Tajemnica z Auschwitz. Prawdziwa historia

Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 2019-11-13
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788311157927
Liczba stron: 360

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Za każdym numerem wytatuowanym na przedramieniu, kryje się tajemnica.

Ta wyszła na jaw dopiero 75 lat po Auschwitz.

Czy można być bohaterem i tchórzem zarazem?

Fatalnym mężem i jeszcze gorszym ojcem a jednak zasłużonym patriotą?

Jaka jest najwyższa cena, którą można zapłacić za Polskę?

 

Stefania Stawowy doświadczyła piekła na własnej skórze. Będąc żoną słynnego partyzanta AK, trafiła za niego do Auschwitz. Zakładniczka i ofiara „męskiej” wojny, sama znalazła się na froncie. Jej wojna to obozowe baraki, place apelowe i kilometry drutów pod napięciem. Głód, selekcja i ciągłe zagrożenie śmiercią. Paniczny strach o dzieci, wyrzuty sumienia i ból.

A jednak przetrwała. Przeszła przez piekło Auschwitz, Ravensbrück, Flossenbürg. Przeżyła „marsz śmierci” do Zwodau. Duża w tym zasługa Jürgena – strażnika-esesmana, który jak ona zostawił w domu dwie małe córeczki. To, co ich połączyło, to jeszcze przyjaźń czy już miłość.

Tego nie napisał żaden scenarzysta, tę historię napisało życie.

Tagi: biografie

Kup książkę Tajemnica z Auschwitz. Prawdziwa historia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tajemnica z Auschwitz. Prawdziwa historia

Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2020-03-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

'' Nie sposób sobie wyobrazić,by ludzie mogli być tak okrutni dla innych ludzi - bez powodu ''

Jakkolwiek dziwne by się to mogło wydawać, ja lubię czytać literaturę tak zwaną obozową. Jednak ostatnio zauważam niejakie spłycenie tego tematu wyrażające się w wysypie pozycji ze słowem '' Auschwitz '' w tytule. Mamy więc położną, tatuażystę, dziecko, bibliotekarkę i jeszcze parę innych osób z Auschwitz. Słowo symbolizujące największy i najstraszniejszy z hitlerowskich obozów zagłady stało się gwarantem dobrej sprzedaży książki, co nie jest niestety równoznaczne z jej dobrą jakością. Z zasady więc zaczęłam z dużym dystansem podchodzić do takiej literatury. Tak właśnie było w przypadku '' Tajemnicy z Auschwitz '' pani Niny Majewskiej - Brown, tym bardziej że autorka była mi, jak do tej pory, zupełnie nieznana. Kiedy zajrzałam do jej pisarskiego dorobku, już wiedziałam dlaczego tak jest. Pani Nina bowiem uprawia gatunek literacki za którym ja szczególnie nie przepadam. Jednak do ''Tajemnicy...'' przekonały mnie dwie sprawy, adnotacja iż jest to prawdziwa historia, oraz to że książka ta umiejscowiona jest w kategorii '' literatura faktu ''. Postanowiłam więc się z nią zapoznać i nie żałuję tego .

W książce napotkamy jakby dwie przeplatające się narracyjnie historie. Zaczynają się jako jedna, następnie kiedy Stefania Budniak zostaje brutalnie wyprowadzona z domu i wywieziona wraz z matką i siostrą do więzienia, a potem już sama do obozu, historia rozwarstwia się na dwie. Dzieje Stefy w obozie i dzieje jej rodziny, głównie córki Ewy , na wolności . Książka jest bardzo dobrze napisana, wszystko o czym opowiada Stefania, a co znam już z różnych innych obozowych historii, jest opowiedziane jak fakty, bez zbytniego naciskania na emocje , czyli bez nachalnego wyciskania łez , czego nie znoszę . Po prostu nie znoszę jak ktoś mi mówi co mam myśleć i co czuć . Za to odczucia Stefanii oddane są przez autorkę bardzo dobrze, wręcz namacalnie można poczuć jej skrępowanie kiedy jakiś wyznaczony do tego mężczyzna, przy wszystkich innych pozbawia ją włosów nie tylko tych na głowie, albo wstyd kiedy dostaje okres i co z tym fantem zrobić w tych ekstremalnych warunkach ? . Pamiętajmy że Stefa została '' wyrwana '' z domu i nie miała czasu, jak tylu innych przywiezionych z nią jednym transportem, by zabrać ze sobą cokolwiek , złapała tylko sweter który leżał pod ręką i zdjęcie swoich córeczek, a na dworze była przecież zima . Dokładnie był to 19.12.1943 roku. Oglądamy więc Auschwitz oczami młodej matki oderwanej od dzieci i rodzinnego domu. Przyglądamy się temu co widzi Stefania, i temu co czuje , strach , obawę, wstyd, głód i tyle jeszcze innych skrajnych emocji . Widzi całe zło i mówi '' Wojna wyzwoliła w ludziach najgorsze instynkty i sprawiła, że kradzież w mniemaniu niektórych przestała być grzechem, stała się natomiast przejawem bohaterstwa i sprytu '', ale widzi też bezinteresowne dobro jak wtedy kiedy współwięźniarka z pryczy pracująca w '' Kanadzie '' , wykazując się niesamowitą odwagą, przemyca dla niej ciepłą odzież. Dobro komentuje tak : ''(...)Zdajemy sobie sprawę że inni mają trudniej niż my, a wojna przede wszystkim jest czasem dzielenia się ''

Jak już wspomniałam wyżej, książka jest naprawdę bardzo dobra, czyta się szybko i doskonale można sobie wyobrazić wszystko o czym pisze autorka, a nawet sobie co nieco zwizualizować. Jest jeszcze jeden ogromny walor tej pozycji, to spora dawka zdjęć. A to jest to co ja bardzo lubię , zdjęcia , zwłaszcza w książkach które są pisane na podstawie wspomnień i faktów. Fotografie zamieszczone w tej książce pochodzą i z prywatnego archiwum rodziny Budniaków, ale i z archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, te pochodzące z Muzeum są to przeważnie zdjęcia różnych dokumentów obozowych . Historia łączy się znowu w jedną opowieść kiedy Stefania wraca z obozu do domu. Nie od dziś wiadomo że nasza przeszłość, chcemy czy też nie, determinuje nasze teraźniejsze życie. Zresztą w przypadku przeżyć tak ekstremalnych jak obóz, czy w ogóle wojna, nie mogło być inaczej . Tak i Stefania '' wynosi '' z wojny i obozu swoje '' trupy w szafie '' . Strach przed windą , czy chociażby depresję. Obóz, odcisnął na niej wyraźne piętno i to tak fizyczne jak i psychiczne . Jednak czegoś mi w tej historii brakuje, takiej wisienki na wspaniałym torcie . Takiej '' kropki nad i ''.

Osobnym jakby tematem, chociaż łączącym się nierozerwalnie z tą historią, jest nie często spotykana w obozowych warunkach, relacja Stefanii ze strażnikiem - esesmanem Jürgenem. Nie zastanawia mnie jednak czy '' to co ich połączyło, to jeszcze przyjaźń czy już miłość ?'' jak napisano z tyłu książki na okładce. Bardziej interesuje mnie czy Stefania lub Ewa , czy któraś inna z jej córek, po wojnie starała się chociażby dowiedzieć co się stało z córeczkami człowieka który nie raz, a zapewne kilka razy , jak wynika z treści książki, uratował jej życie ? Zwłaszcza że nie miały one matki ? Historia rodziny Stefanii opowiedziana w tej lekturze ciągnie się jeszcze sporo lat po wojnie , jednak temat Jürgena kończy się wraz z powrotem Stefanii do domu z obozu. To jest właśnie ta wisienka której mi na tym torcie brakuje. Nie '' sensacji '' typu czy się kochali, czy tylko przyjaźnili. Więcej minusów dla tej książki nie znajduję, może jeszcze (chociaż to już raczej uwaga do wydawnictwa) druk mógłby być ciut większy , przy sztucznym świetle małe literki trudniej czytać . W ogólnym rozrachunku, reasumując książkę polecam z czystym sumieniem .


Książkę otrzymałam, za co serdecznie dziękuję, z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - wioletasorowka
wioletasorowka
Przeczytane:2020-06-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2020,

Autorka bardzo rzetelnie przedstawiła historię Stefanii i jej córek. Stefania trafia do obozu w ramach kary za jej męża, partyzanta AK. Jej małe córki zdane są pierw na łaskę sąsiadów, dzięki którym trafiają pod opiekę dziadków. Stefania z trudem znosi obozową codzienność. Z pomocą przychodzi jej pewien niemiecki oficer, który też tęskni za swoimi dziećmi. Strach, głód, choroby, wszechobecna śmierć. Na uwagę zasługuje mąż bohaterki, który nie budzi pozytywnych emocji. Gdzie jest granica patriotyzmu? Ewa, jedna z córek Stefanii mówi: „Pragnę by świat zrozumiał, że prawdziwymi bohaterami nie zawsze są ci, stawiani na cokołach. My kobiety, zazwyczaj ciche i skromne, wspierające mężczyzn na frontach ich życiowej walki, aktorki drugiego planu, wielokrotnie płaciłyśmy najwyższą cenę za sławę naszych ojców, mężów i synów”.

 

Link do opinii

Literatury o tematyce obozowej jest na rynku wydawniczym całkiem sporo, jednakże najnowsza książka autorstwa Niny Majewskiej – Brown przykuła moją uwagę z dwóch powodów; pierwszym z nich była jej wymowna okładka, a drugim fakt, iż historia ta toczy się częściowo w moim rodzinnym mieście, gdzie główna bohaterka Stefania Stawowy uczęszczała do Prywatnego Żeńskiego Gimnazjum Sióstr Urszulanek.

Historię Stefanii poznajemy dzięki wspomnieniom jednej z jej córek – Ewy. Jak można się więc tego spodziewać jest to książka przepełniona emocjami i całą gamą różnorodnych odczuć i refleksji. Stefania, jako młoda kobieta wychodzi za mąż za Floriana, który głęboko i zazwyczaj nie zważając na bezpieczeństwo swoich najbliższych bardzo mocno angażuje się w działalność partyzancką. W efekcie tych działań jego żona trafia do Auschwitz, jako więzień polityczny zamiast niego.

W brutalną opowieść o obozowym życiu i wszystkich jego realiach wpleciony został również wątek uczuciowy, gdy na drodze Stefanii staje młody Niemiec, Jurgen, który wbrew panującym okolicznościom staje się dla niej ostoją w pełnej strachu, niepewności i bólu rzeczywistości. Ich wspólna historia w sposób ogromnie obrazowy ukazuje, że tak, jak cytując „Medaliony” Zofii Nałkowskiej - "Ludzie ludziom zgotowali ten los" – tak też człowiek może stać się dla drugiego oparciem i pomocą w nawet najbardziej skrajnych okolicznościach i niezależnie od narodowości.

Rzecz jasna nie sposób oceniać, czy też kategoryzować wspomnień, dlatego też historia Stefanii powinna wybrzmieć w każdym potencjalnym odbiorcy według właściwego dla konkretnej jednostki klucza, na który składać się będą własne przeżycia oraz bagaż doświadczeń.

Książka „Tajemnica z Auschwitz” jest swoistym hołdem dla historii życia ogromnie zaradnej i dzielnej kobiety, która na skutek wyborów dokonanych przez męża mimowolnie stała się ofiarą wojennej zawieruchy, co odbiło się również na jej córkach.

Całości opowieści dopełnia wiele fotografii z prywatnego rodzinnego archiwum, co sprawia, że Stefania i jej losy stają się czytelnikowi jeszcze bliższe. I chociaż mamy to szczęście, że większość z nas nigdy nie doświadczyła okrucieństwa wojny i obozów koncentracyjnych (oby tak zostało już na zawsze…) dzięki wspólnej pracy Niny Majewskiej – Brown oraz Ewy Budniak czytelnicy mogą zapoznać się z opowieścią o życiu Stefanii Stawowy.

Na koniec dodam tylko, że Stefania przeżyła obóz, lecz faktem jest, iż do końca swojego życia zmagała się z wieloma dolegliwościami fizycznymi oraz psychiczną traumą, jaka stała się jej udziałem za sprawą dramatycznych przeżyć.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/pragne-by-swiat-zrozumia-ze-prawdziwymi.html

Link do opinii
Inne książki autora
Anka i piekło szczęścia
Nina Majewska-Brown; 0
Okładka ksiązki - Anka i piekło szczęścia

Marzenie o wielkiej miłości stało się dla Anki drogą do emocjonalnego piekła. Nie dość, że zdradziła męża, to nowy ukochany okazał się groźnym stalkerem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Zaczekaj na mnie
Monika Michalik;
Zaczekaj na mnie
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
Katastrofalny błąd
Iwona Wilmowska;
Katastrofalny błąd
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Pokaż wszystkie recenzje