To

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2019-08-14
Kategoria: Horror
ISBN: 978-83-8125-702-2
Liczba stron: 1104
Tytuł oryginału: It
Tłumaczenie: Robert Lipski

Ocena: 5.28 (32 głosów)
Inne wydania:

Najbardziej przerażająca powieść króla grozy.

Doceniona przez miliony czytelników na całym świecie.

Ciebie też porwie.

Dla dzieci miasteczko Derry jest całym światem. Dla dorosłych, którzy zawsze wiedzą wszystko najlepiej, to po prostu rodzinne miasto – swojskie, porządne, idealne do życia. Ale to dzieci widzą – i czują – co tak strrrasznie różni Derry od innych miejsc. W kanałach miasteczka zalęgło się TO. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią dostrzec TO. I to one stają do walki z potworem.

Mijają lata, dzieci opuszczają rodzinne miasto. Zgroza i potworności trwają głęboko pogrzebane i przykryte całunem zapomnienia… Dopóki już jako dorośli nie zostaną wezwani, by raz jeszcze stanąć do walki z TO, które miota się w zakamarkach ich pamięci, zamieniając dawne koszmary w przerażającą rzeczywistość.

W 1990 roku na podstawie To nakręcono serial telewizyjny. Na adaptację kinową przyszło czekać prawie 30 lat. Reżyser Andres Muschietti zdecydował się na podzielenie akcji na dwa filmy. Pierwszy, który wszedł na ekrany w 2017 roku, przedstawia historie dzieci. W drugim, z gwiazdorską obsadą – m.in. Jessica Chastain, James McAvoy i Bill Skarsgärd – pojawiają się one już jako dorośli.

Tagi: horror

Kup książkę To

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - To

Otwarcie należy przyznać, że w dzisiejszych czasach dzieci nie odrywają oczu od telewizora, komputera i tabletu, nawet po to, by cos zjeść.

Przywykłam słuchać narzekania, że „kiedyś to były czasy, że dzieci całymi dniami przesiadywały na klatce i bawiły się lalkami”, „do wieczora huśtały się na trzepaku”, czy „umorusane jak nieboskie stworzenia domagały się o dziewiątej wieczorem zostawienia ich na placu zabaw na co najmniej godzinę”.

A dzisiaj…

Ledwo opuszczą szkolne ławki, a już biegną do komputera. Tego szkolnego, lub domowego.  Odmawiają sobie przy tym wszystkiego innego; nie robią przerwy na posiłki, odrabianie lekcji, czy jakąkolwiek rozmowę. To wszystko zdają się mieć w komputerze, w grach, w których można się porozumiewać z innymi graczami przy pomocy stworzonych przez siebie postaci.

A jak było kiedyś?

O tym właśnie mówi jedna z najlepszych, moim zdaniem, książka Stephena Kinga pt. „To”.

Akcja książki rozpoczyna się wprawdzie w czasach współczesnych, ale później przenosimy się, niejako z głównymi bohaterami do lat ich dzieciństwa, wolnych od wszelkiego rodzaju technologii. Odnosi się wrażenie, że miejsce nowoczesnej technologii, tak bliskiej współczesnym dzieciom, zajęła magia, we wszystkich swoich odmianach. Bo też na swój własny sposób główni bohaterowie książki wierzą w magiczną moc wielu rzeczy. Ich wiara ożywia potwory – w tajemniczym domu przy Neibolt Street, sprawia, że wszędzie widzą krew – tak dzieje się w domu Beverly Marsh, nadaje nowe właściwości przedmiotom codziennego użytku – inhalator Eddiego, czy pozwala wierzyć w magiczne stwory będące poza granicami ich rzeczywistości – żółw, pajęczyca, czy clown.

Razem z frajerami zanurzamy się w świat tak bliski naszej współczesności; pełno w nim tak dobrze znanych nam elementów. Przede wszystkim nienawiści i niechęci w stosunku do innych, niepodobnych do nas ludzi, obojętności na cudzą krzywdę, zarówno ludzką jak i zwierzęcą, bezsilności w obliczu tragedii, głupoty, przemocy i otaczającego nas zła, niechęci ze strony tych, którzy nas nie znają i wcale nie mają ochoty poznać, także tych najbliższych – ojców i matek, radości z prostych rzeczy i odkryć, które mogą zmienić później zarówno nas, jak i innych ludzi, choć w różnym czasie.

To właśnie tak świetnie oddany klimat tamtych czasów sprawia, że nie ma się ochoty ani na chwilę odłożyć tej książki. Czytelnik jest w rozterce; z jednej strony pragnie jak najszybciej zobaczyć, jak skończy się ta cała historia, a z drugiej za nic nie chce opuścić sennego miasteczka Derry w stanie Maine, ani gromadki dzieciaków, prawdziwych frajerów, którzy już przy czytaniu pierwszych fragmentów historii, skradli mu serce. Jednocześnie jest przekonany, że nie raz zechce jeszcze do tej historii wrócić, choćby po to, by wyłapać te wszystkie „smaczki”, które za pierwszym razem mogą mu umknąć.

To nie tylko historia o magii, przyjaźni, czy miłości, choć znajdą się w niej wszystkie te elementy, a każdemu z nich zostanie poświęcony spory fragment opowieści.

To również przejmująca historia o dorastaniu, pierwszych doświadczeniach seksualnych, fascynacji płcią przeciwną i implikacji tego wszystkiego, co się z nami dzieje, gdy dorastamy, wchodzimy w dorosłe życie, poważniejemy, ale również coś tracimy. Coś bardzo cennego, z czego nie zdajemy sobie sprawy. Uświadamiamy sobie to dopiero w chwili, gdy najbardziej w świecie tego potrzebujemy.

Wiara w magię wraz z osiągnięciem wieku dojrzałego zmniejszyła się do zaledwie punkcika na horyzoncie, ledwie widocznego na tle bezkresnego nieba, a w związku z tym to, co z niemałym trudem udało się osiągnąć dzieciom, stało się prawie niemożliwe do wykonania w przypadku ich dorosłych wersji i zostało okupione znacznie większymi stratami w ich szeregach.

I nie tylko to, bo wraz z pierwszym zwycięstwem pojawiły się szybko postępujące zaniki pamięci, czym chyba należałoby winić raczej miasto, niż potwora (albo osobę, lub rzecz trzecią), bo kiedy potwór  miasto zniknęły – każde w inny sposób – zaniki pamięci wróciły.

Niemniej zło, przynajmniej to ukrywające się pod postacią clowna – choć nie tylko, które od wielu wieków mieszkało w Derry i pożywiało się dziećmi w trakcie każdego cyklu, zostało pokonane.

Choć to nie jedyne zło o jakim mowa w książce. Jest jeszcze jedno, znacznie bardziej złowieszcze. To obojętność ludzka wobec krzywdy innych istot, zarówno zwierząt jak i ludzi. Nie wydaje mi się, żeby udało się je w całości wyplenić. Za mnóstwo okrucieństw odpowiadał ukrywający się w kanałach potwór, ale wiele z nich zrodziło się w pustych, przesiąkniętych nienawiścią i złem duszach, a te uzdrowić byłoby bardzo trudno. Nawet powódź nie byłaby w stanie zatopić tak głęboko zakorzenionej nienawiści…

Frajerom, co prawda, udało się zatrzymać przypadający co kilkanaście lat cykl, ale pochłonęło to mnóstwo niewinnych ofiar.

Nigdy się jednak nie dowiemy, bo tego książka nam nie mówi, czy to wystarczyło, czy frajerzy, albo inne dzieciaki, z następnego pokolenia będą musiały znowu stanąć do nierównej walki ze złem!

Link do opinii

Miasteczko Derry w stanie Maine nie różni się od innych prowincjonalnych miasteczek. Życie toczy się tu swoim tempem, ludzie zmagają się z codziennością i jej problemami. Do dnia, w którym znika Georgie Denbrough. Zdarzenie to uruchamia całą serię zaginięć, ale mieszkańcy miasta są tym nieporuszeni. Dorośli zdają się nie przejmować utratą dziecka przechodząc do porządku dziennego. Przydrożne słupy są obklejane kolejnymi zdjęciami zaginionych. Tylko brat zaginionego Georgiego, Bill, postanawia wraz z trójką swoich przyjaciół odnaleźć swojego młodszego brata. Jąkała, pyskacz i syn rabina oraz hipochondryk przekonają się, że bezduszność rodziców będzie ich najmniejszym problemem. Założony przez nich klub frajerów powiększy się o tajemniczą piękność - Beverly Marsh, nowego w miasteczku miłośnika książek - Bena Hanscoma i prześladowanego ze względu na kolor skóry - Micke`a Hanlona. 

Jedną z rzeczy, które uwielbiam w książkach Kinga to efekt finalny. Autor puszcza wtedy takie wodze fantazji, że można mu jej tylko pozazdrościć. Ogromne zaskoczenie spotkało mnie i tym razem. King potrafi plastycznie i namacalnie budować świat, który uprzednio wykreował w swojej głowie. Czytelnik ma wrażenie, że jest w stworzonej przez niego rzeczywistości, jest zupełnie nowym, fascynującym doznaniem. To chwyta za serce tak samo ze wzruszenia jak i przerażenia. To książka, obok której nie da się przejść obojętnie.

Link do opinii

Jeśli dotąd nie mieliście okazji przeczytać tej książki, to nie wahajcie się dłużej, tylko czym prędzej sięgnijcie po tę powieść. Opowiedziana w niej historia jest bowiem warta każdej minuty waszego życia potrzebnej na jej poznanie. Jest ona nie tylko cudowna i magiczna, ale przede wszystkim naprawdę przerażająca. Dlatego też gorąco ją wam polecam.

Zachęcam do zapoznania się z moją recenzją dostępną na blogu:
http://magicznyswiatksiazki.pl/to-stephen-king/

Link do opinii
Stephen King w ponad tysiąc stronicowym ,,TO" ukazuje historię mrożącą krew w żyłach. Małe miasteczko, cykle morderstw oraz tajemnicza istota, widywana najczęściej pod postacią klauna, przemierzająca kanały i wychodząca od czasu do czasu na żer. Czytanie ,,TO" chłodnymi wieczorami gwarantuje stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Wielowątkowa fabuła co chwilę wbija w fotel. Moja rada: trzymajcie się mocno, aby z niego nie spaść! Niesamowicie realni i doskonale skonstruowani, charakterystyczni bohaterowie są największym atutem tej lektury. Zwracają koszty zakupu takiej cegiełki ze sporą nadwyżką w postaci dobrej zabawy, porywającej historii i niekonwencjonalnego sposobu prowadzenia narracji. Istny majstersztyk dopracowany w każdym najdrobniejszym calu. Każdy książkoholik powinien ją znać!
Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudia_stopa
klaudia_stopa
Przeczytane:2019-10-04, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2019-10-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 2019,

To powieść przede wszystkim psychologiczna z bardzo wnikliwie zarysowanym tłem społecznym. Postać klauna jest tylko symbolem lęków, upokorzeń, realnych zagrożeń towarzyszących na co dzień naszym siedmiu bohaterom. Mamy więc przemoc w rodzinie z elementami molestowania seksualnego, nadopiekuńczą matkę, która  wdrukowuje swojemu synowi lęk o zdrowie i bezradność, chłód rodzinny i poczucie winy z powodu śmierci brata, upokorzenie związane z wyglądem, rasizm, homofobię i uprzedzenia religijne. A wszystko to podlane sosem horroru - bo któżby chciał czytać o tak trudnych kwestiach. A tak (i to znajduje odbicie w większości recenzji) koncentrujemy się na magii i nie trzeba mierzyć się z własnymi strachami. 

Wszystkie postaci są idealnie dopracowane pod kątem psychologicznym - zarówno dorośli, dzieci i nawet bohaterowie epizodyczni. Każda z nich mówi nam, że nosimy w sobie swoje własne "To". I dopóki nie zmierzymy sie z nim, nie przepracujemy, to trudno nam jest funkcjonować w dorosłym życiu. Stąd spotkanie po latach. Bardzo dobra pozycja zasługująca na bardziej wnikliwą analizę, niż tylko nazwanie jej horrorem. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2019-09-11, Ocena: 6, Przeczytałam,

Lektura tej powieści była prawdziwym wyzwaniem, ponad 1100 stron zapisanych maczkiem, jednak z pewnością warto było ją poznać. To jak siedem opowieści siedmiorga dzieci, które wspólnie przeciwstawiły się Temu i ponownie muszą zmierzyć się z Tym jako dorośli. Dla każdego z nich To uosabia ich największe, podświadome lęki.

 

Grupka przyjaciół przeżyła coś strasznego przed 27. laty. Obiecali wówczas, że jeżeli To wydarzy się ponownie wrócą do rodzinnej miejscowości, by dokończyć co wówczas zaczęli. To naprawdę powraca. I wywołuje przerażenie w dorosłych już ludziach. Żaden z nich nie wie, czy da radę zmierzyć się z Tym ponownie i przeżyć. Wiedzą natomiast, że to co można zrzucić na karb dziecięcej, wybujałej fantazji jest rzeczywiste i bardziej namacalne niż chcieliby przyznać. Na pewno nie ma już dla nich odwrotu.

 

Czy jednak, jako dorośli ludzie, będą w stanie poczuć i ponownie uwierzyć w magię? Czy nie stracili umiejętności widzenia przestając być dziećmi?

 

Ależ to była podróż! Świat stworzony przez Kinga pochłonął mnie całkowicie. Dzięki rozbudowanej fabule, mnogości szczegółów i opisów, możemy wejść w dziecięcy świat lęków i nadziei, przyjaźni i prześladowań, poczuć go całym sobą. Wchłonąć atmosferę pozornie zwykłego małego miasta, jednak skażonego przerażającym złem. Miasta, w którym żeruje To.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2019-08-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

RYTUAŁ PRZEJŚCIA

Od dekad fani twórczości Stephena Kinga sprzeczają się czy najlepszym jego dziełem jest „Bastion” czy też może „To”. Ja uparcie pozostanę wierny romantycznej balladzie SF „Dallas ‘63”, ale „To” zdecydowanie znajduje się w czołówce moich ukochanych prac Króla Horroru. Teraz, wraz ze zbliżającą się premierą drugiej części ekranizacji książki, monumentalna powieść powraca po raz kolejny na półki polskich księgarń, tym razem z nową, rewelacyjną okładką filmową. Kto więc jeszcze jej nie czytał, a ceni dobre opowieści z dreszczykiem, powinien koniecznie po nią sięgnąć. Nie dość bowiem, że to jedna z najlepszych historii grozy, jakie kiedykolwiek powstały, to jeszcze stanowi ówczesne opus magnum Kinga, podsumowanie wszystkich jego horrorowych fascynacji, wielki test z ludzkich lęków i pożegnanie z potworami. A wszystko to rozpisane na ponad tysiącstronicowe tomiszcze, które pod każdym względem robi wielkie wrażenie i wciąga tak, że trudno jest odłożyć książkę na półkę przed jej skończeniem.

Rok 1957. Po ulewnych deszczach Derry zmienia się w zalane miasto. Nie każdy jednak narzeka na ten stan rzeczy. Dziewięcioletni George Denbrough wychodzi pobawić się w płynącej wodzie łódką z papieru. Sam, bo jego brat leży chory w łóżku. Kiedy chłopiec w jednym z kanałów dostrzega postać klauna, nie wie jeszcze co to będzie dla niego oznaczało. Chwilę potem ginie tragiczną śmiercią, ale to zaledwie początek koszmaru, który obejmie całe miasto…
Rok 1984. W Derry dochodzi do zamordowania geja, jednak sprawcy, jak jeden mąż powtarzają, że na miejscu zbrodni był ktoś jeszcze - klaun. Gdy dowiaduje się o tym, miejscowy bibliotekarz, a zarazem przyjaciel brata George’a, Mike Hanlon, postanawia powiadomić swoich dawnych towarzyszy, że zło powróciło. Kiedyś stawili mu czoła, choć nie pamiętają już wielu spraw i poprzysięgli, że zrobią to ponownie, jeśli To wróci. Teraz nadszedł czas na ostateczną konfrontację, zanim jednak to nastąpi będą musieli przypomnieć sobie o tym, co przeżyli ćwierć wieku wcześniej, a świadomość tamtych wydarzeń może być dla nich śmiertelnie niebezpieczna…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/08/to-stephen-king.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ola2803
Ola2803
Przeczytane:2019-02-19, Ocena: 6, Przeczytałem,
Inne książki autora
Cmętarz zwieżąt
Stephen King; 0
Okładka ksiązki - Cmętarz zwieżąt

...

Zielona Mila
Stephen King; 0
Okładka ksiązki - Zielona Mila

...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Pokaż wszystkie recenzje