Tylko raz w roku

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2019-10-30
Kategoria: Romans
ISBN: 9788380536555
Liczba stron: 232

Ocena: 5.11 (9 głosów)

Jest prawdziwą świąteczną czarodziejką. Agnieszka Lingas-Łoniewska zabiera swoich czytelników w magiczną, pełną miłości podróż, która rozgrzeje serca!

Po tym, jak jej rodzice postanowili się rozstać przy wigilijnym stole, myślała, że znienawidzi święta na zawsze.

On nigdy ich nie lubił: sztywna, smutna matka, wykrochmalony, ręcznie tkany obrus i rodowe srebra - elegancko i... mroźniej niż na zewnątrz.

Ale tego roku los przygotował im prawdziwy gwiazdkowy cud. Przypadkowe spotkanie stało się początkiem uczucia, które na zawsze zmieniło ich życie.

Ela musi się mierzyć z problemami rodzinnymi: rozstaniem rodziców, chorobą mamy, a Kamil - stawić czoła zaborczej matce, która wie jedno: ukochany syn zasługuje na kogoś lepszego. Zwłaszcza gdy otwierają się przed nim drzwi do międzynarodowej kariery, a piękna i dobrze sytuowana córka przyjaciół robi do niego słodkie oczy.

Co roku, w Wigilię, Ela i Kamil wracają jednak - przynajmniej myślą - do miejsca, w którym spotkali się po raz pierwszy.

Choć oboje nigdy wcześniej nikogo tak nie kochali, ich uczucie może się okazać nie dość silne w starciu z prozą życia i uprzedzeniami.

Chyba że zdarzy się kolejny cud. W końcu kiedy, jeśli nie w Gwiazdkę?

Tagi:

Kup książkę Tylko raz w roku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Tylko raz w roku

Agnieszka Lingas-Łoniweska... Która z nas o niej nie słyszała? Która nie zna jej choćby ze słuchu? Ja do niedawna właśnie tak ją kojarzyłam - z opowieści. Przyszedł jednak dzień, kiedy i ja chciałam na własnej skórze przekonać się jak i co pisze jedna z najpopularniejszych autorek w Polsce. Pokochałam zarówno styl, jak i tematykę (padło na cykl Bezlitosna siła). Kolejny krok to coś świątecznego, bo akurat czas był idealny. Mogłam zabrać się za tę pozycje wcześniej, ale coś powodowało, że czekałam do świąt...

Ela i Kamil. Pokochali się od pierwszego wejrzenia, a ich miłość była wyjątkowa. I tylko czas, kiedy się zdarzyła okazał się być nieprzyjazny.

Wigilia świat Bożego Narodzenia.

Ona właśnie doświadczyła rozpadu swojej rodziny co powoduje, że świat i jej życie rozpada się na miliony kawałków. Nie wie jak sobie radzić, więc w ten wyjątkowy wieczór zabiera psa i ucieka z nim na spacer.

On od zawsze przyzwyczajony do świąt zimnych, pustych i sztywnych jak wykrochmalony ręcznie szyty obrus jego matki. Choć kochał, bo miał tylko ją czuł, że go to dusi i że to nie jest świat, o jakim marzy i myśli. Wyrusza do przyjaciela na Wigilię jak co roku.

Wpadli na siebie przypadkiem w ten wyjątkowy wieczór w roku. Oboje czują, że ich drogi skrzyżowały się z jakiegoś powodu. Uczucia wybuchają jak fajerwerki w Sylwestra. Dla obojga było to jak bożonarodzeniowy cud. Cud, który wydarzył się specjalnie dla nich.

Niestety nie mają lekko. Ela musi poukładać wszystko na nowo, zmierzyć się z problemami rodzinnymi, ale też musi oswoić się z natłokiem uczuć, których nigdy wcześniej nie doświadczyła. Kamil zaś musi stawić czoła wyjątkowo zaborczej matce, która pewna jest jednego - jej syn zasługuje na kogoś zdecydowanie lepszego niż Elżbieta.

Mimo różnic, wbrew niektórym osobom, ale zgodnie z tym, co czują, każde z nich rok w rok myślami wraca do miejsca gdzie się poznali, spotkali i gdzie było im dane zaznać po raz pierwszy wyjątkowej siły zrozumienia u drugiej osoby. Żadne z nich do tej pory nie kochało tak mocno. Jednak czy siła uczuć wystarczy by pokonać przeszkody? Czy miłość sprawdzi się jako narzędzie z przeciwnościami losu? Czy będzie im dane cieszyć się sobą już zawsze?

Uwielbiam książki, które grają na emocjach czytelnika. Muszę przyznać, że Agnieszce w "Tylko raz w roku" udało się to zrobić w perfekcyjny sposób i jedyne co mogę powiedzieć to, że nie zniknie z mojego życia już nigdy. Ogromnie się cieszę, że książkę zostawiłam sobie na święta, nawet jeśli popłynęły z mych oczu łzy. Dla mnie to akurat plus dla książki oraz jej autorki. Ta książka uświadomiła mi jedno. Mianowicie to jak może wyglądać życie, kiedy człowiek chce decydować za drugą osobę i kiedy matka wie co najlepsze dla jej dziecka nie dając mu szansy na własne decyzje, błędy i życie. To już druga w naprawdę krótkim czasie książka opierająca się na decydowaniu za innych. Muszę przyznać, że do niedawna sama bym tak postąpiła, ale czy powinnyśmy to robić? Teraz już wiem, że nie. Bo choć wydawałoby się, że to tylko książki to jednak pytania, jakie sobie zadajemy po jej przeczytaniu, dają do zrozumienia, że to właśnie "książka" może mieć na nas wpływ. W tym wypadku na szczęście pozytywny i to nie tylko dla czytelnika, ale także jego bliskich. Chciałabym zachęcić do przeczytania tej pozycji jak najwięcej osób. Powieść wydaje się lekka i przyjemna, ale nie do końca taka jest. Weźcie ją w ręce i się przekonajcie, o czym mówię. Polecam.

Link do opinii

W tym roku Agnieszka Lingas-Łoniewska mocno mnie zaskoczyła, bowiem znałam ją dotychczas z dostarczania emocji raczej ekstremalnych, sensacyjnych i dramatycznych. A tu niespodzianka - autorka napisała powieść świąteczną. Jak poradziła sobie w tej scenerii 'dilerka emocji'?

XII 2013, Wrocław
Wigilia powinna być dla każdego czasem miłej i rodzinnej atmosfery oraz wyłącznie dobrych wiadomości. Niestety to szczęście ominęło licealistkę Elę Bracką, która właśnie w ten szczególny wieczór dowiedziała się, że rodzice się rozwodzą. By rozładować nagromadzone emocje i wypłakać w spokoju, zabiera psa Ramzesa i rusza na spacer koło Pergoli. Ze śniegowej zaspy ratuje ją Kamil Wysocki, student architektury, który z kolei ucieka od sztywnej, zimnej domowej atmosfery i Wigilii spędzanej z wyniosłą i oschłą matką. Między młodymi iskrzy a kolejne miesiące ogromnie odmieniają ich wspólne życie. Jesteśmy świadkami magii pierwszego pocałunku czy odkrywania wrażliwych miejsc.


kolejne Wigilie 2014 - 2019
Jednak nigdy nie jest tak, że w życiu spotykają nas tylko sukcesy, radości oraz błogie marzenia o uroczej przyszłości... Cudowną miłość Eli i Kamila zaczyna bowiem pożerać robak, zwany zazdrością, zawiścią, rozstaniem i brakiem akceptacji. Matka chłopaka nie widzi dla syna przyszłości z tą dziewczyną, wciąż szuka okazji, by ich rozdzielić. Z pomocą przychodzi znajomy architekt z Paryża, który proponuje mu pracę u siebie, jak tylko obroni dyplom. I choć według planu Ela ma dołączyć do Kamila na francuskiej ziemi to w jej życiu rozpoczyna się pasmo nieszczęść i tragedii, które niweczą te zamierzenia. Czy ta miłość może się odrodzić?

Obserwujemy dwa rodzaje ucieczki przed powracającymi wciąż wspomnieniami. Wyjazd z rodzinnej miejscowości, bo każde miejsce przypomina ukochaną osobę oraz ucieczkę w trwały związek z kimś innym. Jednak prawdziwego uczucia, nic i nikt nie jest w stanie zapomnieć. Mimo walki, ta sztuczka się nie uda. Jedynie kolejne ciosy od losu sprawiają, że bohaterowie wciąż cierpią. Czy jest szansa na świąteczny cud?


Agnieszka Lingas-Łoniewska dała radę, przekazała tą powieścią maksimum emocji. Wydarzenia pozytywne i negatywne przeplatają się ze sobą i biorąc czytelnika z zaskoczenia dostarczają mu wrażeń, wzruszeń, złości a nawet wściekłości. Tej książki nie da się przeczytać bez reagowania na fabułę. Bo jak spokojnie przejść wobec rozwodu rodziców, kłamstw matki, wyjazdu ukochanego i utraty najbliższych? Jak poradzić sobie z nauką nowej rzeczywistości z drugim partnerem rodzica czy z dobijającą diagnozą dotyczącą najbliższej osoby?

Dzięki naprzemiennej narracji Eli i Kamila doskonale odczuwamy to, co oni. Wiemy co myślą, odkrywają przed nami powody swoich decyzji - tych właściwych, ale również błędnych. Nie sposób nie kibicować ich miłości. Zwłaszcza, że historia napisana przez Lingas-Łoniewską nie jest słodką bajeczką pod choinkę, ale posiada charakterystyczną dla pisarki zwiększoną liczbę dramatów.

Przez towarzyszące nam codziennie stres, zmęczenie i zabieganie nie dostrzegamy tego, co naprawdę się liczy, czyli uczuć, rodziny oraz małych szczęść. A przecież w życiu najważniejsze jest to, by mieć cel i dążyć do niego patrząc wyłącznie w przyszłość.


Podsumowując - "Tylko raz w roku" jest Wigilia. "Tylko raz w roku" zdarzają się cuda, które zawdzięczamy magii świąt i miłości. Klimatyczna historia o utraconych nadziejach, wyrzutach sumienia, niespełnionych marzeniach, samotności, naprawianiu błędów oraz ludzkich dramatach, których życie nam nie szczędzi. A między nimi zrozumienie, wybaczenie, odzyskanie zaufania oraz wyznanie prawdy. To opowieść o rodzącej, ale i gasnącej miłości, ucieczce przed wspomnieniami a przede wszystkim pokręconych ludzkich losach. Gorąco polecam!

Link do opinii

Święta to czas cudów, ale Ela w 2013 wcale tak nie myślała. Rodzice postanowili się rozwieść, a ona przeżywała to bardzo. Jednak spotkanie, zupełnie obcego chłopaka, rozmowa z nim, pozwoliły złagodzić sytuację. Kolejny rok to sielanka. Młodzi spotykają się i mimo, że różnica wieku trochę przeszkadza, a toksyczna matka Kamila próbuje swoich sztuczek, jeszcze dają radę. Niestety Kamil kończy studia, wyjeżdża do Francji, a Ela zostaje. Jego matka znów "działa" i ... No właśnie czy można kochać za mocno? Czy można decydować za kogoś innego? Czy magia Wigilii zadziała po raz kolejny? Polecam

 

Link do opinii

Ostatnią książką przeczytaną w 2019 roku była powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej Tylko raz w roku. Zaczyna się od życzeń złożonych przez autorkę dla czytelnika. Pani Agnieszko, życzenia się spełniły.

Dzisiaj jest wieczór cudów, Elżbieto. (s. 23)

Wiele rzeczy dzieje się tylko raz w roku. Wigilia to ten jedyny i najbardziej wyczekiwany wieczór. Drewniana ławka na Pergoli przy Hali Stulecia we Wrocławiu dla dwójki młodych ludzi stała się symbolem miłości, ale oni dali ciała, a ławeczka zamieniła się w symbol bólu i cierpienia. Co roku ten magiczny dzień w roku jest emocjonalnym rollecoasterem dla Eli i Kamila. Tylko czasami jest się na górze, a czasami na dole, a bywa że i do góry nogami. Agnieszka Lingas-Łoniewska ze swoją umiejętnością gry na emocjach czytelnika rysuje obraz miłości, która narodziła się w Wigilię. I w Wigilię przeżywała najważniejsze swoje „etapy”…

Nasza miłość była prawdziwa. Tylko… zdarzyła się w kiepskim momencie... (s. 104)

Akcja toczy się w latach 2013-2019 i zatrzymuje w kolejne Wigilie. Wówczas bohaterowie opowiadają i wspominają, co zdarzyło się w ciągu roku. Kamil i Ela są naprzemiennymi narratorami-bohaterami. Łatwo weszłam w ich buty i czułam buzujące w nich emocje. Czasami miałam ochotę kopnąć czy popchnąć któregoś z nich, by zmusić ich do działania. Nawet otarłam łezkę ze wzruszenia. Brakowało mi śniegu, ale czułam świąteczny klimat różnymi zmysłami. Nuciłam fragmenty kolęd umieszczone na początku rozdziałów, zajadałam się wigilijnymi potrawami, czułam zapach choinki. Klimatu tworzyły także przerywniki w tekście w kształcie choinek, prezentów. Nie brak mądrości życiowych, zmuszających do refleksji.

Przez wiele miesięcy wyrzucałam sobie, że nie potrafiłam zamknąć się na świat, a otworzyć na to, czego sama potrzebowałam  i co dla mnie było ważne. (s. 181)

O czym jest ta książka?

Ø O wielkiej miłości i wyrzeczeniu się jej dla dobra drugiej osoby.

Ø O różnych obliczach miłości.

Ø O byciu szczerym wobec siebie i bliskich.

Ø O kruchości, wątłości, krótkości życia.

Ø O przedwczesnym odejściu.

Ø O tym, jak różnie układają się ludzkie losy.

Ø O przewrotności losu, który lubi wystawiać ludzi na próbę.

Ø O piekle wybrukowanych dobrymi chęciami przez rodziców realizujących swoje aspiracje kosztem dzieci.

Ø O byciu otwartym na innych ludzi, byciu czułym, empatycznym, życzliwym.

Ø O tym, jak daleko jest od pragnień i pobożnych życzeń do rzeczywistości.

Ø O psiej wierności.

Ø O recyklingu butelek plastikowych w Niemczech (ja z autopsji znam zwrot pieniędzy).

Ø O badaniu piersi.

 

Autorka jako dodatek do swej świątecznej opowieści dołączyła rozdział: „Musiki świąteczne według receptury babci Halinki”. To przepisy babci autorki, które co roku goszczą na stole w rodzinnym domu pisarki. Znajdziecie przepis na makowiec, sernik i na karpia w galarecie. Smacznego świątecznego!

Jednak najbardziej poruszające jest „Posłowie”, w którym pani Agnieszka tak po ludzku i od serca w krótkich słowach analizuje kondycję ludzi, zadaje pytania czytelnikowi, zwraca się bezpośrednio do nich:

Drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, zwolnijcie nieco, odnajdźcie spokój i spójrzcie na siebie z boku. (s. 218)

Link do opinii
Avatar użytkownika - LiteraturaZmyslo
LiteraturaZmyslo
Przeczytane:2019-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam,

W okresie Świątecznym w księgarniach można natknąć się na mnóstwo książek związanych z magią Bożego Narodzenia. Wiele z nich jest lekkich, błyskotliwych, troszkę tkliwych, troszkę cukierkowatych. Za zadania mają wprawić człowieka w dobry nastrój, aby ten poczuł zbliżające się Święta. „Tylko raz w roku” na tle tych książek wypada oryginalnie i dostarcza czytelnikowi prawdziwych emocji. Do bólu prawdziwa lektura, która poruszy serca i zostanie z nami jeszcze długo po jej zakończeniu.
Ela straciła wiarę w magię Bożego Narodzenia, kiedy przy Wigilijnym stole dowiedziała się, że jej rodzice rozwodzą się. Dziewczyna załamana i roztrzęsiona wybiera się na spacer z psem koło Pergoli. To właśnie tam spotyka Kamila, który również postanowił uciec z rodzinnego domu, aby zaznać momentu ciszy i spokoju. Od pierwszej chwili między tą dwóją rodzi się wyjątkowe uczucie. Oboje pragną szczerej miłości i szczęśliwego związku. Jednak między Elą i Kamilem wkrada się niepewność i zazdrość. Nie pomaga również zaborcza matka chłopaka, która zrobi wszystko, aby rozdzielić młodych zakochanych. Los wystawi uczucie Eli i Kamili na próbę, kiedy chłopak wyjedzie z kraju. W planach Eli było dołączyć do ukochanego, ale niestety w życiu dziewczyny wszystko zaczyna się sypać. Czy jest szansa, aby kolejne Święta Ela spędziła z Kamilem? Czy prawdziwa miłość przetrwa próbę czasu?
Nie bez powodu Agnieszkę Lingas-Łoniewską nazywa się dilerką emocji. Autorka wyśmienicie żongluje uczuciami, igra z emocjami, dawkuje napięcie i zaskakuje zwrotami akcji. Pisze w stylu lekkim, niewymuszonym, płynnym. Bohaterowie są prawdziwi, fabuła ciekawa i oryginalna. To wszystko składa się na fenomenalną książkę, która oczaruje czytelnika nie tylko w Święta. Gorąco zachęcam do lektury!

 

Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

Link do opinii
Inne książki autora
Zakład o miłość
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Zakład o miłość

Pełna wzruszeń historia o miłości, zagubieniu i poszukiwaniu siebie.Sylwia, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż...

W szponach szaleństwa
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - W szponach szaleństwa

Bieszczadzka sekta, energiczna komisarz, wielka miłość i Wrocław, który nie jest już bezpiecznym miejscem. Gdy komisarz Ewa Barska zostaje wezwana...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Sklep z babciami
Dominika Gałka
Sklep z babciami
Pokaż wszystkie recenzje