Słodki smak marzeń

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2021-04-14
Kategoria: Romans
ISBN: 9788376869636
Liczba stron: 328

Ocena: 5.71 (7 głosów)

Laura Kosińska wyjeżdża z rodzinnej wioski na studia do Warszawy i tu postanawia się osiedlić. Podejmuje pracę w agencji reklamy prowadzonej przez apodyktyczną pracoholiczkę. Na szczęście Laura trafia na współpracowników, którzy szybko stają się jej przyjaciółmi. Grupa trzydziestolatków pracuje pod presją czasu i wciąż musi podejmować nowe, coraz bardziej wymagające wyzwania, ale potrafi się też cieszyć urokami nocnego życia stolicy. Długie, często zakrapiane alkoholem wieczory stają się odskocznią od nadmiaru obowiązków zawodowych, samotności i braku zrozumienia.

Jednak na drodze Laury niespodziewanie pojawia się ktoś, kto zmieni jej podejście do obowiązków zawodowych i pokaże świat, w którym ważne są zupełnie inne wartości. Nieoczekiwana znajomość z Igorem Wolfem kusi Laurę, ale jednocześnie wywołuje u niej huśtawkę nastrojów i nieznane dotychczas emocje.

Decyzja o zmianie dotychczasowego sposobu życia stanowi dla Laury swoistą rewolucję, ale na tym etapie związku z Igorem nie wyobraża sobie innego rozwiązania. Zmiana otoczenia jest dla niej dużym wyzwaniem, ale robi to dla człowieka, który jest dla niej najważniejszy. I kiedy wszystko jest na najlepszej drodze do szczęścia, pojawia się przeszkoda nie do przebycia, a świat Laury nagle traci sens.

Tagi: Romans współczesny

Kup książkę Słodki smak marzeń

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Słodki smak marzeń

Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,


"Słodki smak marzeń" to pierwszy tom cyklu z Laurą Kosińską.
Laura pełna marzeń i planów wyjeżdża z rodzinnej wsi do stolicy na studia. Rozpoczyna pracę w agencji reklamowej. Poznaje ekipę z którą się zaprzyjaźnia, imprezuje i pracuje pod presją apodyktycznej szefowej.
Musi odwołać zaplanowane wakacje i wyjechać do Zakopanego aby zrealizować projekt. Po wszystkim ekipa wybiera się w góry, gdzie dochodzi do wypadku i Laura trafia do szpitala.
Poznaje pracownika TOPR-u. Od tego momentu wszystko ulega zmianie.
Czy Laura przewartościuje swoje życie? Czy zrozumie co jest w życiu ważne i ważniejsze?
Autorka przenosi nas w miejsca z pięknymi krajobrazami, w góry, nad morze. Jest to ogromny plus i dodaje historii piękne tło. Opisy krajobrazu, malownicze zakątki wręcz przenoszą nas w te miejsca. To jest piękne w książkach, kiedy prawie namacalnie możemy znaleźć się obok bohatera i iść krok w krok za nim.
Laurę polubiłam, mimo paru minusów. Wiadomo, że cukierkowo być nie może, bo byłoby nudno. Autorka niejako pokazała nam jak wygląda życie wielu ludzi, gdzie praca w korpo zjada człowieka, a priorytety są mocno skrzywione. Na szczęście pojawi się on, który choć troszkę zmieni jej patrzenie na świat.
Jesienią kolejny tom i jestem go bardzo ciekawa.
Piękna okładka dodaje smaczku i porywa w świat marzeń

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Przyznam się szczerze, że choć słyszałam już nazwisko Anety Krasińskiej, to jeszcze nie miałam okazji, by poznać bliżej jej twórczość. Postanowiłam to zmienić, gdy w zapowiedziach ujrzałam jej najnowszą książkę - Słodki smak marzeń. Kolorowa i przyjemna dla oka okładka (jestem okładkową sroką, no!) oraz opis skutecznie mnie do tego zachęciły. Czy historia Laury mnie urzekła? O tym w dzisiejszej recenzji.


Laura pracuje w jednej z popularniejszych agencji reklamowych i świetnie sobie tam radzi. Jej szefowa jest dość wymagająca, jednak kobieta i z nią daje sobie radę, a pomagają jej w tym przyjaciele z pracy. Cała trójka żyje pod nieustanną presją czasu, a jedyną odskocznią wydają się imprezy i alkohol. Pewnego dnia Laura spotyka na swojej drodze kogoś, kto całkowicie odmieni jej życie i spojrzenie na świat. Czy uda jej się odnaleźć swoje szczęście?


Zacznę od kilku słów na temat głównej bohaterki powieści. Laura wzbudziła moją sympatię już od samego początku. Już wtedy wydała mi się kobietą dość pewną siebie, ambitną, inteligentną i kreatywną. Wywołała tym właściwie nie tylko samą sympatię, ale i pewnego rodzaju podziw. Takim człowiekiem chciałabym być i liczę na to, że tak się stanie. Autorka wykreowała jej postać bardzo dobrze i podczas lektury czułam te emocje, jakie towarzyszyły Laurze w poszczególnych momentach. To było coś niesamowitego i gdy tylko tak się dzieje, od razu wiem, że dana powieść jest po prostu dobra.


Polubiłam również bohaterów pobocznych, w tym Milenę i Jacka - przyjaciół Laury. Choć oni nie zostali już tak dokładnie zarysowani, co ona, to i tak udało mi się do nich przywiązać. Oboje są zabawni, dość zwariowani i zdecydowanie wprowadzają do tej historii odrobinę życia. Liczę też na to, że w kolejnej części będę mogła poznać ich bliżej i poznać ich charaktery w stu procentach.


Pióro Anety Krasińskiej jest bardzo dobre i czytając tę książkę, odczuwałam przyjemność i pewnego rodzaju lekkość. Ta powieść to zdecydowanie lektura na kilka godzin – czyta się ją szybko, a historia pochłania czytelnika na tyle, że zapomina on o wszystkim, co martwiło czy męczyło go w ciągu dnia. No cóż, tak przynajmniej było w moim przypadku. Skutecznie odsunęłam od siebie stres i myśli o nadchodzących egzaminach, by zanurzyć się w historię Laury.


Powieść ta skupia się przede wszystkim na życiu główne bohaterki – jej pracy, relacjach z innymi (w tym z owym człowiekiem, który nagle pojawił się w jej życiu) oraz jej wątpliwościach czy zmartwieniach. Nie jest to więc pozycja, która przypadnie do gustu każdemu. Nie znajdziecie tutaj superdynamicznej akcji czy porywających przygód, ponieważ jest to książka, której zadaniem jest przede wszystkim wzbudzanie ludzkich emocji: od radości, aż do wzruszenia. Jednakże wszyscy ci, którzy lubią powieści obyczajowe i pochłaniają je najchętniej ze wszystkich książek, powinni być zachwyceni pozycją Słodki smak marzeń. 


Z niecierpliwością teraz czekam na kontynuację, ponieważ zakończenie tej części... Powaliło mnie na łopatki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikaswiatek
monikaswiatek
Przeczytane:,

"Słodki smak marzeń" to przede wszystkim książka o miłości, trudnych wyborach i poświęceniu. Nie zabraknie chwil wzruszeń, jak również ogromnej radości.

"Marzenia najlepiej smakują, jeśli można je z kimś dzielić... "

Laura przeprowadza się do Warszawy by zrobić karierę. Agencja reklamowa to spełnienie jej marzeń. Ma bardzo wymagającą szefową, ale mimo wszystko dobrze sobie radzi. Pewnego dnia poznaje Igora, który zmieni jej życie diametralnie.

Dużym plusem tej historii jest to, że autorka przenosi nas w góry, gdzie mamy okazję przenieść się do malowniczej scenerii, wraz z bohaterami. Jak również na chwilę wyruszymy do mojej ulubionej morskiej miejscowości, do Łeby. Kocham góry, kocham morze, dlatego cieszę się, że na chwilę się tam przeniosłam:)

Co do samej fabuły, to bardzo mi się podobała. Życiowa historia, która może przydarzyć się każdemu. Główni bohaterowie mają za sobą duży wachlarz doświadczeń. Każdego z nich spotkało w życiu coś strasznego, ale postanawiają dać szansę miłości.

Zakończenie tej historii wywołuje niepokój i już się nie mogę doczekać drugiej części.

Bardzo miło spędziłam czas z bohaterami, a książkę pochłonęłam praktycznie w jeden dzień.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

"...uśmiecham się, choć nie otwieram oczu. Słyszę głośne rozmowy, ale nie skupiam się na słowach. Sunę powoli, podtrzymywana przez kogoś. Z wirujących się w głowie myśli przebija się tylko jedna. Jestem spokojna. Muszę jedynie pozwolić, żeby ktoś się o mnie zatroszczył.
Jutro znowu będę silna, ale teraz..."

Książka mojej imienniczki Anety Krasińskiej bardzo podziałała na moje emocje... Siedziałam nad tą recenzją i próbowałam posklejać jakieś słowa i ciężko mi to przychodziło, ponieważ historia opisana w książce pt. "Słodki smak marzeń" jest mi tak bliska, że nawet nie wiem co napisać... Doskonale wiem przez co przechodził główny bohater Igor i chyba to z nim bardzo się zżyłam...

Czasami w życiu spotykają nas takie rzeczy albo sytuacje, że zadajemy sobie tylko pytanie "dlaczego akurat mnie to spotkało?". Z czasem rany powoli się goją, ale ból w sercu zostaje na długo bądź nawet na zawsze...

Laura to kobieta pracująca w korporacji. Pewnego dnia szefowa wysyła jej zespół do Zakopanego by popracowali nad bardzo ważnym projektem. Wszystko poszło zgodnie z planem prócz spontanicznej wycieczki w góry, gdzie Laura wpada do zimnej wody... na ratunek pospieszył jej Igor, który był ratownikiem górskim...

Ten dzień był dla Laury szczęśliwy czy pechowy jak myślicie?

Złamała nogę, ale poznała mężczyznę, który trochę namieszał w jej życiu... Tylko czy pracoholiczka ma w swoim życiu miejsce na miłość?

Biorąc tę książkę do ręki nie wiedziałam, że tak bardzo wpłynie na moje emocje... Na dodatek część akcji rozgrywa się w górach, które tak bardzo kocham!

Dziękuję Pani Aneto, że mogłam przeczytać tę powieść w tym czasie.. Może tak miało właśnie być!

"Marzenia najlepiej smakują, jeśli można je z kimś dzielić..."

"Po prostu miej oczy szeroko otwarte, żebyś nie przegapiła żadnej pojawiajacej się szansy..."

Link do opinii

Laura Kosińska przeprowadza się do Warszawy, pragnąc tutaj studiować. Rozpoczyna pracę w agencji reklamowej, a jej szefową jest specyficzna kobieta. Na szczęście jej współpracownicy Milena i Jacek szybko stają się również jej przyjaciółmi. W pracy trwa ciągły wyścig szczurów, a oni spędzają w niej niemalże całe dnie, dlatego odskocznią się suto zakrapiane noce w stolicy. Na dłuższą metę nie jest to jednak odpowiedni tryb życia. W życiu Laury pojawia się mężczyzna, który pokaże jej, że najcenniejsze są inne wartości, a ciągła praca może w końcu człowieka wykończyć. Czy Laura odnajdzie szczęście u boku poznanego mężczyzny? Czy wygra uczucie, a może jednak jej pracoholizm?

„ – Czasem to, co małe, staje się nieosiągalne, ale tylko od nas zależy, czy jesteśmy w stanie przywrócić naturalny bieg rzeczy.”

Uwielbiam twórczość Anety Krasińskiej, ale to już dobrze wiecie. Lubię nie tylko pióro autorki, ale również i to, że w swoich powieściach porusza zawsze jakiś ważny temat. I tym razem nie jest inaczej. Pokazuje nam, że ludzie czasem zapominają o życiu osobistym w pełni oddając się pracy i poświęcając jej 80% własnego życia. Wiadomo, że człowiek bez pracy nie może przetrwać, ale czy spędzanie dziennie po 12 godzin albo i więcej na pracy to faktycznie to, na czym powinni skupiać się ludzie? Czy nie powinniśmy pamiętać też o własnych przyjemnościach, o uczuciach, o budowaniu relacji z kimś bliskim? Życie w samotności, które polega tylko i wyłącznie na wyjściu do pracy z rana, wróceniu wieczorem i pójściu spać nie jest tego wszystkiego warte. Bywa tak, że ludzie zatracają się w swojej pracy, nie widząc innego sensu własnego bytu. Pozwalają się wykorzystywać swojemu szefostwu, tak naprawdę nie wygrywając nic na ciągłych nadgodzinach spędzonych w pracy. A gdzie przy tym wszystkim myśl o własnym zdrowiu? O odpoczynku i regeneracji? Czy człowiek jest w stanie długo trwać w takim stanie ciągłego pracoholizmu?

Laura Kosińska to kobieta, która w pełni oddaje się swojej pracy i poświęca jej ¾ każdego dnia. Jest singielką, bo twierdzi, że takie życie jej odpowiada. Toleruje swoją szefową, choć czasami ta doprowadza ją do szału. Uwielbia towarzystwo swoich współpracowników, a zarazem przyjaciół. Ciężko pracuje, aby utrzymać siebie i swoje kupione na kredyt mieszkanie, który musi spłacać. Jest tolerancyjna i wyrozumiała, ale twardo trzyma się swoich poglądów.

Milena, współpracownica i przyjaciółka Laury, to kobieta, która lubi nocami szaleć i imprezować, w efekcie czego, często spóźnia się do pracy. Jest piękna, a mężczyźni chętnie zawieszają na niej wzrok z czego ta nie omieszka korzystać. W pracy rzetelnie wykonuje swoją pracę.

Jacek, współpracownik i przyjaciel Laury i Mileny. To mężczyzna z wiecznie przyklejonym uśmiechem do twarzy, ma niezwykłe poczucie humoru. Również lubi zabawy nocą. W pracy wykonuje grafiki potrzebne do promocji.

Eulalia Harpińska to szefowa Laury, kobieta, która pnie się „po trupach do celu”. Jest ostra niczym brzytwa i nie zna słowa odmowy, często narzucając swoją wolę pracownikom. Nie jest kobietą uległą, a w jej pracy wszystko musi wychodzić perfekcyjnie.

Igor Wolf to dość tajemniczy mężczyzna. Ratownik górski, który z wielkim oddaniem oddaje się swojej pracy i wykonuje ją z wielkim zaangażowaniem. Choć potrafi być szorstki i apodyktyczny, to pod maską codzienności skrywa się mężczyzna z ciężkim bagażem doświadczeń. I choć na co dzień udaje twardy orzech do zgryzienia, w głębi serca jest niezwykle wrażliwym mężczyzną.


Zarówno Laura jak i Igor niosą za sobą trudny bagaż życiowy którym z nikim się nie dzielą. Ich przeszłość przypomina o sobie niejednokrotnie, często nie pozwalając pójść do przodu i żyć dniem dzisiejszym. Czasem najlepszym i jedynym sposobem na to, aby sobie z nią poradzić, jest wyrzucenie jej z siebie. Wyrzucenie żalu, który każdego dnia zjada nas od środka. Tylko w ten sposób, jesteśmy w stanie jakoś pogodzić się z tym co się stało i spróbować pójść do przodu.

Kreacja bohaterów wyszła Anecie Krasińskiej doskonale. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne podejście do wielu spraw, ale bez wątpienia są to postacie rzeczywiste z którymi możemy się w jakimś stopniu utożsamić. Zapewne niejeden z nas, dostrzeże w nich jakieś swoje własne podobieństwo. Moje serce bez dwóch zdań skradł Igor. Od samego początku poczułam do niego sympatię. No i niewątpliwie swoje serce oddaję również Dianie. Kim jest, tego wam nie zdradzę, musicie sami przeczytać.
Całość napisana jest w lekkim stylu, zaczęłam czytać i nawet nie wiedziałam kiedy dobrnęłam do końca. A zakończenie pozostawia nas z jedną wielką niewiadomą. Autorzy mają to do siebie, że lubią być okrutni i się nad nami w pewnym sensie znęcać. Czekam z niecierpliwością na drugi tom.

„Laura wywołała w nim lawinę emocji. Bał się ich, a jednocześnie nie potrafił z nich zrezygnować. Wiedział, że kiedyś będzie musiał stawić czoło przeszłości, ale nie spodziewał się, że to nastąpi właśnie teraz. Pomyślał, że wystarczająco długo tkwił w swojej skorupie. Przeszłość stanowiła zamknięty rozdział. Po prostu musiał w to uwierzyć. Chciał iść dalej, stąd pomysł, żeby przyjechać do Warszawy. Laura obudziła w nim wspomnienia, ale jednocześnie pokazała, że istnieje teraźniejszość i przyszłość.”

"Słodki smak marzeń" to historia pokazująca nam, że w życiu nie liczy się tylko i wyłącznie pieniądz i ciągła pogoń za nim. Że czasami trzeba zwolnić tempa i przewartościować swoje priorytety w życiu. Warto marzyć i podążać za tymi marzeniami. Koniecznie przeczytajcie tę powieść. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aaniaa1912
aaniaa1912
Przeczytane:2021-05-03, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Lubię sięgać od czasu do czasu po książki polskich autorów. Mam już kilku swoich ulubionych po których sięgam ślepo, lecz cały czas poszukuję nowych. Gdy zobaczyłam książkę „Słodki smak marzeń”, to stwierdziłam, że chcę ją przeczytać. Nie ukrywam, że duży wpływ na moją decyzję miała okładka. Taka żywa i wiosenna sprawiła, że zatęskniłam za słońcem i chciałam sprawdzić, czy historia przeniesie mnie do ciepłych dni.

Książka „Słodki smak marzeń” nie przeniosła mnie do ciepłych dni, ale ukazała mi ciekawą historię. Bardzo szybko wciągnęłam się w czytanie tej pozycji. Bez problemu przeczytałam ją w jeden wieczór. Styl autorki jest bardzo przyjemny i tylko ułatwia wsiąknięcie. Historia Laury Kosińskiej wydała mi się interesująca i chciałam się dowiedzieć, jak się rozwinie oraz jak się zakończy. Znalazłam w niej kilka drobnych błędów oraz małych szczegółów, które mnie irytowały, jednak całość będę wspominać dobrze.

„Słodki smak marzeń” to ciekawa książka. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to typowy romans, gdyż od początku wiadomo, że ta kobieta będzie z tym mężczyzną. Ja tak nie uważam, ponieważ droga do zejścia się tych dwojga jest nietypowa. Tych dwoje musi pokonać pewne lęki, które siedzą w nich od lat. Zakończenie tej książki wbiło mnie w fotel. Spodziewałam się samej słodyczy, a autorka mnie zaskoczyła i teraz niecierpliwie czekam na kontynuację.

Link do opinii
Avatar użytkownika - agataszejnig
agataszejnig
Przeczytane:2021-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

Pierwsze, co muszę powiedzieć to… Całkowite zaskoczenie. W dodatku bardzo miłe. Raz – bardzo spodobał mi się styl pisania autorki i mam ochotę nadrobić pozostałe historie Anety Krasińskiej i dwa – cholera, ta książka naprawdę jest ciekawa.
Bohaterowie są bardzo ludzcy i realni. Czytając, nie czułam w ogóle, aby któraś z postaci została przerysowana, a sama powieść w jakiś sposób przesadzona. Podoba mi się samodzielność Laury, czyli głównej bohaterki. Jest silną, niezależną postacią damską. Milena, przyjaciółka Laury… Mam wrażenie, że każdy z nas ma w swoim życiu taką Milenę, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że książka nie jest przesadzona.
Oczywiście na drodze bohaterów pojawiają się też problemy. I to tak rzeczywiste, współczesne… Sprawiające, że trudno było się oderwać od książki. Wątki przeplatały się w taki sposób, że kartki same się przewracały, a człowiek po prostu musiał przeczytać jeszcze jeden i kolejny rozdział, aby trafić na zakończenie, które… No właśnie. Jest perfidne! Takie zakończenia powinny być ustawowo zakazane. Ile ja mam czekać do jesieni, na kolejny tom? Jedno jest pewne – sięgnę po kolejną część opowieści o Laurze, bo bardzo mi się spodobała.
Co ważne, zawarta w książce historia zmusza do refleksji nad własnym życiem. Czy to, co robimy faktycznie nas zadowala? Może pędzimy po coś, czego wcale nie potrzebujemy, bo patrzymy na to, co robią i czego chcą inni? Jest to ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć.

Link do opinii

Gdy zobaczyłam przecudną okładkę książki „Słodki smak marzeń”, od razu wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Jej ciepła, zielono-żółta kolorystyka przywołuje w pamięci letnie, słoneczne dni i daje nadzieję na piękną, romantyczną historię związaną z wiejskimi klimatami.

"Słodki smak marzeń” to nie do końca słodka opowieść o miłości ale przede wszystkim o budowaniu wzajemnego zaufania i szczerości w związku, znajdowaniu właściwych rozwiązań i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Nie jest to jednak historia przytłaczająca lecz napisana w sposób lekki i swobodny. Wzbudziła we mnie wiele refleksji związanymi z ochroną przyrody, docenianiem piękna otaczającego nas świata, czerpaniem radości z każdej chwili i zwolnienia tempa życia, gdyż w codziennym pędzie może nam umknąć to, co jest ważne a przede wszystkim zabraknąć czasu na realizacje własnych marzeń.

 

Cała recenzja na moim blogu: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/05/772-sodki-smak-marzen.html

Link do opinii

Każdy z nas pragnie godnego życia. Gonimy za pieniądzem, wciąż wspinamy się po szczeblach kariery, zapominając o tym, że nasze istnienie jest bardzo kruche. Dzisiaj jesteśmy, a jutro może nas już nie być. Nie dostrzegamy otaczającego piękna, zamartwiamy się nieistniejącymi sprawami, przestajemy cieszyć się z drobnych gestów, chcąc coraz więcej i więcej. Stopniowo wypalamy się od środka, odczuwamy frustrację, przygnębienie, presję czasu. 

Autorka swoją historią stara się nakierować czytelnika tak, by uzmysłowił sobie, co robi źle. Skłania do myślenia i dostrzeżenia, że nie warto czasami pędzić za czymś, co nie jest osiągalne. To tak jak z łapaniem ogona u psa, zawsze w jakiś sposób będzie umykać. Bynajmniej nikogo tu nie ocenia, pozwala bohaterom popełniać błędy tak jak w prawdziwym życiu. Nie są idealni, poharatani przez ludzi czy zrządzenie losu. Każdy z nich niesie w sercu ogrom doświadczeń, które ich ukształtowały. Obydwoje uciekają przed demonami przeszłości, które wyciągają przed siebie swoje oślizgłe macki, nie dając o sobie zapomnieć. Zabarykadowani przed światem, odcięci od bólu, cierpienia i smutku, schowani w swoim ciepłym bezpiecznym azylu. Pewnego dnia losy tych dwojga zostaną przetarte w jednym szlaku. Czy będą w stanie sobie nawzajem pomóc? Czy da się zbudować szczęście od nowa?

Książka jest mądra i daje mocno do myślenia. Stawia na marzenia, miłość, przyjaźń, relacje z ludźmi. Pokazuje, że pęd i ciągła rywalizacja nie jest dobra zarówno dla zdrowia, jak i psychiki człowieka. Uświadamia, że życie przecieka przez palce i że warto go jak najlepiej wykorzystać. Cieszyć się z małych sukcesów, dostrzegać to, co nas otacza. Nie zamartwiać się na zapas, nie narzekać na los, tylko brać pełnymi garściami to, co nam oferuje. Nie poddawać się, gdy kolejny raz natrafimy na przeszkodę, która wydaje się nam nie do przeskoczenia.  Cieszę się, że mogłam zapoznać się z tą historią. Jest prawdziwa, aktualna i poprowadzona w tak świetny sposób, że płynęłam przez kolejne strony książki, ciekawa jak potoczą się losy naszych bohaterów, których możemy poznać na kartach powieści. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, bo muszę wam powiedzieć, że końcówka szokuje ;) Gorąco polecam!

Link do opinii

"Czasem to, co małe, staje się nieosiągalne, ale to tylko od nas zależy, czy jesteśmy w stanie przywrócić naturalny bieg rzeczy".


 
Podobno marzenia się spełniają ale to nieprawda. Marzenia trzeba bowiem spełniać. Dzień za dniem pokonywać życiowe trudności, by zbliżać się do upragnionego celu. Czasami jednak los pokazuje nam, że w pogoni za nieuchwytnym, zatracamy to, co najważniejsze. Może warto właśnie wtedy przeczytać taką książkę, jak "Słodki smak marzeń", która pokazuje w jakim kierunku podążać.


 
Aneta Krasińska to z wykształcenia humanistka, a z zamiłowania ogrodniczka, podróżniczka i miłośniczka sztuk wszelakich. Zadebiutowała prozatorsko w 2015 r. książką pt. "Finezja uczuć". Obecnie posiada w swoim pisarskim dorobku kilkanaście powieści. Wraz z córką, synem i mężem mieszka w małej mazowieckiej wsi. Kontakt z naturą daje jej poczucie swobody twórczej.


 
Laura zrobiła wszystko, by nie wieść takiego życia jak jej rodzice. Wyjechała z rodzinnej wsi, skończyła studia w Warszawie i pracuje w agencji reklamowej, aby spłacić kredy wzięty na mieszkanie. Bohaterka za swoją samodzielność płaci wysoką cenę w postaci pracy ponad normę i braku czasu na poważniejszy związek. Gdy w dość nietypowych okolicznościach poznaje Igora, ratownika górskiego, przekonuje się, że w jej życiu brakuje czegoś ważnego.


 
Aneta Krasińska w swojej najnowszej książce pokazuje, de facto wbrew jej tytułowi, że marzenia bardzo często wcale nie mają słodkiego smaku, a wręcz przeciwnie, gorzki i cierpki. Autorka odnosi się bowiem do bardzo modnej obecnie postawy wielu młodych ludzi, którzy całe swoje życie podporządkowują karierze. Główna bohaterka jest tego stereotypowym przykładem, o czym świadczą chociażby takie elementy jej życiorysu, jak ucieczka ze wsi, pracoholizm, czy późniejsza niemożność odnalezienia się w rodzinnym domu. To typowe cechy, ale jakże powszechne, dlatego też sądzę, że wielu czytelników zwróci uwagę na ten autentyzm w kreacji postaci Laury.


 
Marzeniem protagonistki było prowadzenie życia, miejskiego życia, zupełnie innego od tego, jakie wiodą jej rodzice na roli. Autorka w bardzo dosadny sposób ukazała zderzenie się tych dwóch światów, a także kontrast, jaki dzieli tak różne style życia. Najbardziej symbolicznym w tej płaszczyźnie może okazać się scena picia prawdziwego mleka od krowy, którego bohaterka nie była w stanie przełknąć. Musze przyznać, że ten moment z życia Laury, wywołał we mnie wiele refleksji w temacie tego, jak łatwo jest odciąć się od własnych korzeni.


 
Bardzo ważną i nie da się ukryć, że wiodącą płaszczyzną fabularną tej powieści jest praca w korporacji. Aneta Krasińska odsłania przed czytelnikiem kulisy harówki po kilkanaście godzin dziennie, bycia na zawołanie szefowej, obfitującej w brak życia prywatnego. Dochodzą do tego stres oraz szybkie tempo życia i czytelnik otrzymuje pełen obraz korporacyjnego "sukcesu". Trzeba przyznać, że autorce udało się pokazać blaski i cienie takiej pracy, wywołując przy tym w czytelniku pytanie o to, do czego człowiek powinien dążyć.


 
"Słodki smak marzeń" to godna polecenia powieść o życiu współczesnych młodych ludzi, o cenie jaką idzie nam czasami zapłacić za sukces, ale także o miłości i błędach, jakie rzutują na nasze dalsze losy. Dobrze, że drugi tom tej dylogii pojawi się już jesienią, gdyż zaskakujące i otwarte zakończenie pozostawiło mnie z uczuciem niedosytu. Poza tym, z chęcią po raz kolejny spotkam się z niezwykle sympatyczną psiną o imieniu Diana.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2021-04-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Dziękuje wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania książki „Słodki smak marzeń” Anety Krasińskiej. To była moja pierwsza książka tej autorki, ale wiem, że nie ostatnia, ponieważ czekam na drugi tom.

 W tej pozycji nie poznacie pościgu za kobietą, nie znajdziecie też szalejącej zazdrości kobiety, która została odrzucona, ale dwoje ludzi, którzy podążają swoją drogą, drogą pasji.

Dwoje ludzi Ona Laura dziewczyna pochodząca ze wsi, która ciężko pracuje żeby mieć lżej niż jej rodzice, rodzeństwo, On Igor Wolf życie, które go rozpieszczało aleeee….

Dwie pasje, dwa statusy społeczne, ale czy uda się połączyć w jeden świat? To zostawię dla was. Sama z doświadczenia wiem, że uczucie czeka na nas tam gdzie się tego nie spodziewamy i tak było tym razem.

Niespodziewany wyjazd służbowy Laury, który zepsuł plany urlopowe, ale.. Jeden wypad ze znajomymi, jeden incydent i okazuje się, że możemy wpaść w niezłe tarapaty, tarapaty, które mogą przewrócić nasze życie do góry nogami. Czy się uda? Ja wiem, a ty możesz dowiedzieć się czytając książkę Pani Anety.  

 

Czym jest praca, którą uwielbiamy wykonywać?

Czym jest życie, na które ciężko pracujemy?

Czym jest to wszystko w koło nas, jeżeli nie mamy, z kim tego życia dzielić?!          

 

Tak, tak niczym!! Nic, co wcześniej napisałam nie ma znaczenia, jeżeli nie mamy osoby, z którą możemy to wszystko dzielić, przeżywać! Tak samo jest w naszej książce.

 

 Kolejne pytanie kochani do was! Kto z was nie ma/miał tak, że jak już coś zdobyliśmy Ją/Jego to nagle pojawia się pytanie aleeee?. Dlaczego ja? Kim jest? Skąd jest? Co skrywa się za maską przystojnego mężczyzny, pięknej kobiety, która/y spojrzał/a w naszym kierunku? Los, życie pisze własne scenariusze my możemy poddać się temu i cieszyć z tego całym sercem.

 

Już nie mogę doczekać się na drugą część, bo koniec był taki, że włosy z głowy rwać. Zapraszam do lektury a autorce gratuluję świetnej historii.

Link do opinii

Słodki smak marzeń" Aneta Krasińska./ Recenzja patronacka.

Moi drodzy często pytacie mnie, jakie książki najbardziej lubię i po jakie najczęściej sięgam. Moja odpowiedź od zawsze jest niezmienna. Ogromnie cenię sobie twórczość autorów, którzy w swoich utworach są blisko ludzi i ich problemów. Jeśli fabuła czytanej przeze mnie książki oparta jest na życiowych i autentycznych problemach, z którymi ja sama w pewien sposób mogę się utożsamić, a tym samym wynieść z niej wiele cennych wartości na płaszczyznę swojego prywatnego życia, wówczas towarzyszy mi to wspaniałe poczucie czasu spożytkowanego na naprawdę wartościowej lekturze. Takie książki chcę promować i Wam polecać.

Piszę o tym nie bez powodu, ponieważ właśnie dziś chcę opowiedzieć Wam o książce „Słodki smak marzeń”, w której autorce Anecie Krasińskiej, o czym przekonacie się za chwilę, doskonale udało się wyjść naprzeciw moim czytelniczym oczekiwaniom. Jeśli mieliście już okazję choć trochę poznać twórczość Pani Anety, to wiecie, że nie boi się Ona trudnych tematów, czemu daje wyraz na kartach swoich książek. Tak jest i tym razem, ale o tym przeczytacie w dalszej części mojej recenzji.

Zanim jednak opowiem Wam o samej książce, najpierw, jak to mam często w zwyczaju pokuszę się o chwilę osobistych życiowych rozważań. Przykro to przyznać, ale w dzisiejszych czasach, kiedy dążymy do coraz lepszego komfortu życia, chcąc ciągle podnosić poziom swojego statusu materialnego, żyjemy na kredyt. W pogoni za pieniądzem stajemy się niewolnikami życia zawodowego i powierzanych nam obowiązków. Niestety w tym ciągłym biegu bez wytchnienia bardzo łatwo się zatracić i zatrzeć granicę zdrowego podejścia do pracy. Jest to tyle niebezpieczne, że pewnego dnia możemy obudzić się z poczuciem, iż coś nas w tym życiu ominęło. Ono przecieka nam przez palce, a my nie mamy czasu na to, co w życiu najważniejsze.

Przekonała się o tym główna bohaterka powieści Laura. Jest to młoda kobieta pochodząca z niewielkiej wsi pod Przemyślem, która wyjechała na studia do Warszawy i niejako zachłysnęła się tym miastem. To właśnie z tym miejscem wiąże swoją przyszłość. W momencie, kiedy my czytelnicy wkraczamy do jej codziennego życia, dowiadujemy się, że dziewczyna pracuje w agencji reklamowej. Bardzo szybko poznajemy kulisy ciężkiej pracy w korporacji. Tu liczy się tylko jak najszybsze wykonywanie kolejnych zleceń, a życie prywatne pracowników nie ma znaczenia. Szefową Laury jest kobieta o silnym charakterze, dlatego wszyscy pracują pod presją czasu. Laura nie narzeka, bo wie, że ma do spłacenia kredyt za mieszkanie. Szefowa natomiast zna korporacyjne sztuczki i wie, że obietnicą premii można zmotywować do pracy każdego. Nasza bohaterka ma na szczęście dwójkę przyjaciół, którzy są częścią zespołu, któremu Laura przewodniczy. To oni dbają o to, by po ciężkiej pracy znalazła chwilę, aby choć trochę odreagować napięcie, które siłą rzeczy jest stałym elementem ich każdego dnia.

Laura nie wie jeszcze, że pewien służbowy wyjazd w góry i niefortunne zdarzenie będzie początkiem wielu zmian, które szykuje dla niej los. W dość niebezpiecznych okolicznościach poznaje Igora. Mężczyzna jest ratownikiem górskim. Na początku jest on dość tajemniczą postacią i nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele, ale ma to swój cel, o czym musicie przeczytać już sami. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale pozwolę sobie uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić Wam, że Igor już wkrótce, ku zaskoczeniu samej Laury pojawi się w jej życiu w zupełnie innej odsłonie. Jak się możecie domyślać, między naszą dwójką pojawia się uczucie. Niestety czasami miłość nie wystarcza, aby być szczęśliwym i spełniać marzenia. W głowie Laury rodzi się pytanie. „Dlaczego taki mężczyzna, jak Igor, który ma wszelkie możliwości, aby wieść szczęśliwe życie u boku każdej kobiety, jaką sobie wybierze, zaszył się w górach i niejako skazał na samotność”?
Ja oczywiście niczego Wam nie zdradzę, ale nie martwcie się, odpowiedź na to pytanie czeka na Was na kartach książki.

Powiem Wam tylko tyle, każdy z nas ma jakąś przeszłość, a tej, która stała się udziałem Igora, nie życzyłabym nawet największemu wrogowi. Kiedy czytałam sceny opisujące to, przez co przeszedł, płakałam jak dziecko. Uwierzcie mi, nie dziwię się, że zdecydował się uciec przed światem.
Aneta Krasińska zostawia nam jednak w swojej książce piękne przesłanie, aby mimo przeciwności losu, nie bać się sięgać po marzenia i wyciągać po nie rękę. Nie zamykajmy się na szczęście i miłość. Dajmy sobie kolejną szansę, bo:

„Marzenia najlepiej smakują, jeśli można je z kimś dzielić”.

Jeśli jednak spodziewacie się, że teraz naszych bohaterów czeka tylko sielanka to, nic bardziej mylnego. Jak wspomniałam wcześniej historia, którą oddała w nasze ręce Aneta Krasińska to, samo życie, a jak wiemy, ono bywa okrutne. To, w jaki sposób zakończyła się książka, sprawiło, że moje serce na chwilę przestało bić. I macie moje słowo, w Waszym przypadku na pewno też tak będzie.
Takie zakończenie trudno mi autorce wybaczyć. Na szczęście już jesienią ukaże się druga część historii, której ja już nie mogę się doczekać.

To jeszcze nie wszystko, o czym przeczytamy w książce. Jak mogliśmy usłyszeć na wielu spotkaniach autorskich, Pani Aneta kocha góry. Ich piękno i miłość, jaką je darzy, została wspaniale ukazana właśnie w tej książce. Dostaliśmy tu jednak także bardzo ważną lekcję, aby do gór i wypraw górskich podchodzić z respektem, rozwagą i dużą ostrożnością. W przeciwnym razie możemy naszą lekkomyślność przypłacić zdrowiem, a nawet życiem narażając przy tym bezpieczeństwo innych.

„Słodki smak marzeń” to książka bardzo prawdziwa, której bohaterem mógłby być każdy z nas. Co prawda bohaterami powieści są młodzi ludzie, ale wiek tutaj nie ma większego znaczenia. Problem pracoholizmu dotyka nas wszystkich. Nawet jeśli nie chcemy lepszego życia dla siebie, to pragniemy go dla swoich dzieci, chcemy im pomóc finansowo. Pieniędzy nigdy dość, a życie mamy tylko jedno. Mocno wierzę w to, że ta książka da nam wszystkim wiele do myślenia i pomoże przywrócić mu odpowiednią hierarchię wartości. Całym sercem polecam Wam przeczytanie tej książki. Możecie mi wierzyć, że wzbudzi w Was silne emocje i nie pozwoli Wam się od siebie oderwać. Poza autentyzmem, przekazywanymi wartościami, życiowymi refleksjami i emocjami bezsprzecznym atutem tej książki są kreacje jej bohaterów. Każdy z nich jest inny, lecz wszyscy są bardzo wyraziści. Wszyscy mają nam coś uświadomić i coś pokazać. Jednych lubimy, inni kradną nasze serca i mocno im kibicujemy, a jeszcze inni wzbudzają w nas złość.

To wszystko w połączeniu z bardzo i lekkim stylem pisania oraz językiem, którym posługuje się autorka, sprawia, że całość czyta się niezwykle przyjemnie i szybko z nieustannie rosnącą ciekawością następujących po sobie wydarzeń.
Mogłabym jeszcze bardzo długo w samych superlatywach pisać o atutach powieści i przekonywać Was, że koniecznie musicie ją przeczytać, ale uważam, że o tym co dobre nie trzeba dużo mówić, ponieważ samo się obroni.

Nie pozostaje mi zatem nic więcej, jak serdecznie podziękować Autorce i wydawnictwu Jaguar za ogromny zaszczyt i przyjemność patronowania tak wartościowej książce.

 

https://kocieczytanie.blogspot.com/2021/04/sodki-smak-marzen-aneta-krasinska_17.html

Link do opinii

Kup książkę Słodki smak marzeń

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty

W powieści przeplatają się ze sobą losy trzech bohaterek, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Są w różnym wieku i z odmiennym bagażem doświadczeń...

Szukając szczęścia
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - Szukając szczęścia

W momencie gdy u malutkiej Dagusi zdiagnozowano zespół Pierre’a Robina, cały szczęśliwy świat Malwiny runął. Młoda niepracująca matka – opuszczona...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Strażnik Klejnotu
Katarzyna Rygiel
Strażnik Klejnotu
Król Myszy
Zuzanna Orlińska
Król Myszy
Cienie Paryża
Paulina Kuzawińska
Cienie Paryża
Pokaż wszystkie recenzje