Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2011-02-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Ta książka była bardzo popularna z dwadzieścia lat temu i miałam ją wtedy w planach czytelniczych, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Teraz sobie o niej przypomniałam w związku z ekranizacją z Hugh Jackmanem w roli głównej i w końcu po nią sięgnęłam.
Pasterz George zostaje zamordowany. Dbał o bardzo o swoje stado owiec, a nawet czytał im wieczorami kryminały i romanse i obiecywał wycieczkę po Europie. Owce wstrząśnięte zabójstwem swojego pasterza postanawiają znaleźć jego mordercę, bo uważają, że dzięki kryminałom czytanym przez George'a mają pewien zasób wiedzy niezbędny do przeprowadzenia śledztwa.
Taki wspaniały pomysł na fabułę, czyli owce rozwiązują zagadkę morderstwa i tak zepsuty. Jak można! To było tak potwornie nudne, że tylko chęć poznania mordercy i niewielka objętość tego dzieła sprawiły, że dotrwałam do końca. I tu dochodzimy do największego rozczarowania, a mianowicie zakończenia.
Daję trzy gwiazdki za pomysł na fabułę i humor, a reszta do zapomnienia.
Druga część kryminalnej serii Śledztwa Agnes Sharp bestsellerowej autorki ,,Sprawiedliwości owiec"! Nietypowa grupa seniorów ponownie rusza tropem zagadki...
Najnowsza książka autorki „Sprawiedliwości owiec" i „Triumfu owiec". Londyńska mgła unosi się, odsłaniając magiczny świat… Julius Birdwell...
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 4, Przeczytałem, Przeczytane, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026,
Wiesz, gdy opowiedziałam szwagrowi o tej książce, jeszcze przed lekturą stwierdził, że to pewnie będzie Baranek Shaun w kryminalnym wydaniu. Ja natomiast bardziej obstawiałam "Folwark zwierzęcy". Kto z nas miał rację?
Książka reklamowana jest jako "pełen humoru, tajemnic i owczej perspektywy kryminał". Bo czyż fabuła, gdy po tajemniczej śmierci pasterza, same owce postanawiają przeprowadzić śledztwo nie brzmi intrygująco i zachęcająco?
Moje wrażenia.
Fabuła kryminalna, a owszem jest. Chociaż w moim odczuciu prowadzona w sposób nieco chaotyczny. Odnosiłam wrażenie, że autorka sama często się gubiła pomiędzy nic nie wnoszącym opisami czy też filozoficznymi rozważaniami. Gubiła się ona, gubiłam się i ja. Przez co czytało mi się dość wolno, a lektura by podążyć za tokiem myślenia autorki wymagała nielada skupienia.
Humor. Każdy z nas ma inne poczucie humoru to fakt. Ja go albo nie zrozumiałam, albo zwyczajnie śmiesznie nie było. Bo ze dwie sytuacje, które mnie rozbawiły to jak na komedię kryminalną troszkę za mało.
Zakończenie. Ono się broni. Jednak ze względu na dobro śledztwa 😉 Wam go jednak nie zdradzę. No i chęć rozwiązania zagadki sprawiły, że wytrwałam do końca lektury.
Czytając jednak powieść cały czas poszukiwałam tego Orwellowskiego drugiego dna. I tu wypadło zdecydowanie lepiej. Interesującym doświadczeniem było odnajdywanie w postaciach poszczególnych owieczek ludzkich charakterów. A tam w stadzie tak w ludzkim, jak i owczym różne typy się spotyka i czarnych baranów nie brakuje. Zaiste ciekawym doświadczeniem była możliwość obserwacji ludzkiego świata, z owczej perspektywy.
To wydanie to wznowione wydanie powieści wydanej już jakiś czas temu. Okazją jest bowiem film amerykański, który wchodzi właśnie na ekrany film. Może być to ciekawe doświadczenie. Porównanie książki, wraz z jego filmową adaptacją. Jak myślisz?