To nie jest tylko jej historia. To jest historia tysięcy kobiet, które milczą, kiedy powinny krzyczeć.
Agata mogłaby być każdą z nas.
Żoną, która zbyt długo wierzyła, że miłość można uratować za wszelką cenę.
Matką, która gra przed dziećmi teatr radości, by ochronić je przed prawdą.
Córką, która nagle zostaje sama, kiedy najbardziej potrzebuje ramion rodziców.
Kobietą, która codziennie mówi sobie: „dam radę”, choć w środku rozpada się na miliony kawałków.
Kiedy odkrywa, że mąż od dawna prowadzi podwójne życie, świat wali się jej na głowę. W desperacji szuka czegokolwiek, co mogłoby ją utrzymać na powierzchni – słowa, gestu, złudzenia. Próbuje, wierzy, przebacza – aż do chwili, gdy dociera do niej, że nie da się ocalić tego, co już dawno się rozpadło.
Dzięki terapii, wsparciu kilku dobrych ludzi i powolnemu odzyskiwaniu siebie Agata zaczyna rozumieć, że siła nie polega na tym, by wciąż znosić i wybaczać, ale by odważyć się odejść. I że w każdej kobiecie tli się resztka ciepła – wystarczy odrobina odwagi, by pozwolić jej zapłonąć.

Resztka ciepła Ilony Ciepał-Jaranowskiej to poruszająca opowieść o samotności i codziennej walce, ale też o sile, którą kobiety noszą w sobie – często ukrytą pod warstwami strachu i wstydu. To książka, która ściska gardło i przypomina, że nawet w najciemniejszym tunelu można zapalić światło. Dla wszystkich, które choć raz poczuły, że świat nie słyszy ich szeptu. Do lektury zaprasza Wydawnictwo Na szczęście. Dziś na naszych łamach przeczytacie premierowy fragment książki Resztka ciepła:
Poczuła przeszywające zimno. Zdziwiła się, bo przecież był środek lata. Stała nago wśród drzew, nie mogąc sobie przypomnieć, jak znalazła się w tym miejscu. I dlaczego była sama? Co się stało z jej ubraniem? Objęła się rękoma i ruszyła w drogę. Po kilku krokach zorientowała się, że nie wie, czy idzie w dobrym kierunku. Las robił się coraz bardziej gęsty, na dodatek zaczął sypać śnieg. Zatrzymała się i patrzyła na spadające płatki, zastanawiając się, co się stało z ciepłą porą roku. Gdzie przepadła jesień? W jednej chwili było lato, a za moment nastała zima… Czy to w ogóle możliwe? Stała zdezorientowana, gdy nagle, gdzieś w oddali, usłyszała płacz swoich dzieci. Przestraszona, od razu ruszyła przed siebie. Musiała je znaleźć i ocalić. Nie wiedziała przed czym, ale czuła, że to jest teraz najważniejsze. Biegła, ale śnieżyca utrudniała każdy ruch. Parła jednak dalej, nie poddawała się. Ciągle było jej zimno i wciąż była naga. Gubiła drogę, ale nie mogła się poddać. Niespodziewanie potknęła się o gruby, czarny konar wystający z ziemi i runęła w wysoką zaspę. Opadła z sił i już nie była w stanie się podnieść, czuła, że zamarza.
Obudziła się gwałtownie, łapiąc zachłannie powietrze, zupełnie jakby tonęła i ostatkiem sił wydostała się z wody. Minęła dłuższa chwila, zanim się zorientowała, że to był tylko sen, chociaż akurat uczucie zimna nie było tylko senną marą. Kiedy uspokoiła oddech, usiadła na tapczanie i odrzuciła koc, którym się przykryła, zanim zapadła w sen. Chciała tylko chwilę odpocząć po gruntownym sprzątaniu, za jakie się zabrała, gdy tylko przyjechała. Zmęczenie wzięło jednak górę i przysnęła. Miała już na sobie buty, więc szybko zeszła do piwnicy, żeby dorzucić opału do pieca, słusznie obawiając się, że ogień gaśnie. Kiedy dołożyła polan i wsłuchała się w odgłos dobiegający z komina, dotarło do niej, że coś jest nie tak.
W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Resztka ciepła. Powieść kupicie w popularnych księgarniach internetowych:
Tagi: fragment,
