Okładka książki - Wiosna w Ciechocinku

Wiosna w Ciechocinku


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Ilona Kępińska samotnie wychowuje córkę, której od chwili rozwodu z mężem nie poznaje. Zosia z uroczej dziewczynki przeistoczyła się w wiecznie nadąsaną, krnąbrną i niezorganizowaną nastolatkę walczącą z każdym dorosłym stającym na jej drodze. Matka usiłuje zapanować nad latoroślą, ale nie jest to łatwe. W tym czasie eksmęża w głównej mierze zajmuje układanie sobie życia z nową partnerką. Wtedy w domu Ilony pojawia się listonosz ze skierowaniem na leczenie w sanatorium.

Kobieta początkowo nosi się z zamiarem rezygnacji z wyjazdu, ale sfrustrowana zachowaniem córki umyka do Ciechocinka, by dać sobie, Zosi i jej ojcu czas na przemyślenie sytuacji, w której utknęli.

W Ciechocinku Ilona nie potrafi się odnaleźć wśród typowych kuracjuszy i marzy o szybkim powrocie do domu. Wszystko się zmienia, gdy w jej ręce wpada stara fotografia, na której uśmiechają się do niej trzy nastolatki w przedwojennych strojach.

W II tomie serii ,,Cztery pory roku" Aneta Krasińska zaprasza czytelników do skrzącego się kolorami wiosny Ciechocinka, gdzie olbrzymie, nasiąknięte ożywczą solanką tężnie są niemymi świadkami historii, potrafiącymi zgrabnie łączyć ludzi ponad podziałami.

Pachnąca wiosną opowieść o poświęceniu na rzecz drugiego człowieka.

Informacje dodatkowe o Wiosna w Ciechocinku:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384301661
Liczba stron: 320

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Wiosna w Ciechocinku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wiosna w Ciechocinku

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-03-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Pierwsze wrażenie? Sięgając po „Wiosnę w Ciechocinku”, od razu poczułam ten wyjątkowy klimat – zapach wiosny, uzdrowiskowy spokój i obietnicę czegoś nowego. Okładka aż prosi się o zdjęcie z filiżanką herbaty na tle budzącej się do życia przyrody! 🌿 📖 Fabuła? To opowieść o tym, że czasem trzeba zwolnić, by usłyszeć samego siebie. Główna bohaterka trafia do Ciechocinka nie bez powodu – i choć na początku wydaje się zagubiona, to właśnie tam dostaje szansę na poukładanie swojego życia. Aneta Krasińska serwuje nam historię, która otula jak miękki koc. Jest miejsce na małe troski, życiowe rozdroża i iskierkę nadziei, która tli się gdzieś w tle. Nie ma tu fajerwerków na siłę – jest za to prawdziwość, która trafia prosto do serca. 💛 Bohaterów polubiłam  od pierwszej strony! Są autentyczni, mają swoje wady i momenty zwątpienia, ale właśnie dzięki temu tak łatwo się z nimi utożsamić. Towarzysząc im w codziennych sprawach, czułam ciepło, wzruszenie i zwykłą radość z małych rzeczy. Książka wywołuje uśmiech, ale potrafi też skłonić do refleksji. Akcja toczy się spokojnie, leniwie – idealnie na wiosenne popołudnie. Styl autorki jest lekki. Czyta się płynnie i z przyjemnością, a opisy Ciechocinka sprawiają, że ma się ochotę spakować walizkę i od razu tam pojechać! ✨ 🎯  Dla kogo będzie idealna? Dla wszystkich, którzy: ✔️ kochają polskie uzdrowiska i sielskie

Wiosna w Ciechocinku - opinie o książce

Avatar użytkownika - Mag_bibliotekark
Mag_bibliotekark
Przeczytane:2026-03-10, Ocena: 4, Przeczytałam,

Po mieczu jestem z Kujaw, z Ciechocinka i Aleksandrowa. W dzieciństwie jeździłam tam na wakacje. Żył stryj ojca, słuchałam różnych opowieści o rodzinie, o życiu przed, w czasie i po wojnie. Nigdy nie przewijała się w nich wielokulturowość tych miejsc, nie było w nich Żydów i Niemców. Jakby tam nie mieszkali. Wtedy nie dopytywałam, nastolatkę co innego interesowało. Potem ten Ciechocinek, jego mieszkańcy, historia, został zepchnięty do otchłani niepamięci i dopiero "Wiosna w Ciechocinku" wysunęła szufladkę z komody pamięci. 

Bohaterka przyjeżdża do sanatorium, typowe rozrywki kuracjuszy jej nie pociągają. Zresztą jest młodsza niż sanatoryjna średnia wieku. Zapisuje się do ciechocińskiej biblioteki i w jednej z wypożyczonych książek znajduje stare zdjęcie. Na nim trzy radosne młode kobiety. Postanawia dowiedzieć się, kim były, jak potoczyły się ich losy. Na drugiej stronie fotografii jest data, sierpień 1939 i prawdopodobnie inicjały uwiecznionych na niej kobiet. Wolny czas poświęca na odkrycie kim one są. Pomocni okazują się młody rehabilitant, do którego chodzi na zabiegi i miejscowa bibliotekarka. 

Są w powieści też inne wątki. Rodzina po rozwodzie, bunt nastolatki, trudnosci z zaadoptowaniem do układu patchworkowego, wreszcie pączkująca relacja starsza partnerka młodszy partner. 

W epizodzie pojawia się moja Łódź, tutaj bohaterka się przesiada w drodze do Ciechocinka. Jeśli akcja dzieje się "teraz" to już nie wychodzi do autobusu na plac Sałacińskiego. Od 10 lat dworzec Fabryczny jest zintegrowany, wysiadając z pociągu nie opuszcza się budynku tylko przechodzi do stanowisk autobusowych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2026-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Recenzenckie , Posiadam,

"Wiosna w Ciechocinku:" Gdy tężnie leczą duszę, a przeszłość odkrywa prawdę. / Recenzja przedpremierowa

 

W życiu każdego z nas nadchodzi moment, w którym ciężar codziennych ról staje się zbyt trudny do udźwignięcia. Dotychczasowe drogi zaczynają prowadzić donikąd. Prawdziwa regeneracja nie polega jednak na ucieczce, lecz na odwadze, by w narzuconej sobie ciszy przejrzeć się jak w zwierciadle i dopuścić do głosu własne, zaniedbane potrzeby. Wiosna w przyrodzie bywa gwałtowna. Ta zachodząca w ludzkiej naturze jest jednak subtelnym procesem pozwalania sobie na słabość, która paradoksalnie staje się fundamentem nowej siły. Tę uniwersalną podróż ku wewnętrznemu przełomowi kreśli Aneta Krasińska w swojej najnowszej powieści ,,Wiosna w Ciechocinku", stanowiącej drugą odsłonę cyklu ,,Cztery pory roku" - wydaną po ,,Zimie w Nałęczowie".

 

Pisarka rzuca nas w sam środek emocjonalnego sztormu. Duszna atmosfera domowych napięć i bolesna bariera niedomówień między główną bohaterką, Iloną, a jej dorastającą córką Zosią stają się niemal namacalne. To przejmujące studium rodzicielskiej bezradności pogłębia skomplikowana sytuacja z byłym mężem. Twórczyni z dużą wnikliwością portretuje trudne uczucia towarzyszące konfrontacji z jego nowym życiem i partnerką. Kładzie się to cieniem na jego kontakcie z dzieckiem i potęguje poczucie osamotnienia Ilony. Widzimy kobietę uwięzioną w dojmującym wyobcowaniu, która dbając o innych, zgubiła instrukcję do własnego szczęścia. To wielowarstwowe wyczerpanie popycha ją wreszcie do wyjazdu w poszukiwaniu oddechu do Ciechocinka.

 

W tej historii słynne uzdrowisko przestaje być martwą dekoracją i staje się pełnoprawnym bohaterem, który narzuca przybyszom swój niespieszny, kojący rytm. Autorka kreśli obraz miasta jako swoistego azylu. Specyficzny mikroklimat i aura nostalgii wymuszają tam zatrzymanie się w biegu. W sanatoryjnej ciszy, z dala od toksycznych schematów, bohaterka zaczyna wreszcie słyszeć własny, niemal zapomniany głos. Pod gęstą warstwą kuracyjnej codzienności autorka wykorzystuje ciechocińskie tężnie jako potężną metaforę odrodzenia. Rozpylona w powietrzu solanka zdaje się przenikać przez pancerz Ilony, a szum wody spływającej po tarninie zmywa nagromadzony żal. Pozwala to spojrzeć na konflikt z Zosią nie przez pryzmat winy, lecz wzajemnego wyobcowania.

 

Współczesna walka o porozumienie znajduje swój niezwykły kontrapunkt w melodii minionych lat. Odnaleziona fotografia trzech nastolatek staje się portalem do świata przedwojennych tajemnic. Wątek historyczny nadaje fabule intrygujący, niemal detektywistyczny charakter, który skutecznie angażuje czytelnika w poszukiwanie prawdy wraz z bohaterką. Śledztwo Ilony oparte jest na analizie starych pamiątek. Zamienia ono lekturę w pełną napięcia wyprawę, gdzie rozwiązanie zagadki sprzed dekad staje się równie istotne, co dzisiejsze dylematy. Echa dawnych losów uświadamiają kobietom, że lęki i nadzieje są uniwersalne niezależnie od epoki. Zrozumienie losów tych, którzy deptali te same ścieżki przed nami, okazuje się kluczem do uleczenia teraźniejszości.

 

Lektura dzieła Anety Krasińskiej budzi uśpioną wrażliwość i zmusza do szczerego rachunku sumienia z własnych więzi. Podczas czytania uderzyła mnie autentyczność buntu Zosi. Stała się ona dla mnie bolesnym zwierciadłem. To opowieść, w której wiele matek odnajdzie lustro dla relacji z własnymi dziećmi, dostrzegając w buncie córki echa domowych bitew o zrozumienie. Patrząc na tę relację, przypomniałam sobie własne nastoletnie błędy. Zrozumiałam, jak trudną lekcją cierpliwości byłam dla swoich rodziców. Ta historia skłoniła mnie do głębokich wyrzutów sumienia. Ostatecznie doprowadziła mnie do prostego, choć spóźnionego słowa: przepraszam.

 

Powieściopisarka posługuje się stylem plastycznym i zmysłowym, co czyni tekst niezwykle odprężającym. W porównaniu do pierwszego tomu cyklu opowieść o losach Ilony wydaje się propozycją jeszcze dojrzalszą. Warto jednak zaznaczyć, że obie części stanowią autonomiczne historie.

 

Najważniejsza mądrość, z jaką zostawia nas pisarka, ukryta jest w prostym fakcie. Nie mamy wpływu na to, co było, ale mamy pełną władzę nad tym, jak ułożymy resztę własnej drogi. Autorka przekazuje nam, że dbanie o siebie nie jest aktem egoizmu, lecz fundamentem, bez którego każdy inny układ w końcu runie. Ten obraz to poruszająca lekcja wiary w to, że każdy moment jest dobry, by przestać być jedynie tłem w cudzym scenariuszu i stać się głównym architektem własnego losu.

 

Sięgnijcie po tę publikację, jeśli szukacie wzruszeń i odwagi do zmian. Ze względu na umiejętnie prowadzony wątek tajemnicy sprzed lat, w tej opowieści odnajdą się zarówno wielbiciele powieści obyczajowych, jak i miłośnicy angażujących opowieści z tłem historycznym. To powiew świeżości, który zostaje w sercu na znacznie dłużej niż tylko jeden sezon.

 

PREMIERA, II marca

 

Link do opinii
Inne książki autora
Matylda. Droga ku marzeniom
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - Matylda. Droga ku marzeniom

Proletariacka Łódź oczekuje adekwatnego wynagrodzenia za ciężką, wielogodzinną pracę i rozrywki, która pozwoli jej odetchnąć od trudów dnia codziennego...

W sieci uczuć
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - W sieci uczuć

Kamila stara się być pilną studentką, idealną córką i doskonałą pracownicą, jednak umiejętne pogodzenie tych wszystkich obowiązków wymaga...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy