Lubicie czytać książki, których akcja dzieje się w miejscach, które znacie. Ja bardzo lubię, chociaż pierwszy raz mam okazję czytać książkę o Tarnobrzegu, w którym mieszkam. A to dzięki Ewelinie Miśkiewicz i jej najnowszej książce pod tytułem " W raju kwitną jabłonie". Rozalia to starsza kobieta, u której zdiagnozowano nieuleczalną chorobę. Ale ku zaskoczeniu wszystkich kobieta odmawia leczenia. Woli odejść na własnych zasadach. Dlaczego nie chce walczyć? Co wpłynęło na jej decyzję? Aby się tego dowiedzieć autorka przenosi nas do roku 1945, do wsi Machów, gdzie po ucieczce z Wołynia swoje schronienie znajdują rodzice Rozalii Weronika i Bogdan. To tutaj budują swoje nowe życie wraz z córeczką. Jednak wszystko się zmienia, gdy w pobliżu zostają odkryte złoża siarki. Czy ta rodzina znowu będzie musiała zaczynać wszystko od nowa? Mieszkam w Tarnobrzegu od urodzenia, znam kilka historii wysiedleńców z Machowa do Tarnobrzega a mimo to czytałam tą książkę z zapartym tchem. Autorka pokazała jak wielki wpływ na naszą przyszłość ma nasza przeszłość oraz jak ważny dla każdego z nas jest dom i poczucie bezpieczeństwa. Poruszająca i wypełniona emocjami opowieść. Tytułowe jabłonie też nie są tu przypadkowo bo często raj, za którym gonimy znajduje się tuż obok.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-07
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
Pełna ciepła historia o sile kobiecej przyjaźniLena ma 35 lat i jej życie właśnie legło w gruzach. Po latach udanego, jak jej się zdawało, małżeństwa Paweł...
W najtrudniejszych chwilach wszystko, co mamy, to przyjaźń Ewa wie, że niewiele osób ma tak spokojne i poukładane życie, jak ona. Na co dzień spełnia...