W cieniu żuławskich wierzb toczy się niezwykłe życie zwykłych ludzi...
Po kilku miesiącach trudnej walki o siebie Ewa w końcu może odetchnąć z ulgą. Nie jest już tą samą zalęknioną dziewczyną, która wczesną wiosną trafiła do żuławskiej wsi, by tam rozpocząć nowe, bezpieczne i spokojne życie z dala od okrutnego ojca i brutalnego partnera. Letnie słońce dodaje jej nowej energii, która pozwala mierzyć się z kolejnymi przeszkodami stawianymi przed nią przez los...
Dziewczyna raz po raz wraca myślami do swej niełatwej historii, coraz lepiej rozumiejąc, że dopóki nie rozwiąże zagadki tajemniczego zniknięcia swojej mamy, nie będzie w stanie bez obaw budować swojej przyszłości. Na szczęście w tych poszukiwaniach w końcu może liczyć na mężczyznę, który stoi u jej boku. Czy jednak to wystarczy, by stworzyć z nim związek na całe życie?
Sylwia Kubik i tym razem proponuje czytelnikom to, co w powieści obyczajowej najlepsze: niespodziewane zwroty akcji, wzruszenia i emocje, a także wyjątkowe zapachy i smaki żuławskich potraw, dobiegające z kuchni mądrej i wyrozumiałej Rozalii. Okazuje się bowiem, że szczęścia nie da się zbudować bez życzliwości, otwartości i wsparcia dobrych ludzi...
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Patrycja to pełna energii i chęci do działania dziewczyna, która często angażuje się w pomoc przykościelną. Tam poznaje siostry zakonne i zaprzyjaźnia...
Na Żuławy, urokliwą krainę poprzecinaną siecią wód i samotnymi wierzbami, przybyła grupa osadników z Wołynia, gdzie zostawili swoje domy i dawne życie...
Przeczytane:2026-06-07,
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
„W cieniu wierzb” to trzeci tom z cyklu Żuławy Sylwii Kubik. Przed sięgnięciem po tę książkę konieczna jest znajomość poprzednich części, czyli : „Krok do miłości” i „Tajemnice z przeszłości”. 🤎 W tej części kolejny raz śledzimy życie Ewy. Miło jest obserwować jej przemianę. Ewa wreszcie zaczyna odnajdywać swoje miejsce na ziemi, dzięki czemu zyskuje spokój, odrobinę pewności siebie i ludzi, którym może bezgranicznie zaufać. Po wszystkich bolesnych doświadczeniach przychodzi moment, w którym może naprawdę zmierzyć się ze swoją przeszłością, pogodzić się z nią i zostawić za sobą to, co przez tak długi czas ją przytłaczało. Coraz bardziej dostrzega również, jak wiele dobra pojawiło się wokół niej: prawdziwa miłość, obecność życzliwego człowieka i wsparcie osób, które nie pozwalają jej się poddać.
Żuławy to niezwykle malownicze miejsce z duszą, które przyciąga do siebie sielskim klimatem. Piękne widoki napawają spokojem i każdy kto tam się znajduje odpoczywa psychicznie i napawa się kontaktem z naturą. Sama z chęcią chciałabym znaleźć się w takim miejscu, z dala od zgiełku miasta, w otoczeniu przyrody i spokoju, które pozwala zresetować głowę.
Ta powieść jest przede wszystkim bardzo życiowa. Przedstawia prawdziwe życie prawdziwych ludzi, bez zbędnych ozdobników - przedstawia fakty takimi, jakimi są. Myślę, że dzięki temu wielu czytelników będzie mogło doskonale utożsamić się z bohaterką i jej historią, ponieważ „W cieniu wierzb” jest jak dla mnie fantastyczną powieścią o tym, co się dzieje w momencie, kiedy osoba po prostu nie wytrzymuje nieustannego napięcia. Jednak to dla głównej bohaterki w końcu staje się okazją do zmian. Swoją determinację przekuwa w realizację spełnienia swoich pragnień. Babcia zostawiła jej dom na wsi, który z czasem stał się dla Ewy oazą i okazją, by rozpocząć swoje życie na własnych zasadach.
Trzecia część powieści poruszyła mnie najbardziej, bo to właśnie w tej książce wszystkie wydarzenia zaczynają nabierać spójnego sensu. Rozsypane wcześniej fragmenty historii w końcu łączą się w przejmującą całość, od której trudno oderwać myśli. Losy Ewy od początku nie były łatwe, dlatego tym mocniej można odczuć jej ból, rozczarowanie i walkę o własne szczęście. To historia, która pokazuje, że nawet po największej burzy może nadejść światło, a utracony uśmiech potrafi wrócić wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.
„W cieniu wierzb” to niezwykle prawdziwa opowieść o mierzeniu się z przeszłością. Autorka doskonale pokazuje, że przed bolesnymi przeżyciami nie da się uciec, co więcej uzmysławia, że trzeba znaleźć w sobie odwagę, by spojrzeć im w oczy i ruszyć dalej. Ogromne wrażenie zrobił na mnie również motyw miłości, tej szczerej, głębokiej i pełnej poświęceń. To właśnie ona nadaje tej historii tyle ciepła, wzruszeń i sprawia, że książka zostaje w sercu jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. ✨