Vir

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2021-08-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382194739
Liczba stron: 456
Język oryginału: polski

Ocena: 3.83 (6 głosów)

Otwórz oczy a przekonasz się, że to czego pragniesz jest tuż obok...


Jak wygląda życie singielek w wielkim mieście? Zgodnie z popularną opinią, singielki są silne, zdecydowane i nie potrzebują mężczyzn. Dążą do samorealizacji i koncentrują się na osiąganiu celów. Prowadzą życie pełne kulturalnych uniesień i inteligentnych dyskusji. Ich codzienność to sukcesy zawodowe, fitness i kolacje w modnych miejscach.
PRAWDA JEST JEDNAK INNA.
Anna od niedawna pracuje w dużej warszawskiej korporacji. Rzucona na głęboką wodę, stara się jak najlepiej podołać swoim nowym obowiązkom. Zakochuje się w Sebastianie, który, jak się wkrótce okazuje, jest niezwykle wrażliwy na kobiece wdzięki. Aby znieczulić stres związany z pracą i zranione serce, Anna coraz częściej imprezuje, a przed snem sięga po butelkę wina. Czy to możliwe, by pogodzić karierę ze szczęściem w życiu osobistym? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista, a Anna będzie musiała przebyć długą drogę, by ją odnaleźć…

Tagi: singielka Miasto Korporacja rumunia

Kup książkę Vir

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Vir

Codzienność bywa dla jednych przytłaczająca i nudna, natomiast dla innych stanowi wyzwanie, któremu muszą podołać. Wszystko zależy od tego, jak dana osoba pochodzi do życia i czego od niego oczekuje. Jednakże bywa tak, że ktoś wiele chce zdziałać, ale inne osoby lub instytucje skutecznie mu w tym przeszkadzają.

 
Zarys fabuły

 
W książce spotykamy Annę, młodą kobietę, która od niedawna zaczęła pracę w warszawskiej korporacji. Bohaterka jest singielką, która małymi kroczkami zaczyna układać swoje życie. Na jej drodze pojawia się kilku mężczyzn, którzy mniej lub bardziej zajmują miejsce w jej sercu wywołując określone uczucia. W pracy w wyniku różnych zawirowań jest zmuszona poprowadzić projekt, do którego, jak twierdzi wcale się nie nadaje. Samą siebie określa, jako przeciętną i niewyróżniającą się z tłumu. Czy jej życie uczuciowe się się ułoży? Co czeka ją w pracy? Jakie wydarzenia spotkają Annę? O tym w książce „Vir” autorstwa Aleksandry Tabor.

 
Coś nowego

 
Recenzując książki dość często mam do czynienia z tymi z gatunków romans lub erotyk, więc mniej więcej wiem, jak ich treść wygląda. Na ogół czytamy w takich pozycjach o przesłodzonych scenach bogatych ludzi, o nierealnych scenach seksu, czy sytuacjach, które spotkamy tylko w filmach mafijnych. Oczywiście część z nas rozumie, że to fikcja po którą często ludzie chętnie sięgają, by choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Niestety są również tacy, którzy biorą te, czy inne zachowania bohaterów za prawdę objawioną, co jest kompletną pomyłką i w tym właśnie momencie mamy okazję sięgnąć po książkę Pani Aleksandry. Moim zdaniem jest to swego rodzaju dziennik pokazujący ciekawsze momenty życia młodej dziewczyny w wielkim mieście. Sytuacje dotyczące codzienności są, jak najbardziej prawdziwe i nie ma nic tu kompletnie nierealnego. Myślę, że warto sięgnąć po taką książkę, żeby zobaczyć jak prawdziwe życie wygląda i w tym wypadku głównymi adresatami tej pozycji mogą być młodsi czytelnicy (pełnoletni), którzy o tym nie wiedzą, a dopiero wchodzą w dorosłe życie. Szczypta realizmu tej książki przydałaby się w innych pozycjach wspomnianych gatunków, gdyż wtedy więcej osób nie omijałoby tych często pięknych historii.

 
Podsumowanie

 
Książkę czytało mi się przyjemnie, a podczas lektury pojawiały się u mnie różne emocje w tym śmiech wywołany niektórymi dość komicznymi sytuacjami. Dla części osób bohaterka może wydawać się mało realna, ale to zapewne zależy od tego, kto jakie ma rozeznanie w określonym środowisku, natomiast osobiście znam podobne przypadki i dla mnie nie ma w tej dziewczynie nic dziwnego. Moim zdaniem książka jest dla osób pełnoletnich, gdyż pojawiają się w niej sceny i określenia bardziej skierowane do takich odbiorców. Okładka jest nietuzinkowa i idealnie pasuje do głównej bohaterki ukazanej tak trochę z przymrużeniem oka. Gorąco polecam książkę wszystkim czytelnikom pragnącym poznać, jak wygląda życie singielki w wielkim mieście, a także dla tych, którzy chcieliby zaznać wreszcie trochę realizmu na tle innych często cukierkowych historii.

Link do opinii

Anka wynajmuje mieszkanie wspólnie z koleżanką w Warszawie. Pracuje w dużej korporacji gdzie pomimo małego doświadczenia zostaje przydzielona do bardzo ważnego projektu. Co prawda miała otrzymać pomoc od innych, a także miał zostać zatrudniony kierownik projektu, jednak czas mija, a tak się nie dzieje. Jest

ciężko, ale daje radę. Po pracy lubi się dobrze zabawić, nieobce są jej przelotne romanse czy jednonocne przygody.
W pewnym momencie w jej życiu pojawia się Sebastian. Początki są bardzo udane, zaczyna ich coraz więcej łączyć, jednak nadchodzi czas, kiedy Anna odkrywa drugą twarz mężczyzny. Na dodatek w pracy nie jest wcale łatwiej, a pewne osoby zaczynają kopać pod nią dołki i przypisywać sobie nieswoje zasługi. Jak się skończy znajomość z Sebastianem? Jak poradzi sobie Anna, z tym, co odkryje? Jak potoczy się jej kariera?

Historia Anny to historia dość realistyczna, jaką przeżywa niejedna kobieta. Nieudany związek, praca w korporacji, odreagowywanie stresu na mocno zakrapianych imprezach-to nie jest idealne życie, jednak niestety zdarza się i to nie rzadko. Czy książka mi się podobała? Tak, chociaż nie mogę stwierdzić, że była doskonała. To ponad 450 stron i były momenty, kiedy czytanie się dłużyło, a treść była za bardzo „rozciągnięta”, jednak takich momentów nie było zbyt wiele, przeważnie akcja była dość sprawna.

Główną bohaterką jest Anna, kobieta od niedawna pracująca w dużej korporacji. Na pewno nie będzie to moja ulubiona bohaterka, szczególnie w pierwszej połowie książki. Według mnie odnosiła sukcesy zawodowe, jednak w życiu prywatnym nie szanowała się, czasem pochopnie podejmowała decyzje, zbyt dużo piła i imprezowała. Później zaczyna się nad sobą zastanawiać i pomału się zmienia i według mnie ta zmiana wychodzi jej na dobre.

„Vir” to książka, z którą spędziłam miło czas i chociaż znalazłam w niej kilka minusów, ogólnie mi się podobała i polecam.

 

Recenzja pojawiła się również na moim blogu -Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii

Z debiutem Aleksandry Tabor miałam spory problem.

Z jednej strony pomysł na ciekawą fabułę, przedstawienie życia singielki w wielkim mieście, a z drugiej historia wywołująca sprzeczne emocje, bohaterka, która w moim odczuciu ma problem z samą sobą. Brak rozdziałów, momentami przydługie opisy czy zachowania Ani sprawiały, że czułam się przytłoczona tym wszystkim.

Byłam zdemotywowana, by dokończyć książkę, a sięgałam po nią kilkukrotnie.

Bałagan otaczający bohaterkę, przeniósł się na bieg fabuły.

Chaos, rozbieżności w zachowaniu.
Momentami miałam wrażenie, jakby Ania sama nie wiedziała o co jej chodzi, przez co biła w oczy karykaturalność tej powieści.

Gdybym miała oceniać książkę w skali 10 gwiazdek dałabym 6. Dlaczego?
1. Styl Autorki jak i pomysł na fabułę są całkiem przyzwoite.
2. Opis i okładka budzą zainteresowanie.
3. Przesłanie książki, choć mocno ukryte, to przy odrobinie wysiłku mozna je wyłuskać z tekstu.
4. Główna bohaterka. Mimo wszystko Ania przechodzi metamorfozę. Zaczyna budować fundamenty pod stabilne życie.
5. Miejsce i czas akcji. Świetnie, że Autorka umiejscowiła fabułę w Polsce.

Link do opinii

Życie singielki w wielkich miastach bywa skrajne i często niezrozumiałe dla przygodnych obserwatorów. Takie dziewczyny są wyluzowane, zazwyczaj dobrze się bawią, mają przelotne związki lub przygodny seks na jedną noc. Pracują w wielkich korporacjach, gdzie liczy się tylko pieniądz, kariera, a wieczorami bawią się na różnych imprezach zakrapianych alkoholem.

Jest czego zazdrościć? Jak dla mnie, nie! Żal mi tych kobiet i cieszę się, że moje życie bardzo się różni.

Główna bohaterka książki „Vir” jest właśnie taką singielką mieszkającą w Warszawie. Po pracy sięga po to co chce, spełnia swoje pragnienia, imprezuje wraz przyjaciółką, popija wino i testuje facetów w łóżku. Za dnia zawalona jest robotą, która często ją przerasta, nierzadko zostaje po godzinach tracąc poczucie czasu.

Ta singielska sielanka nie trwa wiecznie. Anna dochodzi do wniosku, że życie przecieka jej przez palce, bezsensownie marnuje je i do tej pory nie osiągnęła tego czego pragnie. Ta wewnętrzna przemiana zmienia jej cele i priorytety.

Dlaczego takie rozrywkowe życie przeszkadza dziewczynie? Czego oczekuje od życia i jak to zamierza osiągnąć? Czy jej się uda?

Przyznam, że początkowo irytowała mnie główna bohaterka, jej niechlujstwo, zachowanie, brak celów. Gdzieś w połowie powieści zmieniło się moje nastawienie do Ani, gdyż i ona zaczęła się inaczej zachowywać oraz doceniać prawdziwe wartości. Brak rozdziałów sprawił, że książkę czytało mi się ciężkawo i kilka razy do niej podchodziłam.

Ogólnie zrozumiałam przekaz autorki, że swoją książką co chciała nam pokazać. Życie bywa przewrotne, a to co pragniemy i o czym marzymy, może nas przerosnąć, oraz nie być takie jakie sobie wyobrażaliśmy. To jest pouczająca i wartościowa lektura, jednak potrzebuje dużego skupienia, by to wszystko z niej wyłapać.

Jako, że jest to debiut pisarki, uważam, iż autorka jest na dobrej drodze. Udowodniła to swym lekkim stylem i wpleceniem w fabułę dużych dawek humoru, które często były naszpikowane sarkazmem. Cenię za rzetelne przedstawienie realiów życia wielkomiejskiego, za autentyczność, szczerość.

Jeśli chcecie sami przekonać się jak wygląda życie singla z Warszawy to przeczytajcie „Vir”.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anastasiyaadryan
anastasiyaadryan
Przeczytane:2021-11-05, Ocena: 2, Przeczytałam,

Dziś będzie o książce, która przyciągnęła moją uwagę interesującym opisem i ciekawą okładką.
Jest to historia Ani, singielki, kobiety przed trzydziestką pracującej w korpo i poszukującej szczęścia. Domyślam się zamysłem autorki było pokazanie realiów stołecznego życia zwykłej korpomyszy 😉

Po przeczytaniu połowy książki miałam ochotę rzucić nią o ścianę. Nie jestem zbyt wymagająca, ani pruderyjna, lubię debiuty i zawsze daje im szansę, ale książka ma robić wrażenie, pozytywne! , bawić, wzruszać, szokować, a nie irytować. Chyba o to w tym chodzi.

Chcecie wiedzieć co mnie tak irytowało?
Zarówno Anna jak i jej koleżanki przejawiały brak szacunku przede wszystkim do siebie. Bo jak inaczej można nazwać ciągle imprezowanie z nowo poznanymi osobami, oddawanie zawartości żołądka gdzie popadnie, odbywanie stosunku z kim popadnie, a jednocześnie snucie marzeń o wierności i wielkiej miłości? Na pewno nie wyzwoleniem. Ludzie, szanujmy się. Najbardziej rozwaliły mnie fragmenty opisujące obsceniczne zachowania, których z szacunku do moich odbiorców tu nie przytoczę.

Dziewczyna, która uświadamia kolegę, że powinien mieć dziewczynę dorównującą mu poziomem, wzdycha do faceta, który mądrości życiowe czerpie z FB i twierdzi, że nie ważne gdzie nabiera apetytu, grunt, by stołował się w domu. Serio?

Przykłady można tu mnożyć i mnożyć.
Podczas czytania odczuwałam pewnego rodzaju dysonans związany z odbiorem głównej bohaterki. Z jednej strony jej zaradność w pracy i przytoczone rozważania egzystencjalne wskazywały na to, że jest to osoba inteligentna i bystra. Natomiast jej zachowanie w relacjach damsko-męskich i towarzyskich zupełnie mi nie pasowało. Tak jakby Ania stawała się zupełnie inną osobą, pozbawioną hamulców i zdolności logicznego myślenia.

Słuchajcie, ja naprawdę nie lubię pisać negatywnych opinii i z każdej książki próbuje wydobyć to, co było najlepsze. Przecież autor w jakimś celu tworzy swoje dzieło.
Domyślam się, że intencją autorki było pokazanie kontrastu pomiędzy marzeniami, wyobrażeniami a brutalną rzeczywistością. Byłam w stanie to wyłapać. Może i miało być to zabawne i pouczające, ale nie było. Muszę się przyznać, że zdarzały się fragmenty, które mnie bawiły, a niektóre przemyślenia głównej bohaterki uważam za sensowne i dojrzałe. Nie kupuję natomiat całości. Może rozwiązaniem byłoby wydanie tego w formie dziennika i zmiana tytułu na "Przygody patokorposzczurzyc"? Wtedy czytelnik wiedziałby po jakiego rodzaju książkę sięga i z czym będzie musiał się zmierzyć.
Tyle ode mnie.

Pamiętajcie jednak, że jest to tylko moja skromna opinia i zawsze warto wyrobic własną.

Link do opinii

Autorka stworzyła historię, która zajęła dosyć dużo stron, a do tego akcja jest stabilna, bez nagłych zwrotów akcji, więc czytanie przebiegało u mnie dosyć opornie. Fabuła nie została podzielona na rozdziały, lecz właściwie ciągnie się jednostajnie, a jedynie poszczególne epizody oddzielone są odstępami. Akurat ta forma najmniej mi odpowiada, gdyż wolę bardziej przejrzystą konstrukcję powieści. Akcja nie przyspiesza i nie zaskakuje, przypominając zapiski z życia singielki, która pragnie ułożyć sobie życie, ale nie za bardzo sobie z tym radzi. Jest za to w niej dużo autentyczności, gdyż opisywane sytuacje sprawiają wrażenie wziętych z życia. Oddają współczesne realia egzystencji młodych ludzi mieszkających w dużych miastach, w których próbują funkcjonować dzieląc czas między pracą i życiem osobistym

 

Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/10/934-vir.html

Link do opinii
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy