Władcy czasu

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020-02-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-287-1335-2
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału: Los seniores del tiempo
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko

Tom 3 cyklu Trylogia białego miasta

Ocena: 5.46 (13 głosów)
Inne wydania:

Kontynuacja thrillera kryminalnego 2019 roku "Cisza białego miasta".

Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się światowym fenomenem. "Władcy czasu" to spektakularne zakończenie wszystkich wątków rozpoczętych w "Ciszy białego miasta". To ostatni tom przepełnionej baskijską kulturą i tradycją fenomenalnej serii.

Vitoria, rok 2019. Nieznany autor, ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilaz, publikuje powieść historyczną Władcy czasu. Jej akcja osadzona jest w średniowiecznej Vitorii, powieść natychmiast podobija serca czytelników.

Vitoria, rok 1192. Legendarny hrabia don Vela po dwóch latach nieobecności powraca z niebezpiecznej misji, jaką powierzył mu król Nawarry Sancho Mądry. Ze zdumieniem odkrywa, że jego własny brat poślubił jego narzeczoną, inteligentną i ambitną hrabiankę Onnecę de Maestu.

Unai López de Ayala – Kraken – musi rozwiązać zagadkę zabójstw popełnianych zgodnie ze średniowiecznym modus operandi. Wiadomo, że sprawca imituje morderstwa opisane w powieści Władcy czasu: truje jedną z ofiar proszkiem z hiszpańskiej muchy – średniowiecznego odpowiednika viagry, zamurowuje dwie ofiary żywcem, a jedną topi w rzece, zamkniętą w beczce razem z psem, kotem, kogutem i żmiją.

Śledztwo zaprowadzi Krakena do wieży Nograro, ufortyfikowanego donżonu, od tysiąca lat nieprzerwanie zamieszkiwanego przez pierworodnego dziedzica rodu. Unai odkrywa, że jego główny podejrzany cierpi na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Estíbaliz natomiast przeżywa bardzo niebezpieczny romans.

Kraken dowie się również, że powieść "Władcy czasu" ma wiele wspólnego z jego własną przeszłością. To odkrycie zmieni życie jego i jego rodziny.

Tagi: Warszawa

Kup książkę Władcy czasu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Władcy czasu

Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2020-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

O "Władcach czasu" powiedziano chyba już wszystko, ale dorzucę i swoje trzy grosze.

Pierwsza część była dla mnie objawieniem, więc ucieszyło mnie, że już doczekała się ekranizacji. Druga, nieco mniej zaskakująca, stonowana, grająca na innych emocjach. Zastanawiałam się czym zaskoczy mnie trzecia część trylogii Ciszy Białego Miasta „Władcy czasu”? Czy autorce uda się utrzymać poziom?

Powiem Wam, że podsumowując nie wystarczy napisać, że była genialna. To powieść matrioszka. Książka w książce. Opowieść w opowieści. A obie równie zajmujące, wypełnione intrygującymi zagadkami i bestialskimi zbrodniami.

Bohaterowie, których znamy, przeplatają się z postaciami ze średniowiecznej historii miasta. Ale to historia, która nie nuży, a wkręca nas w ówczesne życie, pełne walki, układów i zdrad. Z tak samo zapartym tchem śledzimy losy Diega Vali, jego najbliższych i miasta, którego bronił, jak i jego współczesnego odpowiednika, równie zdeterminowanego, Unaia.

Ktoś popełnia bestialskie zbrodnie wzorując się na tych opisanych w historycznej powieści. Unai w pogoni za prawdą narazi na niebezpieczeństwo nie tylko siebie. Czy choć raz dobro najbliższych stanie nad dobrem ogółu? Czy jego instynkt bohatera choć raz stłumi miłość do rodziny?

Zakończenie trylogii wręcz fenomenalne, nie mogłabym sobie lepszego wymarzyć.

Link do opinii

O fenomenie trylogii Białego Miasta słyszał chyba każdy miłośnik kryminałów. Ja również, ale nim zabrałam się do czytania książek Evy, musiałam przemyśleć czy dać się wciągnąć w szał pochłaniania jej książki (wtedy po polsku wyszła zaledwie pierwsza część). Ponieważ jak widzicie, właśnie będę recenzować trzeci tom, to przyznaję - wciągnęłam się. Pióro de Urturi zdecydowanie przypadło mi do gustu i to praktycznie od pierwszych stron, więc ciężko byłoby mi odpuścić cykl po przeczytaniu jednej części, a co gorsza dwóch...

Vitoria, rok 2019
Ktoś pod pseudonimem Diego Veilaz publikuje książkę historyczną pod tytułem "Władcy czasu". Osadzona w średniowieczu opowieść podbija serca czytelników, a zwłaszcza mieszkańców Vitorii i okolic. Ponieważ nikt nie wie, kto jest autorem dzień, w którym ma odbyć się spotkanie autorskie, jest jednym z najbardziej wyczekiwanych dni. Jednak nie będzie on wspominany ani mile, ani szczęśliwie.

Vitoria, rok 1192
Legendarny hrabia don Vela wraca do domu po ponad dwóch latach nieobecności. Wysłany przez króla Nawarry na niebezpieczną misję ledwo uszedł z życiem. Jednak to, co zdumiewa go najbardziej to fakt, że jego brat Nagorno poślubił jego narzeczoną hrabiankę de Maestu.

Unai zwany Krakenem musi rozwiązać sprawę, której głównym wątkiem jest seria morderstw popełnianych według średniowiecznych metod. Co ciekawe zarówno sposoby zabójstw, jak i ich kolejność są ściśle powiązane z niedawno wydaną powieścią. Ktoś imituje zbrodnie popełniane setki lat temu, opisane zaś w niezwykle popularnych ostatnio "Władcach czasu".

Śledztwo przyprawia nie lada kłopotów Estibaliz, która wdaje się w niebezpieczny romans. Unai zaś, dzięki niemu dowiaduje się czegoś ważnego o swoich przodkach.

Eva Garcia tym razem połasiła się na powieść dwupłaszczyznową. Przeplatanie czasów współczesnych z XII wiekiem to naprawdę świetny zabieg, który wciąga czytelnika w świat z jednej strony kryminalny, a z drugiej historyczny. Muszę przyznać za to ogromnego plusa, bo wyszło to autorce genialnie. Druga sprawa to nawarstwienie problemów i bohaterów. Chyba po raz pierwszy czułam się... przytłoczona i momentami chciałam, by powieść już się skończyła i wyjaśniła! I nie mówię tego jako minus powieści, wręcz przeciwnie. Dostałam coś, na czym musiałam się mocno skupić, a nie lecieć strona za stroną, a w międzyczasie myśleć co przeczytam następne! Żałuję, że przygoda z Białym Miastem dobiegła końca, bo mogłabym tam spędzić dużo więcej czasu. Jedyne co mi pozostało to wspominać i iść do przodu. A Was zachęcam do przeczytania całej trylogii - koniecznie po kolei.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-03-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

Trzecia, ostatnia już część rewelacyjnej serii „Trylogia Białego Miasta, w niczym nie ustępuje swoim poprzedniczką. Wręcz przeciwnie, w moim odczuciu jest najlepsza!

Akcja powieści dzieje się w dwóch ramach czasowych. Pierwsza przenosi nas do średniowiecza, pierwszej połowy XII wieku, druga toczy się współcześnie. Ponownie spotykamy się z bohaterami z poprzednich części. Są jak starzy dobrzy znajomi.

Mamy czasy współczesne w Vitorii, profiler Unai Lopez de Ayala “Kraken” i jego przełożona, komisarz Alba, wraz z córeczką Debą, próbują stworzyć rodzinę. Zaginęły dwie dziewczynki, okoliczności ich nagłego zniknięcia są ogromną zagadką dla Alby i jej podwładnych. W tym samym czasie odbywa się spotkanie czytelnicze, anonimowego debiutu - „Władcy czasu” – którego akcja toczy się XII wieku, a jej bohaterami są przodkowie mieszkańców Vitorii. Podczas wieczoru czytelniczego zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Czy morderstwo i zaginięcie dziewczynek ma coś wspólnego z akcją powieści „Władcy czasu”? Śledztwo posuwa się bardzo mozolnie, prowadzi Krakena do wieży Nograro i jej tajemniczego właściciela.

Akcja toczy się dynamicznie, zaskakuje, a nerwowe napięcie i emocje wzrastają z przerzucanymi kartkami. Pięknie i intrygująco opowiedziana historia, z dużym wyczuciem, szczerością. Idealnie wyważona i spójna teraźniejszość z przeszłością. W tej części na plan pierwszy wysuwa się skomplikowane śledztwo, zdecydowanie mniej znajdziemy wątków z prywatnego życia bohaterów. Jednak ich życie, a właściwie toczące się śledztwo ma bardzo duży wpływ na podejmowanie trudnych decyzji i wyboru nowych dróg życiowych.

Autorka z ogromną wiedzą przenosi nas do czasów średniowiecza, oddając bardzo autentycznie klimat tych odległych czasów. Wciągające wątki kryminalne, obyczajowe, historyczne i psychologiczne – perfekcyjny sposób ich połączenia, ogromny szacunek dla autorki! Bezwzględność i okrucieństwo mordercy, który nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel.

Cała trylogia była dla mnie niesamowitą przygodą. Rewelacyjnie dopracowaną w każdym szczególe, wyważoną, intrygującą, inteligentną i bardzo emocjonalną serią. Czytanie jej było prawdziwą ucztą literacką. Niesamowita atmosfera i niepowtarzalny klimat, które udało uchwycić się autorce robią ogromne wrażenie. Aż żal, że to już koniec. Działo się oj, działo! Polecam całą serię :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ashka
Ashka
Przeczytane:2020-02-27, Przeczytałam,

W 2019 roku Vitorię podbija powieść historyczna zatytułowana „Władcy czasu”, której autor pozostaje nieznany. Wkrótce po jej opublikowaniu dochodzi do niezwykłego morderstwa – aby zabić ofiarę, sprawca użył proszku z hiszpańskiej muchy, średniowiecznego odpowiednika viagry. Dokładnie w taki sam sposób zginął jeden z bohaterów powieści.  Wkrótce okazuje się, że nie było to jedyne morderstwo wzorowane na „Władcach czasu”.
Unai López de Ayala, słynny śledczy Kraken, szybko odnajduje powiązania między prowadzonymi przed siebie śledztwami a opisaną w powieści historią hrabiego Diago Veli. Śledztwo zaprowadzi Krakena do wieży Nograro, gdzie pozna jej tajemniczego mieszkańca, dziedzica rodu. Okaże się także, iż powieść „Władcy czasu” ma znacznie więcej wspólnego z nim samym i jego przeszłością, niż mógłby się spodziewać.

„Władcy czasu” to zwieńczenie bestsellerowej Trylogii Białego Miasta. Autorka po raz kolejny zachwyciła oryginalnym pomysłem na fabułę. Powieść ta to tak naprawdę … książka w książce. Oprócz wątku fabularnego Krakena i prowadzonego przez niego śledztwa mamy tu także pełnowymiarową historię hrabiego don Veli. Akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych – z jednej strony mamy rasowy kryminał, a z drugiej dynamiczną powieść historyczną. I obie te historie niesamowicie wciągają, pozwalając także skonfrontować ze sobą teraźniejszość i przeszłość, która znacząco wpływa na prowadzone przez Krakena i jego drużynę śledztwa. Muszę jednak po cichu przyznać, że miałam wrażenie, jakby autorka skupiła się bardziej na kwestiach historycznych zamiast na wątku kryminalnym i poszczególnych aspektach śledztwa.


O ile dwa pierwsze tomy trylogii porwały mnie kompletnie, tak podczas lektury „Władców czasu” czułam niedosyt charakterystycznego dla „Ciszy Białego Miasta” i „Rytuałów wody” dramatyzmu i napięcia. Choć i tu autorka zaskakiwała mnie nie raz, brakowało mi takiego porządnego zwrotu akcji który kompletnie wywróciłby do góry nogami moje założenia.  Nie mniej jednak ta książka to i tak prawdziwa czytelnicza uczta, więc moje powyższe małe osobiste zastrzeżenia nie wpływają na moją jej pozytywną ocenę.


Przywiązałam się do tych wspaniale skonstruowanych i jakże żywych bohaterów i po doczytaniu ostatnich stron i zamknięciu książki aż smutno mi się zrobiło, że nie spotkam ich w kolejnym tomie. Jestem pewna, iż pozostaną w mej pamięci na długo. Dla niezdecydowanych muszę powtórzyć raz jeszcze: jeśli szukacie kryminału z najwyższej półki, przy którego lekturze przepadniecie na długie godziny, to zdecydowanie polecam Trylogię Białego Miasta.

Link do opinii

Władcy czasu to trzecia, ostatnia już część Trylogii Białego Miasta. Po ogromnym powodzeniu dwóch poprzednich części, trzecia jest mistrzostwem, najwyższym kunsztem Eve de Urturi. Ta lektura jest również przepełniona baskijskim klimatem i atmosferą obecnej Vitorii, ale odczuwa się również ducha czasu z dwunastego wieku.

Cała fabuła dzieje się na dwóch biegunach czasowych, obecnie oraz w XII stuleciu. Zaszłe wydarzenia były inspiracją dla nieznanego autora do napisania powieści historycznej Władcy czasu. Powieść zdobywa wielkie uznanie i wchodzi na listę bestsellerów. We współczesnej Vitorii popełniane są zbrodnie, które są opisane w powieści, a które jednocześnie miały miejsce w średniowiecznej Vitorii. Schemat zbrodni jest identyczny: ofiara otruta proszkiem z hiszpańskiej muchy, kolejne ofiary zamurowane zostały żywcem, a następna zatopiona w beczce ze zwierzętami. Każda morderstwo ma swoją określoną symbolikę, której rozszyfrowaniem zajmuje się oczywiście najlepszy profiler Kraken. Prowadzone dochodzenie doprowadzi policjanta do wieży Nograro, zamieszkałej przez dziedzica rodu. A na dodatek Estíbaliz zakocha się w podejrzanym, który cierpi na rozdwojenie jaźni. Czy górę wezmą emocje czy wykonywanie obowiązków przez stróżów prawa? Gdzie są granice i kto je wyznacza, czy można je bezkarnie przekraczać?

Eva Garcia stanęła na wyżynach światowego pisarstwa i jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę. Trudno jest ją doścignąć, nawet myślę, że to prawie niemożliwe. Świetna i spójna kompozycja, przemyślana w każdym detalu, znakomity i efektowny pomysł na fabułę, zasługujący na wielki ukłon. Autorka miota czytelnikiem od pierwszych stron, prowokuje, zmusza do ciągłego gonienia. Wydawać się może, że zabójcą może być prawie każdy, kto pojawia się blisko dochodzenia. Jednak niespodziewanie pojawiają się nowe wątki i okoliczności, które burzą nasz porządek i utarty szlak dochodzenia do sprawcy, i znów jesteśmy na samych początku drogi. Oczywiście, że typowałam zabójcę, ale w miarę mijania kolejnych stron moje typy ewaluowały, zresztą jak cała fabuła. Nie łatwo w natłoku tajemnych wydarzeń odkryć sprawcę. Autorka czyniła wszystko, aby nie był znany do końca lektury. I udało się, ostatnie wytchnienia tej powieści są niesamowite, emocje sięgają zenitu i nie sposób nad nimi zapanować. Trzeba być nie lada wytrawnym graczem, aby nie dać się zmanipulować i zachować resztki zdrowego rozsądku. Znakomita i ekscytująca. Trącająca o najwyższe wcielenie skrajnych i wyczerpujących emocji. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę, wręcz przeciwnie, z każdą stroną przyśpiesza coraz bardziej, nie sposób wyobrazić sobie, jaki będzie finał tej jazdy. Strach się bać.

Perfekcyjnie ukształtowani bohaterowie, każdy jest nieodzownym elementem całego pomysłu, brak któregokolwiek z nich odczuwałoby się od razu. Każdy wnosi cegiełkę do powieści i z tego został zbudowany mur oddzielający tę współczesną Vitorię od tej nam nieznanej, średniowiecznej. Powieść prowokuje czytelnika do uzewnętrzniania swoich wrażeń, z nimi nie sposób borykać się samemu, je trzeba wyrzucić i pozwolić swojemu umysłowi na chwilowe wytchnienie.

Nie pamiętam tak dobrej i ekscytującej lektury, cały cykl to arcydzieło w każdym elemencie. Fabuła, bohaterowie, baskijski klimat i atmosfera, zbrodnia i kara, walka i troska o rodzinę, i oczywiście miłość. Czy jeszcze czegoś tutaj zabrakło? Chyba tylko chwili spokoju, aby spokojnie tropić mordercę i wniknąć w jego zbrodniczy umysł, i spróbować odpowiedzieć na pytanie: dlaczego posunął się do tak okrutnych zbrodni, czym się tak zafascynował, że chciał zostać niezapomniany, jakie motywy i pobudki nim kierowały?

Ta powieść rozbudza apetyt, który rośnie w miarę czytania. I o dziwo, nic nie wskazuje na to, aby zostać poskromiony. Jestem pewna, że ten cykl podbije serca czytelników na całym świecie, nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej.

Ostrzegam, nie odłożycie, zanim nie poznacie zakończenia!

Link do opinii

Co to była za seria, aż mi smutno, że już więcej nie
spotkam się z bohaterami książek Pani Evy Garcias Sáenz de Urturi. Oj
bardzo się z nimi polubiłam, byłam z nimi przez prawie 1800 stron i
będzie mi brakować Trylogii Białego Miasta! Wszyscy bohaterowie,
szczególnie Ci główni zdecydowanie nie dali się nie polubić.
Szczególnie Kraken i Alba, których początki zapowiadały się zupełnie
inaczej! Trzecia część i zakończenie zdecydowanie jest tak samo dobre
i godne polecenia, jak dwie poprzednie części. Ten kryminał ma swój
unikatowy i wyjątkowy klimat! Całe miasteczko Vitoria to tak
przepięknie miejsce, że sami zobaczycie z jaką lekkością i
przyjemnością czyta się te książki.

Ta część już mocno się zaczyna! Na początku mamy podejrzane zaginięcie
dwóch sióstr, morderstwo mężczyzny, kilka napaści, a wszystko dzieje
się podczas promocji i rosnącej popularności pewnej książki. Książka,
która ukazała się w miasteczku napisana została przez Anonima.
Niestety wydarzenia z jej są przez kogoś odwzorowywane w
rzeczywistości. Zaczyna się walka z czasem! Wszystko oczywiście
nawiązuje do pewnych wydarzeń z XII wieku, które miały miejsce w tej
małej mieścinie. Uwielbiam to w książkach autorki! Świetnie łączy
tajną przeszłość z rzeczywistością i współczesnymi wydarzeniami. Tutaj
również będzie sporo o naszych głównych bohaterach, a koniec serii
może nie jedną osobę zaskoczyć. Zdecydowanie jak planujecie zacząć ją
czytać (a mam nadzieję, że planujecie!) to kupujcie od razu trzy
części! Warto!

Link do opinii

Władcy czasu

Eva Garcia Saenz de Urturi hiszpańska pisarka która dała się poznać polskiemu czytelnikowi jako autorka thrillera kryminalnego "Cisza białego miasta" i "Rytuały wody". 

"Władcy czasu" to ostatnia część trylogii. Myślę że czytelnicy docenili nie tylko wciągającą fabułę, ale też ogromny profesjonalizm autorki, która na potrzeby trylogii Białego Miasta ukończyła kurs kryminologii i medycyny sądowej. Również wiedza historyczna na temat Vitorii i okolic zasługuje na szacunek. Historia wtapia się w fabułę i ma się wrażenie, że w zabytkowych budynkach mieszka duch przeszłości który jest wszechobecny w całej powieści. 

Ta ostatnia część podobała mi się najbardziej. Akcja rozgrywa się w dwóch nurtach czasowych, współcześnie i w roku 1192.

Rok 2019 - nieznany autor wydaje książkę pt. Władcy czasu. Jej akcja osadzona jest w dwunastowiecznej Vitorii. Książka staje się nie tylko bestsellerem, ale również natchnieniem dla seryjnego mordercy, który zaczyna popełniać zbrodnie imitując te opisane w powieści. Kraken jak zawsze nie ma łatwego zadania, ale każdy najdrobniejszy ślad przybliża go do rozwiązania zagadki. Dodatkowo musi zadbać o bezpieczeństwo swoich bliskich. 

Nie będę ukrywać, że jestem ogromną fanką pani Saenz de Urturi. Mało który pisarz skłania mnie do wertowania internetu w celu spraedzenia informacji i fotografii miejsc opisywanych w książce. (kto jeszcze tego nie robił, polecam - starówka Vitorii jest bardzo ładna). Zgadzam się z wszystkimi pochlebnymi recenzjami. Dynamiczna, ciekawa akcja, wyraziści konsekwentni bohaterowie, niepowtarzalny klimat. Śledztwo jest prowadzone logicznie (bez skrótów myślowych i dowodów z rękawa,jak to bywa w niektórych kryminałach) Również objętość książki mi nie przeszkadzała, jedyne co było za długie to nazwiska ;) ale z czasem się do nich przyzwyczaiłam. 

Okładka - współgra z całą serią

Treść - 10

Klimat - 10

Długość - 10 

Zakończenie - 10 

Całokształt 10/10

Pozostaje mi podziękować wydawnictwu Muza za egzemplarz do recenzji i życzyć wszystkim ciekawej lektury. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2020-02-16, Ocena: 6, Chcę przeczytać, 26 książek 2020,

 "WŁADCY CZASU" - pod tym niezwykle intrygującym tytułem kryje się najnowsza i zarazem trzecia odsłona porywającego cyklu kryminalnego Evy Garcíí Sáenz de Urturi pt. "Trylogia Białego Miasta". Cyklu, przedstawiającego sobą barwne losy hiszpańskiego, policyjnego profilera - Unaia Lópeza de Ayali (zwanego "Krakenem"), który to zmaga się z kolejnymi skomplikowanymi sprawami, jakie dotykają mieszkańców urokliwej, baskijskiej Vitorii. Książka ta - będąca zarazem zwieńczeniem całej trylogii, ukazała się nakładem wydawnictwa Muza!

 Jak słowo się rzekło, fabuła książki przenosi nas swoimi stronami raz jeszcze do współczesnej Vitorii. Tam oto pewien nieznany z nazwiska, a ukrywający się pod pseudonimem "Diego Veilaz" autor, wydaje powieść historyczną pt. "Władcy czasu"... I nie było by w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, iż wkrótce zostają popełnione morderstwa wzorowane na opisanych w książce sposobach - m.in. zatruciu, zamurowaniu żywcem czy też utopieniu w rzece w beczce. Komisarz Unai staje więc oto przed nie lada wyzwaniem, jakim to jest wytropienie sprawcy ów zabójstw, co zaprowadzi go do pewnej dawnej posiadłości. Co więcej, bardzo szybko odkryje też to, że fabuła powieści tajemniczego autora, wiąże się z jego przeszłością...

 Najnowsza odsłona bestsellerowego cyklu hiszpańskiej autorki, oferuje nam kolejny raz wspaniałą sposobność spotkania z klimatycznym kryminałem z elementami thrillera. Spotkania, które porywa nas swoją fabularną intrygą, oczarowuje niepowtarzalnym, baskijskim klimatem, jak i też wielce porusza emocjami, jakie przychodzi nam tu uświadczyć. W mej ocenie jest to najlepsza, ale też i zarazem najbardziej mroczna odsłona tego cyklu, co wiąże się zarówno z samym nowym śledztwem "Krakena", co i kwestią rozwikłania wszelkich rozpoczętych i niewyjaśnionych wątków z dwóch poprzednich części tej powieściowej sagi. I w mej ocenie to właśnie te dwa elementy sprawiają, że książka ta jest tak dobrą i intrygującą...

 Fabuła opowieści przyjmuje tym razem bardzo zaskakującą formę, gdyż oto mamy tu de facto dwie uzupełniające się relacje - pierwszą, teraźniejszą i ukazującą śledcze postępy głównego bohatera..., jak i też drugą, zatopioną w średniowiecznych i zarazem literackich realiach, które wiążą się w wydarzeniami opisanymi w dziele tajemniczego pisarza. I muszę przyznać, że dawno już nie spotkałam się z tak spójną, ale i zarazem odważną próbą połączenia dwóch tak różnych światów i literackich planów, jak ta w wydaniu hiszpańskiej autorki. To książka o dwóch obliczach, ale też i wypełniona wartką akcją, kilkoma bardzo mrocznymi scenami przemocy oraz pobocznymi wątkami - m.in. natury obyczajowej. Całość wieńczy zaś wspaniały i absolutnie nieprzewidywalny finał!

 Tradycyjnie też zachwycają nas tu dwa kluczowe elementy - kreacje bohaterów, jak i obraz miejsca akcji tej opowieści. Co do postaci, to naturalnie najważniejszą jest osoba naszego policyjnego profilera, który nadal ujmuje nas swoim ekscentrycznym sposobem bycia, ale też i w jeszcze większym stopniu ukazuje to, jak wspaniałym jest śledczym. Tym razem jego osobiste perypetie - choć tych także tu nie brakuje, wydają się schodzić jednak na drugi plan, względem śledczego wyzwania, jakie przez nim staje. Oczywiście, spotkamy tu wielu innych znanych nam już bohaterów z drugiego planu - na czele z zawodową partnerką "Krakena" - Esti, czy też komisarz Albą, które to także wnoszą wiele dobrego do tej opowieści.

 Jeszcze większe wrażenie wywiera na nas obraz tej literackiej rzeczywistości, czyli współczesnej Vitorii i całego Kraju Basków, jak i też tej odległej, średniowiecznej Hiszpanii. W obu przypadkach jest niezwykle barwnie, ciekawie i klimatycznie, dzięki czemu też możemy poczuć ducha i kulturę tego zakątka Europy. I tak, jak miało to miejsce w przypadku dwóch poprzednich tomów cyklu, tak i tym razem mamy przyjemność zachwycać się tu zarówno opisami niezwykłych krajobrazów, architektury i codzienności życia mieszkańców tych stron..., ale też i tym razem odkrywać barwną historię Vitorii, która okazuje się niezwykle intrygującą i mroczną...

 Za każdym, gdy tylko miałam przyjemność zasiąść do lektury której z części tej trylogii, nie mogłam nie wyjść z podziwu pod względem ukazania współczesnego kryminału w zupełnie innym sposób, aniżeli ten znany nam z dzieł polskich, skandynawskich, czy też amerykańskich autorów. Jak się bowiem okazuje, hiszpański kryminał bazuje nie tyleż na efektowności i spektakularności, ileż na emocjach, metafizyce i wejrzeniu w najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Tak było w przypadkach dwóch poprzednich tomów i tak jest i teraz, gdy oto dotykamy ludzkiego zła i szaleństwa, w najczystszej postaci. I dla mnie właśnie ten aspekt czyni tę trylogię tak dobrą i wyróżniającą się na tle współczesnego kryminału.

 Spotkanie z powieścią "Władcy czasu", to gwarancja wielkich emocji, wspaniałej rozrywki i intelektualnej uczty na najwyższym poziomie. To znakomity scenariusz, wyraziste postacie i niepowtarzalny klimat, któremu nie sposób się oprzeć. I owszem, żal nam że to już koniec..., ale mam wielką nadzieję, że wkrótce będziemy mogli poznać w naszym kraju kolejne dzieła Evy Garcíí Sáenz de Urturi. Tymczasem gorąco zachęcam i polecam sięgnięcie po ten tytuł, który oceniam bardzo wysoko!

Link do opinii

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

''Władcy czasu'' autorstwa Pani Evy García Sáenz de Urturi jest ostatnią częścią Cyklu: Trylogia Białego Miasta (tom 3), którą mogę z największą przyjemnością zaliczyć na obecną chwilę do najlepiej mi się czytającą części tej powieści.

Wydarzenia opisywane przez autorkę toczyły się na przełomie dwóch odległych od siebie odstępach czasowych: Vitoria, rok 2019, Vitoria, rok 1192.

W tej części cyklu trylogii ujęła mnie jeszcze mocniej praca zawodowa Krakena, któremu to nie zabrakło, mocnych wrażeń wykonując ją z ogromnym zaangażowaniem.

Autorka zadbała o to, aby każdy skonstruowany przez nią wątek w rozdziałach był pomysłowo w nich rozwinięty.

Muszę jedynie podkreślić, że co poniektórzy występujący w tej części cyklu bohaterowie drugoplanowi byli, myślami gdzieś bardzo daleko zachowując dystans nawet do samych siebie.

Ogromnym wyzwaniem dla autora jest stworzenie powieści o tematyce kryminalnej, dobranie w nim odpowiedniego klimatu, który skłoni, Czytelnika do pomyślenia kim jest ten właściwy zabójca, dla którego życie ludzkie nie ma żadnej wartości.

Atutem tej powieści jest to, że autorka doskonale stosuje słownictwo psychologiczne oraz to, że ma ona ogromny szacunek dla swoich Czytelników dzieląc się swoimi uwagi po napisaniu całości tej powieści.

Wydawnictwu Muza dziękuje za podarowanie mi przedpremierowego egzemplarza powieści autorstwa Pani Evy García Sáenz de Urturi pt. ''Władcy czasu'' Cyklu: Trylogia Białego Miasta (tom 3).

Polecam przeczytać tę powieść.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2020-05-10, Ocena: 4, Przeczytałam,

"Lepiej nie prosić o pomoc diabła,
bo w końcu zawlecze cię do swojego kotła."

Po spotkaniu z pierwszym tomem ("Cisza białego miasta"), którym byłam oczarowana, i drugim ("Rytuały wody"), który sprawił mi wiele przyjemności, liczyłam, że podobne miłe wrażenia powstaną podczas poznawania trzeciego. Niestety, nie wszystko poszło w taki sposób, jak zakładałam i wyczekiwałam. Zawiodłam się na lekturze, ale też nie mogę powiedzieć, że była zła. Po prostu, książka nie poszła tropem poprzednich odsłon serii, otrzymałam coś innego, mniej barwnego, zarówno od strony postaci, intrygi, jak i baskijskich klimatów. Wcześniej zakochałam się w akcentach celtyckich legend, dawnej kultury, dziedzictwa społecznego, a we "Władcach czasu" próżno tego szukać. Owszem, powieść nawiązywała do przeszłości, z końca dwunastego wieku, ale to już nie ten porywający wydźwięk. Tym niemniej, książkę dobrze się czyta, przyjemna naprzemienna narracja i ciekawa zagadka detektywistyczna.

Składała się z dwóch komponentów połączonych wybranymi akcentami i nawiązaniami. Jeden to dość przeciętna średniowieczna opowieść, drugi to zajmująca kryminalna historia dziejącą się obecnie. Analogie do współczesnych wydarzeń wydawały się silne i znaczące, lecz jakby stworzone pod presją konieczności dopasowania i zespolenia. Nie można jednak odmówić mnogości przygód i tajemnic, które oplatały losy licznych postaci. Kilka rozwiązań okazało się zaskakujących, przynajmniej mnie nie udało się szybko trafić na właściwe tropy. Angażowały mnie wstawki dotyczące profilowania psychopatycznych umysłów, poszukiwania alternatywnych wyjaśnień, tworzenia ciągu przypuszczeń i domysłów. Uznałam je za mocne strony powieści, chętnie wdawałam się w rozważania, przyciągała mnie tematyka i jej niejednoznaczność.

Fabułę oparto na ciekawym pomyśle, powieść historyczna, która natychmiast znajduje uznanie czytelników, lecz nikt nie wie, kto jest jej autorem, nawet wydawnictwo, które ją opublikowało. Szybko okazuje się, że książka staje się się wzorcem do osobliwych zbrodni. Ktoś morduje według średniowiecznego modus operandi, jak zamurowanie żywcem, otrucie kantarydyną, utopienie w beczce wraz ze zwierzętami. Prowadzący dochodzenie, Kraken, Estibaliz i Alba, dysponują małą ilością śladów fizycznych, brakuje wyraźnych motywów zbrodni. Ale to nie koniec problemów, dochodzą nowe aspekty wystawiające śledczych na śmiertelne niebezpieczeństwo. Kto kryje się za cierpieniem innych, wachlarzem sekretów, zadziwiającym zbiegiem okoliczności? Co przemilczają mieszkańcy małej i uroczej Vitorii? W jaki sposób dotrzeć do prawdy zagrzebanej pod kamieniami i wiekami historii? 

Bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-04-07, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020,

Władcy czasu to trzecia części „Trylogii białego miasta”, thrillera historyczno-kryminalnego, którego fabuła dzieje się współcześnie oraz w średniowiecznej Vitorii.

Jest rok 2019, nieznany autor publikuje powieść historyczną opartą na kronice opowiadającej losy hrabiego don Veli. Dziwnym zbiegiem okoliczności dochodzi do niewyjaśnionych morderstw, które swoje pierwowzory miały właśnie w średniowieczu, kiedy hrabia don Vela powrócił do Vitorii z niebezpiecznej misji. Policja stara się znaleźć sprawcę zagadkowych morderstw i nie tylko udowodnić winę, ale również odnaleźć autora książki „Władcy czasu”, która prawie natychmiast po wydaniu staje się bestsellerem. Śledztwo prowadzi do wieży Nagraro, miejsca od wielu pokoleń zamieszkałego przez pierwotnego dziedzica rodu. Czy potomek hrabiego don Veli jest autorem książki? Czy tajemniczy mieszkaniec wieży byłby zdolny do dokonania morderstw odwzorowanych na tych, jakich kiedyś dokonali jego przodkowie?

Przyznam szczerze, że nie czytałam wcześniejszych dwóch części „Trylogii Białego Miasta”, ale ta ostatnia zaintrygowała mnie na tyle, że chyba uzupełnię swoją ciekawość i sięgnę po wcześniejsze publikacje.

Autorka zabiera czytelników w dwa światy, w świat współczesny (rok 2019) z mocną stroną kryminalną zaczynającą się zagadkową śmiercią bogatego przedsiębiorcy oraz zbrodni dokonanych z wyjątkowych okrucieństwem i również wyjątkowym sprytem zbrodniarza, oraz w świat historii, świat średniowiecza (od roku 1192) z akcentem na losy hrabiego Diago Veli.

Od początku czytelnik zaintrygowany jest wydarzeniami, zbyt podobnymi do siebie, a jednocześnie zbyt nieprawdopodobnymi. Czy wydarzenia mające miejsca w średniowieczu mają coś wspólnego z wydarzeniami mającymi miejsce we współczesności? Czy ktoś zaczyna zabijać na średniowieczną modłę?

Ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej, nie czytałam dwóch poprzednich części, dlatego troszeczkę czułam się zagubiona w fabule współczesnej, ale nie przeszkodziło mi to w czytaniu i wciągnięciu się w obie historie na całego.

Doskonale przedstawiona w powieści postać dwuosobowości jednego z bohaterów, momentami szokuje, a momentami wzbudza litość. Choroby psychiczne od lat są zagadką ludzkości, którą nawet naukowcy wyspecjalizowani w tej dziedzinie nie zawsze są w stanie wytłumaczyć. Postać jednego z bohaterów wydaje się początkowo psychopatą walczącym nie tylko ze swoim alter ego, ale walczącym z chorymi urojeniami władzy.

Myślę, że ciekawym zabiegiem literackim jest w tym kryminale postać policjanta będącego zarazem profilerem. Postać dość kontrowersyjna, chociaż wzbudzająca wiele pozytywnych emocji.

Patrząc na dwóch głównych bohaterów – hrabiego Diago Vela i na Krakena, czytelnik może zauważyć wiele łączących ich cech. Obaj bowiem są mężczyznami zdolnymi poświęcić wiele dla sprawy, którą się zajmują, a z drugiej strony są bardzo rodzinnymi postaciami.

Przeplatające się ze sobą historie są zarówno bardzo dramatyczne jak i niesamowicie intrygujące. Czytelnik tak właściwie nie ma czasu na nudę, bo ciągle coś się dzieje. Mamy kilka trupów, a ślady prowadzące do wyjaśnienia tych tajemniczych mordów, często zmieniają kierunek, pozostawiając wielką niewiadomą.

Myślę, że wielu czytelników będzie zaskoczonych zakończeniem śledztwa.

Polecam tę książkę zarówno miłośnikom tajemniczych historii jak i czytelnikom preferującym dobry kryminał. Mamy w tej powieści jednak o wiele więcej, ciekawe wątki romansu i dramatu, jak również sporą dawkę powieści obyczajowej. Jeżeli ktoś czytał dwie wcześniejsze części, tego z pewnością nie trzeba namawiać do sięgnięcia po tę ostatnią, ale jeżeli ktoś tak jak ja nie miał okazji wcześniej poznać współczesnych bohaterów tej lektury, to z pewnością po przeczytaniu „Władcy czasu” nie zawaha się przed sięgnięciem po „Ciszę białego miasta” i „Rytuały wody”.

Połączenie ciekawych osobowości bohaterów, z interesująca fabułą, daleką historią i ciekawymi dialogami, to jest coś co lubię.

 

 

Link do opinii

Mieszkańcami Vitori wstrząsają brutalne zbrodnie, wzorowane na fabule średniowiecznej powieści. Kim jest zabójca? I dlaczego w taki sposób odnosi się do popularnej książki?

Nadszedł ten smutny moment pożegnania. „Władcy czasu” to już ostatnia część zachwycającej kryminalnej trylogii, której akcja osadzona została w klimatycznym hiszpańskim miasteczku. Niezwykła atmosfera tego miejsca, ulice, na których dobro walczyło ze złem, zabytki i tradycje- te elementy nie tylko wzbogaciły akcję każdej z trzech części, ale także pozwoliły czytelnikowi poznać te miejsca, przywiązać do nich i poczuć jak u siebie. Poprzez te miejsca przeszłość łączyła się z czasami współczesnymi, a autorka lawirowała między nimi w niezwykły sposób.

Tej przeszłości szczególnie dużo pojawiło się w najnowszej powieści Evy Garcii Saenz de Urturi. Autorka sięgnęła do czasów bardzo odległych, oferując czytelnikowi dwie historie, wzajemnie się przeplatające i pięknie połączone, a jednak w wielu miejscach zupełnie odrębne, a przez to jeszcze ciekawsze. Bardzo lubię taki zabieg, zwłaszcza, kiedy opowieści zostają przedstawione tak, jak w tej książce. Niewielkimi fragmentami, z zachowaniem pewnych tajemnic. Podczas lektury nie potrafiłabym wskazać, która historia podobała mi się bardziej. Obydwie były fantastyczne.

Kolejna część trylogii to także powrót do lubianych bohaterów i możliwość przekonania się, co zmieniło się z czasem w ich życiu i jak to na nich wpłynęło. Postacie występujące u Evy Garcii Saenz de Urturi są szczególnie wyraziste i charyzmatyczne. Podejmowane przez nich decyzje, igranie z losem, przeszłość odbijająca się w ich działaniach to tylko część elementów charakterystycznych dla tego niezwykłego zespołu śledczych. Zaskakiwali mnie raz za razem. Inteligencją, doświadczeniem, poświęceniem. Będzie mi ich bardzo brakowało.

„Władcy czasu” to również kolejna błyskotliwa zagadka kryminalna. Autorka przyzwyczaiła mnie już do tego, że świetnie odnajduje się w świecie skomplikowanych zbrodni, które pozwalają jej manipulować zarówno detektywami, jak i czytelnikami. W jej książkach te zbrodnie są bardzo mroczne, w dużej mierze bazujące na emocjach zabójców, a przez to jeszcze straszniejsze. Nie jest łatwo przewidzieć, jak może zachować się człowiek kierowany uczuciami, przez co pochwycenie winnych staje się bardzo trudne. W najnowszej powieści autorka pozwala sobie na zmiany kierunku akcji, nowe wątki, kolejne ofiary. A przy tym sporo miejsca poświęca również życiu prywatnemu bohaterów, dzięki czemu całość jest nie tylko interesująca, ale kompletna.

“Władcy czasu” to ostatnia część trylogii Cisza białego miasta. Ta kryminalna seria zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a połączenie zadziwiających zbrodni, intrygujących śledczych, tradycji i kultury wciąż i wciąż urzekało na nowo. Nie da się ukryć, że autorka włożyła mnóstwo pracy w powstanie tych historii, widać to na każdym etapie lektury. Chciałabym, by każda powieść kryminalna niosła ze sobą tyle emocji i refleksji oraz pozwalała tak bardzo ponieść się wyobraźni. Ta seria wprowadza powiew świeżości na kryminalny rynek i mogłaby stać się inspiracją dla innych twórców. Serdecznie polecam Wam całość.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Angela1990
Angela1990
Przeczytane:2020-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2020, 26 książek 2020,

Kraken, trzeci i ostatni raz, musi stanąć na wysokości zadania i rozwiązać zagadkę zabójstw, które łączą się z poczytną powieścią historyczną "Władcy czasu". Jednocześnie, oprócz mieszkańców Victorii, musi ocalić również swoją rodzinę i samego siebie. 
"Władcy czasu" to ostatnia część trylogii Białego miasta. Jako czytelnik chciałam ją przeczytać, a jednocześnie nie chciałam żeby się kończyła. Tym razem wydarzenia z roku 1192 przeplatają się z aktualnymi, autorka stale przenosi czytelników pomiędzy dwoma historiami, które ostatecznie łączą się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Historia miasteczka znowu wpływa na sposób działania tajemniczego sprawcy, który morduje wg bestsellerowej książki nieznanego autora. Kolejny raz pojawiają się oprócz Krakena ulubione postaci z nim związane - Esti, Alba, jego dziadek i brat oraz bracia Zarate. Niewiele można powiedzieć, żeby nie zdradzić zbyt wiele - tę historię po prostu trzeba poznać. Gwarantuję, że fani poprzednich dwóch książek nie poczują się zawiedzeni, bo autorka po raz kolejny wciąga nas w historię Victorii, a czytelnikom nie pozostaje nic innego, jak tylko wejść w ten przepiękny krajobraz, poruszać się tymi samymi uliczkami co Unai i razem z nim rozwiązywać zagadkę kolejnych morderstw. Jednocześnie finał łączy wątki wszystkich części cyklu, co usatysfakcjonuje wszystkich fanów trylogii.
Niewątpliwie jest to najlepsza seria książek ostatnich lat i od samego początku rodzi ogromne emocje w czytelnikach. Choć hiszpańskie słońce towarzyszyło nam tylko w pierwszej części, a w dwóch kolejnych raczej mieliśmy do czynienia z jesiennymi chłodami Hiszpanii, to stałe napięcie powoduje w czytelnikach wypieki na twarzy. Mogłabym rozpływać się jeszcze długo w zachwytach, ale po co, skoro możecie sami przeczytać tę trylogię i ocenić ;) 

Link do opinii

Jak na wzrokowca i kobietę przystało nie powiem, ale odkąd zobaczyłam okładkę z fioletowymi wstawkami - oczy mi się zaświeciły. No, ale nie oceniajmy książki po okładce.

 

Nie wiem, czy mogę, tak stwierdzić, ale w mojej ocenie jest to najlepsza z tych trzech części. Bardzo podobało mi się skakanie w czasie, co bardzo fajnie połączyło mimo wszystko książkę w całość.

 

Oczywiście Kraken głównie robi robotę jak dla mnie w tej książce. Jego zamiłowanie do wykonywanej pracy. Opisywany przez autorkę otaczający świat z niezwykłą dbałością o szczegóły. Czytasz i wydaje Ci się, że też tam jesteś!

 

Momentami czytając czułam się, jakbym miała swojego prywatnego przewodnika kim byłaby Eva Garcia Saenz de Urturi. Są to znane autorce rejony. Nie byłam nigdy w Hiszpanii, ale dzięki tej historii mogę powiedzieć, że znam te zaułki.

 

Czytałam już masę kryminałów i mam niemałe porównanie do innych pozycji. Mogę śmiało powiedzieć, że to właśnie było to! Urturi kupiła mnie w 100%. Nie miałam momentu rozczarowania, ani chwil, gdzie wiedziałam jak to się skończy. Do ostatnich stron pozostałam w tej słodkiej niewiedzy, która jak dla mnie jest na wagę złota w tym gatunku.

 

Bardzo książkowo polecam! Zapoznanie się z tą historią to czysta przyjemność i wielka szkoda, że to już koniec.

 

Dziękuję Wydawnictwu Muza, za udostępnienie i możliwość zapoznania się z całą trylogią przed premierą :)

Link do opinii
Inne książki autora
Rytuały wody
Eva Garcia Saenz De Urturi0
Okładka ksiązki - Rytuały wody

Kontynuacja thrillera kryminalnego roku 2019 - "Cisza białego miasta" Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się...

Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz De Urturi0
Okładka ksiązki - Cisza białego miasta

Pierwsza część fenomenalnej „Trylogii Białego Miasta”, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji. Mieszkańcami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Dzieci żółtej gwiazdy
Mario Escobar;
Dzieci żółtej gwiazdy
Polscy szpiedzy 2
Sławomir Koper
Polscy szpiedzy 2
Kieszonkowiec
Fuminori Nakamura
Kieszonkowiec
Obserwatorka
Alicja Sinicka
Obserwatorka
Pokaż wszystkie recenzje