Świt, który nie nadejdzie

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016-11-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788379765362
Liczba stron: 528
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak

Ocena: 4.43 (23 głosów)
Inne wydania:

Odważysz się wejść w przestępczy świat przedwojennej Warszawy?

Były pięściarz, Ernest Wilmański, to człowiek bez przeszłości. Stracił wszystko, co miał do stracenia. W poszukiwaniu nowego życia wyjechał do stolicy, jednak znalazł się w złym czasie i w złym miejscu. Zanim zaczął rozglądać się za pracą, praca znalazła jego i… nie miała nic wspólnego z uczciwym zarobkiem.

Wilmański wbrew swojej woli został wciągnięty w świat Banników, grupy przestępczej, która swą nazwę zawdzięcza temu, że z przeciwnikami rozprawia się tak, jak robił to słowiański demon – topiąc ich w baniach.

Ernest wspina się po gangsterskiej drabinie, nie spodziewając się, że jedna kobieta może pokrzyżować wszystkie jego plany. Ani że zjawy z przeszłości dopomną się o uwagę…

Kup książkę Świt, który nie nadejdzie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Świt, który nie nadejdzie

Avatar użytkownika - blackolszi
blackolszi
Przeczytane:2017-02-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Kolejny raz czuję się uwiedziona... a to takie niesprawiedliwe! Czego Mróz się nie chwyci, tam sukces. Od premiery minęło już stosunkowo dużo czasu, ale dopiero teraz sięgnęłam po Świt. Pełna obaw zaczęłam czytać, mimo że retro kryminały nie są moim ulubionym gatunkiem. I od pierwszych stron i rozdziałów wiedziałam, że będzie to równie dobre jak inne jego powieści!
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2017-01-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2017, Mam,
To, co uderza już od pierwszych stron, to świetnie oddana atmosfera przedwojennej Warszawy, z jej najciemniejszymi dzielnicami i rządzącymi nimi gangami. Ten klimat podsycają kawiarniane opary papierosowego dymu, biały "proszek", muzyka kapeli Original Dixieland Jazz Band, fokstrot, charleston, tango, kapelusze i wąsiki. Z jednej strony mamy eleganckie dzielnice i drogie lokale, z drugiej ciemne zaułki, biedę i wszechobecne sutenerstwo. Główny bohater, Ernest Wilmański, były bokser, planuje rozpocząć w Warszawie nowe życie, jednak ratując nastoletnią mamazelę z rąk oprawcy, przypadkowo popada w konflikt z Bannikami, najgroźniejszymi warszawskimi przestępcami. Jest wyrazisty, niejednoznaczny, a do tego posiada tajemniczą przeszłość. Poznajemy również Elizę Zarzeczną, świeżo mianowaną posterunkową w nowo powstałym oddziale kobiecej policji. Jest odważna, pewna siebie, oddana swojej pracy, jednak spotyka się z niezrozumieniem i ignorancją ze strony swojego dowódcy. Dostaje za zadanie zwerbowanie Ernesta oraz wykorzystanie jego wpływów do zlikwidowania gangów rządzących Warszawą. Jak będzie wyglądała ich współpraca? Wzajemne kłamstwa i wykorzystywanie dla własnych celów - co może z tego wyniknąć? Czy tak różni osobowościowo, będą w stanie się dogadać? Powiem Wam tylko, że dzięki nim poczułam dreszczyk emocji... "- Najgroźniejsze uderzenie nadchodzi z kierunku, którego się nie spodziewasz - rzuciła. - Tak powiedział mi kiedyś Wilmański. - Miał na myśli walkę bokserską. - Walka to walka. Każda rządzi się takimi samymi prawami." Trudno tu szukać dobrych charakterów. Każdy z nich ma na swoim koncie mniejsze lub większe przewinienia, ale to sprawia, że wydają się prawdziwi, autentyczni. Wraz z nimi cierpiałam i dopingowałam im. Niejednokrotnie zaskakiwali mnie nagle zmieniając front działania. Mróz zaserwował nam opowieść o gangach, handlu żywym towarem, walce z narkotykami, sytuacji kobiet po pierwszej wojnie światowej, o nastrojach społecznych i o formowaniu policji kobiecej. Fabuła została przemyślana, a wątki sprawnie poprowadzone. Akcja trzyma w napięciu od samego początku i nie opuszcza aż do samego końca. Intryga goni intrygę, nie dając nam chwili oddechu. Niemal czułam na karku oddech śmierci. Tu każdy rozdział kończy się w sposób taki, że natychmiast chcemy wiedzieć co dalej. A gdy już myślimy, że coś wiemy, następuje niespodziewany zwrot akcji. A co do zakończenia, to powieść urywa się nagle, pozostawiając niezamknięte wątki. Liczę na ciąg dalszy tej historii. A może przyjdzie nam dopowiedzieć sobie samym ciąg dalszy... "Świt, który nie nadejdzie" to prawdziwa gratka dla miłośników kryminału retro. Odważycie się wyruszyć w przestępczy, ale jakże klimatyczny świat przedwojennej Warszawy? Ja odważyłam się i nie żałuję.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2017-01-18, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Dla mnie najsłabsza z książek pana Mroza. Zdecydowanie wolę te współczesne. Tu akcja toczy w się w międzywojennej Warszawie i opowiada o walce o władzę nad miastem przez różne grupy przestępców. Zakończenie otwarte. Czytelnik musi sam sobie dopowiedzieć koniec. Chciałabym domknięcia tej historii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - sulii
sulii
Przeczytane:2016-12-31, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016, Mam,
Wspominałam już nie raz, że książki umiejscowione, gdzieś w konkretnym etapie naszej historii i niejako w nią wtopione, zawsze bardzo mnie ciekawią. Przez to i przez wielką sympatię do autora, sięgnęłam po nową powieść Remigiusza Mroza "Świt, który nie nadejdzie". Tym razem pisarz zabiera nas do Warszawy w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Wtedy to, do stolicy przyjeżdża z Wilna, dawny bokser, Ernest Wilmański. Przybywa tu, by zacząć nowe życie, odcinając się całkiem od swojej przeszłości. Niestety zbieg różnych okoliczności sprawia, że marzenia o uczciwej pracy co raz bardziej zaczynają przypominać mrzonki. Wilmański zostaje wciągnięty w wir porachunków mafijnych. Warszawa dzieli się na tereny Banników i Prałatów. Bohater musi zdecydować, po której opowiedzieć się stronie i jak zapewnić sobie przetrwanie. Jednocześnie, swoją służbę w policji kobiecej rozpoczyna Eliza Zarzeczna. Kobieta pełna jest wiary i determinacji by udowodnić, że formacja z udziałem kobiet ma sens i jest potrzebna. Losy Wilmańskiego i Zarzecznej w nieoczekiwany sposób zaczną się krzyżować i wzajemnie na siebie oddziaływać. Powieść na pewno czyta się bardzo lekko i szybko. Niestety, czegoś mi w niej zabrakło. Choć pomysł, bohaterowie, bardzo przypadli mi do gustu, to jednak nie zostałam pochłonięta przez ich losy. Było wiele sytuacji zaskakujących, ale mimo to odkładając książkę ( mogłam ją odłożyć bez problemu), nie miałam silnej potrzeby sięgnięcia po nią znowu. Dla mnie mogła zakończyć w dowolnym momencie. Trudno powiedzieć czego tu zabrakło. Może fabuła była czasami zbyt naiwna. Trzeba podkreślić, że autor starał się jak najdokładniej ukazać powojenną Warszawę. Opisywał miasto, środki transportu jakie się wtedy pojawiały. Dodawał im rys historyczny. Dzięki temu można było poczuć się, jak w tamtej epoce. Poza tym trzeba docenić klimat, który stworzył Remigiusz Mróz. Bardzo podobał mi się szef Banników, który ukochał sobie muzykę jazzową. Miał piosenkę na każdą okazję: na spotkania towarzyskie, na rozprawianie się z wrogami, na rozliczenie rachunków. Choć większość bohaterów jest wytworem wyobraźni autora, to jednak tematyka jak najbardziej odnosi się do rzeczywistości. Podobnie jak formacja kobieca w policji. Było to dla mnie na tyle intrygujące, że chętnie poznałabym prawdziwe historie o mafijnych porachunkach w tym okresie. Myślę, że tę książkę powinni wybrać Ci, którzy mają ochotę na lekturę lekką, niezbyt wymagającą. Ci, którzy lubią klimat powojennej Warszawy też powinni być zadowoleni. Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
Link do opinii
Opinia pochodzi z http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3899513/swit-ktory-nie-nadejdzie/opinia/37142344#opinia37142344 "Dzięki czytaniu, przez jednego z najbardziej lubianych przeze mnie aktorów - ocena dobra. Nie mogłam się oderwać prawie że a to bite 15 godzin... A teraz pytanie retoryczne: Co to ma być? Leon Zawodowiec? wariacja na temat Ojca Chrzestnego? Coś Ci pisarze upodobali sobie międzywojnie. Teraz muszę wreszcie dorwać "króla" Twardocha. Tam bokser ponoć, tu bokser hmmmmmmm Nie jestem przekonana nadal do Mroza choć "świt" podobał mi się nieco bardziej w całokształcie niż "w cieniu prawa". Zręcznie wykreowany świat, ale o ile przy w/w pozycji twierdziłam, że to materiał na trzy książki, tutaj skróciłabym o jakąś 1/3 bo szło się wyłączyć, sporych fragmentów mój umysł nie ogarnął, akcja raczej byłaby wtedy bardziej wartka, jak mi się zdaje. W każdym razie bohaterowie zaczynają nabierać odpowiednich rysów, choć zbyt dużo jest elementów już spotykanych. (...)"
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-11-26, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com XX-lecie międzywojenne. Były pięściarz, Ernest Wilmański, po straceniu wszystkiego i wraz z chęcią rozpoczęcia nowego życia, udaje się do Warszawy, licząc, że w stolicy pożegna się ze swoją przeszłością. Szybko jednak wpada w poważne tarapaty, gdy chcąc ratować nieznajomą dziewczynę popada w konflikt z Bannikami, którzy są najgroźniejszą grupą przestępczą, a ze swoimi przeciwnikami rozprawiają się bez skrupułów. Może ciężko w to uwierzyć, ale przed przeczytaniem tej książki nie wiedziałam, o czym będzie. Nie popatrzyłam nawet na tył okładki, nie czytałam recenzji. Może gdybym to zrobiła, to bym po nią nie sięgnęła. Ale nie, pewnie i tak by do mnie trafiła, bo Mróz to Mróz. Czytam wszystko, co napisze. I to być może jest błąd. Autor pisze różnorodnie, obraca się w różnych gatunkach. Tym razem jest tu trochę historii, bo akcja toczy się w przedwojennej Warszawie oraz gangi. Generalnie to nie moja bajka. Nie potrafiłam się w tej książce odnaleźć. Męczyłam ją i męczyłam, czytałam ze względu na sympatię do autora, licząc chyba na to, że moje odczucia się jeszcze zmienią. Przyznaję to z wielkim bólem, ale wynudziłam się okropnie. Brakowało mi zwrotów akcji, elementów zaskoczenia, bo było niestety przewidywalnie. Najbardziej jednak rozczarowali mnie bohaterowie. Remigiusz Mróz przyzwyczaił mnie do wyrazistych postaci, które zapadają w pamięć. Tutaj ich nie ma i jestem pewna, że za kilka dni całkowicie już o nich zapomnę. Nikt się tutaj jakoś specjalnie nie wyróżnia, rzekłabym, że postaci są papierowe. Mimo swojej nieprzychylnej opinii przyznaję, że pomysł na książkę jest naprawdę fajny i oryginalny, bo chyba niezbyt wiele podobnych tytułów można przeczytać. Być może osobom, które lubią takie klimaty przypadnie do gustu, ale ja tym razem pasuję. A na koniec pewien paradoks. Mimo że przez większą część nie czułam zainteresowania tą książką, a bohaterowie byli mi już całkowicie obojętni, to zakończenie mnie zawiodło i mam żal do autora, że urwał w takim momencie, pozostawiając niezamknięte wątki i zmuszając czytelnika do dopowiedzenia sobie dalszego ciągu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sebastian34
Sebastian34
Przeczytane:2021-05-28, Ocena: 5, Przeczytałem,

To jest bardzo dobra książka.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - krzysztofadamski
krzysztofadamski
Przeczytane:2021-01-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2021,

Początkowo męczyłem się czytając. Klimat mi nie odpowiadał. Ale w miarę rozwoju fabuły poziom zaciekawienia wzrasta

Link do opinii
Avatar użytkownika - Boody
Boody
Przeczytane:2019-12-02, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Kalinka89
Kalinka89
Przeczytane:2019-10-08, Ocena: 4, Przeczytałam,

Kup książkę Świt, który nie nadejdzie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Lot 202
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Lot 202

Zwyczajna, piątkowa noc w Nowej Hucie. Kamery monitoringu u zbiegu dwóch ulic rejestrują młodego chłopaka o drugiej piętnaście. Nie ma go na nagraniu...

Władza absolutna
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Władza absolutna

Po zamachu pod sejmem Polska znalazła się na skraju anarchii. Konstytucja nie przewiduje, kto powinien przejąć władzę, a do walki o nią gotowe są stanąć...

Zobacz wszystkie książki tego autora