Niezwykła, przerażająca powieść, gdzie strach ma własne imię
Praca Bonnie nie należy do standardowych - kobieta doprowadza do porządku miejsca zbrodni. Niejedno już widziała, więc naprawdę wiele potrzeba, by zrobić na niej wrażenie. Jednak, o ile środki chemiczne są w stanie usunąć krew i inne oznaki makabry, pewnych grzechów nie da się wymazać.
Nawet nie potraficie sobie tego wyobrazić.
Genialna, niepokojąca, wytrącająca z równowagi powieść Grahama Mastertona ukazuje to, co niewyjaśnione, z przerażającą precyzją i elegancją, odnajdując zagrożenie nawet w najzwyklejszych elementach życia codziennego.
Przekrocz granice świata Bonnie Winter. A potem spróbuj o nim zapomnieć.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Horror
ISBN:
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału: Trauma
Książka "Trauma" autorstwa Graham Masterton to jedna z tych powieści, które nie tyle straszą w klasyczny sposób, co zostawiają czytelnika z dziwnym, ciężkim uczuciem gdzieś pod skórą.
Fabuła sama w sobie nie jest specjalnie rozbudowana, ale to wcale nie wada - wręcz przeciwnie. Dzięki temu można w pełni skupić się na Bonnie i jej świecie. A ten świat jest naprawdę przygnębiający. Jej praca, polegająca na sprzątaniu miejsc zbrodni, już sama w sobie robi wrażenie, ale to nie makabryczne szczegóły są tu najważniejsze. Dużo bardziej uderza to, co dzieje się w jej głowie - powolne wypalenie, pustka, próba udawania, że wszystko jest ,,normalne", choć ewidentnie nie jest.
Masterton bardzo dobrze pokazuje, że pewnych rzeczy nie da się po prostu zmyć, nawet jeśli używa się najmocniejszych środków chemicznych. To, co Bonnie widzi każdego dnia, zostaje z nią - i czytelnik zaczyna to odczuwać razem z nią. Ta książka nie epatuje grozą wprost, raczej buduje napięcie gdzieś w tle, w psychice bohaterki, w jej zmęczeniu życiem i w tym, jak bardzo jest z nim sama.
Na plus zdecydowanie wypada też wątek związany z meksykańskimi legendami. Jest ciekawy, dobrze wpleciony i - co ważne - zrozumiały. Nie ma tu poczucia chaosu ani niedopowiedzeń dla samego efektu. Wszystko ma swoje miejsce i sens.
Trudno jednoznacznie nazwać ,,Traumę" horrorem, ale na pewno ma w sobie coś niepokojącego i bardzo charakterystycznego. To książka, która niekoniecznie wystraszy, ale może wyprowadzić z równowagi - i właśnie w tym tkwi jej największa siła.
W odmalowanym przez Mastertona w iście dickensowskim stylu Londynie dorasta Beatrice Bannister, córka Clementa – aptekarza, eksperymentatora...
Młoda kobieta, porwana i brutalnie zgwałcona przez trzech zamaskowanych mężczyzn, zostaje następnie spalona żywcem przez trzynastoletniego chłopca, który...
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,
Czy Wy też macie takiego hopla na punkcie książek Grahama Mastertona, jak ja?
Wszystkie muszę mieć, czytam jak zaczarowana niemal całą na raz a później jestem zła, że tak szybko się skończyła i znowu będę musiała czekać na następne... Chciałabym dosłownie "Zjeść ciastko i mieć ciastko” 🤣.
"Trauma" jest napisana troszkę inaczej niż dotychczasowe książki. Tutaj pojawiają się takie niby rozdziały typu "Sprawy do załatwienia w środę ", "Menu obiadowe" itd. jest to coś zupełnie innego i bardzo przypadło mi do gustu.
A teraz czas na to, o czym w zasadzie jest książka.
Upraszczając, jest o kobiecie, która sprząta po zgonach. Nie wiem czy Wy też, ale ja coraz więcej widzę filmików z właśnie sprzątania po zgonach, gdzie widoczne są wszelakie pośmiertne wycieki, a nieraz nawet skalpy skóry głowy. Sytuacje w których denaci niemal wsiąkają w łóżko. Nie wiem czy to dziwne czy nie, ale przyznam, że uwielbiam je oglądać.
Bonnie przez swojego bezrobotnego męża i syna, którego ma na utrzymaniu, musi pracować na dwa etaty. Jest konsultantką firmy kosmetycznej, jednocześnie prowadzi firmę zajmującą się tym, czym inni nie chcą. Widziała w życiu już naprawdę dużo, wie jakiej chemii użyć, by zmyć wszelkie ślady zbrodni. Wydaje jej się, że mało co jest w stanie ją zaskoczyć...do czasu, aż w kilku miejscach podejrzanych i niezrozumiałych zbrodni odnajduje poczwarki niepylaka mnemozyna. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
Co dzieje się w psychice osoby zajmującej się taką profesją?
Ta książka jest jedną z lżejszych i nie nazwałabym jej horrorem, raczej jest thrillerem. Nie czułam żadnych dreszczy strachu ani niepokoju.
Wątek poczwarek i wierzeń z nim związanych bardzo mnie zaciekawił. Uwielbiam takie smaczki z dawnych lat i to, jak bardzo ludzie w nie wierzyli, ba, często mieli związane z nimi obrzędy.
Książka swoje pierwsze wydanie miała ponad dwadzieścia lat temu, a mimo to wydaje się bardzo współczesna.
Jestem zadowolona z lektury, choć żałuję, że tak szybko się skończyła!
Standardowo wielkie brawa dla Wydawnictwa Replika za przepiękne wydanie!
Bardzo polecam!
Mam nadzieję, że macie ją w planach. Nie pożałujecie!