Okładka książki - Spuścizna

Spuścizna



Tom 1 cyklu Zaginone Narzeczone
Ocena: 5.17 (6 głosów)

 
Rok 1806. Astrid Poole siedzi w sukni ślubnej, niemal oszołomiona ze szczęścia. Jednak zanim zdąży skonsumować małżeństwo, padnie ofiarą morderstwa, a złotą obrączke ktoś zedrze jej z palca. A przecież w swoich ostatnich słowach kobieta obiecała Collinowi, że nigdy go nie opuści…

Projektantka graficzna Sonya MacTavish z zaskoczeniem odkrywa, że jej nieżyjący już ojciec miał brata bliźniaka, o którego istnieniu nie miał pojęcia. I tak się składa, że jej nowoodkryty wuj, Collin Poole, zostawił Sonyi w spadku wszystko, co posiadał, wliczając w to wspaniałą wiktoriańską posiadłość na wybrzeżu Main, w której - zgodnie z jego wolą - musi mieszkać co najmniej przez 3 lata. A że dopiero co rozstała się z narzeczonym, postanawia się dowiedzieć prawdy o rozdzielonych po urodzeniu braciach.

Na miejscu wita ją Trey, młody prawnik, który przyznaje, że owszem, rezydencja jest nawiedzona, ale nie mocno. Wkrótce Sonya przekonuje się, że w spadku przypadła jej nie tylko posiadłość, ale też licząca sobie kilkaset lat klątwa, a także zagadka, którą dziewczyna musi rozwiązać, jeśli kiedyś chce się uwolnić spod rodowego przekleństwa…

Informacje dodatkowe o Spuścizna:

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2024-10-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368218121
Liczba stron: 608
Tytuł oryginału: Inheritance

Tagi: obyczajowa romans fantastyka klątwa duchy

więcej

Kup książkę Spuścizna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Spuścizna - opinie o książce

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Świat Książki
📚„Spuścizna” Nora Roberts
Trylogia: Zaginione narzeczone. Tom1”
data premiery: 25.09.2024

Ta seria mnie zaskoczyła, uwiodła i całkowicie pochłonęła. Gdyby nie wydawnictwo, prawdopodobnie nigdy bym po nią nie sięgnęła. Dlatego ogromnie dziękuję za możliwość jej poznania. Choć to dopiero recenzja pierwszej części „Zaginionych narzeczonych”, z pełnym przekonaniem mogę napisać, że będzie to jedna z lepszych trylogii, jakie do tej pory przeczytałam.

Literatura obyczajowa utrzymana w gotyckim klimacie, w której historia przenika się ze współczesnością, a bohaterom na każdym kroku towarzyszą duchy przodków. Jedna rodzina, wiele pokoleń, skrywane tajemnice i klątwa, którą może złamać tylko jedna osoba. A wszystko to rozgrywa się w scenerii wiktoriańskiego domu na klifie. Czego można chcieć więcej?

Sonya, projektantka graficzna, po burzliwym rozstaniu z narzeczonym dostaje niespodziewaną szansę na nowy początek. Okazuje się spadkobierczynią majątku wuja, o którego istnieniu nigdy wcześniej nie słyszała. Jakby tego było mało, odkrywa, że był on bliźniaczym bratem jej ojca. Akceptując warunki testamentu, przeprowadza się do wiktoriańskiej posiadłości w niewielkim miasteczku Poole’s Bay.
Na miejscu poznaje młodego prawnika Treya, który nie tylko pomaga jej oswoić się z nową rzeczywistością, ale szybko staje się jej wsparciem, bo życie tutaj jest dalekie od normalności. Sonya odziedziczyła bowiem nie tylko imponującą posiadłość, lecz także skrywane od pokoleń tajemnice. Siedem panien młodych, siedem obrączek i jedna wiedźma. A w tle duchy zmarłych, rodzinna klątwa i najmłodsza generacja rodziny Poole. Czy Sonya udźwignie to, z czym przyjdzie się jej zmierzyć?

„Spuścizna”, podobnie jak kolejne tomy, to książka imponujących rozmiarów, ale nie wyobrażam sobie, żeby tę historię dało się zamknąć w standardowej liczbie stron. Sam pomysł na fabułę jest świetny, jednak to właśnie dbałość o szczegóły robi tutaj największe wrażenie. Opisy są tak plastyczne, że widać je oczami wyobraźni. Wspaniała rezydencja z licznymi komnatami, ukrytymi przejściami i antycznymi meblami, widoki rozciągające się z okien, niewielkie miasteczko z klimatycznymi sklepikami, serwowane potrawy wraz z opisami ich przygotowania, codzienna praca bohaterów, a w końcu wizje przeszłości – wszystko jest tu na swoim miejscu i buduje niepowtarzalny klimat tej historii. Jestem przekonana, że byłby to idealny materiał na ekranizację. Tylko czy ekran potrafiłby oddać wszystkie te detale?

W tej serii autorka świetnie połączyła różne gatunki. To nie jest tylko literatura obyczajowa. Dostajemy też sporą dawkę mrocznego, gotyckiego klimatu i delikatnych elementów horroru, ale wszystko jest dobrze wyważone. Zamiast strachu czy niepokoju pojawia się po prostu ogromna ciekawość.

Dużym plusem tej serii są też bohaterowie. Zarówno Sonya, jak i jej przyjaciółka Cleo to kobiety niezależne, pewne siebie, pełne pasji i charakteru. Nie ma tu nijakich postaci, każda wnosi coś do historii i ma w niej swoje miejsce.

Fabuła prowadzona jest dwutorowo. Co jakiś czas autorka przenosi nas do wydarzeń sprzed nawet dwustu lat, a wszystko rozgrywa się w tej samej rezydencji. Jeden dom, wiele pokoleń i mnóstwo sekretów. A Sonya krok po kroku odkrywa kolejne elementy tej rodzinnej układanki.

„Spuścizna” całkowicie mnie porwała. Przez te kilka dni przeniosłam się do czytelniczego świata, gdzie fabuła nie obciąża emocjonalnie, a pobudza wyobraźnie. Pierwszy tom jest tak naprawdę dopiero początkiem całej historii. Pozostało mnóstwo tajemnic do odkrycia, a zakończenie tylko utwierdza w przekonaniu, że nie można odpuścić kolejnych części. Nora Roberts przygotowała też coś dla miłośników muzyki. . Jest taki ktoś, kto przez cała lekturę podsyła czytelnikom konkretne utwory do przesłuchania. Mnie zainspirowała.
10/10.

Link do opinii

Życie Sonyi raczej do nudnych nie należy, bo dzieje się w nim aż nadto. Począwszy od zdrady, której dopuścił się jej przyszły mąż, po drodze nastąpiło przymusowe zwolnienie z pracy, kończąc na tajemniczym spadku. 

To co usłyszała z ust adwokata mocno ją zaskoczyło. Okazało się, że jej ojciec miał brata, o którym nie miała pojęcia. I to właśnie ona stała się jego spadkobierczynią. Wiktoriańska posiadłość na wybrzeżu Maine będzie prawnie należeć do niej pod jednym warunkiem: musi zamieszkać w niej na co najmniej 3 lata.

W sumie po tym wszystkim co ją spotkało zmiana otoczenia dobrze jej zrobi, więc decyduje się na przeprowadzkę. Może przy okazji dowie się czegoś na temat braci rozdzielonych zaraz po porodzie?

Będąc już na miejscu przekonuje się, że nie będzie jedyną lokatorką w posiadłości...


Nora Roberts to jedna z najbardziej znanych pisarek jeśli chodzi o powieści dla kobiet. Umiejętnie łączy w swoich historiach różne gatunki literackie, a jej znakiem rozpoznawczym jest romans z dodatkiem kryminału. Jeśli chodzi o "Spuściznę" to w tym przypadku mamy do czynienia z trochę inną tematyką. Ja spotykam się z czymś takim poraz pierwszy jeśli chodzi o twórczość Nory. 

Opis fabuły mocno mnie zaintrygował, a szczególnie wzmianka o duchach. Nie jestem osobą strachliwą, nie wierzę w tego typu zjawiska, ale w trakcie lektury zagościł we mnie lekki niepokój. Były takie momenty, że rzeczywiście można było poczuć lęk i strach. 

Do tych wszystkich wydarzeń w posiadłości z taką jakąś dziwną obojętnością podeszła główna bohaterka. Gdzieś tam stukło, pukło, drzwi same się otwierały, łóżka latały, a ona nic sobie z tego nie robiła. W zupełnie inny sposób na coś takiego reagowała najlepsza przyjaciółka Sonyi, i Trey, nowo poznany prawnik. Ci oboje stworzyli duet dwóch wyrazistych postaci, których szybko obdarzyłam sympatią. W moim odczuciu stworzyliby ciekawy związek, ale Nora zdecydowała inaczej. Wątek romansowy jest jakiś taki nijaki, bez polotu i emocji. Popatrzyli na siebie, kilka razy się spotkali i już. Wszystko zadziało się w bardzo szybkim tempie. 

Czytanie tej historii szło mi całkiem dobrze, ale tak do połowy. Im dalej, coraz bardziej robiło się nudno Szczególnie drażniły mnie streszczenia wydarzeń. Opowiadanie tego samego innym osobom było bezsensowne i męczące. Do tego liczne opisy dotyczące pracy zawodowej  Sonyi, które zepchnęły na drugi plan główny wątek dotyczący zjawisk paranormalnych. 

Bez wątpienia na plus zasługuje klimat stworzony przez autorkę. Jest tajemniczo, mrocznie, gotycko. Oczywiście nie mogło zabraknąć atmosfery małych miasteczek. 

Zakończenie wbiło mnie w fotel. Takiego obrotu spraw to ja się nie spodziewałam. 


Czytanie thrillery, powieści fantastyczne, lubicie się bać, nie czujecie lęku przed dziwnymi odgłosami to "Spuścizna" Nory Roberts jest dla was. Ja oczekiwałam po tej historii znacznie więcej, za mało w niej emocji, brak iskry, która rozpaliłaby moją ciekawość i nie pozwolia oderwać się od lektury. 

 

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-06-06, Ocena: 4, Przeczytałem,

"Duchy to tylko ludzie, którzy albo nie są gotowi, albo nie mogą przejść dalej".

W życiu Sonyi dzieje się dużo. Najpierw bolesna zdrada ze strony mężczyzny, z którym planowała przyszłość, później utrata pracy, a na końcu wiadomość o tajemniczym spadku, który wywraca jej świat do góry nogami. Sonya dowiaduje się, że jej ojciec miał brata bliźniaka, o którego istnieniu nigdy nie słyszała. Co więcej, to właśnie ona zostaje jego jedyną spadkobierczynią. Wiktoriańska rezydencja położona na malowniczym wybrzeżu Maine może należeć do niej, ale pod jednym warunkiem, musi zamieszkać w niej przez co najmniej trzy lata. Po życiowych zawirowaniach taka zmiana wydaje się kuszącą perspektywą. Sonya postanawia więc rozpocząć nowy rozdział i przenieść się do odziedziczonej posiadłości. Na miejscu szybko przekonuje się jednak, że nie jest jedyną mieszkanką domu...

Początkowo przez książkę dosłownie się płynie. Historia wciąga, a kolejne tajemnice skutecznie podsycają ciekawość. Niestety z czasem tempo wyraźnie zwalnia. Coraz częściej pojawiają się powtórzenia tych samych wydarzeń relacjonowanych kolejnym osobom i bardzo szczegółowe opisy pracy zawodowej Sonyi czy codziennych obowiązków.

Nie sposób jednak odmówić autorce talentu do budowania klimatu. Mroczna, gotycka posiadłość, rodzinne sekrety, duchy i atmosfera niewielkiego nadmorskiego miasteczka tworzą niezwykle sugestywne tło dla całej historii. Łatwo zanurzyć się w tym świecie, a wątki z przeszłości wzbogacają opowieść.

Mimo kilku słabszych momentów czytałam tę książkę z dużą przyjemnością. Styl autorki jest lekki i angażujący, a tajemnice sprawiają, że nieustannie chcemy poznać odpowiedzi na kolejne pytania. Obok romansu i thrillera pojawiają się elementy fantastyczne oraz wątki paranormalne.

I to zakończenie! Finał zrobił na mnie ogromne wrażenie. Zdecydowanie muszę sięgnąć po drugi tom. Polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zfascynacjaoksia
Zfascynacjaoksia
Przeczytane:2026-05-31, Ocena: 6, Przeczytałam,

,,Spuścizna" to pierwszy tom porywającej serii ,,Zaginione Narzeczone". Nora Roberts nakreśliła fascynujące połączenie romansu z elementami thrillera oraz gotyckiego horroru, i to właśnie te zjawiska paranormalne nadają całości odurzającego klimatu, który nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze.

 

Historia zaczyna się z przytupem - w roku 1806 Astrid Poole zostaje brutalnie zamordowana w dniu swojego ślubu. W czasach obecnych natomiast, Sonya MacTavish zrywa zaręczyny po zdradzie narzeczonego i wyprowadza się do niespodziewanie odziedziczonej po zmarłym krewnym wiktoriańskiej posiadłości. Dom ten jest równie piękny, co tajemniczy, dość szybko okazuje się, że skrywa mroczną historię, a główna bohaterka coraz częściej dostrzega w nim obecność duchów... Czy uda jej się odgonić rodzinną klątwę?

 

Uwielbiam książki, które nie tylko trzymają w niesamowitym napięciu, ale też silnie mącą w głowie swoją nieprzewidywalnością. Bezsprzecznie, Nora Roberts potrafi zmanipulować i zaczarować słowem czytelnika, co gwarantuje w czasie lektury solidną porcję emocji i niezapomniane wrażenia. Dodajmy do tego genialnie nakreślone portrety psychologiczne oraz tajemniczy, złowrogi, choć przecież równie baśniowy i romantyczny klimat, a otrzymamy nieodkładaną lekturę idealną, jakiej nie da się zamknąć w ścisłych ramach gatunkowych. Ta historia nie tylko trzyma w niemiłosiernym napięciu, ale i funduje emocjonujący spacer po mrocznej, baśniowej krainie, dlatego z pewnością podbije wiele czytelniach serc.

 

,,Spuścizna" jest niesłychanie urzekającą, klimatyczną, baśniową opowieścią, która hipnotyzuje już od pierwszej strony. Ta historia jest niczym samo życie, przepełniona goryczą i poszukiwaniem słodyczy, spaja w jedno piękno i ból miłości, brutalnie obnaża ludzkie cierpienie oraz zazdrość i pragnienie zemsty. Romantyczna, lecz zarazem przepełniona dramatyzmem, życiowa, a jednak dopełniona grozą i zjawiskami nie z tego świata, dostarczającymi moc silnych wrażeń, fundująca duszy istne tortury, po to, by na koniec zostawić w oszołomieniu i niedosycie! Jestem absolutnie zachwycona i od razu zabieram się za kontynuację!?

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2024-12-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Sonya jest projektantką graficzną. Kilka dni przed ślubem nakrywa narzeczonego z inną. Jest załamana i nie bardzo wie, co robić z życiem. Wtedy niespodziewanie dowiaduje się, że jej nieżyjący ojciec miał brata bliźniaka. Nieznany wuj, Colllin, zostawił jej w spadku ogromną wiktoriańską posiadłość, na wybrzeżu Main. Zgodnie z jego wolą-musi mieszkać co najmniej przez 3 lata. Proste? Teoretycznie. Tylko że w domu tym dzieją się dziwne rzeczy... tak. Jest nawiedzony. W trakcie mini śledztwa Sonya odkrywa, że wraz z domem i nazwiskiem otrzymała klątwę. Każda z nowo zaślubionych pań tragicznie ginie. Dziewczyna musi odkryć, co się stało, by móc się od niej uwolnić.
Nie będzie to łatwe, bowiem historia sięga 1806 roku, kiedy Astrid Poole, świeżo poślubiona, zostaje pierwszą ofiarą, a do tego ktoś zdziera z jej palca obrączkę.
Dlaczego? Kto jest mordercą? Co zrobi Sonya?
Autorka zostawia nas z takim Cliff hangerem, że nie wiem, czy wytrzymam z lekturą do polskiej publikacji. Drugi tom tego cyklu już się ukazał w USA i chyba go dziś zamówię.
Nora jak mało kto wciąga mnie w światy, które kreuje, bez względu na to, czy to romans, fantasy, thriller czy obyczajówka. Kocham jej książki i czytam odkąd byłam nastolatką. Ta historia trafia do top 10 tego roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anna1990
Anna1990
Przeczytane:2024-12-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2024,

Rok 1806. Dla Astrid Poole miał być to jeden z najszczęśliwszych dni w życiu. Udało jej się wyjść za mężczyznę, którego kocha. Niestety niedługo może cieszyć się małżeńskim szczęściem, bo w dniu swojego ślubu zostaje zamordowana...
Projektantka graficzna Sonya MacTavish odkrywa, że jej nieżyjący ojciec miał brata bliźniaka i teraz po jego śmierci dziedziczy po nim spadek, w tym wspaniałą wiktoriańską posiadłość, w której straszy. Wkrótce młoda kobieta przekonuje się, że odziedziczyła nie tylko nawiedzone domostwo, ale klątwę...
Do tej pory Nora Roberts kojarzyła mi się z tanimi romansidłami. Przez to starałam się unikać jej twórczości. Tak było przez wiele lat... Aż do tej pory, bo szczerze zaciekawił mnie opis niniejszej książki. Był intrygujący. I taka też okazała się Spuścizna... Była intrygująca. Była wciągająca. Nie przeszkadzało mi, że była ,,grubaskiem''. Bardzo dobrze się ją czytało. A przede wszystkim w miarę szybko. Polubiłam głównych bohaterów... Autorka w dość ciekawy sposób połączyła różne gatunki. W znalazło się miejsce na elementy typowe dla obyczajówek, romansów i fantastyki. Ważnym aspektem Spuścizny była tajemnica i klątwa sięgająca XIX wieku. A z klątwą nierozerwalnie łączyły się duchy zamieszkujące domostwo, które odziedziczyła Sonya. Duchy, które w większości były przyjazne i pomocne. Jednak muszę przyznać szczerze, że książkę czytałam wieczorami, więc trochę się potem bałam. Wiem, że to irracjonalne, ale nie mogłam nic na to poradzić.
Spuścizna to książka, która bez problemu zdobyła moje serce a cliffhanger sprawił, że z przyjemnością zanurzyłabym się w dalszych przygodach Sonyi, jej bliskich oraz przyjaciół. Mam nadzieję, że po ukazaniu się kolejnego tomu będę miała szansę się z nim zapoznać.

Link do opinii
Inne książki autora
Śmierć w Dallas
Nora Roberts0
Okładka ksiązki - Śmierć w Dallas

Tym razem śledztwo zmusi Eve Dallas do powrotu do miasta, któremu zawdzięcza swoje nazwisko, i zanurzenia się w koszmarach własnego dzieciństwa…...

Zrodzona ze wstydu
Nora Roberts0
Okładka ksiązki - Zrodzona ze wstydu

Shannon, młoda i piękna Amerykanka odnosząca sukcesy w pracy zawodowej, dowiaduje się od umierającej matki, że jest owocem burzliwego romansu. Przyjeżdża...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy