Szukając Alaski

Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2013-10-09
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-62478-93-4
Liczba stron: 320

Ocena: 5 (40 głosów)

Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z internatem. Wtedy spotkał Alaskę Young. Piękną, inteligentną, zabawną, seksowną, szaloną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie Milesa wokół palca, wciągając do swojego świata i kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie to, czego szuka? Wielkie Być Może – najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

Głęboko poruszający debiut Johna Greena, porównywany z przełomowym Buszującym w zbożu J.D. Salingera, to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.

Kup książkę Szukając Alaski

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2015-04-08, Ocena: 6, Przeczytałam,
Labirynt cierpienia   Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj – pisał Mark Twain. Ta myśl przyświecać nam powinna w każdym wieku, zazwyczaj jednak wraz z zakończeniem edukacji szkolnej kończy się pamięć o tych przykazaniach. Stajemy się poważni, bierzemy na siebie odpowiedzialność za rodzinę, wikłamy się w niechciane relacje, kurczowo trzymamy się pracy nawet wówczas, kiedy nie sprawia nam satysfakcji. To dążenie do zapewnienia sobie bezpieczeństwa wyczerpuje i odbiera całą radość życia.   Dlatego też z takim sentymentem wracamy do lat szkolnych, do problemów właściwych dla tamtego okresu, do beztroski i poczucia braku potrzeby zachowywania się niczym osoba dorosła. Szalone pomysły, nieprzespane noce, pseudofilozoficzne dysputy toczone pod wpływem alkoholu – właśnie takie chwile przywołują wspomnienia. Aby mieć co pamiętać, niekiedy podejmujemy ryzyko, rzucamy się na nowe wyzwania, pragniemy poznawać nowych ludzi, a nawet opuszczamy dom. Tak właśnie zrobił Miles Halter, bohater wspaniałej książki autorstwa Johna Greena, znanego z bestselleru Gwiazd naszych wina. Powieść Szukając Alaski, opublikowana nakładem wydawnictwa Bukowy Las, to debiut literacki autora, co jednak w żaden sposób nie umniejsza jego wartości. Otrzymujemy ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-10-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Szukając Alaski to debiut literacki Johna Grena – amerykańskiego pisarza, którego książki trafiają na listy bestsellerów „New York Timesa”. Największą popularność i zarazem światową sławę przyniosła mu powieść Gwiazd naszych wina. Autor jest laureatem licznych nagród literackich, m.in: The Printz Medal, Printz Honor i Edgar Award.   Głównym bohaterem powieści Szukając Alaski jest pozbawiony przyjaciół Miles Halter, którego największą pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów sławnych ludzi. Poznajemy go na tydzień przed wyjazdem do szkoły z internatem w Culver Creek, gdzie chłopak oprócz nauki zamierza rozpocząć poszukiwanie „Wielkiego Być Może” - najintensywniejszego i najprawdziwszego doświadczenia rzeczywistości. Miles jest gotowy na zmiany, ale nawet on sam nie przypuszcza, jak bardzo ten wyjazd odmieni jego życie.   Bohaterowie stworzeni przez autora są postaciami przeciętnymi, niczym nie wyróżniającymi się spośród otoczenia, a mimo to każdy ma odmienny charakter i jest wyjątkowy w swojej przeciętności. Nie należą do elit szkolnych, ale to nie przeszkadza im korzystać z uroków życia i czerpać z niego pełnymi garściami. Ich zachowanie jest typowe dla młodzieży, która mieszka w szkolnym internacie. Mają problemy z dyscypliną, nie stronią od używek takich jak papierosy czy alkohol. Wchodzą w pierwsze ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Szukając Alaski

Avatar użytkownika - Anna_Valerious
Anna_Valerious
Przeczytane:2018-02-03, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Ostatnie słowa

Miles jest outsiderem. Dzisiaj to bardzo popularne słowo i każdy chciałby widzieć siebie jako społecznego buntownika, odludka a nawet artystę chodzącego własnymi ścieżkami. Każdy z nas ma również chęć, żeby zmienić diametralnie swoje życie, bo uważa je za zbyt nudne. Dlatego zmienia szkołę, rzuca pracę, wybiera się samotnie w podróż, albo też, co ma miejsce najczęściej, nie robi nic. Trwa w swoim nudnym życiu i żyje wciąż niespełnionymi marzeniami.

Nasz główny bohater okazał się być bardziej odważny niż większość z nas. Wybrał się na poszukiwanie “Wielkiego Być Może”*, co diametralnie zmieniło jego życie. Chłopak, który większość swoich 16 lat na tym padole spędził w samotności, doprowadzając swoich rodziców do zmartwień, podjął naukę w szkole z internatem w Alabamie, gdzie zdobył przyjaciół, po raz pierwszy się zakochał i przeżył pierwszą tragedię w swoim życiu.

Nie jest to jednak książka, która ma zniechęcić czytelnika do podejmowania spontanicznych decyzji, czy ryzyka w ogóle. Uczy, że wszystko w życiu ma swój skutek i cel, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć i za które nie jesteśmy odpowiedzialni. Wydaje mi się, że w pewnym sensie ta historia mogłaby pomóc niejednej osobie, która pielęgnuje w sobie żal do własnej osoby, chroniąc ją przed powolną destrukcją. Alaska, która mimo nawiązania do niej w tytule powieści, może zostać uznana za postać drugoplanową, chciała zniszczyć samą siebie właśnie z powodu żalu. Nie zrobiła czegoś, co jej zdaniem powinna zrobić. To zaważyło na jej życiu wprawiając ją w nałóg nikotynowy, czy alkoholowy, aż w końcu wyrzuty sumienia ją zniszczyły. Dlatego przesłaniem tej książki jest, żebyśmy nie byli jak Alaska.

Osobiście nie porównywałabym “Szukając Alaski” do “Buszującego w zbożu”, jak próbuje nam wmówić tył książki, jest to w dalszym ciągu literatura głównie młodzieżowa, chociaż poruszająca kwestie, które trapią ludzi w różnym wieku. Przede wszystkim bohaterami są nastolatkowie, których perypetie mogą być dla starszego czytelnika jedynie przypomnieniem czasów młodzieńczych, na które patrzy się z przymróżeniem oka a nawet nutką melancholii. Najbardziej w książkach Greena podoba mi się jednak to, że jak przystało na oczytanego człowieka, uwielbia wplatać w swoje opowieści pewne fobie, czy oryginalne zainteresowania. W tym wypadku jest to pamięć do ostatnich słów znanych osób (przede wszystkim prezydentów i dyktatorów), czy uczenie się na pamięć nazw państw, stolic, czy liczby ludności. Jego bohaterowie wyróżniają się również poczuciem humoru, nawet w sytuacjach kryzysowych, co sprawia, że po lekturze nie znajdujesz się w kompletnej rozsypce, a zakończenia pozostawiają pewną naukę, a może nawet odrobinę nadziei (?).

*“Udaję się na poszukiwanie Wielkiego Być Może” - prawdopodobnie są to ostatnie słowa François Rabelais przed śmiercią. [patrz: https://pl.wikiquote.org/wiki/Fran%C3%A7ois_Rabelais].

Link do opinii
Avatar użytkownika - Elia
Elia
Przeczytane:2016-10-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytane 2014-2018,
Oczarowana twórczością Greena, tym razem sięgnęłam po jego literacki debiut. Książka "Szukając Alaski" nie zachwyciła mnie jednak tak, jak czytane przed nią powieści tego autora. Brnięcie przez tę pozycję było dla mnie męką. Miałam wrażenie, że akcja ciągnie się niemiłosiernie..... Moja ocena jest jednak dość wysoka. Dlaczego? Ano za nietuzinkowość i niebanalność pisarza. Trzeba mieć nie lada głowę, aby stworzyć powieść dla nastolatków, która nie będzie po prostu czytadłem. A "Szukając Alaski" z pewnością nim NIE JEST! Na przykład, jeden z głównych bohaterów Miles jest wielbicielem biografii sławnych ludzi i z upodobaniem zapamiętuje ich ostatnie słowa, tuż przed śmiercią- to dość niezwykłe hobby, prawda? Na pierwszy rzut oka książka opisuje niezbyt pochlebną część życia nastolatków: alkohol, seks czy papierosy. Ci sami nastolatkowie muszą jednak zmierzyć się też z najgorszą tragedią w życiu - śmiercią przyjaciółki. Poruszając właśnie takie aspekty życia młodych ludzi, Green jest przez młodzież rozumiany, a jego niebanalne powieści, pełne inteligencji, ale też zwykłej mądrości życiowej są tak chętnie czytane!
Link do opinii
Avatar użytkownika - dominika_pyza
dominika_pyza
Przeczytane:2016-02-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Poznajcie Milesa Haltera, outsidera z Florydy, którego ogromnym i niespotykanym talentem jest zapamiętywanie ostatnich słów umierających ludzi. Postanawia zmienić swoje życie, poszukać czegoś, Wielkiego Być Może i wyjeżdża do Alabamy, Culver Creek do Szkoły Przygotowawczej. Poznaje swojego współlokatora w internacie, Chipa Martina, dzięki któremu spotyka Alaskę Young. Dziewczynę uosabiającą jego najskrytsze marzenia, którą od razu pokochał, gdy wszedł do jej pokoju, ponieważ Chip, nazywający siebie Pułkownikiem poszedł do niej po papierosy. Od tego czasu Alaska zostaje jego przyjaciółką, powiernikiem sekretów. Ona, Miles, Pułkownik i Takumi tworzą zgraną paczkę, która nie przepada za Wojownikami Dnia Codziennego i uwielbia robić im kawały. Wojownicy to bogate dzieciaki, które chociaż chodzą do szkoły z internatem wracają na weekend do domu nadzianych rodziców. Alaska chodzi z jednym Wojownikiem, którego chłopcy muszą akceptować. Obecny cel dziewczyny to znalezienie Milesowi jego drugiej połówki. Nie wie, że to ona sama jest jego ideałem. Young jest dość tajemnicza i taka pozostaje, chociaż to ona pomaga mu odnaleźć jego drogę w życiu Miles nie może liczyć na za dużo. Jemu to jednak nie przeszkadza, zawsze pozostaje nadzieja i wiara. Muszę Was ostrzec książka jest podzielona na PRZED i PO. Pierwsza część sprawi, że na Waszych ustach pojawi się uśmiech, który nie będzie chciał zejść z twarzy, zaś druga część jest przepełniona bólem, rozpaczą i goryczą. Tylko Green ma taką umiejętność płynnego przechodzenia od radości do smutku. Książka utwierdza mnie w przekonaniu o jego ogromnym talencie. Warto przeczytać "Szukając Alaski", porównać jego debiut z innymi książkami. Uważajcie ta książka uniesie Was w literackie 7 niebo, ale szybko spadniecie. John Green potrafi dogłębnie zranić czytelnika w taki sposób, że ten nie może przestać czytać i oderwać się od historii. Wszystkie postacie zostały wykreowane na zwyczajnych nie zwyczajnych nastolatków. Książka jest naprawdę niezwykła i warta uwagi, skoro zostanie zekranizowana. Obejrzycie film?
Link do opinii
Tak jak każda książka Greena ukazuje coś nowego, inny wykreowany świat, który wciąga do granic możliwości. Bohaterowie tej książki są różni, tajemniczy, raz poważni,a raz wręcz przeciwnie, jednak mimo wszystkich przeciwności połączyła ich przyjaźń, która trwała pomimo przeciwności jakie na nich spadały. Znajomych połączyła Alaska Young i to w większości o niej jest ta książka. Od niej się tak naprawdę wszystko zaczęło i na niej się skończy. Myślę, że wydarzenia ukazane w tej powieści nie są proste do przewidzenia. Jednak z każdym nowym rozdziałem można dowiedzieć się czegoś więcej i to bardzo pobudza wyobraźnię czytelnika. Powracając do autora, sądzę, że po raz kolejny mnie nie zawiódł i bardzo zaskoczył zakończeniem. Polecam każdemu, niezależnie od tego jaki gatunek powieści lubicie.
Link do opinii
Miles czyli Klucha przyjeżdża do szkoły z internatem i odtąd jego życie się zmienia. Miles poznaje nowych przyjaciół. Jego życie pełne jest zabawy i akcji, które nieco dezorganizują funkcjonowanie szkoły. Jednak zbliża się tragedia, której nikt się nie spodziewa. Alaska dziewczyna, która w pewien sposób fascynuje Milesa- ginie w wypadku samochodowym. Przyjaciele nie wiedzą jak sobie poradzić z tym ciężkim przeżyciem. Książka podzielona na Część Przed i Część Po. Niezwykle poruszająca opowieść o dorastaniu i o braniu odpowiedzialności za swoje czasem nieodpowiedzialne zachowanie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2015-11-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
PRZED... Mało lubiany 16-letni Miles opuszcza rodzinny dom i wyjeżdża do szkoły z internatem, udając się na poszukiwanie Wielkiego Być Może. Czyli tego, co może się wydarzyć, ludzi, których może spotkać w nowym miejscu- jednym słowem nowych wrażeń. W internacie zapoznaje się z współlokatorem o pseudonimie Pułkownik oraz z najgorętszą dziewczyną o imieniu Alaska, która od razu wpadła mu w oko. Młody Miles po raz pierwszy z przyjaciółmi doświadcza tych pierwszych razów: papierosa, łyka wina, randki z dziewczyną, smażonego burrito; zostaje ,,ochrzczony" przez pewną grupę, naraża się dyrektorowi. Kim jest tytułowa Alaska i co oznacza jej szukanie? To energiczna, nieprzewidywalna dziewczyna ze zmiennymi nastrojami, harda, ale z pewnymi demonami i strachem, od których nie mogła uciec. Wywarła ogromny wpływ na Milesa, uczyniła go kimś innym. Uosabiała ,,Wielkie Być Może", wielką, nieprzeniknioną zagadkę. W TEN DZIEŃ... To moment przełomowy- Miles zrozumiał, co to znaczy zawieść kogoś; znalazł się w labiryncie cierpienia, jako ten, który pozostał. Nie będzie dalszego ciągu. PO... Przytłaczające poczucie winy zmusza Milesa oraz pozostałych do poszukiwania odpowiedzi, co się stało z Alaską i dlaczego. Czy je znajdą, co zrozumieją? Powieść Greena to jak widać, nie tylko historia o zbuntowanych nastolatkach, lecz pomiędzy dowcipnymi, lekkimi młodzieżowymi dialogami pisarz wplótł pewien przekaz, wskazówkę dla zagubionych, jak przetrwać utratę kogoś bliskiego, wyjść z labiryntu cierpienia. Przy czym Green nie ocenia bohaterów, nie usprawiedliwia i nie osądza, pozwala czytelnikowi na własną interpretację dlaczego to i co się stało. ,,Szukając Alaski" to historia o młodych ludziach, którzy poszukują swojej drogi, dojrzewają do dorosłego życia, spotkali na swojej drodze pewne dramaty. Nielegalne rozrywki dostarczają im dreszczu emocji. Czasami lekkomyślni, ale też ceniący przyjaźń, niewiedza nie przeszkodzi im kochać i pamiętać. Są ich decyzje, czasami błędne- ale muszą z tym żyć. Polecam, warto poświęcić jej czas.
Link do opinii
,,W którymś momencie wszyscy podnosimy wzrok i uświadamiamy sobie, że zgubiliśmy się w labiryncie." ,,Spędzasz całe swoje życie w labiryncie, zastanawiając się, jak któregoś dnia z niego uciekniesz i jakie niesamowite to będzie uczucie, wmawiając sobie, że przyszłość pomaga ci przetrwać, ale nigdy tego nie robisz. Wykorzystujesz przyszłość, aby uciec od teraźniejszości." Niesamowita i wzruszająca książka. Wciągająca, tryskająca humorem, ale również pełna refleksji. Piękny obraz miłości przeplatającej się z poszukiwaniem własnego Ja. Doskonała.
Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-08-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Szukając Alaski to pierwsza książka Johna Greena, która ukazała się w Polsce. Poruszająca historia o miłości, przyjaźni i dorastaniu. Miles Halter uczęszcza do prywatnego liceum Culver Creek w stanie Alabama. Do tej pory jego życie było przewidywalne i mało ciekawe. Wszystko zmienia się gdy poznaję swego współlokatora- Chipa, speca od szkolnych dowcipów, które dokładnie planuje, dzięki czemu nadano mu ksyfkę Pułkownik. Pózniej do kosmopolitycznej ferajny dołączają także Alaska Young- miłośniczka poezji, Japończyk- Takumi i imigrantka z Węgier- Lara. Sama książka zbudowana jest w szczególny sposób, a mianowicie autor odlicza czas przed i po wydzarzeniu, które okaze się przełomowe dla naszych bohaterów. Mi osobiście najbardziej podobał się moment podczas lekcji religii świata i filozoficzne wywody Hyde, czy pamiętna Noc W Stodole, gdy Alaska z Pułkownikiem wysłali do rodziców dzieci z Klubu Wojowników Dnia Powszedniego listy informujące o zagrożeniach z przedmiotów i gdy Lara dolała niebieski barwnik o mocy przemysłowej do żelu i szamponu znienawidonych wrogów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kpotter
kpotter
Przeczytane:2015-02-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015,
To jedna z książek przy których zasypiam i uważam za nudnie w niektórych monetach. Jednak z drugiej strony chcę poznać jej koniec ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2014-11-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książkę Greena jak zawsze miło się czyta :). Jest lekka, przyjemna, idealna, aby oderwać się od codzienności... Wspomnę, że jest to książka młodzieżowa. Dopowiem, że jest to moja druga książka tak wspaniałego autora, ale równie dobra jak poprzednia. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - al-ks
al-ks
Przeczytane:2014-11-12, Ocena: 6, Przeczytałam,
Świetna powieść. Lekka i wciągająca bez dwóch zdań. Czytam ją z przyjemnością. Polecam! Alaska... Przykro :(
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2014-10-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Tak się zaczęło od "Gwiazd naszych winy", że z upływem miesięcy sięgam po coraz to inne książki Johna Greena, tak więc teraz nadszedł czas na "Szukając Alaski". Jak większość wie, jest to debiut literacki tego pisarza. Często zdarza się tak, że pierwsze książki pisarzy są co najwyżej przeciętne, a dopiero kolejne pozycje są zdecydowanie lepsze. W tym przypadku jest na odwrót, chociaż inne książki Johna Greena są na podobnym poziomie co "Szukając Alaski". Bardzo przypadli mi do gustu główni bohaterowie tej powieści. Uważam też, że pasja Milesa jest zachwycająca i fascynująca. Klucha 'kolekcjonuje' ostatnie słowa znanych ludzi. Czyta bardzo dużo biografii i zapamiętuje zdania, które ludzie wypowiadali na łożu śmierci. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim hobby (o ile takim mianem można w ogóle określić jego zainteresowania), fajnie byłoby spotkać osobę sypiącą ostatnimi słowami jak z rękawa. Ciekawą postacią jest też na pewno Alaska, z jej imieniem wiąże się bardzo wciągająca i zabawna historia. Musiała mieć świetnych rodziców, że pozwolili jej na coś takiego, ale nie zdradzę o co chodzi, aby się dowiedzieć musicie sami przeczytać tę książkę. "Jak ty-właśnie ty-zamierzasz wydostać się z tego labiryntu cierpienia?" - to naprawdę ciekawe pytanie, nad którym warto się zastanowić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2014-08-15, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2014,
"Szukając Alaski" to debiutancka powieść Johna Greena, który napisał "Gwiazd naszych wina" - bestseller, którego jeśli nie czytał, to z pewność słyszał o nim każdy mól książkowy. Czy debiutancka powieść także zachwyca? Miles Halter to wymarzone dziecko każdego rodzica. Nie sprawia kłopotów, nie trzeba go nakłaniać do nauki. Ma dość nietypową pasję, a mianowicie uwielbia czytać biografie i zapamiętywać ostatnie słowa znanych ludzi. Jest tylko jeden problem: chłopiec narzeka na brak zażyłości w kontaktach z rówieśnikami, co sprawia, że rzadko wychodzi z domu, czuje się samotny, odrzucony. Wszystko zmienia się, gdy Miles w poszukiwaniu Wielkiego Być Może, czyli prawdziwego celu istnienia, przenosi się do szkoły w Alabamie, do której kiedyś chodził jego ojciec. Pragnie, by jego życie się zmieniło, by znaleźć przyjaciół. I tak się stanie, ale czy to wyjdzie na dobre? Miles w szkole poznaje przekrój osobowości z różnych zakątków świata. Zaprzyjaźnia się z Pułkownikiem i Alaską, w której się zakochuje. Tej grupce nastolatków czas mija na paleniu papierosów, piciu alkoholu i wymyślaniu sposobów, w jaki mogą dokuczyć, ośmieszyć innych uczniów. Nauka schodzi na plan dalszy. Dokąd to zaprowadzi młodzież? Wydarzy się wypadek, który sprawi, że nic nie będzie już takie jak kiedyś. Czy nastolatkowie będą umieli w obliczu tragedii, która nieubłaganie się zbliża, nacisnąć na hamulec i zatrzymać się? "Szukając Alaski" to płynnie napisana książka, z treścią podzieloną w ciekawy sposób, o współczesnych nastolatkach i dręczących ich problemach: pierwszych miłościach, dojrzewaniu, buncie. John Green wzbogaca tę powieść o refleksje. Bohaterowie bowiem, choć ich życie upływa na dość prymitywnych rozrywkach, deklarują, że chcą znaleźć cel swego istnienia. Podobała mi się również metafora życia jako labiryntu, z którego wyjścia szukamy i znajdziemy je dopiero wtedy, gdy odnajdziemy cel naszej ziemskiej wędrówki. Zawsze, gdy czytam literaturę młodzieżową, zastanawiam się, co wyniosą młodzi, być może jeszcze nieukształtowani ludzie, którzy przeczytają daną pozycję. Miles, gdy znajduje się w nowej szkole całkowicie się zmienia. To inny chłopak. Czy ceną za wkupienie się w grupę i zaprzyjaźnienie, musi być odejście od własnych przekonań? Poza tym, czy troje przyjaciół rzeczywiście nimi było? Dlaczego w takim razie w najważniejszym momencie nie mogą sobie ufać i wyjawić dręczących sekretów? A może to po prostu grupka ludzi, którzy chcą spędzić razem czas dobrze się bawiąc? Podsumowując: "Szukając Alaski" to książka-paradoks dla młodzieży - z jednej strony interesująca treść zaciekawi tę grupę wiekową, a z drugiej - zastanawiam się po co mają ją czytać skoro prawie nic wartościowego im nie przekaże.
Link do opinii
Polecam wszystkim którzy czytali " Gwiazd Naszych Wina "
Link do opinii
Avatar użytkownika - white_swan
white_swan
Przeczytane:2014-06-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2014, Moja biblioteczka,
Pisarstwo Johna Greena poznałam już poprzez jego głośną powieść "Gwiazd naszych wina" i zastanawiałam się, czy "Szukając Alaski" wywoła na mnie podobne wrażenie. W książce poznajemy świat z punktu Milesa, zwanego także Kluchą, który przenosi się do szkoły z internatem, gdzie poznaje fascynującą Alaskę Young. Od tego momentu chłopak, pasjonujący się biografiami, a szczególnie ostatnimi słowami wielkich ludzi, przechodzi szybki kurs dojrzewania. Choć przeczytałam dopiero dwie książki tego autora, to zdaje mi się, że jego powieści mają kilka cech wspólnych: są o nastolatkach i głównie dla nastolatków, do tego historia i bohaterowie są niebanalni, a całość napisana lekko i tak interesująco, że nie można się oderwać. Co ciekawe, od początku książki odliczamy czas tajemniczego "przed", a mniej więcej w 2/3 objętości nadchodzi czas na "po". O co chodzi? Przeczytajcie i dowiedzcie się sami, ale przygotujcie się na huśtawkę emocjonalną przeżywaną z bohaterami - od śmiechu do płaczu, a także na kilka pytań dotyczących Wielkiego Być Może i ucieczki z labiryntu cierpienia, które nie dadzą wam spokoju. Z całą pewnością mogę polecić tę książkę myślącym, dojrzałym nastolatkom oraz tym nieco starszym czytelnikom. Jeśli szukacie inteligentnej, łatwo przyswajalnej rozrywki, nie rozczarujecie się.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Stella_Aga
Stella_Aga
Przeczytane:2014-05-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Przeczytane,
Często powtarzam, że ciężko znaleźć naprawdę mądrą powieść obyczajową dla młodzieży. Nie interesują mnie błahe rozterki nastolatek, jakieś dziwne gierki, związki dla żartu itp. Ostatnio wiele osób chwali twórczość Johna Greena i z opisów oraz recenzji wynika, że jest to ambitna literatura. Mój wybór padł na "Szukając Alaski", książkę porównywaną do "Buszującego w zbożu". Czy znalazłam to, czego szukałam? Znudzony życiem Miles Halter zaczyna naukę w nowej szkole i przeprowadza się do internatu. Tam poznaje m.in. Pułkownika oraz Alaskę Young. Spotkanie z nią zmienia jego życie na zawsze. Dziewczyna ma poczucie humoru, jest błyskotliwa, odważna, a przede wszystkim niezwykle piękna i pociągająca. Niejednemu chłopakowi zawróciła już w głowie, ale wciąż powtarza, że jest zajęta. Niestety, Miles również zakochuje się w niej, nie wie jednak, że Alaska skrywa wiele sekretów i nic nie będzie takie jak kiedyś. Właściwie spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nie twierdzę, że powieść jest słaba, ale liczyłam na to, że będzie bardziej poruszająca, dostarczy więcej emocji i mocniej skupi się na psychologii. Tymczasem to po prostu typowa historia nastolatków, którzy owszem, mają problemy, lecz całość przypomina mi wiele innych książek. Autor nie wykazał się więc szczególnie oryginalnym pomysłem. Pomimo tego "Szukając Alaski" to ciekawa powieść, którą czyta się bardzo szybko, a niektórych może ona nawet wzruszyć. Podobał mi się wątek kryminalny, dzięki niemu cała opowieść była intrygująca i wciągająca. Czasami odnosiłam tylko wrażenie, że styl, który miał być młodzieżowy, wypada nieco sztucznie, ale podkreślam, iż momentami, nie zawsze. "Szukając Alaski" to historia młodych ludzi, którzy poszukują swojej drogi i często zdarza im się błądzić. Buntują się, szukają nowych wrażeń i doświadczeń, ale także cierpią. Powieść uświadamia nam, że w kształtowaniu charakteru młodego człowieka istotne jest, kogo spotyka on na swojej drodze. Każda osoba pozostawia po sobie jakiś ślad i coś zmienia w naszym życiu. Autor porusza także temat poczucia winy, które nie daje spokoju i może doprowadzić do katastrofy. Powieść pozwala także na wiele refleksji dotyczących miłości, przyjaźni, lojalności, odpowiedzialności. Powieść Johna Greena jest mądra, ale też niepozbawiona wad. Myślę, że mogła być nieco dłuższa i pozwolić jeszcze bardziej poznać psychikę bohaterów. Nie mogę powiedzieć, że to jakaś nadzwyczajna książka, ale warto przeczytać, nawet jeśli trochę Was rozczaruje.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-02-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
John Green to świetny pisarz. Jego książki skierowane są głównie dla młodzieży, ale spodobają się również starszym. Oby pisał jak najwięcej, bo ma naprawdę talent. Nie muszę chyba wspominać, że brakuje nam takich książek na rynku wydawniczym. "Szukając Alaski" to debiut literacki tego autora. Głównym bohaterem książki jest szesnastoletni Miles Halter. Jego celem jest odznalezienie Wielkiego Być Może. Wyjeżdża więc do szkoły z internatem w Culver Creek, gdzie ma zamiar odnaleźć sens swojego życia. Na miejscu spotyka piękną i seksowną Alaskę Young. Oprócz tego poznaje Pułkownika, Takumiego oraz Larę. Razem z nimi chłopak zasmakuje życia. Najciekawszą postacią jest Alaska Young. Dziewczyna jest niezwykle oryginalna, szalona,pyskata, mająca swój świat, lubiąca czytać książki. Jednak jest to postać, którą poznajemy stopniowo. Mnie ona bardzo intrygowała i zastanawiałam się czemu jest taka, a nie inna. Autor świetnie wykreował jej postać. Oczywiście inne też. Interesujący jest również Miles, który w szkole z internatem poznaje smaki życia, przeżywa pierwszą miłość, poznaje przyjaciół. Ma też bardzo ciekawe hobby, a jest nim zapamiętywanie ostatnich słów autorów. Książka podzielona jest na dwie części: "przed" i "po" i odliczane są dni. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie wiadomo, dlaczego autor taki zabieg zastosował. Wiemy, że coś się wydarzy, ale nie mamy pojęcia co. Dzięki temu moja ciekawość była jeszcze większa. Punkt kulminacyjny zaskoczył mnie, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. "Szukając Alaski" to piękna, ambitna i wartościowa powieść młodzieżowa. Poruszone są tutaj różne problemy, autor zwraca uwagę na brak akceptacji, samotność, śmierć bliskich osób. Wszystko napisane jest bez owijania w bawełnę, rzeczy nazywane są po imieniu. Z pozoru jest to powieść banalna, ale zmusza do myślenia, zadawania sobie pytań i rozważania pewnych spraw. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - czarniutka21
czarniutka21
Przeczytane:2007-05-20, Ocena: 6, Przeczytałam,
Jest to powieść, której się nie zapomina! Historia Milesa i jego przyjaciół bardzo długo tkwiła w mojej pamięci, chociaż czytałam książkę z 7 lat temu. Poruszająca książka o prawdziwych problemach i kruchości życia. Polecam !
Link do opinii
Avatar użytkownika - secretelle
secretelle
Przeczytane:2013-12-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2013,
Dwa lata temu przeczytałam pewien dramat - zaledwie kilkudziesięciostronicową książeczkę - której lektura była dla mnie prawdziwym utrapieniem. Jakimś cudem dobrnęłam do końca i choć bardzo źle ją wspominam, pewne zdanie wryło mi się w pamięć. Książkę tę napisał przed dwoma wiekami pisarz dobrze nam wszystkim znany, a cytat ten brzmi: "Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie". W debiutanckiej powieści Johna Greena jest czas na śmiech, zapoznawanie się z bohaterami i (dez)aprobatę dla ich poczynań, ale w drugiej części książki czara goryczy, o której od samego początku było wiadomo, że zostanie wypełniona po brzegi, w końcu się przelewa, zatem przychodzi również chwila na uronienie kilku łez i refleksję. A teraz? Teraz czuję się, jakbym była w literackim niebie - wypoczywając na mojej własnej, prywatnej chmurce, wspominam "Szukając Alaski" bardzo przyjemnie, powracam pamięcią do ulubionych fragmentów i najwspanialszych cytatów. To świetna powieść. Nieustannie wzbudzająca zaciekawienie, z nietuzinkowymi bohaterami, pełna emocji, napisana z dbałością o najdrobniejsze detale, ze wszech miar oryginalna. Już po raz trzeci jestem pod ogromnym wrażeniem literackiego kunsztu Johna Greena i wcale nie jest mi trudno uwierzyć, że nawet debiutancka książka amerykańskiego pisarza była doskonała pod każdym względem. Ten facet po prostu ma talent i chyba świetnie zdaje sobie z tego sprawę, skoro od kilku lat raczy swoich czytelników kolejnymi, równie znakomitymi powieściami. A zastanawiając się, dlaczego "Papierowe miasta" i "Gwiazd naszych wina" są na tym samym poziomie, co "Szukając Alaski", zamiast być przejawem coraz lepszych pisarskich umiejętności, wysnułam chyba dość oczywisty wniosek: napisanie książki lepszej od perfekcyjnej jest zwyczajnie niemożliwe. Koniec. Kropeczka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - szulikmonia
szulikmonia
Przeczytane:2013-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Szukając Alaski" to literacki debiut Johna Greena. Autor w naszym kraju jest bardzo dobrze znany, dzięki bestselerowej powieści ,,Gwiazd naszych wina" oraz drugiej równie udanej książce ,,Papierowe miasta". Po takich tytułach kolejne utwory pisarza można wziąć w ciemno i oddać się błogiej lekturze. Miles wyjeżdża do szkoły z internatem i rozpoczyna całkiem nowe życie. Chłopak w poprzedniej szkole nie zaliczał się do uczniów popularnych i raczej był cichym obserwatorem, dlatego jego wyjazd z domu otwiera mu szansę na zmianę dotychczasowego trybu życia jak i możliwość odnalezienia ,,Wielkiego Być Może". Taką szansę umożliwiają mu nowo poznani znajomi, współlokator Półkownik, Tukami oraz tytułowa Alaska. Miles o przezwisku Klucha jest głównym bohaterem i z całą pewnością można go lubić, ma niebanalne hobby, czyli poznawanie biografii sławnych ludzi i zapamiętywanie ich ostatnich przedśmiertnych słów. To sympatyczny młody chłopiec szukający celu w życiu, jego niedoskonałości, kompleksy mnie ujęły w całości. Odnośnie innych bohaterów czuje niedosyt i rozczarowanie, ponieważ poznajemy ich w dość pobieżny sposób, z chęcią poznałabym ich lepiej, gdyż nie nawiązałam z nimi więzi emocjonalnej, wyjątkiem jest oczywiście Alaska Young, błyskotliwa, szalona i nieco dziwna dziewczyna, która wciąga Milesa w kłopoty. Akcja książki jest dynamiczna a tekst dzieli się na dni ,,Przed" i ,,Po". Czytając nieustannie zastanawiałam się, do jakiego kulminacyjnego zdarzenia dojdzie i kilka razy już chciałam przewertować kilka dni i poznać prawdę, cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo moment ,,0" okazał się szokujący i smutny. Książki o szkole i internacie są większości dobrze znane, ale ta wyróżnia się ogromną wrażliwością i wartościami. Podoba mi się styl autora, który prostym językiem opowiada o wielkich rzeczach. John Green ma niebywały talent do hipnotyzowania czytelnika, robi to w sposób niepowtarzalny a jego książki są czystym przejawem uczuciowości, wrażliwości i przygody. Jego talent jest ogromy i zadziwia mnie z jaką łatwością zjednuje sobie nowych fanów, do których zaliczam się i ja. ,,Szukając Alaski" jest melancholijnym utworem o życiu i dojrzałości, który szczerze polecam. 5+/6
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mmyszunia
Mmyszunia
Przeczytane:2018-10-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2018,

Piękna opowieść o dojrzewaniu, miłości i poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania pojawiające się w naszym życiu.

Miles wyjeżdża do szkoły z internatem, gdzie poznaje nowych przyaciół i pragnie spotkać "Wielkie Być Może..." swojego istnienia. Nawet nie podejrzewa jak wiele nowych emocji i doznań go tam czeka. 

Książka w miarę czytania coraz bardziej wciąga nas w wir wydarzeń, powiązania pomiędzy bohaterami i ich uczucia. Chociaż czasy szkolne mam już dawno za sobą, a realia amerykańskiej szkoły nie są mi znane z autopsji to jednak czytając tę powieść czułam się "jak u siebie". Polecam gorąco!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2018-05-22, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018, 52 książki 2018,

Znowu Green namieszał mi w sercu. Od samego początku wciągnęłam się w historię. Główny bohater od razu kupił mnie ostatnimi tekstami znanych ludzi i muszę przyznać, że męscy bohaterowie Greenowi wychodzą świetnie, ale damskie postaci to jakaś tragedia. Średnio polubiłam się z dziewczyną z Papierowych miast, ale Alaska przebiła wszystko... Jest ucieleśnieniem wszystkiego, czego nie cierpię. Zadufana w sobie, opryskliwa, humorzasta, niewierna, łatwa i łamiąca serca. Uchh. Nie wzruszały mnie jej rozterki. Wzruszało mnie jedynie przywiązanie jej przyjaciół do niej, a do tego świetny klimat, jaki stworzył autor; pytania o cel istnienia, o pozbycie się cierpienia. Ale tak durnych bohaterek... Nawet nie jest mi żal.
Do tego niepotrzebnie wszystko kręciło się wokół fajek i taniego wina. Serio? Nie można już inaczej?

Link do opinii
Avatar użytkownika - wiki128
wiki128
Przeczytane:2018-01-26, Ocena: 5, Przeczytałam,

Ciekawa opowieść o poszukiwaniu prawdziwej miłości, o poświęceniach i tęsknocie za ukochaną osobą. Dobra dla każdej romantyczki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Glowworm
Glowworm
Przeczytane:2017-11-19, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Gwiazd naszych wina
John Green0
Okładka ksiązki - Gwiazd naszych wina

Gwiazd naszych wina to najpopularniejsza książka Johna Greena, dzięki której autor osiągnął popularność nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także...

Papierowe miasta
John Green0
Okładka ksiązki - Papierowe miasta

Bestseller ,,New York Timesa" Powieść jednego z najpopularniejszych obecnie autorów literatury młodzieżowej, który w USA został uznany autorem roku 2012...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Łapy i ogony
Magdalena Podbylska
Łapy i ogony
Pokuta
Anna Kańtoch
Pokuta
To nie koniec świata
Ewa Maja Maćkowiak;
To nie koniec świata
Pokaż wszystkie recenzje