Okładka książki - W raju kwitną jabłonie

W raju kwitną jabłonie


Ocena: 5.38 (8 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Wszyscy mamy jakiś raj, który utraciliśmy i za którym tęsknimy.

Czasy współczesne. Rozalia, u kresu życia, otrzymuje diagnozę, z której wynika, że cierpi na ciężką chorobę. Jedyną szansą jest podjęcie szybkiego leczenia, które jednocześnie nie gwarantuje powrotu do zdrowia. Tylko z sobie wiadomych przyczyn staruszka odmawia leczenia. Co kryje się za tą decyzją? Odpowiedź być może tkwi w wydarzeniach z długiego życia kobiety, które odcisnęły piętno nie tylko na niej, lecz także na losie całej jej rodziny.

Rok 1945. Po dramatycznych wojennych doświadczeniach ludzie z wioski Machów próbują układać sobie życie w nowych realiach. Wśród nich są przybysze z Wołynia -- Bogdan i Weronika, którzy mają nadzieję, że uda się im zapomnieć o tragedii, jaka ich dotknęła, i bez obaw spojrzą znowu w przyszłość. Ale wciąż towarzyszy im niepokój oraz brak poczucia bezpieczeństwa. To się zmienia z chwilą, gdy na świat przychodzi ich córeczka. Narodziny dziecka to dla małżeństwa znak, że mogą na nowo poczuć się rodziną. Decydują się w Machowie zbudować dom. Gdy udaje się im wreszcie odnaleźć spokój i stabilizację, odkrycie złóż siarki pod Tarnobrzegiem ponownie wywraca ich życie do góry nogami.

Informacje dodatkowe o W raju kwitną jabłonie:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-07
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933642
Liczba stron: 320

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę W raju kwitną jabłonie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - W raju kwitną jabłonie

Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Przeczytane:,
„W raju kwitną jabłonie” to piękna, nostalgiczna i pełna emocji powieść obyczajowo-historyczna, która pokazuje, jak mocno przeszłość wpływa na kolejne pokolenia. Ewelina Miśkiewicz stworzyła historię o rodzinnych więzach, utraconym domu, trudnych wyborach i tęsknocie za miejscem, które na zawsze pozostaje w sercu. To książka, która skłania do refleksji nad tym, czym naprawdę jest nasz własny „raj” i jak wiele jesteśmy gotowi poświęcić, by zachować wspomnienia o nim. Fabuła rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. W czasach współczesnych poznajemy Rozalię – starszą kobietę, która po usłyszeniu diagnozy ciężkiej choroby podejmuje zaskakującą decyzję o rezygnacji z leczenia. Jej wybór budzi pytania i skłania do poznania historii życia, która doprowadziła ją do tego momentu. Odpowiedzi kryją się w przeszłości, a czytelnik stopniowo odkrywa rodzinne tajemnice oraz wydarzenia, które odcisnęły piętno na losach całej rodziny. Druga część opowieści przenosi nas do roku 1945. To właśnie wtedy poznajemy Bogdana i Weronikę – małżeństwo przybyłe z Wołynia, próbujące odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Po doświadczeniach wojny i utracie dawnego życia marzą jedynie o spokoju, bezpieczeństwie i możliwości rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ich historia jest niezwykle poruszająca, ponieważ pokazuje codzienność ludzi zmuszonych do opuszczenia rodzinnych stron i budowania przyszłości na nowo. Gdy wydaje
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-06-25, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

KAŻDY MA SWÓJ RAJ

"Czasem trzeba umrzeć, żeby narodziło się coś nowego. Trzeba odejść, żeby coś mogło żyć."
Kiedy słyszymy słowo „raj”, przed naszymi oczami pojawia się kraina, która po prostu nie ma wad. Kraina, w której chcielibyśmy się znaleźć ze względu na to, iż brak w niej smutków, cierpienia, zmartwień i wszystkiego, co jest dla nas trudne. Każdy „raj” ma bardzo osobisty wydźwięk, bo każdy wygląda chyba inaczej w zależności od tego, do kogo należy. Owa kraina szczęśliwości niestety zagrożona jest wtargnięciem na jej teren tych, którzy nie potrafią stworzyć sobie własnej i próbują nam ją odebrać. Od nas zależy, czy będziemy w stanie wykrzesać w sobie tyle siły, aby ją ochronić i wrócić z nowym pokładem energii i nadziei na przyszłość. Jak wiele razy jednak można walczyć o lepsze jutro? Jak bardzo zmienia się nasze postrzeganie raju w trakcie całego życia i czy można go przekazać komuś w spadku?

"Ludzki los to cały czas droga, raz usłana różami, a innym razem pełna wyboistych kamieni."
Diagnoza lekarska, która jednoznacznie wskazuje, że dni Rozalii są policzone, przenosi czytelnika niejako wstecz, do początków jej życia w Machowie, które w jej wspomnieniach na zawsze pozostało rajem. Choć poza szczęśliwym dzieciństwem doświadczyła w nim także pierwszych smutków, chwil grozy i starty, to jednak całe swoje późniejsze życie tęskniła do machowskich jabłoni, pól i lasów, ludzi oraz zwierząt. Kiedy obserwujemy losy Rozalii i jej rodziny na przestrzeni kilkudziesięciu lat, widzimy, jak wiele razy musiała odbudowywać swoje poczucie bezpieczeństwa i próbować odtworzyć swój osobisty raj. Traciła osoby jej bliskie, miejsca, przedmioty, a wzmagało się w niej poczucie, że za każdy moment szczęścia trzeba tak naprawdę za chwilę zapłacić. Jednak trwała, bo „za każdym razem, gdy umierała, potem rodziła się na nowo”. Jednak wszystko ma swój kres…

"Nigdy nie można wrócić do tego, co było, nawet jeśli z pozoru może się wydawać, że wszystko wraca na swoje dawne miejsce."
„W raju kwitną jabłonie” to opowieść o pełnowymiarowym życiu, w którym nie brakuje zarówno chwil szczęścia, jak i smutku, spokoju i burz, narodzin i śmierci. To historia rodziny, która naznaczona została ciągłym poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi oraz tęsknotą za tym, co zostało utracone. To także zwrócenie uwagi na rolę jaką odgrywa w naszym życiu obowiązek (rodziców wobec dzieci, osób młodszych wobec starszych) i jak bardzo powinniśmy poświęcać się dla dobra innych. To także pytania o granicę ludzkiej nadziei… Rozalia staje się tutaj reprezentantką tych, którzy otrzymali bardzo trudną rolę świadka zmieniających się czasów, przebudowywania miejsc i doświadczania straty. Jednak wśród całego tego zmagania się z rzeczywistością przebija jakże piękny obraz świata. Rozalia miała okazję zobaczyć i przez pewien czas żyć w „raju na ziemi”, a to czasem wystarczy, aby uznać swoje życie za spełnione.

Polecam – ta opowieść zmusza do poszukiwań własnego ziemskiego raju.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki W raju kwitną jabłonie, Ewelina Miśkiewicz, Wydawnictwo Videograf, 2026

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Videograf

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam,

W raju kwitną jabłonie - Ewelina Miśkiewicz 

 

Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.

 

To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. I byłam naprawdę ciekawa, czego mogę się spodziewać. Muszę przyznać, że czytałam tę książkę z pełnym zaangażowaniem. To historia pokoleniowa, a jednocześnie skupiająca się w głównej mierze na Rosali. Tego, co było przed nią i po jej narodzinach, aż po czasy współczesne.

 

Człowiek chce mieć nadzieję na to, że są jakieś limity cierpienia i niesprawiedliwości. Niestety... Czasem możemy tylko o tym pomarzyć. To historia pełna bólu, starty i krótkiej miłości. Miłości, nie tylko romantycznej... A także tej przyjacielskiej.

Niestety jest tutaj smutna prawda. To, że dobrzy ludzie szybko odchodzą, a ci źli, są jakby niezniszczalni. Jednocześnie mamy przypomnienie, że każdy zasługuje na drugą szansę. (Choć ja się z tym nie zgadzam. Nie ważne co by się działo...) Nawet, jeśli po jakimś czasie karma ich dosięga...

Czy też to, że nie zawsze jabłko jest takie jak jabłoń. Np. młode mogą jeszcze wyrosnąć na coś dobrego. I nie ważne jak drzewo jest wiekowe oraz niestabilne.

 

Autorka pokazuje również oblicza żałoby. To, jak każdy inaczej ją przechodzi, oraz fakt, jak rozmowa i wsparcie, mogą dać nowe życie.

Tutaj, to chciało mi się płakać. To umieranie z żalu i pękniętego oraz krwawiącego serca. Utrata czegoś bliskiego sercu i nie uszanowanie danego słowa, potrafi zrobić spustoszenie w duszy.

 

Mamy też tutaj fakty, tj. Wołyń, źródło żelaza, powódź stulecia w 2010 roku. 

 

Czy polecam?

Oczywiście. To nie tylko historia obyczajowa, ale też w pewnym sensie zarys historii, gdzie życie człowieka było w ciągłym napięciu.

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Nic nie może oprzeć się upływowi czasu"

 

"Czasem trzeba umrzeć, żeby narodziło się coś nowego. Trzeba odejść, żeby coś mogło żyć."

 

"Wierzę w to, że jest na tym świecie jakiś limit nieszczęść, który może spotkać jednego człowieka. Myślę, że my już swój wyczerpaliśmy. Po prostu róbmy swoje."

 

"Czasem i sam diabeł prawdę powie..."

 

"- Nie powinieneś sobie niczego wyrzucać. Wyjechałeś nie dla przyjemności, ale po to, by zdobyć wykształcenie oraz zapewnić sobie przyszłość.

- Mimo wszystko brzmi to dość egoistycznie.

- Jestem matką i nigdy nie zgotowałabym swojemu dziecku takiego losu. Dzieci ma się nie po to, żeby przynosiły ci szklankę wody. Takie myślenie to obarczanie ich sobą już na samym starcie. Czyż to nie jest egoizm? Dzieci się wychowuje, a potem wypuszcza w świat, dawszy im wcześniej skrzydła. Mają prawo żyć, a nie umierać razem z rodzicem."

 

"Największym kłamstwem, jakim ludzie najbardziej lubią się mamić, jest myślenie, że mamy jeszcze czas. Albo że coś się odmieni. [...] Trzeba żyć tym, co tu i teraz, bo potem już nic nie jest takie, jak było."

 

"To przedziwne, ile jej pokładów może mieć w sobie jeden człowiek, a pojawia się ona nawet wtedy, gdy wszystko leży w gruzach i wydaje się, że nic już nigdy nie może być lepiej. A może właśnie o to chodzi, gdy wszystko legnie w gruzach, tworzy się grunt pod coś nowego. Przecież nawet ścięte drzewo może odżyć, wypuszczając nowe pędy przy samym, zdawałoby się, spróchniałym i martwym korzeniu."

Link do opinii
Avatar użytkownika - pesciorka
pesciorka
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 5, Przeczytałem, 2026,

Książka zaczyna się od czasów współczesnych, gdy wiekowa już Rozalia dowiaduje się, że jest ciężko chora, jednak odmawia leczenia. Co kryje się za jej decyzją? Odpowiedź tkwi w jej długim życiu, w wydarzeniach, które odcisnęły swoje piętno na kobiecie i jej rodzinie.

Rok 1945 do małej wioski Machowo przybywa przesiedlona rodzina ze wschodu. Młode małżeństwo Weronika i Bogdan przybyli z Wołynia, gdzie przeszli przez piekło, o którym nigdy nie zapomną, zamordowano tam ich najbliższe osoby.
W Machowie próbują odzyskać spokój i bezpieczeństwo, które wcześniej im odebrano. Po latach doczekują się wymarzonego dziecka. Budują dom, ich życie nabiera większego sensu, jednak odkrycie w okolicy Tarnobrzegu siarki po raz kolejny burzy ich spokój.

Książka opowiada historię całego życia Rozalii od urodzenia aż do śmierci. Pokazuje jak w tym czasie zmieniała się Polska, jak te zmiany odcisnęły się na kobiecie i jej rodzinie. Widzimy, że przeszłość zawsze będzie nam towarzyszyła, a młodsze pokolenie idzie do przodu i nie ogląda się za siebie.
Widzimy jak przez tyle lat zmieniają się ludzie, kiedyś rodzina była najważniejsza, poświecenie się i opieka nad starzejącym się rodzicem było czymś naturalnym, teraz każdy myśli o sobie, nie chce się poświęcać dla dobra innych.

Rozalia i jej mąż pokochali małą wieś, w której zamieszkali, dom, który zbudowali, jabłonie w ogrodzie, domowe ciepło, jednak nie było im dane zostać tam na zawsze. Losy kobiety pokazują jak przewrotne potrafi być życie, że nigdy niczego nie możemy być pewni i przyszłości nie da się zaplanować, a nasze dzieci czy wnuki będą szły własną drogą, która niekoniecznie nam się podoba.

Ewelina Miśkiewicz perfekcyjnie połączyła losy wielopokoleniowej rodziny. Dzięki temu poznaliśmy jak bardzo na przestrzeni lat zmieniało się każde nowe pokolenie, ile trudu trzeba włożyć, by zrozumieć inną generację. Wszystko jest opisane w spójną, pełną wzruszeń historię rodziny.

Autorka pięknie pokazała, że dom, to nie tylko budynek w którym żyjemy, to ludzie, rodzina i nieważne gdzie będziemy mieszkali to bliskość z nimi jest najważniejsza.

„W raju kwitną jabłonie" to piękna, wzruszająca opowieść, którą czyta się ze skupieniem, myśląc o losach Rozalii i jej rodziny.
Książka przypomina nam co w życiu tak naprawdę jest ważne.
Polecam Wam z całego serca!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zainspirowanawku
zainspirowanawku
Przeczytane:2026-06-14,

Lubicie czytać książki, których akcja dzieje się w miejscach, które znacie. Ja bardzo lubię, chociaż pierwszy raz mam okazję czytać książkę o Tarnobrzegu, w którym mieszkam. A to dzięki Ewelinie Miśkiewicz i jej najnowszej książce pod tytułem " W raju kwitną jabłonie". Rozalia to starsza kobieta, u której zdiagnozowano nieuleczalną chorobę. Ale ku zaskoczeniu wszystkich kobieta odmawia leczenia. Woli odejść na własnych zasadach. Dlaczego nie chce walczyć? Co wpłynęło na jej decyzję? Aby się tego dowiedzieć autorka przenosi nas do roku 1945, do wsi Machów, gdzie po ucieczce z Wołynia swoje schronienie znajdują rodzice Rozalii Weronika i Bogdan. To tutaj budują swoje nowe życie wraz z córeczką. Jednak wszystko się zmienia, gdy w pobliżu zostają odkryte złoża siarki. Czy ta rodzina znowu będzie musiała zaczynać wszystko od nowa? Mieszkam w Tarnobrzegu od urodzenia, znam kilka historii wysiedleńców z Machowa do Tarnobrzega a mimo to czytałam tą książkę z zapartym tchem. Autorka pokazała jak wielki wpływ na naszą przyszłość ma nasza przeszłość oraz jak ważny dla każdego z nas jest dom i poczucie bezpieczeństwa. Poruszająca i wypełniona emocjami opowieść. Tytułowe jabłonie też nie są tu przypadkowo bo często raj, za którym gonimy znajduje się tuż obok.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-06-01, Ocena: 6, Przeczytałam,

🤍„W raju kwitną jabłonie” to historia połączona trudami przeszłości wraz z teraźniejszymi wydarzeniami,które przynoszą diagnozę. Ta diagnoza daje nadzieję,że raj nadchodzi. Raj,który był tak bardzo wyczekiwany i w którym na nowo spotkamy ukochane osoby.

🤍Powieść zabiera czytelnika do ciężkich czasów powojennych,który niósł wiele cierpienia i trudu,by żyć tak,jakbyśmy tego chcieli. Ten świat -oczami Rozalii- zaowocował w momenty łamiące serca wielu osób. Czasy powojenne,które nie tylko niosły utratę ziemi w czasie odkrywania złóż,ale stratę bliskich osób. W tymże czasie trzeba było znaleźć się w nowej rzeczywistości i w nowym miejscu. Szukanie swojego „raju” było ogromnie trudne i wymagające. A na ten upragniony raj było trzeba wyczekiwać.

🤍Autorka w niesamowity sposób połączyła losy kilku pokoleń. Dzięki temu poznaliśmy trudy życia nie tylko Rozalii,jej rodziców,ale także życiowe decyzje jej dzieci. Ogromnie mnie to zachwyciło,ponieważ spójność wydarzeń plus ujrzenie życia bohaterki to atut tej zachwycającej powieści🤗
🤍Jeśli kochasz historię w której poznajemy cząstkę historii wraz z bohaterami podejmującymi trudne decyzje to ta książka jest dla Ciebie.
🤍Ja ogromnie polecam 👀🤌

Link do opinii
Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2026-06-01, Ocena: 6, Przeczytałam,

(...) Gdy Rozalia otrzymuje jednoznaczną diagnozę postanawia, że nie podda się leczeniu. Lekarz nie próbuje jej przekonywać, tym bardziej, że kobieta nie jest mu obca i dobrze zna jej charakter. Decyzja, którą podjęła, wynika z całej życiowej historii, która doprowadziła ją do tego właśnie momentu, a rozpoczyna się ona w 1945 roku w Machowie.. To właśnie tam, pośród wielu obaw, przychodzi na świat mała Rozalka...

"W raju kwitną jabłonie" to niezwykle poruszająca i wypełniona emocjami opowieść skłaniająca do refleksji nad losem człowieka, siłą więzów rodzinnych, nad miłością i nadzieją. Autorka stworzyła taką prawdziwą, życiową fabułę, gdzie z dużą dozą wrażliwości kreśli dzieje bohaterów, pokazując, że pomimo trudnych doświadczeń, człowiek posiada w sobie siłę na budowanie od nowa, nawet gdy świat wokół legnie w gruzach. Historia Weroniki i Bogdana, którzy po ucieczce z Wołynia odnajdują swój raj na ziemi w Machowie, a później śledząc los ich córki Rozalii i Janka, miałam poczucie przeżywania wraz z nimi każdej radości i każdego smutku. Nie idealni, popełniający błędy, mierzący się ze słabościami, zdają się być tacy jak my, przez co łatwiej nam zrozumieć ich wybory, decyzje. Ja kibicowałam im z całego serca.

Nie da się nie zauważyć, że losy bohaterów powieści, przeplatają się z losami Machowa i Tarnobrzega. To właśnie ta wieś i to miasto stają się również ważnymi elementami opowieści. Autorka całą historię umieściła na tle dziejów tej części Polski, która w pewnym momencie stała się dla wielu rajem bogatym w żółte złoto, czyli siarkę. Bardzo mnie zaciekawił ten wątek, bo nie miałam pojęcia o tym wszystkim, co się tam wydarzyło.

Jeśli chodzi o tytuł książki, to nie jest on bez znaczenia. To właśnie jabłonie stają się symbolem rodzącej się nadziei, nowego początku. Autorka przypomina, że raj za którym tak często gonimy, znajduje się bliżej niż nam się wydaje. To rodzina, bliskie nam osoby oraz umiejętność doceniania tego, co mamy.

Książka Eweliny Miśkiewicz pozostanie w mojej pamięci i sercu jeszcze bardzo długo. To jedna z tych powieści, których przesłanie jest zawsze aktualne.

Zdecydowanie polecam !!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2026-06-06, Ocena: 5, Chcę przeczytać, Mam, 52 książki 2026,

,,W raju kwitną jabłonie" - opowieść o pamięci, rodzinie i utraconym świecie.

 

Są takie książki, które nie krzyczą akcją, nie pędzą od zwrotu do zwrotu, a mimo to zostają w głowie na długo. W raju kwitną jabłonie Eweliny Miśkiewicz należy właśnie do tej kategorii. To historia, która rozwija się spokojnie, ale z każdą stroną coraz mocniej wciąga w świat rodzinnych tajemnic, przemilczeń i wspomnień.

 

Już sam punkt wyjścia brzmi intrygująco - Rozalia otrzymuje trudną diagnozę i odmawia leczenia. Dlaczego? Co stoi za tą decyzją? Odpowiedzi prowadzą czytelnika znacznie dalej niż do współczesności, bo w przeszłość rodziny, do powojennego Machowa i historii ludzi próbujących budować życie od nowa.

 

Największą siłą tej książki wydaje się atmosfera. Miśkiewicz pisze tak, że niemal czuć zapach sadów, kurz dróg i ciężar codzienności ludzi, którzy nie mieli łatwego życia. W tle przewijają się ważne historyczne i społeczne przemiany - przesiedlenia z Wołynia, rozwój regionu Tarnobrzega, zmieniający się świat i pamięć o tym, co zostało utracone. Nie jest to jednak sucha lekcja historii. Wszystko pozostaje bardzo ludzkie, emocjonalne i bliskie.

 

To również książka o rodzinie - o sekretach przekazywanych półsłówkami, o tym, jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość, i o trudnych decyzjach, których nie da się ocenić jednoznacznie. Bohaterowie są wiarygodni, czasem irytują, czasem wzruszają, ale trudno pozostać wobec nich obojętnym.

 

Czy są minusy? Dla osób oczekujących dynamicznej fabuły tempo może wydawać się zbyt spokojne. To bardziej opowieść do smakowania niż książka ,,na jeden wieczór". Trzeba dać jej czas.

 

W raju kwitną jabłonie to propozycja dla czytelników, którzy lubią rodzinne sagi, historie zakorzenione w lokalności i opowieści, w których emocje są ważniejsze od spektakularnych wydarzeń. To książka, która przypomina, że czasem największe dramaty i najpiękniejsze historie rozgrywają się w zwyczajnym życiu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-06-05, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Patronat Mrufki,

Są takie historie, przez które się pędzi, a są też takie, przez które niespiesznie się płynie, powoli przeżywając emocje bohaterów. Taka właśnie jest najnowsza książka autorstwa Pani Eweliny Miśkiewicz "W raju kwitną jabłonie" 

,,Permanentne szczęście nie jest możliwe. Nawet jeśli do nas przychodzi, to trwa chwilę, potem jest żmudna praca nad tym, by je utrzymać. Prędzej czy później pojawia się jakaś rysa."

 

Nostalgiczna opowieść o wojennych i powojennych losach przesiedleńców z Wołynia, którzy na zgliszczach podkarpackiej wsi Machów próbują zbudować swój nowy dom.

 

Poruszająca historia wielopokoleniowej rodziny, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Rodziny, która wiele razy musi budować wszystko od nowa. Czytając, zastanawiałam się, ile razy? Czy wystarczy sił, by zacząć od zera? Czy to już tu zapuszczą korzenie? Bolesna przeszłość, trudny czas odnowy i odbudowy życia, głębokie poczucie niesprawiedliwości. A jednocześnie siła, moc i przekonanie, że jeszcze będzie pięknie, że znów zakwitną jabłonie.

 

Weronika i Bogdan, Rozalia oraz pozostali bohaterowie są prawdziwi, czujemy ich emocje i przeżywamy z nimi. Autorka pięknie pokazuje, jak doświadczenia przodków wpływają na nas, na to, kim jesteśmy. Jednocześnie podkreśla, jak ważna jest obecność bliskich i życzliwych osób.

 

To nie jest książka, która zaskoczy Was szybką akcją, ale każe się zatrzymać i zmusza do refleksji nad tym, co w życiu jest ważne. Zapewniam, że zostanie w waszym sercu na dłużej.

 

Bardzo polecam!

Link do opinii

76/52/2026
"W raju kwitną jabłonie" Ewelina Miśkiewicz Videograf #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #sad #dom


Raj utracony

"Ubi enim est thesaúrus tuus, ibi est et cor tuum. Gdzie bowiem jest skarb twój, tam i serce twoje." (Ew. Mat. 6, 21)

Chyba każdy z nas ma jakieś miejsce, które było naszym swoistym rajem na ziemi, które utraciliśmy w taki czy inny sposób i za którym od czasu do czasu tęsknimy.

Taką tesknotą za rajem utraconym naznaczone będzie życie bohaterów powieści pani Eweliny Miśkiewicz. Najpierw rodziców głównej bohaterki książki, Rozalii, Weroniki i Bogdana, którzy wyrwani brutalnie ze swojego domu przez rzeź wołyńską, ratując życie, ale tracąc bliskich i dom, to co najbliższe sercu, trafiają do Machowa, gdzie próbują układać sobie życie w nowej rzeczywistości. Narodziny córeczki, Rozalii, powodują, że czują się wreszcie bezpiecznie i postanawiają wybudować w Machowie dom. Ich sielanka nie trwa jednak zbyt długo, bowiem odkrycie złóż siarki pod Tarnobrzegiem sprawi, że ich bezpieczny dotąd raj, znowu zostanie im odebrany.

Książka zaczyna się w czasach współczesnych gdzie Rozalia jest już u schyłku życia, otrzymuje diagnozę, która nie ma dla niej pozytywnych wiadomości, jedyną nadzieją jest podjęcie szybkiego leczenia, które nie daje gwarancji powrotu do zdrowia, mimo to kobieta odmawia leczenia. Skąd taka decyzja? Być może kryje się ona w historii życia kobiety i jej rodziny.

"W raju kwitną jabłonie" to powieść ukazująca kruchość, to jak przewrotny bywa los, i jak łatwo stracić to, na co pracowaliśmy latami i budowaliśmy sami pracą własnych rąk. Pokazuje, że mimo zła, niebezpieczeństw, których człowiek doświadcza, w sercu nadal tli się płomień nadziei, która daje siłę na rozpoczęcie życia od nowa.

"Trzeba żyć tym, co tu i teraz, bo potem już nic nie jest takie, jak było. Nawet jeśli próbujesz sadzić jabłoniowe drzewa, to raj i tak jest już utracony. Nic nigdy nie jest takie samo..."

Pokazuje, że dom jest tam gdzie rodzina, że domu nie tworzą jedynie fundamenty, budynek, okna, drzwi, ale rodzina, bliscy, i dzięki temu nasz skarb jest tam gdzie nasze serce. Można czasem zatęsknić za utraconym miejscem, który zdawał się być naszym rajem, ale nie można pozwolić by ta tęsknota zatruła nam życie, nie pozwalając patrzeć w przyszłość, myśleć o teraźniejszości, blokując nas w przeszłości. Rozalia sama to dostrzega w powieści, co jest piękna myślą, którą dzielę się z Wami w recenzji (cytat wyżej).

"W raju kwitną jabłonie" to piękna opowieść, przywołująca wiele wspomnień związanych dla każdego z nas z innym, ważnym dla nas miejscem i przypominająca co w życiu tak naprawdę jest ważne. Polecam Wam lekturę z całego serca!

Tak na zakończenie jeśli mam się do czegoś przyczepić to było kilka literówek, zmieniony związek frazeologiczny (gnać na złamanie karku, a nie na zabicie, jak to w książce możemy przeczytać). Ale to jedyne zarzuty z mojej strony, które nie psują odbioru powieści.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Videograf. 

Link do opinii
Inne książki autora
Tam gdzie pada cień
Ewelina Miśkiewicz 0
Okładka ksiązki - Tam gdzie pada cień

Od zawsze miała jedno pragnienie: stworzyć rodzinę. Kiedy na jej drodze stanął Wojtek i jego rodzice, od razu wiedziała, że zamieszka z nimi. Bez względu...

Na karuzeli spojrzeń
Ewelina Miśkiewicz0
Okładka ksiązki - Na karuzeli spojrzeń

One dwie. On jeden. Natasza to typowa pani domu, w dodatku domu dość luksusowego, na który pracuje głównie jej mąż, Marek. Ma córkę Kamilę i mnóstwo zawiedzionych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy