Tajemnica Coca Coli

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2021-04-12
Kategoria: Przygodowe
ISBN: 9788382191745
Liczba stron: 306
Język oryginału: polski

Ocena: 5 (1 głosów)

By odkryć jeden z najpilniej strzeżonych na świecie przepisów, potrzeba czegoś znacznie więcej niż szczęścia.

Tajemnica Coca-Coli to jeden z najpilniej strzeżonych sekretów wszechczasów. Trzymasz w ręku pamiętnik Raya, chłopaka, który w wyniku niefortunnego zakładu wchodzi w posiadanie niezwykle cennej wiedzy o tym kultowym napoju. To pełna napięcia, a zarazem zabawna opowieść o wchodzącym w dorosłość małomiasteczkowym osiemnastolatku, który z zahukanego fajtłapy staje się człowiekiem sukcesu. Pomaga mu w tym pewna piękna dziewczyna i uczucie, jakie się między nimi rodzi. Śmiech, wielkie emocje i jeszcze większe wyzwania…

Czy odważysz się zajrzeć do czyjegoś pamiętnika?

Tagi: Humor przygoda USA coca-cola

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Tajemnica Coca Coli

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tajemnica Coca Coli

Avatar użytkownika - LadyMakbet33
LadyMakbet33
Przeczytane:2021-07-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

 'Coca cola: co za radość'
 
 Autorem powyższego hasła jest znany językoznawca, prof. Jerzy Bralczyk.

Tytułowa marka powstała u schyłku XIX wieku, pomysłodawcą oryginalnej receptury był amerykański farmaceuta, John S. Pemberton. Napój ten miał koić nerwy, w co dziś trudno uwierzyć (szczególnie ze względu na wysoką zawartość kofeiny). Skład coca- coli został opracowany w 1866 roku; jej formuła opiera się na bazie liści koki i orzechów koli. Zdecydowanie wolę pepsi, ale staram się ją spożywać w jak najmniejszych ilościach. Z wiadomych względów. Poznali się na niej poeci: Adam Ważyk czy Julian Tuwim.

Płyn ten dostępny był w naszym kraju już przed II wojną światową, w PRL-u jego sprzedaż była ograniczona. Coca colę można było ją kupić wyłącznie w specjalnych sklepach. Demonizowana przez władze komunistyczne; w prasie pojawiło się propagandowe określenie, że cola to: stonka ziemniaczana w płynie. Od 1960 roku typowy kształt butelki został prawnie zastrzeżony. Napój ten pojawił się też w Chińskiej Republice Ludowej, w 1978 roku tamtejsze władze dopuściły go do obrotu. Trafiła również na Kubę i do Panamy.

Przechodząc do meritum, Ray to sympatyczny chłopak z sąsiedztwa, szybko dojrzewa. Ma też nieustannego pecha, ciągle coś mu nie wychodzi. Zalicza porażkę za porażką. Ten chłopak wiecznie popadał w tarapaty. Do czasu aż poznaje pewną kobietę. Początkowo nasz bohater swoją nieporadnością wzbudza pozytywne uczucia, lecz z czasem przez swoje cwaniactwo, staje się denerwujący. Ray przechodzi metamorfozę, zmienia się nie do poznania; staje się wyrachowany, nie ma żadnych skrupułów w osiąganiu swoich celów. Uknuł iście diaboliczny plan, czy mu się uda? A może znajdzie się ktoś sprytniejszy? O tym, że czuje się winny i ma wyrzuty sumienia, świadczy, iż nie do końca jest zdemoralizowany.

W książce Tajemnica coca-coli dużo jest humoru, sporo też się dzieje; akcja od samego początku jest dynamiczna. Pisarz miał niesztampowy pomysł na fabułę. Wprawdzie oczekiwałam czegoś zupełnie innego, ale nie czuję się zawiedziona. Zakończenie jest dość dziwne i zarazem intrygujące. Czekam na drugą część.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2021-06-20, Przeczytałem,

Chyba każdy wie, że receptura Coca-Coli, to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic produkcyjnych.
Książka "Tajemnica Coca-Coli" jest to część pierwsza przygód młodego chłopaka w wielkim mieście. Ray to typowy nieudacznik, który na balu kończącym szkołę został ośmieszony przez dziewczynę i nie widzi dla siebie miejsca w rodzinnym miasteczku. Od początku idzie mu kiepsko. Nie udaje mu się znaleźć porządnego mieszkania i pierwszą noc spędza w parku, z którego zgarnia go obca dziewczyna proponując lokum i pomoc. Tina faktycznie stawia chłopaka na nogi, staje się jego przyjaciółką, podpowiada co może zrobić ze swoim życiem i nie skreśla go nawet wówczas, gdy początkowo wywalają go z każdej roboty. Ray w końcu za jej radą zapisuje się na bezpłatny kurs dziennikarstwa i zatrudnia w jednej z gazet jako "popychadło". Podczas zebrania redakcyjnego wściekła szefowa żąda od pracowników znalezienia tematu, który wywinduje ich gazetę na rynku. Ray chcąc się wybić zabiera głos i proponuje napisanie artykułu o tajemnicy jakiejś restauracji. Szefowa podbija poprzeczkę i każe mu napisać o składzie Coca-Coli, w zamian proponując stanowisko dziennikarza. Ray, myśląc że to nic prostszego, bo wszystkie dane znajdzie na etykiecie napoju, podejmuje się zadania i oczywiście za chwilę okazuje się że wpadł po uszy. Właściwie do tej pory jest to nawet całkiem lekka komedia, którą czyta się z przyjemnością. Niestety potem sprawy się komplikują, bo Ray dla sławy i pieniędzy zmienia się z całkiem przyzwoitego osobnika w osobę robiącą świństwa, mimo że miewa czasem wątpliwości i wyrzuty sumienia. Niby Ameryki się tu nie odkrywa, bo ludzie tacy są, ale jednak od tej chwili bohater zaczął mnie irytować. Poza tym, autor chcąc pomóc bohaterowi w zdobyciu receptury, wspomaga jego życie wręcz cudownymi przypadkami. Książka zakończyła się zagadkowo, nie rozwiązując sprawy, więc na pewno będę chciała przeczytać ciąg dalszy, mając nadzieję że bohater jednak nieco się zrehabilituje w moich oczach.
Jeśli lubicie takie lekkie czytadła, to ta książka na pewno sprawdzi się jako rozrywka na urlopie, w upalny wieczór przy szklaneczce Coca-Coli.

Link do opinii
Avatar użytkownika - etiudyliterackie
etiudyliterackie
Przeczytane:,

Co wybierasz cola czy pepsi? 😉

U mnie króluje cola, chociaż powiem Wam, że dawno jej nie piłam, zwyczajnie stała się dla mnie za słodka, ale dzieciństwo bez coli? Najlepsza schłodzona, dopiero otworzona i mocno gazowana ❤

Sięgając po książkę #tajemnicacocacoli troszeczkę łudziłam się, że poznam jakieś niesamowite historie i fakty dotyczące tego największego na świecie producenta i dystrybutora. Na to się nie nastawiajcie. To historia chłopaka, który ma strasznego pecha w życiu, ale oczywiście napój z czerwoną etykietą przewija się tutaj non stop.

Jeśli chodzi o sam produkt, dowiedziałam się kto stworzył recepturę 🙂 był to John Pemberton. Wiecie, że początkowo był to napój na skołatane nerwy z dodatkiem koki, a gdyby nie dodawanych barwników miałaby zielony kolor i colka w puszce weszła do sprzedaży dopiero w 1955 roku. No i w zasadzie finito.

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie mogły tutaj paść magiczne słowa mówiące o tym jak zrobić chyba najpopularniejszy napój na świecie, przecież to są ogromne pieniądze, ale tak dowiedzieć się szczyptę więcej byłoby miło 😜

Sama historia była zabawna. Niejednokrotnie uśmiech pojawił się na mojej twarzy, a wszystko dzięki kreacji głównego bohatera - inteligentnego chłopaka, ale strasznego nieogara życiowego. Czego się nie dotknął wszystko kończyło się fiaskiem. Problemy w pracy, problemy w życiu, w zasadzie na każdym możliwym polu.

Lekka i przyjemna książka o losach chłopaka, któremu możemy czasem współczuć, czasem ostro się z niego pośmiać, a wszystko okraszone smakiem colki 🥤

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Każde twoje słowo
Marta Reich
Każde twoje słowo
Pani Cisza
Arkady Saulski
Pani Cisza
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy