Saturnin

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2020-09-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788381296625
Liczba stron: 320

Ocena: 5.21 (19 głosów)

Jestem błyszczącym, jasnym wężem i sunę przez poszycie. Głęboko we mnie tkwi gorące miejsce, które pulsuje w rytm lasu. Kiedyś miałem twarz i imię.

Przez błąd na bilecie kilkuletni Satek wierzy, że autobus, którym jeździ do szkoły w Radziejowie, zahacza o tajemniczą krainę. To tam, jak podejrzewa chłopiec, zazwyczaj przebywa jego milczący, skryty dziadek.

Dwadzieścia lat później Saturnin mieszka w Warszawie, pracuje jako sprzedawca i trzyma się z dala od tajemniczych krain. Pewnego dnia dziadek znika i Saturnin musi wrócić w rodzinne strony. Wspólnie z matką rusza jego śladem i coraz głębiej zapuszcza się w przeszłość. To, co odkryje, zburzy jego świat.

Saturnin to intymna, choć skomponowana na wiele głosów opowieść, w której marzenia potrafią łamać kości, muzyka jest silniejsza niż wojna, a mama daje w nagrodę półtora kilograma słońca. Zmarli otrzymują tu głos, a prawdziwe postaci z życia autora doświadczają rzeczy, których nie dane im było zakosztować poza tą książką.

Tagi: Współczesna proza literacka

Kup książkę Saturnin

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Saturnin

Avatar użytkownika - Renata123mala
Renata123mala
Przeczytane:2020-12-29, Ocena: 6, Przeczytałam,

; Gdy będzie Ci kto dokuczał w tem życiowym blasku,

Pisz dary na marmurze, a krzywdy na piasku. ;

Jakże z wielką przyjemnością zatraciłam się w literaturze pięknej Jakuba Małeckiego ; Saturnin ; ( Wydawnictwo SQN ), przenosząc się w dalekie rejony małej wioski z której pochodzi Satek. Kwilno jest malutką wioską w której pewnego dnia znika dziadek. Poszukiwania jego przez wnuka, matkę a córkę starszego pana, odkrywają o nim szczegóły z życia, dowiadują się o sobie więcej niż żyjąc przez całe życie. Po niesfornych, luźnych wątkach, jak nici oderwane od siebie na wietrze, zaczynają łączyć się w całość fabuły dokonując wielu odkryć o naszym bohaterze. Kim był Saturnin, skąd pomysł na takie imię. Kim był dziadek i jaką tajemnicę ukrywał przez lata?

Powieść staje się podróżą po osobistych wspomnieniach bohatera, po marzeniach, niespełnieniach, po uczuciach, wartościach, emocjach, a także dokonując selekcji w uczuciach, w zrozumieniu innych, tych najbliższych o których często wie się najmniej, nie wiele. Zagadki, tajemnice chronione murem milczenia, osoby bliskie a jednocześnie obce i sobie dalekie, pozwalają na zrozumienie siebie, świata, własnych pragnień, a także słabości. Bardzo poruszająca opowieść młodego człowieka, który stanął oko w oko z obliczem tajemnic, zagadek rodzinnych, próbującym zrozumieć świat człowieka, którego całe życie widział w zupełnie innych barwach, którego znał z innych zapachów, wspomnień. Bardzo serdecznie polecam każdemu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Do tej pory wszystkie książki Pana Jakuba które wpadły mi w ręce czytałam. Z tą byłoby podobnie, gdybym nie przerzuciła się na audiobooki i nie zwróciła uwagi, że jednym z lektorów jest @maciej_stuhr którego interpretacje utworów sobie cenię szczególnie.
Saturnin imię tytułowego bohatera tej książki, który powraca w rodzinne strony po dwudziestu latach, ze względu na zniknięcie dziadka. Dzięki zerknięciu w przeszłość każdego z bohaterów mamy możliwość jej poznania z perspektywy kilku bohaterów: Satka, jego matki i dziadka. To co odkryjemy będzie niosło ze sobą ogromy bagaż emocjonalny przeróżnych uczuć.
Może i będę nudna po raz kolejny, ale nie potrafię inaczej. Uważam, że nie ma w Polsce lepszego autora od @jakmalecki który w tak prosty a zarazem trudny i emocjonalny sposób pisałby tak piękne powieści. Saturnin praktycznie do samego końca wydawał mi się dość prostą, niczym szczególnym nie wyróżniającą się historią. Aż tu nagle wsłuchałam się w posłowie i trach wzruszyłam się. Nie chcę wam za dużo zdradzać, bo każdy tę historię musi przepuścić przez własną emocjonalność. Tą którą kieruję się autor do mnie trafia i mam nadzieję, że trafiać już będzie zawsze. Imię Satek ma w sobie coś wyjątkowego.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jutka
jutka
Przeczytane:,

Jakub Małecki od kilku lat autorsko trzyma wysoki poziom. Świadczy o tym nie tylko obecność na wszystkich top listach czy konieczność dodruku egzemplarzy zaraz po premierze, ale przede wszystkim uwielbienie czytelników.

„Saturnin” to kolejna propozycja autora. Tym razem opowiada historię trzydziestolatka, który mieszka w Warszawie i pracuje jako przedstawiciel handlowy. Mocno zakorzeniony w rodzinie. Mocno związany z matką i dziadkiem. Pewnego dnia dziadek znika. Mężczyzna wraca więc w rodzinne strony, by razem z matką ruszyć na poszukiwania. Dziadka i jego historii.

Pierwsza rzecz, która zaskoczyła mnie w „Saturninie” to… tytuł. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale kojarzył mi się z kosmosem. Do tego ta sięgająca po horyzont okładka. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy odkryłam, że Saturnin to imię! Saturnin Markiewicz jako dziecko za sprawą pewnego błędu w cyfrach szukał przenikania się dwóch światów. Często rzeczywistość miesza się z realizmem, trudno oddzielić prawdę od fikcji.  Niezwykłe imię to i niezwyczajna rodzina. Ale jednocześnie zwykłe życie, przeciętna codzienność. Wychowywany praktycznie bez ojca, męskich wzorców szuka w dziadku – Tadeuszu. I zawsze chciał mieć inaczej na imię.

Jak zwykle u Małeckiego jest trochę magicznie, bardzo refleksyjnie. Dużo niedopowiedzeń i literackich przenośni, pozostawia czytelnikowi pole do interpretacji. Tajemnica rodzinna, historie z przeszłości, sięgające czasów drugiej wojny światowej. Forma zbliżona do podobnych powieści autora – wraz z bohaterami wędrujemy przez dwie płaszczyzny czasowe. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia bohaterów przez co łatwo zgubić wątek, w którym miejscu i czasie właśnie jesteśmy. Tu najwięcej zdradza zakończenie powieści, a właściwie jego posłowie. Ważne, że „Saturnin” to najbardziej intymna opowieść Małeckiego, bo opisał on historię babci i jej brata.

Choć jest jak zawsze u Małeckiego, choć czyta się dobrze, to jednak w ogólnej ocenie najsłabsza do tej pory przeczytana książka. Czegoś zabrakło. Napięcia? Drobiazgowego budowania postaci? Może nastąpiło zmęczenie schematu? Jest klimat, ale esencja Małeckiego pozostała w innych książkach.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Uwielbiam twórczość autora, uwielbiam jego przekaz i uwielbiam to, jak wydawać by się mogło błahe sprawy, codzienność potrafi ubrać w piękne i patetyczne słowa, które na długo pozostają w naszych myślach. To kolejna książka Pana Jakuba Małeckiego, którą można się delektować, którą chce się czytać jak najdłużej i zostawić ze sobą. Kolejna historia o życiu, o umieraniu i o więzach rodzinnych. Do tego w książkę "Saturnin" autor wplótł kawałek swojego własnego życiorysu, więc tym bardziej jest to dla mnie wyjątkowa i piękna książka.

"Saturnin" to historia młodego chłopaka, który wraca do rodzinnego domu w poszukiwaniu swojego dziadka. Będzie to jednak o wiele bardziej wartościowa podróż, która odkryje rodzinne tajemnice i pokaże, jak wyglądała przeszłość rodziny. Powoli odkrywane są przed nami kolejne karty, zdradzane są kolejne tajemnice, a my sami coraz mocniej łączymy się z rodziną oraz z samym Saturninem.

Dla mnie jest to kolejna obowiązkowa lektura od autora. Pełna refleksji, wzruszeń, przemyśleń i każąca nam chwilę przystanąć w tym pędzącym życiu. I z jednej strony jest to prosta i wydawać by się mogło banalna historia, a z drugiej niesie ze sobą ogromny i mocny przekaz. Ja jestem po raz kolejny oczarowana i po raz kolejny powtarzam - to trzeba przeczytać i zanurzyć się samemu w tych słowach i tej wyjątkowej opowieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MariaAntonina
MariaAntonina
Przeczytane:2020-10-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2020, 52 książki 2020,

Mam w sobie tak wiele uczuć po przeczytaniu tej książki, że sama nie wiem od czego zacząć. Po pierwsze muszę przyznać, że się wzruszyłam na koniec i uroniłam łezkę. Cała historia została spięta piękną klamrą, a narracja prowadzona w sposób wybitny i trzymający w napięciu doprowadziła do końca, który ani trochę nie rozczarował. Czytając "trzymający w napięciu" ktoś pomyśli, że pomyliłam gatunki. Zupełnie nie, takie są moje odczucia. Małecki po raz kolejny pokazuje, że nie musi się dziać wiele, żeby historia ujęła czytelnika. Byłam zahipnotyzowana i mam śmiałość porównać tę książkę lub dokładniej jej klimat do "Prawieku" Olgi Tokarczuk. Wieś, mrok, mityczność, magiczność, wspomnienia, historia . Piękna kumulacja. Uwikłani w historię bohaterowie, dziedziczność cech i losów, a nawiązanie autobiograficzne, które stało się przyczynkiem do napisania tej książki urzeka mnie niezmiernie. Gorąco polecam- można się w tej książce zagubić i odbyć podróż, z której ciężko będzie bezboleśnie i bezrefleksyjnie wrócić do teraźniejszości.

Link do opinii
Avatar użytkownika - LadyPasja
LadyPasja
Przeczytane:2020-10-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jakub Małecki to dla mnie wybitny Twórca. Wirtuoz gry na wewnętrznych przeżyciach. Łączy delikatność przekazu z brutalnością prawdy, w taki sposób, że o każdej Jego książce myśli się bardzo długo. Każda książka zmienia coś w widzeniu  świata. Małecki zawsze osadza akcję w szarości… nie w mroku i nie w świetle dnia, podkreślając, że w prawdziwym życiu najczęściej balansujemy między dobrem a złem.

Jak żyć z brzemieniem przeszłości? Jak rozmawiać o traumie z osobami, które za wszelką cenę chce się przed tą traumą chronić? Jak wrócić do pełnych wiary w ideały ludzi, gdy samemu straciło się wiarę? Jak milczeć, by nie zatracić się w milczeniu?

Opowieść balansuje na granicy jawy i snu… pełno w tej książce poczucia winy, żalu, wstydu, skrywanych lęków i obaw przenoszonych z pokolenia na pokolenie. Obaw, o których się nie mówi. Te emocje blokują rozpoczęcie prawdziwego, własnego życia… życia wolnego od nieustannego myślenia o porażce.

To również próba odpowiedzi na pytanie o genezę pragnienia zemsty, o granicę między ofiarą i oprawcą oraz o destrukcji ludzkiej osobowości w czasie wojny, wojny owianej mitem chwalebnego bohaterstwa.

Jakub Małecki opisuje również drogę poszukiwania swojego miejsca na świecie. Odnalezienie wewnętrznej motywacji, drogi do wyznaczonego celu oraz rozwidleń na ścieżce życia, gdy wyznaczony cel okazuje się niemożliwy do zrealizowania.

A jeszcze ważna kwestia… koniecznie przeczytajcie ostatnią część… „Coś tu się nie zgadza”… po tych dwóch stronach możemy stworzyć zupełnie nowe wyobrażenie przeczytanej historii.

Zachęcam gorąca do przeczytania tej książki. Mnie oczarowała.

Link do opinii

Opowieść o rodzinnej tajemnicy, przyjaźni, miłości, tęsknocie, o trudnych relacjach. Trochę magiczna i wzruszająca lektura. Wartości tej książce dodaje fakt, że autora zainspirowała historia jego rodziny. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Gryzelda
Gryzelda
Przeczytane:2021-02-21, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2021,

Pochłonęłam w jeden dzień. Książka zdecydowanie warta polecenia

Link do opinii

Nie wiem jak to delikatnie ale dobitnie ująć, bo książka bardzo nie przypadła mi do gustu. Było parę momentów, gdy już myślałam że to jest ten moment, który odmieni moje spojrzenie na książkę. I znowu coś się psuło i znowu autor tracił rozmach. Nie rozumiem zachwytów, które do mnie dotarły o tej książce. Po prostu to nie mój klimat.

Link do opinii
Inne książki autora
Zaksięgowani
Jakub Małecki0
Okładka ksiązki - Zaksięgowani

Jak długo można kłamać – zwłaszcza gdy kłamiesz przed samym sobą? Jak mocno można cierpieć – dla kogo mógłbyś przekroczyć granicę bólu? I za...

Dżozef
Jakub Małecki0
Okładka ksiązki - Dżozef

E-book „Dżozef” - nowość wydawnicza 2011 r. od W.A.B. na e-czytniki. Realizm magiczny w mało magicznej polskiej rzeczywistości autorstwa Jakuba...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy