Okładka książki - Tajemnica Serra Venerdi. Imma Tataranni i pułapki przeszłości

Tajemnica Serra Venerdi. Imma Tataranni i pułapki przeszłości



Tom 3 cyklu Śledztwa Immy Tataranni
Ocena: 5.4 (5 głosów)

Wiceprokurator Imma Tataranni powraca, by zmierzyć się z podwójną, mroczną zagadką osadzoną w malowniczych przestrzeniach włoskiej Matery.

Co łączy zagadkową śmierć dawnej koleżanki Immy, Stelli Pisicchio, z tajemniczymi szklanymi negatywami z XIX wieku, dokumentującymi zapomniane rzezie cywilów? Dlaczego ciało Stelli znajduje się w mieszkaniu zamkniętym od wewnątrz?W toku śledztwa ta z pozoru banalna sprawa szybko się komplikuje. Morderstwo łączy się bowiem z bolesną młodzieńczą namiętnością prokurator, a dodatkowo odsłania mroczny sekret skrywany przez groty Basilikaty. Czy to właśnie one mają związek z zaginięciem chłopca z sąsiedztwa - Eustacchio Quaratino? I czy wiceprokurator zdoła go odnaleźć?

W trakcie tego zawiłego śledztwa Imma musi zmierzyć się nie tylko z duchami włoskiej historii, ale i z własnymi uczuciami. Długo tłumione pożądanie prowadzi do wydarzeń, które mogą zagrozić całemu jej światu.

Informacje dodatkowe o Tajemnica Serra Venerdi. Imma Tataranni i pułapki przeszłości:

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Inne
ISBN: 9788384030905
Liczba stron: 280
Tytuł oryginału: Rione Serra Venerdi

Tagi: Literatura kryminalna - detektyw kobieta Klasyka kryminału Beletrystyka - charakterystyczna lokalizacja Matera

więcej

Kup książkę Tajemnica Serra Venerdi. Imma Tataranni i pułapki przeszłości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tajemnica Serra Venerdi. Imma Tataranni i pułapki przeszłości - opinie o książce

Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2026-06-10, Ocena: 6, Przeczytałam,

(...) Wiceprokurator Imma Tataranni prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci dawnej koleżanki. Ciało kobiety zostaje znalezione w mieszkaniu zamkniętym od wewnątrz. I to pierwsza zagadka, której rozwiązanie wcale nie jest takie oczywiste. A im dalej toczy się śledztwo, tym więcej wychodzi na jaw i tym więcej pojawia się komplikacji. Jakby tego było mało, ginie chłopiec z sąsiedztwa.. Czy Imma Tataranni zdoła na czas go odnaleźć?

"Tajemnica Serra Venerdi" to już moje kolejne spotkanie z panią wiceprokurator. Uwielbiam tę serię, pióro autorki i oczywiście Immę Tataranni, kobietę nieustępliwą, błyskotliwą, inteligentną.

Mariolina Venezia umiejętnie łącząc współczesne śledztwo z mrocznymi tajemnicami przeszłości, stworzyła świetny kryminał z rozbudowaną intrygą, od którego ciężko się oderwać, a specyficzny, włoski klimat przyprawiony szczyptą ironii, nadaje mu charakteru, którego próżno szukać gdzie indziej. Dużym atutem książki z pewnością jest atmosfera, wyraziści bohaterowi i piękno włoskich krajobrazów, malowniczej Matery, kontrastujące z dramatycznymi wydarzeniami i skrywanymi sekretami. Równie interesujący jak samo śledztwo jest wątek osobisty Immy, która musi mierzyć się nie tylko z kryminalną zagadką, ale i z własnymi uczuciami, konsekwencjami decyzji. I właśnie to, że autorka pozwala nam zajrzeć głębiej niż samo śledztwo, nadaje fabule autentyczności, pozwalając poczuć się częścią codzienności wiceprokurator Tataranni.

Zdecydowanie polecam!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana__m
zaczytana__m
Przeczytane:2026-07-01, Ocena: 5, Przeczytałem,

To śledztwo wydaje się banalnie proste. Nic nie zapowiada komplikacji, które nadchodzą... Wszystko momentalnie się zmienia - więcej poszlak sprawia, że dochodzenie staje się strasznie zawiłe, a jakby tego wszystkiego było mało, Immę dopadają cienie własnej przeszłości.

 

,,Życie to nie bakłażan, który można zalać oliwą i zjeść kiedy indziej." ;-)

 

,,Tajemnica Serra Venerdi" to kryminał charakteryzujący się swoim niepowtarzalnym klimatem, który bezdyskusyjnie wyróżnia go na tle innych opowieści z tego gatunku. Przede wszystkim ta włoska codzienność opisana przez autorkę sprawia, że człowiek otwiera swoje serce na tę historię. Tło tej opowieści jest dosyć mocno rozbudowane zarówno pod kątem historycznym, jak i obyczajowym.

 

Główna bohaterka jest postacią, której nie sposób nie lubić. Ma w sobie ,,to coś", o czym niestety autorzy często zapominają, kreśląc swoich bohaterów. Ale Imma, bo tak ma na imię, ma w sobie iskrę, która rozpala zarówno serce, jak i umysł, co sprawia, że człowiek chce podążać jej śladem po tych klimatycznych, wąskich uliczkach. Cechuje ją ogromna autentyczność, co zdecydowanie należy uznać za jeden z jej największych atutów.

 

Duża część książki zawiera podteksty dla dorosłych, ale w żaden sposób to nie przeszkadza. ,,Tajemnica Serra Venerdi" to kryminał, który w ciekawy sposób mknie do przodu i rzadko kiedy zwalnia. 

 

Wielowątkowość sprawia, że ciężko się od niego oderwać, a dodatkowo w sporym skupieniu trzeba śledzić akcję, by nie pogubić się w tych wszystkich zawiłościach!

 

Jakby tego wszystkiego było mało, ten kryminał to nie tylko wciągająca opowieść o morderstwie. To także historia, która skłania człowieka do życiowych refleksji nad tym, jak przeszłość potrafi kształtować człowieka...

 

,,Tajemnica Serra Venerdi" to już trzeci tom serii, w której główną bohaterką jest wiceprokurator Imma Tataranni. Wiadomo oczywiście, że takie historie najlepiej poznawać w odpowiedniej kolejności, zaczynając od pierwszego tomu. Jednak w tym przypadku brak znajomości poprzednich części nie stanowi większego problemu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-06-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

Włoska Matera już po raz trzeci staje się sceną dla śledztwa prowadzonego przez ekscentryczną prokuratorkę Immę Tataranni! Jej kryminalne przygody podlane nutą humorystyczną opisała Mariolina Venezia w "Tajemnicy Serra Venerdi" i to tak, że nie jest konieczna znajomość tomów poprzednich, by odnaleźć się podczas lektury tego tytułu. Choć panuje styczeń, temperatura nastrojów społecznych rośnie - mieszkańcy Matery buzują od plotek o okolicznościach śmierci równolatki Immy opartej na zasadach zagadki zamkniętego pokoju. Venezia jednak na klasycznych nutach nie poprzestaje - swoją intrygę mocno osadza w miejscu, jego historii, ale też i na ciemnych stronach natury ludzkiej. A wszystko to przedstawia w mocno charakterystycznym dla siebie stylu - z nutą uszczypliwości i czarnego humoru, w sposób, który czasem nasuwa na myśl strumień świadomości. W tym tomie jednak autorka doskonale nad nim panuje, dając czytelnikowi lekkość i dobry humor bez poczucia chaosu. Nie można też nie wspomnieć o prawdziwej gwieździe - Immacolacie, bohaterce mocno charakternej, która często sieje popłoch wśród współpracujących z nią śledczych, ale serce ma w dobrym miejscu, co nieraz jej rodzina, a szczególnie nastoletnia córka, wystawiają na próbę. Nie sposób się z nią nudzić! To świetna lektura dla fanów historii kryminalnych lekkich, podszytych humorem, ale równocześnie niebanalnych i wcale niegłupich ;) Czekam na tom czwarty! 

Link do opinii

,,Tajemnica Serra Venerdi" Marioliny Venezii to kryminał, który pozytywnie wyróżnia się na tle wielu współczesnych powieści z tego gatunku. W końcu dostajemy główną bohaterkę, która nie jest kolejnym śledczym po przejściach, samotnikiem z problemem alkoholowym czy człowiekiem uciekającym przed własnymi demonami. Imma Tataranni jest wyrazista, bezkompromisowa, momentami trudna, ale właśnie dzięki temu tak autentyczna. Stanowi świetną odskocznię od schematycznych, męskich bohaterów kryminałów.

 

Choć jest to już trzeci tom serii, książkę bez problemu można czytać bez znajomości poprzednich części. Fabuła szybko wciąga i prowadzi czytelnika przez wielowarstwową zagadkę osadzoną w klimatycznej Materze. Śledztwo dotyczące śmierci dawnej koleżanki Immy, Stelli Pisicchio, splata się z tajemniczymi szklanymi negatywami z XIX wieku, historią lokalnych zbrodni oraz zaginięciem chłopca. To intrygująca mieszanka kryminału, historii i rodzinnych sekretów.

 

Dużym atutem powieści jest tempo akcji -- dobrze wyważone i przemyślane. Venezia nie stawia na tanie efekty, nie bombarduje czytelnika sensacyjnymi pościgami czy nieustannymi zwrotami akcji. Zamiast tego buduje napięcie stopniowo: poprzez analizę tropów, odkrywanie kolejnych tajemnic i powolne odsłanianie przeszłości bohaterów.

 

Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka łączy sprawę kryminalną z życiem prywatnym Immy. Dzięki temu historia zyskuje dodatkową głębię, a bohaterka staje się jeszcze bardziej wielowymiarowa. W tle śledztwa pojawiają się emocje, dawne uczucia i decyzje, które mogą wywrócić jej życie do góry nogami.

 

,,Tajemnica Serra Venerdi" to kryminał dla tych, którzy cenią nie tylko samą zagadkę, ale też dobrze napisanych bohaterów i atmosferę. Inteligentna, wciągająca i nienachalnie mroczna -- zdecydowanie warta uwagi.

Link do opinii

Cześć Kochani ? 

Mam nadzieję, że wypoczeliście. Długi weekend dał mi możliwość zrelaksowania się. Było mi to bardzo potrzebne. Muszę częściej robić takie przerwy od telefonu. Mogłam cieszyć się życiem na łonie natury i po części dostałam olśnienia, że jestem więźniem telefonu, dlatego rzuciłam to w kąt i w końcu odetchnęłam pełną piersią. Będę tak robić częściej, ale spokojnie, nie będę Was zaniedbywać z recenzjami. ?

Dziś przychodzę do Was z pozycją totalnie w moim klimacie. Książki z tego Wydawnictwa mają w sobie coś wyjątkowego. Zupełnie inną atmosferę, inną wrażliwość. One niespiesznie budują nastrój i pozwalają autentycznie wsiąknąć w życie bohaterów, ale też nie ubarwiają historii, a pokazują często tę ciemniejszą stronę miejsca akcji, obalają mity, czy też podsuwają ciekawostki historyczne. 

Z kryminałami z południa Europy to w ogóle jest tak, że albo się je kocha, albo nienawidzi. Często sama intryga schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się tło, czyli te wszystkie zapachy, smaki, lokalna natura i klimat miasta. I dokładnie tak jest w trzeciej części serii Marioliny Venezii. Momentami miałam wrażenie, że cała ta zagadka zamkniętego pokoju to tylko pretekst, żeby pokazać nam, że we włoskich miasteczkach wcale nie jest tak sielankowo, jak nam się wydaje. Dodam tylko szybko, że tomy można czytać niezależnie, bo każdy to osobna sprawa.

Wszystko zaczyna się od znalezienia ciała Stelli Pisicchio. Drzwi są zamknięte od środka, więc sprawa wydaje się nie do ugryzienia. Jednak autorka nie funduje nam klasycznego, nudnego śledztwa i analizowania śladów w laboratorium. Ona genialnie miesza tutaj współczesność z historią. Kiedy w tle pojawiają się stare, XIX-wieczne negatywy pokazujące dawne, zapomniane dramaty cywilów, książka robi się o wiele mocniejsza i mroczniejsza. Okazuje się, że przeszłość Matery wciąż żyje i mocno uderza we współczesnych bohaterów.

Wiceprokurator Imma Tataranni dosłownie ciągnie tę fabułę. To kobieta uparta, momentami wręcz irytująca i zmęczona życiem. Użera się z nastoletnią córką, wiecznie kłóci z mężem i ma masę przyziemnych problemów,  ale właśnie przez te swoje wady i genialną, babską intuicję jest tak cholernie prawdziwa. Polubiłam ją od razu. Dzięki niej przez książkę wręcz się płynie, chociaż tempo jest dość specyficzne. Jeśli szukacie akcji i wybuchów co dwadzieścia stron, to możecie się wynudzić. Jest tu mnóstwo obyczajowych smaczków i lokalnych kłótni, które dla nas są błahostką, a dla mieszkańców Matery znaczą więcej niż prawo. Całość jest podszyta takim życiowym smutkiem i samotnością. Pod tym głośnym, słonecznym włoskim klimatem kryją się ludzie, którzy dźwigają ogromny ciężar. Ta śmierć w zamkniętym pokoju to idealny symbol ich życia. Każdy pozamykał się we własnych czterech ścianach, pilnuje swoich tajemnic i udaje, że wszystko jest super.

Na co dzień Imma też taka jest. Twarda, ironiczna, nikomu nie odpuszcza, ale jak zostaje sama, to widzimy, że po prostu pęka. Boi się, że traci kontakt z córką, widzi rutynę w małżeństwie i ciągle musi walczyć o swoje w świecie zdominowanym przez facetów. I szczerze te jej prywatne, domowe dramaty poruszyły mnie o wiele mocniej, niż samo szukanie mordercy.

Autorka doskonale pokazuje, jak potrafią boleć własne korzenie i jak bardzo niszczycielskie potrafi być duszenie w sobie żalu przez lata. Pod tym całym humorem i włoskim temperamentem kryje się po prostu opowieść o tym, że najtrudniejsze bitwy zawsze toczymy we własnych domach i we własnych sumieniach.

,,Tajemnica Serra Venerdi" to raczej literatura do niespiesznego dawkowania, gdzie sama atmosfera dusznej prowincji i specyficzny, włoski humor budują satysfakcję z lektury o wiele skuteczniej niż ostateczne rozwiązanie zagadki morderstwa. I powiem Wam szczerze, że takiej książki właśnie na ten długi weekend potrzebowałam. Idealnie wpisała się w mój nastrój i potrzeby.  

Link do opinii
Inne książki autora
Kamienne miasto. Imma Tataranni i pogrzebana historia
Mariolina Venezia0
Okładka ksiązki - Kamienne miasto. Imma Tataranni i pogrzebana historia

Pierwsza z cyklu opowieści o Materze, białym mieście położonym w prowincji Bazylikata we Włoszech i o Immie Tataranni, zastępcy prokuratora w Materze....

Śledztwa Immy Tataranni (Tom 2). Pogoda pod psem. Imma Tataranni i zawirowania rzeczywistości
Mariolina Venezia0
Okładka ksiązki - Śledztwa Immy Tataranni (Tom 2). Pogoda pod psem. Imma Tataranni i zawirowania rzeczywistości

Druga część cyklu o śledztwach Immy Tataranni. Prokurator Imma Tataranni jest pełna ironii, dystansu do siebie a jednocześnie zwyczajna w swojej niezwykłości;...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy