Okładka książki - Tylko mnie nie zapomnij

Tylko mnie nie zapomnij


Ocena: 4.75 (4 głosów)

Jedna randka i oni już wiedzą, że są dla siebie stworzeni... Tylko że następnego dnia ona przeprowadza się trzy tysiące kilometrów dalej.

Czy idealny facet w ogóle istnieje? Raczej nie, ale jeden jest bardzo bliski ideałowi: Xavier Rush. Przystojny weterynarz o wyglądzie greckiego boga. I jeszcze z czułością umie zająć się małym kotkiem. Serce topnieje. Do momentu, aż się odezwie i powie coś naprawdę głupiego. A Samanta wprost uwielbia udowadniać dupkom, że się mylą, zwłaszcza gdy sami się o to proszą...

Randka jest niezła - jeśli nie najlepsza. Ale Samanta ma inne sprawy na głowie i żaden związek nie wchodzi w grę.

Co jednak zrobić, gdy nie da się zapomnieć tej jednej wspólnej nocy?

Informacje dodatkowe o Tylko mnie nie zapomnij:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN: 9788328739895
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Say You'll Remember Me

Tagi: romans

więcej

Kup książkę Tylko mnie nie zapomnij

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tylko mnie nie zapomnij - opinie o książce

Avatar użytkownika - ubookmi
ubookmi
Przeczytane:2026-05-21, Ocena: 6, Przeczytałam,

Ta historia od pierwszych stron daje dokładnie to, czego można się spodziewać po autorce. Znając jej wcześniejszą twórczość, nie nastawiałam się na nic innego niż romans, ale muszę przyznać, że ten okazał się wyjątkowo ciepły i pełen uroku. To jedna z tych książek, które otulają czytelnika i sprawiają, że trudno się od nich oderwać.

Relacja między Samantą a Xavierem rozwija się w sposób, który jednocześnie bawi, wzrusza i przyciąga. Ich pierwsze spotkanie jest pełne chemii i emocji, a późniejsze wydarzenia tylko pogłębiają to wrażenie. Bardzo podobało mi się, jak autorka zestawiła ze sobą dwie zupełnie różne osobowości, z odmiennymi doświadczeniami i bagażem przeszłości. Dzięki temu ich historia wydaje się autentyczna i jeszcze bardziej angażująca.

Xavier totalnie skradł moje serce. Stał się moim kwaskowym mężem i zdecydowanie jest to ideał mężczyzny, bohatera, którego po prostu się kocha. Ma w sobie wszystko, co sprawia, że czytelnik mięknie. Jest opiekuńczy, momentami irytujący, ale właśnie to czyni go tak prawdziwym i niezwykle pociągającym.

Cała książka jest przepełniona ciepłem, rozczulającymi momentami i pozytywną energią. To historia, która zostawia po sobie przyjemne wibracje i uśmiech na twarzy. Idealna na wieczór, kiedy ma się ochotę na coś lekkiego, ale jednocześnie emocjonalnego.

Czytelnik lubiący romanse będzie w pełni usatysfakcjonowany, a ja śmiało mogę powiedzieć, że ta historia mnie oczarowała.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2026-05-10,

✨️Kto i za co pokocha?

Pokocha każdy, kto lubi mądre, niecukierkowe historie o miłości. Ja jestem oczarowana. Spędziłam z tą powieścią weekend i nie żałuję ani sekundy, którą jej poświęciłam. Poczułam, że potrzebuję teraz właśnie takich historii: ciepłych, wzruszających, mądrych, które dotykają trudnych tematów i jest w nich mnóstwo życiowej prawdy, okraszonych szczyptą cudownego humoru. Naprawdę, wielokrotnie śmiałam się na głos, czytając tę książkę. To, jak Abby Jimenez połączyła smutne wątki z tymi miłymi to mistrzostwo. Bardziej w równowagę chyba nie można.


Pokochasz za ciepły, sytuacyjny humor, który naprawdę potrafi rozbawić do łez. Pokochasz za kreację postaci i to nie tylko tych głównych. W tej książce każdy z bohaterów sprawia wrażenie, jakby został wprost wyjęty z realnego świata i wciągnięty w wir fabuły. Pokochasz za nieco roztrzepaną, ale przezabawną i troskliwą Samanthę oraz Xaviera-empatycznego, kochającego do granic możliwości zwierzęta, nieco zamkniętego w sobie, weterynarza. Jego historia wzrusza do łez, więc uważajcie. Zresztą wątek rodzinny Samanthy też rozłożył mnie na łopatki, bo dobrze wiem, że to, co na nią spadło, jest piekielnie trudne (nie zdradzę nic więcej).


✨️Czy ja pokochałam?

Też pytanie! Pokochałam bardzo. To jeden z lepszych romansów, który czytałam od początku roku. Poznając tę powieść, czułam wszystkie emocje, które na papier przelała pani Jimenez. Tęsknota, okropne zmęczenie pomieszane z jeszcze większym pragnieniem bycia razem, a to w połączeniu z podejmowaniem trudnych decyzji dawało jazdę na emocjonalnym rollercoasterze. I wiem jedno: nikt nie zasługiwał na szczęście bardziej niż oni.


✨️Czy polecam?

Bardzo! Nie jest to słodki romans, od którego będzie Cię mdliło, a piękna historia o miłości, której zakończenie sprawi, że zaszklą Ci się oczy. Ta powieść udowadnia, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a jeśli przy tym czegoś bardzo się chce, to wszystko jest możliwe. Czasami tylko droga do celu może być wyboista. Albo może wynosić 3000 kilometrów.


✨️O czym jest?

Jedno spotkanie w klinice weterynaryjnej. To jedno "jesteś dupkiem" i ta jedyna, niepowtarzalna randka. A później wszystko pryska. Czy odległość 3000 km może być przeszkodą dla ludzi, którzy coś do siebie poczuli? 

Link do opinii

Abby Jimenez jest jedną z tych autorek, po których twórczość sięgam w zasadzie w ciemno. Jej pióru urzekło mnie szczególnie za sprawą trzech części serii ,,Part of Your World", chociaż tak naprawdę byłam już kupiona, czytając pierwszy tom, czyli ,,To nie może się udać". Dlatego, gdy dowiedziałam się, że w naszym kraju zostanie wydana kolejna książka jej autorstwa, będąca jednocześnie początkiem kolejnej serii -- nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Czy i tym razem stworzona przez nią historia skradła moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami historii są Xavier -- przystojny, ale trochę gburowaty weterynarz, który dobro zwierząt zawsze stawia na pierwszym miejscu oraz Samantha -- specjalistka do spraw marketingu, która nigdy się nie poddaje. Ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych, ale po tym, jak Xavier zrehabilitował się za swój brak wiary w to, że dziewczynie uda się uzbierać pieniądze na skomplikowaną operację małego kotka, postanawiają umówić się na randkę. Jednak co to była za randka! Może nie odbyła się bez drobnych komplikacji, ale bez wątpienia była najlepszą, na jakiej oboje byli. Dlaczego więc oboje będą musieli przebyć długą drogę, aby być razem? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Tak, jak już można było domyślić się po wstępie -- Abby Jimenez należy do grona moich ulubionych autorek. Przecież nie sięgałabym po jej książki w ciemno, gdyby tak nie było, prawda? Jednak tym razem czuję mały niedosyt. Dlaczego?

,,Tylko mnie nie zapomnij" to absolutnie nie jest zła książka. Jest dobra, a dla tych, którzy wcześniej nie mieli okazji poznać twórczości autorki pewnie nawet świetna, jednak mnie czegoś w niej zabrakło.

Autorka podjęła się bardzo trudnego zadania. Musiała opisać życie dwójki ludzi, którzy dopiero co się poznali, ale mimo chemii, która się między nimi pojawiła, musieli się rozstać. Ona musiała wyjechać, by pomóc w opiece nad chorą matką, a on musiał zostać, bo praca i klinika, którą zbudował to jedyne, co mu w życiu zostało. I chociaż obrany przez nią kierunek opisania miłości na odległość z początku mi się podobał, po którymś spotkaniu miałam wrażenie, jakby fabuła nieustannie kręciła się w kółko. Brakowało mi szybszego ukazania jakiegoś impulsu, który zdecydowałby o tym, w którą stronę naprawdę zmierza ta relacja.

Drugą kwestią, która nie do końca mi podpasowała było przedstawienie tematów, które ogólnie rzecz biorąc, uznawane są za trudne. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle, bardzo lubię, kiedy autorzy takowe poruszają, ale tutaj wyraźnie coś poszło nie tak. W książce mamy do czynienia z demencją członka rodziny głównej bohaterki oraz niespodziewanym odejściem innego pobocznego bohatera, ale dla mnie nie miały one takiego wydźwięku, jaki mieć powinny. Dodatkowo pojawił się też wątek zdrady, który bardzo mnie mierził i miałam wrażenie, że tylko reakcja brata głównej bohaterki była w tym wypadku prawidłowa.

Chociaż bardzo cenię twórczość autorki, ta książka była najsłabszą, którą wyszła spod jej pióra, a którą do tej pory miałam okazję czytać. Mam więc nadzieję, że kolejne będą o niebo lepsze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-08-08, Ocena: 6, Przeczytałem,

 

Są historie , które po prostu dobrze się czyta. Są też takie, które sprawiają, że podczas lektury zaczynamy coraz mocniej przywiązywać się do bohaterów, przeżywać ich decyzje razem z nimi i zastanawiać się, co sami zrobilibyśmy na ich miejscu. ,,Tylko mnie nie zapomnij" Abby Jimenez zdecydowanie zaliczam do tej drugiej grupy. 

Sięgając po tę książkę, spodziewałam się przede wszystkim romansu - chemii, flirtu, zabawnych dialogów i historii dwojga ludzi, których połączyło przypadkowe spotkanie. I oczywiście to wszystko tutaj znalazłam. Ale dostałam również coś więcej.

Dostałam opowieść która przypomniała mi, że życia nie da się zaplanować w stu procentach.

Samanta jest kobietą, która lubi mieć wszystko pod kontrolą. Ma swoje plany, ambicje i dokładnie wie, czego chce. Uczucia niekoniecznie znajdują się na liście jej najważniejszych priorytetów. I właśnie dlatego jej spotkanie z Xavierem jest tak znaczące. Bo czasami wystarczy jedna osoba, żebyśmy zaczęli kwestionować wszystko, co do tej pory wydawało nam się oczywiste.

Xavier od początku wzbudził moją sympatię. Jest charyzmatyczny, pewny siebie, zabawny, ale jednocześnie ma w sobie ogrom ciepła i wrażliwości. Szczególnie urzekło mnie jego podejście do zwierząt. W takich drobnych momentach najlepiej widać jego prawdziwe oblicze i właśnie wtedy zaczęłam rozumieć, dlaczego Samanta tak szybko zaczęła się przy nim otwierać.

A ich relacja? Chemia między nimi jest naprawdę świetna. 

Uwielbiałam ich rozmowy, przekomarzanie się i tę naturalność, która sprawiała, że ich kontakt nie wydawał się wymuszony. Były momenty, kiedy uśmiechałam się do książki, ale były też takie, w których robiło mi się naprawdę ciężko na sercu.

Bo ta historia bardzo szybko pokazuje, że samo uczucie czasami nie wystarcza.

I chyba właśnie to podobało mi się w niej najbardziej.

Samanta i Xavier muszą zmierzyć się z odległością, planami na przyszłość, własnymi obawami i pytaniem, którego chyba każdy z nas kiedyś sobie zadawał: czy dla miłości warto zmienić swoje życie?

Nie ma tutaj prostych odpowiedzi.

Autorka pokazuje, że miłość nie zawsze pojawia się w idealnym momencie. Czasami przychodzi wtedy, kiedy kompletnie jej nie szukamy. Kiedy mamy inne plany. Kiedy jesteśmy przekonani, że wiemy, jak będzie wyglądało nasze życie.

I wtedy pojawia się ktoś, kto sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, czy aby na pewno chcemy dalej podążać wyznaczoną wcześniej ścieżką.

Podczas czytania bardzo mocno wybrzmiała dla mnie myśl, że nie wszystko, co nieplanowane, jest złe. Czasami największe zmiany przychodzą właśnie wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.

Ale ,,Tylko mnie nie zapomnij" nie jest wyłącznie słodkim romansem. I za to jestem tej książce szczególnie wdzięczna. Pojawiają się tutaj trudne rodzinne doświadczenia, choroby bliskich, lęk, niepewność i decyzje, których konsekwencje mogą zmienić życie. Dzięki temu historia nabiera głębi, a bohaterowie stają się bardziej prawdziwi.

Nie są idealni.

Podejmują złe decyzje. Boją się. Czasami uciekają przed tym, co naprawdę czują. Próbują znaleźć kompromis pomiędzy tym, czego chcą, a tym, co podpowiada im rozsądek.

I właśnie dlatego tak łatwo było mi ich zrozumieć.

Abby Jimenez po raz kolejny przypomniała mi, dlaczego lubię romanse, które oprócz historii miłosnej mają coś jeszcze do powiedzenia. Lubię, kiedy książka potrafi mnie rozbawić, ale chwilę później sprawić, że muszę odłożyć ją na moment i po prostu pomyśleć.

,,Tylko mnie nie zapomnij" właśnie taka dla mnie była.

Ciepła, zabawna, romantyczna, ale jednocześnie momentami naprawdę wzruszająca. To jedna z tych historii, przy których można się uśmiechać do bohaterów, kibicować ich relacji, a jednocześnie zastanawiać się nad własnym życiem.

Bo przecież każdy z nas ma jakieś plany.

Mamy wyobrażenie o tym, gdzie będziemy za rok, pięć czy dziesięć lat. Wiemy, czego chcemy, czego nie chcemy i jak powinna wyglądać nasza przyszłość.

A przynajmniej tak nam się wydaje.

Dopóki życie nie postanowi napisać własnego scenariusza. 

I chyba właśnie dlatego ta historia tak bardzo do mnie trafiła. Bo przypomniała mi, że czasami warto pozwolić sobie na odrobinę spontaniczności. Nie wszystko musi być zaplanowane. Nie każda decyzja musi być idealnie przemyślana. Czasami trzeba po prostu posłuchać tego, co mówi serce.

A czy Samanta i Xavier znajdą sposób, żeby pogodzić swoje plany z tym, co zaczęło ich łączyć?

Tego oczywiście Wam nie zdradzę. 

Powiem tylko, że ich historia dostarczyła mi wielu emocji i sprawiła, że niejednokrotnie zastanawiałam się, co sama zrobiłabym na ich miejscu.

śl:

Może czasami człowiek, którego spotykamy zupełnie przypadkiem, wcale nie jest przypadkiem w naszym życiu?

To była jedna z tych książek, przy których po zakończeniu historii przez chwilę nie chciałam jeszcze przechodzić do kolejnej. Bo niektóre opowieści po prostu się kończą, a inne zostają z nami jeszcze przez jakiś czas. Ta zdecydowanie należy do tych drugich. 

 

 

Link do opinii

Abby Jimenez poznałam jakiś czas temu i bardzo polubiłam jej książki. To moja komfortowa autorka. Więc kiedy zobaczyłam zapowiedź Tylko mnie nie zapomnij, nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki.

 

Xavier

Samanta

Dwie totalnie różne osoby.

On powściągliwy, spokojny.

Ona żywiołowa, trochę impulsywna.

Oboje się uzupełniają. On ją uspokaja, a ona dostarcza mu dawkę szaleństwa w życiu.

 

Dzielą ich tysiące kilometrów.

Rozum podpowiada rozstanie, a serce krzyczy, by płynąć na fali i próbować.

 

Czy warto posłuchać serca?

 

Abby ma zdolność tworzenia idealnych bohaterów męskich. Xavier to zamknięty w sobie mężczyzna. Okazywanie emocji przychodzi mu ogromnym trudem. Mimo że nie umie wyrażać swoich emocji słowami, robi proprzez gesty. W przypadku tej postaci nie miałam się do czego przyczepić.

 

Autorka poświeciła sporą część fabuły demencji oraz zwierzętom. Bardzo mi się to podobało. Dodatkowo plusem jest relacja Sam z jej rodziną. Ten wątek także mi się podobał. Wszyscy dbali o jedną osobę, która potrzebowała ich pomocy. Podobnie miałam z relacją Xaviera z jego współpracownikami i przyjaciółmi. Także mi się spodobała. 

 

Mimo że kocham pióro Abby, ta książka nie jest idealna. Pewne zachowania Sam były irytujące, np. kobieta kazała Xavierowi o sobie zapomnieć, po czym była zła, że przez kilka tygodni się do niej nie odezwał. Nie odpowiadał mi także brak równowagi w związku Xaviera i Samanty. Odnosiłam wrażenie, że bohaterka oczekuje od swojego chłopaka większego poświęcenia. W większości przypadków to on musiał podróżować. To on musiał brać dodatkowe prace, żeby móc płacić za wyjazdy. Ona odwiedziła go DWA razy i to jeszcze dzięki innym osobom. Gdyby nie to, ich relacja byłaby w porządku. Nawet motyw insta love by mi nie przeszkadzał.

 

Ta książka nie jest i nie będzie moją ulubioną pozycja od Abby, lecz mimo minusów miło było poznać tę historię. Bawiłam się całkiem dobrze. Jeśli lubicie tę autorkę, przeczytajcie?

Link do opinii
Inne książki autora
To nie może się udać
Abby Jimenez0
Okładka ksiązki - To nie może się udać

Życie Alexis Montgomery zostaje wywrócone do góry nogami z powodu pewnego zwariowanego zakładu, pysznej kanapki z grillowanym serem i małej kózki w piżamce...

Miłość szuka właściciela
Abby Jimenez0
Okładka ksiązki - Miłość szuka właściciela

Dwa lata po tragicznej śmierci narzeczonego Sloan Monroe nadal nie potrafi przywrócić swojego życia do normalności. Pewnego dnia spotyka jednak wesołego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy