niewidocznych, które przez lata skrywa się przed innymi i przed samą sobą.
Autorka prowadzi narrację w sposób niezwykle intymny. Czytelnik ma wrażenie, że zagląda do czyjegoś pamiętnika, w którym emocje nie są podkręcane ani retuszowane. Bohaterka długo wierzy, że można ,,przeczekać", że miłość da się uratować wysiłkiem jednej strony, że rodzina jest wartością, o którą walczy się nawet kosztem własnego zdrowia psychicznego. Gdy jednak okazuje się, że mąż prowadzi podwójne życie, maska pęka, a wraz z nią wyłania się latami tłumiona prawda o samotności, niedocenieniu i braku miłości.
To, co szczególnie robi wrażenie, to subtelność narracji. Ciepał-Jaranowska nie podnosi głosu, nie moralizuje, nie dramatyzuje. Po prostu pokazuje. To wystarcza. Jej język jest prosty, ale pełen emocjonalnych odcieni. Dzięki temu historia staje się bliska -- bo podobne przeżycia, choć niewypowiedziane, nosi w sobie wiele osób.
Książka nie jest łatwa. Dotyka tematów zdrady, przemocy emocjonalnej, kryzysu rodziny oraz poczucia, że własne życie zaczęło należeć do kogoś innego. A jednocześnie -- i to stanowi jedną z największych zalet powieści -- nie pozostawia czytelnika w mroku. Przeprowadza przez proces odbudowy siebie: od szoku, przez złość i ból, aż po akceptację i decyzję o zmianie. To opowieść o odzyskiwaniu godności krok po kroku, czasem bardzo bolesnym, ale koniecznym.
,,Resztka ciepła" to książka ważna, szczególnie dla kobiet, które w ciszy dźwigają ciężary, o których nikt nie wie. To także lektura dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak wygląda życie w cieniu pozornie ,,dobrej" rodziny i jak wiele odwagi potrzeba, by z takiego cienia wyjść. Nie jest to literatura dla szukających szybkiej akcji, lecz dla czytelników otwartych na prawdę, emocje i psychologiczną głębię.
To poruszająca, szczera i potrzebna historia. Taka, która nie tylko zostaje w pamięci, ale może też otworzyć oczy -- lub dać komuś odwagę, by wreszcie pomyśleć o sobie.
Czy ,,dobranoc" - czułe pożegnanie dnia - może stać się przekleństwem, które odbiera spokojny sen na długie miesiące? Szczęście Joanny roztrzaskało się...
Zapraszamy na Wielki Bal Ducha Gór, który odbędzie się 31 grudnia w Hotelu Pod Skałą, w Karpaczu! Komu uda się wziąć udział w tej imprezie? Kto...